Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#australia

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

Krokodyle wypłynęły na ulice australijskiego miasta. Władze alarmują

Władze australijskiego Terytorium Północnego alarmują, że w dotkniętym przez powódź mieście Katherine i okolicach roi się od potężnych krokodyli – podała w poniedziałek agencja dpa. W związku z pojawieniem się gadów również w centrum zarządzono już ewakuację tysiąca osób.

Fanatyk

w Ciekawostki

60piorunów

Trochę żaba, trochę żółw, trochę kret :frog: :turtle: Żółwinka podziemna (Myobatrachus gouldii), znana też jako australijska żaba żółwiowa, występuje w południowo-zachodnich regionach Australii i z wyglądu na pierwszy rzut oka bardziej przypomina żółwia bez skorupy niż żabę. Ze względu na nietypową morfologię uważa się, że cechy jej gatunku mogą wywodzić się ze starych linii rozwojowych płazów z trzeciorzędu lub późnego mezozoiku – ma bardzo szeroką obręcz barkową i bardzo małą, wyraźnie wyodrębnioną głowę, a także małe, częściowo zredukowane oczy i krótkie, umięśnione kończyny.

Żółwinka dorasta do około 4,5 centymetra długości i spędza większość czasu zagrzebana w miękkiej glebie pod pniami i kamieniami. Zakopuje się głową naprzód, co jest spotykane u nielicznych kopiących płazów – wybiera ziemię przednimi łapkami, poruszając nimi jak podczas pływania żabką. Żywi się wyłącznie termitami i podczas jednego posiłku zjada przeciętnie około 400 sztuk, więc często osiedla się w pobliżu ich kopców, żeby mieć łatwy dostęp do pokarmu.

Żaba ta jest wyjątkowa także ze względu na to, jak się rozmnaża. Nie potrzebuje do tego zbiorników wodnych i pomija stadium kijanki – młode żółwinki rozwijają się w środowisku całkowicie naziemnym i wykluwają się z jaj jako miniaturki osobników dorosłych.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

GURU12piorunów

@Apaturia Ożesz ale koks O_O

Fanatyk3piorunów

@vredo battletoads się nazywało chyba.

Nie pamiętam czy trudna ale dużo w to grałem z bratem a co do przechodzenia to z tamtych czasów mało którą grę byłem w stanie skończyć oprócz mario

Fanatyk1piorunów

@vredo a to fakt.
Cieszyłem się jak dziecko kiedy udało mi się oodpaliç gothica 2 na sd z modami.
Nawet w miarę sensowne sterowanie sobie ustawiłem i chodzi jak złoto

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Ciekawostki

36piorunów

Olbrzymie ropuchy jadą na pytonie :frog::snake: Oczywiście, coś takiego mogło wydarzyć się tylko w Australii. W grudniu 2018 roku w Kununurra w Australii Zachodniej obfite opady deszczu spowodowały zalanie niektórych obszarów, zmuszając zamieszkujące je zwierzęta do opuszczenia swoich kryjówek. Jednym z tych stworzeń był pyton oliwkowy (Liasis olivaceus), który podczas ucieczki przypadkowo zyskał pasażerów na gapę - grupkę dziesięciu ropuch olbrzymich (Rhinella marina) przyczepionych do jego grzbietu.

W pierwszej chwili mogłoby się wydawać, że ropuchy również próbowały umknąć z zalanych terenów i po prostu "wsiadły" na węża, żeby ułatwić sobie ucieczkę. Tak naprawdę jednak są to samce, które w całym tym zamieszaniu... pomyliły pytona z potencjalną partnerką. Takie zachowanie nie jest niczym niespotykanym u ropuch olbrzymich - samcom, które za bardzo dadzą się ponieść nastrojowi sezonu godowego, przytrafiają się tego rodzaju pomyłki i w skrajnych przypadkach mogą wziąć za samicę nawet gnijący owoc mango.

