Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Rodzicielstwo

Kategoria: Lifestyle

Wszystko dookoła rodzicielstwa - ciąża, poród, rodzicielstwo, wychowanie dzieci, edukacja i inne tematy wspierające okołodzieciowe

  • 64 członków
  • 341 wpisów

Autorytet

w Rodzicielstwo

6piorunów


Włączył nam się dzisiaj nad ranem alarm w monitorze oddechu u rocznego dziecka, wcześniej się to nie zdarzało. Bazy się nie poprzesuwały, ale bombel spał na krawędzi materaca. Jak do niego przybiegliśmy to od razu się obudził i usiadł, wydawało się że wszystko jest ok. Drzemki przespał normalnie. Jest się czym martwić, czy nie panikować?

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Rodzicielstwo

87piorunów

Młode od kiedy poszło do przedszkola to ma angielski. Wkręta straszna i co chwilę pyta "a jak jest widelec po angielsku?", "a jak jest krzesło po angielsku?" itp. No i generalnie mój poziom angielskiego powinien wystarczyć na pytania zadawane przez trzylatka.
Jednak dzisiaj podczas zasypiania, kiedy to młode się najbardziej rozgaduje, usłyszałem "a jak jest bufor kolejowy po angielsku?".
Ustaliliśmy, że sprawdzimy jutro.

Railroad buffer, jakby też miał ktoś pod dachem fana kolei i języków obcych.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Rodzicielstwo

42piorunów

Bezczelne : Mysz w końcu załapała jazdę na rowerze :star-struck: Trochę nerwów to kosztowało, ale od momentu wprowadzenia do nauki żelek poszło jak z płatka :grinning: Metodyka: kółka boczne przy pierwszych trzech jazdach, potem szalik pod pachy do asekuracji, przekupstwo i można odtrąbić sukces.

Rozpiera mnie duma tak, że zaraz chyba pęknę, dawno nie byłem tak podekscytowany i radosny 😁

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Rodzicielstwo

43piorunów

Doradcie coś bo mi juz ręce opadają. Mlody lvl 4 lata poprzedni rok w przedszkolu praktycznie większość przechorował. Główne objawy to gorączka albo stan podgoraczkowy i katar z lekkim kaszlem. W przychodni lekarka już zyskała przydomek "antybiotyk" bo tylko to zalecała z syropami na kaszel = 2tyg. Przerwy w przedszkolu. Niby ten pierwszy rok tak mogło być odpornosc zbiotowa itp. Co by uzyskał. No, ale nie wrzesien sie ledwo rozpocząl 2 dni co pochodził i te same objawy :/. W wakacje nie chodzil do przedszkola i byl zdrów jak ryba.

Praktykant2piorunów

Kumpel miał podobny przypadek, jakaś bakteria/ wirus głęboko w płucach/ oskrzelach czy jakoś tak w Rabce go diagnozowali chyba z tydzień. Diagnozowali młodego, nie kumpla 😉

Pokaż więcej komentarzy (96)

Lider

w Rodzicielstwo

57piorunów

Wiesz, że jesteś wspaniałym ojcem, kiedy twój sześciolatek przychodzi w środku nocy zwymiotować właśnie do twojego łóżka 😆

GURU2piorunów

Completly normal phénoménologies, dopiero jakby zygal na zielono i mówił od tyłu po łacinie to jest problem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Rodzicielstwo

33piorunów

Na fali wpisu @moll , która ma małe dzieci i może nie wie, że wraz z ich dzieciństwem wiele się traci. I tak, mając dorosłe dziecko odczuwa się pewne negatywy:

- nie mieszka już z tobą więc nie wynosi już śmieci;
- nie wyprowadza psa co go wzięłaś ze schroniska bo "dzieci lepiej rozwijają się w towarzystwie zwierząt", ale to było 13 lat temu. Teraz ty i pies śpiewacie razem pod prysznicem, a pani w mięsnym pyta przy każdych zakupach "a co dla Astrid?";
- wyprowadziło się, więc nie robi zakupów i nie wstawia kartofli zanim przyjdziesz z pracy.

A zyski to najwyraźniej:

- opowiada ci o swojej pracbazie, która jest bardziej porąbana niż twoja, więc nie możesz się przelicytować;
-telefony o dziwnych porach z najdziwniejszymi pytaniami jakie w życiu słyszałaś;
-własne opinie na każdy możliwy temat wyrażane w każdym możliwym momencie.

