Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

KierownikW10Gruba ryba

Dołączył/a:

  • 228 wpisów
  • 4551 komentarzy
  • 3 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Od miesiąca jeżdżę Fordem Focusem kombi St-Line 1.5 TDCI 115 KM z automatem, a wcześniej w ciągu 3 lat zrobiłem 120k km Skodą Octavią kombi Ambition 2.0 TDI 150 KM z automatem. Prezentowane zdjęcia nie są moje, jednak odpowiadają wersjom i kolorom aut.

Cena tych aut jest bardzo podobna (okolice 110-140k PLN, w zależności od rabatów i ew. dodatkowego wyposażenia), choć Skoda może być odrobinę droższa pomimo znacznie uboższego wyposażenia. Kwestia negocjacji u dealerów. Jednak można je ze sobą porównywać

TLDR: Focus wygrywa wyposażeniem, elektroniką i prowadzeniem, Skoda jest lepsza we wszystkim innym. Co wolałem? Chyba Skodę, chociaż czasem mnie tak wkurwiała, że nie jestem pewien.

Z zewnątrz (remis): Octavia się nie wyróżniała, ale wg mnie była elegancka. Mi odpowiadało to, że nie rzuca się w oczy, ale to już kwestia gustu. Focus w tej wersji na pewno odrobinę się wyróżnia. Obydwa auta są w mojej opinii ładne. Jakość montażu - w Octavii słaba (krzywo spasowane uszczelki i blachy), w Focusie słaba z minusem (odchodzące uszczelki, brak jednego elementu z odpływem wody pod maską, przez co woda wcieka w nadkole). Jakość użytych materiałów z zewnątrz - Octavia OK, Focus tragedia, tworzywo na słupkach drzwi oraz klamki skrzypią, jakby miały umrzeć w najbliższym czasie, a to przecież nowe auto.

Wewnątrz (Skoda lepsza): w Octavii widać znacznie więcej napracowania jeśli chodzi o sam design wnętrza. Boczki drzwi z przodu i z tyłu są ładne, kratki nawiewów są ładne (ale chujowo je się ustawia), cała deska jest wykonana z jakimś pomysłem. W porównaniu do tego Focus wypada biednie, boczki drzwi z przodu są znośne, ale z tyłu wyglądają obrzydliwie, tylna kanapa nie ma nawiewów, konsola środkowa jest brzydka i wykonana z plastiku wołającego do nas z wczesnych lat 2000. W Octavii świetny podłokietnik dla kierowcy, wysuwany i o regulowanej wysokości, bardzo stabilny, w Focusie podłokietnik "z aliexpress", nie wysuwa się wystarczająco, regulacji wysokości nie ma żadnej, bardzo wiotki. Jakość materiałów w Skodzie dobra minus, ze względu na skrzypiący czasem dekor oraz nadużywanie piano-black, zaś w Focusie zła - słabe twarde plastiki w wielu miejscach, deska skrzypi praktycznie cały czas w trakcie jazdy. W Octavii miałem klasyczne zegary z małym czarno-białym wyświetlaczem pomiędzy nimi (to było spoko) oraz mały wyświetlacz systemu multimedialnego (to było złe). W Focusie jest wyświetlacz przed kierowcą (bardzo dobry) oraz ogromny wyświetlacz systemu multimedialnego (bardzo dobry, chociaż wg mnie odrobinkę za duży). Kierownica była znacznie lepsza w Octavii, ale miałem taką opcjonalną, sterowanie systemami multimedialnymi z kierownicy również znacznie lepsze w Octavii. Przyciski na kierownicy Forda klikają się tak sztywno, że w jakiś sposób przypominają mi stare Fordy. Na plus dla Forda to ergonomia - łatwe wyłączanie asystentów jazdy przyciskami, wyłączanie start-stop przyciskiem, regulacja siły podświetlenia ekranów przyciskami, no jest taki vibe lat minionych i to dobrze. W Skodzie niestety wszystko idzie przez ekran multimedialny. W Skodzie tempomat ma więcej możliwości konfiguracji, ale to w Fordzie znacznie łatwiej się go używa, szczególnie na początku. Panel pod nawiewami w Fordzie jest po prostu obrzydliwy zarówno jeśli chodzi o design, jak i o jakość użytego materiału, a to tam znajduje się pokrętło głośności, przycisk do zmiany trybów jazdy (niepotrzebny zupełnie) i zapłon. Roleta w bagażników Focusa to jakiś żart, nie ma prowadnic. Pozycja za kierownicą w Focusie jest odrobinę niższa, co mi się podoba.

