Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gorące — ostatnie 3 godziny

gość

Typ wpisu

Lider

w Psychologia

37piorunów

Teoria dysonansu obaliła również pochlebny dla nas pogląd, że my, ludzie – Homo sapiens – przetwarzamy informacje w sposób logiczny i racjonalny. Okazało się, że jest zupełnie inaczej. Jeśli nowe informacje są zgodne z naszymi przekonaniami, to uznajemy je za wiarygodne i użyteczne – myślimy: „Zawsze to mówiłam!” Jeżeli jednak napływające informacje są niezgodne z naszymi przekonaniami, to uważamy je za błędne lub głupie: „Co za idiotyczny argument!”. Nasza potrzeba zgodności jest tak silna, że kiedy jesteśmy zmuszeni rozważyć dowody sprzeczne z tym, w co wierzymy, na ogół potrafimy znaleźć sposób, aby skrytykować, wypaczyć lub zignorować te informacje, a co za tym idzie – podtrzymać, a nawet umocnić, swoje dotychczasowe przekonania. Tę gimnastykę umysłową określa się mianem „błędu konfirmacji”.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Osobistość1piorunów

Ciekaw jestem co stoik i przyszły psycholog myśli o Marshy Linehan?

Lider2piorunów

@ruhypnol niewiele o niej sądzę, bo dopiero się o kimś takim dowiedziałem.

( ͡° ͜ʖ ͡°) No ale widzę, że jest to twórczyni DBT, które jest połączeniem CBT z akceptacją i mindfulness, więc jak dla mnie super. Ogółem CBT, ACT, DBT, REBT, Terapia Schematów i być może jakieś inne pokrewne terapie, to najlepsze co jest we współczesnej psychologii. Terapia poznawczo-behawioralna jest najlepiej przebadana i uznawana za najskuteczniejszą formę terapii, a druga rzecz jest taka, że to wszystko wywodzi się ze stoicyzmu. 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

31piorunów

Z serii Trump na dzisiaj.

Trump: Mógłbym wygrać wojnę w Wietnamie w tydzień. Zamiast iść na Sajgon, przez lata bombardowali lasy.

Trump o Iranie:

Jedynym powodem, dla którego nie rozprawiliśmy się z Iranem, jest to, że chcę być miły. Chcę spróbować ocalić wszystkie te życia, jeśli to możliwe.

Ale w pewnym momencie będziemy musieli im przyłożyć młotem.

GURU18piorunów

Trump jest jak nasz krul, wie jak się zachować przed wyborami, żeby "zwyciężyć" xD

Jeszcze weteranów z Wietnamu nie wkurzył, więc co tam, trzeba to zmienić.

GURU19piorunów

@alaMAkota Dla tych co nie wiedzą o co chodzi z tym Wietnamem i Sajgonem- podczas wojny wietnamskiej Sajgon był pod kontrolą Wietnamu Południowego, sojusznika USA.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Wiadomości Świat

22piorunów

Ruskie straty na dzień 02.11.2026r.

Mamy rekord w dziennych stratach jeśli chodzi o żołdaków - 2500

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

23piorunów

Trochę statystyki za październik.

Siły rosyjskie poniosły w październiku 2026 roku najwyższe miesięczne straty w wojnie do tej pory, płacąc coraz wyższą cenę za swoje straty terytorialne. Tempo strat rosyjskich oraz straty terytorialne odpowiadają rzeczywistości na polu bitwy, według której siły rosyjskie straciły inicjatywę i swoje zdolności ofensywne w większości teatru działań. Siły rosyjskie zachowują inicjatywę w bezpośrednim rejonie Dobropilla w obwodzie donieckim, gdzie skoncentrowały większość swoich operacji ofensywnych. Ale siły ukraińskie przejęły inicjatywę w kierunkach kupiańskim, limanskim i ołeksandriwskim i toczą o nią walkę w zachodniej części obwodu zaporoskiego.

GURU3piorunów

I jeszcze sytuacja na froncie kupiańskim.

Front wzdłuż rzeki Oskil był w tym roku najbardziej udany dla Ukrainy, od Łymana po Kupiańsk. Rok temu Rosja była na skraju zdobycia Kupiańska, docierała do Borowej i Łymana oraz odcinała południową część tego kierunku na dwie części.

