Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zyciezyciejestnobelo

Fanatyk

w Hydepark

17piorunów

Jaki ten świat jest mały. Teściowie znali pilota i dawniej regularnie się spotykali. Ja głównie znałem go z opowieści o tym, że razem z żoną adoptowali dziewczynkę.

https://www.hejto.pl/wpis/katastrofylotnicze-lotnictwo-samoloty-babice-samolot-cirrus-spadl-przed-chwila-n

Fanatyk3piorunów

@nobodys nom. A jak zaczną umierać ludzie z obecnego pokolenia, to nikt nie będzie ich znał i o nich pamiętał.

Gruba ryba

w Hydepark

90piorunów

TLDR: Radość z bycia jak każdy i podziekowaniowy apel dla tych co już z nami nie smieszkują.

64.
Nie śpię, więc napiszę krótko jak tam u mnie względem głowy, bo już dawno nie poruszałam tego tematu, ani tutaj, ani w sobie.
Edit: skończyłam to pisać po 4 nad ranem i zasnęłam zanim wstawiłam. XD Oglądałam bardzo ładny świt nad miastem, ale to była cudowna symfonia barw, ale kontynuując...

Żyje sobie teraz jakby mnie ktoś posadził na taśmie produkcyjnej życia. Tak sobie sunę do przodu, a tu zbije pionę z kimś po drodze, a to długopis skręcę na szybciocha, jabuszko zerwę z drzewa. Patrzę przed siebie, lekko na boki aby jednak widzieć wiecej, ale wciąż do przodu.

Bałam się czegoś takiego, że będę wśród "normalsów" i te "normalsy" nie będą mogli zrozumieć moich "nienormalsowych" doświadczen i że to przygnebi ich, a mnie zabije i pozbawi ducha, który wciąż walczy. Uciekałam przed tym jak tylko mogłam, a gdy mnie posadzili na taśmie to pomimo chęci spróbowania, to nie wytrzymywałam długo uciekając w las z myślą o zniszeniu siebie, lub innych. No nic by to nie zmieniło w tamtym momencie, no nic - parafrazując klasyka.

To co jest wyżej, jest moim nastolatkowym przełożeniem lęku dostosowywania się, który współgrał z poczuciem wyjątkowości z powodu doświadczeń i rozmyślań. Wiecie "Oooo jesteś bardzo dojrzała jak na swój wiek". Bleh. Długo z tym toczyłam boje i nie dziwota, miałam sporo dystraktorów po drodze.

A teraz mi dobrze i sobie jadę uchachana. Jest spokój i kielkujaca świadomość, że ten nacechowany w duchu zazdrością "przeciętnizm" taki zły nie jest. Czuję, że mam ścieżkę po której mniej więcej wiem jak iść. To ścisły plan z dużą przestrzenią na komediową improwizację. Fajowo. Biorę razy dwa.

Czasem tam tylko mignie mi z tyłu, a to szpital, a to umieranie, a to przemoc, krzyki rany, upodlenie i inne takie takie, po których mnie ściska w klatce i zabiera wchech wraz z poczuciem świadomości. Lecz teraz czuję, wręcz wizualnie że się od tego oddalam. Ta treść zaczyna docierać do mnie z coraz większej odległości, a sytuacją tak daleką warto się mniej przejmować.

Chciałabym abyście też znaleźli sobie takie bezpieczne "normalsowe" ścieżki w życiu, zwłaszcza gdy znajdujecie się na etapie chaotycznego ganiania po ciemnym lesie z lekko działającą latarką i wykałaczką zamiast włóczni.

A i chciałabym napisać od siebie poza tematem, że bardzo mi smutno jak wielu z Was, dzięki którym właściwie po części jestem tu gdzie jestem, znika z portalu. Czasami wracałam do komentarzy pod wpisami, gdy znów chciałam odtworzyć pewne rozmowy, a tu buba, nima.
Nie oceniam i nie mówię, że jesteście tutaj uwięzieni, każdy wie jak wygląda dorosłe życie, ale tym komentarzem chciałam zwyczajnie wyrazić smutek z tego powodu, że Was już tutaj nie ma. Dziękuję za tak wiele wspólnie wymienionych komentarzy, że byliście, ubarwialiście, że chcieliście być przynajmniej przez jakiś czas w hejtobandzie.

