Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Dr_MelfiGwiazdor

Dołączył/a:

  • 25 wpisów
  • 193 komentarzy
  • 2 obserwujących

Gwiazdor

w Hydepark

59piorunów

Od poczatku maja zebrałem się w sobie i postanowiłem wejść w moje upragnione hobby.

Od kilku lat latał mi po głowie (hehe) dron. Z racji tego, że fizyka lotu nie jest mi obca postanowiłem zacząć od wysoko postawionej poprzeczki i mój pierwszy w zyciu dron to wyścigowe fpv.

Po długim resarchu i godzinach czytania/oglądania poradników udało mi się wszystko skompletować i i ile chcialem pierwszego zbudować samemu to jednak postawiłem na gotową konstrukcję. Zrobiłem wymagane uprawnienia i wykupiłem OC. Oczywiście jestem dorosły i po rozpakowaniu i wgraniu wszystkich niezbędnych rzeczy (taki dron z pudełka wymaga wgrania mu wielu rzeczy) uznałem, że najmadrzej jest poćwiczyć na symulatorze. Oczywiście, że nie wytrzymałem i od razu poszedłem polatać po dokladnie 0 minutach spędzonych na ćwiczeniu.

Pierwszy lot to była bardziej walka z super czułym sterowaniem niż coś co można nazwać kontrolowanym lotem jednak przewidziałem to i odbył się na ogromnej polanie bez możliwości rozbicia się o coś innego niż trawę.

Generalnie wyszło lepiej niż sądziłem i już po dwóch tygodniach latania nauczyłem się kontroli ktora pozwalała na latanie pomiędzy drzewami z prędkością + - 80kmh i wykonywanie prostych sztuczek.

Wiem ja wyglada te hobby i od poczatku się zastanawiałem kiedy będę musiał kupić lutownica do większej naprawy.

Teraz przechodzimy do sedna:

Wystarczyło 3.5 tygodnia xD

Z własnej głupoty pomyliłem guziki w efekcie czego wyłączyłem go na wysokości 80m bez możliwości włączenia lotu. OCZYWIŚCIE, była piękna pogoda aż do momentu zgubienia drona w szczerym polu i złapała mnie burza.

Teraz mam spalonego drona, jednak zaraz jadę do paczkomatu po lutownicę.

Trzymajcie kciuki bo to bedzie moje pierwsze lutowanie.

Morał jest taki, że nie ma co się załamywać porażkami i pamiętajcie który guzik to wyłącznik

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fenomen

w Wszechrzecz

100piorunów

Samochody to moja pasja od zawsze. I od zawsze miałem smykałkę do napraw. Mama mówiła, że mam talent do takich rzeczy.
Ostatnio miałem okazję naprawić zderzak sąsiadce. Przy odbiorze coś marudziła, że to chyba nie powinno tak wyglądać, ale ja uważam, że jest super.
A Wy jak ocenianie?

Jest Git?

  • Tak!26%
  • Jak najbardziej63%
  • Cooooo???10%

344 głosów

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Hydepark

126piorunów

Wow. Zaskoczyliście mnie...

Nie spodziewałem się, że moje wczorajsze „maratońskie wypociny” zostaną tak miło odebrane. Tyle piorunów i komentarzy sprawiło, że aż cieplej robi się na serduchu (⁠✿⁠ ⁠♡⁠‿⁠♡⁠).

Dlatego też czuję się w obowiązku podzielić się z Wami jeszcze jedną rzeczą.

Chciałbym wyrazić głęboką wdzięczność wobec pewnego serwisu społecznościowego, który bez dwóch zdań przyczynił się do przemiany przynajmniej jednego żywota (serio, chyba wyślę im bukiet kwiatów do siedziby!). Serwis ten zrobił coś absolutnie genialnego w swej prostocie – coś, o co nikt nie prosił, a czego jeszcze mniej osób się spodziewało. Wykop.pl (tak Robaczki, mowa o wypoku) wprowadził wersję 2.0 w idealnym momencie.