Cóż, powódź, nie powódź, ale gatunek sam się nie przedłuży...

https://www.youtube.com/watch?v=XE73Fm0arRU

:arrow_right: tag serii do obserwowania: (zaległa ciekawostka ropuchowa za zeszły tydzień 😉)

Fanatyk

w Ciekawostki

70piorunów

Rekordowa ropucha :frog::first_place_medal: Najcięższa odnotowana jak dotąd ropucha została odnaleziona w styczniu 2023 roku na terenie Parku Narodowego Conway w Queensland w północnej Australii. Pracownicy parku natknęli się na nią przez przypadek podczas patrolu, kiedy zatrzymali się na jednej ze ścieżek – w pierwszej chwili, kiedy zobaczyli ogromną ropuchę, nie byli pewni, czy to na pewno jest płaz.

Znaleziona przez nich samica ropuchy agi (Rhinella marina) ważyła aż 2,7 kilograma. Agi, znane też jako ropuchy olbrzymie lub kururu, pochodzą z Ameryki Środkowej i Południowej i są w Queensland gatunkiem inwazyjnym. Zostały wprowadzone na te tereny w 1935 roku, aby kontrolować populację chrząszczy niszczących uprawy trzciny cukrowej, ale ostatecznie same stały się szkodnikami, zajmując siedliska rodzimych płazów i zatruwając lokalne drapieżniki, którym zdarza się ginąć w wyniku kontaktu z ich toksyczną skórą. Agi dobrze się adaptują, są niezwykle żarłoczne, osiągają bardzo duże rozmiary i mogą żyć do piętnastu lat, a w niewoli nawet ponad trzydzieści. Szybko rozprzestrzeniają się w Australii, a ich zagęszczenie jest tam obecnie od kilkudziesięciu do nawet stu razy większe niż w obrębie naturalnego zasięgu tego gatunku w Ameryce Południowej.

Rekordowa aga, przezwana „Toadzilla”, została umieszczona w pojemniku, zabrana z parku i zgodnie z procedurami usunięta ze środowiska – uśpiono ją i przekazano do Queensland Museum.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

60piorunów

Romantyczne jaszczury :lizard::green_heart: Lazurnik krótkoogonowy (Tiliqua rugosa), znany też jako scynk krótkoogonowy, to wszystkożerna, występująca w zachodnich, południowych i wschodnich regionach Australii jaszczurka o dość charakterystycznym, zaokrąglonym, krótkim ogonie. Lazurniki nie potrafią go odrzucać, zamiast tego polegają raczej na tym, że ich ogon, przypominający trochę drugą głowę wyrastającą po drugiej stronie tułowia, może w razie ataku zdezorientować napastnika.

Jaszczurki te są dość powolne, prowadzą osiadły tryb życia i z reguły nie są zbyt agresywne w stosunku do swoich pobratymców, choć samotne samce mogą zachowywać się wobec siebie wrogo. Jest to przy okazji pierwszy gatunek jaszczurek na świecie, u którego stwierdzono występowanie monogamii, co z kolei zapoczątkowało rozwój całej nowej gałęzi badań nad życiem społecznym jaszczurek.

Lazurniki łączą się w stałe pary, które mogą pozostawać sobie wierne nawet przez całe życie. Samice bywają dość wybredne i poszukują partnerów, na których będą mogły polegać, zatem zaloty polegają głównie na tym, że samiec całymi tygodniami podąża za upatrzoną samicą, by dowieść swojej stałości i wartości. Po przyjściu na świat młode przez kilka miesięcy pozostają przy rodzicach, dopóki się nie usamodzielnią. Samiec podczas pełnienia obowiązków rodzicielskich przyjmuje mniej pokarmu niż normalnie, skupiając się na pilnowaniu swojej partnerki i potomstwa oraz na wykrywaniu ewentualnych zagrożeń w otoczeniu. Samica może opuścić samca, który nie będzie należycie opiekuńczy i uważny – jeśli jednak będzie czuła się przy nim odpowiednio bezpiecznie, będzie pozostawać z nim w kolejnych latach.

U lazurników zaobserwowano także, że reagują na śmierć partnera i bywa, że nie opuszczają martwego osobnika nawet przez kilka dni, raz po raz trącając go, jak gdyby próbując zrozumieć, co się z nim stało.