Ode mnie prośbą taka, o ile nie będzie się to kłóciło z Waszymi potrzebami: jak nie musicie, to nie usuwajcie wszystkiego co stworzyliście w internetowym świecie. Bo wielu z nas Was pamięta i cześć tęskni w jakiś sposób, a otwierając pudełko wspomnień użytkownika PtysioMysio widzi w nim tylko pajęcze sieci, pomimo że wcześniej był tam bujny las szalonych pomysłów i cennych rad.
Pomyślcie o tym przyszli użytkownicy w kryzysie .

To wsio, dziękuję. Miłego dnia.

Fenomen2piorunów

@Fafalala zazdroszczę. Może kiedyś uda mi się tak funkcjonować, chociaż wolałbym spać o tej porze (づ•﹏•)づ@Fafalala

Jest spokój i kielkujaca świadomość, że ten nacechowany w duchu zazdrością "przeciętnizm" taki zły nie jest.

ładne zdanie.

Osobistość0piorunów

6 4

Pokaż więcej komentarzy (32)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Dziś z okazji śmierci Bożeny Dykiel miałam pomysł na wskrzeszenie tagu kiedyś i dziś - na razie powoli, co piątek. Jednakowoż życie lubi plątać figle i pewne mniej przyjazne zbiegi okoliczności pokrzyżowały moje plany.

Stay tuned, czekam na kolejny zryw.

Trzymajcie się tam! Dobrego weekendu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

P.S. dobrze mieć takiego niebylem, który czasem umie podciągnąć czlowieka do góry

GURU2piorunów

@Kari28 ostatnio dużo czytałem książke kucharską Bożeny. mam nadzieję, że to nie przeze mnie..

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Chyba zamiast zyciejestdobre mam trochę chujmiwdupe, bo rok temu podczas dwóch przeprowadzek, remontu mieszkania, remontu samochodu, ślubu itd. zapomniałem w urzędzie zmienić adres samochodu. Gdyby nie ostatnia parkingowa stłuczka różowej to pewnie bym dalej o tym nie myślał.

Agent ubezpieczeniowy powiedział, że jedynie urząd może określić czy będzie kara i jak duża, same firmy od OC się tym nie interesują.

W sumie piszę to trochę w ramach , ale bardziej przypominajka, że oficjalnie ma się 30 dni czasu do zaktualizowania adresu swojego samochodu przy nowym meldunku.

Na pewno nie jestem pierwszą ani ostatnią osobą która o tym zapomniała, a państwo zamiast skutecznie przypominać woli oczywiście karać.

Z jednej strony temat mógłbym olać i jeździć dalej ze starym adresem w dowodzie, ale pewnie w przyszłości całość by się człowiekowi odbiła czkawką.

Gruba ryba5piorunów

@nobodys panie 7 lat miałem stary adres w dowodzie i nikt mi nie chciał wlepić kary przy aktualizacji. Sam urzędnik pytał po co właściwie ja to robię. Jak powiedziałem, że ze względów ubezpieczeniowych to stwierdził że nikt nie zwraca na to uwagi.

Fanatyk0piorunów

@nobodys adres samochodu? W sensie adres na dowodzie rejestracyjnym?

A kto to sprawdzi tak do końca?

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Hydepark

82piorunów

Przed chwilą się dowiedzieliśmy, że kuzyn różowej mając 30 lat zmarł. W skrócie złapał grypę, wylądował w szpitalu i już z niego nie wyszedł. Jakieś pół roku temu zamieszkał we własnym mieszkaniu.. za długo się nim nie nacieszył.

Kilka osób z rodziny dobija już do 90 i człowiek w pewnym sensie jest pogodzony z tym, że nie pozostał im ogrom czasu, ale takiej nagłej śmierci młodej osoby nikt się nie spodziewał.

GURU16piorunów

@nobodys nie no coś więcej musiało się stać nie głupia grypa

Twórca1piorunów

@nobodys w mojej miescinie lat naście temu 2 ludków lvl30-40 także tak skończyło i 1 przypadek ledwo odratowany po powikłaniach pogrypowych, na szczęście nikt psychozy strachu nie rozsyłał i lekarze skupili się na leczeniu poważnych śmiertelnych chorób gdzie % ich występowania pokrywa 1/3 populacji

Pokaż więcej komentarzy (27)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Ostatnio pisałem o przykrej sytuacji związanej z psiną ( https://www.hejto.pl/wpis/psina-bedzie-miala-prawdopodobnie-w-nastepnym-tygodniu-usuwane-kly-wiec-troche-s )

pora na część drugą.

