Odwiedziliśmy dziś muzeum koleji w Yorku. Zwiedzanie muzeum z dziećmi, to nie najłatwiejsze zadanie. Musieliśmy się z żoną rozdzielić-jedno zwiedza, drugi pilnuje młodych. Macie tutaj zdjęcia z pierwszego pociągu wysokich prędkości (i pierwszego bullet train-od tego wzięło się tą nazwą) Ciekawostka: jest to jedyny model tego pociągu poza granicami Japonii, dostępny do zwiedzania dla wszystkich chętnych. Pociąg został skonstruowany w latach 60, i rozwijał prędkość ok 220km/h, w tym czasie brytyjskie pociągi rozwijały prędkości ok 100km/h. Czas podróży z Osaki do Tokio spadł z ponad 3.5h do ok 2:20 Ponoszenia parę fotek. #yorkshire#uk#pociagi#kolej
To czarne, wielkie bydle, to wyprodukowany w 1935 w Wielkiej Brytanii KF7 dla Chińskich koleji. Został oddany do UK w 1979. Waga: 195ton Wysokość: 4.6m Długość: 28.3m
@Opornik tak ale ruchome pociągi ich pociągają bardziej niż stacjonarne. No i jeździli już kilka razy koleją parową, 2-3 razy w miesiącu tradycyjną. Pewnie za kilka lat, to kokosy by wywarły n nich większe wrażenie.
@bartek555 sprzedawać to gówno OMEX co żeś nagonił? -40% już w d⁎⁎ę na tym paździerzu jestem. Odpowiedz proszę co radzisz, drogi Bartku, a uczynię odwrotnie :grinning:
1. Bądź mną, totalnym normikiem (albo były normik, choć o tym za chwilę), którego wola boska (czyt. kalendarz) zagoniła na jakiś mega-ważny, "must-have" event dla „pionierskich myślicieli sektora czegokolwiek”.
2. Wbijam na ten konferencyjny spęd. Sala wielkości hangaru, dudni jakieś trance-techno dla programistów, tysiąc ludzi szuka darmowych długopisów. Człowiek już wie, że ten onboarding w tematach paneli będzie ciężki.
3. Próbuję zalogować się do rzeczywistości, ale telefon łapie tylko "Brak zasięgu". Klasyk. Sala konferencyjna to strefa wolna od 5G. Zdesperowany podłączam się pod guest-WiFi z hasłem KawaJestDobra1!.
4. To WiFi... no cóż. Transfer stabilny jak polska złotówka w latach 90. albo moja motywacja w piątek o 16:59. Działa ujowo, gorzej niż stary modem, którego dźwięk łączenia się brzmiał jak krzyk duszy konającego neta.
5. Zdesperowany, próbuję zadać pytanie na Slido, bo sesja Q&A wchodzi na pełnej. Net rwie, ekran laguje, a ja w ferworze walki, zamiast wpisać merytoryczną treść zapytania do prelegentów, przypadkowo wbijam w pole pytania swoją ksywę: "BOOGIE".
6. Strona muli na telefonie. Wciskam odświeżenie ekranu dotykowego z wściekłością, skrolując palcem w dół raz za razem. Może się nie wysłało... Może się nie wysłało...
7. Patrzę na gigantyczny telebim, a tam chmura tagów z Slido. I nagle widzę... moje imię ROŚNIE. BOOGIE... BOOGIE... BOOGIE. Komórka laguje, każda próba odświeżenia strony przez mobilnego Chroma dodaje kolejną warstwę cringeu.
8. Moi krypto-znajomi z teamu (też normiki) zauważają to na swoich smartfonach. "Ej, patrzcie, BOOGIE!". I co robią ci mali agenci chaosu? Też wchodzą w Slido z telefonu i zaczynają masowo wpisywać BOOGIE jako swoje oficjalne pytanie do panelu.
9. O. Mój. Boże. Chmura tagów wybucha. Wszystkie inne pytania znikają, bo BOOGIE dominując ekran staje się GIGANTYCZNE. Wielka, pomarańczowa, pulsująca plama z liter B-O-O-G-I-E zajmuje 80% powierzchni.