Napęd (Skoda lepsza): Skoda ma bardzo dobry i oszczędny 2.0 TDI 150 KM z 7-stopniowym DSG. Spalanie 3-6l w zależności od stylu jazdy w trasie, w mieście to jak w mieście, zależy od korków. Silnik super, chociaż trochę klekocze, to wibracje nie przenoszą się na budę. Dynamika dla mnie bardzo dobra. Skrzynia sporadycznie potrafi się pogubić, ale działa płynnie. Zmiana biegów łopatkami przy kierownicy bardzo fajna, chociaż działają z minimalnym opóźnieniem.

Ford ma 1.5 TDCI 115 KM sparowane z 8-biegową skrzynią hydrokinetyczną. Jak na hydrokinetyka pali mało, w niektórych okolicznościach podobnie jak Skoda (jednostajna jazda), ale przy dynamicznej jeździ spala więcej. Dynamika leży i kwiczy, wg mnie ten silnik ma trochę za mało mocy do tego auta. Skrzynia biegów o dziwo potrafi szarpnąć przy redukcji, nie wiem dlaczego. Poza tym OK. Silnik Focusa brzmi lepiej, ale co jest zaskoczeniem wibrzy znacznie mocniej. Na postoju wibracja są irytująco odczuwalne wewnątrz i widoczne na trzęsącej się masce.

Zawieszenie i układ kierowniczy (wygrywa Ford): Octavia miękkie, bujajace się zawieszenie, tył na wybojach i zakrętach potrafi myszkować (belka skrętna). Układ kierowniczy izoluje od nawierzchni, w trasy super, ale na krętych drogach już niekoniecznie.

Focus - zawieszenie niższe, twardsze, głośniej pracuje, ale komfort nadal akceptowalny. Bardziej stabilny podczas szybkiej jazdy. Tył klei i się słucha (nie wiem czy nie ma wielowachacza, różnie Internet mówi). Układ kierowniczy informuje cię, po czym jedziesz, chociaż nie jest to przesadzone i dobrze.

Wyposażenie i elektronika (wygrywa Focus): Octavia to był praktycznie golas, doposażyłem ją sobie w aktywny tempomat (ale bez asystenta pasa ruchu), czujniki z przodu, kamerę z tyłu, przyciemniane szyby z tyłu, szyby akustyczne i fajniejszą kierownicę. Była za to pozbawiona nawet bezprzewodowego Android Auto, tylko po kablu. Za to miała parasolkę, fajne przegródki w bagażniku i te wszystkie inne fajne simply clevery. Elektronika w tym aucie jest zjebana. Serio, zjebana. Restarty, zawieszanie się, krzywe akcje w stylu hamowanie przed nieistniejącą przeszkodą, problemy z odpalaniem, wyświetlanie w kółko losowych błędów, dziwne artefakty na wyświetlaczach. No żart. Nie wiem jakim cudem to takie schodzi z produkcji.

Focus posiada masę mniej lub bardziej potrzebnych bajerów: aktywny tempomat z asystentem pasa (super) z inteligentnym dostosowaniem prędkości (uwaga w Polsce zagraża wypadkiem, koniecznie do wyłączenia), asystentów martwego pola (super), asystenta ruchu poprzecznego (super), światła matrycowe LED (super), grzanie przedniej szyby (super), grzanie kuciapki (meh, jestem zimnolubny, ale mój różowy lubi to), grzanie kierownicy (jak wcześniej meh), bezprzewodowe Android Auto i bezprzewodową ładowarkę (ale bez chłodzenia, więc okropnie nagrzewa telefon - nie polecam korzystania z tego w dłuższych podróżach). Elektronika działa prawidłowo.