Co działo się później, pewnie się domyślacie. W wyniku exodusu trafiłem tutaj, między Was. Od razu rzucił mi się w oczy zupełnie inny poziom: merytoryczne komentarze, kultura, brak bezinteresownego chamstwa, a wszystko doprawione odpowiednią dozą sarkazmu. To po prostu bardzo przyjemne miejsce dla starych ludzi.

Kiedy tu zawitałem, społeczność na działała już całkiem sprawnie z „wielką trójcą” na czele (przesympatyczna parka i Jacek). Ja byłem w te klocki kompletnym nowicjuszem – podobnie jak w teamie Garmina, dlatego postanowiłem stworzyć tam naszą grupę. Nieśmiało postowałem swoje pierwsze kilometry, mając inspirację na wyciągnięcie ręki. Widziałem ludzi, którzy pokazywali, że można biegać dużo, często i czerpać z tego autentyczną frajdę. Dlatego głód biegowy rósł, chciałem więcej i więcej, pokonując kolejne kamienie milowe.

Jeszcze większego kopa dała mi obserwacja tagu . Sam postanowiłem spróbować, zaczynając od 15 pompek w 3 seriach (xD). To właśnie tutaj uczyłem się konsekwencji i determinacji. Nie było zmiłuj – założony plan musiał zostać zrealizowany, zanim w ogóle pomyślałem o kanapie. To stało się bazą do solidnego treningu, w którym trwam do dziś i który sumiennie realizuję każdego dnia.

Podobnie było z alko. Czytałem posty osób, które starały się zerwać z nałogiem, opisywały swoje zmagania i pozytywne aspekty abstynencji. To dało mi impuls do podjęcia jednej z najlepszych decyzji w życiu: sprawdzenia, jak to będzie bez „wieczornego piwka”. No i tak leci mi już ponad dwa lata. Jestem z tego mega dumny, a moje ciało i umysł są mi za to wdzięczne każdego dnia.

Wiem, że za wieloma z tych gratulacji, które mi zostawiliście, kryją się Wasze własne walki – o formę, o zdrowie, o lepsze jutro. Tzymam za Was kciuki i kibicuje z całych sił !

Więc to tyle.
Dziękuję Wam.
Dobra robota, jako społeczność.

GURU9piorunów

@nxo fajnie, że na takiej stronce znajdzie się te „kilka” osób które się wspierają. Tak się tworzą extra historie. Lecimy dalej 💪🏼😁

Gwiazdor5piorunów

@nxo Jako biegacz amator zawsze doceniam "świrów" którzy wykrecają wyniki kilka razy lepsze niż ja 😁

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Heheszki

52piorunów

GURU6piorunów

@A_a niby fajnie, bo zdążyłeś się bachnąć spać, a nie zasnąłeś gdzieś na stojąco, albo nie obudziłeś się cholera wie gdzie, ale z drugiej jednak smuteczek że nawet nie zarejestrowałeś, że jesteś w cieplutkim wyrku :<

GURU2piorunów

lezakowanie w bralogu,polecam

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

97piorunów

Oleksandr Kiriyenko. Ukraiński żołnierz. Przed i po russkuej niewoli.

GURU2piorunów

Hm, co mu w nogi, cukrzyca?

Gruba ryba16piorunów

@boogie nazistowska propaganda kolektywnego zachodu. Po lewej jest po niewoli a po prawej przed.

Był chudy bo go USA wykorzystywało w walce z bratnim narodem, przytył dopiero gdy go matuszka Rassija karmiła jak własne dziecko

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Hydepark

259piorunów

Wybaczcie że bez linków do poprzednich wpisów ale trochę ciężko się pisze na komórce .
Wszystko jest pod tagiem
TL;DR - dwa tygodnie temu żona poczuła coś na moim lewym jądrze. Dzień później diagnoza, rąk złośliwy i wczoraj przyjęli do szpitala z najwyższym priorytetem by usunąć.