Brak profitu, nie polecam 😉

Pokaż więcej komentarzy (30)

Lider

w Rodzicielstwo

189piorunów

W odpowiedzi do TEGO wpisu @evilonep postanowiłam zastanwić się i wypisać, co MNIE daje rodzicielstwo, czy potrafię dostrzec jego pozytywy... I mimo wszystko ja w nim widzę nie tylko aspekt finansów (rozumiany jako obiciążęnie), czasu (jego straty na babranie się w pieluchach), czy zdrowia (mimo że kręgosłup czasami mi trzeszczy tak, że nie wiem jak mam rano wstać z łóżka).
Rodzcielstwo to też dobre strony, dla mnie kojarzące się głównie ze stroną emocjonalną i samorozwoju (wiem, to nie to samo, co kilka zer więcej na koncie):

ukoronowanie/dopełnienie miłości dwojga ludzi* - chociaż może to brzmieć tandetnie, naiwnie i kiczowato - ale na dzieci zdecydowałam się wspólnie z mężczyzną, którego kocham. One są owocem naszej miłości, są cząstką jego i mnie w innej osobie
cel i sens życia* - skoro może to być kariera, może to być religia, to dlaczego dla mnie wartością nie może być moja rodzina?
miłość* - prawdziwa i bezwarunkowa, nikt Cię tak nie pokocha jak własne dziecko i nikogo nie pokochasz w taki sposób, jak tą małą larwę
szansa na lepsze poznanie siebie (i partnera)* - nic tak nie przetestowało i paradoksalnie nie umocniło naszego związku, jak dzieci - to wymaga wzajemnego wsparcia, zrozumienia, kompromisów, komunikacji, również co do własnych potrzeb
szansa na samodoskonalnie* - dziecko to Twoje lustro, w nim dostrzeżesz swoje dobre i złe cechy, więc masz co w sobie docenić i nad czym pracować
weryfikuje priorytety i cele (także te zawodowe)* - dziecko zmienia może nie wszystko, ale wiele, to też bodziec, który potrafi nas w końcu ustawić na to, "czego chcemy" od życia zawodowego (gdyby nie to, sama nigdy nie miałabym odwagi rozwijać się w kierunku freelacerstwa, bo zawsze brakowało mi odwagi i wiary w siebie)
obserwujesz i uczestniczysz w cudzie nowego życia* - nigdy nie będziesz bliżej cudu istnienia, formowania świadomości i tworzenia siebie w kimś innym
zmiana stylu życia* - teraz jest trochę "zdrowiej" i z większą świadomością, bo bardziej dbam o to co kupuję/gotuję, bo dla dzieci jestem wzorem i kształtuję w nich postawy i nawyki - jedzenie/ruch, itp., a nikt sobie nie da wcisnąć kitu, że marchewka jest smaczna, jeśli sama w tym czasie będę wtranżalała napoleonkę xD
otwarcie się na inne atrakcje/aktywności (i nabranie większego dystansu do siebie)* - "za naszych czasów" nie było wielu rzeczy, nie tylko zabawek, więc fajnie jest razem z dzieckiem odkrywać atrakcje i aktywności. Planowanie turystyki z dziećmi też jest fajne, bo zwiedzasz miejsca pod kątem zapewnienia rozrywki wszystkim, a nie tylko dorosłym
to są "emocje"* - nikt nie odpierdoli takiego szajsu jak własne dziecko, tylko po to, żeby za chwilę przyjść i się przytulić, więc jeśli ktoś potrzebuje emocji i huśtawki, dzieci mu to zapewnią xD (chociaż nie wiem czy to akurat dla każdego pozytyw, ale z dziećmi jest fajne to, że one nie chowają latami uraz, pogniewają się i im to mija)

To chyba tyle ode mnie (przynajmniej na ten moment). A Wy? Dostrzegacie jeszcze jakieś pozytywy dzieci i rodzicielstwa, które pominęłam i/lub na nie nie wpadłam?

Gwiazdor2piorunów

Tyle tu pro-rodzicielskiej propagandy w komentarzach, że można dostać raka. 😉

Swoją drogą nie masz nigdy gwarancji, że twoje dziecko wyrośnie na dobrego człowieka i będziesz miał satysfakcję na starość. Możesz robić wszystko zgodnie z podręcznikiem, a i tak ostatecznie zawalić.

Kompan2piorunów

@moll dziecko zmotywowało mnie do porządnego zweryfikowania i ugruntowania poglądów. Poświęciłam cały okres ciąży na solidną lekturę filozofów, psychiatrów, historyków, socjologów. Takie sum up całej wiedzy i mojego doświadczenia do 30 roku życia.. Poza tym porządnie przemyślałam błędy mojej rodziny w wychowaniu dzieci i staram się tego nie powielać.

Pokaż więcej komentarzy (146)

Lider

w Rodzicielstwo

145piorunów

Co nie działa:
- Synek, nie rozrzucaj zabawek, bo będzie bałagan

Co działa:
- Synek, nie rozrzucaj zabawek, bo będziesz potem sprzątał to wszystko po sobie

i trochę

Gruba ryba1piorunów

Mowisz ze nieposprzatane zabawki sie lubią "zgubic", a potem "zgubiasz" kilka ulubionych, nieposprzatanych zabawek... izi

Pokaż więcej komentarzy (71)

Lider

w Rodzicielstwo

36piorunów

A wrzucę Wam coś z Może będziecie chcieli spróbować sami lub z własną dzieciarnią - neurotypowym dzieciom takie rzeczy nie szkodzą, za to zawsze jakaś "odmiana".