10. Prezes korpo na scenie przerywa swoją wizjonerską gadkę o "disruptowaniu rynku". Poprawia krawat, patrzy na telebim z lekkim uniesieniem brwi i zaczyna sypać boomerski, w sumie całkiem zabawny żart do mikrofonu: "Cóż, wygląda na to, że w tym roku nie skupiamy się na AI, tylko na... Boogie?".
11. Tysiąc ludzi w sali, jak jeden mąż, zaczyna się śmiechotać. Skupienie na prezesie? Zapomnijcie. Wszystkie oczy na BOOGIE. Totalna kompromitacja xD mojego xD profesjonalnego xD wizerunku XD
12. Kurw, ale mnie skręca. Gorąco mi jak w saunie. Jutro do biura, te wszystkie mordy będą patrzeć... a ten koleszka od IT, który mnie zna, na pewno wrzuci mema na Slacka. Będę tematem tygodnia przy ekspresie do kawy. xD
13. Zdjęcie z Gemini, ale dokładnie tak to wyglądało. Mój koszmar na żywo, przetworzony przez krzemowy mózg AI, która nawet nie wie, co to cringe.
14. I nie pominąłem żadnego punktu :slightly_smiling_face: To był totalny, epicki fail, który na zawsze zmieni moją ścieżkę kariery w firmie, a prezes zapamięta mnie nie jako guru danych, ale jako "tego kolesia od Boogie". W sumie... czysty, darmowy personal branding. Jest Madonna, jest Eminem i jest Boogie xD
1124 + 1 = 1125 Tytuł: From Overshadowed to Overpowered: Second Reincarnation of a Talentless Sage Rok produkcji: 2026 Kategoria: Anime / Akcja / Przygodowy / Fantasy Reżyseria: Hisashi Ishii Czas trwania: 4h 48min Ocena: 2/10
Tytuł oryginalny: Rakudai Kenja no Gakuin Musou: Nidome no Tensei, S-Rank Cheat Majutsushi Bouken-roku Format: ONA, 12 odc, 24min/odc | Źródło: Manga | Studio: EMT Squared | Ocena na AniList: 6.2/10 | AniList | MyAnimeList
Hej ChatGPT, wygeneruj mi anime z defaultową czarnowłosą postacią nastolatka który zreinkarnował się ponownie w swoim świecie po 400 latach z zachowaniem swoich wspomnień i umiejętności. Zrób aby umiejętności magiczne ludzi po tym czasie znacząco podupadły tak, że nasz główny bohater mimo, że wcześniej przeciętny teraz był totalnie OP. Następnie powsadzaj sztampowe dla gatunku wątki. Zacznij od tego, że początkowo ukrywa swoją moc ale coś go zmusza żeby się ujawnić i robić sieczkę ze swoich przeciwników. Następnie każ mu się zapisać do akademii magii gdzie ponownie mimo, że miał się ukrywać zapomina o tym i zaś wszystkich szokuje swoimi umiejętnościami. A no i zapomniałbym, powrzucaj gdzie się da losowo totalnie niepotrzebne ecchi. Matka głównego bohatera oraz któraś z jego generycznych towarzyszek powinny mieć o l b r z y m i e b i m b a ł y oraz kobiety w tym świecie to wgl powinny chodzić pół nago z dupami na wierzchu żeby napalonym nastolatkom się podobało. Reszta fabuły, postacie i ich charaktery totalnie obojętne, weź zrób kopiuj wklej z innych popularnych serii. Nie musisz się jakoś bardzo starać, jak nie masz pomysłu na rozwój wątku to zrób aby MC po raz kolejny zaszokował wszystkich swoją potężną magią albo daj ujęcie na d⁎⁎e którejś z bohaterek.
