@tosiu cytuję:
A prawda jest zupełnie inna. Francuzi mają jaja protestować na maxa. A w Polsce? Politycy srają na rodaków, a Polacy są dobrzy w e-petycje i lajkowanie rysunków tej laski Żebrowskiego.
Zatem u nas cieszymy się, że ludzie potrafią na świecie ostro protestować a u nas "woow jesteśmy tacy grzeczni..." i coś to daje?
Brakuje ci Palenia sklepów i niszczenia cudzej własności?
Ludzie jak chcą to protestują, byłem na strajkach kobiet, na marszu miliona serc i protestach w obronie sądów.
Nikt nikogo nie okradał, nie wybijał szyb.
Jeśli oceniasz skuteczność protestów liczbą powstałych szkód to faktycznie jesteśmy w tyle.
Na chwilę obecną proponuję jednak refleksję, bo bezrozumnie pochwalasz rozróby.
Potrafimy tylko normalniej.