b0lecKosmonauta
1piorunówZagadka: kto wie co to jest i do czego służyło. Wygrzebane z szuflady. #glupiehejtozabawy #elektronika

coś na podczerwień, pewnie irda
@b0lec IrDA, dodatkowo tragiczny byl ten adapter - obsługiwał prędkości tylko do 115200
Dołączył/a:
b0lecKosmonauta
1piorunówZagadka: kto wie co to jest i do czego służyło. Wygrzebane z szuflady. #glupiehejtozabawy #elektronika

coś na podczerwień, pewnie irda
@b0lec IrDA, dodatkowo tragiczny byl ten adapter - obsługiwał prędkości tylko do 115200
Felonious_GruLider
5piorunówTo był dobry tydzień XD
@Felonious_Gru Pociagi na tory!
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 7 września około godziny 13
Herr_TygrysekOsobistość
22piorunów
@Herr_Tygrysek pajonk za lusterkiem
Chyba czas umyć.
alaMAkotaGURU
25piorunówKolejny ciekawy wpis płk Korowaja.
"Matrioszka" to nie tylko rosyjska sieć dezinformacyjna. W analizie ppłk. Korowaja to także nazwa operacji wymierzonej w przejścia graniczne. Mołdawia, Rumunia, Polska – to nie są trzy incydenty, to jedna sekwencja.
Glazomier, czyli etap Operacji Matrioszka. Granica jako cel, a Warszawa jako przedmiot ryzykownej rozgrywki
Premier mówi o udaremnionym zagrożeniu dla przejścia z Ukrainą, ale nie mówi, czego udaremniono. Ja spróbuję. Od Suworowa i GRU Serguna po drony nad Dunajem, tak rosyjski planista czyta polską granicę.
Jak rosyjski planista czyta polski korytarz kolejowy?
Od 20 sierpnia Rosja uderzyła w ukraińskie przejścia graniczne co najmniej 6 razy.
Tabaki 21 sierpnia, Wynohradiwka 25 sierpnia, Orliwka na Dunaju 1 i ponownie 6 września, Starokozacze w nocy na 9 września, gdzie zginęło 2 cywilów. Wszystkie w obwodzie odeskim, wszystkie na granicy z Mołdawią i Rumunią, wszystkie dronami. Równolegle 1 września w Kijowie spłonęła lokomotywownia Kolei Ukraińskich, a wśród zabitych byli kolejarze. To nie są dwa osobne wątki. To jedna kampania, którą warto przeczytać oczami tego, kto ją planuje, a nie tego, kto ją odbiera.
W jednej z moich ulubionych książek, „Nauce zwyciężania” («Наука побеждать»), Suworow otwiera wykład trzema słowami. Glazomier (глазомер), bystrota (быстрота), natisk (натиск).
Glazomier to ocena na oko odległości, terenu i przeciwnika, zanim ruszy się do przodu.
Suworow uczył, że przed natarciem idzie ocena, ile przeciwnik wytrzyma i gdzie stoi. Kampania odeska jest dokładnie tym, pomiarem reakcji NATO przed ruchem na północ. Od 20 sierpnia rosyjski sztab mierzy w obwodzie odeskim, ile wytrzyma NATO, kiedy drony spadają kilkaset metrów od jego granicy.
Pytanie, które zadaje sobie Warszawa, brzmi czy następne będą przejścia z Polską. 10 września przestało ono być pytaniem analityka. Premier Donald Tusk (@donaldtusk) powiedział w Bratysławie, że w nocy dzięki współpracy polskich i ukraińskich służb udało się uniknąć bezpośredniego zagrożenia dla jednego z przejść granicznych z Ukrainą, i sam powiązał to zdarzenie z rosyjskimi uderzeniami w Mołdawii.
Odpowiedź nadal jednak wymaga odłożenia na bok emocji związanych z tym zdarzeniem i wejścia w logikę rosyjskiego myślenia, czyli planowania rosyjskiego sztabu w ramach doktryny „Nowej Wojny”, którą sam określam mianem Wojny Zrównoważonej. Ten sztab od kilku miesięcy rozwiązuje jedno konkretne zadanie, które roboczo nazywam Operacją Matrioszka.
ZADANIE
Rosyjski planista nie atakuje przejść granicznych, bo są symbolem. Atakuje je, bo są wąskimi gardłami.
W artykule w „Wojenno-promyszlennym kurjerze” z lutego 2013 Gierasimow napisał, a moim skromnym zdaniem są to słowa jego zastępcy gen. Kima, że akcent przesuwa się w stronę środków niewojskowych, stosowanych w proporcji 4 do 1 wobec wojskowych. To był początek ujawnienia doktryny „Nowej Wojny”, później omyłkowo nazywanej doktryną Gierasimowa lub wojną hybrydową, choć ta ostatnia jest tylko jedną z 4 jej części.
Praktycznie od początku minionej dekady generałowie ówczesnego GRU, Igor Sergun, a po Krymie także jego zastępca Aleksiej Diumin, budowali zaplecze operacyjne do działań niewojskowych prowadzonych tak, by dobrze prosperujące państwo w ciągu dni mogło stać się areną walki. To zaplecze pracuje dziś na naszej granicy, bo efekt na polskim przejściu osiągnięto bez jednego uderzenia.
Od wiosny rosyjska kampania przeciw kolei przeszła z frontowego zaplecza na całe terytorium Ukrainy. Między grudniem a połową maja jawne źródła odnotowały 127 uderzeń w obiekty Kolei Ukraińskich, a geografia operacji uderzeniowych rozszerzyła się na obwody wołyński, lwowski i rówieński.
