Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hejtokoksy

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

(KOLEJNY) DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (2 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto -

Pomimo kompletnego braku chęci do życia wybrałem się dzisiaj na siłownie, ale w niej nie byłem. Pojechałem do lasu pochodzić no bo nie chciałem iść między ludzi w ogóle, w zasadzie nie czułem się na siłach by cokolwiek na siłowni robić. Poszedłem na spacer i zleciało mi tak 1,5h na chodzeniu. Byłem też w sklepie po szlugi by sobie w lesie zakopcić no i nie zakupiłem żadnych trunków wyskokowych.

Zjazd trwa w najlepsze, no ale udało mi się załatwić jedną.. w sumie trzy rzeczy jakbym tak miał policzyć. Dwie pierwsze dotyczą samochodu - wyjebanie jakiś zbędnych pustych butelek czy kartonów, bo mam jakiś nawyk trzymania opakowań po "płynach samochodowych" i no nie są one mi potrzebne. Zrobiłem też ogólny rozrachunek z pewną usterką z pomocą ojca, bo sam bym sobie nie poradził. Trzecia rzecz to wyjście z domu na powietrze, czyli ten spierdotrip leśny.

Co planuje na jutro? Chce sobie poodkurzać auto i możliwe że jakiś rower jak psychika pozwoli. Dodatkowo muszę przygotować jedno pismo, które fajnie gdyby ojciec sprawdził i doradził. Następnie mamy poniedziałek. Jadę wysłać pismo, załatwić jedną sprawę urzędową, sprawdzić powietrze w oponach auta na stacji benzynowej no i do byłego kołchozu, z którym nie rozstałem się zbyt pokojowo. Muszę odebrać PIT no i zapytać czy mnie przyjmą znowu. Jak się uda to chciałbym już we wtorek iść do pracy na 12h (po tyle tam się pracuje tylko więcej wolnego wtedy jest w tygodniu).

No i jak przyjdzie wtorek i będę pracował to będę szczęśliwy. Jak nie będę to wybiorę się na pewno na świeże powietrze bo dobrze mi to na mój zjebany mózg działa, taka namiastka najebania się alko bo można uciec myślami od.. siebie samego chyba. No i ten PIT trzeba ogarnąć, nie wiem czy to do jakiejś księgowej dać, czy może samemu bym dał radę? Zawsze bym się czegoś nowego nauczył w sumie.

Dalsze plany to jak by się udało to nadgodziny w kołchozie. Chciałbym po prostu tam chodzić codziennie praktycznie, pracować i poświęcić się temu w pełni. Jak bym dał radę zrobić trochę nadgodzin to wiadomo - trochę grosza do kieszeni wpada. No i część kwoty jaką zarobię chciałbym przeznaczyć na jakiś kurs na wózek widłowy, no cokolwiek by robić to poza kołchozem. Najpewniej zajmie mi to z 2..3 miesiące? Ale to plus bo będę mógł to opłacić "w ratach".

Najdalszy plan to przepracować z uprawnieniem na wózek w kołchozie, bo mają tam wózek i bym nabrał wprawy. Może wtedy sobie zrobić jakieś jeszcze uprawnienia albo iść pracować gdzieś do kołchozu v2 (lepsza kasa i umowa o pracę wtedy). W sobotę idę na psychoterapię, to będzie trzecia wizyta, znaczy zależy od ewentualnego grafiku w kołchozie jak mnie zatrudnią, jeśli w sobotę będę pracował to przełożę na najbliższy dzień wolny terapię.

Oczywiście mnóstwo głosów pod poprzednim postem sugerowało mi jakąś terapię "w zamknięciu", czyli zapomniałem nazwy ale to takie jedno słowo jest. Oczywiście wiele osób mi doradzało też kluby AA, kilka osób odezwało się na PW. Dziękuję wszystkim za komentarze, zarówno przychylne jak i nieprzychylne, wiem, że wiele osób zawiodłem (w tym siebie). Jestem w trakcie poważnego rozważania o jakimś oddziale zamkniętym, cały czas myślę o klubie AA by z kimś pogadać, no i psychoterapia, z której oczywiście nie chcę rezygnować. Muszę do końca wytrzeźwieć i podejmę poważniejszą decyzję, bo teraz jestem w zbyt wielkiej rozsypce.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w Hejtokoksy

