nbzwdsdzbcpsGURU
0piorunów
Kategoria: Hydepark
nbzwdsdzbcpsGURU
0piorunów
SolarFenomen
2piorunówCzy jakbyście wygrali pokaźną sumkę w eurojackpot albo innej loterii i było ustawieni do końca życia to dalej byście shitpostowali na hejto?
?
10 głosów
Jeszcze jak
roadieGruba ryba
4piorunów
@roadie Ten odwraca twoją uwagę, dwóch czai się z tyłu
PawelvkAutorytet
4piorunówJako, że nie wszyscy śledzą alkoinwestora na fb, a ostatni post się przyjął bardzo dobrze to lecimy z kolejnym.
Wczoraj dyrektor zwołał spotkanie całego działu.
Na ekranie wyświetlił slajd:
„MYŚL JAK WŁAŚCICIEL”.
Usiadłem bliżej.
Pierwszy raz od dawna nazwa spotkania sugerowała, że mogę z niego wyjść z czymś więcej niż dodatkowym zadaniem.
Wyjąłem długopis.
- Chciałbym, żebyśmy zmienili nasze podejście do pracy - zaczął dyrektor. - Nie możemy funkcjonować tak, że każdy patrzy tylko na swój zakres obowiązków.
Już mi się nie podobało.
Zakres obowiązków był jednym z moich ulubionych dokumentów.
Zaraz po powiadomieniu o wpłynięciu wynagrodzenia.
- Potrzebujemy właścicielskiego podejścia. Odpowiedzialności. Zaangażowania. Myślenia długoterminowego. Chciałbym, żeby każdy traktował tę firmę jak swoją.
Podniosłem rękę.
Dyrektor uśmiechnął się.
- Słucham.
- Kiedy dostaniemy udziały?
Uśmiech został.
Ale przestał się rozwijać.
- Nie o takich kwestiach teraz rozmawiamy.
- Przepraszam. Usłyszałem „jak swoją” i poszedłem w stronę własności.
- Chodzi o postawę.
- Czyli udziały nie?
- Nie.
Zapisałem.
Udziały: zero.
- Będzie jakiś udział w zysku?
- System premiowy na razie pozostaje bez zmian.
Dopisałem.
Dyrektor spojrzał na mój notes.
- Co ty tam zapisujesz?
- Warunki wejścia.
Dyrektor przeszedł do przykładu.
- Wyobraźcie sobie, że jest szesnasta, a ważny projekt nie został skończony. Osoba myśląca tylko jak pracownik zamyka komputer i wychodzi.
Bardzo dokładny opis mojego planu na dzisiejsze popołudnie.
- Natomiast właściciel zastanawia się, co może zrobić, żeby dowieźć temat.
- Bo ma udział w wyniku - powiedziałem.
- Bo czuje odpowiedzialność.
- Jedno nie wyklucza drugiego. Możemy mu zaproponować, żeby oddał udziały i został z samą odpowiedzialnością. Zobaczymy, o której wyjdzie.
- Naprawdę musisz sprowadzać wszystko do pieniędzy? - zapytał dyrektor.
Rozejrzałem się po sali.
Biuro.
Poniedziałek.
Dziewięć osób, które przyjechały tutaj zamiast zostać w domu.
- Wydaje mi się, że to dość istotny element naszej znajomości.
Pani z HR-u postanowiła pomóc.
- Chodzi o poczucie wpływu. Żeby pracownicy wiedzieli, że mogą realnie kształtować organizację.
To brzmiało już lepiej.
- Czyli będziemy mieć wpływ na podział zysku?
- Nie w tym sensie.
- Na obsadę zarządu?
- Też nie.
- Na wynagrodzenia?
- Możecie zgłaszać propozycje.
Mogłem również zgłosić propozycję obniżenia cen w sklepie.
Nie czyniło mnie to współwłaścicielem Biedronki.
Spojrzałem na notes.
Udziały: zero.
Nowe korzyści finansowe: zero.
Prawo do podejmowania decyzji: zero.
Dodatkowe zaangażowanie: bez podanego limitu.
Zrozumiałem ofertę.
Nie obraziłem się.
Gdybym mógł pozyskać dziewięć dodatkowych wieczorów za jedno zdanie na slajdzie, też sprawdziłbym zainteresowanie rynku.
Problem polegał na tym, że siedziałem po niewłaściwej stronie transakcji.
- To jest inwestycja w waszą przyszłość - powiedział dyrektor. - Jeżeli firma się rozwija, wszyscy na tym korzystają.
- Firma w zeszłym roku miała rekordowy wynik.
- Właśnie.