Cel został nazwany wprost w rosyjskim obiegu ekspercko-wojskowym i potwierdzony z drugiej strony przez Serhija Beskrestnowa. Chodzi o zniszczenie logistyki łączącej Ukrainę z Europą, zarówno wojskowej, jak i cywilnej.
W tej logice przejście graniczne jest najtańszym punktem w całym łańcuchu. Nie trzeba niszczyć setek kilometrów toru ani całego węzła. Wystarczy spalić budynek odpraw, uszkodzić zasilanie i systemy łączności, a przepustowość spada do zera na 24 do 48 godzin, bo tyle według ukraińskich danych trwało awaryjne przywracanie pracy przejść po sierpniowych i wrześniowych uderzeniach.
Przy kosztach jednego Shaheda to najlepszy stosunek nakładu do efektu, jaki rosyjska armia ma dziś w arsenale.
A masy nie brakuje. W samym sierpniu Rosja wystrzeliła w Ukrainę ponad 2800 dronów o napędzie odrzutowym, a 8 września na Kijów poszły 32 pociski manewrujące i 166 Shahedów. Rosyjski sztab dysponuje nadwyżką środków, którą może przesuwać na cele drugorzędne bez uszczerbku dla głównego wysiłku.
DLACZEGO ZACZĘTO OD MOŁDAWII I RUMUNII
To najważniejsza część analizy MGŁY WOJNY i tu widać, jak Rosjanie nauczyli się kalkulować w nowoczesnym targetingu, jak ktoś, kto liczy koszty polityczne równie starannie jak tonaż ładunku.
Tu przypomina mi się cytat z V księgi Tukidydesa. „Silni robią to, co mogą, a słabi znoszą to, co muszą”. Dlatego Operację Matrioszka zaczęto od Mołdawii, państwa poza sojuszem.
W 416 roku p.n.e. posłowie ateńscy powiedzieli mieszkańcom Melos, wyspy, która nie należała do żadnego sojuszu i chciała pozostać neutralna, że silni robią to, co mogą, a słabi znoszą to, co muszą. Melos odmówiło kapitulacji, zostało oblężone i zniszczone.
Co ciekawe, podobną taktykę zastosował 200 lat później Hannibal, który przez 8 miesięcy oblegał Sagunt, miasto sprzymierzone z Rzymem, i patrzył, czy Rzym przyjdzie. Rzym słał poselstwa. Kiedy Sagunt padł, Hannibal wiedział już, ile naprawdę warta jest rzymska gwarancja, i wiosną 218 roku przekroczył Ebro.
Mołdawia nie jest w NATO. Rumunia jest, ale między Orliwką a Isaccea leży Dunaj, który daje naturalny bufor i pozwala uderzać kilkaset metrów od terytorium Sojuszu bez naruszania jego przestrzeni.
Bukareszt reaguje spokojniej niż Warszawa, nie ma za sobą własnego Przewodowa i nie podrywa myśliwców przy każdym nalocie na sąsiedni obwód.
Tu mój wniosek jest prosty. Rosyjski sztab wybrał odcinek, na którym może przetestować całą sekwencję, od pierwszego uderzenia przez odbudowę po drugie uderzenie w ten sam obiekt kilka dni później, i zmierzyć reakcję państwa NATO przy minimalnym ryzyku.
Wynik tego testu jest dla Moskwy zachęcający.
Orliwka została trafiona dwukrotnie w ciągu tygodnia, a poza komunikatami służb granicznych i ukraińskiego MSZ nie nastąpiło nic, co podniosłoby koszt kolejnego uderzenia. Cytując analityków ISW, z którymi tym razem wyjątkowo się zgadzam, to podwójna strategia izolowania Ukrainy od Europy i wywierania presji na sąsiadów.
Z perspektywy rosyjskiego planisty, w którego zawsze się wcielam, to raczej kalibracja. Sprawdza, jak daleko może przesunąć linię celów na zachód, zanim ktoś po drugiej stronie granicy zrobi coś więcej niż wyda komunikat i sięgnie po artykuł 5.
CO WIDZI ROSYJSKI SZTAB, PATRZĄC NA POLSKĘ
Granica polsko-ukraińska ma 6 kolejowych przejść, od Dorohuska i Hrubieszowa na północy przez Hrebenne i Werchratę po Przemyśl i Krościenko na południu.
Rosyjski planista patrzy jednak nie na punkty graniczne, lecz na to, co jest za nimi. Kluczem jest zmiana szerokości toru. Cały ruch towarowy z Europy musi zostać przeładowany lub przestawiony na wózki w terminalach po ukraińskiej stronie, w Mostyskach, w Jahodynie i węźle kowelskim, w Rawie Ruskiej.
To tam, kilkanaście do kilkudziesięciu kilometrów od granicy, leży realna przepustowość korytarza. Tam też są podstacje trakcyjne, bez których elektryczna kolej staje niezależnie od stanu torów.
Rosja wie to od dawna, bo już w maju 2022 uderzyła rakietami w infrastrukturę kolejową rejonu jaworowskiego 20 kilometrów od granicy, a w marcu 2026 pozbawiła prądu Lwów i Wołyń, trafiając w energetykę zasilającą między innymi kolej. W maju obwód rówieński dostał uderzenie 70 kilometrów od Polski, z ofiarami śmiertelnymi.
Korytarz polski jest więc w rosyjskim targetingu i katalogu celów od dawna. Nowością nie jest cel, lecz metoda.
Kampania odeska pokazuje, że Rosja przestała zadowalać się podstacjami w głębi i zaczęła schodzić do samej linii granicznej, gdzie efekt jest natychmiastowy, a ukraińska obrona przeciwlotnicza najrzadsza i strzela w stronę granicy, co po naszej stronie skończyło się tragedią w Przewodowie.