7piorunów

Dziennik pokładowy z dnia 15.02.2024. Trening przełożony na dziś bo wczoraj obchodziłem walentynki xD Jestem dość zadowolony! Nie ma rekordów ale jest lekko ponad tona więcej niż w zeszłym tygodniu dzięki temu, że lecę dalej w powtórzenia. Jeszcze rok temu jak próbowałem sobie wrzucać unoszenia nóg przy wiszeniu to ledwo podnosiłem je żeby był kąt 90 stopni xD Dziś robiłem wszystkie serie dotykając stopami górnej poprzeczki bramy na której wisiałem i jest to dla mnie mega achievement :grinning: Kalorie na dziś to 2544, 160g białka, 98.9g tłuszczy i 244.8 węglowodany.

  

GURU

w Hejtokoksy

3piorunów

Eeee... ok...

https://streamable.com/07xf1n

     

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Siłownia

27piorunów

Słoik ogórków.

     

Gruba ryba0piorunów

a sie dupna zrobiła (´・ᴗ・ ` )

wiadomo, najpierw masa
tylko z czego, skoro słoja nie mogła najpierw otworzyć

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

20piorunów

Wczorajsza kolacja i śniadanie do pracy. Znowu chilli con carne bo mięso było na promce xD w quesadilli chilli con carne.
Zacząłem wciskać w siebie żarcie, zobaczymy co to będzie i czy uda się powiększyć.
Miłego tygodnia 💪

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

No siema.

Dzisiaj podsumowanie pierwszego tygodnia redukcji.

Treningowo bylo bardzo dobrze, 6 razy silownia, cardio kilkukrotnie dodane. Tydzien ten byl zdecydowanie latwiejszy od tygodnia zero, gdzie glod byl uporczywy, teraz sie przyzwyczailem i moge powiedziec, ze bylo ok, nawet dobrze.

Jak juz wspominalem kolejny tydzien bedzie trudny, celem jest nieprzytyc, a jak juz, to wazyc mniej niz tydzien temu, gdy startowalem, ze wzgledu na wyjazd sluzbowy. Nie bede mial mozliwosci liczenia, wazenia sie i beda pewnie jakies wyjscia wspolne. No nic, wazne, zeby w skali miesiaca zejsc w dol😉 
Zwiazku z tym kolejny post za tydzien, zobaczymy jak sie roztylem i bedziemy dalej kontynuowac scinanie😉

Teraz jednak przejdzmy do..

DANE 12.02.2023

Wiek: 38
Wzrost: 175
Waga: obecna (z dania 5.02) zmiana
Wymiar: obecny (z dnia 05.02) zmiana

Waga: 67,6 kg (68,2) -0,6 kg
Klata: 101 cm (102) -1 cm
Biceps: 36,5 cm (37) -0,5cm
Talia: 76 cm (76) 
Brzuch: 80 cm (80) 
Biodra: 80,5 cm (80,5)
Uda: 54 cm (53) +1 cm
Lydki: 36 cm (36)

Ciekawe, ze nie zmienilo sie nic w okolicy brzucha i talii, chociaz wizualnie widze roznice, pewnie spompowanie swoje zrobilo, regularnym treningiem. Rozpoczęcie cwiczenia ud przynosi rezultaty juz 54 cm, przed swietami bylo 52 cm. Z tego jestem mega zadowolony.

Elegancko, cisniemyyy.

   

Dodam jeszcze, ze naprawde jestem zadowolony z wynikow, patrzac, ze w ogole nie biegalem. Jak wroce do tego, to bedzie lecialo jak szalone :))))))

Fanatyk

w Hydepark

0piorunów

 czy dużo strace jak wypije piwo po siłowni?
Nie wpłynie to na przyrosty?
Bo już raz słyszałem że jedno piwo to tydzień treningów w d⁎⁎e

GURU2piorunów

Xd no a ja czesto pisze w komentach ze nie trzeba robic dolnych parti ciala bo nogi sie robia same pasywnie jak odnosisz ciezar na stojak. Tyle samo warte jest to rownanie z tygodniem w plecy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w Hejtokoksy

6piorunów

Dziennik pokładowy z dnia 12.02.2024. Kolano trochę jeszcze czuję dziś po wyjebaniu się w piątek, ale jest już dużo lepiej. Nadal głównie celuję w zwiększoną liczbę powtórzeń jeśli mam siły. Czuję większe spadki siły przy wyciskaniu na płaskiej. Niby zero rekordów ale jednak 2.5 tony więcej podniesione niż w zeszłym tygodniu. Kalorie dziś to coś w okolicach 2500 w tym 143g białka. Miłego tygodnia piękni ludzie!