Przestrzeń i wygoda podróży (remis): Octavia jest większym autem i ma troszkę więcej miejsca w środku, ale nie jest to duża różnica. W Octavii jest odrobinę ciszej, ale w mojej opinii może być to zasługa cichszych opon i tych szyb akustycznych z wyposażenia dodatkowego. Wydaje mi się, że Focusem jest odrobinę mniej podatny na boczne podmuchy wiatru i stabilniejszy na autostradzie, co jest pewnie zasługą szerszych gum (215 w Focusie, 205 w Octavii). W obydwóch autach relaksuję się jeżdżąc w trasie. W obydwóch jest kiepski system audio, jakość dźwięku jest mierna.

Co kupiłbym ponownie? Nie wiem. Obydwa auta mają takie bardzo irytujące wady. Lepszym autem była Octavia 3 - miała wiele zalet Octavii 4 generacji, a była pozbawiona problemów z elektroniką. Focusa nigdy bym sobie nie kupił jako auto na lata, jakość materiałów w tym samochodzie jest mocno dyskusyjna.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

104piorunów

Dobra, Volviarze to jednak sekta xD

Pół roku temu wszedłem w posiadanie cegły (volvo 940) i teraz każde spotkanie z właścicielem starego volvo jest co najmniej ciekawe.

Jadę ekspresówką do domu i widzę w lusterku coś równie kwadratowego.
"O chyba cegła, jak będą mnie mijać to cyknę foto i pokażę koledze co siedzi w volvach".

Tymczasem druga cegła mnie dogania środkowym pasem a goście w środku zaczynają... trąbić i machać

Ja też im pomachałem, oni banan od ucha do ucha, jeden trzyma telefon i nagrywa co się dzieje xD No i tak sobie jedziemy te kilka kilometrów jeden za drugim ale w końcu dojeżdżam do węzła gdzie miałem zjechać to normalnie dramaturgia jak Furious 7 przy rozjeździe Briana i Vina Diesla. Oni mi machają, ja im też xD

Tak, posiadanie głupiego auta jest fajne.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Od jakiegoś miesiąca walczyłem z piórem Parker IM Silver CT. Leżało u mnie długo, chciałem wrócić do pisania piórem, bo kiedyś nie uznawałem żadnych długopisów i dobrze mi z tym było. W każdym razie pióro przez kilka lat leżało nieużywane i zasechł w nim chiński atrament. Ale to tak zasechł na amen.

Stosowałem się do zaleceń internetowych, najpierw było moczenie sekcji w wodzie. Długie moczenie, sumarycznie pióro w wodzie spędziło kilka dni. Trochę to pomogło, bo coś tam zaczęło pisać. Tzn. więcej przerywało niż pisało, ale jakikolwiek postęp był. Później utworzyłem pompkę ze strzykawki i rurki z płynu do kąpieli, co pozwoliło mi przepłukać sekcję pod ciśnieniem i po kilku takich płukaniach znów był postęp, sęk w tym, że jednego dnia pióro pisało, żeby kolejnego znów być zaschnięte na amen i wymagać płukania.

Stwierdziłem, że mam dosyć głupich zabaw i zaleceń internetowych i włożyłem pióro na noc do izopropanolu. Uuu i tu zaczęło się dziać. Po tym zabiegu pióro pisało już wyłącznie na czarno (kolor zaschniętego chińskiego atramentu) pomimo włożonego niebieskiego atramentu xD Później weszło jeszcze wielokrotne płukanie izopropanolem pod ciśnieniem, które usunęło dużą część zaschniętego atramentu, ale nadal nie całość, a później jeszcze bardzo dłuuuga sesja wielokrotnego płukania pióra wodą pod ciśnieniem (co usunęło bardzo dużo kawałków zaschniętego atramentu). No i wreszcie po bardzo długiej zabawie mam pióro, które pisze jak powinno xDDD

Pióra nie umiałem rozebrać nie ryzykując jego uszkodzenia.

A samo pióro bardzo lubię, bo używając go, ma się poczucie korzystania z czegoś porządnego, W całości jest metalowe, co jest dosyć rzadkie. No i w sumie pomimo tego, że widać po nim wiek i lata korzystania, bo ze szczotkowanej stali złazi lakier (kto wymyślił lakierować stal), to po zejściu lakieru powierzchnia jest nawet ładniejsza i przyjemniejsza w dotyku.

Tak się chciałem pochwalić.