Przeniesienie tej metody na kierunek polski oznacza uderzenie dronami z osi północnej, znad Wołynia i Polesia, w terminal i stację graniczną w Jahodynie lub Rawie Ruskiej.
Odległość od polskiego terytorium mierzyłaby się w pojedynczych kilometrach. Moskwa rozumie, że to zupełnie inny szczebel eskalacji niż operacje wzdłuż Dunaju.
Polska podrywa lotnictwo przy każdym większym nalocie na zachód Ukrainy, ostatnio 5 września, gdy alertami RCB objęto Lubelszczyznę i Podkarpacie.
Pamięć Przewodowa z listopada 2022 nadal wyznacza w Warszawie próg, którego przekroczenie oznaczałoby wejście do gry NATO jako instytucji, a nie tylko dyplomatów.
To jest koszt, którego dotąd Kreml nie chciał płacić. Moje pytanie analityczne brzmi, czy po udanym teście na Rumunii nadal go tak wycenia.
WARSTWA INFORMACYJNA ZAPALA SIĘ PIERWSZA
W rosyjskiej kulturze planowania uderzenie kinetyczne poprzedza przygotowanie narracyjne, które ma rozmyć odpowiedzialność i przenieść ją na ofiarę.
Ta warstwa już pracuje. Piotr Panasiuk, polski działacz figurujący od grudnia 2023 w bazie Myrotworec, ogłosił na Telegramie, że Dorohusk i Hrebenne powinny się przygotować, bo Rosja atakuje przejścia, przez które płynie broń.
Ten wpis natychmiast podchwyciły prorosyjskie portale w Mołdawii, dopisując do niego tezę, że polski rząd wykonuje polecenia Brukseli i Londynu kosztem życia własnych obywateli.
Nie ma znaczenia, czy Panasiuk wie coś o planach rosyjskiego sztabu. Prawie na pewno nie wie. Znaczenie ma to, że rosyjski ekosystem informacyjny buduje z jego słów gotowe uzasadnienie na wypadek, gdyby uderzenie nastąpiło. To model S.E.D.E.S., o którym nie raz pisałem, czyli selekcja, edycja, dystrybucja, ewaluacja, sekularyzacja.
Schemat jest znany z Przewodowa i z każdego incydentu dronowego nad Polską. Najpierw pojawia się teza, że to Polska sama ściąga na siebie ryzyko, potem teza, że przejście było celem wojskowym, a na końcu teza, że Zachód i tak nie zareaguje.
W ramie operacji kaskadowej, którą stosuję do monitoringu presji poniżej progu wojny, to klasyczny sygnał domeny informacyjnej wyprzedzający domenę kinetyczną. Sam nie przesądza o niczym. Skorelowany z kolejnymi wskaźnikami staje się ostrzeżeniem wyższego rzędu.
ZAPOWIEDŹ, O KTÓREJ MÓWIŁ PREMIER
O takim scenariuszu mówiłem 9 września w rozmowie z Mateuszem Lachowskim (@LachowskiMateus) dla „Gońca” i „Racji Stanu”, nagranej na kilkanaście godzin przed nocnym zdarzeniem i przed wypowiedzią premiera.
Podobną dyskusję prowadziłem z Krzysztofem Wojczalem (@KWojczal) na jego kanale, polemizując o kierunkach rosyjskiej eskalacji i jej warunkach.
Nie piszę tego, by podkreślać trafność moich prognoz, lecz by pokazać, że sekwencja od Dunaju do Bugu była czytelna dla każdego, kto śledził działania rosyjskie i powietrzną kampanię odeską, a więc była czytelna także dla rosyjskiego sztabu, który liczył na to, że Warszawa zareaguje dopiero po fakcie. Stąd, w mojej ocenie, wizyta ministra koordynatora służb specjalnych (@TomaszSiemoniak) w Waszyngtonie, by w reakcji Polski i całego NATO, a szczególnie jego wschodniej flanki, nie doszło do falstartu.
Wypowiedź premiera z 10 września trzeba czytać równie uważnie w tym, co mówi, jak w tym, czego nie mówi.
Premier użył słów o współpracy służb, o zapowiedzi i o gotowości także na sabotaż wewnętrzny. Nie padło słowo o wojsku, nie było komunikatu Dowództwa Operacyjnego (@DowOperSZ), alertu RCB ani podrywanych myśliwców, jak 5 dni wcześniej.
Tej nocy nad polską granicą nic nie leciało, co trzeba by zestrzelić. To zawęża pole interpretacji do dwóch wariantów.
Pierwszy to ukraińskie ostrzeżenie o planowanym uderzeniu w ukraińską stronę konkretnego przejścia, na które zareagowano prewencyjnie po obu stronach linii.
Drugi to wykryty zamiar dywersji na obiekcie granicznym, wykonywanej rękami kogoś rekrutowanego zdalnie, w schemacie znanym z wcześniejszych spraw prowadzonych przez ABW (@ABW_GOV_PL).
Oba warianty mieszczą się w modelu rosyjskiego planowania, który opisałem wyżej, bo przejście graniczne pracuje dla Rosjan jednocześnie w warstwie kinetycznej i w warstwie ukrytej, a wybór narzędzia zależy od tego, które jest w danym tygodniu tańsze lub politycznie bliżej celu.
Do tego dochodzi zdanie o raporcie szefa CIA, który premier określił jako dość precyzyjny i dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach. Dwa dni wcześniej minister koordynator służb specjalnych rozmawiał z Johnem Ratcliffem w Langley.
