Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 12 godzin

gość

Typ wpisu

Lider

w Hydepark

29piorunów

Kupił ktoś i czeka z niecierpliwością na premierę GTA VI?

Czy kupiłeś GTA VI?

  • Tak4% (18 głosów)
  • Nie96% (412 głosów)

430 głosów

Gwiazdor2piorunów

Kupiłem, czekam, ale nie z jakąś wielką niecierpliwością.

Rozumiem osoby, które nie kupują pre-orderów czy bojkotują za brak fizycznej wersji, ale mi to różnicy nie robi.

Kasy mam dostatek, więc nawet jakby okazała się totalnym gniotem (co raczej jest mało prawdopodobne), to dla mnie nie duża strata, a jak ma się okazać bardzo dobra, wolę pograć jak najwcześniej, zanim pół internetu będzie zasrane spoilerami fabuły.

Pokaż więcej komentarzy (70)

Fanatyk

w Hydepark

91piorunów

Pora się pochwalić, szybko poszło na szczęście! Nadpłaty ftw. Wg. arkusza zapłaciłem finalnie jedynie 12% pierwotnych odsetek:v:

Ale nie kryję delikatnego rozczarowania, spodziewałbym się, że po ostatnim przelewie pokaże się jakieś "gratulujemy", "zapraszamy ponownie", albo w sumie cokolwiek, a nie że po prostu kredyt zniknie i całym systemie online nie będzie nigdzie wzmianki że hipoteka była i została spłacona ʕ•ᴥ•ʔ

Mocarz0piorunów

@emdet

Ale nie kryję delikatnego rozczarowania, spodziewałbym się, że po ostatnim przelewie pokaże się jakieś "gratulujemy", "zapraszamy ponownie",

no tu to dojebałes zdrowia xD może ci jeszcze powinni szampana przysłać i bukiet kwiatów xD

Mocarz1piorunów

I to jest pomysł na strategię marketingową banku - zamiast zniechęcać do nadpłat albo w ogóle ich zabraniać, to motywować klienta do nadpłaty, dyscypliny finansowej, większych i mniejszych poświęceń na rzecz hipoteki a jeśli spłaci przed terminem to postawić mu szampana. Ciekawe tylko czy strategia opłacalna?

Pokaż więcej komentarzy (30)

Lider

w Hydepark

95piorunów

W zwiazku z przymrozkami i skrobankiem przypomniala mi sie historia kumpla, ktory kilka lat temu w sniezycy jechal z Warszawy na ojcowizne zeby opony letnie zmienic na zimowe. W srodku grudnia ... w sniezycy ... na letnich oponach ... zeby zimowe zalozyc xD

Gruba ryba11piorunów

Bodajże 11 lat temu pracowałem w delegacji ok 350km od domu. Na początku kwietnia już się zrobiła ładna wiosna, więc zmieniłem opony na letnie, aż tu nagle pewnego dnia pod koniec kwietnia dojebało z 15cm śniegu - te 350km jechałem chyba z 9 godzin XD

Gruba ryba6piorunów

Pamiętam, jak w styczniu 2015 wracałem z lubą z Zakopanego do Krakowa i już śnieżyło od kilku dni jak skurczybyk. Korek na kilkanaście kilometrów zafundowało dwóch kierowców, którzy z uporem jechali na letnich z prędkością 20km/h zygzakiem przez dwa pasy, od barierki do barierki

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Hydepark

84piorunów

Z różnych powodów mam ostatnio dużo przemyśleń "mieszkaniowych", którymi się czasami tutaj dzielę. Po trosze sam dla siebie żeby mieć zapisane, a może dla kogoś będzie to jakaś wskazówka...

Historia sprzed kilku/kilkunastu lat. Zacznę od tego, co wydarzyło się kilka lat temu. Sprawa dotyczy naszej koleżanki, z którą na studiach dawno temu przyjaźniła się moja różowa. Harda babka, sympatyczna, twardo stąpająca po ziemi. Ma męża i dwójkę dzieciaków, które w tym okresie miały około 12 - 14 lat. Owe kilka lat temu odwiedzili ją rodzice, mający gospodarstwo na wsi, od słowa do słowa matka zaczęła jej nawijać makaron na uszy, nie wdając się w konkrety, że będą musieli się chyba przenieść do niej, bo są różne sytuacje. Gdy nam to opowiadała, bardzo obrazowo przytaczała wypowiedzi ojca, który przeplatał tyradę matki jakby bitem "wieś nie dla nas, nie dla nas" xD Gdy kumpela próbowała się czegokolwiek dowiedzieć, to matka na nią naskakiwała, konkludując, że to nie ma znaczenia bo oni będą MUSIELI się do niej wnieść xD Na pytanie, jak sobie wyobraża mieszkanie w 6 osób na 3 pokojach, to matka od razu stwierdziła, że dzieci do jednego pokoju, oni do drugiego. Kumpela powiedziała, że nie ma opcji, żeby nastoletni chłopak i dziewczyna mieszkali na kilku metrach, to stary nucąc bit zaczął łazić po mieszkaniu i planować ścianki z kartongipsu xD Skończyło się ponoć spięciem, matka stwierdziła że SOBIE NIE WYOBRAŻA żeby córka się migała od odpowiedzialności i wyszli. "Wieś nie dla nas, nie dla nas".

