Jim_MorrisonGruba ryba
0piorunówChop do mnie powiedział "idź w swoją stronę". Bym mu za⁎⁎⁎ał to by się złożył jak klocki Duplo do pudelka. Poszedłem
Kategoria: Hydepark
Jim_MorrisonGruba ryba
0piorunówChop do mnie powiedział "idź w swoją stronę". Bym mu za⁎⁎⁎ał to by się złożył jak klocki Duplo do pudelka. Poszedłem
PlatynowyBazantGruba ryba
0piorunów#motoryzacja #wypadek nie tylko Elon ma latający samochód

TaxidriverGURU
6piorunówNo to koniec lata w #uk
Nie zdziwiłbym się gdybym do końca roku, nie zobaczył już niebieskiego nieba.
#pogoda

@Taxidriver ja tak mam od tygodnia!
dziad_saksonskiFenomen
1piorunówCzy ktos z tu zgromadzonych dostał wezwanie do WCRu bądz sam poszedl do jakiegoś oddziału wojska, a moze nawet jest żołnierzem? Jak wam bylo, co wspominacie, co chcecie zapomnieć? Ile zrobiliście, poznaliście kogos wartosciowego?
RagnarokkGURU
7piorunówNiestety pierwsza próba zakończona niepowodzeniem. Godzina szukania, ale nic. Ale przynajmniej coś przyniosłem do domu.

ZohanTSWFanatyk
1piorunówZwycięzcą wczorajszej rundy został @Dziwen!
Ale dzisiaj się nie dam, bo mi poszło bardzo dobrze XD
https://gothicguesser.pl/challenge/3be2410be19e9649873c2c1f
#gothic #gothicguesser
@ZohanTSW Kurła, znów dałem ciała
enderwigginFenomen
4piorunów
RobertCaliforniaGruba ryba
11piorunówJak donosi Bild”, hakerzy włamali się do skrzynek pocztowych polityków niemieckiej partii AfD i opublikowali w internecie setki tysięcy wiadomości oraz dokumentów. Partia potwierdziła atak, ale zapewnia, że aktualne skrzynki jej władz federalnych nie zostały naruszone.\ \ Jak poinformował we wtorek