Chciałbym zauważyć, że ta sekwencja jest czytelna także dla Moskwy. Sojusznicy widzą ten sam obraz, który wynika z odczytu kampanii odeskiej, i przekazują go w trybie, który uzasadnia mówienie o tym publicznie na europejskim szczycie.
Trzeba przy tym zachować ostrożność wobec komunikatu o sukcesie naszych i ukraińskich służb, bo jest z natury niesprawdzalny i pada w kontekście sporu o to, kto w Unii komu robi łaskę, co premier sam nazwał wprost.
Nie zmienia to jednak faktu, że sekwencja Mołdawia, Rumunia, Polska została po raz pierwszy wypowiedziana nie przez analityków takich jak ja, lecz przez szefa rządu państwa NATO.
To pierwsza odpowiedź na Operację Matrioszka.
OCENA I WSKAŹNIKI RYZYKA
Rozdzielam tu 3 różne zdarzenia, bo zbijanie ich w jedno prowadzi do fałszywego alarmu albo do fałszywego spokoju.
Uderzenia w kolejową logistykę korytarza polskiego w głębi zachodniej Ukrainy, w węzły, terminale i podstacje, oceniam jako wysoce prawdopodobne w horyzoncie tygodni.
To nie jest prognoza, to kontynuacja trwającej kampanii, która rozszerza geografię o kolejne obwody.
Uderzenie w samą infrastrukturę przejścia przy granicy z Polską, w odległości kilku kilometrów od naszego terytorium, oceniałem jeszcze 9 września jako umiarkowanie prawdopodobne.
Po nocy z 9 na 10 września przesuwam tę ocenę w stronę wysokiego prawdopodobieństwa, a horyzont z miesięcy na tygodnie, z przewagą wariantu dronowego nad rakietowym i z większym ryzykiem dla Jahodyna i Rawy Ruskiej niż dla Mościsk.
Trzecie zdarzenie, czyli upadek środka napadu na terytorium Polski w efekcie takiego uderzenia, pozostaje mało prawdopodobne, ale przy dronach odrzutowych lecących po zachodnich trajektoriach i przy ukraińskiej obronie strzelającej w kierunku granicy nie jest to ryzyko zerowe.
Wskaźniki, które przesunęłyby tę ocenę w górę, są też czytelne.
Pierwszym byłoby przeniesienie kampanii odeskiej z przejść drogowych na kolejowe, bo pokazałoby, że Moskwa testuje na południu dokładnie tę kategorię celu, którą ma na północy.
Drugim byłoby uderzenie w węzeł kowelski lub terminal Mostyska II, czyli zejście z podstacji na obiekty przeładunkowe.
Trzecim pojawienie się w komunikatach Ministerstwa Obrony FR i u głównych milblogerów sformułowań o polskich hubach uzbrojenia jako uzasadnienia bieżących uderzeń.
Czwartym wzrost rozpoznania dronowego nad Wołyniem i Polesiem od strony białoruskiej.
Jeśli 3 z tych 4 wskaźników zapalą się w jednym oknie tygodniowym, przejście kolejowe z Polską przestaje być hipotezą i staje się celem następnej kolejki.
Obecnie to nocne zdarzenie nie mieści się w żadnym z tych 4 wskaźników, bo jest czymś więcej. Jest samym zdarzeniem w formie udaremnionej.
Z mojej perspektywy to nie porażka Rosjan, lecz cenny wynik testu. Dowiedzieli się, że polskie i ukraińskie służby wymieniają się informacją w czasie zbliżonym do rzeczywistego, co podnosi koszt wariantu dywersyjnego, i dowiedzieli się zarazem, że sama groźba wobec polskiego przejścia wystarcza, by premier mówił o tym na europejskim szczycie i wiązał to z raportem CIA.
W logice operacji kaskadowej to efekt osiągnięty bez jednego uderzenia i taniej niż jakikolwiek nalot.
Jak już wspominałem, Rosjanie nauczyli się, że nie muszą uderzać w Dorohusk, żeby osiągnąć swój cel. Wystarczy im, że Warszawa zacznie o tym myśleć, że przewoźnicy podniosą stawki ubezpieczeń, a część ładunków przesunie się na wolniejsze trasy.
10 września ten efekt osiągnęli bez jednego uderzenia, bo o zagrożeniu dla polskiego przejścia mówił szef polskiego rządu. Kampania odeska pokazała, że potrafią zamykać przejścia na 2 doby jednym nalotem i wracać po tygodniu.
Kierunek polski jest dla Rosji kosztowniejszy politycznie, ale logistycznie ważniejszy niż Dunaj. Dlatego Kreml czyta nasze reakcje na alerty RCB, podrywane myśliwce i konferencje prasowe tak samo uważnie, jak my czytamy jego uderzenia w Orliwkę.
Sedno tej mojej MGŁY WOJNY nie polega na tym, że nie wiemy, co Rosja chce zrobić. Polega na tym, że nie wiemy jeszcze, ile jest gotowa za to zapłacić, eskalując na granicy z NATO i czy ta eskalacja nie jest szyta po to, by małym kosztem sprowokować Sojusz do przedwczesnego sięgnięcia po artykuł 5 i wejścia w uszytą przez Rosję rolę agresora.
I to jest pytanie, na które Warszawa powinna dziś szukać odpowiedzi, zanim odpowiedź przyleci sama z Waszyngtonu lub Brukseli.
Pozdrawiam i dziękuję.