Appka - Strong

  

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Trening taki sam jak poprzednim razem, choć dziś miałam większe problemy z podciągnięciami - w 2 i 3 serii ostatnie 3-4 były takimi "pół podciągnięciami", bo nie dałam rady więcej. Do tego pół godziny na orbitreku, wczoraj też, choć wczoraj nie robiłam nic siłowego. Po prostu chcę zmusić wagę, żeby wreszcie drgnęła w dół, więc zamierzam codziennie (w miarę możliwości) robić cardio na siłowni. Oprócz tego dużo chodzić. Nie powiem, że dodatkowe 10k kroków, bo nie mam na tak długie spacery niestety teraz czasu. 😒
Zastanawiałam się nad zmianą treningów na FBW od Sakera dla średniozaawansowanych, ale nie bardzo rozumiem o co w nich chodzi, bo nie spotkałam się z żadną rozpiską z konkretnymi ćwiczeniami, a szyfr pt. "push obunóż" albo "pull obunóż" niewiele mi mówi. 😒


Sum1piorunów

@rain o jeju, orbitrek to jest przecież maszyna śmierci. Przy każdej próbie walczę o utrzymanie równowagi - totalnie nie potrafię w synchronizację xD

Niestety jeżeli chodzi o plan treningowy to nie pomogę 😒 Ja jestem wolnym strzelcem. Robię na co mam ochotę. Najczęściej pośladki, klatę i plecy. W totalnie chaotycznym układzie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Hejtokoksy

54piorunów

Meal prep do czwartku. Fasolka po bretońsku - porcja to ok. 460g, 586kcal, 30g białka, 36.7 tłuszcz i 28.8 węgiel.

Gruba ryba1piorunów

Myślałem, że tylko ja jestem taki po⁎⁎⁎⁎ny i robię jedzenie do pracy do czwartku włącznie

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

No siema.

Podsumowanie mojej redukcji za sobote 11.04.2024

Trening

Zaczalem od cardio na trenazerze, okolo 40 minut. Wieczorem byly uda i brzuch. Lekki progres wciaz, wiec ciekawie. Testowalem "Dzien dobry" na maszynie Smitha, musze jednak troche wiecej porobic, zeby sie przyzwyczaic do ruchu,. Mocno trzeba biodrami pracowac, jednak komfort wiekszy, ze sztanga nie jezdzi po kregoslupie jak w przypadku klasycznej wersji.

Dieta

Dzisiaj na wadze bylo 67,4 kg, czyli tyle ile dnia poprzedniego. Kalorycznosc wyniosla okolo 1948 kcal (B:170,8 Tl: 52,5 W:197,1). Ponownie jeden posilek mierzony na czuja.

Jeden z moich patentow na glod to napoje 0. Dziennie potrafie wypic od 1 do 3 litrow. Dobrze, ze mieszkam na biednym zachodzie, bo w Polsce na tyle butelek fanty i coli 0 nie byloby mnie stac XD A tutaj duzo taniej, tak ponad polowe taniej.

Inne

Jutro poniedzialek i dzien podsumowania plus mierzenie. Jestem niezmiernie ciekawy jakie beda wymiary, czy i gdzie cos sie ruszylo.

Elegancko i cisniemy dalej.

   

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

2 trening po półrocznej przerwie. Zrobiłem pełną serie leg press 12 powtórzeń 100kg :3
194cm 75kg (próbuje przytyć)


Dodaje jeszcze raz, bo zapomniałem schować kursor przy zamazywaniu twarzy, przepraszam za kilkukrotne wołanie jak ktoś obserwuje

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Hydepark

1piorunów

 co jest waszym zdaniem trudniejsze? Zbudowanie masy, czy jej redukcja?

