Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#2137Kontrowersyjne

GURU

w Hydepark

31piorunów

Dzisiejsza wycieczka do Muzeum Śląskiego (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

Jeden z ciekawszych artefaktów znalezionych w rozbieranym domu, będzie w sam raz na prezent dla przyjaciół którzy mają kolekcję porcelanowych talerzyków na ścianie w kuchni
Resztę porcelany zamierzam umyć i używać, nie miałem chyba żadnego elementu zastawy z tego materiału w życiu, proszę jak się można dorobić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU13piorunów

Karol, człowiek, który został talerzem

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

33piorunów

A dzisiejsze i sponsorowała prawie idealna

Do końca 23:57:55
Zdobądź 50 piorunów za wpisy

Z tej okazji nieformalna prośba do @hejto - dodajcie tam w sekundach pole dziesiętne, wtedy będzie szansa wykręcić idealnego papaja :grinning:

Tytan8piorunów

mogłeś poczekać te 34 sekundy

Lider5piorunów

@Boukalikrates no właśnie może się wstrzeliłem, tego nigdy się nie dowiemy 😒 Poratuj ze 2 żebropiorunami za wpisy jakbyś mógł, bo mi jeszcze brakuje :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Sztafeta

32piorunów

22 857,63 + 21,37 + 21,37 = 22 900,37

Końcówka z przytupem - lotniskowym 😎

Wypad do  zbliża się ku końcowi, dziś ostatni/przedostatni bieg - zależy od pogody jutro rano, bo jeśli będzie tak prało i grzmiało jak dzisiaj rano to raczej nie pobiegam xD

No właśnie, miałem ciut inne - dłuższe - plany na dziś, powiązane z pobudką o 4:30. Ale gdy się obudziłem, zobaczyłem że jeszcze nie włączył się alarm - za to obudziła mnie nawałnica, jakiej nie widziałem od naprawdę dawna :face_holding_back_tears: Normalnie u siebie bym pewnie pobiegł, ale tutaj jednak większość moich tras to polne drogi i ścieżki, więc średnio by się biegło w ciemnościach i rzęsistym deszczu wspomaganym wichurą xD

Przysnąłem i obudziłem się akurat przed 6 rano - na zewnątrz już było spoko… nawet bardzo spoko, bo było wyjątkowo rześko - okolice 21°C i Słońce za chmurami - coś, czego się tu nie spodziewałem 🙂 Wybiegłem z jedną myślą: urwać tę przeklętą sekundę albo dwie na lotniskowym odcinku. Najpierw obczaiłem w ogóle odcinek, potem się zebrałem i wbiłem na 6. pozycję, ale do 5. brakowało zaledwie sekundy, a do 4. trzech. Potruchtałem niespiesznie, oszczędzając siły, ku początkowi odcinka. Ziemia tutaj ewidentnie potrzebowała wody - mimo nieziemskiej ulewy wszystkie ścieżki były suche, jedynie w kilku miejscach gdzie była asfaltowa droga były kałuże. Już myślałem, że mi się upiecze, a tu na ostatnich kilkunastu metrach przed lotniskiem trafiło się błocko xD

Na lotnisku okazało się, że nie jestem sam - jakaś lokalna laska sobie ćwiczyła jakieś karate, taj chi albo kto wie co jeszcze innego. Uznałem, że nie ma żartów - w sumie ostatnia szansa na wbicie w top5, więc postawiłem wodę, zdjąłem saszetkę z telefonem, a na koniec i koszulkę - swoje już ważyła, bo mimo chłodu zdążyłem ją przemoczyć :hot_face: Wziąłem łyk wody, przygotowałem się mentalnie i ruszyłem z kopyta :runner::dash: Szło chyba dobrze, ale nie byłem do końca pewien jak mi poszło - na mój gust było tak na granicy… ale się starałem!

Na końcu lotniska chwilę odetchnąłem, po czym śmignąłem - już znacznie spokojniej - w drugim kierunku. Tam się ogarnąłem, z powrotem ubrałem, wziąłem bety i ruszyłem raz jeszcze na koniec pasa startowego, tak dla zasady. Tam zawróciłem i już sobie pobiegłem w kierunku drogi, którą miałem wrócić do hotelu.