konrad1Kosmonauta
20piorunówkurczaki, jutro rozmowa o pracę, trzymajcie kciuki, nie wiem na co się nastawiać, ale dam z siebie całe 110% ( nie 30 jak Łęcina czy tam inny z Bomby :grinning: )
Wish me luck czy coś :D
#praca #szukampracy
@konrad1 trzymam kciuki!
MaciekGruba ryba
21piorunówkojarzycie te apele sprzedawców, żeby zamiast na allegro, to ich znaleźć bezpośrednio, bo będzie taniej?
Otóż to.
Nie lubię allegro. Nie jest to wygodna w użyciu platforma, ale nadal stosunek czas dostawy/dostępność towaru jest super. Potrzebuję jednej części do rolety zewnętrznej i na allegro kosztowała 28 z groszami, dostawa na jutro. Patrzę, że nazwa sprzedawcy to adres sklepu, więc wchodzę bezpośrednio. Co prawda po wpisaniu nazwy produktu wyświetliło mi 4000 rekordów, z czego trzy pierwsze powiązane, ale faktycznie cena prawie 10 pln niższa. Myślę sobie, że nie będę dorabiał platformy i zaczynam zamówienie, ale przy końcu patrzę - dostawa do 8 dni roboczych. Myślę, sobie, że to pewnie tylko tak na zaś wpisane żeby nikt się nie pultał, ale że zależy mi turbo na czasie, to dzwonię do sklepu.
- Dzień dobry, kupuję u państwa właśnie toitamto, proszę powiedzieć, ten czas dostawy to tak realnie ile zazwyczaj wynosi?
- No przecież stoi na stronie, czy nie?
- No jest osiem dni, ale...
- No to skoro jest osiem dni to, proszę pana, dostawa jest do ośmiu dni
I to tyle z niedorabiania platform i kupowania bezpośrednio. Na jutro część będzie.
Z bookingiem też tak kiedyś miałem. Miałem dobry pensjonat w Szklarskiej i zawsze babka mi mówiła żeby nie przez booking, tylko bezpośrednio to będzie taniej. Raz jeden spróbowałem i było "oooooo, panie złoty, w tym terminie to nie wiem, nie wiem... no może coś się uda, ale to jakieś bez łazienki już tylko na pewno", po czym chwilę później patrzę na bookingu że wszystko wolne, odwołałem u babki, wziąłem przez platformę.
Także narzekanie, narzekaniem, ale dobrze sobie czasem przypomnieć skąd te platformy się wzięły i czemu tak szybko zyskały na popularności.
@Maciek zwłaszcza że ze smartem jest bardzo wygodny zwrot.
Ostatnio tak samo zerkałam na ofertę jakiegoś sklepu. Tańsze raptem o parę złotych, za to wysyłka dwa razy droższa niż na allegro (to akurat kwota niełapiąca się na smarta była).
Swoją drogą niestety allegro trzyma sprzedawców za pyski, wymuszając na nich pewne standardy ale też jednocześnie rozpuszcza kupujących, bo są traktowani jak święte krowy. Niemniej ja osobiście wolę kupować przez platformę, która w razie czego ma jakiś nadzór nad procesem zakupu/zwrotu.
@matra i przede wszystkim nad reklamacją. a nie "buty źle noszone" i co nam pan zrobisz
@osn_jallr a to nie, to mi na allegro odrzucili reklamację w taki sposób, ale nie chciało mi się szarpać i odsyłać na swój koszt ponownie.
Swoją drogą fajna sytuacja, reklamowałam pęknięte noski w butach, a reklamacja odrzucona, bo przetarte zapiętki (xD) od rzekomo wsuwania obuwia bez uprzedniego ich rozsznurowywania (ciul z tym, że wkładam tylko i wyłącznie z łyżką).
no niestety 100% racji. Jeszczenie nadziałem się w drugą stronę. Z allegro widze czy paczka wyszła czy nie. Ewentualnie kupię u drugiego sprzedawcy a tu odwołam jak mu się ślimaczy. Jak produkt do doopy to też można odesłać bez problemu. Niestety poza nie ma tak wygodnie. A na stronach sprzedawców to niestety drożej zazwyczaj sumarycznie wychodzi i za każdym razem trzeba wyszukiwać inaczej artykuły. Na allegro wszystko ustandaryzowane jest.
AirbagGruba ryba
13piorunówDrażni mnie to, że mnie zawsze próbują obciążać, czy za wszelką cenę oszczędzać, a sami często oczekują, że dam coś od siebie.
Rozmawiałeś w weekend z służbowego telefonu? Tu fakturka na 60 groszy.
Jest narada gospodarczą, ty wydajesz drewno w Warszawie, Leśniczy w Łodzi? Jedna delegacja, nie ważne, że masz bliżej do biura niż do leśniczego, macie 20 zł, dogadacie się kto jedzie.
A tu w drugą stronę.
Przyjedźcie po lasolep. (Taki klej na szkodniki, który podobnie jak zły dotyk zostawia plamy nie do zmycia.)
1. Reklamówka - powiedzmy 60 gr, nie orientuję się w temacie cen zrywek
2. Słoik - niby od nich po posiłku regeneracyjnym, ale wpisali mi go do dochodu, zapłaciłem podatek, jest mój.
3. Najtańsze wampirki - 3 zł, po jednym użyciu do wywalenia.
4. Najtańszy pędzel - 3,60 zł, po jednym użyciu do wywalenia.
No i już jestem mniej więcej 8 zł w plecy. Ktoś mi za to odda? XD
W sumie to od razu wspomnę o telefonie służbowym, bo od dłuższego czasu mam zamiar o tym napisać.
Wszyscy mamy Play. U mnie Play nie ma nigdzie zasięgu. Wiecie jak często wygląda komunikacja?
X+1. (Gdzie x to kroki wykonane zanim kierowca chce do mnie zadzwonić)
Kierowca znajduje mój numer w internecie, próbuje zadzwonić.
X+2
Nie może się dodzwonić, bo nie mam zasięgu.
X+3
Dzwoni do biura, że nie może się dodzwonić.
X+4
Koleżanka z biura dzwoni do mnie na prywatny (z Orange) i ogarnia temat.
X+5
Koleżanka oddzwania do kierowcy, przekazuje ustalenia.
Żart