Autorytet3piorunów

@KierownikW10 to chyba fabryczna cecha tego Parkera. Mam identyczny i tak samo mi zasechł atrament po tygodniu nieużywania :P ostatecznie skończyło się na kupieniu innego pióra do codziennego pisania.
Ale też coś w tym jest z jego vibem - jedyne pióro, które sprawią wrażenie, że jeśli spadnie na podłogę, to ją uszkodzi :P

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Od jakiegoś tygodnia pracuję sobie na
TLDR. Da się tak żyć, ale nie jest to

Co ja na tym robię robię? Poczta, PDFy, proste arkusze w Excelu, aplikacje webowe no i multimedia. Do tego jako tako się nadaje, ale są irytujące ograniczenia sofwarowe. Outlook jest tragiczny przy korzystaniu z myszy, nie da się zarządzać oknami pomimo dwóch wyświetlaczy (można używać tabletu jako drugiego ekranu, z telefonem wg mnie ma to mniej sensu), a żeby mieć otwarte dwa arkusze trzeba mieć dwie różne apki do ich otwarcia xD Ograniczeń jest sporo, ale dla kogoś, kto potrzebuje kompa do prostych zadań i na przykład rozważał chromebooka, to DEX może być naprawdę spoko.

Brak możliwości konfiguracji pod siebie i całość pomimo, że jest dostępna od lat, to nadal ma trochę taki vibe bety. Dużą zaletą napewno jest dostępność tych wszystkich telefonowych/tabletowych apek no i to, że mamy dostęp do wszystkiego, co już mamy na telefonie. Możemy sobie na przykład urządzić rozmowę na whatsappie a w trakcie niej coś działać w necie. Limit aplikacji działających jednocześnie wynosi 5, co jest wystarczające dla większości użytkowników.

Wydajność nie jest ograniczeniem. Mam wrażenie wręcz, że flagowy telefon dorównuje w tym aspekcie nowym laptopom. Nawet tablet z wydajnością flagowca sprzed jakichś 6 lat daje radę (i to pomimo tylko 6 GB Ramu). Termika również nie stanowi problemu. Urządzenie się ładuje dopiero wtedy, gdy do adaptera podepnę osobno ładowarkę pod USB-C.

Mysz działa zarówno po kabelku jaki i po Bluetooth, klawiaturę mam wyłącznie kablową.

Niewątpliwą zaletą jest to, że jak jadę gdziekolwiek, to biorę ze sobą mysz i adapter USB-C -> HDMI i mogę sobie podłączać się do dowolnych wyświetlaczy w hotelach itp.

Może ktoś jest zainteresowany? Odpowiem na pytania.

Lider1piorunów

@KierownikW10 na podobnej zasadzie korzystam z iPadOS z zewnętrznym monitorem, choć dalej ma to spore braki w porównaniu z pełnowymiarowym systemem. DEXa używałem już na S8 i S10, całkiem nieźle to sobie wtedy radziło. Miałem nawet tą "stację dokującą" ze zdjęcia.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Hydepark

9piorunów

Przeczytałem ciekawy komentarz i zainspirowało mnie to do ankiety.

Czy Komisja Europejska powinna mieć prawo do zamykania firm, które nie spełniają standardów cywilizacji europejskiej?

Chodzi o sytuację, że jest jakieś korpo, które jest tak ch⁎⁎⁎we w obsłudze klienta i dostarczaniu usług, towarów, że powinna zostać zamknięta.

W podanym komentarzu sytuacja dotyczyła WizzAir. Ja nie mam zdania o tej firmie, bo nigdy nie leciałem.

W komentarzach możecie wpisywać przykłady takich firm.

Czy Komisja Europejska powinna mieć prawo do zamykania firm, które nie spełniają standardów cywilizacji europejskiej?

  • Tak28% (72 głosy)
  • Nie52% (133 głosy)
  • Wyniki20% (50 głosów)

255 głosów

Fanatyk0piorunów

@tosiu nie, ale moglibyśmy powołać jakiś sąd czy trybunał do jebania miedzynarodowych korporacji. Mówię tu o sądzeniu firm, do walki z którymi pojedyncze, małe kraje są zbyt słabe lub w ogóle nie zainteresowane.