Dzisiaj miała zabieg i jest lżejsza o 9 zębów (pies 7 lat). Weterynarz nam wytłumaczył o co chodzi i niestety nawet regularną pielęgnacją tylko oddaliliśmy różne stany zębów w czasie, przez (niestety) predyspozycje genetyczne. Były ropnie w różnych miejscach (bez prześwietlenia większość niemożliwa do ustalenia). Mówił też, że chodzi o tzw. "kieszonki" i wiele psów małych rasowych ma problem, gdzie bakterie + kamień robią pod dziąsłem rozpierdol. Ona jest mieszańcem, ale chcąc nie chcąc ma w sobie sporo jamnika.

Najważniejsze, że już po zabiegu, była bardzo dzielna. Jutro wizyta kontrolna i pokierowanie na przyszłość.

Oczywiście jeżeli dzień jest wyjątkowy to coś jeszcze musi się zdarzyć. Kocioł gazowy stwierdził "dzisiaj nie będzie mycia w ciepłej wodzie, i ogólnie, po co wam ciepła woda", więc trzeba wołać serwisanta.

Ah, przynajmniej kapu kapu na parkingu z samochodu to tylko klima 😉

GURU1piorunów

Ja sem netoperek 😉
Dużo zdrówka ❤️

Fenomen1piorunów

@nobodys Uj tam z kotłem i kapu kapu, grumt że psinka ok i ząbki nie bolą. Piękne pyszczydełko, wymiziaj od ciotki po brzuszku.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

Wczorajszy spacer po pracy zaliczam do słodko-gorzkich. Jagody już słodkie, ale ostatni zakup komórki 2/10.

W lesie wcześniej zawsze miałem zasięg i bez problemu mogłem włączać wideokonferencję. W tej nowej (używka) brak zasięgu. Wszystko dobrze działa, ale zasięg sieci tragedia. Nawet w domu często można zapomnieć o ukończeniu speedtesta. Dziwne anomalie i po researchu prawdopodobnie problemem jest gniazdo ładowania USB-C/Dual-Sim. Wcześniej nie zwróciłem na to uwagi, bo bawiłem się w domu tylko przez wi-fi.

Jestem tak zniesmaczony, że będę starał się dogadać i odesłać komę firmie w zamian za zwrot pieniędzy.

Z plusów:
Kupiłem od polecanej firmy z gwarancją na 12 miesięcy. Wydają się mieć dobrą renomę, więc zobaczymy jak z tym wyjdzie. Zakupione tydzień temu.

Z minusów:
Kupiłem na firmę a nie prywatnie i strzeliłem sobie tym trochę w stopę, bo w regulaminie na ich stronie jest napisane:
"Zgodnie z 558 § 1 Kodeksu Cywilnego odpowiedzialność Sprzedawcy z tytułu rękojmi za Towar wobec Klienta nie będącego konsumentem zostaje wyłączona"

Z drugiej strony kupując na OLX nie miałem podanej takiej informacji, a sam OLX ma własny regulamin. Tu się zaczynają trochę szachy 3D, ale mam nadzieję, że po prostu znajdę jakieś ludzkie porozumienie (dorzucę nawet nowe markowe etui, a co 😉 ).

Tak więc planuję pozostać na dużo dłuższy czas przy S20FE, bo co prawda jest wolniejsze pod wieloma względami od "nowej"/nowych, ale wygrywa niezawodnością.

Jagody nadal będą zbierane podczas spaceru, bo końca ich nie widać, a sama aktywność trochę rozluźnia 😉

trochę

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Świat jest jednak mały. Zacząłem pracować w nowej firmie i dzisiaj dostałem maila o sytuacji pewnej kobiety z pracy i jej rodziny (mąż i trójka dzieci, jedno w spektrum autyzmu).

Sytuacja jest taka, że stracili swoje mieszkanie w ostatnim głośnym pożarze w ząbkach, mieli nieszczęście mieszkać na samej górze.

W email-u jest dodana zrzutka na 100k. Ciekawi mnie jak wygląda w tym wszystkim kwestia ubezpieczenia, ale nie zmienia to faktu, że takim osobom z dnia na dzień zawalił się świat i ciężko będzie wrócić do normalnego życia.

  

Fanatyk3piorunów

@nobodys ja widziałem na FB, że spaliło się mieszkanie ojca kolegi z poprzedniej roboty, też wrzucał zrzutkę

Fenomen1piorunów

ciekawe czasy, pierwszy odruch: idziemy zebrac w internecie

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Życie coraz częściej przyzwyczaja do tego, że jest po prostu komedią.

Jedną taką się z wami podzielę. Jest już ponad pół roku po ukończonym generalnym remoncie i ponownie czuję się jak beta tester.

