Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

ChrissXReznerSum

Dołączył/a:

  • 49 wpisów
  • 321 komentarzy
  • 2 obserwujących

Sum

w Dyskusje

85piorunów

Eliminator Mitów #3: Czy drogie obrazy są malowane w celu wyłudzenia VAT?

W niniejszym wpisie pragnę odnieść się do intrygującej teorii spiskowej, z którą spotkałem się nie tylko na Hejto. Została ona przedstawiona w zamieszczonym zrzucie ekranu.

W rzeczywistości rzeczoznawca nie wyceni nowego obrazu na kilka milionów bez gruntownej wiedzy na temat artysty oraz jego twórczości. Nawet w przypadku, gdyby był on podstawiony (co sugeruje autor), taka wycena nie znajdzie uznania, a żadne muzeum nie zdecyduje się na zakup dzieła za kilkadziesiąt milionów. Warto również podkreślić, że tego rodzaju proceder jest przestępstwem, które miało miejsce w przeszłości. Historia zna przypadki zawyżania wycen znanych obrazów, w których „darczyńcy” zobowiązani byli do zwrotu określonych kwot, grożąc im długie lata więzienia. Przykładem mogą być sytuacje w Polsce z dziełami Kisielewskiego. Tego typu działania stanowią poważne wykroczenie związane z wyłudzeniem VAT.

Odnośnie obrazu Barnetta Newmana „Ornament VI”, który został podany jako przykład w tej teorii, warto zauważyć, że namalowany w 1953 roku przeszedł przez ręce wielu właścicieli. Jego wartość zaczęła wzrastać dopiero około pięćdziesięciu lat po jego powstaniu. Wartość dzieł sztuki, w tym również tego obrazu, zmienia się w czasie – rośnie lub spada w zależności od wielu czynników, takich jak pożądanie, rzadkość oraz kariera artysty. Ceny sztuki ewoluują na aukcjach z każdą sprzedażą, a ich wzrost lub spadek jest procesem stopniowym.

Autor teorii zakłada, że ktoś zlecił namalowanie tego obrazu i zapłacił za niego 25 tysięcy. Jednakże, biorąc pod uwagę, że obraz przez lata trafiał w różne ręce i był sprzedawany za niższe kwoty, burzy to narrację o jego sztucznym wzroście wartości i ewentualnym zwrocie z podatku. W chwili namalowania mógł być wart jedynie kilka dolarów, a każda jego sprzedaż na aukcji była obciążona podatkiem.

Czy oszustwa związane z wycenami zdarzają się w świecie sztuki? Oczywiście, jednak nie w takiej skali, jak to jest opisane w tej teorii. Najczęściej dotyczą one zawyżania cen dzieł, które już osiągnęły znaczną wartość. Jak już wspomniałem, są to przestępstwa, za które wiele muzeów na całym świecie miało poważne problemy.

Świat sztuki rządzi się dużą spekulacją, ponieważ jego ocena jest subiektywna. Doświadczenie związane z obcowaniem ze sztuką również jest subiektywne, co utrudnia obiektywną ocenę jej wartości. Więc gdyby teoria, była prawdziwa, łatwa i bezpieczna, to obserwowalibyśmy wysyp obrazów, które mają 5 lat nie 50, wycenianych na takie kwoty.

Warto dodać, że wielu z tych artystów, nawet setki lat po swojej śmierci, pozostaje niedocenianych, aż do momentu, gdy ktoś odnajduje ich dzieła na strychu, wystawia je na aukcję, a ich wartość eksploduje.

Mam nadzieję, że powyższy tekst był wyczerpujący i zdołał wzbudzić Wasze zainteresowanie.

 

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Hydepark

111piorunów

Za dziecka starsi powtarzali „jeszcze zatesknisz za szkola jak pojdziesz do pracy!”. Nigdy, ani przez sekunde nie zatesknilem, 100x bardziej wole pracowac. A wy?

Wolales szkole czy wolisz prace?

  • szkola17%
  • praca65%
  • wole byc bezrobotny i bezdomny19%

912 głosów

Osobistość2piorunów

@bartek555 szczerze to mi wszędzie było dobrze, zwłaszcza liceum z internatem wspominam za⁎⁎⁎⁎scie, ale jednak wolność wyboru tego co robię (właśnie niedawno rzuciłem papierami i zaczynam w nowej robocie w listopadzie) jest lepsza. Do tego robotę mam taką, że w sumie sam decyduje co robię

Sum1piorunów

@bartek555 myśląc o czasie wolnym to szkoła wygrywa ale wolę pracę bo z niej mam hajs na życie i realizację zachcianek i marzeń

Pokaż więcej komentarzy (109)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

Jak to szlo?
"Wykopowicze to świadomi użytkownicy nie dają sobie wcisnąć kitu"?
Z allegro taka polska firma, jak z buddy wiezien polityczny XD

Sum12piorunów

Szala przelałaby się, gdyby dowiedzieli się, że właścicielem Żywca jest Heineken.

Fanatyk6piorunów

@maks_kow kurde, zawsze wiedziałem że to już nie Polski kapitał, ale nigdy tak naprawdę nie sprawdzałem jak to było.
Właśnie przeczytałem, że Allegro było Polskie (choć i tak pomysłodawcą był Holender) jedynie przez parę miesięcy od założenia, bo jeszcze w 1999 zostali kupieni przez brytyjską firmę xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

159piorunów

Wredne babsko

GURU2piorunów

@jajkosadzone
Kiedy twoja żona wyrzuca twoje ciuchy, które były modne jak upadał ZSRR i od 10 lat leżą w kartonie na strychu: "nieeee jeszcze będę w tym chodził!"