Rok później sytuacja w Kupiańsku ledwo się zmieniła, miasto pozostaje częściowo strefą szarą, Ukraina odzyskała niektóre pozycje w pobliżu Borowej i uruchomiła udaną kontrofensywę w Łymanie, odcinając skraj rosyjskiego postępu i w pełni zabezpieczając Łyman.

:white_small_square:Obecnie następuje stabilizacja na południowej części tego frontu, wokół Łymana. Siły ukraińskie kontynuują konsolidację swoich zdobyczy w lasach na wschód od miasta i zajmą pozycje obronne na zimę wzdłuż rzeki Żerebiec.

:white_small_square:Dalej na północ, w dużej mierze niezauważone działania miały miejsce wokół Borowej (i na wschód od niej). Potrzebne są dalsze dowody, ale wydaje się, że Ukraina powoli posuwała się naprzód i odzyskała wiele pozycji.

:white_small_square:Wreszcie sytuacja jest trudniejsza w pobliżu Kupiańska, ale operacja wewnątrz tuneli na północ od miasta zatrzymała napływ infiltratorów, podczas gdy większość miasta i jego wschodnia część pozostają strefą szarą.

W ten sposób sytuacja w dużym stopniu poprawiła się w 2026 roku w tym kierunku, spodziewam się dalszych operacji ofensywnych, szczególnie na północ od Borowej w przyszłym roku, aby odepchnąć Rosjan od Kupiańska.

GURU2piorunów

Ukraina i Stany Zjednoczone po raz pierwszy zgodziły się 11 marca 2025 roku na natychmiastowe 30-dniowe zawieszenie broni wzdłuż całej linii frontu, co Putin odrzucił 13 marca. Siły rosyjskie poniosły 698 740 ofiar i zdobyły 4122 kilometry kwadratowe (około łącznej powierzchni Rhode Island) od 11 marca 2025 roku.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

13piorunów

Cytat na dziś:

Autorem Necrotelicomniconu był klatchiański nekromanta, znany światu jako Ahmed Szalony, chociaż osobiście wolał, by nazywano go Ahmedem Czasem Tylko Boli Mnie Głowa. Legenda głosi, że księga powstała pewnego dnia, kiedy Ahmed wypił za dużo niezwykle mocnej klatchiańskiej kawy, która nie tylko człowieka otrzeźwia, ale przenosi poprzez trzeźwość na drugą stronę, tak że można spojrzeć na wszechświat znad chmur ciepłej samoobłudy, generowanych zwykle wokół siebie przez inteligencję. Niewiele wiadomo o jego życiu w czasach poprzedzających to zdarzenie, ponieważ stronica zatytułowana Informacje o autorze uległa samozapłonowi wkrótce po jego śmierci. Jednak informacja Inne książki tego samego autora wskazuje, że jego poprzednio opublikowane dzieło nosiło tytuł Ahmeda Czasem Tylko Boli Mnie Głowa Księga Wesołych Opowiastek o Kotach, co może wiele tłumaczyć.

