Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#japonia

Gruba ryba

w Hydepark

71piorunów

Lece do Japonii pierwszy raz i zbieram najlepsze tipy na podróż. Na razie mam tak:

1. Mówić po polsku ewentualnie po angielsku

2. Wbijać pałeczki w ryż

3. Pinksaloon brzmi jak coś gdzie można wejść z dziećmi

4. Wszędzie podkreślać że Asahi to szczyny a nie piwo

5. Przy mijaniu bramy Tori należy się przeżegnać w znak krzyża, to daje ochrone przed shintoizmem

6. Kapitan Bomba to najlepsze anime

7. Jeśli ktoś nie rozumie po polsku to należy mówić wolniej i o wiele głośniej

8. Napiwek minimum 20%

9. W Shikansenach należy zagadywać podróżnych, to podstawa relacji społecznych

10. Jako świetną pamiątkę z Japonii warto zrobić sobie tatuaż

11. W Kioto zaczepiać gejsze do zdjęć. Uwielbiają być adorowane!

Osobistość1piorunów

@Barcol

8. Napiwek minimum 20%

Nie wiem na ile to żart ta lista, ale z tego co wiem, to w Japonii nie daje się napiwków. Nie jest to mile widziane, bo wysoka jakość, to standard, a nie przywilej.

Pokaż więcej komentarzy (48)

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

Znów incydent z ukraińskim Antonowem. Pożar samolotu na lotnisku

Ukraiński An-124 stanął w ogniu na terenie japońskiego lotniska. Podobna maszyna była celem niedoszłego zamachu w Lipsku. Do pożaru samolotu An-124 "Rusłan" doszło w czwartek (22 października) na terenie międzynarodowego portu lotniczego Chubu w Japonii. Z powodu zdarzenia pas startowy został

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

Wąż w samolocie wywołał chaos. Największą zagadką jest to, skąd się wziął

Niecodzienne odkrycie na lotnisku w Japonii doprowadziło do odwołania lotu. Pod wykładziną samolotu znaleziono 40-centymetrowego węża. Poszukiwania zwierzęcia trwały dobę. Do nietypowego zdarzenia doszło na lotnisku w Fukuoce w Japonii. Mechanik przygotowujący samolot linii Japan Air Commuter do

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Nudzisz się?
Jesteś fanem japońskiej motoryzacji (zwłaszcza tej starszej)?
Szukasz filmu/anime/serialu na wieczór?

Moje propozycje:
1. Main theme (1984) - lekka opowiastka miłosna o młodym magiku i nauczycielce podstawówki
2. VIolent cop (1990) - kryminał policyjny gdzie główny bohater jest wybitnie skuteczny przez swoje brutalne metody ale nawet on nie zawsze wygrywa
3. Seria filmów Shuto Kousoku Trial - młodzi i gniewni na japońskich autostradach
4. Shakotan Boogie (film 1987) - lekka komedia o dwóch durniach co nabyli tuningowaną Toyotę i teraz próbują wyrywać na nią różne panny
5. Hairpin Circus (1972) - instruktor nauki jazdy musi zmierzyć się z przeszłością i bierze udział w nielegalnych wyścigach po Tokyo, wszystko polane podkładem jazzowym

W sumie to zrobiłem już trzy listy filmów z japonii związanych mocno z motoryzacją. Więc jak chcesz poczytać albo szukasz pomysłu to zapraszam:

https://recenzex.pl/czy-jest-zycie-oprocz-tokyo-drift-czyli-japonskie-filmy-i-chinskie-bajki-o-autach-jdm/
https://recenzex.pl/5-filmow-dla-fana-japonskiego-kina-samochodow-i-widoczkow/
https://recenzex.pl/jeszcze-wiecej-obskurnych-filmow-o-japonskiej-motoryzacji/

Pokaż więcej komentarzy (2)

Debiutant

w Dyskusje

3piorunów

Cześć! 👋 Przygotowałem nowy materiał historyczno-gospodarczy, w którym przyjrzałem się jednemu z najbardziej niezwyκłych zjawisk we współczesnej ekonomii — japońskim „utraconym dekadom”. :scroll::yen:

Czy kraj może po prostu przestać rosnąć na 30 lat, mimo że technologicznie wciąż pozostaje w światowej czołówce?

W filmie opowiadam m.in.: • Jak wyglądał szczyt japońskiego cudu gospodarczego w latach 80. i gigantyczna bańka spekulacyjna, w której ceny nieruchomości osiągały absurdalne poziomy. • Jak pęknięcie tej bańki pociągnęło za sobą system bankowy i pogrążyło kraj w chronicznej stagnacji i deflacji. • W jaki sposób Japonia radziła sobie (i nadal radzi) z tym kryzysem oraz czego z tej bolesnej lekcji mogą nauczyć się inne państwa.

