#jesiennewyzwania część pierwsza!
Na pierwszy rzut przedstawiam wam zdjęcie z moich trzecich urodzin. Wychodzi na to że już niedługo to zdjęcie będzie miało równe 30 lat. Ale ja nie o tym dziś. Dziś o osobie która jest ze mną na tym zdjęciu.
Nie wszyscy o tym wiedzą ale wychowałem się bez ojca. Czy odczuwam to bardzo? Nie, bo moja mama robiła co mogła żebym tego nie czuł. Może nie nauczyła mnie korzystać z wiertarki ani jak jeździć samochodem, ale była zawsze przy mnie, wspierała jak w szkole byłem gnębiony tylko dlatego że nie miałem ojca. Kłóciła się z nauczycielami, a jak to nie pomogło to poszła do rodziców tych najgorszych osób. I pomimo tego że żyliśmy tylko o jej małej pensji a później emeryturze, wykształciła mnie, posłała na studia do Krakowa, co było bardzo dużym wyzwaniem, a i tak jeszcze po drodze udało się uzbierać na mój pierwszy samochód.
I pomimo że teraz nie jest z nią łatwo - ma bardzo trudny charakter, jest betonem PiSowskim, w wielu sprawach się nie zgadzamy, nigdy nie zapomnę poświęceń jakie poniosła i rzeczy które mi dała.