GURU4piorunów

@redve zależy, jezeli jesteś 130 kilowym prosiakiem samie mięcho, to łatwiej redukować, ale jeżeli jesteś 85 kilowym normalnym gościem to łatwiej masować xD

Lider4piorunów

Dla kazdego trudniejsze jest to co jest przeciwne do jego punktu wyjscia ;) dla mnie jedno i drugie jest tak samo proste, ale mam czlowieka, ktory o to dba.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

No siema.

Podsumowanie mojej redukcji za piatek 10.04.2024

Trening

Dzisiaj byl Pull, cardio musialem spasowac, ze wzgledu na duza ilosc pracy. Brzucha nie robilem, bo robie go za duzo :grinning: Co ciekawe, doszlo do progresu, dziwne, nie powinno dojsc do progresu 😉 Domyslam, sie, ze to wynika z ilosci treningow wykonanych, a deficyt jest na tyle niski, ze nie przeszkadza jeszcze. Sytuacja sie zmieni jak juz mocno obnizy sie poziom glikogenu zebranego w ciele. Nic, cieszyc sie, korzystac.

Dieta

Dzisiaj na wadze bylo 67,4 kg, a kalorycznosc wyniosla w piatek okolo 1727 kcal (B: 142g, Tl: 48 W: 181). W tym mialem kotleta mielonego, wiec nie wiedzialem ile dokladnie bylo, w taki dzien, gdy jem rzeczy, ktore niekoniecznie mi umowzliwaja dokladnie liczenie wole zejsc nizej zamiast planowanych 2000-21000kcal. Na wszelki wypadek.

Inne

Ponowna proba zamrozenia mojej kolacji, wyszlo super. I nie wydalalo mi sie, samo zamrozenie powoduje, ze jestem pozniej jeszcze bardziej najedzony tym samym jedzeniem niz jak siedzi tylko w lodowce i ma mniejsza strukture. Hit, pysznie i pozytecznie.

Elegancko i cisniemy dalej.

[#hejtokoksy](/tag/hejtokoksy) [#dyscyplinacezara](/tag/dyscyplinacezara)  

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hejtokoksy

14piorunów

O jak mi się dzisiaj nie chciało iść na siłownię. Naprawdę myślałam, żeby iść dopiero jutro. No ale dobra, jakoś się udało. 😛 Przysiady znów były w 5 seriach w "piramidkę" - 41-46-51-46-41 kg. Czyli ogólnie w każdej serii (względem poprzedniego razu) doszedł kilogram. Boję się trochę o swoje kolana, już nawet nie wspomnę o tym, że trzeszczą niemiłosiernie przy przysiadach, ale ogólnie - często mnie bolą, nawet przy chodzeniu. Boję się w takiej "dłuższej" perspektywie, czy np. teraz sobie "przysiadam" a za np. 20 lat nawet nie będę w stanie się ruszać. A nie taki jest plan. Po to ćwiczę, żeby za te 20 i więcej lat (jeśli będą mi dane) być tak sprawna, by móc funkcjonować samodzielnie. A nie wiem, czy teraz nie robię sobie krzywdy.
Anyways - w wyciskaniu udało mi się we wszystkich 3 seriach zrobić po 8 powtórzeń. Co prawda z walką o życie przy końcówce ostatniej serii, ale zawsze.
+5 kg w HT (nie znoszę tego ćwiczeniaXD), brzuszkach na maszynie i wyciskaniu na łydki. +2 powtórzenia w serii (można było tak naprawdę zrobić więcej i z większym ciężarem, ale lenistwo motzno) i 1kg względem ostatniego razu w wiosłowaniu na maszynie. Gdybym robiła wiosłowanie sztangą rzecz jasna wynik nie byłby taki ładny, bez dwóch zdań.
Do tego wszystkiego pół godziny jazdy na rowerku stacjonarnym, które dało 10.5 km. Waga mi stoi, mimo że pilnuję kalorii. To jakiś ponury żart.
Apka = Strong


Kosmonauta2piorunów

@rain mnie stawy też bolą, zobacz jakieś suple, kolagen, galaretki na żelatynie i jakieś zdrowe oleje.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

33piorunów

Gruba ryba5piorunów

@Saint sam jak się lekko rozstyłem to po prostu mniej żarłem. To jest takie proste. I to bez żadnej wagi, mierzenie posiłków. Spodnie mnie zaczynały cisnąć to dopóki nie zaczęły leżeć na mnie tak jak powinny to jadłem tak żeby chodzić głodnym, jak w lustrze już wyglądałem dobrze to można było już jeść.

