mannorothLider
0piorunów
mannorothLider
0piorunów
WujekAlienLider
1piorunów
WujekAlienLider
0piorunów
ShagwestGruba ryba
1piorunówOwadki, proszę Państwa.

g0r0madskaSum
6piorunówNajmłodszy domownik wrócił do placówki po wakacjach. Cisza i spokój, słoneczko i kocyk, wiecej nie potrzeba do szczęścia. No dobra, moze jeszcze saszeta i troche miziania. #pokazkota #koty #zwierzeta

MaciekGruba ryba
4piorunówJa nigdy nie zrozumiem subkultury kibicowskiej w polskiej piłce nożnej.
No nie wiem, jakoś nie umiem się przemóc do tej takiej napinki, którą się tworzy. Łał, jesteśmy źli, groźni, bójcie się chamy do ekstraklasy wracamy, sami przeciw wszystkim, braci się nie traci, ludzie zasad łał, łał patrzcie jak groźnie. Koszulki, gdzie wyeksponowany jest nie herb klubu, tylko jakiś kościotrup w bluzie z kapturem i racami, albo jakiś gangus w bandanie na mordzie i napis w stylu "kibolski styl życia". W ogóle już przywitanie na stadionie robi robotę. Ledwo przechodzisz przez bramę, a tu jakiś patus się drze przez megafon "DORZUCAĆ SIE DO OPRAWY KTO NIE WRZUCI TEN ZA KRAKOWJO" z tym takim charakterystycznym patusiarskim tembrem głosu, i wita cię ściana ludzi z puszkami. Dzieciaki na sektorze rodzinnym śpiewają "jazda z ku⁎⁎⁎mi", w barze informacje o braku piwa z alkoholem, bo "mecz podwyższonego ryzyka". Wtf, co to znaczy? Jak to jest, że człowiek idzie na wydarzenie sportowe i dostaje ostrzeżenie, że w sumie to należy się obawiać o swoje bezpieczeństwo. Trzy razy w życiu byłem na meczu Śląska i za każdym razem miałem ogromne poczucie ulgi, jak już rozdzieliłem się z tłumem. Nawet na mojej lokalnej A-klasie jest to samo. Drużyna złożona z półamatorów, boisko typu większy orlik, a tu ludzie w koszulkach z nazwą klubu i dopiskiem "bez litości dla frajerów" skandują coś o jebaniu tych drugich i wywieszają "zdobyczne" barwy innych wiosek XD
Jeszcze pamiętam jak Śląsk przegrał mistrzostwo z Jagiellonią, a na następny dzień był mecz Sparty Wrocław i prawie dostałem wpierdol bo szedłem w zółto-czerwonym szalu przez miasto, a jacyś "ludzie zasad" jeszcze nie wytrzeźwieli XD
Kibicowałem z trybun na wielu dyscyplinach - na hokeju, na koszu, na siatce, regularnie na żużlu. Na żużelku to już teraz się raczej wiara uspokoiła, okazjonalnie ktoś rzuci butelką, ale jest moment wyławiany i odsiewany. Jeszcze te 20 lat temu zdarzało się, że jakiś mecz Torunia z Bydgoszczą musiał mieć oddziały prewencji i armatkę wodną, żeby co większym kozakom przypomnieć, gdzie ich miejsce w szeregu, a kibice przyjezdni mieli eskortę na dworzec kolejowy, ale zadym jako takich na trybunach nie było. Teraz to jest piknikowa atmosfera i mimo że nawet w trzeciej klasie rozgrywkowej na trybunach są "młyny", to one są od prowadzenia dopingu, a nie napinki. Dość powiedzieć, że najbardziej obraźliwą przyśpiewką, jaką da się usłyszeć, jest "Unia Leszno to nie jest polski klub", a z wulgaryzmów to leci trzykrotne "wypierdalaj" w kierunku zawodnika, który spowodował wypadek lokalnego żużlowca, a w swoich barwach można spokojnie usiąść na sektorach gospodarzy.
No jakoś nie mogę zrozumieć tych piłkarskich trybun i ogromnie mi to zaburza odbiór widowiska i poczucie jakiejś atmosfery.
Kaligula_MinusFanatyk
7piorunów
Hobbity to najpotezniejsze istoty srodziemia
bartek555Lider
3piorunów
gorzej? niemozliwe, nie napieprza discopolo z glosnikow ani kasy nie dra ryja wszystkie na raz.
RACOFanatyk
10piorunów
MahjongFenomen
5piorunów867 + 1 = 868
Tytuł: La Perra
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Dominga Sotomayor
Czas trwania: 1h 52m
Ocena: 8/10
Silvia ze swoim partnerem żyje z połowu alg. Nie może mieć dzieci, ale gdy przygarnia suczkę Yuri, dużo się zmienia.
Silvia czuje dużą więź z psem, ale gdy suczka dorasta i ucieka, podążając za swoim instynktem, kobieta przywołuje traumę z dzieciństwa, gdy w trakcie zabawy zgubił się jej rówieśnik nad morzem.
Relacja z Yuri przybiera skomplikowaną formę, która tworzy konflikty pomiędzy psem a kobietą.
Bardzo ciekawy film, który początkowo oceniałam na 6/10 ale po rozmowie z kolegą, który też był ze mną na seansie, doszłam do wniosku, że kumpel ma rację i całkiem inaczej spojrzałam na ten film i nagle to, co mi tam nie pasowało, wszystko wskoczyło na swoje miejsce.
To zobligowało mnie do dyskusji z koleżanką z festiwalu - że czy ja jestem ujowa w ocenie filmów, bo jako jedyna potrafię elastycznie zmieniać zdanie, a na przykład inni trzymają się swojej oceny i nawet jeśli kiwają głową, rozumiejąc tłumaczenia innych to już nie zejdą z raz obranej oceny?
A może wprost przeciwnie, może dzięki otwartemu umysłowi jestem wręcz idealnym krytykiem filmowym, który lubi zyskiwać różne perspektywy na jeden film i analizować więcej "po" niż "w trakcie seansu"?
W każdym razie był to przez to jeden z ciekawszych seansów festiwalu.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