Wystarczy przypomnieć dieselgate i jakie VW poniósł konsekwencje w USA a jakie w pojedynczych krajach europejskich.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Autorytet

w Dyskusje

37piorunów

Pierwszy mandat od 14 lat za prędkość. Nie ma czym się chwalić, ale taki pstryczek w nos powinien nauczyć troszkę pokory.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Autorytet

w Dyskusje

5piorunów

Tomeczki używał ktoś takiego dodatku do oleju silnikowego ? Dla niewtajemniczonych short z testów

https://youtube.com/shorts/3Txc4WoMYIA?is=v5Y3cvj2CxTyp3mz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

23piorunów

W związku z dramatycznym wypadkiem w w którym zginęli młodzi rodzice, a ich dziecko zostało ciężko ranne; pojawiła się ciekawa dyskusja. Czy producenci samochodów powinni fabrycznie ograniczać moc silnika? Niektórzy idą jeszcze dalej i proponują, aby samochody wjeżdżające w obszar zabudowany miały automatycznie blokowaną vmax do 60kmh.

Czy to pierwszy przystanek przed w pełni autonomicznymi pojazdami i pełną kontrolą pojazdów w obrębie miast?

Czy wizja z Raportu Mniejszości stanie się niebawem rzeczywistością?

Czy fabryczne ograniczenie mocy silnika/ ograniczenie vmax do 60 kmh to dobry kierunek?

  • Tak26% (89 głosów)
  • Nie55% (193 głosy)
  • Mam wątpliwości19% (67 głosów)

349 głosów

Tytan0piorunów

Można byłoby wprowadzić ograniczenie mocy odpowiednio od czasu posiadania czystego konta w pkt karnych. Jeżeli masz 0 lat bezszkodowej jazdy to np max 110koni, 1 rok 130, 2 lata 150, 3 lata 200 i 5lat max auta. Komputer auta byłby podłączony z bazą wykroczeń w kraju gdzie jest zarejestrowany.

Policjant mógłby to np sprawdzać podłączając się pod OBD. W przypadku sztucznej ingerencji, dowalić parę tys kary.

Pokaż więcej komentarzy (114)

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

Szczerze to chciałbym żeby firmy tytoniowe były zwolnione z zakazu reklamy w przypadku Formuły 1.
Za⁎⁎⁎⁎ste to były malowania, a Westy srebrne też dobre.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kompan

w Hydepark

15piorunów

Szkoda mi tych europejskich marek zarżniętych przez Stellantis.
Zamiast udawać, że sprzedają różne samochody (a tak naprawdę ten sam ze zmienionym znaczkiem) mogliby pójść w zupełnie inną stronę, trochę wrzucić do korzeni motoryzacji, gdzie samochodem była rama i silnik, a osobno zamawiało się karoserię u różnych dostawców.
Czyli np. mielibyśmy samochód Stellantis SUV i wybierałoby się "by Peugeot", "by Alfa Romeo", "by Opel". Wszyscy by wiedzieli, że to jest dokładnie to samo auto, tylko wybieraliby różny design przedniej części nadwozia i wnętrza. Taniej, bez ściemniania, wszystko by mogło stać w jednym salonie.

GURU4piorunów

xDD puretech stellantis to jest low key sabotaz chinskiego wywiadu, inz ktory sie pod tym podpisal powinien beknac, teraz beda sie szamotac jak postrzelony jelen, ktory mysli ze da rade spierdolic ale wykrwawi sie za 20 min, zostalo im z 20 lat sie poszamotac i w panice sprzedawac ch⁎⁎⁎we elektryki.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Specjalista

w Dyskusje

12piorunów

Z takich ciekawych patolgii w moim życiu to jeszcze za małolata (miałem bodajże 17 lat jeszcze przez kilka dni) raz miałem głupi pomysł pojechać po pijaku.
Oczywiście po alko (bo się skończyło) do sklepu oddalonego o ok. 2 km.
Myślę sobie boczna droga, o tej godzinie i tak nikt nie jeździ tam.
Wsiadam do Tico kolegi (który był taki nawalony że zasnął chwilę po tym jak gadaliśmy że jadę) odpalam i jadę prosto żeby z podwórka wyjechać. Tak prosto jechałem, że "ściąłem" mu jedną tuję, poczułem i zauważyłem dopiero jak przez nią przejechałem.
Wysiadłem, zobaczyłem co się odwaliło i dotarło do mnie, co ja chciałem zrobić i co by się mogło stać.
Od tej pory postanowiłem, że nigdy nie wsiądę po pijaku, ba, jak będę miał podejrzenie że jeszcze jestem pod wpływem (np. na kolejny dzień po imprezie) to też nie wsiadam.
Moim zdaniem w kontrolowanych warunkach (np. plac) każdy kierowca powinien chociaż raz w życiu zobaczyć, jak się prowadzi samochód pod wpływem alko, może do niektórych by doszło i nie wsiedli by nigdy.