Ale muszę ostrożnie z orzeszkami teraz postępować, bo to od nich się grubol zaczynałem robić, umiaru przy nich nie miałem xd

Osobistość6piorunów

@DiscoKhan bo jedni chcą schudnąć, a inni atencjusze chcą się odchudzać
Ty jesteś prawilniakiem z pierwszej grupy :smiley:

Gruba ryba10piorunów

@szymek dlaczego mówi się "odchudzać", kiedy tak naprawdę człowiek się odgrubia?

@DiscoKhan bardzo chętnie zrobiłbym sobie jakąś głodówkę nawet na pół dnia, ale bez posiłku leb nawala mnie jak opętany, a później to już nie chce przestać :\

Gruba ryba1piorunów

@macgajster do lekarza! To nie jest normalne. Trochę pewnie po nich polatasz, bo tak to już jest ale zdrowie swoje trzeba szanować.

@GtotheG może się tutaj odezwie, bo ona w takich tematach dosyć ogarnięta jest może ci powie do jakiego specjalisty będziesz musiał skierowania brać od lekarza pierwszego kontaktu.

Gruba ryba4piorunów

@macgajster bo zeby zrobic glodowke to musisz sie dobrze nawadniac, jak leb Cie boli to pewnie nie jesz i tyle. A to trzeba pic czysta wode (bez dodatkow), badz czarna herbate. Z kawa nie probowalam, podobno mozna pic czarna, ja bym nie pila, wydaje mi sie, ze u mnie by aktywowala trawienie. Woda nie aktywuje trawienia. Przy glodowce musisz se kupic 2 l wody co najmniej i pic malymi lykami w ciagu dnia, wtedy bol glowy nie powinien wystapic. Bedzie oczywiscie zmeczenie / uczucie glodu w godzinach kiedy normalnie jesz - trzeba przeczekac pol godziny i przejdzie.

Osobistość0piorunów

@DiscoKhan Ty tak masz, większość ludzi tak nie potrafi. To co dla jednego łatwe, dla innego już nie. Liczenia nie oszukasz, jak ktoś nie potrafi schudnąć „instynktownie” to ta opcja to jedyna opcja.

Gruba ryba1piorunów

@GtotheG ja robię 2/5 post przerywany. Powiem Ci ze chyba działa... to moje trzecie podejście, bo za kazdym razem ok. 2 miesiące po rozpoczęciu postu zmieniałem pracę- zmiana rutyny dnia i od razu chytry plan szedł w piu. Więc nie mogę na 100% potwierdzić efektywność. W nowej pracy dużo więcej czasu spędzam przed ekranem przez co przytyłem niemal 6 kg w 3 mies. Dodatkowo teraz muszę kombinować, bo jednym z moich zadań w pracy jest testowanie receptur prod. Spożywczych. Muszę to tak ustawić, żeby testować po tym jak minie 24h postu, albo przed tym jak zacznie, czasem to trudne xD . Zobaczymy za 3-4 mies. Jaki efekt :smiley:

Edit:
U mnie kawa działa, nie uruchamia trawienia : ) . Zazwyczaj jem posiłek o 13 i czekam do 13 kolejnego dnia. Post przerywam czymś lekko strawnym i niskokalorycznym. Najgorszy jest wieczór, czujesz się poddenerwowany i jeśli tak jak napisałaś nie pije się dostatecznie dużo wody to boli głowa. Ale za kazdym razem jest lżej. Dodatkowo te ostatnie 4-6h postu mam dużo więcej energii i tak naprawdę nawet nie myślę o jedzeniu

Osobistość0piorunów

U mnie maksymalna głodówka to trzy dni, z zegarem w ręce xd Piłem bulletproof coffee i wodę z solą himalajskąl. Masz rację z tym trafieniem, następnym razem spróbuję na samej wodzie.