Inspirator1piorunów

A ktoś robi tak, że kupuje nowe ciuchy i kitra je w szafie, bo trzeba schodzić te co są w użyciu i te nowe dopiero po kilku latach idą w obieg?

Pokaż więcej komentarzy (34)

Wirtuoz

w Gotowanie

20piorunów


Witam.
Naszła mnie ochota na bataty, ale nie mam jakiegoś ciekawego pomysłu co z nich zrobić. Jakby ktoś podzielił się jakimś ciekawym przepisem, to byłbym wdzięczny.

Gruba ryba2piorunów

Pokrój w kostkę i umyj, posól popieprz, dodaj wędzonej papryki, trochę czili w proszku i zwykłej papryki i trochę mieszanki ziół lib prowansalskie, podlej trochę oliwą indo pieca aż będą miękkie. W międzyczasie łyżka tahini do tego ząbek czosnku, trochę wyciśniętej cytryny i podlewaj wodą aż zrobi się krem/pasta. Podawaj z granatem i odrobiną pietruszki świeżej posiekanej. :)))

Gruba ryba1piorunów

@Habemus_canem Kiedyś jadłem pieczone, faszerowane jakimś miksem słonego sera (chyba feta) i wytrawnych dodatków, całkiem spoko smakowały.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Technologia

110piorunów

Sum3piorunów

Troche poległ na błędzie, bo pIsze się: Engineers

Fenomen0piorunów

slyszalem hipoteze wg ktorej jedyny plastik w butelce ktory przynosi zysk firmie recyclingowej to wlasnie ten z zakretki, reszta to smiec ktory trzeba utylizowac. dlatego owe firmy daly w lape komu trzeba i teraz nie mamy rakiet.

Pokaż więcej komentarzy (55)

Autorytet

w Ciekawostki

107piorunów

Po prostu tubka pasty do zębów i szczegółowy opis jej składników na niej.
Podchodzi to pod innowacje?

Sum3piorunów

Innowacyjne raczej nie. Robią tak niektóre firmy, jeśli skład mają dobry i mało składników. Tutaj czepiałbym się oleju palmowego.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Sum

w Pracbaza

18piorunów

To będzie nieco kontrowersyjny post, ale czuję, że jako osoba, która rozważała propozycję stworzenia linii produktów alkoholowych, nie mogę pozostać bierny.

Chodzi o Voodoo Monkey – markę, której kontrowersyjne opakowania wywołały niemałe zamieszanie w opinii publicznej. W odpowiedzi na to, trwają prace nad ustawami, które nie tylko uniemożliwią wprowadzenie takich opakowań na rynek, ale mogą też znacząco zmienić cały sektor, ograniczając dostępne formaty i pojemności produktów alkoholowych. Pozostawiam Wam ocenę moralną i polityczną tej kwestii, a ja skupię się na swoim doświadczeniu i perspektywie. Sądzę, że gdybym podjął się tego projektu, sprawy potoczyłyby się trochę inaczej.

Popełnili wszystkie błędy, których chciałem uniknąć.

Kilka lat temu opakowania typu DoyPack zdobywały popularność. Pracowałem wtedy nad marką kosmetyków, która miała być sprzedawana w takich opakowaniach. Mimo że w branży spożywczej były popularne, wiedziałem, że nikt nie zapłaci 200 zł za kosmetyk, który wygląda jak sok z supermarketu.

Moim celem było zmienić wszystko. Zgłębiłem techniki produkcji, jeździłem do firm, aby lepiej poznać ich możliwości. Nawet współpracowałem z laboratorium i uzyskałem kolory, które nie są dostępne w standardowej ofercie dla tych opakowań. Wszystko po to, aby podnieść rangę finalnego produktu i nadać mu unikatowość.

Wtedy poznałem ludzi (Nie powiązanych z tą spółką zamieszaną w kontrowersję), którzy zaproponowali mi stworzenie alkoholu w tego typu opakowaniach.

Po spotkaniach i wstępnych rozmowach zaczęliśmy projekt.

Oni mieli zająć się produkcją i konfekcją, ja – opakowaniami, marketingiem i budowaniem marki. Po kilku tygodniach miałem gotowe wizualizacje, prezentację i raport. Niestety, nie wyszło dobrze.

Problemów trochę było, warstwy opakowań wtedy, nie radziły sobie z wysokoprocentowym alkoholem. Oni nie widzieli w tym przeszkód, stwierdzili, że zrobią likiery, ja natomiast uważałem, że to powinien być tani produkt, podczas gdy oni widzieli w nim coś premium. Chcieli użyć już istniejących i kolorowych projektów, ja optowałem za surowymi i minimalistycznymi wyglądem, który przemówiłyby do bardziej wysublimowanej grupy docelowej.

Obawiałem się, że produkt zostanie źle odebrany i nie trafi do odpowiedniej grupy konsumentów. Choć oferta była atrakcyjna finansowo, różnice w podejściu były nie do pokonania.

Kilka razy jeszcze rozmawialiśmy. Kiedy ostatni raz poproszono mnie o zmianę stanowiska, odmówiłem. Uznałem, że podważenie własnych analiz byłoby oznaką braku kompetencji.

Finalnie, po latach, ktoś inny zrobił to dokładnie w taki sposób, jakiego chciałem uniknąć.

Fenomen0piorunów

>Uznałem, że podważenie własnych analiz byłoby oznaką braku kompetencji.
Albo oznaką bycia upartym osłem.

Swoją drogą fajnie się pisze postfactum że zrobili coś źle bo produkt był super fajny i wszystkim się spodobał i wygląda całkiem pozytywnie.

To nie ich wina że powstała afera z d⁎⁎y

Pokaż więcej komentarzy (4)