Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gospodarka

Gruba ryba

w Hydepark

34piorunów

Co sądzicie o tym pomyśle, żeby zderegulować branże chemiczną i na powrót wprowadzić zakazane opryski tak jak proponuję ta lobbująca Pani?

Czy to nie brzmi jak świetny plan?

I jeszcze ten szczujący nagłówek xDD

Gruba ryba1piorunów

Szczerze ? To że nie mogę kupić Roundup`a to trochę smuteczek. Cześć środków przeciwko grzybom i pleśnią też jest zakazana bo np. oprysk z nich na rośliny jest szkodliwy dla zdrowia, jednocześnie można by ich użyć np na kostce brukowej czy na starym strychu gdzie roślin nie ma. To samo z opryskami, część nie jest zakazana dlatego, że szkodzi bezpośrednio tylko dlatego, że użyta w dzień (zamiast wieczorem) może zabijać pożyteczne owady.

GURU9piorunów

@maly_ludek_lego nie wiem czy w jakaś bańkę nie wpadłem, ale miałem na YT całą serię sugestii filmików ludzi, którzy posiedzieli w Europie więcej niż miesiąc i jak wrócili to stwierdzili, że w USA żywią się śmieciami, które są droższe niż żarcie w UE.

Ja tam nie chce iść ich ścieżka...

ALE

... uważam, że w GMO powinniśmy wejść bardziej - choćby po to by ograniczyć ilość oprysków i nawożeń.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Kompan

w Dyskusje

9piorunów

Na którą partię byś dzisiaj zagłosował?

  • Koalicja Obywatelska45%
  • Prawo i Sprawiedliwość2%
  • Lewica5%
  • Razem19%
  • Polska 205017%
  • Konfederacja4%
  • Polskie Stronnictwo Ludowe1%
  • Konfederacja Korony Polskiej7%

179 głosów

GURU1piorunów

Albo razem albo koalicja- tylko pytanie kogo wystawia w moim okregu xd
Chociaz razemki to niestety tez pisostwo,tylko antykoscielne

Fanatyk0piorunów

@kacper-8 nie było opcji "na nikogo" to dałem głos na brauna bo dla mnie to on jest k⁎⁎wa nikim.

Pokaż więcej komentarzy (21)

GURU

w Hydepark

16piorunów

To jest całkiem miłe, że w Polsce paliwo jest tańsze, niż na Ukrainie, ale zastanawiam się: co jeśli ten cyrk się przeciągnie?

I nie pytam tu o budżet, tylko o dostępność paliw w dłuższej perspektywie. Bo sztuczne obniżanie cen powoduje, że popyt nie spada. Z drugiej strony w sumie Europa jest w stanie przelicytować znaczną część reszty świata i jednak dostać swoją działkę.
Ciekawi mnie, czy ta gigantyczna różnica między giełdowymi cenami ropy, a cenami w portach już nas dotyczy, czy dopiero uderzy? Tyle pytań, a tak niewiele odpowiedzi...
[wiedzieli, że w czasie kryzysu w 1973 r. dostawy były ograniczone o zaledwie 6-7%?]

Lider3piorunów

@Nemrod w Norwegii teraz widziałem diesel 20.69 nok czyli 8.05 zł. Niewiele drożej jak w Polsce co pokrywa się z ogólnym trendem (moje obserwacje).

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Gospodarka

33piorunów

Ciekawy wpis Huberta Walasa z Good Times Bad Times nt. naszej transformacji gospodarczej lat 90., jej alternatywnego potencjału i porównywania z Koreą (tą gorszą 😉 ).

*

https://x.com/hubertwalas_/status/1975504356196679836

W Polsce mamy zgryz i patrzymy na 'niezależny' model rozwoju Korei jako na ten obiektywnie lepszy. A co jeśli nie dało się inaczej?

Korea startowała ze swoimi reformami już w latach 60 (30 lat 'przewagi'), choć z niższej bazy. Rywale choć potężni, to albo sami na dorobku i biedni (Chiny), albo ich peryferie i biedni (ZSRR), albo za wielką wodą (Japonia). Brak indoktrynacji polityczno-mentalnej przez 50 lat (komuna). Jeśli chcieli wygrać to musieli od pierwszego dnia postawić na model niezależny.

