Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 3 godziny

gość

Typ wpisu

Fenomen

w Hydepark

29piorunów

Wczoraj w południe sobie przeglądam konto IKZE i myślę - a jest trochę wolnych środków, wsadzę w jakieś akcje. Najlepiej chyba w technologię, bo to zdaje się nadal nieźle kręcić. Wstukuję zakup NVidia, i już mam prawie naciskać przycisk zlecenia, ale myślę sobie - a jeszcze zapytam się AI co sądzi. Zagaduję Gemini, a ten mi na to, że mega warto! Stary to jest okazja życia, teraz albo nigdy, definitywne "strong buy!". No dobra, wracam do apki, kupuję.

Mija może godzina i widzę, jak zaczynają pojawiać się artykuły o krachu akcji firm technologicznych. Wszystko na czerwono. Jakby chcieć wybrać najgorszy możliwy moment na zakup, to chyba wstrzeliłem się koncertowo.

Fanatyk1piorunów

No tak wziąć kasę z emerytury i od razu wsadzić w ryzykowny towar zwany akcje. No jedzie fejkiem chyba że jesteś nie do końca normalny.

Osobistość0piorunów

Przynajmniej nauczyłeś się że jak ktoś mówi kupuj to się robi zawsze na odwrót.

Tak czy inaczej jak się nie znasz to rób po prostu długie pozycje i kupuj regularnie.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Heheszki

12piorunów

Dzień 341., strona nr 561

Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent... Nie powiedziała nawet „cześć, kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Nawet dzieci zapomniały o moim święcie. Jechałem do pracy i czułem się bardzo samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się lepiej - ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej.

Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:

- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad?

Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem.

Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:

- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura?

- Właściwie to nie - stwierdziłem.

- No to chodźmy do mnie - zaproponowała.

U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a potem ona powiedziała:

- Czy nie masz nic przeciwko temu, żebym poszła do sypialni i przebrała się w coś wygodniejszego?

- Absolutnie nic - zgodziłem się bez wahania.

Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort urodzinowy razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali „Sto lat, sto lat!". A ja, kurna, siedziałem na kanapie w samych skarpetkach!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Tytan

w Hydepark

8piorunów

W końcu!

Skończyłem WSZYSTKIE wymagane poziomy do wersji DEMO.
W końcu największe i najdłuższe zadanie można odhaczyć bo zostało wykonane w pełni.
Nareszcie mogę przechodzić do kolejnych etapów pracy nad grą ʕ•ᴥ•ʔ

Czuję się tak wymęczony, jakbym zasuwał po 16h na jakimś magazynie cegieł czy innych ciężkich rzeczy.
Okropnie ciężka praca psychiczna a męczy gorzej niż fizyczna.
Na szczęście mogę przejść do kolejnego etapu, którym jest zaprojektowanie ścieżki bossa.
Po niej zostaje dodanie wymagań umiejętności, przeciwników i to w sumie tyle.
Reszta jest już gotowa.

Muszę tylko określić, która trasa prowadzi do bossa, dodać kilka poziomów pośrednich, czyli takich które nie będą wymagały umiejętności. I na koniec zaprogramować bossa.
Już po jego pokonaniu i zdobyciu umiejętności podwójnego skoku, będzie można zajrzeć na pozostałe poziomy, do których nie mogliśmy wcześniej wejść.

Kilka miesięcy pracy nad samymi poziomami. Zaprojektowanie i stworzenie 41 poziomów.
Aż tyle pracy pochłonęło, samej głównej i dziedziczonych przeciwników tyle nie pisałem, a trzeba było zaprogramować 9 typów przeciwników ( ಠ ͜ʖಠ)
Aż przeraża mnie ta skala, wiedząc że na jedno zadanie schodzi kilka miesięcy pracy ( ͡° ʖ̯ ͡°)


Koniec końców cieszę się, że to koniec z poziomami, bo mogę zająć się czymś innym, bez wyrzutów sumienia, że mam jeszcze X poziomów do zrobienia i szukam wymówek aby ich nie robić.
Nie będę na siłę dodawał czegoś nowego czy przeprojektowywał działających skryptów bo nie chcę robić poziomów ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

To teraz jak wydam DEMO to zostało mi do stworzenia 270 pozostałych poziomów xD
Ale ponad 12% procent zrobiłem w kilka miesięcy (づ•﹏•)づ

Osobistość1piorunów

Zanim zaczniesz robić pozostałe poziomy to może poczekaj na jakiś feedback po wyjściu dema abyś wiedział co ewentualnie zmienić czy poprawić w ich projektowaniu.

Tytan1piorunów

@Catharsis Zanim zacznę robić pozostałe.
To najpierw wydam demo.

Mam specjalną listę, która mnie trzyma w ryzach.
Mam na niej stworzenie 41 poziomów.
Dopiero po wypuszczeniu demo zacznę klepać kolejne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

10piorunów

Jak ze­psu­ty i nie­szcze­ry jest czło­wiek, który mówi: po­sta­no­wi­łem być szcze­rym wobec cie­bie. Co ro­bisz, czło­wie­cze? Tego nie trze­ba na­przód mówić. To się zaraz po­ka­że. Zda­nie to po­win­no już być wy­pi­sa­ne na czole. Gdy tak jest, to zaraz w gło­sie to roz­brzmie­wa, zaraz z oczu to bły­ska, jak we wzro­ku ko­chan­ka wszyst­ko zaraz od­czy­tu­je ko­cha­nek. Takim w ogóle pod tym wzglę­dem po­wi­nien być czło­wiek pro­sty i dobry, jak ten, kogo czuć, aby, kto się do niego zbli­ży, zaraz, chce czy nie chce, to od­czuł. Uda­wa­nie pro­sto­ty – to skry­ty szty­let. Nie ma nic brzyd­sze­go nad przy­jaźń wil­czą. Tej przede wszyst­kim się strzeż. Czło­wiek dobry i pro­sty, i życz­li­wy ma to w oczach jasno wy­pi­sa­ne. To zaraz widać.

Marek Aureliusz, Rozmyślania

Lider

w Hydepark

4piorunów

.

Jak ktoś lubi , to w jest promocja na wszystkie piwa butelkowe (czeskie też) 5 + 5 gratis.

i :beers:

Fanatyk5piorunów

że też k⁎⁎wa na żelki nigdy takiej promki nie robią (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Psychologia

9piorunów

(...) jednego z najgłębiej zakorzenionych przekonań, powszechnych w naszej kulturze, wspieranego przez psychoanalityczną wiarę w zbawienne skutki katharsis. Rzuć lalką, walnij pięścią w worek treningowy, krzyknij na męża lub żonę, a poczujesz się lepiej. Tymczasem prowadzone od kilkudziesięciu lat badania eksperymentalne dowodzą, że jest zupełnie inaczej – po wyładowaniu negatywnych emocji w agresywny sposób ludzie często czują się jeszcze gorzej. Agresja powoduje u nich wzrost ciśnienia krwi i wzmaga odczuwaną złość.

Gwałtowne wyładowanie negatywnych emocji przynosi skutek odwrotny do zamierzonego zwłaszcza wtedy, gdy dopuszczamy się agresji bezpośrednio w stosunku do innej osoby, co jest zgodne z przewidywaniami teorii dysonansu poznawczego. Kiedy robimy coś, co wyrządza krzywdę drugiemu człowiekowi – ściągamy na niego kłopoty, znieważamy go albo brutalnie go odpychamy – pojawia się nowy ważny czynnik: potrzeba usprawiedliwienia tego postępku.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)