Tym razem chodzi o klimatyzację. Było pięknie pomyślane, żeby skropliny po prostu lądowały w odpływie. Woda zlatuje "wężykiem" który jest w ścianie, a sam wężyk kończy się.. no właśnie, pod grubszą rurą do której ma wpadać woda. Pytałem się jednego majstra, drugiego majstra, człowieka który montował klimę czy na pewno to w niczym nie przeszkadza.

"Tak będzie dobrze"

No właśnie, nie, jak się okazuje, nie jest dobrze.

Po podłączeniu klimy w październiku kiedy podziałała kilkanaście minut dla testu było ok. Później tylko czasami używaliśmy do szybkiego dogrzania mieszkania.

Ostatnio jednak włączyliśmy klimę i po jakimś czasie woda leciała na podłogę przez kratkę samej klimy. Telefon do serwisanta klimy i mówi, że musi być problem z odpływem (pikachuface.jpg). Później sprawdziłem miejsce na zdjęciu (teraz dostęp 2/10, bo zabudowane zmywarką i meblami), i po ułożeniu wężyka lekko w dół zalegająca woda spłynęła do butelki po mleku. Gdyby ten wężyk kończył się jakieś 5 cm wyżej w ścianie to pewnie nie było by problemu..

Jutro zadzwonię do serwisanta i zapytam się czy ma w głowie jakiś łatwy sposób na ten mały, ale irytujący problem. Ja już pewien pomysł mam, ale na pewno nie chciałbym teraz kuć ścian i robić rozpierdolu w nowej kuchni.

Autorytet8piorunów

Czekaj, woda miała płynąć pod górę i nie płynie?
Ten majster co go pytałeś to chociaż lekko trzeźwy był?

Mocarz1piorunów

@nobodys nie, nie bedzie dobrze ja mam klimatyzacje wąż idzie w ścianie metr w dół później przewiertem na balkon ze spadem i z 10cm nad podłogą balkonu wychodzi. Chciałem go tylko przerzucic przez barierkę balkonu dosłownie 5cm przewyższenia na samym końcu i już kapało ze splitu. Cały czas musi być spad to nie działa jak syfon. Naprawdę najprostszą opcją jako możesz tu zrobić to skuć kawałek do góry aby była nad rurą odplywową, masz niedużo z tym roboty.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Hydepark

16piorunów

Cóż, pora zrobić sobie dłuższą przerwę od szeroko pojętej polityki. Szkoda nawet się rozpisywać.

Nie mam zamiaru nikogo obrażać, cieszę się jedynie, że nie mam dzieci.

Fanatyk2piorunów

@nobodys robimy z połowicą to samo. Śledziliśmy przez ostatnie tygodnie wszelkie kanały informacyjne, wznosząc oczy do nieba, by prezydentem zostało mniejsze zło. Ale od rana nałożyliśmy bana na różne podcasty, programy radiowe, programy informacyjne. Robimy detox od polityki. Nasze głosy nie wniosły nic poza utwierdzeniem nas, że szumne hasło oddaj głos, bo wybiorą za Ciebie, w naszym przypadku nie sprawdza się nawet, gdy ten głos oddajemy. Więc wysiadamy i niech ten pieprznik się kręci dalej. Smutno było tylko dziecku tłumaczyc, że ludzie wybrali sobie człowieka o wątpliwej reputacji na głowę państwa.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Hydepark

47piorunów

Kiedyś myślałem, że osoby po studiach to pełen rigcz, ale im dłużej żyję, tym bardziej widzę, że tak nie jest (oczywiście bez generalizowania).

Rozmowa z ordynatorem pewnego oddziału. Zaczął się temat o ADHD oraz o tym, jakie są leki. Nie jest to jego obszar, więc mógł być zdziwiony, że w ogóle istnieją takie leki. Tu nie widzę problemu.

Dowiedział się, że wiele leków na ADHD to pochodne amfetaminy, no i się zaczęło z reakcją:

* cooo? atoćpunypierdolone.jpg

Po czym jeszcze komentarz:

"Dzieci trzeba lać po d⁎⁎ie i to je wyleczy z ADHD"

Kurtyna.

Fanatyk3piorunów

@nobodys mogę ci zagwarantować że nie poznał na studiach metody "dać im po dupach to im przejdzie"

Lider7piorunów

Inteligencja a wiedza to są dwie różne rzeczy i nie zawsze chodzą w parze

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Hydepark

27piorunów

W debacie było wiele wątków które się już nie raz powtarzały, ale Senyszyn powiedziała o czymś bardzo niewygodnym ale prawdziwym w temacie demografii/dzietności w Polsce.