@Catharsis no to jest baardzo bolesne xD jak to mówił Dem, animacja Zamościa bardzo fajna ale ile razy można powtarzać tę samą animację xD ogólnie polecam bo pięknie podsumował ale do pilnowania AI może być xD
Combo. Wczoraj - rano #cybulionsieleczy i MRI. Potem przeglad coroczny mieszkania (mieszkam w zabytku z 1912 roku) i wpada magister inżynier z morda ze jestem jebniety bo pale w piecu. Mimo tego ze rano zaladowalem pregabe+hydro to sie odpalilem. Zrobilem mu 6 minutowy wyklad o tym ze debili to mam dookola siebie, piec jest nie palony, nie tykany i sluzy jako drapak dla kota. Plus dorzucilem moje pisma ktorymi kontruje komunistów z dołu.
Mówie - NIE ZNIOSE. Szybki telefon do kumpeli, dawaj na cmentarz. Ok ok. Wychodze na klatke a tu siwy komuch rzuca "to teraz cie dojedziemy"
O ty k⁎⁎wo - pomyslalem. I pękłem. Usłyszał najbardziej wulgarny, obrzydliwy i pełen nienawiści monolog w swoja strone.
Jedyne co wydukał "idź już"
A mnie sie odpalil cybulion niszczyciel ludzi
"Ty j⁎⁎⁎na komunistyczna k⁎⁎wo nawet do nieba cie nie wezma, bedziesz k⁎⁎wa piekł sie przez wieki w ogniu piekielnym, tego ci życze ja i moje pozostałe wcielenia".
Ja chyba dla zemsty kupie te mieszkanie, i bede sam je 10 lat remontował.
@Gilgamesh nagram ci moją godzinną przemowę o sytuacji na rynku funeralnym. Zgramy tak, że im szybciej jedziesz, tym szybciej się odtwarza. Liczę na same PRki.
@Ten_koles_od_bialego_psa ono tak totalnie otwarte stoi, czy do zdjęć otworzyłeś? U mnie na gruntowej, też zalega auto, byłego sąsiada, co mu się poluzowało pod sufitem i nikt z tym nic nie zrobi 😒
A tak siedzę w Polsce i patrzę że stokrotkę mam otwartą do 22.30 i mi się przypomniało jak robiłem w Austrii na budowie w takim małym miasteczku. Jak to budowlanka robota min. 10h -11h dziennie.
My praca 7-18, sklep otwarty 7-19.
I czasem się zdarzyło że stres na budowie, majster prosi żeby zostać godzinkę dłużej a my że w sumie moglibyśmy ale jak zostaniemy to nie będziemy mieć wieczorem co jeść xd
Jakoś przypadkowo mam na stravie kolesia z okolicy i no to jest taki przykład ziomka, przy którym nie dziwię się, że ktoś się śmieje z pedalarzy :grinning:
Tym zdjęciem okraszona jest "jazda" 12 kilometrów.
12 kilometrów. Robi je raz na tydzień i jest to wyprawa jak widać.
Czyli dłużej się ubierał niż jeździł. A jeszcze trzeba się rozebrać. Ale zdjęcie "patrzcie jadę" jest. Rower za miliony monet, jest. Pełny kolarski strój. Ja na 12km nawet się nie przebieram, tylko skoczę jak jestem, bo szkoda czasu.
Ja może jestem jakimś dziwnym pedalarzem, ale to się nazywa pozerstwo. I ogólnie mam to głęboko w d⁎⁎ie, bo niech sobie robi co chce i jak chce. Niemniej sam jak to widzę, to mniej mnie dziwi, że niektórzy mają bekę z pozerów pedalarzy neofitów xD Bo faktycznie wygląda to co najmniej zabawnie. Rower o wartości furki jest, fotka jest, odległość taka, że Wujek spaceruje więcej jest, można iść pić latte i robić inne foteczki xd
Ehh. Takie trochę instagramowanie wszystkiego. Nie liczy się co robisz, tylko jak prezentujesz. Więc może nawet szacun, że te 12km pod stravę przejedzie, zamiast zrobić fotkę ubranym na podjeździe xD
@npnptcn w sumie licząc jakieś 25 min jazdy, to faktycznie pewnie dłużej się przebierał i brał prysznic (choć czy musiał?), niż jeździł. Mi by się nie chciało.