Terry Pratchett, Ruchome obrazki

Lider

w Hydepark

7piorunów

<-- Tag do obserwowania

Miasto: [Środa Wielkopolska](https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aroda_Wielkopolska) – miasto w województwie wielkopolskim, siedziba powiatu średzkiego i gminy miejsko-wiejskiej Środa Wielkopolska. Liczba ludności w 2023 r. to 24 339 osób. Dokładna data lokacji Środy pozostaje dziś nieznana, ale powszechnie przyjmuje się, że nastąpiła ona pomiędzy 1253 a 1281 r. Choć nie zachował się [dokument lokacyjny](https://pl.wikipedia.org/wiki/Dokument_lokacyjny) można dziś domniemywać, że lokacja nastąpiła na tzw. „[prawie magdeburskim](https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_magdeburskie)” lub jego zmodyfikowanej formie zastosowanej po raz pierwszy w Środzie Śląskiej (tzw. „[prawo średzkie](https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_%C5%9Bredzkie)”). Środa lokowana była na „korzeniu”, bez wpływu poprzedzającej sieci osadniczej. Dopiero co lokowane i urządzone miasto doznało pierwszej poważnej dziejowej katastrofy 28 lipca 1331 r., za sprawą jednego z zagonów krzyżackich, który splądrował i spalił miasto. Położona centralnie w obszarze dawnych [województw kaliskiego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojew%C3%B3dztwo_kaliskie_(I_Rzeczpospolita)) i [poznańskiego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojew%C3%B3dztwo_pozna%C5%84skie_(I_Rzeczpospolita)) Środa od 1419 r. aż do rozbiorów była stałym miejscem [sejmików ziemskich](https://pl.wikipedia.org/wiki/Sejmiki_ziemskie) dla tych województw, a pierwszy odnotowany w [annałach](https://pl.wikipedia.org/wiki/Anna%C5%82y) sejmik w Środzie odbył się w 1378 r. Miejscem obrad było wnętrze i teren przykościelny kolegiaty. Na sejmiku przedsejmowym w 1534 zostały uchwalone najstarsze znane [instrukcje poselskie w języku polskim](https://pl.wikipedia.org/wiki/Artyku%C5%82y_sejmiku_w_%C5%9Arodzie_z_1534). Pomyślny rozwój miasta, trwał nieprzerwanie do czasu [potopu szwedzkiego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Potop_szwedzki), kiedy to wojska [Karola Gustawa](https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_X_Gustaw) kilkukrotnie przechodziły przez Środę. Szacuje się, że w trakcie potopu zagładzie, w wyniku spalenia lub rozebrania na opał, uległo około 65% domów w granicach miasta i około 100% w niektórych wsiach. Liczba ludności miasta spadła według różnych szacunków o 40–60%. Około 15 lutego 1793 roku po II rozbiorze Polski do miasta wkroczyła armia pruska i wraz z cała Wielkopolską włączyła je do zaboru pruskiego tworząc Prusy Południowe. Wybitną rolę w [pracy organicznikowskiej](https://pl.wikipedia.org/wiki/Praca_organiczna) na rzecz zachowania polskości i promocji postaw patriotycznych odegrali księża kolegiaccy. Wymienić tu należy jedną z najwybitniejszych postaci w całej historii miasta ks. [A. Szamarzewskiego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Augustyn_Szamarzewski) (1832–1891), który położył zasługi na rzecz nowoczesnej ekonomii i gospodarki organizując w Środzie Towarzystwo Rzemieślnicze, zalążek późniejszej Kasy Oszczędności oraz [Związek Spółek Zarobkowych i Gospodarczych](https://pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Sp%C3%B3%C5%82ek_Zarobkowych_i_Gospodarczych), kluczowe narzędzie ekonomicznego oporu polskości wobec procesów germanizacyjnych w zaborze pruskim. Ogółem spisy wymieniają na początku XIX w. ponad 300 rzemieślników. Znaczenie rzemiosła jednak powoli malało wraz z rozpoczęciem [rewolucji przemysłowej](https://pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja_przemys%C5%82owa), którą była budowa cukrowni, uruchomionej 7 października 1880 r. Do sprawnego dostarczania płodów rolnych oddano do użytku w 1902 r. pierwszą linię kolei wąskotorowej o długości 50 km, łączącą Środę i Kobylepole k. Poznania. Z istotnych urządzeń komunalnych jako pierwsza, w latach 1902–1903, powstała gazownia, zaś w latach 1910–1911 wybudowano także wieżą ciśnień wraz siecią wodociągową, czerpiącą wodę ze [studni artezyjskiej](https://pl.wikipedia.org/wiki/Studnia_artezyjska) zlokalizowanej przy trakcie na Poznań. Działania zbrojne I wojny światowej nie miały istotnego wpływu na miasto. Do II wojny światowej rozwijała się [średzka kolej dojazdowa](https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aredzka_Kolej_Powiatowa); wzrastała sieć kolejowa, której łączna długość linii wynosiła 119 km. Coraz większego znaczenia nabierała budowa urządzeń komunalnych. W latach 1926–1928 zbudowano system kanalizacji, zaś w 1933 r. oddano sieć hydrantów, co znacznie poprawiło warunki sanitarno-pożarowe miasta. W 1914 r. przy ul. Granicznej wybudowano szpital miejski. Działania wojenne rozpoczęły się w Środzie 1 września ok. godziny 12:30 nalotem [Luftwaffe](https://pl.wikipedia.org/wiki/Luftwaffe), którego celem stał się [dworzec kolejowy](https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aroda_Wielkopolska_(stacja_kolejowa)). 9 września miasto zostało zajęte przez armię niemiecką. Niemalże od samego początku [okupacji](https://pl.wikipedia.org/wiki/Okupacja_niemiecka_ziem_polskich_(1939%E2%80%931945)) Niemcy prowadzili politykę terroru i represji wobec mieszkańców Środy i okolic. Szczególnym echem odbiły się dwa mordy dokonane na mieszkańcach Środy i okolic 17 września i [20 października 1939 r.](https://pl.wikipedia.org/wiki/Pierwsze_masowe_egzekucje_w_ramach_operacji_Tannenberg_(Wielkopolska)#), w których życie straciło 50 osób. Już w październiku 1939 r. zorganizowano na ziemi średzkiej [tajne nauczanie](https://pl.wikipedia.org/wiki/Tajne_nauczanie), a dotychczasowe szkoły kształciły tylko dzieci niemieckie. 23 stycznia 1945 r., około południa, od strony Kostrzyna na średzki rynek wjechał pierwszy patrol Armii Czerwonej. Choć początkowo panowały ogólnie euforystyczne nastroje, niemalże natychmiast dał o sobie znać mechanizm represji związany z nową władzą. W 1949 r. znacjonalizowano kolejkę wąskotorową i w całości włączono ją w skład [PKP](https://pl.wikipedia.org/wiki/Polskie_Koleje_Pa%C5%84stwowe). Odtąd zaczyna się jej powolny upadek, rozpoczęty wstrzymaniem ruchu osobowego na odcinkach normalnotorowych w 1968. W latach 1976–1979 całkowicie zlikwidowano torowisko. W latach 1966–1970 powstał nowy zakład, Fabryka Galanterii Metalowej, który wkrótce po uruchomieniu zmienił nazwę na „[Stomil](https://pl.wikipedia.org/wiki/Stomil-Pozna%C5%84)”; a głównym przedmiotem produkcji były zawory do dętek. W końcu lat 70. w Kijewie, zlokalizowano jedną z filii zrzeszenia „[Hortex](https://pl.wikipedia.org/wiki/Hortex)”. Zabytki:* rynek i zachowany historyczny układ urbanistyczny starego miasta (XIV – XX wiek). ratusz z poł. XIX w. późnogotycka kolegiata farna z lat ok. 1423–1428. neoromański poewangelicki kościół pw. Najśw. Serca Pana Jezusa z lat 1883–1888. cmentarz rzymskokatolicki (najstarszy nagrobek z 1792 roku) z kaplicą z 1913 r., nieużytkowany cmentarz ewangelicki – z kaplicą wybudowaną w 1910 r. (współcześnie zaniedbana), a także resztkami nagrobków. Wodociągowa wieża ciśnień z lat 1910–1911. szlak Średzkiej Powiatowej Kolei Wąskotorowej wraz z infrastrukturą. Kolej prowadzi ruch turystyczny z wykorzystaniem trakcji parowej na zachowanym 14-kilometrowym szlaku Środa Miasto – Zaniemyśl.