@alaMAkota sorki, że nie przeczytałem całości, ale pomijając chwilowe nazewnictwo i polanie całości chwytliwy filozofią, Ruscy uderzające dostawy broni do Ukrainy. No wow, dopiero to do nich dotarło? Geniusze
Ale grafomania, dobrnąłem do połowy.
FoxAutorytet
5piorunówW serialu Lone gunmen wystąpił nasz aktor killer z filmu Killer 2 Piotr Józef Andrzejewski, w 2001 roku.
Okazuje się że też był w Dzień Niepodległości.
https://youtu.be/Tm4qSyzD7ys?list=PL5WtURIBsOzg0-l6Zn8BxWeQjnCjYXx5F&t=1184

@Fox - źle żeś linka dodał by hejto zaczynało o dobrym czasie - tu jest poprawnie: https://youtube.com/watch?v=Tm4qSyzD7ys&t=1184
The Lone Gunmen: The Lying GameAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeYes_ManLider
12piorunów@NooT mam dla Ciebie idealną grafikę na koszulkę 😆

@Yes_Man aż mnie telepie jak widzę jak on tę płytę trzyma
aerthevistLider
24piorunów
@aerthevist jaka temperówka, to tłumik jest przecież ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Felonious_GruLider
20piorunównic mu nie jest, miał kask, można się rozejść.
dobrze ze mial kask, bez kasku by zginal :smiley:
ErwinoRommeloGURU
11piorunówDwa razy prosic nie trzeba hehe
#gownowpis #anime #heheszki #mosadmnienirdopadniebosaostromemie
OPie
@ErwinoRommelo Złoto Panie Erwin.
976497Inspirator
8piorunówideologia kłamstwa

FoxAutorytet
7piorunówNie tylko grano na spadki american airlines i united airlines na giełdzie w usa dzień przed #wtc ale też inne.
https://bank.pl/wp-content/uploads/2011/10/bank.2011.09.064-065.pdf
Jak to jest przypadek to nie wiem co nim nie jest.
A tu jeszcze odcinek pilotażowy (hehe) serialu z marca tamtego roku czyli paru miesięcy wcześniej jako ciekawostka

@Fox Lone Gunmen za⁎⁎⁎⁎ste, spinoff Archiwum X o tych szurach z piwnicy co byli kumplami Muldera
lubiłem życie kiedy szurzy gadali o tym że rząd zabił Kennediego a teraz chce nas wszystkich inwigilować a nie wciągają ruską propagandę nosem jakby to była kokaina
MikuuuusLider
58piorunówOZON BINGO AKTUALIZACJA 11.09.2026
Dzisiejszy zaatakowany magazyn to numer 13!🎉

dawno nic bylo, juz sie martwilem ze ruskie bandyty nauczyli sie bronic i zapobiegac, miło
Piękne info do kawusi.
maly_ludek_legoGruba ryba
5piorunówOstatnimi miesiacami zauwazylem bardzo duzo komentarzy napisanych w takim stylu mysle ze wynika to z tego ze ludzie przestali czytac ksiazki i czytaja tylko rolki ktore w ten sposob przewijaja pojedyncze slowa gramatyka w zdaniach kompletnie zanika czy mamy do czynienia z pelzajaca idiokracja?
#gownowpis #tiktok #takaprawda #ai #aislop

w sumie
ja zawsze tak piszę ale to raczej z tego powodu że pisząc pełne zdania z interpunkcją i wielkimi literami mam takie uczucie że staję się jakimś sztywniakiem piszącym książkę a nie głupi komentarz w internetach
albo jestem po prostu debilem - rolek nie oglądam więc mam tak naturalnie od zawsze
miroslaw-2Kompan
0piorunówPociąg z forsą 1995 Lektor https://www.cda.pl/video/31915574d5 Bohaterami filmu są dwaj policjanci, przyrodni bracia John Powell i Charlie Kaylor, pilnujący porządku w nowojorskim metrze. Mają za zadanie chronić podróżnych przed kieszonkowcami, a także ubezpieczać pociąg, który co noc przewozi miliony dolarów. Charlie jest uzależniony od hazardu i nie raz już z tego powodu popadał w poważne tarapaty, zawsze wtedy mógł liczyć na brata. Ostatnim razem jednak przesadził, więc kiedy nie potrafił spłacić długu, wpadł na szalony pomysł skoku stulecia. Podstępem wciągnął w ten plan również Johna. #filmy

dla odmiany
MarsjaminKoneser
4piorunówpoleca ktoś coś jakiegoś hosta VPSów, ale tak po taniości?
oracle po latach uznało że mnie nie obsługują już
myślałem digitalocean ale blokują wychodzące TCP 25 a będę stawiał maila
czy zostaje tylko OVH z rozsądnych?
Po prostu OVH. Są względnie ok cenowo za w miarę przyzwoite usługi.
Dzemik_SkrytozercaGruba ryba
8piorunówLindsay Clancy - kochająca matka, która zabiła trójkę dzieci. Wypowiedzi trójki przysięgłych o 40 godzinach radzenia nad wyrokiem. Przypominam, że nie radzono nad tym czy była winna, ale czy w chwili popełniania zbrodni była świadoma tego co robi. I znów, nie zajmuje stanowiska.