Cofnijmy się o około 20 lat. Kumpela wchodziła wówczas w dorosłe życie, miała już męża i kupione mieszkanie. Ot taki charakter, chciała się szybko usamodzielnić, pracowała jeszcze na studiach, po ich skończeniu od razu poszła do pracy i wzięła ślub z zamiarem zakładania rodziny. Kto pamięta tamte czasy, to wie jak było fajnie na rynku kredytów. Harowała, mąż też, ale po cichu liczyła na pomoc rodziców. No miała prawo. Kolejnym elementem tej wesołej opowieści jest jej brat. Człowiek orkiestra, rolnik, mechanik, elektryk, sól ziemi ojcowskiej. Poznałem go na weselu i jak bywaliśmy u kumpeli na wsi. Prosty chłopak, pracowity, z tysiącem pomysłów na minutę. Ni z gruchy ni z pietruchy kumpela przy odwiedzinach u rodziców usłyszała to co na obrazku. Ty się wyniosłaś, Seba tu zostaje, rodzinę ma, on tu gospodarzy to to wszystko idzie na niego, a koleżance ch.. w d..ę :confused: Tak jakby jej ktoś coś fundował. Ok, pewnie rodzice płacili jej za akademik, ale na wszystko inne zarabiała sama - tyrała wieczorami, udzielała korepetycji po zajęciach. Moja różowa pamięta, jakim wrakiem wtedy była moja kumpela. Kredyt, ciężki rynek pracy, a tu jeszcze taki but w mordę. Nie tylko brak pomocy, zabolał ją także sposób komunikacji i fakt, że nic z tego co rodziców nie dostanie - a trochę się przy tym narobiła jako dzieciak i nastolatka. W wakacje zawsze zapieprzała tam jak wół. I ch..., nie ma. Seba potrzebuje, bo on gospodarzy i kręci biznesy.

Ale powróćmy do świeższych czasów. Kumpela nie dowiedziała się od rodziców, co się dzieje. Była przerażona, czy to nie jakaś choroba albo czy brat z żoną nie wyrzucili ich z domu po jakiejś inbie, bo z mamusią jak się domyślacie mieszkało się średnio. Do brata też się nie mogła dodzwonić. W końcu dodzwoniła się do szwagierki, która ze łzami jej wyjaśniła sytuację:

* Wszystko, dom, ziemia, maszyny, gospodarstwo, było na Sebę.

* Seba z tysiącem pomysłów na biznesy powchodził w jakieś spółki, nakupował maszyn na kredyt, zadłużył się, jak się okazuje kredyty brał on na przedsięwzięcia z których profity mieli czerpać także inni.

* Zaczął sprzedawać ziemię po kawałku.

* Zamiast spłacać wymyślił jakieś dziwne konsolidacje w parabankach, pod którymi niestety się podpisał.

* Długi urosły jak kula śniegowa, a kredytodawcy zaczęli wchodzić na nieruchomości.

* W końcu się okazało, że żeby jakkolwiek myśleć o spłacaniu tego wszystkiego to trzeba sprzedać wszystko i ogłaszać upadłość, bo inaczej u jakichś dziwnych wierzycieli inaczej nie przejdzie. Nie wiem jakie tam mechanizmy zadziałały, ale ponoć nie było innej opcji jak sprzedać i spieprzać, inaczej szybka licytacja komornicza.

* Brat jak się wyczołgał z butelki to zaczął zasuwać na prawo i lewo, ale to było gaszenie pożaru szklanką wody.