Wieś:* --

Data wykonania zdjęcia:* 15 sierpnia 1986

Opis zdjęcia:* Px48 przy parowozowni wąskotorowej. Źródło

Zwycięzca losowania:* @bori

Jak chcesz wziąć udział w losowaniu kolejnego miasta kliknij w ten link

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Kosmonauta1piorunów

@Hajt Ale to jest po⁎⁎⁎⁎ne. Nigdy młyna nie plusuje, ale że mam ciężką finansowo końcówkę miesiąca to podświadomość podsuneła myśl "jesli spróbujesz to a nuż zadziała ".

Żerujesz na prymitywnych emocjach typie. Nieładnie

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Clément Molin twierdzi, że zarejestrowane trafienia dronami średniego zasięgu w logistykę rosyjskich sił zbrojnych w głębi okupowanych regionów spadły w październiku o 30% do 537. Spadek jest powiązany z około 9-dniowym ograniczeniem dostępu do Starlinka i Starshield.

Osobistość

w Podróże

10piorunów

Bośnia i Hercegowina - najciekawsze atrakcje kraju

Bośnia i Hercegowina to kraj wodospadów. Najpopularniejszymi są Wodospady Kravica, choć dla nas ciekawszymi są te w Parku Narodowym Una. Wodospady są też częstym elementem miejscowości. Tak było w Jajcu czy Blagaju. Oczarowała nas też stolica Sarajewo. Zwiedziliśmy też Mostar ze słynnym mostem.

