Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#depresja

Mocarz

w Przegryw

15piorunów

Znowu na terapię z opiekunem pod postacią ojca.

Myślałem dzisiaj nad psychoatrykiem ale nawet to by chyba nie pomogło. Nawet na benzo zachowywałem się niewiele inaczej niż zazwyczaj.

Zaczynam się oswajać z myślą, że zostanię bezdomnym i będzie over

Niby jakbym miał zapewniony dach i jedzenie to by było dużo lepiej, ale nie ma czegoś takiego.

Nie lubię ludzi czy nie lubię ludzi, bo nie wiem jak się przy nich zachowywać?

Sam nie wiem.

Ostatnio było tylko spanie i chęć płakania w domu.

Jeszcze ten przeszywający ból głowy jak tylko nad czymś się skupiam.

Cokolwiek nie zrobię to skazuje się na cierpienie na cały życie. Nie pamiętam kiedy ostatnio byłem szczęśliwy. Może nigdy. Jedynie ulotne chwile radości.

Niby uciekam przed lękiem. Mnie się wydaje że robię tyle ile daje rady.

Bez taty bym dzisiaj chyba nie wyszedł z łóżka i potem pewnie byłby szpital.

Jeszcze pocę się niezależnie jak cienko się ubiorę o ciągle mi się siku chce.

Nie wiem co dzisiaj będzie ale spodziewam się dalszego pogrążania się. Jedynie może szybciej albo wolniej.



Pokaż więcej komentarzy (19)

Tytan

w Ciekawostki

3piorunów

Co kryje się za szokującym współczynnikiem samobójstw wśród młodzieży w Nowej Zelandii?

Kiedy usłyszymy coś o Nowej Zelandii, na myśl przychodzi nam piękna przyroda - fiordy, góry i wspaniałe krajobrazy. Rozległe, puste i bezkresne. Jednak już od lat kraj ten zmaga się z inną formą izolacji - depresją i samobójstwami. ciekawostki #swiat #depresja #psychologia #zdrowie #nowazelandia

Osobistość

w Ciekawostki

13piorunów

Ciekawe badanie pokazujące, że nie tylko cardio pozytywnie wpływa na zapobieganie i leczenie depresji, ale że siła mięśni tez jest silnie negatywnie skorelowana z symptomami depresji.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7460504/

  

Zawodowiec2piorunów

@travel_learn_wine istnieje tzw. zapalna teoria depresji. W skrócie, w okreslonych sytuacjach stresowych uwalniane są substancje prozapalne, poslancy wplywajwcy na mase procesow w organizmie, w tym także na neuroprzekazniki. Można poczytać o zapalnej lub cytokinowej teorii depresji. Wiecej, ten wplyw dotyczy także innych chorób psychicznych, i nie tylko ich.

Praca, skurcze mięśni, powoduje także wydzielnictwo substancji-pislancow, wplywajwcych na caly organizm, tylko że dobrze. Wspierają regenerację, adaptację ukladu immunologicznego i procesy dot. neuroprzekaznictwa. I to jest kapitalna sprawa: ruch dziala prozdrowotnie w zakresie, którego dawniej nikt się nie spodziewał. Ani tego, że mięśnie są tkanką endokrynna.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gwiazdor

w Przegryw

11piorunów

Czuję się niezrozumiały przez rodziców... Przez ludzi... Przez świat... Sam... Bez niczyjego wsparcia duchowego, emocjonalnego... Rozpadający się powoli w otchłani czarnej pustki samotności... Ja tylko chciałbym być zrozumiały... Ale każdy po prostu drwi sobie z mojego zachowania, z tego jaki jestem... Zamiast starać się zrozumieć drugiego człowieka... Lepiej po prostu powiedzieć mu wprost że jego zachowanie jest wredne... Dziwne... Chore...

Poznane osoby zaraz zakańczają ze mną kontakt, bo wiedzą... Że nic ciekawego w moim towarzystwie nie osiągną...