ZiomanAutorytet
6piorunów28 304,30 + 8,76 = 28 313,06
3x 7 minut progiem. Było gites, nawet trzeba było trochę zwalniać, żeby nie przesadzać. Idą trzy dni gorąca, trzeba będzie raniuśko dylać po parku.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

MahjongFenomen
5piorunów866 + 1 = 867
Tytuł: Kroniki oblężenia
Rok produkcji: 2026
Reżyseria: Abdallah Al-Khatib
Czas trwania: 1h 38m
Ocena: 8+/10
"Nie widzę swojego życia poza granicami oblężenia. I nie widzę końca oblężenia poza granicami mojego życia." - napis na drzwiach mieszkania jednego z bohaterów filmu.
Palestyna. Oblężenie widziane z różnych perspektyw.
Arafata już psychicznie zjechanego, grupki znajomych chowających się w czasie ostrzału w wypożyczalni filmowej. Na sam koniec mamy akcję w szpitalu. Codzienność ludzi, którzy postanowili tu zostać.
Nie jest to na pewno mocno depresyjne kino, to raczej tak wygląda codzienność ludzi - ludzi, którzy są zdolni przystosować się do wszystkiego, dalej kochać, przyjaźnić się, kochać, rozsiewać dobrą energię. Ale jednak więcej tych przeszkód w nawet takich ograniczonych warunkach codzienności - bo przecież gdy chowacie się w zimnej starej wypożyczalni kaset video to warto by wykorzystać stare kasety do rozpałki, ale jedna z osób oburza się, bo dla niej te kasety to niezrównany symbol "życia przed", symbol kultury i wspaniałości życia, gdy nie było oblężenia. Dziś jednak nikt nie ogląda kaset, a ogrzać się trzeba, gdy na zewnątrz trwa ostrzał.
Bardzo dobry film, polecam gorąco.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Nervous99Koneser
1piorunówsaradonin_reduxGruba ryba
7piorunówNatknąłem się na info, że marka Rouge Bunny Rouge została wskrzeszona wraz linią perfum, w tym również Embers w rzekomo oryginalnej formule tylko niemal 3x drożej (150 euro za 50ml) i w nowym flakonie :astonished:
#perfumy