@Airbag to nie rób. Idź do przełożonego i powiedz że nie masz. Stań okoniem. Miej jaja.
rainGruba ryba
13piorunówHeh.. "zawsze" mi się marzyło mieć czarny pas w jakiejś sztuce walki. No i w wakacje postanowiłam, że ok - stara d⁎⁎a ze mnie, ale nawet emeryci trenują i zdobywają czarne pasy. Nawet Ed Bundy ma czarny pas w #bjj. Oczywiście nie lubię tarzania się po ziemi z jakimiś ludźmi, więc bjj odpadło w przedbiegach. Myślałam nad #karate albo #taekwondo. Los jednak sprawił, że poszłam na jedne zajęcia z #aikido. Było nawet fajnie, okazało się też że trening jest jednak dość wymagający fizycznie. Choć... nie od wszystkich - byli tam faceci z czarnymi pasami na grubych brzuchach. I przez krótki moment pomyślałam sobie, że może po prostu zacznę trenować aikido. Ale potem odezwała się we mnie polska cebulowa dusza i kazała mi prześledzić koszty. I - może się mylę, może nie - sztuki walki nagle zaczęły mi przypominać jakąś piramidę finansową. Płacisz za treningi, płacisz za egzaminy na pasy (im wyższy tym więcej), musisz jeździć na jakieś seminaria itd. Miałam trochę inne wyobrażenie - że ćwiczysz sobie w jakimś klubie i gdy twój nauczyciel stwierdza, że umiesz wystarczająco dużo wręcza ci odpowiedni pas. No i trochę zapał mi opadł. Zresztą - jak ze wszystkim - zawsze jest "słomiany". Z drugiej też strony - jak muszę gdzieś chodzić 2-3 razy w tygodniu na tę samą godzinę to przestaje to przypominać hobby, a zaczyna obowiązek.
Myślałam też o powrocie do rekreacyjnego trenowania muay thai (ale tam pasów nie dają, jedyne co możesz dostać to w gębę, albo low kicka w udo), bo mam ochraniacze i rękawice. Ale nie wiem. Jakaś leniwa rozlazła buła jestem. Mam tylko tyle ochoty by łazić 2-3 razy w tygodniu na siłownię i raz w tygodniu na boulder. A co jak będę 80-letnią babcią i zaatakuje mnie jakiś wyrostek chcący ukraść moją rentę? Przecież nie przyłożę mu tym, że umiem wspiąć się na jakąś trasę o wycenie V. XD
No więc takie tam pierdololo. Podobno napisanie o swoich rozkminach pozwala oczyścić głowę. #przemyslenia #przemysleniazdupy
@rain nawet jakbyś miała czarny pas w bj (#pdk) to i tak się nie obronisz przed mężczyzną. Żadnym. Chyba, że ważysz 100kg i jesteś powerlifterką- wtedy masz szansę.
Robisz to dla siebie- odrzuć zewnętrzną motywację bo prowadzi do nikąd.
@AdelbertVonBimberstein najlepszą obroną jest ucieczka. Polecamy bieganie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Trypsyna też uważam, że sprint byłby najlepszym wyborem. Ale organicznie nie lubię biegania. XD
@Trypsyna polecamy. Ja ćwiczę bieganie aby w sytuacji zagrożenia wysłać rodzinę samochodem a samemu w ciągu nocy być 100+ km dalej. I mi się śmieją, że granice będą zamknięte- zamknijcie granice w górach proszę bardzo.
@rain ja też
@AdelbertVonBimberstein właściwie to nie wiem jaka byłaby tu moja motywacja. Sama świadomość, że mam czarny pas owszem, byłaby miła, ale to że nikt o tym by nie wiedział - już takie sobie. Więc chyba zewnętrzna? Bo w zasadzie po co się czegoś uczyć poświęcając na coś lata, jeśli a) nie użyjesz tego nigdy w prawdziwym życiu; b) nikt nawet nie wie, że to umiesz.