:clapper: Zapraszam do oglądania i merytorycznej dyskusji:

https://youtu.be/m9TZrA9FFv8

Będzie mi bardzo miło za Wasze opinie w komentarzach!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w 4chan

2piorunów

Osobistość0piorunów

Nie żeby co ale amerykańska kultura miała spory wpływ na Japonię, przecież po wojnie ich nawet praktycznie okupowali przez jakiś czas a potem byli od nich mocno zależni. Idealizowali Stany i wzorowali się na nich w wielu kwestiach. No ale w sumie przy amerykańskim systemie edukacji to pewnie nawet nie było o tym wspomniane w szkole xD.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Japonia

76piorunów

Po skończonym lunchu w japońskich szkołach podstawowych i średnich dzieje się coś, co dla większości europejskich rodziców byłoby trudne do wyobrażenia. Punktualnie o ustalonej godzinie, przez głośniki szkolnego radiowęzła zaczyna płynąć rytmiczna marszowa muzyka albo lekka klasyka, którą uczniowie nazywają nieformalnie "piosenką sprzątania". Dzieci, zamiast szykować się do następnej lekcji albo wybiegać na boisko, sięgają po szmaty, mopy, miotły i wiadra. Przez kolejne dwadzieścia minut cała szkoła zamienia się w sprawnie funkcjonującą armię siedmio, dziesięcio i piętnastolatków, którzy myją podłogi, wycierają tablice, czyszczą biurka, polerują klamki, opróżniają kosze, a w starszych klasach również szorują toalety.
Ta codzienna rutyna ma w Japonii swoją nazwę. Mówi się o niej o-soji (お掃除) albo gakko soji, czyli dosłownie "sprzątanie szkoły", a praktyka ta sięga stuleci wstecz i ma swoje korzenie w japońskiej tradycji buddyjskiej oraz w konfucjańskim systemie wartości. W buddyzmie zen sprzątanie jest jedną z głównych form medytacji, a klasztory zen do dziś zaczynają i kończą każdy dzień rytualnym sprzątaniem przez mnichów. W konfucjanizmie troska o wspólną przestrzeń jest dowodem szacunku do społeczności i odpowiedzialności wobec innych. Z tych dwóch tradycji w drugiej połowie XIX wieku, w czasie reform Meiji, japoński system edukacji wziął i wbudował w siebie konkretną praktykę pedagogiczną, którą do dziś realizują wszystkie szkoły publiczne w kraju.
W praktyce wygląda to tak. Każda klasa otrzymuje na początku semestru przydział, czyli rejony, za które jest odpowiedzialna. Zwykle jest to własna sala lekcyjna plus dwa inne miejsca w szkole, na przykład gabinet pielęgniarki, biblioteka, sala gimnastyczna, korytarz, schody albo część boiska. Klasa dzieli się na mniejsze grupy zwane "han", liczące po pięć do sześciu uczniów, a każda taka grupa ma swoje konkretne zadanie. Jedna myje podłogę, druga wyciera meble, trzecia opróżnia kosze, czwarta polerujе klamki i okna, piąta sprząta wokół umywalek. Wszyscy pracują w ciszy lub przy muzyce, bez nadzoru dorosłych, w skoncentrowanej, spokojnej atmosferze.
W szkołach starszych, gimnazjalnych i licealnych, sprzątanie obejmuje też toalety. Uczniowie czternasto i piętnastoletni szorują muszle klozetowe, czyszczą umywalki i myją podłogi w łazienkach, dokładnie tak samo jak w klasach. Niektóre szkoły zostawiają to zadanie dorosłym, ale większość uważa, że właśnie sprzątanie najbardziej brudnego miejsca w budynku jest najgłębszą lekcją pokory, jaką dziecko może odebrać w trakcie swojej edukacji. Cytuję japońskiego pedagoga Yutaka Okihary z jego klasycznej książki "Gakko Soji" z 1992 roku. "Żadna praca, nawet brudna praca sprzątania, nie jest zbyt niska dla ucznia. Wszyscy powinni dzielić równo wspólne zadania. Utrzymanie szkoły jest odpowiedzialnością wszystkich."