Fenomen9piorunów

Lubiłem grać na kompie w wyścigi samochodowe.

Kiedyś zagrałem po jednym-dwóch piwkach i.... -90% do skilla. Nonstop lądowałem w rowie.

To mi uświadomiło aby nigdy nawet nie próbować prowadzić pod wpływem ,)

Gruba ryba1piorunów

@PanZstapil jednego wieczoru czytałem sobie newsy po wypiciu 2 piw. I nagle sprawdziłem pogodę, miało okropnie mocno wiać, a akurat moje auto stało pod starym drzewem. Stwierdziłem że je przeparkuję 15 m dalej dla świętego spokoju. Po 2 piwach miałem problem z wycofaniem, w życiu bym nie pomyślał, że tak będzie, nie czułem się pijany.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

34piorunów

Robię pierwszy raz w życiu taras. Liczba godzin, jaka na to musiałem poświęcić, jest przerażająca.

Gruba ryba4piorunów

@KierownikW10 robiłem sam podłogę na balkonie z paneli PWC. Musiałem robić dwa razy, bo po pierwszym dałem za rzadko belki pod panele i się panele wyginały xD. Myślałem, że sobie oszczędzę czasu jak nie będę ich tak gęsto układał. Taki c⁎⁎j xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Alfa Romeo

18piorunów

Dzisiaj albo jutro założę światła, zderzak i maskę bo olej i filtr oleju już wymienione na nowe. W poniedziałek po dłuższej przerwie w końcu pojadę do roboty odrestaurowanym autem :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Kompan

w Przyszłość

62piorunów

W polskich przedszkolach jest 271 tysięcy wolnych miejsc.

Wziąłem otwarte dane MEN o wszystkich placówkach przedszkolnych i policzyłem obłożenie. W skali kraju wygląda spokojnie: 1,62 mln miejsc na 1,36 mln dzieci, czyli 84% zajętych i ćwierć miliona wolnych.\ \ Problem w tym, że średnia krajowa nie mówi nic o tym, czy zapiszesz dziecko u

Lider

w Hydepark

46piorunów

no brawo k⁎⁎wa 😂

coś może w końcu zatrybi w tym betonowym lesie

GURU4piorunów

Czegoś nie rozumiem. Ja co miesiąc widzę przewagę zysków nad kosztami i wygląda, że po 5 latach prawie spłacił mieszkanie (tak rozumiem koszty jednorazowe). ?

Pokaż więcej komentarzy (16)

Inspirator

w Hydepark

3piorunów

Czy za 190k da się znaleźć coś lepszego niż V60 Plus Mild-Hybrid?

Kurde wszystkie modele chyba przerobiłem, czy 308 SW Plug In, albo Octavia.

jednak za dużo sobie liczą za 320i golasa, a 318i mnie nie interesuje.

kompletnie odpada, bo te auta mi się kompletnie nie podobają.

Więc jestem między Volvo, a Škoda z tym pakietem w alcantarze. Chociaż nawet z tym to Volvo jest materiałami dwie klasy wyżej, a Škoda w sumie tylko 10k taniej.

Ciężkie życie z tym wyborem heh

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mocarz

w Motoryzacja

51piorunów

Cześć! Auto idealne. Pakowne, oszczędne i solidne.

A przed nim stoi Buick GS 350 z 1970 roku. Dodane są elementy i malowanie klasyczne dla wersji GSX. Pali jak smok, skręca jak mały lotniskowiec i podobnie hamuje. Mimo wszystko daje dużo frajdy. Od dawna marzyłem o jakimś amerykańskim klasyku. Ale też o czymś mniej oczywistym od mustanga czy corvetty. Kupiłem w sumie już pod koniec poprzedniego roku ale dopiero teraz zrobiłem sensowne zdjęcie :D

Pokaż więcej komentarzy (20)