- A na rozmowie o podwyżce powiedział pan, że wynik firmy nie przekłada się automatycznie na moje wynagrodzenie.
Zapadła cisza.
Lubię pamiętać takie rzeczy.
Ludzie nie doceniają, ile można zaoszczędzić na dobrej pamięci.
Dyrektor odłożył pilota.
- Nie chciałbym, żebyśmy zmienili to spotkanie w negocjacje płacowe.
- Ja też nie. Na razie próbuję ustalić, kim jestem.
- Jesteś ważną częścią zespołu.
- Ale gdy trzeba zostać po godzinach, mam być właścicielem?
- Masz wykazać się odpowiedzialnością.
- A gdy pytam o zysk, wracam na etat?
Nie odpowiedział od razu.
- Proszę tylko doprecyzować, w których godzinach obowiązuje która rola. Nie chciałbym przez pomyłkę zachować się jak właściciel podczas wypłacania dywidendy.
Po spotkaniu dyrektor zatrzymał mnie przy drzwiach.
- Mogłeś nie robić tego przy wszystkich.
- Myślałem jak właściciel.
- To znaczy?
- Zanim zainwestuję dodatkowe zasoby, chcę wiedzieć, co dostanę w zamian.
Popatrzył na mnie.
Przez chwilę miałem nadzieję, że doceni tempo wdrożenia szkolenia.
- Po prostu rób dobrze swoją pracę - powiedział w końcu.
- W dotychczasowym zakresie?
- Tak.
- W dotychczasowych godzinach?
- Tak. Tylko skończmy już ten temat.
Zgodziłem się.
Nie należy przedłużać negocjacji po uzyskaniu korzystnych warunków.
O szesnastej zamknąłem komputer.
Projekt, o którym mówił dyrektor, rzeczywiście wymagał jeszcze pracy.
Zostawiłem informację, od czego zacznę rano.
Wychodząc, zobaczyłem go w gabinecie.
Nadal siedział.
Bardzo dobrze.
Powinien traktować firmę jak swoją.
#alkoinwestor #pasta
BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
9piorunówJestem (nie)szczęśliwym posiadaczem Nothing Phone (2). Jakiś czas temu społecznością posiadaczy tego urządzenia wstrząsnęła wiadomość, że niespełna trzyletni telefon nie dostanie aktualizacji do Androida 17. A przecież był to flagowiec firmy w momencie premiery.
Też miałem ból d⁎⁎y, bo lubię cyferki. Indianie na telegramowych grupkach dalej niczego nie opublikowali, więc postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Z tworzeniem custom ROM-ów miałem do czynienia na przełomie Androida 2.3.X i 4.X, ale tym razem stwierdziłem, że zrobię wszystko za pomocą ChataGPT. Ustaliliśmy plan działania i do dzieła. Zero mojego wkładu intelektualnego, tylko przekopiowywanie komend do terminala i ewentualnie ręczne poprawki tam, gdzie on nie mógł ogarnąć (dosłownie 4 pliki musiałem zedytować ręcznie). Po dwóch dniach zabawy udało nam się uporządkować źródła, skompilować ROM i... działa xD. Ruszył od strzała. Kazałem mu zrobić jak najszersze testy za pomocą ADB i wygląda na to, że działa prawie wszystko to, co działało na Androidzie 16. Małego fixa potrzebowało połączenie z siecią, dodanie odcisku palca też nie działa.
Zostawiam go do dziennego użytkowania, zobaczę czy coś zacznie wyłazić.
Po⁎⁎⁎⁎ne, że to jest aż takie proste. Spodziewałem się najpierw jakiejś przepychanki z bootloopem, a potem ogarniania każdej funkcji po kolei, a tymczasem wszystko ruszyło z miejsca. Korpo stwierdziło, że się nie da, bo zbyt stary kernel, a tak w ogóle to obiecali 2 aktualizacje Androida i słowa dotrzymali, więc mamy spierdalać. Na szczęście ChatGPT tego nie wiedział XD.
Bawimy się dalej. Może uda mi się z poziomu źródeł ogarnąć problem z wifi, na który Nothing też się wypiął, a ChatGPT stworzył mi na niego fixa.
Pi⁎⁎⁎ol się, Panie Carl Pei. Nigdy nikomu nie polecę urządzeń Nothing.