@saradonin_redux to super czy nie super? ta pozycja i właściwie ta marka to jakiś klasyk oraz coś, czego nie można pominąć? jeżeli była popularna w tutejszych kręgach to całkowicie mnie to ominęło
@testowy_test jak było chłodniej, to mogłem się tym psikać kilka dni z rzędu, aż się skończył 😢
MahjongFenomen
8piorunów865 + 1 = 866
Tytuł: Modlitwa za umierajacych
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Dara van Dusen
Czas trwania: 1h 35m
Ocena: 8/10
Wisconsin, lata 80. XIX wieku, czyli Dziki Zachód.
Szeryf i pastor równocześnie zanosi z innymi znalezione ciało żołnierza do miasteczka (Jacob też kiedyś był żołnierzem). Ale doktor mówi, że to choroba zakaźna i że trzeba działać bardzo ostrożnie.
Na razie nie chcą wzniecać paniki, ale zaczyna chorować coraz więcej osób. Do tego zbliża się prawdopodobnie wielki pożar do ich miasteczka.
Śmierć zbiera swoje żniwo. Horror, groza, piekło.
Bardzo mocny film, w pewnym momencie czułam, że wchodzę do piekła i bam! nagle tam jestem ze wszystkimi bohaterami. Jeszcze na początku czy w środku filmu można trochę brechnąć śmiechem, ale im dalej tym groza zabiera fun i wkraczamy na depresyjne klimaty gdzie śmierć jest codziennością.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@TyGrySSek tylko 3 przewagi
winiuchoGURU
6piorunów358 162 + 14 = 358 176
Po bułki na śniadanie
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Nervous99Koneser
2piorunówTy, kontra syn koleżanki Twojej matki
https://img.joemonster.org/i/articles_images/2026/08/6a7a032350e40.mp4
MahjongFenomen
7piorunów864 + 1 = 865
Tytuł: Żółte listy
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Ilker Çatak
Czas trwania: 2h 8m
Ocena: 8-/10
Turcja. Udane małżeństwo z czternastoletnią córką. On dramaturg i wykładowca na uniwersytecie, ona główna aktorka Teatru Narodowego w Ankarze.
Ale pewnego dnia wszystko rozsypuje się jak domek z kart. On zostaje wydalony z uczelni za to, że namawiał studentów na wykładzie do wyjścia na demonstrację, ona za to, że po spektaklu nie poszła zrobić zdjęcia z gubernatorem.
Polityka wchodzi i psuje całkiem satysfakcjonujące życie tych ludzi. Bez pracy i pieniędzy są zmuszeni wyjechać do Stambułu i zamieszkać u teściowej. On jeździ taksówką, ona zapewne zaraz będzie grała w jakichś telewizyjnych serialach.
On pisze nowy dramat Żółte listy i postanawia wystawić go w małym lokalnym, zaprzyjaźnionym teatrze. Ogólnie film o tym, że tacy ludzie i tak sobie poradzą, tylko kosztem rozpadu rodziny, gdy zmieniają się podejścia jego i jej, wobec zmian polityczno-społecznych, które dotykają klasę średnią w dużych miastach.
Ciekawostka: niemieckie miasta udają Ankarę i Stambuł (Berlin i Hamurg).
Jakkolwiek oceniać temat filmu - sam obraz ogląda się dobrze, aktorzy top, akcja leci, nie nudzi się widz.

Ehh tylko 4 przewagi mam
Na szczęście 2 miejsce nie zagrożone
@TyGrySSek filmy to nie wyścig! albo oglądasz bo kochasz, albo oglądasz by wyprzedzić Madżonga 😉 wybierz mądrze!
Big__lebowskiGruba ryba
7piorunówNo elo!

Nervous99Koneser
2piorunów@Nervous99 widziałem setki takich filmów, a jak wieszam hamak to i tak wychodzi supeł ¯\\(ツ)/¯
Dla mnie pętelka, jest odpowiedzią na każdy problem 😛 Ale fakt, jakby człowiek znał na pamięć choć kilka to życie byłoby łatwiejsze :smiley: