sireplamaGURU
21piorunówPatrzę na wpis @Sheppard30 i powiem Wam, że z TIRowcami jest coś nie tak...
Stoję na światłach, na prawym pasie. Zielone -ruszamy. Jestem z trzeci w kolejce, rozpędzamy się powoli w tej kolumnie, nagle samochód z lewej ostro nurkuje za mnie, jadę teraz zderzak w zderzak z dwoma samochodami - jeden przede mną, drugi za mną. To coś, co przepedziło samochód za mnie, okazało się TIRem. Utknął za typem co jechał lewym, ale tak uczciwie jechał - wszyscy jedziemy 50 na 50, prawy cały zawalony samochodami, łącznie ze mną. TIR daje kierunek i zaczyna skręcać na prawy pas... Na mnie! Już mam trąbić, ale był zakręt, typ odpuścił, "Pewnie mnie zauważył, tylko kierunku zapomniał wyłączyć". No nie, TIR znowu próbuje, ch że jestem na pasie na który skręca, 3m przed sobą mam samochód, 4m za sobą kolejny. TIR odpuszcza zmianę pasa, nie wyłącza kierunku... zaczyna napieprzać klaksonem!
Zdezorientowany dojeżdżam do kolejnego skrzyżowania i ze swojego prawego pasa skręcam w prawo, typ jedzie dalej lewym prosto, ciągle zarzynając klakson...
Kto tym debilom prawko daje?!
A to takie próbowanie się - wiadomo że normalny człowiek odpuści jak go będzie kilkadziesiąt ton wywłaszczać z pasa ruchu. Aż mi się przypominają te wszystkie momenty kiedy nie odpuściłem, na pierwszeństwie, jako rowerzysta czy to tirom czy autobusom miejskim, dla zasady - ale wtedy byłem młody, głupi i adrenaline junkie bez rodziny...teraz, mając dzieci, się człowiek szanuje i odpuszcza zwierzętom, niech jadą.



