Witamy w świecie samotności... :pensive: :persevere: 😭

Kompan1piorunów

Też tak miałem. Ale zrozumiałem że to ze mną jest coś nie tak, a nie z otaczającym mnie światem. Nie odbierz tego jako atak ale jako szczerą odpowiedź bo mówię z autopsji. W końcu zrozumiałem, że przyjaźń to ciężka praca, bo trzeba pamiętać o kimś, angażować się i starać. Chyba najlepszym co mamy od natury to możliwość przystosowania się do różnych sytuacji i wydaje mi się, że zamiast zasłaniać się murem samotności to warto wykonać ciężką pracę aby współpracować ze społeczeństwem. Ludzie są straszni i bardzo często spotykam się z nienawiścią, zawiścią itp. Żeby sobie z tym poradzić pomógł mi fajny przykład Strażaków - którzy najpierw dbają o swoje bezpieczeństwo a później pomagają poszkodowanym. I czasami trzeba najpierw zbudować siebie i zadbać o siebie żeby móc wyjść do ludzi.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gwiazdor

w Przegryw

6piorunów

Plan na dzisiaj: zrobić plan na jutro

Tytan1piorunów

@Zrzut Jutro zrobisz plan na pojutrze. Pojutrze zrobisz plan na popojutrze. Więc ostatecznie nic nie zrobisz... I tak życie kołem się toczy...

Pokaż więcej komentarzy (5)

Koneser

w Przegryw

3piorunów

cierpie na uzaleznienie od seksu a jakby tego bylo malo to seksu w ogole nie uprawiam ehh ja piehfole masakra

Pokaż więcej komentarzy (3)

Koneser

w Antykapitalizm

6piorunów

Środowisko pracy jakie obecnie doświadczamy jest nienaturalne. Służy przede wszystkim ekstrakcji wartości tworzonej dzięki pracy grup ludzi, zatem zgodnie z zasadą kapitalizmu "wygrywa najsilniejszy" musi dążyć do bycia jak najbardziej krwiożerczym względem pracownika. Tym samym redukuje do minimum wszystko to, co niebezpośrednio wynika ze współpracy; tj. kapitalizm alienuje człowieka od produktu pracy, relacji jakie zawarł w trakcie czynu twórczego oraz ostatecznie od zysku uzyskanego.

"Kumple z pracy to nie kumple, to tylko ludzie, z którymi robisz biznes, nie przywiązuj się" - tak mi mówił jeden znajomy (notabene, kuc), a w zasadzie inną obserwacją też jest fakt, że uznaje się jedynie opresyjne i najbardziej narażone na ekstrakcje środowiska pracy za właściwą i najprawdziwszą pracę. "Nigdy nie pracowałeś fizycznie u Janusza? To gówno wiesz o prawdziwej pracy".

Można dołożyć jeszcze kilka spostrzeżeń: konsumpcję gdzie pracownik jest pod ciągłą społeczną presją by "zarobić więcej i móc pozwolić sobie na super wakacje", oraz to, że jeżeli przez osiem godzin jest nieszczęśliwy w pracy to jest to jedynie prywatyzowanie i zrzucanie kosztów na pracownika. "Idź do psychiatry/psychologa" - tak często się ludziom radzi.

Na koniec dodam jedynie, że taki nienaturalny i nastawiony na opresję system pracy powinien zostać jak najszybciej zniesiony.

  

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gwiazdor

w Przegryw

9piorunów

Zacząłem czytać "umysł ponad nastrojem" - taka psychoterapia w domowym zaciszu bo nie mam ochoty chodzić do pseudospecjalistów.

Na końcu pierwszego rozdziału jest zadanie żeby napisać o sytuacjach z życia które miały wpływ na to gdzie się znajduję. O swoich myślach, nastrojach.

Dwie godziny zajęło mi napisanie wszystkiego i jest tego sporo. Jestem zadowolony bo w końcu przelałem to na papier, a już kiedyś zauważyłem że pisanie pomaga oczyścić głowę.

Na ten moment widzę kilka plusów: nie mam myśli magicznych, nie mam lęków, nie słyszę głosów. Dobrze że nie jest źle.