Gruba ryba2piorunów

@HolQ ja robiłam 3 dniowe, na wodzie i herbacie, działało dobrze, ale nie jest polecane u osób z chorą tarczycą, niestety ja jestem takim przypadkiem, więc już ograniczam do 1 dnia ewentualnie. Z tym, że u mnie waga z głodówek powróciła jeśli ich nie powtarzam.

Gruba ryba1piorunów

@Saint nie możesz pić bulletproof coffee, bo dalej tłuszcz pobudzi trawienie, jest to bez sensu - to nie jest wtedy głodówka tylko ograniczenie kaloryczności. Woda z solą jest ok, bez soli też ok.

Gruba ryba0piorunów

@GtotheG 3 dni....hardkor. z drugiej strony tak jak napisałem, ja na drugi dzień nie czuje głodu. U Ciebie było podobnie ?

Gruba ryba2piorunów

@HolQ drugi dzień git, na trzeci już trochę ciężko i słabość - zalezy jakie dni wybierzesz, najlepiej chyba na wiosnę jak jest ciepło, ale nie za ciepło, to wtedy naturalnie do jedzenia nie ciągnie. Ogólnie jak pierwszy dzień się przetrzyma to później już łatwiej, tylko pić, delikatnie się ruszać i jest git.

Autorytet1piorunów

@GtotheG kawa nie nawadnia zbytnio. Jak trzeba pić 3 litry wody dziennie, to kawy i herbaty się w to nie wlicza 1:1

Gruba ryba1piorunów

@DiscoKhan ta, nawet lekarzowi mówiłem z miesiąc temu, dał skierowanie na próbę cukrową czy jak to tam, ale teraz już glukozy nie dają, a jest "proszę przynieść swoje typowe śniadanie i zjeść zamiast glukozy". Przecież w ten sposób są dwie wielkie zmienne i z takiego badania niewiele da się odczytać.
Według lekarza ból głowy z głodu może występować, ale po zjedzeniu powinien minąć.

@GtotheG jak piję wodę, to ona zabija głód na jakieś dwie sekundy. Kawy nie pijam, herbata tylko czarna, ale z cukrem (lekko wybrzuszona łyżeczka na kubek ok. 0,5 L).
Dzisiaj za to leciałem na ubogim jadłospisie i chyba ze zmęczenia nie czułem głodu. O 5 dwie małe kanapki z serem topionym, żołądek obudził się jakąś godzinę później i stwierdził, że jednak daj żreć. Nie dostał i cisza, zero głodu. Normalnie o 6 to dopiero wstaję. O 9 zjadłem wrapa z jajówą z maka, brak głodu i uczucia sytości (takim wypierdkiem można jamnika wkurzyć). O 10:30 kubek herbaty czarnej z cukrem i cytryną, o 14 burger. O 15 odezwał się głód na chwilę i zniknął.
Kolejny posiłek po 19, zupa, makaron z sosem. Nie wiem czy jestem syty, czy może jednak coś by dojeść :zany_face:
Jak żyć?

Gruba ryba1piorunów

@macgajster chujowy lekarz, innego szukaj. Autentycznie ci mówię, takie migreny nie są normalne. Lekki ból głowy, jasne że tak ale nie coś intensywnego.

Akurat sam się głodówkami tylko odchudzam, nigdy podobnych nawet wrażeń do twoich nie miałem.

Jeżeli ból jest naprawdę bardzo intensywny to ja bym tego nie lekceważył.

Chyba, że ja bóloodporny terminator jestem xd

Gruba ryba1piorunów

@DiscoKhan zazwyczaj przechodziłem ten ból aż do spania, bo w sumie od zawsze umiem olewać część sygnałów cielesnych 😛
Musiałbym chyba sprawdzić ponownie czy nadal mam te atrakcje, bo wprowadziłem najprostsze rozwiązanie - jem o w miarę ustalonych porach i pamiętam żeby jeść 😉

Edit: znam jeszcze dwie osoby z taką przypadłością.

Gruba ryba1piorunów

@macgajster to że się umie to nie znaczy, że się powinno. Może panikę sieje ale poszperaj tak z głową na ten temat albo się kobiet popytaj, bo unich migreny to częstszy problem i może coś będą wiedzieć.

Rzadko miewam przeczucia... Ale może tylko panikę sieję.