A co gdyby w Polsce od dnia pierwszego postawić na model 'niezależny'? Po pierwsze uważam, że z elitami (i społeczeństwem, które te elity wybierało) lat 90 było niewykonalne. 44 lata komuny (a wcześniej hekatomba elit WŚ2) zebrały takie żniwo, samego mindsetu państwowego, że było to marzenie ściętej głowy. W Polsce elity lat 90. były zlepkiem postkomunistów i nowej opozycji, z mindsetem bardziej liberalnym i rozproszonym. Oczekiwanie, że narzucą model „koreański” z selekcją czempionów i dyrektywną polityką przemysłową, byłoby nierealne.

Ale nawet biorąc pod uwagę, że jednak by się to udało i od dnia pierwszego stawialibyśmy na to z pełną mocą, jakie są szanse że nie bylibyśmy wprost tłamszeni przez naszych sąsiadów, zgodnie z logiką gry o sumie zerowej? Sądzę, że całkiem spore. Niemcy widząc w nas potencjalne zagrożenie być może podjęliby polityczną decyzję o lokowaniu FDI wszędzie w EŚW, tylko nie w Polsce. Współpraca Berlina z Moskwą wówczas nie byłaby obarczona nawet moralnym dylematem. Pytanie też na kogo stawialiby Amerykanie mając potencjalnych dwóch niezależnych graczy w EŚW (DE/PL) - lokalnego mocarza, czy ekonomicznego karła (ale niezależnego)? Ponadto nasza 'niezależna ścieżka' stałaby w poprzek integracji z UE, która zabiera część niezależności.

Ergo otoczenie i okres poprzedzający okres reform był w naszym przypadku drastycznie inny od przypadku koreańskiego, i wiele wskazuje na to że to model 'zależny' mógł być skuteczniejszy.

Niemcy i zachód pompowały w nas FDI licząc, że zawsze będziemy tańszym podwykonawcą. Nasza konwergencja nie była tłumiona ze względów politycznych, a wręcz wspierana.

Oczywiście nie była to nasza chłodna kalkulacja naszych elit, to był Michael Scott podający dłoń Edowi Truckowi. Okazało się, że był to też model najbardziej optymalny.

Teraz pytanie czy ten czas był wystarczający do 'wyprodukowania' elit i państwowego mindsetu by po 35 latach wziąć kierownice we własne ręce.

btw. czy w Korei po 35 latach było kolorowo? Wiele z tych problemów brzmi jakby znajomo.

GURU16piorunów

@eloyard Porównanie z Koreą to jak porównanie jabłka i banana. Zarówno skala czasowa, jak i lokalne uwarunkowania były zupełnie niekompatybilne na starcie. Zbieżność ścieżki rozwoju to rezultat konwergencji od lat 90, bo świat "przegapił" zarówno Polskę, jak i Koreę. Może to brzmieć dziwnie, bo Samsung i inne czebole, ale Korea została podobnie przegapiona, jak Polska, ze względu na tło innych azjatyckich "tygrysów". Polska przemknęła się w nieco inny sposób - nie było o nas głośno, nie mamy czeboli, ani niczego podobnego co mogłoby zwrócić uwagę. Kraik w środku kontynentu, coś tam klepie, wszyscy mówią że tani i biedny. Mówić o Polsce zaczęto stosunkowo niedawno. I bardzo dobrze, bo w czasie kiedy inni konkurowali, my tam coś klepaliśmy, a nasi politycy zapewniali nieustanne wrażenie bajzlu między Odrą, a Bugiem. A społeczeństwo budowało kapitał, inwestowało, kombinowało. Nawet jeśli wychodzili z markami na zewnątrz, to albo pod obcymi, jako podwykonawcy, albo pod własnymi, ale zupełnie nie kojarzonymi z Polską.
To taki model rozwoju w ukryciu - całkiem fajny i dumny jestem z moich krajan. Ukryć 30 lat dynamicznego rozwoju w środku Europy :D

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Guten tag, dzis sroda a wiec i z rosyjskiej strony pora na Kommersanta (do przetlumaczenia wybralem ten ostani, bo sam tytul chyba dosc bezposrednio pokazuje ujemny "rozwoj" ekonomiczno-technologiczny Rosji):