:arrow_right: tag serii do obserwowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Wiadomości Świat

14piorunów

U nas jest zimno więc mogliście przegapić że w Australii trwa obecnie pewien sezon. Sezon na pożary.

Jednak Australia tak naprawdę nie płonie. Płonie narracja.

Za każdym razem, gdy nad Australią pojawia się fala upałów, światowe media reagują jak na zapowiedź klimatycznego końca świata. Czerwone mapy, dramatyczne nagłówki, słowa „bezprecedensowe”, „nigdy wcześniej”, „planeta płonie”.

W tej opowieści nie chodzi jednak o temperaturę. Chodzi o emocję.

Australia została sprowadzona do symbolu. Ma być dowodem, że „to już się dzieje”, że oto przyszłość zapukała do drzwi i przyniosła ze sobą piekło. Tyle że australijski klimat nigdy nie był łagodny, stabilny ani umiarkowany. Był ekstremalny długo przed tym, zanim ekstrem stał się narzędziem narracyjnym.

Już w latach 20. XX wieku wnętrze kontynentu doświadczało długotrwałych fal gorąca. Lata 30. należały do najbardziej suchych i gorących dekad w historii Australii, ale też świata. W 1939 roku w miejscowości Wilcannia odnotowano temperaturę sięgającą 50,1°C. Dziś taki odczyt byłby ogłoszony dowodem ostatecznym w procesie przeciwko ludzkości. Wtedy był faktem meteorologicznym w regionie, który od zawsze testował granice ludzkiej wytrzymałości.

Po II wojnie światowej klimat Australii nie „odetchnął”. Lata 50. przyniosły kolejne wyjątkowo gorące sezony, szczególnie w Australii Południowej i w interiorze. Temperatury powyżej 45°C nie były rzadkością, a wartości rzędu 46–48°C pojawiały się regularnie. Nie było wokół nich globalnej narracji, bo nie było potrzeby, by każde zjawisko pogodowe zamieniać w symbol moralny.

Kulminacją tej serii ekstremów był słynny rekord 50,7°C z 1960 roku w Oodnadatta. Rekord, który dziś często przedstawia się jako punkt odniesienia dla współczesnych anomalii, a który w rzeczywistości nie wziął się znikąd. Był logicznym następstwem dekad ekstremalnego klimatu w jednym z najgorętszych regionów świata. Padł w czasach, gdy nie istniała globalna debata klimatyczna, a dwutlenek węgla nie był elementem codziennej publicystyki.

I tu pojawia się zasadniczy problem. Współczesna narracja sugeruje, że każde australijskie lato jest dowodem na nową epokę klimatyczną, jakby historia zaczynała się w momencie pojawienia się mediów społecznościowych.

Znika kontekst. Znika geografia. Znika fakt, że interior Australii rządzi się innymi prawami niż nadmorskie miasta, a pustynia nie potrzebuje ideologii, by być bezlitosna.

Nie chodzi o negowanie naturalnych zmian klimatu. Chodzi o sprzeciw wobec redukowania złożonego systemu do jednego hasła.

„Planeta płonie” nie jest opisem rzeczywistości, tylko narzędziem emocjonalnym. Ma wywołać strach, poczucie winy i pilność — ale niekoniecznie zrozumienie.

Problem w tym, że strach zużywa się szybko. Gdy każde lato jest „najgorsze w historii”, każde kolejne przestaje robić wrażenie. Gdy wszystko jest katastrofą, nic nią nie jest. A ludzie, którzy pamiętają, że Australia była gorąca także sto lat temu, zaczynają traktować całą debatę jak propagandę, nawet wtedy, gdy pojawiają się realne problemy wymagające rozsądnych decyzji.

To nie klimat stał się bardziej histeryczny. To język, którym o nim mówimy, stracił proporcje. Australia nie płonie. Australia bywa ekstremalnie gorąca — i bywała taka długo przed tym, zanim gorąco stało się politycznym symbolem. Jeśli chcemy poważnie rozmawiać o przyszłości, musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć.