Gruba ryba1piorunów

@macgajster

>proszę przynieść swoje typowe śniadanie i zjeść zamiast glukozy"
>
przede wszystkim zmien lekarza, bo jakis szurniety… to trzeba podac glukoze, zeby dane byly wiarygodne :confused:
Co do glodowek to woda nie ma zabijac glodu :smiley: woda ma nawadniac. Glod bedzie przychodzil i odchodzil. Np. Jesli normalnie za zaczynasz jesc o 6 to musisz przeczekac -20-30 min az przejdzie i tak kilka razy w ciagu dnia gdy robisz glodowke. :smiley:
poza tym jak jesz od 6 do 19 to ponad 12 godzin ciaglego jedzenia, sprobuj zmniejszyc okno zywieniowe do 8 h np. - wtedy to post przerywany. Jak nie wiesz czy jestes glodny, a i tak jesz to prawdopodobnie to twoje jedzenie jest emocjonalne, nudzisz sie, regulujesz emocje jedzeniem. To juz dobry psycholog czy psychoterapeuta czy ostatnio zaczynaja sie pojawiac psychodietetycy.

Gruba ryba0piorunów

@GtotheG właśnie o glukozie wiem i dlatego nie poszedłem jeszcze na to badanie. Bez sensu jeśli mam zjeść nieokreśloną liczbę kalorii i węglowodanów.

Może źle się wyraziłem - mam ustalone trzy pory na posiłek i bardzo rzadko podżeram między (no, czekoladę albo inny "dobry" cukier to wciągam, choć staram się nie kupować i najczęściej nie kupuję :smiley: ). Zdarza mi się zjeść i nie czuć sytości mimo obfitego posiłku, jak nie dojem to głód odchodzi i pojawia się sytość. Ot jakiś opóźniony zapłon. Wczoraj na pewno wynikało to ze zmęczenia. Cały dzień jadłem mało, a mało spałem, wcześniej wstałem, dzień był intensywny i nie było opcji na dojedzenie albo drzemkę.

Gruba ryba0piorunów

@macgajster no lekarz musi Ci wypisać skierowanie na krzywą cukrową, a nie samo badanie insuliny. Jak masz skierowanie to spytaj czy to jest ta z glukozą tzn.

>Badanie krzywej cukrowej polega na dwu- lub trzykrotnym określeniu stężenia glukozy we krwi: na czczo, a następnie 1 (po 60 minutach) lub 2 (po 120 minutach) razy po wypiciu 300 ml roztworu zawierającego wodę i 75 g glukozy. Nie należy rozcieńczać roztworu glukozy cytryną.
>
I jeśli Ci potwierdzą to możesz iśc.

Co do podjadania/czekolady to u mnie się sprawdzają dobrze orzechy jak jestem głodna/mam ochotę na coś słodkiego - 2-3 orzechy włoskie, albo jakieś inne, albo po prostu kakałko się napiję, ale ja nie jestem bardzo osobą tęskniącą za cukrem, bardziej za węglami typu pizza. Żeby mieć poczucie "najedzenia" to trzeba też powoli jeść, jeden kawałek trzeba poprawnie pogryźć bodajże z 15-20 razy, a ja to wszystko połykam na raz często xd niestety chujowe przyzwyczajenie z dzieciństwa, nikt mnie nie uczył ładnie jeść i u mnie w rodzinie wszyscy jedzą "na wyścigi". Ostatnio moim ulubionym zapychaczem jest matcha z mlekiem kokosowym (gęstym) plus jakieś inne mleko roślinne. Nie jest to jak woda, ma dużo kalorii i daje poczucie sytości na dosyć długo. No ale smakowo nie każdemu do gustu przypadnie bo to raczej gorzkawa przyjemność.