Oczywiście główna debata to: brak mieszkań, aborcje, prawa kobiet, dyskryminacja rodzin z wieloma dziećmi, brak prestiżu bycia rodzicem, bla bla.

No i tu wkracza rzecz, która może się wydawać dla niektórych "niewiarygodna" (szczególnie dla prawej części sceny).

A więc tak. Niektóre kobiety dzieci po prostu nie lubią i jest to jeden z powodów, dlaczego same nie chcą ich mieć (Senyszyn mówiła o 70% kobiet z 30% które nie planują potomstwa). Jestem w stanie w to uwierzyć, bo znam różne kobiety (w tym zresztą różową) które tak mają. Część mężczyzn zresztą pewnie też za dziećmi i wizją bycia rodzicem nie przepada.

I pod tym względem nie jest tak, że nagle komuś się zachce dziecka (chociaż są wyjątki) i brać za nie odpowiedzialność do jego 18. roku życia.

Tak, można zachęcać do dzieci pozytywnymi zmianami w systemie osoby które się nad tym zastanawiają, ale z drugiej strony jak dla mnie słabym jest każda forma zrzucania "poprawy demografii" na osoby, które z różnych powodów nie chcą się rozmnażać.

Autorytet3piorunów

@nobodys Ja już od dawna proponuję dzieci ze sztucznej macicy. Po cholerę obywatele mają na siłę mieć dziecko, skoro można tworzyć obywateli jak u Huxleya, z pominięciem oczywiście jakiś chorych akcji typu tworzenie głupszych, albo bardziej poddańczych.
Obok poprawy hydrologii w Polsce i zamiany warszawskiego Belwederu na ten ze Szkolnej 17, to będzie trzecia rzecz za mojej kadencji premiera.

Lider23piorunów

Chocby skaly sraly, milion programow wymyslili to dzietnosci nie poprawia w znacznym stopniu, bo po prostu rozwiniete spoleczenstwa tak maja. Stajemy sie wygodni, hedonistyczni i zamiast siedziec w chacie, zmieniac kupy, nie spac po nocach to wolimy wyjechac na waksy na zanzibar.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Hydepark

2piorunów

Zawsze tak mam, że jak szukam nowych butów to muszę przeznaczyć na to to pół dnia w sklepie, i nie mam gwarancji, że znajdę coś odpowiedniego. Przez internet mogę zamawiać co najwyżej klapki.

Z drugiej strony jest sobie różowa. Wchodzi do sklepu i już widzi buty które jej się najbardziej podobają. Czy jest jej rozmiar? Oczywiście, że jest.
Nakłada. Mówi: Za⁎⁎⁎⁎ste, biorę.

Z jednej strony spoko, ale z drugiej jej zazdroszczę, bo w moim przypadku nigdy nie jest tak sprawnie 🙂

GURU3piorunów

@nobodys nie wiem, mam 10.5 amerykanskie, zamawiam z neta zawsze pasują

Gwiazdor0piorunów

Mnie wystarczyło, że pasują i są w budżecie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Pierwszy flak od jakichś dwóch lat (snake). Rower dał mi chyba znać, że jak mam latać ciągle w lesie i zbierać tam kwadraty to pora zamienić 35mm na stare ale jare 40.

GURU21piorunów

@nobodys no popatrz, a ja na tubeless 40mm się toczę po prawie samym asfalcie xD Co prawda jakość dróg czasem jest jaka jest, dochodzi żwir po bokach, ale rozważam przetestować sobie 30-32mm szosową oponkę... Kusi, ale zastanawiam się ile realnie zyskam, bo Tufo są i tak dość szybkie i nie przesadnie terenowe :thinking_face:

Fanatyk2piorunów

@pingWIN Pewnie zależy jak i po co jeździsz na rowerze. Jak kontrolujesz numerki, FTP, waty, trenujesz, etc - to wszystko ma znaczenie (nawet te ogolone giry pewnie).
A jak uprawiasz kolarstwo romantyczne, to różnica jest żadna. Tzn jest - im grubiej tym wygodniej

Powyższe jest tylko i wyłącznie moją subiektywną oceną popartą profesjonalnym (bo zrobionym przeze mnie) badaniem na bardzo niemiarodajnej próbce jednego pedalarza. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk1piorunów

@pingWIN Ja z 35 (CONTINENTAL Speed King CX) na każdym asfalcie jestem zadowolony, ale w terenie jest tak sobie. Kiedyś testowałem Grand Prix 4-Season 28mm i.. po dwóch jazdach po samym asfalcie je sprzedałem xD nie widziałem wielkich profitów w stosunku do "starych jarych 40" 😉 Może jak się jest pro to czuć wielką różnicę, ale ja takiej nie odczułem.