Lider

w Polskie drogi

7piorunów

. źródło

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Książki

11piorunów

1369 + 1 = 1370

Tytuł: Nowa wiosna

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383355702

Liczba stron: 400

Ocena: 6/10

Bo blurbie spodziewałem się historii równomiernie przeplatającej punkty widzenia Moiraine i Lana, by wreszcie w którymś momencie je scalić i zamknąć niedługo później. Ostatecznie to pierwsze w żadnym wypadku nie rozdzieliło czasu ekranowego po równo, a drugie stanowiło najgorszy element historii.

Przez pierwszą połowę książki śledzimy ostatnie dni Moiraine oraz Siuan jako Przyjętych wraz z całym dobrodziejstwem inwentarza, ich zmagań przed próbami wynoszącymi do szala oraz - co najistotniejsze - mimowolne (ale zaakceptowane bez mrugnięcia okiem) uwikłanie się w konspiracyjne poszukiwania poszlak dotyczących okoliczności narodzin Smoka Odrodzonego. Nie licząc krótkiego fragmentu na początku, perspektywy Lana powróciły dopiero w drugiej połowie książki, a potem i tak dość szybko jego ścieżka przecięła się z tą Moiraine, tym samym czasu "sam na sam" z czytelnikiem nie otrzymał on za wiele. Gdy już to jednak nastąpiło, obracało się wokół tego, co i w głównym cyklu zaprzątało mu głowę: brzemię ostatniego króla Malkieru, poczucie obowiązku wobec swego ludu oraz mieszkańców Ziem Granicznych w ogólności oraz ścisłe prowadzenie się podług litery honoru.

Niemal wszystko, co nastąpiło przed spleceniem się ich losów zostało zaprezentowane całkiem nieźle. Epizod z początku o przygodach Moiraine i Siuan stanowi - może niezbyt obszerny w odniesieniu do całości serii, ale zawsze jakiś - dodatkowy wgląd w życie Białej Wieży i zasady tam panujące dla kobiet o różnym stopniu wtajemniczenia, również w czasach burzliwych, choć pod innymi względami niż za czasów Randa. Pojawiają się także znajome twarze, ale nie opiera się wyłącznie na nich cała książka. Ich wystąpienia można podzielić na 2 kategorie: albo stanowią zwykłe mrugnięcie okiem, swoiste utwierdzenie faktu, który znaliśmy z głównej sagi, albo mają istotniejsze miejsce w przedstawionych wydarzenia, gdzie faktycznie ich wkład czyni obu dziewczynom różnicę.

Po ich spotkaniu historia obiera dziwne tory. Moiraine wchodzi na piedestał, obiera - na pół serio, na pół improwizuje - postawę potężnej, acz małostkowej siostry, traktuje grupę Lana, ale zwłaszcza jego, człowieka ze wszech miar honorowego, jak śmiecia w jakiejś żałosnej odmianie końskich zalotów, a po wypełnieniu przez nich przyrzeczonego obowiązku, chybcikiem ich opuszcza, bo jaka to ona przecież nie jest zaradna. Wbrew zdrowemu rozsądkowi oboje nie mogli wyrzucić myśli o drugim z głowy. Również okołopolityczna machina i twist na końcu dostały za mało czasu na należyte dojrzenie i wszystko wyskakuje praktycznie znikąd. A, no i Lan był ofiarą groomingu i do tego cierpi na syndrom sztokholmski.

Dowiedziałem się, że również i tutaj śmierć Jordana zebrała żniwo, gdyż historia ta miała mieć swój ciąg dalszy. Tak czy siak, książka do pewnego momentu była po prostu ciekawą lekturą i uzupełnieniem wiedzy o Wieży i postaciach, reszta natomiast wg mnie nie wyszła za dobrze. Nie była to najgorsza lektura, ale cieszę się, że ten czytelniczy epizod mam wreszcie za sobą.