Bo w zasadzie po co się czegoś uczyć poświęcając na coś lata, jeśli a) nie użyjesz tego nigdy w prawdziwym życiu; b) nikt nawet nie wie, że to umiesz.
@rain Jeśli się nauczysz walki mieczem, możesz przy prawie każdym filmie fantasy/historycznym się wymądrzać, i krytykować jakie bzdury na nim są uwidocznione. Z miejsca zostajesz duszą towarzystwa. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
@LondoMollari z miejsca zostaję "tą, która się wymądrza". No chyba że wyjmuję swój miecz oburęczny i demonstruję na żywo towarzystwu jak to powinno się robić. XD Tylko nie wiem czy wolno chodzić po ulicach z mieczem.
@LondoMollari gorzej, że nie idzie potem już oglądać żadnych filmów w epoce. RIP braveheart ;(
@rain Z treningowym (nieostrym/federem) teoretycznie wolno, nieraz tak chodziłem. Nikt nie miał pretensji. Nawet nieostry miecz też jest ekstremalnie niebezpieczny, więc gdybyś go chciała użyć w samoobronie, można w ułamku sekundy zrobić komuś bardzo nieodwracalną krzywdę. Nie mam pojęcia o odpowiedzialności za konsekwencje prawne takiego działania, bo w Polsce prawo do samoobrony jest trochę kulawe.
Z ostrym w Polsce raczej już tak sobie, ale jako że mieszkam w Czechach, to tutaj można chodzić z bronią białą dowolnej długości. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@AdelbertVonBimberstein U mnie Highlander. Miałem od dziecka sentyment do tego filmu, ale te walki bardzo ciężko się teraz ogląda.
@LondoMollari z halabardą też? XD
@rain Właśnie zerknąłem, i wygląda na to że tak. Noszenie halabardy może być zabronione w transporcie publicznym, i na imprezach masowych/demonstracjach, ale chodzić po ulicy sobie możesz, pod warunkiem, że broń nie jest ukryta (z halabardą to raczej nie jest problem), jesteś trzeźwa, nie zachowujesz się agresywnie i nosisz ją w sposób niezagrażający innym (w wypadku mieczy/szabel rekomendowane jest noszenie ich w pochwie). Z halabardą raczej po prostu idziesz jak z laską i pilnujesz aby nikogo nie zahaczyć. ¯\\(ツ)/¯
@rain Trochę się trenowało tego i owego, więc wtrącę swoje 3 grosze 😉
Tak, trening 2-3 razy w tygodniu to często obowiązek, z którym musisz handlować (lub nie). Ale...
Jak chcesz dojść do czarnego pasa bez intensywnego treningu? Wieloletniego treningu? W czipsach nie znajdziesz 😅
@parabole otóż to, czarny pas to symbol chyba kogoś profesjonalnego (a przynajmniej tak mi się, osoby z poza świata sztuk walk, wydaje) - zatem posiadanie go powinno reprezentować profesjonalizm i zaangażowanie danej „certyfikowanej” jednostki. To już raczej odbiega od zwykłego trenowania dla przyjemności, a częściowo staje się pracą.
@parabole wiesz - chodziło mi o to, że jak coś trzeba robić tak regularnie jakby to było chodzenie do pracy, to czy jest to jeszcze hobby, czy kolejny obowiązek, który się na siebie nakłada? Jeśli to drugie, to gdzie przyjemność z całego działania?
Jeśli to drugie, to gdzie przyjemność z całego działania?
Przyjemność jest po paru latach, kiedy widzisz progres.
Pan_BubrKoneser
7piorunówTe dzisiejsze gry powodują agresję, za naszych czasów gry były dostosowane do wieku i nie było żadnych ataków nożowników czy innych zamachów.
Całe pokolenie zamiast strzelać do siebie w Fortnite grzecznie pykało sobie we flashówki na Newgroundsie