No to ten. Mój tag już oficjalnie jest zgodny z prawdą xD zabieg usunięcia udany, bez powikłań póki co. Cały czas byłem świadomy jedynie ze znieczuleniem od pasa w dół .

Milutka atmosfera na sali, radyjko itd. Dowiedziałem się że w ikeii są kotlety schabowe za 10 zł w zestawie jeśli ma się kartę klubowicza. A że w szpitalu to tak 30 zł xD

Najgorzej że teraz nie mogę jeść a tak mnie ssie z głodu. Od wczoraj wieczorem na czczo. Pierwszy posiłek dopiero na kolację więc jeszcze poczekam. Ale od kiedy znieczulenie zeszło i czuję moje stopy w pełni to mogę pić wodę. Tyle dobrze .

W ogóle to gadałem z prowadzącym i mam nieco mętlik bo sprzeczne informacje dostaje xD rozpisze o co mi chodzi to zrozumiecie

* lekarz robiący pierwsze USG (skierowanie od internisty na Luxmed) - "o szybko pan zauważył bardzo dobrze. Chwali się"
* Godzinę później lekarz urolog też Luxmed -" za późno pan wykrył! Trzeba było częściej macać!" (Tak więc panowie, )
* Lekarka urolog robiąca kwalifikacje w szpitalu i wybierająca termin - "oj za późno! Za późno !"
* Lekarz prowadzący wczoraj po tym jak zrobił dodatkowe USG - "dobrze że wcześnie pan wykrył jeszcze małe, markery w normie to pewnie 1 stage.

No k⁎⁎wa xD ale ufam ostatniemu. Mial czas k cierpliwość potlumaczyć co i jak, odpowiedzieć na każde moje pytanie a miałem ich sporo i w ogóle no czułem się nie zlany.

A i wielkie dzięki wszystkim dzikom co mi pisali priw z słowami pocieszenia, z radami i opowieściami jak to u nich wyglądało. Byliście dużym wsparciem.

Drugim dużym wsparciem była żona i rodzina, przyjaciele, wiadomo

No i trzecim - GPT. W wersji deep research był bardzo pomocny i pozwolił mi usystematyzować wiedzę, przygotować się merytorycznie do rozmowy i wielokrotnie uspokajał. Zwłaszcza nocą gdy czułem się może bardziej samotny albo gdy czułem że zjebalem z profilaktyka ( reakcja na te słowa urologów 1. I 2.) . Bez tego narzedzia byłbym w ZNACZNIE gorszym stanie psychicznym.

Wiem że potrafi halucynowac i trzeba weryfikowac wszystko ale wciąż.

Może nawet jutro wypiszą do domu, jak nie to w sobotę chyba. W ostateczności zagłosuję tu w szpitalu xD

A za dwa tygodnie się dowiem dokładnie co to za gówno miałem i jakie dalsze etapy. Czy trzeba chemię, czy nie itd.

Pozderki ze szpitala xD

Lider2piorunów

Dużo zdróweczka i aby wszystko się szybko goiło :smiley:

Lider8piorunów

Szybkiego powrotu do pełni sił! Trzymam kciuki

Pokaż więcej komentarzy (46)

Lider

w Hydepark

44piorunów

Uważajcie komu sprzedajecie nieruchomości. W sobotę znalazłem ogłoszenie, w niedziele obejrzałem działkę. Cena jest akceptowalna, lokalizacja jest ok. Jedyne co mnie martwi to drzewa na działce. Jestem po⁎⁎⁎⁎ny więc poszedłem do Urzędu Miasta, żeby poznać zasady ewentualnej wycinki etc. No i w ten sposób, po konstruktywnej rozmowie, Pani inspektor stwierdziła, że jutro pojedzie na miejsce pomierzyć obwody drzew, abym przypadkiem nie kupił działki z drzewem, którego nie będę mógł wyciąć ❤️

GURU5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba0piorunów

To polecam sobie zrobić od razu jakieś zdjęcia jak to będzie mierzyć bo urzędnik lubi zmieniać zdanie.

Pokaż więcej komentarzy (14)