1. W wyniku częściowego zawalenia się budynku w Syzrani zginęły dwie osoby

2. Kto będzie kandydował w wyborach do Dumy Państwowej z Donbasu i Noworosji – EKSKLUZYWNE

3. Zastępca dyrektora generalnego parku „Patriot” zatrzymany pod zarzutem przyjęcia szczególnie dużej łapówki

4. Na platformach handlowych wzrósł udział podrobionych zabawek z Chin EKSKLUZYWNE

5. Sprzedaż kart SIM na platformach handlowych może zostać ograniczona EKSKLUZYWNE

6. Rząd przedłużył kwoty na eksport nawozów mineralnych do 30 listopada

7. „Wiedomosti”: operatorzy poprosili Ministerstwo Cyfryzacji o odroczenie wprowadzenia opłat za ruch VPN

8. Inwestycje w tereny pod zabudowę zmniejszyły się o jedną trzecią EKSKLUZYWNE

9. Włoskie MSZ wezwało ambasadora RF po wypowiedzi Solowjowa na temat Meloni

10. Wzrost liczby mieszkań na wynajem doprowadził do obniżenia stawek NIERUCHOMOŚCI

11. Czy w najbliższym czasie znikną płatności bezgotówkowe PIENIĄDZE

Paleta płatności: jak zmienia się rynek płatności bezgotówkowych

Na rosyjskim rynku płatności w ostatnich latach toczy się nieoczywista, ale zasadnicza rywalizacja między głównymi metodami płatności.



Jeszcze niedawno wybór był oczywisty: karta bankowa praktycznie bezkonkurencyjnie wygrywała z innymi metodami płatności. Dzisiaj sytuacja uległa zmianie — rynek płatności staje się wielowarstwowy, a konkurencja między metodami płatności nasila się.

I jeśli wcześniej większość klientów nie zastanawiała się nad tym, „czym zapłacić”, to obecnie staje się to częścią doświadczenia użytkownika.

Podchodząc do terminala, klient nie działa już automatycznie. Stoi przed nim wybór: zapłacić kartą, smartfonem, kodem QR, przez aplikację bankową lub skorzystać z płatności ratalnej. W rzeczywistości obserwujemy kształtowanie się nowej architektury płatności.

Jednym z kluczowych elementów tej transformacji staje się uniwersalny kod płatniczy Narodowego Systemu Kart Płatniczych (NSKP), który w ostatnich latach aktywnie się rozwija. Teraz za kodem QR umieszczonym w terminalu handlowym stoi nie tylko System Szybkich Płatności (SSP), ale także inne narzędzia — w tym cyfrowy rubel i portfele elektroniczne. Ponadto płatność można podzielić na kilka części.



Dla konsumenta oznacza to uproszczenie wyboru: jeden kod QR – wiele scenariuszy płatności. Dla banków – możliwość włączenia do tego scenariusza znanych elementów świata kart płatniczych, w tym cashbacku i programów lojalnościowych.

W istocie kod QR przestaje być alternatywną metodą płatności i staje się uniwersalną platformą płatniczą, w ramach której konkurują już nie technologie, ale źródła środków i scenariusze użytkowania.

Jednocześnie rynek pozostaje dość stabilny. Obecnie około 80% wszystkich transakcji nadal przypada na operacje kartowe — w tym płatności kartą, naklejkami oraz scenariusze bezkontaktowe za pośrednictwem smartfonów.

Jednak pozostałe 20% to już nie tylko „alternatywa”, ale aktywnie rozwijający się segment, w którym skupiają się kluczowe innowacje rynku: płatności QR, usługi płatnicze, modele BNPL i rozwiązania biometryczne.

To właśnie w tym segmencie kształtuje się obecnie przyszła konfiguracja rynku.



Na szczególną uwagę zasługuje rozwój usług BNPL (buy now pay later). Możliwość rozłożenia płatności na kilka rat przestała już być usługą niszową i staje się pełnoprawnym elementem doświadczenia konsumenta. W Gazprombanku byliśmy jednymi z pierwszych, którzy zaczęli aktywnie rozwijać takie scenariusze w akwizycji offline i obserwujemy stały wzrost popytu na to ze strony klientów i biznesu.

Kolejnym ważnym trendem jest akwiring biometryczny. Płatność „twarzą” jest postrzegana jako przełom technologiczny, jednak za pozorną prostotą kryją się różne mechanizmy finansowe.

Płatność może odbywać się jako operacja kartowa lub jako przelew z konta — w zależności od tego, jakie źródło środków wybierze użytkownik.

To sprawia, że płatności biometryczne nie są odrębną metodą płatności, ale interfejsem nowej generacji, który łączy różne kanały płatnicze.