dziad_saksonskiOsobistość
5piorunów
Treść jest wymagana.
@dziad_saksonski Chyba coś Kalifornię zjadło.
Treść jest wymagana.
kotosKosmonauta
7piorunówQrwa mać. Mamy AI, komputery, internet, smartfony, najnowsze technologie, a i tak tracę przeszło 10 h dziennie by zapierdalać w pracy (w tym 2h bezpłatne na dojazd, co daje nam 10 h tygodniowo jebania za darmo). Wszystko po to by zapłacić rachunki i mieć gdzie się przespać, by dalej zapierdalać do huty, aby zapłacić rachunki.... Jak mi się nie chce tu żyć...
#gownowpis #zalesie #ai #komputery
Zostań żulem. Proste.
kopytakoniaGruba ryba
6piorunówNowy fryz #przystojniak

@kopytakonia zakola, że ho ho. Noś z dumą
@Analnydestruktor ano noszę ;]
sireplamaGURU
13piorunówOk. Jbc Unię, jbc RP chce zostać obywatelem burgera! :grinning:

Ok. Jbc Unię, jbc RP chce zostać obywatelem burgera! :grinning:
@sireplama Pytanie tylko, czy jesteś gotów na uznanie takiego monarchy?
@LondoMollari trudno! Powiedziało się a, trzeba i b :smiley:
@LondoMollari raczej
@wonsz Podobizny władców zawsze są trochę podrasowywane. Nie czepiajmy się szczegółów.
@LondoMollari dziwne, myślałem że to ten gościu jest :grinning:
FulleksGruba ryba
4piorunówBądź dużym #banki ,
Wrzuć na główną #aislop z mieszanką Aleksanderetty i Nierozłączki, które wygląda jak by ktoś to w paincie ogarnął...
#santander jeszcze jakoś wyglądał, #erste ma design na poziomie gimbazy.

Przyjmuja tam teraz kazdego na uczelnie plastyczne
pokeminatourOsobistość
17piorunówCzuję że dotarłem do końca konsumpcjonizmu i nie wiem co dalej.
Jak się na dłuższą metę zastanowić to życie większości ludzi ogranicza się w głównej mierze do pracy i konsumpcji.
Ludzie pracują by zarobić pieniądze, następnie wydaje je by
- zapewnić sobie przetrwanie
- zapewnić podstawowy komfort
- by ten komfort rozszerzać w nieskończoność
- by otrzymywać zastrzyki dopaminy
- bo mają komu je później przekazać ( dzieci )
- by piac się w hierarchii społecznej.
I tak sobie żyje, pracują, prawie cały tydzień zajmuje im praca, przygotowanie do i po pracy, dojazdy i inne obowiązki z chwilami dla siebie.
Ile by nie zarabiali to ciągle im mało i zawsze znajdą jakiś cel.
Jadąc komunikacja chcą mieć samochód. Mając samochód typu gruz chcą mieć normalny samochod. Mając normalny chcą mieć prestiżowy i skala nie ma końca, dla garstki na końcu są prywatne odrzutowce.
Nim się spostrzega kończą swój żywot, nie dobiegając do tej konsumcjonistycznej mety, ale ciągle mając jakiś konsumcjonistycznej cel przed sobą, przekazują pałeczke dalej, lub nie.
Według badań, pytając ludzi o zarobki i ile by im wystarczało, większość niezależnie od zarobków mówila o zarobkach 2 razy wyższych od obecnych.
Tymczasem ja, jestem jak rybak który złowi jedna rybę dziennie i tyle mu starczy, nie myśli o tym by złowić więcej, by kupić kuter, by zatrudnić ludzi.
I to się ciągnie nawet w grach video. Odpaliłem sobie oxyrail - taki trochę survival i Minecraft z tworzeniem własnego pociągu którym przemierza się świat zaczynając od ery kamienia łupanego po latający pociąg z napędem atomowym. W tej grze zatrzymałem się na średniowieczu, uznałem że pociąg o napędzie parowym byłby zbyt kosztowny w stosunku do grindu potrzebnego do niego, i przemierzyłem świat na ręcznym napędzie, klikając co parę sekund klawisz przez około 3h by zobaczyć jak ten świat w grze wygląda, objechalem cały i koniec gry.
Po spłacie kawalerki, ogarnięcia sprzętu do domu, poduszki finansowej jako singiel przeszedłem na pół etatu, zarabiam mniej niż minimalną bo więcej nie ma sensu, zwiększyłoby to tylko poduszkę finansowa, bo nie mam na co wydawać tych pieniędzy.
Większość pewnie wydałaby na podróże - ja ich nie lubię ze względów sensorycznych #autyzm
Inni na jakieś prostytutki - tutaj wjeżdża u mnie aseksualizm, pewnie przez #adhd i rozwalone receptory dopaminowe.
Inni powiedzą znajdź kobietę a ona już się zajmie tym by było na co wydawać pieniądze - i tutaj po kilku miesiącach związku zawsze wjezdza te ADHD z poczuciem monotonności, braku dopaminy z relacji, wtedy też spotykam się bez chęci, bardziej z przyzwyczajenia i wtedy związek sie kończy.
Większe mieszkanie, samochód ? Kawalerka i komunikacja+Uber+rower/rower elektryczny jest good enough, więcej się nie opłaca, zresztą nie mam prawa jazdy bo i po co ?
Wydatki więc dziela się na kategorie
- już to mam, a lepszego mieć nie warto.
- to nie dla mnie
- koszt nabycia i utrzymania jest niewspółmierny do zysku.
Pewnie sporo z tego wynika z lekkiej biedy w dzieciństwie, wtedy ludzie albo są zbyt oszczędni albo zbyt dużo wydają.
Jedyne co mi przychodzi do głowy z wydatków to próbowanie różnego jedzenia.
I tak ukończyłem ten cały kapitalistyczny wyścig, na mecie nikt nie czeka, nie ma żadnej wstęgi, pucharu, radości z ukończonego biegu. Jest neutralność połaczona z brakiem celów finansowych, tego mi troche brakuje, to motywowało do czegoś więcej niż minimum.
A day You will stop racing is a day You will win a race.
@pokeminatour hobby?
@bucz horse?
CohonezInspirator
10piorunówWitam fanów #rammstein :smiley:
Na kanale YouTube polskiego fanklubu Rammstein, Feuerräder wylądował do tej pory niepublikowany wywiad z Tillem i Flake, który to przeprowadziła śp Viva Polska w 2004 roku.
Chętnych zapraszam do podróży w czasie :grinning:

maximiliananMistrz
19piorunówW 2018 Morawiecki mówił, że zakaza krypto. W 2022 rozpoczęły się sprawy w prokuraturze w kwestii bitbay.
Naprawdę próbują co mogą, żeby to zrzucić na Tuska, ale jednak nie wychodzi.

Bonus
@maximilianan Ten miękiszon morawiecki nie panował nad swoimi ludźmi będąc premierem. Za czasów rządów morawieckiego miękiszona prokuratura jego podwładnego zerro ziobry cztery razy ukręcała sprawę. Ciekawe ile pięniążków za to przytulili?
@maximilianan tytojetesbezczelny.jpg
kainserezcFenomen
19piorunów
enderwigginKosmonauta
8piorunów#starebaby
Anna Dymna

@enderwiggin kolega pyta czy mozna troszke bardziej na dol ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wyglada na upośledzoną z twarzy. Nie podoba mi się wcale.
@bobse do Kaczyńskiego podobna
RagnarokkGURU
5piorunów
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Podoba mi sie, ze jest przedluzone A na koncu. Czyli albo na kogos biegniesz, albo spierdalasz przed kims. Bardzo wojskowo xD
FulleksGruba ryba
9piorunówPamiętacie sprawę rolnika i zaoranego asfaltu ?
Jak się okazuje, lata temu wywłaszczyli go z tej ziemi, czego nie uznał i nie przyjął odszkodowania (które na niego czeka w depozycie).
On po prostu tej decyzji nie uznał, jak rząd wyroku trybunału czy SN. W naszym porządku prawnym powinien zostać dodany jakiś szczególny zapis, że jak się nie zgadzasz z decyzją administracyjną, wyrokiem sądu to możesz go nie uznać co skutkuje Twoim nieuznaniem go.
#polityka #areszt #protestrolnikow #prawo
https://moto.pl/MotoPL/7,88389,33009168,wjechal-ciagnikiem-na-swiezy-asfalt-i-zaczal-orac-ta-historia.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Moto_auto