Gdy już dobiegałem do miasteczka, zobaczyłem że w sumie jest akurat na tyle czasu by zaliczyć papaton i jeszcze się wyrobić na śniadanie 🙂 więc zamiast zakończyć trening pod hotelem zrobiłem jeszcze jedną rundkę wokół miejscowości i akurat przy domknięciu stuknęła magiczna liczba xD

Potem już nawet nie poszedłem do restauracji, tylko prosto do pokoju żeby się ogarnąć. I po chwili, gdy przyszło podsumowanie - uśmiechnąłem się. Tak, wbiłem do top5. Pokonałem tę cholerną jedną sekundę 😎

I w zasadzie to tyle jeśli chodzi o to lotnisko. Może jak tu jeszcze kiedyś przyjadę to pokuszę się o urwanie dodatkowych 3 sekund i wbicie na 4. pozycję - ale to już kraniec moich możliwości, bo top3 to zdecydowanie nie jest moja liga :face_with_rolling_eyes: Niemniej jestem zadowolony - miałem plan i go wykonałem. Hell yeah 😊 Obok podrzucam swój progres na odcinku.

Miłego dnia! ❤️

  

GURU1piorunów

@enron Jejku gdybym był gejem, ten uśmiech powala xd

Inspirator

w Sztafeta

57piorunów

22 581,58 + 6 + 8 + 16 = 22 611,58

Ósemka to ostatnie tempo, a szesnastka ostatni long run przed półmaratonem. Został równo tydzień! Ależ to był/jest szalony czas - obok treningów dużo pracy, nauki, prób, koncertów, a jakby tego było mało, jeszcze w międzyczasie przeprowadzka (rzut beretem, ale jednak)! Jest mega intensywnie, ale czuję się w dobrej formie i mega się cieszę na ten bieg :)
Dostałam swój numer startowy picrel i było tak blisko wygrania jeszcze przed startem, ale przestrzelili mi o jeden! Mam nadzieję że osoba z numerem niżej pobiegnie papaton ;)

i prawie damn it!!

PS W komentarzu zostawiam link do zbiórki na Wielką Rafę Koralową przy okazji mojego wyścigu, zapraszam do wsparcia!

Fanatyk2piorunów

@szkocka Matko bosko, Australia. Ale kosior. Ale tam teraz zima, nerki ci przewieje w samym topie xd

Inspirator2piorunów

@RogerThat No dwie noce temu to faktycznie wiało mi po nerach i to w "zimowej" piżamce pod kołderką - najzimniejsza noc w roku +11°C xD Ale w ciągu dnia to już tak 25, także nerki bezpieczne :) No chyba że ktoś tam by chciał biegać w Tasmanii czy Melbourne, ale ja jestem w tropikach :)

Gruba ryba1piorunów

@szkocka najzimniejsza noc w roku +11°C xD w Trójmieście to jedna z cieplejszych w tym roku xD

Fanatyk3piorunów

@szkocka niby Szkocka a jednak Australijska 🙂

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Sztafeta

37piorunów

22 417,19 + 21,37 = 22 438,56

Jestem prosty człowiek. Jest poranek, jest czas, to wpada papaton 😎
A wczoraj zerknąłem na podsumowanie biegu i zobaczyłem, że na pasie startowym top10 jest spokojnie w zasięgu nogi 😃więc nie myśląc za wiele stawiłem się tam ponownie, tym razem nastawiony na solidniejsze tuptanko 😉

Plan wykonany, ale chyba muszę tam znowu zajrzeć - w zezucie ekranu jasno widać, że mam coś do pogasankananj 🤣

Po drodze drobne zakupy, przez co trochę późno wróciłem i znowu skończyłem przy 30°C 😵💫 i do hotelu wlazłem półżyw, wywołując uśmieszki u personelu - "o, znowu ten z obłędem w oczach, zeżre połowę zapasu arbuza i powłócząc nogami pójdzie na górę, żeby za chwilę wrócić i zeżreć tyle co trzech chłopa" xD

Teraz czas iść se popływać i się posmażyć 😄

Miłego dnia! ❤️

Fanatyk6piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba

w Sztafeta

28piorunów

22 306,87 + 23,17 + 27,13 = 22 357,17

Tym razem dwie wariacje wokół czyli czeskie papatony. Oj, muszę wcześniej wybiegać bo dzisiaj to już pod koniec zdechnąć szło 🥵 gdy temperatura doszła do 30°C, a cienia nie było nic a nic 😵💫

Miłego dnia! ❤️

Fenomen1piorunów

@enron to teraz czekamy na 71,32 lub 72,13 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Sztafeta

25piorunów

21 749,40 + 21,37 = 21 770,77

Papatonik na wyjeździe liczy się podwójnie! 😁 Trochę mnie pokarało za lenistwo i wstawanie o 5:50 - pod koniec było już 31°C a cykady dawały taki koncert, że własnych myśli nie słyszałem 😃