Osobny kierunek rozwoju wiąże się z wykorzystaniem sztucznej inteligencji w infrastrukturze płatniczej. Już dziś sztuczna inteligencja jest stosowana w systemach antyfraudowych i analizie transakcji, ale jej rola będzie się znacznie rozszerzać.



W przyszłości to właśnie sztuczna inteligencja będzie w stanie określić optymalny scenariusz płatności dla klienta – z uwzględnieniem kontekstu, nawyków i dostępnych korzyści. Oznacza to, że wybór sposobu płatności może stopniowo przejść z użytkownika na system inteligentny.

W centrum tej transformacji znajdują się trzy kluczowe podmioty: bank, przedsiębiorstwo i konsument.

Banki rozwijają infrastrukturę i poszukują stabilnych modeli biznesowych.

Biznes optymalizuje koszty i wybiera najbardziej efektywne sposoby przyjmowania płatności, a konsument stawia na wygodę, szybkość i dodatkowe korzyści.

To właśnie równowaga interesów tych trzech stron decyduje dziś o tym, które instrumenty płatnicze będą rozwijać się szybciej od innych.

Już teraz widzimy, że rynek staje się bardziej elastyczny: przedsiębiorstwa coraz aktywniej oferują klientom różne metody płatności, a kupujący coraz częściej świadomie wybierają sposób płatności — kierując się nie tylko wygodą, ale i korzyściami.

Jednocześnie zmiany w infrastrukturze płatniczej nieuchronnie wpływają na ekonomię biznesu, zwłaszcza w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw, gdzie wrażliwość na koszty jest znacznie wyższa.



Po raz pierwszy od dawna karty muszą zmierzyć się nie tylko z konkurencją, ale z systemową zmianą podziału ról na rynku płatności. Rok 2026 może okazać się przełomowy dla całej branży, ponieważ transakcje kartowe zostaną objęte podatkiem VAT, podczas gdy rozliczenia za pośrednictwem systemów płatności elektronicznych będą podlegać innym zasadom podatkowym. Karty na razie utrzymują pozycję lidera, ale nie chodzi już o to, czy pozostaną dominującym narzędziem, ale o to, jaki udział w rynku będą miały w nowej rzeczywistości — 80%, 60% czy mniej.



Jedno jest oczywiste: rynek płatności przestaje być monolityczny. Staje się ekosystemem, w którym współistnieją i konkurują ze sobą różne modele, technologie i scenariusze.

W tej nowej rzeczywistości wygrają ci gracze, którzy nie będą narzucać sposobu płatności, ale dyskretnie wkomponują się w codzienne wybory klienta.

To właśnie ta różnorodność i elastyczność są głównym rezultatem, a jednocześnie głównym wyzwaniem obecnej transformacji rynku płatności.

A tazke: Urals kolo 100, a EUR warte jest 88 rubelkow

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów
Obsługa systemu kaucyjnego w Polsce (automaty, transport, sortowanie) kosztuje ok. 4 mld zł / rok, co opłacają klienci w wyższych cenach napojów.

Sprzedaż odzyskanego plastiku, szkła i metalu daje ok. 500 mln zł zysku / rok. Producenci napojów doliczają ok. 25 groszy do ceny każdego produktu, by pokryć straty. 10 groszy trafia do sklepów jako rekompensata za obsługę automatów i zajęte miejsce.

Nieodebrana kaucja z butelek, których klienci nie oddali (nawet 2 mld zł rocznie), ma obniżać koszty obsługi u producentów.

https://infopigula.pl/news/929ece33-582c-45ae-ab3b-94fce6627459
https://polskieradio24.pl/artykul/3673106,system-kaucyjny-kosztuje-4-mld-zl-rocznie-jak-naprawde-dziala

Czyli
Może i jest drożej, ale za to mniej wygodnie i utrzymaliśmy recykling na prawie identycznym poziomie.
Każda z butelek z kaucją kosztuje nas 75 groszy (o ile jej nie zwrócimy, bo wtedy tylko 25 groszy). Nie licząc potencjalnych podwyżek za gospodarowanie odpadami.


Gruba ryba7piorunów

@Fulleks

Ciekawi mnie, jaki to miało wpływ na sytuację bezdomnych.