Specjalista3piorunów

@muzg mówisz pseudospecjalista, ale wiesz, że książka to taki zapis terapii? Gdybys do kogos poszedł to zająłbyś się czymś podobnym z tą różnicą, że byłoby dobrane pod Ciebie, a nie generycznie pod wszystkich jak książka. Przemyśl, bo możesz naprawdę odmienić swoje życie

Gwiazdor2piorunów

@UzytkownikHejto może nie napisałem dość jasno - to jest mój punkt startowy. Te problemy u mnie nie występowały w ostatnim czasie i nie występują teraz.
@sayda wiem że książka to zapis terapii. Jak niby terapeuta ma lepiej dobrać terapie do moich potrzeb? Na podstawie kilku minut rozmowy? Kto lepiej wie co mi dolega niż ja sam? To że ktoś zrobił studia, zna na pamięć książki, skrypty, itd. jest oczywiście godne podziwu - ale, imo średnio inteligentny człowiek umiejący czytać może wyciągnąć sam pewną wiedzę z książek.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gwiazdor

w Przegryw

3piorunów

Od dłuższego czasu zastanawiam się... Czy życie jest faktycznie, jednym, wielkim, spiskiem... Neutralna, globalna organizacja, która to kieruję naszymi decyzjami o tym jak mamy żyć... Bo mam przeczucie, że coś się zacznie powoli pierdzielić... Znaczy już to jest wiadome, wystarczy słuchać tą propagandowską, manipulacyjną telewizję, które cały czas przedstawiają nam nieistotne fakty, które mają na celu odwrócenie poważniejszych problemów...

Albo może od tej samotności już mi się tak zaczyna pierdzielić w głowie, że żeby wypełnić pustkę samotności, wymyślam sobie brednie takie, iż istnieje na świecie pewna organizacja, kontrolująca mniejsze podgatunki ludzkie?...

Witamy w świecie samotności... :pensive: :persevere:

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

Specjalista

w Pytania

1piorunów

  

PS: Nie powinno być przecinka przed albo, ale nie mogę już edytować.

Powstanie czegokolwiek kiedykolwiek wydaje się być bardziej abstrakcyjne niż życie po śmierci, albo istnienie wyższej siły (np. Boga)

  • zgadzam się15% (3 głosy)
  • raczej się zgadzam15% (3 głosy)
  • nie wiem/ trudno powiedzieć30% (6 głosów)
  • raczej się nie zgadzam20% (4 głosy)
  • nie zgadzam się20% (4 głosy)

20 głosów

Kosmonauta0piorunów

@MauveVn ja się zasadniczo zgadzam z tym co piszesz, ale można by się przyczepić, że związek przyczynowo-skutkowy jako prawo logiki powstało dopiero gdy powstał nasz świat, a wcześniej logika jaką znamy nie istniała i nie obowiązywała

Pokaż więcej komentarzy (11)

Twórca

w Hydepark

14piorunów

Dostalem podwyżkę najmu. +33%

i nie jest to niezgodne z prawem bo umowa na tok przedłużana co roku. Jak się nie podoba to nara.

Zaliczki na media? 800 zł miesięcznie…

centralne ogrzewanie – 226,28 zł/GJ (było 69 zł)

Ciepła woda – 68,00 zł/m3 (było 32 zł).

Zapytacie czemu tak drogo? Putinflacja - gaz zdrożał. A realnie wiadomo - cena już spadła ale zmienimy jak się obłowionym jak obajtek.

Koszt mieszkania właśnie mi wzrósł o 1/3

a reszta kosztów jak sami czujecie w portfelu po zakupach też nie mała.

Wszystkie mieszkania w okolicy kosztują tak samo.

kredytu nie dostanę bo nie mam wkładubani zdolności. Ale na mieszkanie w wynajmie to już z 10 lat mnie musi być stać.

Rodzice nigdy mi nic nie dali. Nie byłem ustawiony.

Pracuję żeby egzystować. Egzystuję żeby pracować.

Co ja mam teraz robić? Z czego jeszcze zrezygnować żeby jakoś rodzinę utrzymać? Drugi etat wziąć? Jedna osoba z moich znajomych już tak robi.

poratujcie radą albo chociaż dobrym słowem bo czuje się jakbym miał zaraz zostać wywalony na bruk.