Fajny był to miesiąc. Skończyłem obiegać ziemię, zaliczyłem setny papaton, pękło 3K w roku. Sam miesiąc kilometrażowo bez rewelacji, 530 km - sporo, ale z rozsądkiem 😉

Czas na lipiec - oj, będzie gorąco! 😅

Miłego poniedziałku! ♥️

Gruba ryba

w Sztafeta

28piorunów

21 405,94 + 15,02 + 3,11 + 17,17 + 3,11 + 21,37 = 21 465,72

No to dzisiaj papatonik numer 101 😊

Tak, bo zapomniałem ostatnio wspomnieć, że jednocześnie wpadł setny papaton i m.in. z tego powodu byłem taki rzułciutki 😉 Ależ ten czas leci... BTW, dziś też cały na żółto, tyle że buty czarne 😁

W międzyczasie sobie pozwoliłem na krótką przygodę z - akurat sobie siedziałem w parku i pilnowałem jak młody się bawi, gdy do mnie podeszła jakaś parka proponując wizytę w lokalnej siłowni i konsultację z trenerem. Szczerze mówiąc, to trochę mi chodziło po głowie by robić coś więcej niż samo bieganie, bo nie można być takim flakiem od pasa w górę :zany_face:

Stawiłem się na miejscu o ustalonym czasie, przywitałem z trenerem, ten mnie oprowadził po sprzętach które powinny być dla mnie odpowiednie, porobiłem pod jego okiem parę serii - było bardzo sympatycznie i całkiem znośnie. Parę maszyn zdecydowanie przypadło mi do gustu i chyba faktycznie wykupię karnet i zacznę regularnie chodzić, czemu nie 😎

Na koniec stwierdziłem że skoro mam na sobie nowe buty to je przetestuję na dziecku urwy i diabła, czyli bieżni elektrycznej. Było okropnie jak zawsze xD ale przemęczyłem te 3 kilometry z hakiem. Jak zwykle miał swoje zdanie co do dystansu - zaniżył, choć nie jakoś drastycznie. Da się to dokalibrować? Swoją drogą, muszę spróbować z micoachem, zobaczymy czy wtedy będzie precyzyjnie mierzył.

Trener jeszcze mnie wziął na super-hiper-wagę, która mierzy wszystko co się da. Efekty w załączniku do komentarza, ale w sumie byłem dość miło zaskoczony: BF na poziomie 14%, za to masa mięśniowa niemal równe 50% - zabawnie, ale myślałem że mam z czego zrzucać kilogramy xD Nic to, będzie trzeba tak czy siak popracować nad górą. Najlepsze, że według wagi ani nie mam przybrać w mięśniach, ani zrzucać tłuszczu xD

A póki co skutek siłowni jest taki, że mnie cycki przy bieganiu bolą xD Ale do przeżycia, jakoś to będzie.

Wczoraj oprócz standardowego porannego biegu zaliczyłem wieczorem 3 km z haczykiem na lokalnej bieżni tartanowej, żeby wyskalować micoacha na nowych adidasach (Ultraboost 1.0). Dzisiaj pobiegłem właśnie w tych nowych ultraboostach - nawet są spoko, choć trochę udziwnione są te boczne usztywnienia przy sznurówkach... ale ujdzie, przyzwyczaję się 😅

Jutro jestem w podróży - sam nie wiem, czy klepnę króciutki bieg rano czy raczej na miejscu wieczorem, choć chyba wolałbym o poranku zaliczyć i mieć święty spokój ( ͡º ͜ʖ͡º)

Miłej soboty życzę! ❤️

GURU1piorunów

@enron
> podeszła jakaś parka proponując 
przedstawiciele handlowi?

Gruba ryba1piorunów

@Opornik no tak, wysłani z lokalnej siłowni. Już się bałem że będą mi o zbawieniu opowiadać, a tu miłe zaskoczenie 😅

Gruba ryba3piorunów

Piękne określenie na taśmę do biegania xD ja odpuściłem kalibrację, bo one chodzą inaczej w każdej siłowni. Robię na nich na czas, żeby całość była na niskim zielonym HR i tyle. Skoro już zestaw ubrań do prania i nic się nie traci na dojazd itd to czemu nie :smiley:
Polecam chociaż raz w tygodniu, regularnie siłkę. Imho dzięki średnio ogarniętemu, ale regularnemu dźwiganiu mogę teraz biegać na chłopski rozum, bez trenera i się nie skontuzjowac. Żadnych Wymysłów, skoków na jednej nodze przez hantel tylko podstawowe ćwiczenia, 3-4 serie na partię, w miarę blisko upadku i będzie fajnie. Powodzenia!

