No i ojebałem xD Oczywiście musiałem coś odjebać, przyszedłem na egzamin bez telefonu, za te ze słuchawkami na jacka, a oni mają tylko opcję dzwonienia na telefon, elewentualnie radio do słuchawek na BT.
Biegusiem po telefon, biegusiem do sklepu po słuchawki, wpadam zdyszany i spocony, bo przecież na tę porę roku to już trzeba mieć podpinki, próbuję uspokoić oddech, niestety slalom szybki mi nie poszedł, przestraszyłem się tego motocykla, bo przy przekładaniu go na drugą stronę, jakoś tak niestabilny był. Za pierwszym razem miałem 29 kmph, za drugim potrącony pachołek, no w k⁎⁎wę xD
I od wszystkich słyszałem, że tutaj jest kiepski plac, że egzaminatorzy niemili, że miasto do jazdy głupie, ale jak pojeździłem tu autem, to faktycznie miasto jest specyficzne, ale wszyscy egzaminatorzy, których spotkałem tutaj, byli bardzo mili, mój nawet pozwolił mi ukończyć wszystkie zadania, dał parę rad, podpowiedział gdzie się w tym roku zapisać, to może się uda jeszcze to ogarnąć. No i na placu nie bałem się rozpędzać, bo czuć przestrzeń, tu jest spoko. Jadę zobaczyć teraz czy szlaban jeszcze stoi.