Czy mają czas „prosperity”, bo zarobią więcej na puszkach czy nawet plastikowych butelkach niż kiedyś czy jest gorzej, ponieważ przez kaucję ludzie nie są skłonni wyrzucać ot tak puszek.

Gruba ryba10piorunów

Czyli system jest tak zbudowany, żeby jak najbardziej zniechęcać do oddawania opakowań, bo wtedy będzie większa kasa na obsługuje, dobrze to rozumiem? 😆

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Wiadomości Świat

4piorunów

Które kraje Europy będą najbogatsze w 2030 roku?

Prognozy MFW pokazują, że do 2030 roku PKB per capita w Europie w euro mocno wzrośnie, lecz pozycje krajów wg siły nabywczej prawie się nie zmienią. Produkt krajowy brutto (PKB) na mieszkańca to jedno z najczęściej używanych narzędzi do porównywania gospodarek. W większości krajów

GURU

w Wiadomości Świat

10piorunów

Państwo pompuje miliardy w przemysł. Bez tego system przestaje się spinać

Europa coraz mniej przypomina gospodarkę rynkową, a coraz bardziej system, w którym państwo ratuje przemysł dużymi, wieloletnimi strumieniami pieniędzy. Wobec słabego popytu i rosnących kosztów energii, obronność i infrastruktura stają się głównym silnikiem utrzymania produkcji i

Specjalista

w Dyskusje

1piorunów

Kolejne fatalne wieści z Polskiej gospodarki. Czołowa agencja określiła rating Polski. "Znaczne pogorszenie perspektyw".

"Perspektywa mogłaby powrócić do stabilnej, jeśli Polska wytyczy wiarygodną ścieżkę konsolidacji fiskalnej, znacznie spowalniając przyrost długu publicznego i prowadząc do znacznie wolniejszego osłabienia wskaźników zdolności obsługi długu. Takie zmiany potwierdziłyby naszą

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

Kryzys na Kubie. Marzec miesiącem największych protestów od lat

W marcu na Kubie odbyło się 229 antyrządowych protestów, a służby podległe reżimowi zatrzymały co najmniej 85 manifestantów, wynika z najnowszego raportu niezależnej organizacji praw człowieka Cubalex. Zgodnie z analizami autorów dokumentu liczba antyrządowych protestów w marcu br.

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

Sroda, a wiec czas na wiesci ekonomiczne serwowane przez rosyjski Kommersant gdzie mozemy sie dowiedziec, ze:

Konsumenci powrócili do korzeni

Sprzedaż wódki w handlu detalicznym wzrosła o 4,95%

A takze:

1. Po ataku dronów wybuchł pożar w zakładzie w Sterlitamaku

2. Prokurator generalny Gucan skrytykował środki ochrony obiektów energetycznych przed dronami w regionach

3. Oświadczenia ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa po wizycie w Chinach. Najważniejsze

4. FT: Iran wykorzystał chińskiego satelitę do ataków na amerykańskie bazy

5. Władze Ułan-Ude cofnęły zezwolenie na wiec „Za wolny internet”

6. Sowcombank kupił ubezpieczyciela „Kapital Life”

7. Wszczęto postępowanie karne przeciwko organizatorom zakrojonej na szeroką skalę afery podatkowej

8. Kanye West odłożył koncert w Marsylii pod presją francuskich władz

9. Czy bitcoin utrzyma się powyżej 70 tys. dolarów? INWESTYCJE

10. Prezes Grupy Spółek „MEDSI” Andrij Sokołow — o strategii rozwoju nowoczesnej kliniki medycznej WSPÓLNY PROJEKT

Mysle, ze 3 i 5 tez wazne/ciekawe - wiec moze wrzuce je pozniej. A tymczasem dobrobyt w czerwonym raju wraca - przeczytajcie sami:

Sprzedaż wódki w handlu detalicznym wzrosła o 4,95%

Po okresie spadków na rynku alkoholi nastąpiło ożywienie. Sprzedaż wódki w marcu wzrosła o 4,95%, a segment alkoholi wysokoprocentowych odnotował ogólny wzrost o 2,7%. Odrodzenie rynku alkoholi wysokoprocentowych wynikało ze spadku zainteresowania konsumentów piwem i winem. Starając się oszczędzać, obywatele wybierają trunki o wyższej zawartości alkoholu. Wódka jest jednocześnie postrzegana jako bardziej przystępna alternatywa dla podrożałych whisky, brandy i koniaku.