RACOFanatyk
22piorunówHmm scamowac scamera?

Oczywiście że tak
DudleusFenomen
2piorunówJak się zapisać do psychologa i z kimś porozmawiać?
Bartek radził, ale nie może napisać jak to się robi. #psychologia #psychiatria

co?
@bartek555 szkalujo, wypisuj skierowanie
@Marsjamin no mam iść, ale nigdy nie byłem i nie wiem jak to się robi. Potem ciągle tylko będzie "nic nie robisz z swoim życiem, nic ci się nie chce"
@Dudleus Google nie masz?
@szatkus-7 nie karmić trolla
@szatkus-7 nie, bo będzie " złego Google używasz, nic ci się nie chce nic nie robisz z swoim życiem"
https://www.hejto.pl/wpis/bartek555-radzil-mi-ogladac-jeffa-nipparda-te-teorie-z-silowni-w-dupe-se-moge-ws?commentId=4b02834c-95f9-4fa0-8f37-d2c0ab0ee113
@bartek555 radził mi oglądać jeffa nipparda\ te teorię z siłowni w d⁎⁎ę se mogę wsadzić z moim błędnym - Dudleus@bartek555 radził mi oglądać jeffa nipparda\ te teorię z siłowni w d⁎⁎ę se mogę wsadzić z moim błędnym postrzeganiem rzeczywistości:\ Ważę 83kg jem min. 2g białka/kg masy ciała dziennie i mam 0 mięśni, ale no muszę min 3g/kg dziennie jeść. Jem: jajka, warzywa, surówkiHejto@Analnydestruktor pokaż wszystkie moje dane, nagrania z całego życia, że trolluje
no mam iść, ale nigdy nie byłem i nie wiem jak to się robi.
Wchodzisz tutaj: https://gsl.nfz.gov.pl/GSL/GSL/TerminyLeczenia wpisujesz "psycholog" i wybierasz swoje województwo. Po kliknięciu "szukaj" zobacz które placówki mają nieodległe terminy i dzwoń.
Skierowanie nie jest potrzebne. Jak nie masz siły zadzwonić, to po kolei googlaj nazwy placówek, wiele ma formularze e-rejestracji. Potem tylko zebrać w sobie siły, żeby rzeczywiście dotrzeć na miejsce i najważniejszy pierwszy krok poczyniony.
Terminy leczenia - Gdzie się leczyćWyszukiwarka „Gdzie się leczyć?” to prosty sposób na uzyskanie listy miejsc, w których każdy pacjent może otrzymać pomoc medyczną w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.Nfz@Aramil dzięki miałem wrażenie, że tak kiedyś próbowałem i wyżej jest link, ale nikt mi nie wierzy
@Dudleus mordeczko, lecisz na czarno po raz drugi
@bartek555 to jak się zapisać do psychologa?
Nigdy nie byłem na siłowni też nie bo jakbym był to wszystko by się ułożyło, ale ja oczywiście nic nie chcę
@bartek555 to jak się zapisać do psychologa?
Nigdy nie byłem na siłowni też nie bo jakbym był to wszystko by się ułożyło, ale ja oczywiście nic nie chcę
Mimo swoich zaburzeń jesteś bardzo inteligentnym i wygadanym gościem. Chociaż ma to swoje zalety, np. część kobiet pociągają "inteligentni" goście, to ma też duuuuużą wadę.
Tacy ludzie mają tendecję, żeby sami z siebie odkryć i nauczyć się (nad)używać chwytów erystycznych. A jak nie masz nikogo bliskiego, kto cię przy każdym takim czymś będzie kontrował i sprowadzał na ziemię, to są dwa problemy.
Pierwszy, że sam sobie za dużo będziesz w stanie "zracjonalizować" - bo będziesz prowadząc wewnętrzny monolog, używając demagogicznych wytrychów w stanie sobie dużo wmówić.
A dwa, bez żadnego reality checku, będziesz się zachowywał i traktował innych ludzi "jak dupek" (nie nazywam cię dupek, opisuję sposób zachowania). A takie coś zazwyczaj nie zachęca ludzi do kontaktu. Jak ktoś nie wie o autyźmie itp. to będzie myślał, że obcy człowiek jest wobec niego kutasem i się odetnie klikając "zablokuj".
Pozdro tam. Widzę, że zrobiłeś przez ostatni rok progres. Szkoda, że nie da się zrobić zdjęć psychiki, bo byś mógł sam to dostrzec.
P.S.: Schopenhauer - Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów. Przeczytaj, naucz się na pamięć i nigdy ich nie używaj w normalnej dyskusji. Nie jest tak źle nie mieć racji w dyskusji.
mam 24 lata od najmłodszych lat nie mogę nic powiedzieć bo zawsze źle, ludzie mnie unikają, szydzą ze mnie, patrzą z obrzydzeniem, nie mam szans na zatrudnienie gdziekolwiek, jestem otyły, mam zakola, niski wzrost, obrzydliwą twarz, mam tylko diagnozowane kolejne choroby psychiczne i lęki, ręce mi się trzęsą, codziennie płaczę, mam skurcze na całym ciele, nie mam mięśni, wypadają mi przedmioty z rąk, nie mam żadnych umiejętności, nie mam pasji gdyż wszystko mnie wkurza przez nie robię postępów, podstawowe czynności jak jedzenie mycie i sprzątanie zajmują mi coraz więcej czasu bo nie mam sił, coraz trudniej mi zasnąć i wstać. Psychologowie i psychiatra mają mnie w dupie.
To zajebiste życie, wszyscy mają gorzej?
Jedna osoba w moim życiu mieszkającą na innym kontynencie zgodziła się na kontakt i codziennie po kilka razy pytam o nią AI, analizuję każde słowo panikując, że ktoś chce ze mną rozmawiać.
Powinienem codziennie chodzić z uśmiechniętą mordą bo jestem taki zajebisty.
Chwytam się czego mogę by zrobić coś z swoim życiem, jedyne co zyskuję to obelgi, że nic nie robię cale życie, za duże wymagania od życia czyli: spokój, odkładanie na giełdzie 1000zł miesięcznie, praca na maks etat, partnerka.
Tylko słyszę, że można wszystko zależy ode mnie a mi się nic nie chce. Gdybym ćwiczył na siłowni, poszedł do psychologia i psychiatry, myślał pozytywnie, uśmiechał się i robił dla siebie cokolwiek to bym miał wszystko co chciał. Gdybym się urodził kadłubkiem byłbym milionerem i miał rodzinę, gdybym nagrywał zagadywanie baby w parku też byłbym milionerem ale ja tylko się uwalam na łóżku całe życie (╥﹏╥)
