Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 3 godziny

gość

Typ wpisu

Gruba ryba

w Hydepark

60piorunów

klasyk

Osobistość31piorunów

@PlatynowyBazant tacy ludzie piją pewnie wodę demoralizowaną, a potem musk im się lansuje!
Edit: niech już się zacznie ta eukalipsa i skończy ten biblijny świat ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Hydepark

28piorunów

Estonia, Tallin nocą. Dla mnie to zawsze będzie taka mała Finlandia. Ruszamy dzisiaj na szlak połazić po torfowiskach, zobaczyć łosie i drzemnąć się w namiocie. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wiadomości Świat

21piorunów

Ruskie straty na dzień 11.09.2026r.

Lider4piorunów

Standardowo lewa pełna. Mamy 4 OPL, 2 MLRS. 2 czołgi, ponad 1.9k dronów, 590 logistyki i aż 16 specjałów

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Wybierz Społeczność

17piorunów

Pierwszy i ostatni raz

Fanatyk7piorunów

@Felonious_Gru teraz pytanie czy to kalmary czy krążki cebulowe? :thinking_face:

Nie wiem czemu ostatni raz ale na pewno ciasto ładne wyszło.

Gruba ryba6piorunów

@Stashqo pewnie robota nieadekwatna do koncowego efektu miałem tak raz przy mozarella in carrozza czy jakoś tak - dramat pół kuchni zajebane, roboty dużo a finalnie gorsze od tosta z opiekacza xD

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Ciekawostki

17piorunów

11 Września:

* Dzień Ścielenia Łóżka

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Testowanie na śniadanie

Ten pewnie zostanie, jako jeden z nielicznych jest naprawde 24h

GURU3piorunów

A chociaż smaczny?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

GURU9piorunów

Nie zapominajmy też że jest to partią która otwarcie mówi o brataniu się z rosją, wznawianiu projektu NS itp. itd.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Książki

12piorunów

1222 + 1 = 1223

Tytuł: Rozmyślania

Autor: Marek Aureliusz

Kategoria: filozofia

Wydawnictwo: Łukasz Tomys Publishing

Format: audiobook

Liczba stron: 171

Ocena: 10/10

Prywatny licznik: 13/24

Książka wyjątkowa przez sam fakt, że nie miała zostać nigdy wydana, a przynajmniej nie w takiej formie. Jest to bowiem prywatny dziennik cesarza Rzymu Marka Aureliusza. Nie odnosi się on jednak do zdarzeń bieżących, których obecnie doświadcza, lecz jest to zapis jego refleksji na temat natury życia i świata.

Dziennik ten był pisany do samego siebie, a jego pisanie dla Marka było częścią jego stoickiej rutyny. Zapewne zapisywał on w nim swoje refleksje, które nachodziły go w trakcie porannego bądź wieczornego stoickiego rachunku sumienia. Mogę snuć takie przypuszczenia, gdyż jest to typowy zakres stoickiej rutyny mentalnej i sam postępuje w ten właśnie sposób.

Dzięki wszechstronnemu wykształceniu cesarza-filozofa u najlepszych filozofów i retorów, dziennik jest napisany niezwykle poetyckim i bogatym językiem, który potrafi poruszyć nie tylko świadomy umysł, lecz także części nieuświadomione ludzkiej psychiki, jak i duszę. Z tego względu poczytywanie "Rozmyślań", bądź słuchanie audiobooka w ramach osobistej praktyki stoickiej sprawdza się doskonale. Dzieje się tak jeśli już dobrze znamy stoickie zagadnienia, znamy też kontekst historyczny i inne niuanse związane z tą książką, bo "Rozmyślania" jako podręcznik wprowadzający do stoicyzmu sprawdzają się średnio.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

GURU1piorunów

Nawet jak nie jest się into stoicyzm, to Rozmyślania są chyba jedną z lepszych pozycji do... Rozmyślań. Bo skłaniają trochę do tego, żeby się zastanowić, czy to co robimy i jak reagujemy naprawdę ma sens i czy jest dla nas dobre.

Ważną kwestią jest wydanie. Bo to jak w memie, tłumaczenia różne som i to potrafi bardzo mocno wpłynąć na odbiór. Jednym podejdzie archaiczne z takim trochę patosem, inni powinni sięgnąć po nowoczesne, gdzie język jest dostosowany do naszych czasów. Sam miałem obie opcje i ta druga podoba mi się bardziej, o ile autor tłumaczenia nie przesadził z tym, co dodawał jako swój kontekst i przemyślenia.

Dla mnie jednym z najdobitniejszych przykładów jest tłumaczenie Gregorego Heysa i jak macie polską edycję, która się na nim opiera, to odradzam. Głównie dlatego, że facet postanowił nie tyle tłumaczyć, co napisał Rozmyślania po swojemu, często zmieniając sens zdań, i często drastycznie. Wspominam o tym, bo naciąłem się na nie ufając recenzjom na goodreads, że jest spoko, gdy kupowałem prezent dla mojej partnerki. Wiele nie straciłem, a to miał być tylko dodatek, ale trochę boli, że nie wybrałem bardziej tradycyjnego tłumaczenia. XD

Lider1piorunów

@Dziwen ja polecam to wydanie audiobooka z rewelacyjnym lektorem Krzysztofem Gosztyłą, który czyta w taki sposób, że nadaje tej książce jeszcze więcej głębi. 😉