Sprzedaż detaliczna wódki w Rosji w marcu wyniosła 5,83 mln decylitrów, wzrastając rok do roku o 4,95%, wynika z danych Rosalkogoltabkontrol (RATK). Ogólnie w okresie styczeń–marzec wolumen sprzedaży tego produktu wzrósł o 2% rok do roku, do 17,39 mln decylitrów. Dynamika ta przewyższa ogólne tempo wzrostu w tej kategorii.

Łączna sprzedaż wszystkich rodzajów alkoholu w Rosji, z wyłączeniem piwa, cydru, poire i miodu pitnego, według RATK, w okresie styczeń–marzec 2026 r. wyniosła 47,97 mln decylitrów, a w marcu – 16,25 mln decylitrów.

W ujęciu rok do roku wartości te wzrosły odpowiednio o 0,2% i 2,7%.



Ożywienie sprzedaży mocnego alkoholu, w tym wódki, odnotowane w marcu nastąpiło po okresie spadków. Jeszcze według wyników za styczeń–luty ubiegłego roku łączny wolumen sprzedaży szacowano na 31,71 mln decylitrów, co oznaczało spadek o 1,1% w ujęciu rok do roku. Na rynku tendencję tę tłumaczono głównie wzrostem cen, z powodu którego konsumenci zaczęli zasadniczo rezygnować z niektórych rodzajów alkoholu (patrz „Kommersant” z 17 marca).



Obecnie w centrum uwagi znalazł się głównie alkohol wysokoprocentowy. Oprócz wódki, w marcu odnotowano zauważalny wzrost sprzedaży wyrobów likierowo-wódkowych: ich łączna sprzedaż wzrosła o 14,2% rok do roku i wyniosła 1,6 mln decylitrów, wynika z danych RATK. W całym pierwszym kwartale sprzedaż w tej kategorii wzrosła o 14,8%, do 4,86 mln decylitrów. W styczniu–marcu 2026 r. sprzedaż wina spokojnego spadła o 3% i wyniosła 12,59 mln decylitrów. Sprzedaż produktów o niskiej zawartości alkoholu spadła o 58,3%, do 204,9 tys. decylitrów. Wina likierowe straciły 7,2%, a wskaźnik spadł do 247,4 tys. decylitrów.



Szef Centrum Rozwoju Krajowej Polityki Alkoholowej Paweł Szapkin wiąże wzrost sprzedaży mocnych alkoholi z przepływem konsumentów piwa do tego segmentu, na który tradycyjnie przypada 80% całego rynku alkoholi. Jak wyjaśnia, nawet 1% tego popytu może wpłynąć na ogólne statystyki. Ekspert wiąże to ze wzrostem cen piwa. Z powodu spadku siły nabywczej konsumenci stawiają na zawartość alkoholu, a nie na objętość. Z tych samych powodów część popytu traci obecnie wino – mówi pan Szapkin.

Według prezesa stowarzyszenia „Alkopro” Andrieja Moskowskiego popyt właśnie na wódkę rośnie z powodu wzrostu cen innych mocnych alkoholi — whisky, brandy i koniaku.

O ile wcześniej konsumenci chętnie przechodzili na napoje smakowe, to teraz nastąpił odwrotny trend. Od stycznia tego roku podatek akcyzowy od alkoholu o mocy powyżej 18% wzrósł o 11,4%, do 824 rubli za 1 litr spirytusu. Minimalna cena detaliczna wódki została podwyższona o 17,1%, do 409 rubli za butelkę o pojemności 0,5 litra. W przypadku brandy wartość ta wzrosła o 28%, do 605 rubli, a w przypadku koniaku i whisky o okresie leżakowania co najmniej trzech lat — do 755 rubli za 0,5 litra.



Z powodu tej korekty butelka rosyjskiej whisky kosztuje obecnie 800–1000 rubli – mówi. Ta sama ilość wódki kosztuje 450–500 rubli, choć wcześniej ceny w tych segmentach były porównywalne. Pan Moskowski uważa, że obecne ceny stanowią barierę psychologiczną dla konsumentów: potrzebują oni czasu, aby się do nich dostosować. „A na razie wódka stała się po prostu najtańszym mocnym alkoholem” – stwierdza.