Teraz jak przeczytam Erystreke to wszystko się poprawi dzięki
@Legendary_Weaponsmith @Legendary_Weaponsmith
Widzę, że zrobiłeś przez ostatni rok progres
W jakiej dziedzinie? Bo ja widzę, że mam skurcze, ręce mi się trzęsą, wypadają mi przedmioty z rąk, do żadnej pracy nie mam szans się dostać od lat. Ale no zajebiste postępy dzięki
W jakiej dziedzinie?
Jesteś mniej irytujący niż wcześniej.
mam skurcze, ręce mi się trzęsą, wypadają mi przedmioty z rąk, do żadnej pracy nie mam szans się dostać od lat
https://zen.pl/zostan-gosciem/
Tam by ci mogli pokazać jak sobie odpuścić. Wydaje mi się, że za bardzo się spinasz i za bardzo bierzesz wszytko na serio.
Świątynia jest za darmo, nie musisz płacić jak za psychologa.
Do tego mają dużo cierpliwości, więc cię nie wyrzucą za burtę tak jakby to zrobił Bartek.
Zostań gościemSzkoła Zen Kwan UmJesteś mniej irytujący niż wcześniej.
Jakoś nie widzę by mniej osób miało mnie na czarno i by przestali unikać na żywo.
Przeczytaj jeszcze raz co napisałem wyżej. I tylko jakbym sobie odpuścił to by wszystko się ułożyło, ale ja kurwa całe nawet tego nie mogę spróbować. Za bardzo się spinasz kurwa jak nic mi w życiu nie wychodzi, jestem na dnie. Tylko uśmiechnij się bo za dużo wymagasz od życia. No proste, że tak.
@Dudleus mieszkasz w Warszawie, co nie?
Idź do tej świątyni zen, co ci szkodzi.
@Legendary_Weaponsmith Tomaszów mazowiecki
@Legendary_Weaponsmith Ja prawie całe życie próbuje nowych rzeczy, wdrażam rady od każdego bo każdy chce dla mnie dobrze. Ciągle tylko "idź co ci szkodzi?", "nawet nie spróbowałeś a już narzekasz i piszesz że nic nie da", przez całe moje życie żadne moje działanie nic nie dało. Ja już nie mam sił na nic.
Błagam cię pokaż badania i przykłady ludzi w mojej sytuacji, których życie odmieniła ta świątynia, rady od innych.
Czemu jak ja coś robię to zawsze źle?
Można wrzucać screeny, dokumenty na potwierdzenie tego co piszę to i tak żaden ekspert tego nie widzi i on ma zawsze rację.
Jedyne co mam w życiu to renta po zmarłym tacie.
plik z analizami mnie: [https://docs.google.com/document/d/1BRisN9jzACRilQ0gi2jNkJUywfez8CU1HiPn29XuJxQ/edit?usp=sharing
](https://docs.google.com/document/d/1BRisN9jzACRilQ0gi2jNkJUywfez8CU1HiPn29XuJxQ/edit?usp=sharing)https://www.hejto.pl/wpis/klasyka-xd-pracbaza-zalesie?commentId=98b23fb1-7d46-43c9-a862-201c22c5e3a4
https://www.hejto.pl/wpis/moja-mama-uznala-ze-na-obrone-studiow-trzeba-mi-kupic-koszule-i-spodnie-pewnie-p?commentId=85bf5473-9953-4325-903f-04a21beee213
https://www.hejto.pl/wpis/bartek555-radzil-mi-ogladac-jeffa-nipparda-te-teorie-z-silowni-w-dupe-se-moge-ws?commentId=4b02834c-95f9-4fa0-8f37-d2c0ab0ee113
próbowałem: siłowni, boksu, jogi, medytacji, biegania, jazdy na rowerze, pływania, tańca, paintball, HR, studiów, SQL, programowania, Excel, produkcji muzyki, gry na gitarze i keyboardzie, jedzenia kreatyny, religii, książek, filmów, seriali, montażu video, matematyki i fizyki, historii, zegarków, nauki języków, giełdy, kryptowalut, AI, gotowania, afirmacji, psychologów, psychiatry, oglądałem rozwojowe materiały i robiłem z nich metody, wychodzenia do ludzi. Na testach psychologicznych wychodzi mi, że do niczego się nie nadaję.
Siłownia - mam tylko kompleksy bo wyglądam gorzej od innych jak mają kostki na brzuchu dużo dźwigają podjeżdżają pod siłownię nowymi SUV Mercedesy BMW a ja jestem biedny i nigdy nie będę jak oni, wkurwia mnie bycie tam. Inni zdobywają przyjaźnie, mają plastyczne mózgi, lepsze zdrowie i sylwetkę.
Studia - mam tylko kompleksy bo wszyscy robią kariery, mają własne biznesy poznali miłość życia. Ja nikogo nie poznałem na teście na doradztwie zawodnym wyszło mi, że do niczego się nie nadaję. Szanse na pracę w zawodzie czy biznesie wynoszą 0%. Byłem szykanowany przez rówieśniczki.
Boks - byłem tylko zmęczony trudno było mi zasnąć bo późno się kończył. Innym uplastycznia mózg, odrywają limity ciała.
Piszecie że mam nie używać IG i tik Toka ja wrzucam że nie nie mam to piszecie że mam odstawić.
Piszecie że mam ćwiczyć na siłowni - wrzucam zdjęcia i nagrania to nigdy nie byłem nie byłem na siłowni i mam ćwiczyć.
Mam iść do psychologa - wrzucam potwierdzenia wizyt, odpisuje je to nikt tego nie widzi.
Mam coś robić w życiu - wrzcuam certyfikaty to jest że nic nie robię całe życie.
Mam skończyć szkołę - wrzucam legitymację studencką i dyplom to jest że mam skończyć.
Zawsze gdy się odzywałem i powiedziałem:"cześć,siema,hej" to słyszałem od razu:" nie mam czasu, daj mi spokój, mam chłopaka, idź sobie
Podoba mi się dziewczyna pracująca na siłowni na recepcji, jedna z najpiękniejszych jakie widziałem w życiu. Fryzjer do mnie, że wystarczy: Co tam jak tam, o której kończysz? I będzie moja.
Skończyła mi się ważność karty płatniczej to nawiązałem z nią kontakt by nową kartę dała do systemu. Po wszystkim zrobiłem z radą fryzjera powiedz”co tam jak tam o której kończysz?”
tylko zmieniłem
Ja: "Zajęta jesteś po pracy?"
* Ona: "W sensie?."
* Ja: "bo ładna kobitka jesteś to pomyślałem, że można na kawę iść"
* Ona: "tak jestem zajęta"
Ja: “ok to narazie"
Obróciłem się i wyszedłem.
blinkin000Specjalista
32piorunów31 675,23 + 9,01 = 31 684,24
Kolejny easy, w tym tygodniu dosyć nudno.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