!FB Okiem Polaka

Fenomen6piorunów

@4pietrowydrapaczchmur Kiedyś w wywiadzie, chyba z Andrzejem Draganem usłyszałem że popularyzator nauki w swoim przekazie musi zawsze iść na kompromis tłumacząc złożone tematy. Każda analogia dzięki której laik może zrozumieć jest jakimś uproszczeniem schematów które sprawiają że specjalistów boli głowa od ich zawiłości.
Temat pożarów w australii nie jest skierowany do specjalistów klimatycznych czy nawet ludzi świadomych - ale ma na celu uczulić laików. W jaki sposób powiesz że temat jest ciągły - jeżeli będziesz podawał jednostkowe przykłady? Dlatego o tych pożarach trąbi się co roku - właśnie po to żeby temat utkwił w świadomości przeciętnego obywatela.

Jeżeli będziemy mówić o powodziach i pożarach na innej części globu, tłumaczyli że efektem globalnego ocieplenia nie jest ciągły wzrost ale większe wachania - to wtedy laik będzie rozumiał że pierdololo Korwina o tym że globalnego ocieplenia nie ma bo za oknem śnieg jest bez sensu.
Tu nie chodzi o to żeby ktoś się przejął losem australii, tylko rozumiał mechanizmy. Tak jak informacja o wojnie która odbywa się gdzieś daleko nie wzbudza współczucia - tak przeciętny Polak nie będzie się przejmował losem Australii. Tylko niech wie że Australia ma problem z którym się mierzy i niech wie że problem jest coraz większy. Pożary z 2019-2020 były jednymi z największych w historii więc nie rozumiem też deprecjonowania problemu stwierdzeniem "zawsze tak było". Było ale to skala jest problemem. Rekordy może były większe ale to o średnią się rozchodzi - a ta przedstawia sie jak na wykresie:

Gruba ryba0piorunów

Hasło musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć jest wręcz zaprzeczeniem tego co w ostatnich latach daje wyniki jeśli chodzi o dotarcie do ludzi. Właśnie krzyczenie, granie na emocjach dociera do ludzi, dlaczego więc należałoby tego nie wykorzystywać i tutaj?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Pogoda i Klimat

9piorunów

Prawie 50 stopni na termometrach. Każda iskra może wywołać pożar

Fala upałów w Australii drastycznie zwiększyła zagrożenie pożarowe. W stanie Wiktoria we wtorek zanotowano rekordową temperaturę maksymalną - wzrosła ona do 48,9 stopnia Celsjusza. W Queensland jeden z pożarów został zapoczątkowany przez katastrofę samolotu. Rekordy zanotowano także

Osobistość

w Dyskusje

34piorunów

Australia w grudniu 2025 roku wdrożyła w życie zakaz posiadania przez dzieci poniżej 16. roku życia kont na najpopularniejszych mediach społecznościowych. Śladem Australii chce pójść kilka krajów – Wielka Brytania, Finlandia, a także Polska.

Proponenci twierdzą, że taka ustawa pozwala na „ograniczenie negatywnych skutków platform społecznościowych”. Oponenci – wręcz przeciwnie.

A Wy co o tym sądzicie? Czy Waszym zdaniem zakaz social mediów dla osób poniżej 16. roku życia w Polsce miałby szansę się sprawdzić? Dajcie znać w komentarzach.

Sum0piorunów

Na początek platformy społecznościowe, potem możnaby rozszerzyć zakres tego jak już system identyfikacyjny będzie ukończony.

Jakoś tak kurde nie bardzo ufam, by to było tylko i wyłącznie dla dobra dzieci.

Swoją drogą czy to nie dorośli powinni opiekować się swoimi dziećmi?
Choć z drugiej strony przyznam, że nie każdy nadaje się na rodzica a i tak nim zostaje.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

62piorunów

A takie fajne mają w Australii :heart_eyes: Muszę tam wyemigrować. I ciepło bym miała, i dużo fajnych zwierzaczków...