Reklama – ciąg dalszy poniżej

Pawieł Szapkin spodziewa się, że wzrost sprzedaży mocnego alkoholu będzie ogólnie długotrwały. Podobna dynamika, jak twierdzi, obserwowana jest obecnie na całym świecie. Oprócz wódki konsumenci aktywnie przechodzą na likiery, nalewki i mocne koktajle RTD (produkty gotowe do spożycia) – podsumowuje.

Fanatyk6piorunów

@RedCrescent

Sprzedaż wódki w handlu detalicznym wzrosła o 4,95%

U Ruskich kiedykolwiek spada sprzedaż wódki?

Gruba ryba3piorunów

@WatluszPierwszy Tak - chyba w ciagu ostatniego miesiaca, moze dwoch, takze w wiesciach z Kommersanta przytaczalem ich analizy dot. spadku sprzedazy alko.

Wowczas mozna bylo sie tylko cieszyc (bo przeciez konsumpcja w Rosji nie spada) ze przychody z podatkow maleja a do tego rosnie ryzyko zatruc metanolem posrod klientow melin.

Gruba ryba2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

32piorunów

Co prawda sieć ta pojawiła się w 2001 roku, ale gdyby ktoś robił podsumowanie lat 90. to klamrą zamykają rozdział o problemach społeczno-gospodarczych Polaków powinna być ta nieszczęsna sieć sklepów. Klienci mieli świadomość, że sklep sprzedaje najgorszą możliwą padlinę do spożycia, a warunki pracy pozostawiają bardzo wiele do życzenia, ale bieda zmuszała wielu do robienia zakupów w tejże sieci. Na sam widok loga człowiek dostaje zgagi oraz bólu serca ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Fanatyk4piorunów

Kojarzę jakiś reportaż o szajsie, który się tam wydarzał - typu że na mięsnym jak już była myta lada, to się zdarzyło że np. proszek do mycia się rozsypał na mięso, to tylko je lekko wytarli ściereczką i dalej poszło na sprzedaż. To był lider szajs i jeszcze globi.

Mam wrażenie że to właśnie wtedy, przez te sklepy pojawiło mi się w głowie żeby nie kupować najtańszej coli po 60gr za 2l i do niedawna miałem te opory przed np. biedronkową Top Colą, co dzisiaj jest bezpodstawne. Kupowanie Coca Coli czy Pepsi to frajerstwo, inne marki są co najmniej równie dobre, a dużo tańsze.

Gruba ryba1piorunów

@ZohanTSW bo kiedyś w biedrze było coś takiego jak Tęczowa Cola/Tęcza Cola. I chyba było jeszcze coś poziom niżej. Nie dziwie się, że miałeś opory przed Top Colą skoro człowiek pamięta jaki to był syf xd

Osobistość1piorunów

@ZohanTSW u mnie jest market który przejął budynek po globi i nawet do tej pory na szczycie marketu jest jeszcze nadal ta kula xd

Osobistość0piorunów

@ZohanTSW myślę, że szajs wydarza się nadal. Kilka lat temu w Auchan widziałam, jak koleś przepakowywał mięso na tackach i dawał nową datę. Aż ciężko uwierzyć, bo normalnie na widoku to robił.

Fanatyk0piorunów

@motokate nie wiem co robił, ale takie sklepy jak Auchan przechodzą kontrole i gdyby coś takiego wyszło, bo byłby skandal na skalę międzynarodową. Lata 90 skończyły się 26 lat temu, już się tak nie robi, tym bardziej na widoku.

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk1piorunów

@Vampiress i ten sklep od myszy został zamknięty chwilę po tej akcji. Nie chcę powiedzieć że przepisy w 100% chronią, ale zwykle takie sytuacje są ukrócone i jednorazowe

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk3piorunów

@BapitanKomba w ramach ciekawostki, zdjęcie wykonano na ul. Obrońców Wybrzeża w Gdańsku, później było tam Tesco, obecnie Netto

Fenomen1piorunów

@Gilgamesh Nie wiem czy wszystkie, ale zdecydowana większość sklepów Leader Price zostało po 2006 roku zamieniona na Tesco. Z kolei jak kilka lat temu Brytyjczycy odchodzili z Polski to większość Tesco sprzedali duńskiemu Netto. Kilka lat temu na Wykopie widziałem zdjęcie, które przedstawiało remont dawnego Tesco. Jak zdjęto szyldy ostatniego sklepu to oczom wszystkich ukazał się romb Leader Price, który kilka dni później został zakryty logo Netto.

Pokaż więcej komentarzy (24)