@Pan_Bubr Pamiętam, jak w podstawówce wmawiano nam, że granie w Diablo to czczenie szatana :melting_face:
@michalnaszlaku bo nie widzieli, co się dzieje w Hexen 😉
efcekaOsobistość
11piorunów
Tyjemy od hormonów, a nie od kalorii. Kalorie nie istnieją Istnieje pewien argument, który pojawia się w dyskusjach o odżywianiu z regularnością pozwalającą podejrzewać, że również on podlega jakiemuś prawu przyrody. Powiada się mianowicie, że człowiek nie tyje od nadmiaru kalorii, ponieważ organizm

TaxidriverGURU
5piorunówIdą ciężkie czasy. Chyba będę musiał oddać swój samochód żonie a samemu przesiąść się w elektryka, żeby oszczędzić na paliwie.
Z moich obliczeń, odpadnie nam jedna opłata za podatek drogowy, i mieiecznie oszczędzę ok £500 na paliwie.
Te £500/mc to budżet na nowy samochód w leasingu.
Oczywiscie im ceny benzyny bardziej wzrosną, tym bardziej opłacalna to będzie inwestycja.
Cena w nocnej taryfie to 6-8p/kWh
Mam 2 faworytów:
https://www.autotrader.co.uk/car-details/202610056684663?utm_source=share&utm_medium=ios-app
Albo
https://www.autotrader.co.uk/van-details/202610136944820?utm_source=share&utm_medium=ios-app
@Taxidriver jeżeli zaoszczędzoną kasę wydasz na leasing to gdzie oszczędność? Samochód po leasingu nie jest Twój. Poza podatkiem drogowy, który jest w skali roku niewielkim kosztem, nie widzę jakiegoś konkretnego powodu, aby to zrobić.
@boogie Hire Purchase, użyłem określenia leasing w formie uproszczenia.
I te £500/mc to maksymalny budżet, da się znaleść samochody po £250-£300/mc
Na paliwo wydaje miesięcznie minimum £600.
Prąd do elektryka niech wyniesie nawet £100 (raczej £60-80) zostaje jakieś £500 (w sezonie pewnie i więcej) różnicy w cenie paliwa.
Jeśli wezmę elektryka za £300/mc zostaje mi minimum £200 w kieszeni, mniejsze ryzyko braku paliw na stacji i w przypadku pójścia w dolar na dachu, całkowitą niezależność od dostawcy pradu(tak wiem power bank jest potrzebny)
Żona może albo zostać w swoim pojeździe albo wziąć mój, bo to przyjemny rodzinny samochód a ona do pracy też potrzebuje jeździła.
@Taxidriver teraz to ma sens :slightly_smiling_face: Dziękuję.
@Taxidriver hm, tylko czemu tojota w elektryku? O tym modelu słyszałem, że podobno pierwsze wypusty były takie se, ale obecnie jest git.
@rith 1000000 kilometrów gwarancji na baterie (przy serwisowaniu w Toyocie)
StashqoFanatyk
3piorunówCzy nasz korespondent na miejscu wie czy chłopcy znaleźli już swojego nauczyciela? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Stashqo a to oni nie narzekali na przedłużający się remont biblioteki? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
efcekaOsobistość
10piorunówZaskoczenie przeciwnika w walce to połowa sukcesu.

I szarpie jakby kosiarke odpalał
StaryPijanyFenomen
23piorunówDawno nie widzialem tego mema, wiec wrzucam, zeby poprawić wam humor

30ohmGURU
13piorunówUwielbiam korpo systemy stworzone stawiam dobre 20 lat temu jak nie więcej. Jest sobie funkcja A, która wykonuje pewne operacje. Łatwo o pomyłkę, nikt nie przywidział że można tą operacje cofnąć. Stawiam, że jest to zmiana jednej pozycji w bazie danych z true na false.
W pewnych miejscach nie ma co się bać, że AI zabierze pracę w IT. Ktoś to stare gówno musi utrzymywać, bo wątpie aby vibecoding mógł zrobić coś nowego.
@30ohm mamy IBMi, GPFSa i AS400, ludzie, którzy to obsługują są w wieku moich rodziców, AI im pracy nie zabierze
@WujekAlien to też jest, pierwsze to nawet muszę dotykać codziennie
@WujekAlien W sumie to już teraz pewne rzeczy są zrobione tak, że mógłby to zrobić ktokolwiek, albo w ogóle automat bez udziału człowieka, bo i tak jest zautomatyzowane tak, że robi się to dosłownie wciśnięciem jednego wielkiego buttona.
Ale ten button musi wcisnąć człowiek, który zna system i jest za niego odpowiedzialny. Nikt inny go wcisnąć nie chce, choć wielu ma dostęp. Ten człowiek jest na urlopie? Trudno, poczekamy. To nawet nie jest korpo, że wymagają tego jakieś wewnętrzne procedury. To jest zwykły strach przed tym, że jak wciśnie i coś jebnie, to będzie na niego (nawet jak to nie będzie jego wina).
Strach i instynkt samozachowawczy, to podstawowa rzecz która odróżnia człowieka od AI.
Trzeba było j⁎⁎ać Fortran. Dzisiaj byłbyś milionerem.
@enderwiggin - nie wydaje mi się, że nawet znając kod maszynowy zostałbyś milionerem :face_with_hand_over_mouth:
@koszotorobur Dzisiaj pewnie nie. Ale kilka lat temu - jak najbardziej.
@enderwiggin - teraz zostaje marzyć 😉
@koszotorobur Te są za darmo.