GURU21piorunów

@fonfi no tak, właśnie mam to z tyłu głowy, tym bardziej, że po zimie jest co zrzucić xD Ja niby raczej to romantyczne, ale z tyłu głowy zawsze dochodzi jakaś taka rywalizacja i zazwyczaj choćby segmenty, ale wyciskam prawie max i wiadomo, jarają cyferki, chce się szybciej, PR zobaczyć, itd. xD

Nie kontroluję wszystkich cyferek, mam wahoo i czujnik kadencji, nie chcę inwestować w waty teraz, ale no koła zmieniły sporo i się zastanawiam jak duży wpływ na średnią przykładowo dałaby zmiana z gravelowych tufo 40mm na 30-32mm (30mm i tak ułoży się na moich kołach na te 32mm) szosowe conti gp 5k czy tam inne vittoria 😉

Fanatyk2piorunów

@nobodys @pingWIN W szosie, po różnych testach, sprawdzaniach i szukaniu (przerobiłem wszystko od 25C - 35C) znalazłem swoje optimum i teraz mam 32C (Vittoria Rubino Pro) i to do miasta, na asfalty i nawet na jakiś szuterek czy dobrą leśną drogę (jak gdzieś trzeba skrótem po kwadrat pojechać) jest idealne.
Ale w gravelu mam już 45C i mniej raczej nie założę (no może 42). Swojego czasu Mazowiecki Gravel przejechałem właśnie szosą (bo innego roweru wtedy nie miałem) na oponach 35C (Panaracer GravelKing Semi Slick) i dało się. Ale już kolejna edycja, która trafiła się po deszczowej porze i było dużo błota - pokonała mnie po 200km...

GURU21piorunów

@nobodys hmmm ciekawe w sumie, dzięki. Wcześniej miałem mtb to między conti double fighter III, a terenowymi maxxis ikon była bardzo dużo różnica w obu warunkach w zależności od opony. Aktualny rower kupiłem to był na oponach schwalbe g-one bite i zamulały na asfalcie właśnie, natomiast te tufo już są dość szybkie na asfalcie dlatego się zastanawiam czy będzie aż taki przeskok jak przy powyższych, na pewno nie tak spory, ale w ogóle odczuwalny co nie... No i wtedy już nie bawiłbym się w mleko, do mleka wróciłbym na jesień i założył wtedy Tufo znowu najwyżej. Kurczę najlepiej to by mieć 2 komplety kół i byłby spokój, ale kogo na to stać xD

GURU21piorunów

@fonfi Ja mam szerokie obręcze, więc no 30mm ułoży się na 32mm, natomiast aktualne 40mm to realnie jest takie 42mm właśnie. Z jednej strony większość moich tras aktualnie to 95%-100% asfalt... Z drugiej natomiast jak więcej pojeżdżę i będę znów robił dłuższe trasy no to chcę do puszczy czy w inne lasy znowu jeździć, to zazwyczaj jest 30% może trasy, ale jednak i wtedy już na szosowych średnio... O szerokość nawet mi tak nie chodzi co o opony/ bieżnik właśnie

Gruba ryba1piorunów

@pingWIN te g-one bite co przyszły z asperką pogoniłem po 50km przejechanych I zarówno w gravelu jak i w miejskim ulepie jeżdżę w kombinacji CONTI contact speed i double fighter III w zależności od pory roku

GURU21piorunów

@wonsz też sprzedałem, u mnie nawet mniej chyba przejechały xd miałem tufo speedero 40mm na początku, później jedną coś uszkodziłem chyba, w każdym razie miała bicie w jednym miejscu i leży mi, a kupiłem w jej miejsce tufo thundero 40mm. No i teraz jak druga speedero się zniszczy to wleci druga thundero chyba, bo na asfalcie jest w sumie bez różnic, a w terenie jednak thundero lepsze, fajne oponki. Niby wyszły jeszcze w wersji HD polecany przez niektórych, ale akurat jestem z tych co kapci nie łapią na nich, więc nie widzę sensu. Natomiast myślę właśnie na lato teraz szosowe conti gp 5k lub Pirelli P zero jakieś włożyć, kusi mocno..

GURU21piorunów

@fonfi mówisz, że przerabiałeś sporo opon szosowych - miałeś może Conti GP5000, Conti GP5000 S TR lub Pirelli P-Zero Race TLR SpeedCore, ew. podobne Pirelli P-Zero? Jak oceniasz jeśli miałeś?