Gruba ryba0piorunów

@GtotheG dostałem na pewno krzywą cukrową, bo miały być dwa badania krwi. Swoją drogą to słaba nazwa, bo to bardziej linia lichego trendu :smiley: Lekarz kazał tylko wziąć ze sobą własne jedzenie. Może próbują przycebulić, bo ta przychodnia prędzej upadnie niż zrobi się dobra.
Dla mnie jedzenie na codzień to raczej niewiele radości wnosząca czynność. Jak nie mam nic słodkiego w zasięgu wzroku, w szafce albo coś to mogę nie jeść miesiącami słodyczy (tylko herbatę słodzę). Jedynie w pracy mam jakąś niechęć do picia wody, musi być herbata, a najlepiej sok, choć zdarza się też jakiś napój (staram się unikać, no ale wiadomo).
Także ze spożyciem cukru mógłbym się z grubsza pożegnać jeśli byłby podobnie smakujący zamiennik. Próbowałem przejść na słodzenie herbaty erotrotylem, ale smakuje toto inaczej, chyba bardziej sztucznie. Słodycze jem jak mnie najdzie, ale po drodze jest proces oceny i decyzji, jak w jakimś "ostatnim czasie" za dużo wciągnę cukru to się ograniczam.
Wyrobów mlekopodobnych nie tykam, odrzuca mnie sam fakt tego, że coś trzeba było ochrzcić podobną nazwą żeby się w ogóle sprzedawało. To samo z paramięsnymi abominacjami 😉 Team klasyczne jedzenie here.

Gruba ryba0piorunów

@macgajster to własne jedzenie to jakaś głupota, pierwszy raz coś takiego słyszę, jak Ci wypisał skierowanie to z tym skierowaniem możesz iść gdziekolwiek gdzie robią te badania i potwierdzić przy rejestracji, czy to jest z podawaną glukozą. Chyba, że jemu chodziło, żebyś sobie zjadł później po badaniu bo będziesz na czczo.
Mam podobnie z cukrem, raczej nie jem jak nie mam pod ręką. Też ciężko mi pić czystą wodę, więc sobie robię z cytryną, plus są super soki bez cukru (dosyć drogie) z żurawiny, czarnego bzu itp. - kwaśne, a dodają jakiegoś smaku do wody. Latem można dodać jakiegoś ogórka, malinki, jagody do wody, miętę i też fajnie dodaje smaku.
Trochę śmiesznie pochodzisz do tego "trzeba było ochrzcić" - to nie jest ochrzczenie, po prostu jak wyciśniesz np. migdał to wypłynie z niego sok, który no nie wygląda jak typowy sok, bo jest biały i tłusty, więc bardziej mu do mleka roślinnego, niż soku owocowego, więc wydaje mi się, że nazwa jak najbardziej jest poprawna.

Osobistość0piorunów

@tosiu @GtotheG Zawsze jest też dieta jajeczna - pomiędzy niebem ziemią piekłem daje to najmniejsze szkody. Jechałem tak kiedyś dwa tygodnie. 5 jajek o 10:00, w te dwa tygodnie schudłem 3 kg, potem jojo itd. Gdyby się tego trzymać przez miesiąc, że jajka i elektrolity dałoby radę ładnie schudnąć. Ariana Grande zainspirowała mnie do tej diety, nie jest polecana dla osób które mają problemy z ciśnieniem(cholesterol).

Pokaż więcej komentarzy (28)

Inspirator

w Hejtokoksy

9piorunów

Dziennik pokładowy z dnia 09.02.2024. Dziś znowu ćwiczonka pod stanie na rękach. Powoli wszystko progresuje, już całkiem dobrze się czuję w pozycji do góry nogami i nie cykam się przed wybiciem nóg. Dziś przy kicaniu się wyjebałem i spadłem na kolano, które teraz zaczęło dokuczać ale mam nadzieję, że do poniedziałku przejdzie. Dziś przy rozciąganiu w pozycji takiej, że na jednym kolanie klęczysz a drugą masz wyprostowaną przed sobą, udało mi się położyć całe dłonie na ziemi! Miłego weekendu!

Appka - Strong

  

Gruba ryba0piorunów
Dziś przy kicaniu się wyjebałem i spadłem na kolano, które teraz zaczęło dokuczać ale mam nadzieję, że do poniedziałku przejdzie.

@TryingMyBest chyba główny powód, dla którego nigdy się w takie rzeczy nie bawiłem. Źle bym się czuł, gdybym się wy⁎⁎⁎ał, zrobił coś sobie i przez to nie mógł ćwiczyć siłowo.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hejtokoksy

3piorunów

Mam wrażenie, że już trochę wylesczyło noworocznych frajerów i mniejszy ruch jest teraz na siłowni.  

Pokaż więcej komentarzy (8)