* Wisienka na torcie - rodzice-debile ani pomyśleli zapisać sobie jakieś dożywocie na domu XD

* Co ciekawe, szwagierka, ponoć porządna osoba, wyniosła się z dziećmi i mężem do swoich rodziców. I powiedziała kumpeli, że zaproponowali to samo rodzicom (za zgodą swoich) ale ci odmówili, bo nie będą na niczyjej łasce siedzieć xD

Niby były jakieś możliwości ale oni uznali, że "duma" to zwrócenie się o pomoc a raczej z roszczeniami i żądaniami do córki, którą kilkanaście lat wstecz finansowo spuścili w klozecie. Jakby mieli mózgi i zostawili sobie chociaż dom, to by nie było problemu, ale oni ceremonialnie wszystko co mieli przepisali na syna, co to będzie gospodarzył na ojcowiźnie i na pewno o rodziców zadba na stare lata. No to zadbał xD Skończyło się awanturą, bo kumpela powiedziała, że za cudzą głupotę nie będzie sobie życia do góry nogami wywracała. "Dumni" rodzice wynajęli gdzieś tam w powiatowym niewielkie mieszkanie obrażeni na cały świat, ale o zgrozo najbardziej na "wyrodną córkę". Rozstroiło ją to na tyle, że (na krótko na szczęście) wróciła do palenia szlugów. Ale zdania nie zmieniła. Ponoć jakieś relacje z rodzicami ma, niemniej wie, że jest uważana za wyrodną, jakby to ona była motorem napędowym tej chryi. Ale jak pisałem na początku, to harda babka więc ma w d....e :smiley:

Nie jest to jedyny przypadek jaki znam, gdzie ktoś na stare lata nie zadbał o siebie, ale chyba najbardziej jaskrawy. Także Kasie i Tomki - zadbajcie o spokojną starość. Bo inaczej wieś nie dla Was, nie dla Was.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Heheszki

70piorunów

Osobistość10piorunów

Ostatnio tak miałem, spotkanie bez kamerek, nuda niemożebna. I nagle "Dziedborowy can you share more about that?" ... przeczekałem w ciszy te 10-15 sekund, już miałem się odezwać, ze mam problemy techniczne, ale zapytali kolejną osobę. Całe szczęście już do mnie nie wracali za tym 😎

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

70piorunów

taką dzisiaj udało mi się ustrzelić na spacerze - Skoda 110LS na i to najprawdopodobniej z polskiego salonu z uwagi na emblemat na desce rozdzielczej "zapnij pasy" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Produkowane w latach 1970-1977, silnik 1.1 52KM. Nie kładłem się żeby zobaczyć stan podłogi, ale z zewnątrz prezentowała się godnie jak na te lata

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Pracbaza

60piorunów

Kiedyś mnie wyjebali z roboty za zapytanie managera „jak mogę cie przekonać ze projekt nad którym pracuje rozwija się w dobrym kierunku i zbliżamy się do końca” na pytanie „ile to jeszcze zajmie”.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Inspirator

w Hydepark

60piorunów

Jeśli nie macie co robić, to zadzwońcie do swojego kolegi z liceum, który 10 lat temu próbował was wciągnąć w FM Group czy inną piramidę i spytajcie czy już jest diamentem.

Autorytet2piorunów

@Pan_Bubr smiech smiechem, ale niektore "normalne" firmy w dawniejszych czasach rekrutowaly pracownikow w piramide xD nie bede tu wymienial nazw, ale sam bylem na dwoch takich rozmowach, na pytanie dlaczego normalna firma proponuje mi piramide i jedna i druga babka tylko sie usmiechala i nie potrafila wybrnac

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mistrz

w Hydepark

56piorunów

Bro xd

GURU4piorunów

@maximilianan On memlał w swojej mordzie braunowego c⁎⁎ja - ma doświadczenie. Nie jednemu ruskowi obciągał. Temu ma takie starte ząbki.

Pewnie sra też całymi ziemniakami i krzyczy "Won z pedałami" ciota w d⁎⁎e j⁎⁎⁎na

Obrzydliwe ścierwa

.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Lotnictwo

57piorunów

Ciekawa wizualizacja ostatnich chwil lotu Learjeta 60 N722BD.

Bez spekulowania, bez clickbaitów, bez skrzywionej mordy w miniaturce.

Wideo ma zsynchronizowane nagrania głosów załogi i kontrolera, więc daję NSFW i ostrzegam, jakby ktoś nie chciał tego słuchać.

Florida Learjet Crash - Final 78 Seconds Reconstructed in God's Eye View

Gruba ryba22piorunów

Warto jeszcze dodać, że do piachu poszła załoga (kapitan + pierwsza oficer, którą słychać na nagraniu), rodzina z dwójką dzieci, ich niania i dwójka przyjaciół.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Pracbaza

54piorunów

90% mojego dnia pracy polega na wymyśleniu na czym powinien polegać mój dzień pracy

Pokaż więcej komentarzy (8)