Gruba ryba0piorunów

@mordaJakZiemniaczek tak właśnie zamierzam - spokojnie sobie porobić 1-2x w tygodniu na maszynach na plecy, klatę i brzuch (łącznie chyba 6 sprzętów) i oczywiście dobić się paskową abominacją zniechęcającą do biegania xD

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

65piorunów

Triple k⁎⁎wa combo!!!
W zrobiliśmy sobie prywatny seans premierowy filmu „21:37”
Mamy skarpetki w papaja, kremówki, załatwiliśmy maszynę do popcornu i ślepe browce (° ͜ʖ °)

Gruba ryba1piorunów

@Klamra slepe browce xD tego okreslenia jeszcze nie slyszalem. Bedzie recenzja filmu?

GURU1piorunów

@FriendGatherArena podchwyciłem to określenie od @yoowki on mówi na zerówki „ślepaki” xD filmu nie ka co recenzować. Ujowy. Nic nowego się nie dowiedziałem (° ͜ʖ °)

Gruba ryba1piorunów

A to nie wszyscy tak mówią? Kurła u mnie wszyscy😅 to chyba będzie robota dla @Swietlan zaraz się okaże że moje miasto ma własny język jak jacyś Pigmeje 🤣

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Sztafeta

50piorunów

21 117,12 + 15,20 + 10,68 + 21,37 = 21 164,37

Czy można w jednym biegu zaliczyć 3000 km w roku, strzelić papaton i zamknąć pierwsze okrążenie wokół Ziemi?

JESZCZE JAK!

11 lat i 2 miesiące temu po raz pierwszy pobiegłem na poważnie - pojechałem nad Zalew Nowohucki, przebrałem się w ciuszki biegowe i odpaliłem apkę, żeby zmierzyła jak w ogóle biegam. Nie wiedziałem czy mi się spodoba, ale czułem że chyba przez jakiś czas będę to robił. Niemal po 3300 biegach udało mi się przekroczyć magiczną liczbę 40 tysięcy km :star-struck:

Czy uwierzyłbym w to 15 lat temu? Wyśmiałbym totalnie, przecież bieganie to taka głupota, po co się męczyć xD

Nic to, pozostaje sobie życzyć dość sił, by zaliczyć i drugie okrążenie :face_holding_back_tears: Nie będzie to proste zadanie, ale kto wie...

Miłej środuni! ❤️

Fanatyk3piorunów

@enron a pokaż trening z tym wzniosem 1717m

Gruba ryba4piorunów

@Zielczan A weź... mało nie zdechłem wtedy xD Festiwal Biegowy w Piwnicznej, dystans 36 km/1700m :zany_face:

Fanatyk1piorunów

@enron a to biegłem mniej więcej tą trasą w zeszłym roku, tylko o parę km dłużej :grinning:

Gruba ryba0piorunów

@Zielczan Pewnie gdybym sobie rekreacyjnie biegł to bym dużo lepiej wspominał xD Coś z tymi zawodami jest...

Fanatyk1piorunów

@enron ja bardzo dobrze wspominam, ale było ciężko, nie wiem jak pogoda u Ciebie, ale u mnie już o 8 było koło 20 stopni, potem na trasie było z 26-28, ostatnie 5km to już się średnio czułem

Gruba ryba0piorunów

@Zielczan To niezły upał miałeś, u mnie dla odmiany była znośna temperatura ale non-stop z nieba leciał rzęsisty deszcz. I ta sadystyczna trasa, kilkaset metrów przewyższenia tuż przed metą. W pociągu powrotnym byłem jak zombie

Fanatyk1piorunów

@enron ta, te ścianki z Wierchomli do Łomnicy i z Łomnicy do Piwnicznej to był dramat, tak blisko, a tak daleko :grinning:

Gruba ryba0piorunów

@Zielczan Mnie po tej ostatniej wspinaczce zamordował zbieg, gdzie ledwo trzymałem przyczepność i jednocześnie miałem wyraźne sygnały od łydek "zatrzymaj się, to dalej idziesz na rękach" :rolling_on_the_floor_laughing: No i jeszcze na koniec przebiegało się koło mety i z pół kilometra pętla za krzakami - na dobicie.

Autorytet1piorunów

Gratulacje! :)

Pokaż więcej komentarzy (12)