oddawaj awatar
@Marsjamin [cool] [czesc] myślałem że bede z tym oryginalny ;<
@blinkin000 ja mam [cool], to ty montuj [czesc] i jesteśmy drużyną nicponi jak ci niedobrzy z pokemonów
ZjedzonFenomen
8piorunówDobra, żegnam się z Wami. Po rozmowie z jakże mądrym @mehow mam już dość. Oskarża mnie taki "inteligent" o trollowanie i prowokacje za to, że mówię prawdę i czarnolistuje... Niech sobie w takim razie idiota wyobrazi, że naprawdę czyjeś życie może tak wyglądać i mnóstwo ludzi przez lata żyje w depresji z ciągłymi myślami samobójczymi. Nic dobrego stąd tak czy inaczej nie dostaję, więc nie widzę sensu w trzymaniu tu konta. Zapytasz kogoś, czy by ci pomógł, a zamiast normalnej odpowiedzi usłyszysz, jak to na pewno jesteś trollem i w ogóle to na pewno żartujesz sobie z tematu depresji. Naprawdę nie rozumiem, co ten człowiek ma w głowie, żeby najpierw pisać taki wpis, a potem tak reagować na czyiś komentarz. Żegnajcie, bo tak czy inaczej mam dość różnych "mądrych", którzy na tym portalu linczują każdą osobę, którą zechcą za to, że jest inna.
Jakby się biedny zawstydził i usunął to wrzucam jeszcze screenshota.

Zamienił się w babe i już się focha. Chciał pomocy od anona i jej nie dostał. Ubzdural sobie że jego sukces odmieni mu życie. Rozczarowanie.
Osobo niebinarna. Problem leży w tobie i dobrze że zrobisz sobie wolne od internetu.