Jeśli chce się pobawić w stymulację dotykową różnych części ciała, fajnym patentem do tego są wielorazowe zmywaki do naczyń - gładka i szorstka strona, którymi "miziacie" różne części ciała. Przy okazji można odkryć dziwne miejsca na łaskotki xD

(jeśli będziecie zainteresowani innymi takimi patentami lub sami będziecie chcieli wrzucić coś od siebie)

Fanatyk3piorunów

@moll w podobnym klimacie polecam DIY - małe materiałowe woreczki wypełnione kaszą gryczaną, cieciorką czy ryżem. Super sprawa.

A, tylko nie wrzucać do środka metalowych kulek, sprawdzałem i trochę zbyt hardcorowa wersja się robi xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Rodzicielstwo

16piorunów

Ale to był fajny dzień! Wybraliśmy się z młodym do kolejkowa, zjedliśmy dobry obiadek i graliśmy w Minecrafta jak nas deszcz pogonił z placu. Najlepsza sobota od bardzo długiego czasu, bo miałem czas tylko i wyłącznie dla dziecka :)

GURU1piorunów

A ta pani co chwiejnym krokiem przy makietowej drodze stoji, gdzie ja trzeba podwiesc, bo mi wszedzie podrodze (° ͜ʖ °) .

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Rodzicielstwo

29piorunów

@Gepard_z_Libii mi przypomniał...
Dziecię moje, dyslektyczne bardzo, napisało kiedyś jako odpowiedź na sprawdzianie z mapy w czwartej klasie słowo "FSHUT" i pani od przyrody zaliczyła mu to, bo pomimo pisowni była to dobra odpowiedź.

:upside_down_face:

GURU3piorunów

@KatieWee lol, z nudów wpisałem w google i mi wypluło niecenzuralną okładkę jakiegoś punkowego zespołu.

W dodatku wyglądająca na narysowaną przez artystę którego kojarzę. 😛

Pokaż więcej komentarzy (6)

Sum

w Rodzicielstwo

6piorunów

Pytanie do rodziców albo osób, które chcą mieć dzieci: dlaczego zdecydowaliście się na dziecko? Czy uważacie, że ten powód jest "samolubny" czy odwrotnie, czy bez różnicy? Czy przeszło Wam przez myśl adoptowanie już urodzonego dziecka?

 

Gruba ryba4piorunów

@Orzech raz, że instynkt. Bardzo bliscy przyjaciele mają bobasa i jak jest w zasięgu wzroku to nam obojgu (z mężem) odwala. Dwa - mamy idealne warunki na dziecko, bez kredytów, dziadkowie chętni do opieki blisko, my w miarę młodzi i "dorobieni", warunki na to, by dziecko poznawało świat, mialo spersonalizowany tok nauki. Trzy - dziecko to krew z naszej krwi, owoc naszej miłości. Losowy dobór połowy naszych genów, pół mnie i pół mojego męża. Poza udanym zyciem w małżeństwie jest cos piękniejszego na tym swiecie niz wychowac owoc swojej milosci? Dla mnie na ten moment nie. Cztery- tradycyjny model rodziny. Oboje mamy dwie pelne rodziny (2x tesciowie bez rozwodów, bez patchworkowych rodzin). Najpierw bylo wyksztalcenie,potem dom, slub konkordatowy, teraz czas na dziecko. Taka kolej rzeczy. Oczywiście na początku ustalaliśmy czy oboje mamy takie same priorytety i pogląd na przyszłość.
Czy to jest samolubne? Tak, jest bardzo samolubne. Czasy są jakie są. Mam świadomość, że mogę dziecku zapewnić wszystko co najlepsze. Nadal jest to samolubne bo ma spory pakiet "na start", taki jaki i ja miała. Mnie życie za bardzo nie poturbowalo z takim zapleczem więc i samolubne myślę, że jego też nie poturbuje kimkolwiek zechce na tym świecie byc.

Gruba ryba1piorunów

Adopcja to jest tam zawsze plan B, na razie idzie dobrze plan A. Znam gościa co jego rodzice prowadzili rodzinę tymczasową dla dzieci, taki dom dziecka ale w domu.

Regularnie miał problemy z trudnym tymczasowym rodzeństwem, a to agresywny przyszywany brat, a to siostra która mimo że ma wszystko w nowym domu za⁎⁎⁎⁎ła cukierki ze sklepu bo tak była nauczona. Jakoś nie mówi się o problemach z adoptowanymi dziećmi, a one też istnieją - często to dzieciaki z trudnych domów i to nie jest takie proste żeby dać sobie radę z takim dzieckiem.

Jak ktoś pisze o byciu samolubnym że się posiada dzieci to od razu myślę o tych biednych antyanalistach co to mają źle w życiu i nie chcą mieć dzieci (i dobrze bo z takim podejściem to nic dobrego by z tego nie było). Dzieci w domu to dużo szczęścia, tak jak kot lub pies ale lvl wyżej że tak powiem pół żartem xD.

Posiadanie rodziny jest naturalnym celem życia i instynktem ludzkim. Jak ktoś go nie ma w tej lub innej formie to prawdopodobnie ma coś popsute, lub jest po grubych przejściach. U niektórych się ujawnia w wieku 15 lat a u innych jak mają 30 lub 50. Naturalna kolej rzeczy 😁

Pokaż więcej komentarzy (70)