GURU2piorunów

@WatluszPierwszy w Polsce masz tylko dwie opcje, mimo pierdyliarda wydań, bo chyba tylko 2 osoby zrobiły tłumaczenie. Marian Reiter ponad 100 lat temu i tu za darmo na wolne lektury jest wersja stara, a niektóre wydawnictwa unowocześniają je trochę, choć jak bardzo, nie jestem w stanie powiedzieć (bo musiałbym przeczytać obie wersje). W 2011 roku powstało tłumaczenie Krzysztofa Łapińskiego z podtytułem (Do siebie samego). Wygląda dobrze, ale nie jestem w stanie ocenić, czy jest dobre, bo sam po polsku zaliczyłem tylko unowocześnione tłumaczenie Reitera. Po angielsku najbardziej cenione jest unowocześnione tłumaczenie Richarda Gravesa.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Sztafeta

12piorunów

31 781,35 + 20,00 = 31 801,35

Alarm na 4:30. Start treningu o 4:54.

Dziś wyjątkowo miałam niechęć do wyjścia rano, bo poranek zapowiadał się chłodny (11 stopni) i wietrzny. Zarzuciłam rękawki co by ramiona ciut ocieplić. Mogłam jeszcze rękawiczki zabrać, bo niestety dłonie miałam skostniałe przez cały bieg i pomimo wyższej intensywności nie rozgrzały się.

A wleciały dziś dłuższe tempówki. 4x 15’/90”. Średnie tempa odcinków: 4:27, 4:29, 4:30 i 4:30.

Zakładałam tempo 4:30-4:35 zatem delikatnie przestrzelone. Dawno nie operowałam na tym tempie, więc i na początku ciężko mi było znaleźć odpowiedni rytm. 😃 Tętno dobrze wspołpracowało. Już na ostatnim odcinku odczuwałam, że mięśniowo robi się ciężej, dobrze. Trzeba się zaznajomić z długim zmęczeniem podczas biegu.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU4piorunów

Znalazłam u siebie w biedrze nowe żele, miałam okazji dziś je przetestować. W końcu bardziej poręczne opakowanie. W porcji 37g Węglowodanów, maltodekstryna + fruktoza (dwa źródła ww, na bardzo duży plus). Cena chyba 4 pln.
Smakowo znośnie, choć mocno słodki. Osobiście nie mam z tym problemu ale wiem, że są osoby które nie cierpią tej słodyczy z żeli. Konsystencja akceptowalna, zdecydowanie rzadszy niż poprzednik z biedronki. Warto popić wodą.
Polecam przetestować. Mi podpasował i będę czasem ich używać. Są jeszcze smaki: pomarańczowy i limonkowy.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

ale też (czytajcie do końca)

Dziś w cyklu udajemy się do świata subkultur, mody i stylu życia.

Punki, skini, modsi, metale... kogo tam jeszcze wyproukował świat subkultur? Rockersi, teddy boys, nasi krajowi depesze czy wcześniej, w latach 50. bikiniarze. Włosi też mieli swoją rodzimą subkulturę. Byli nią paninaro lub jak to woli paninari. Pojawili się na włoskich ulicach w latach 80. przede wszystkim w Mediolanie, ale szybko moda ta rozlała się po całym kraju kwitnąc głównie w dużych miastach. Ich znakiem rozpoznawczym była obsesja na punkcie mody, konsumpcjonizmu, luksusowych marek oraz stylu życia zaczerpniętego, ich zdaniem, z USA. Nazwa paninaro pochodzi od mediolańskiego baru kanapkowego "Al Panino" w którym spotykała się młodzież i kibice piłkarscy.

Paninaro byli poniekąd produktem społecznego optymizmu wynikającego z gospodarczej "górki" jaka miała miejsce w Italii wczesnych lat 80. oraz efektem zalewania włoskiego rynku przez wielkie marki odzieżowe, nie tylko rodzime, ale też zagraniczne. Członkowie tej subkultury odrzucali modny w tym czasie punkowy bunt na rzecz korzystania z życia, muzyki pop, prostych rozrywek i drogich ubrań. Skórzane kurtki i Martensy czy długie włosy i kurtka z naszywkami metalowych kapel? Gdzie tam. Panianro wybierali ciuchy Moncler czy Henri Lloyd, CP Company i Stone Island, buty Timberland i drogie dodatki. Paninaro jest też stylem nierozerwalnie związanym z motocyklami, które dla członków tej subkultury były symbolem statusu społecznego a poza tym miały wymiar praktyczny. Dzięki motocyklowi można było łatwo przemieszczać się z miejsca na miejsce, zwykle od jednej modnej knajpy do drugiej 😉 Królowały takie modele jak Honda XL, Yamaha XT, Zundapp KS 125 czy Cagiva SST 125, ale też mniejsze maszyny jak motorower Malaguti Fifty.

Subkultura ta stała się tak popularna, że doczekała się własnych komiksów i czasopism. Została także uwieczniona na świecie przez brytyjski duet Pet Shop Boys w utworze z 1986 roku pod tytułem właśnie "Paninaro".

Elementy Panianro zostały w latach 80. przeniesione na grunt brytyjski, kiedy to angielscy kibice jadąc za swoimi drużynami do Włoch popatrywali tamtejszy styl i robili "zakupy" we włoskich sklepach. Ale to już zupełnie inny kraj i inna historia...

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

10piorunów

Filmik o uszkodzonym rosyjskim statku to fałszywka.

Uderzenie jest prawdziwe, ale to konkretne wideo jest fałszywe.

Pokaż więcej komentarzy (3)