Pod względem korekty nareszcie nie mam się do czego przyczepić, to bardzo miła odmiana na sam koniec. Jeden fragment przykuł moją uwagę swoją wewnętrzną sprzecznością. Z okazji nadejścia Święta Świateł (tj. ichniejszego Sylwestra) służba miała za zadanie zapalić wszystkie lampy w Wieży i utrzymać ten stan przez 2 dni, nawet w komnatach od wieków nieodwiedzanych. Jednakże, skoro jest to święto, załóżmy zuchwale, powtarzające się co rok, to jakim cudem te komnaty mogły stać puste przez tak długi czas? Choć to zapewne stylizatorska hiperbola, a ja przywalam się do głupot i szukam dziury w całym. Bodaj pierwszy raz padło w tym cyklu słowo, które można uznać za wulgarne, mianowicie "d⁎⁎⁎ka", a wyszło ono z ust - a jakże - Siuan.

Nie rozumiem obecności glosariusza w jego aktualnej formie tj. żywcem zerżniętej z głównej sagi. Po cholerę mi wiedzieć o proroku czy Mellarze w odniesieniu do tej historii? Czemu nie ma tu choćby zdania o każdej ważniejszej siostrze i szlachetnie urodzonych, którzy na kartach książki się pojawili?

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Recenzja baletu Jezioro Łabędzie.

Pierwszy raz byłem na balecie i stwierdziłem niestety, że to nie są moje klimaty. Może to wynika z chronicznego przebodźcowania, może z tego, że to po prostu był średni spektakl, a może najnormalniej w świecie taka forma nie zawiera się w zbiorze rzeczy, które mnie cieszą.

Co było na minus?

Sala - byłem w krakowskim ICE na dużej sali i okazała się ona mniejsza niż oczekiwałem. Myślałem, że jak wejdę, to będzie czuć tą przestrzeń, a tu klimat dość kameralny. Do tego nie było miejsca orkiestrę i akompaniament leciał z głośników. Muzyka klasyczna ma to do siebie, że na żywo brzmi sto razy lepiej, więc ogólne wrażenie już na samym początku były słabsze od oczekiwanych.
Reżyseria - ogromną bolączką było, że nie miała miejsca bardziej zróżnicowana gra świateł. Wyobrażałem sobie, że będą takie momenty, że np. całą scenę będzie okalał mrok i jedynie taki snop światła będzie na tańczącą osobę w centrum, że uwaga widza będzie kierowana tymi jupiterami. Myślałem, że będzie istna gra kolorów (sceny bardzo niebieskie, czerwone itp.) - a tutaj te zmiany mam wrażenie, że były bardzo subtelne. Po tym jak minęło kilka dni, to wręcz wydaje mi się, że tak jak załączyli raz światło na samym początku, tak tylko je ściemniali, jak była przerwa i koniec. Na bank tak nie było, ale jednak zbyt mała różnorodność oświetlenia wg mnie miała miejsce. Do tego czasem miałem problem z kierowaniem swojego skupienia, bo po dwóch stronach sceny ktoś tańczył, a ja nie potrafiłem oszacować która strona jest ważniejsza dla fabuły.
Forma - to nie krytyka występu, tylko własne odczucie - 2h tańca bez żadnego dialogu, to jak dla mnie zbyt wiele. Możliwe, że filmy i seriale przeprogramowały mi mózg i śledzenie trudnej czasami do zinterpretowania historii wydaje się trudne. No ale to jest już w pełni subiektywna sprawa.

No ale coś mi się jednak tam podobało?
Owszem!

Umiejętności tancerzy były fenomenalne. Może nie wszystkich, bo byli i lepsi, i gorsi, ale ogólnie zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Podskoki, szpagaty lub zamieranie w bezruchu, stawanie na tych czubkach palców - no coś wspaniałego. Najlepszy był chyba błazen, gość co wyczyniał na scenie, to była istna magia, ale i inni nieźle dawali radę.

Najlepszy moment w moim odczuciu to "Taniec czterech małych łabędzi" pojawiający się w akcie drugim - fajne, trochę komiczne, pięknie zsynchronizowane.

Absolutnie nie żałuję, ale jeśli kiedykolwiek się jeszcze w przyszłości wybiorę, to wyłącznie na występ z orkiestrą na żywo. Trzeba wszystkiego w życiu spróbować, więc jeśli ktoś nie był, może warto się wybrać, choć zabawa nietania - bo zapłaciłem 240zł za bilet.

Zdjęcie z netu, ale to byli właśnie ci aktorzy/tancerze.

Fanatyk4piorunów

@Spleen faktycznie - balet na głośnikach to niezbyt udany pomysł, ja 3/4 przyjemności miałem właśnie z żywej muzyki i instrumentów

Pokaż więcej komentarzy (3)