Jest ktoś na w krainie kangurów (i wielkiego robactwa) i podzieli się opinią? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Specjalista

w Dyskusje

8piorunów

Luke Bracey, znany m.in. z filmów Hacksaw Ridge i Elvis. Jeden z mniej znanych, za to dobrze (klasycznie hollywoodzko) się prezentujących aktorów młodszego pokolenia. Po lewej w wieku 22 lat, po prawej w wieku 33 lat.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Wiadomości Świat

14piorunów

Australia utworzy strategiczne rezerwy pierwiastków ziem rzadkich

Australia utworzy rezerwy strategiczne antymonu, galu i pierwiastków ziem rzadkich o wartości 1,2 miliarda dolarów australijskich (802 miliony dolarów) – poinformował Reuters. Większość państw G7, do których należą Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Japonia, Francja, Niemcy, Włochy i

GURU

w Wiadomości Świat

10piorunów

Może powstać górniczy moloch. Największa firma w całej branży

Dwaj giganci górniczy: australijskie Rio Tinto i szwajcarski Glencore prowadzą rozmowy w sprawie fuzji. Jeśli do niej dojdzie powstanie górniczy moloch o wartości ponad 200 miliardów dolarów. Firma stałaby się największą w całej branży. Komunikat na stronie Glencore został opublikowany

GURU

w Górnictwo

13piorunów

Nie wybudowali kopalni w Polsce, ale i tak na niej zarobią. Australijczycy wygrali w sądzie

Międzynarodowy Sąd Handlowy w Singapurze w całości oddalił wniosek Polski o stwierdzenie nieważności wyroku arbitrażowego na podstawie Traktatu Karty Energetycznej (ECT) i podtrzymał prawo GreenX do odszkodowania za niewybudowaną kopalnię Jan Karski na Lubelszczyźnie. Jak informowano

Mistrz

w Książki

13piorunów

1784 + 1 = 1785

Prywatny licznik: 25 + 1 = 26

Tytuł: Powrót do Uluru

Autor: Mark McKenna

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: ArtRage

Format: książka papierowa

ISBN: 9788396340290

Liczba stron: 280

Ocena: 7/10

Książka z rodzaju tych, które bardzo trudno jest zakwalifikować - niby to reportaż, ale tak naprawdę bliżej temu do książki podróżniczej, historycznej czy eseju. Opowiada o sercu Australii, którego najlepiej znanym symbolem jest skała Uluru, oraz o próbach odkrywania tego terenu przez Europejczyków. Jedną z postaci najczęściej pojawiających się przy okazji czytania przez autora historii o tym obszarze był Bill McKinnon. Autor śledzi przeszłość tego człowieka, który był oddelegowany do dbania o bezpieczeństwo w obszarze tej części Australii i za sprawą czego zyskał tam niemałą renomę. Na podstawie własnego śledztwa pokazuje jednak, że jego przeszłość zdecydowanie nie była tak piękna, że dopuścił się również wielu brutalnych czynów na ludności aborygeńskiej. Autor nie ukrywa, że dąży do oddania chociaż części sprawiedliwości tubylcom od wieków zamieszkujących te tereny.

Lubię książki o małych wycinkach świata, o których nigdy w inny sposób bym się nie dowiedział - i właśnie taka jest ta książka. Dobrze się to czytało, polecam jeśli jest na jakiejś promce :smiley:

GURU

w Wiadomości Świat

12piorunów

Australia wprowadza ogólnokrajowy program odkupowania broni po ataku w Sydney

Premier Anthony Albanese oświadczył w piątek, że Australia wprowadzi ogólnokrajowy program odkupowania broni, wzorowany na decyzjach podjętych przed blisko 30 laty po masowym zabójstwie na Tasmanii. Odkupowi będzie podlegała broń nadmiarowa i posiadana nielegalnie - przekazał w piątek

GURU

w Wiadomości Świat

8piorunów

Planowali kolejny atak na plaży w Sydney? Policja staranowała samochód, siedmiu mężczyzn zatrzymanych

Australijska policja staranowała w czwartek samochód zmierzający na plażę Bondi w Sydney i zatrzymała siedmiu mężczyzn, którzy według otrzymanej przez funkcjonariuszy informacji planowali akt przemocy - podał portal ABC. W niedzielę na plaży doszło do zamachu terrorystycznego, w