  

Twórca0piorunów

Jak wy sobie radzicie z budżetem? Od 1 do 1 i byle przeżyć? Ma tu ktoś dzieciaki czy wszyscy młodzi z innymi problemami?
Ja jak wchodziłem na rynek pracy to pensja była 1600 na rękę i trzeba było 2 osób żeby się utrzymać. Przez lata zarobki rosły ale i koszty życia. To co człowiek uzbierał z resztek jakie zostawały zjadła inflacja i na nic się to przydało.

Twórca2piorunów

Życzę wszystkim, którzy zmagają się obecnie z życiem powodzenia i trzymam kciuki żeby udało się przeżyć.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fenomen

w Rozkminy

2piorunów

Jeszcze raz jak przeczytam wpis jakiegoś feudalisty typu Matczak lub innego janusza biznesu o tym, jak młodzi nie chcą pracować, to chyba mnie szlag trafi xD

Pracuję w start upie. Właśnie startujemy. Zapierdol taki, że pracuję po 10h. Szef wprost mówi o dyspozycyjności 8-20 xD Czyli wracasz do domu po 8h i bądź pod telefonem. Potem mówi "trzeba was nauczyć zadaniowego czasu pracy". Co to oznacza? A no właśnie bycie dyspozycyjnym do wieczora xD I wprost mówi, że "oduczmy się tego zautomatyzowania, procesów i że wy wszystko chcecie mieć rozpisane, bo trzeba być elastycznym". Oznacza to tyle, że jak coś się spierdoli na momencie, to trzeba to naprawiać po godzinach. Jak pojawi się coś "ASAP" o 17.30, a wyjść miałeś już o 17, to też siedzisz do 19 z hakiem i nie zapłaci ci za to, bo "na początku mało pracowaliśmy" (faktycznie po 6h czasem)

Tak, k⁎⁎wa, bo ja nie mam innego zajęcia w życiu niż pracować 9-19, bo przecież "wszyscy tworzymy tę firmę", gdzie na razie nie mam benefitów pozapłacowych (bo trzeba je wdrożyć), premii (bo trzeba zobaczyć co i jak i wtedy opracować program) i robię za podstawę.

Wszystko wyobrażałem sobie inaczej, inaczej się dogadywaliśmy, ale nie zwolnię się. Czemu? Bo mam oprócz tego dwa wpisy w CV i tutaj kolejna pułapka januszy biznesu - maleje szansa na zatrudnienie, bo taki wpis oznacza, że nie dałem rady (to trochę potwierdził mój szwagier, który jest dyrektorem w jednej z dużych firm, ale zupełnie inna branża, to się nie pchałem po znajomości).

Dramat. Boję się, że to nie tylko okres przejściowy, ale tak już będzie. Co więcej na jesień muszę zrobić zabieg, bo pewien problem utrudnia mi funkcjonowanie i wypadam na 2-3 tyg, więc nie zmienię pracy, by zaraz iść na l4...

     

Pokaż więcej komentarzy (17)

Zawodowiec

w Hydepark

0piorunów

Ehhhh, moi starzy zaszczepili psa na wściekliznę a mnie się nie pozwalają zaszczepić na covida, bo "zakrzepica, zapalenie osierdzia itd."

A ja do chcę wyemigrować, bo mnie mierzi.

(jeszcze studiuję bo nie mam własnego domu)

Sum2piorunów

@PozegnanieKrolow tzw. szczepionka na covid nie chroni przed niczym i w obecnej sytuacji nie ma sensu ją przyjmować. Do tego dochodzi sporo NOPów i ryzyk związanych z wprowadzaniem do organizmu eksperymentalnej mieszanki zawierającej mRNA. Odkąd rozpoczęto się masowe "wyszczepianie" notuje się wykładniczy wzrost przypadków zatorów, zapalenia mięśnia sercowego itp., co niestety często kończy się śmiercią. Dlatego polecam ostrożność i unikanie potencjalnego zagrożenia. Pozdrawiam.

Pokaż więcej komentarzy (20)