@Fulleks czyli siedzę komuś 1mln zł i jest wyrok sądu nakazujacy zwrot, ale nie uznaje tego wyroku i nie muszę płacić?
Koleś dostał odszkodowanie, ale wolał "nie uznać" i zaorać drogę. Jedynym kto na tym sporze zyska jest prawnik xD
@dez_ @jajkosadzone Szkoda, że nie mamy równie dużego aparatu kontroli rządów. Wina jest ewidentna, jednak widzę tu analogie wprost do wszystkich rządów po 2015, nie uznających wyroków - szkoda, że nie mamy siły, żeby taki rząd zmusić do respektowania prawa.
ZohanTSWFanatyk
25piorunówTLDW Smart TV od LG zbierają absolutnie wszystko co się da, bez twojej zgody, nawet bez podłączenia do internetu. Potrafi wysłać kilka GB danych miesiącu na serwery LG. WI-FI skanuje urządzenia w pobliżu cały czas, i wysyła. Bluetooth to samo. Mikrofon nagrywa calutki czas otoczenie, robi

HeterodynaGURU
37piorunówDziennikarka, która wsiadła do lokalnego pociągu na stacji Roseville w Sydney, z zaskoczeniem zauważyła na oparciu foteli dwie tkwiące tam majny brunatne. Zgłosiła obsłudze pociągu, że ptaki utknęły w wagonie. Konduktorzy tylko się zaśmiali. "Te ptaki korzystają z kolei

30ohmGURU
14piorunówTemat trochę z kategorii #gownoburza
Słuchając akompaniamentu jak codziennie w postaci darcia ryja za ścianą kundla w postaci patorasy czytam o ataku podobnej patorasy na małe dziecko. Oczywiście odklejone komentarze na fb nie zawodzą.
Nasuwa mi się jedno. Czy psiedofilom albo bardziej psiedofilkom w tym kraju całkiem się odkleiło? Czy ukazuje to, że ten naród jest tak popierdolony lub zmanipulowany, że pies stał zastępstwem dla dziecka i jego wychowanie porównuje się do wychowania małego człowieka? Kaciary są tak samo odklejone, tylko kot nikogo nie zaatakuje.
Czy tym tępym pizdom od hormonów tak odpierdala, że psu można wszystko? Zwalanie winy na dziecko, że je pies zaatakował. Nie jest winny właściciel czy pies sam w sobie, tylko ofiara. Wychodzi na, że ten kraj to zbiorowy psychiatryk.
Przeoranie przez social media mózgów i obrzydzenie macierzyństwa sprowadza się do tego, że sąsiedzi muszą słuchać przez cały dzień darcia mordy kundla bo ma lęk separacyjny? Powiecie, że może warta zwrócić uwagę? Myślicie, że nie próbowaliśmy. Jak może to dotrzeć do kogoś kto tego psa bije?
Jakbym lubił wywalać pieniądze w błoto to bym strzelał w sylwestra tak aby się ściany trzęsły, w ramach zemsty za pozostałe 364 dni w roku.

To albo wy nieźle trafiliście albo ja. Bo ja nigdzie dookoła (ani u znajomych, ani na osiedlu) nie widzę żeby komuś tak odpierdzielało że pies zamiast dziecka i ,,proszę nie krzyczeć na psiecko bo będzie miało traumę".
Jedynie co widzę to wyjebanie w zwierzaki. Dużo osób ma psa bo ,,pies musi być", zero dyscypliny, pies luzem, podbiega do innych i skacze, nie reaguje na imię jak właściciel łaskawie zauważy że jest problem. Albo pies na półmetrowej smyczy, ciągnięty trzy razy dookoła bloku bo ,,trzeba odbębnić spacer", ciągnięty dosłownie bo nie może się nawet na siku zatrzymać. I obie grupy nie sprzątają po psach, nasrane i zostawione bo przecież wstyd sprzątać po psie, kto to widział kupę z trawnika (albo środka chodnika) zbierać.
I tak to wygląda w mieście. Na wsi jest różnica taka że pies nie jest wyprowadzany na spacery.
Czasami widzę właściciela, który z psem wyszedł na spacer dla psa, interesuje się gdzie pies jest, co wącha, czy nie zaczepia innych, czy się załatwił, posprząta po nim. Ale to maks 30%
Jest też starsza pani, która ma sznaucera czy tam coś, piesek zimą ma kubraczek, przez cały rok kitkę z kokardką. Bardzo możliwe że pani karmi go najdroższymi parówkami i pies jest bardzo wybredny, ale nie wydaje mi się że pani została przeorana social mediami
K⁎⁎wa na posiadanie psa/kota w bloku powinna być zgoda większości mieszkańców. Normalnie uchwała za albo przeciw. Po c⁎⁎j trzymać kundla w mieszkaniu 40m2, jak siedzi tam sam 10h/dobę i ujada
BTW kolega kolegi mówił, że psy kochają kiełbasę z ksylitolem