Fanatyk1piorunów

@pingWIN Nie napisałem, że sporo szosowych ale, że sporo różnych upychałem w szosie... Conti GP5000 są bardzo ok ale mi się po prostu nie podobają. Jak lubisz conti i potrzebujesz niezniszczalnych to Gatorskin. Ja jakoś gustuję w Panaracerach i Vittoriach. Teraz trochę choruję na Pirelli Cinturato Gravel H, ale to do Gravela...

GURU21piorunów

@fonfi właśnie nie mam jeszcze wyrobionej opinii co do marek w segmencie bardziej szosa/ gravel, bo jedynie na tych Tufo jeździłem, które na to co mają robić są super, choć jak mówię, nie mam porównania. Nie chcę typowo pancernych opon, raczej wolę takie uniwersalne w kierunku szybkości i przyczepności i te wyżej wydają się spoko. Jedyne co mnie drażni w obu wymienionych oponach to... cena. Niestety i Conti i Pirelli się cenią i to mocno, bo dawać 300zł za oponę rowerową to już nie mało, a przecież trzeba dwie... Zamiast robić testy i zyskać trochę na oponach szosowych w gravelu nie wiem czy tych pieniędzy nie przeznaczyć na bikefitting, bo zazwyczaj po godzinie i dłużej różne rzeczy wychodzą i kombinowanie samemu nie daje oczekiwanych efektów do końca. Pewnie za wygodą na rowerze przyjdzie też wydajność, więc pewnie bardziej warto iść w to. Jedyny minus to to, że pewnie do ceny bikefittingu dojdzie cena jakichś komponentów do wymiany. Może da się tego uniknąć, ale no może tak być, więc lepiej mieć to na uwadze, a to już kolejne koszta xD Ehhh te hobby XD

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Hydepark

20piorunów

Siedzę wieczorem, coś oglądam i nagle czuję na języku strukturę małego kamyczka.

Tym kamyczkiem był oczywiście kawałek zęba który się ukruszył i powstała wewnątrz dziura xD

Dzisiaj wizyta i "plomb has been planted" czyli zdjęcie + znieczulenie + plomba, na szczęście 400zł chudszy i temat chyba zamknięty. Dostałem sugestię, że dobrze by było usunąć jedną ósemkę która nie ma kontaktu z zębem przeciwstawnym, co też chyba w nie za bliskiej i nie za dalekiej przyszłości zrobię ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Autorytet7piorunów

Żadna moja 8ka nie ma kontaktu z przeciwstawnym ale do głowy by mi nie przyszło żeby usuwać zdrowe zęby. Co to za stomatolog???

Fanatyk0piorunów

@Gustawff Ogólnie mi została tylko jedna ósemka, bo w dzieciństwie zostały usunięte 3x szóstki i faktycznie w moim przypadku jest bezużyteczna. Sprawia, że reszta zębów po tej stronie ma mocny ścisk + ciężko jest dobrze umyć. Będę musiał się jeszcze zastanowić.

GURU5piorunów

@Gustawff moje sa bezuzytecznie i ciezkie do umycia xd jedyne co robia to mnie wkurwiaja xd

Gruba ryba2piorunów

@Gustawff usuwanie zdrowych ósemek to oznaka mądrości. Stad ich nazwa.
Jeśli się tego nie zrobi, a te zaczną się psuć to człowiek mądrzeje po szkodzie.
Zdrowe ósemki wyrwie każdy dentysta.
Bolących nikt nie chce ruszać, każą jechać do szpitala. Powodzenia.
Usuwałem i bolącą (wtedy zmądrzałem) I zdrową.

GURU2piorunów

To Ci się upiekło. Jak mnie się stało coś podobnego to skończyło się usunięciem i implantem 6kPLN :confused:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

19piorunów

Nowy rok, nowe problemy z samochodem. Czemu nowe? Bo auto miało w czerwcu 2024 remont silnika.

W weekend wracając ze sklepu zamyśliłem się i przegapiłem wjazd na miejsca parkingowe pod mieszkaniem.
No dobra, zrobię krótkie kółko wokół domu, nic się nie stało.

Warto jeszcze dodać, że był to dzień kiedy się rozpadał śnieg a wcześniej asfalt obficie okryła sól drogowa.

Wracając do okolic pierwotnego miejsca parkingu, zobaczyłem, że na asfalcie są tęczowe ślady (placki)..
Na ulicy XY jeździła już garstka osób, więc w głowie pojawiła mi się scena z filmu chłopaki nie płaczą:

_"cicho. cicho, cicho, cicho. k⁎⁎wa, to chyba mój"_

Sobota wieczór, humor popsuty. Za temat zabrałem się w poniedziałek z rana, kiedy nie padał już śnieg i warsztaty były otwarte.

A więc:

1. Sprawdziłem na tylnej kamerce samochodowej, czy to na pewno moje plamy. Potwierdziło się, że 11.01 była lipa, bardzo dobrze widoczna na mokrym, osolonym asfalcie. Co ciekawe 10.01 problemu na kamerce jeszcze nie było widać.
2. Podstawiłem duży karton pod samochód.
3. Odpaliłem i sprawdziłem, czy coś kapie. KAPAŁO ciemne gunwo (pikachuface.jpg)
4. Sprawdziłem stan oleju, nadal bliżej MAX
5. Odpaliłem ponownie samochód i zobaczyłem, czy od góry da się sprawdzić w czym jest problem. Olej lał się przez przewód od pompy vacum.

Wizyta pieszo u lokalnego mechanika, pokazałem zdjęcia i nagranie. Potwierdził, że na 99% jest to wina przewodu.
30 minut później samochód stał na lawecie i dał się podwieźć do warsztatu całe 2 minuty.

W warsztacie wadliwy pęknięty przewód usunęli, wymienili na nowy + uszczelki, wyczyścili zaplamione miejsca. Testowali czy na pewno już nie cieknie i z 320km zasięgu paliwa po testach zrobiło się 190km.

Dzisiaj odebrałem samochód, chwilę pojeździłem po mieście i za miastem. Wcześniej jeszcze podjechałem na chwilę do warsztatu, bo poziom płynu chłodniczego był bliżej stanu MIN niż MAX. Szef warsztatu pokazał mi, że wszystko jest ok i jak dokładniej można sprawdzić ten poziom (na zimnym silniku). W każdym razie dolał płynu do obu zbiorników i nie chciał za to już kasy.

Minusy:

* o 1000zł chudszy portfel
* kolejny wkurw

Plusy:

* akcja działa się w mieście a nie daleko od domu
* udało się szybko zorientować, że jest wyciek (pogoda bardzo w tym pomogła)
* szef lokalnego warsztatu był bardzo uprzejmy i pomocny, dobry kontakt na przyszłość

Dzisiaj jest losowanie nagród Inpost. Chętnie bym przygarnął te Renault Megane E-Tech 🙂

https://streamable.com/42u2qw

Gruba ryba1piorunów

@nobodys ło, to się nie lało, to zapierdalalo jak z kranu xD

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

Eh,

ten rok to istna kolejka górska i ostatnio miałem nadzieję, że uda mi się zacząć trochę stabilnego życia.
Nie miałem wielkich marzeń, chciałem trochę świętego spokoju. Widocznie prosiłem o za wiele 😉

Może kiedyś się bardziej pożalę (stoicyzm wybaczy), ale aktualnie szukam porad i również na stronie ze śmiesznymi obrazkami chciałem się zapytać, czy mamy na sali prawnika który miał styczność z sądem pracy i pozwami grubego kalibru (sytuacja dotyczy kilkuset osób).

Nie chodzi o typową upadłość albo/i zwolnienia masowe, bo wtedy sprawa by była prosta i pora na CSa (czy tam CV).

Zastanawiam się, czy da się coś ugrać przeciwko korpo, które od dawna miało brzydko mówiąc w d⁎⁎ie pracowników (między innymi przez długi czas ignorowanie powstania związków zawodowych oraz do dnia dzisiejszego zakaz jego promowania) a na ostatnie posunięcie wszystkim brakuje słów.

Niestety z oczywistych powodów nie mogę pisać o szczegółach, ale czy jest sens powalczyć gdyby pracodawca nie pozostawił innej sensownej opcji?

@GordonLameman może Twoje tematy? Płacę w piorunach ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba2piorunów

Drobny protip jest taki, żebyś poczytał o podobnych sprawach, gdzie wkurzeni pracownicy najęli papugę. Ale tych wygranych sprawach za rażące naruszenia. Znajdziesz tam info dot. kancelarii lub organizacji, które prowadziły takie sprawy. I tam też skierowałbym swoje pytania.
Nie przytoczę nic z rękawa, bo najzwyczajniej nie pamiętam. Ostatnie takie głośniejsze rzeczy kojarzę z 2016 czy 2018r.

Pokaż więcej komentarzy (2)