Trzeba przy tym uczciwie powiedzieć, że twierdzenie, jakoby japońskie szkoły w ogóle nie miały woźnych, jest pewnym uproszczeniem. W większości placówek pracują niepedagogiczni pracownicy nazywani yomushuji albo w skrócie shuji, którzy odpowiadają za głębokie sprzątanie, konserwację techniczną, naprawy hydrauliczne, prace ogrodnicze i inne czynności wymagające specjalistycznej wiedzy. Czasem służą też jako "crossing guards" przeprowadzający dzieci przez przejścia dla pieszych na początku i końcu dnia szkolnego. Codzienne, rutynowe sprzątanie wykonują jednak uczniowie i to oni są bezpośrednio odpowiedzialni za stan szkoły na co dzień.
Co praktyka o-soji daje dziecku poza obowiązkiem fizycznym. Po pierwsze, uczy odpowiedzialności za wspólną przestrzeń. Dziecko, które samo szoruje tę samą podłogę, na której wcześniej tego dnia zostawiło ślad błota, błyskawicznie uczy się, że bezmyślne brudzenie generuje dla niego osobiście dodatkową pracę. Po drugie, uczy szacunku dla pracy fizycznej. W systemie japońskim nie ma podziału na uczniów lepszych i gorszych przy sprzątaniu, syn dyrektora banku szoruje toaletę tak samo, jak syn rolnika z prowincji. Po trzecie, uczy pracy zespołowej. Każdy han ma jedno zadanie do wykonania i jeśli ktoś się boczy albo robi mniej, reszta grupy musi to nadrobić, co bardzo szybko generuje społeczną presję na uczciwy wkład każdego ucznia. Po czwarte, buduje to, co japońska kultura nazywa "kizuna", czyli głębokie więzi między ludźmi pracującymi razem nad wspólnym celem.
Jest jeszcze jeden niezauważalny dla obserwatora aspekt o-soji. Każdy uczeń, każdego dnia, przez wszystkie lata swojej edukacji, przeżywa moment fizycznej pracy. W kraju, w którym dzieci spędzają coraz więcej czasu przed ekranami, w którym presja akademicka jest jedną z najwyższych na świecie, w którym co roku liczba dzieci z otyłością, niedoborami snu i zaburzeniami nastroju rośnie, codzienne dwadzieścia minut fizycznego sprzątania jest, w pewnym sensie, jedyną gwarantowaną aktywnością ruchową niektórych uczniów w ciągu dnia.
Efekt tego systemu, kontynuowanego przez dwanaście lat edukacji, widać potem w całym dorosłym społeczeństwie japońskim. Każdy, kto kiedykolwiek był w Tokio, Osace albo Kyoto, zauważył, że ulice są tam praktycznie pozbawione śmieci, mimo że publicznych koszy jest tam o wiele mniej niż w europejskich stolicach. Każdy, kto oglądał Mundial w Brazylii w 2014 roku albo w Katarze w 2022 roku, widział słynne nagrania japońskich kibiców, którzy po przegranym meczu zostawali na trybunach, żeby posprzątać śmieci po sobie i po sąsiadach. To nie był marketingowy gest, to było po prostu coś, co dorośli Japończycy robią automatycznie, bo robili to przez dwanaście lat każdej szkoły swojego życia.
Profesor Hiroyuki Onozuka z Uniwersytetu Tokijskiego, który od lat bada wpływ o-soji na rozwój dziecka, powiedział w jednym z wywiadów dla New York Times krótko i mocno. "Sprzątanie nie jest dla nas karą ani upokorzeniem. Jest to forma medytacji w ruchu. Dziecko, które uczy się sprzątać świat, jednocześnie uczy się sprzątać siebie."
W ostatnich latach kilkanaście krajów na świecie, w tym Finlandia, Szwajcaria, Singapur, Tajwan i niektóre stany USA, próbowało wprowadzić w swoich szkołach uproszczone wersje o-soji. Wyniki są mieszane. Tam, gdzie kultura już zachęca do podobnych zachowań, jak na Tajwanie czy w Singapurze, praktyka się przyjmuje. Tam, gdzie kultura indywidualistyczna i prawnicza dominuje, jak w niektórych amerykańskich stanach, rodzice szybko zaczynają protestować, że ich dzieci nie powinny być zmuszane do "darmowej pracy". Krytycy w samej Japonii też istnieją i wskazują, że ten system, choć piękny, niesie ze sobą cień przymusu, którego niektóre dzieci nie znoszą i z którego nie mogą się wyłamać bez społecznej kary.
Mimo tych zastrzeżeń, japońskie ministerstwo edukacji nigdy nie rozważało zniesienia o-soji. Jest to jeden z fundamentów systemu, którego nikt nie chce ruszać. Dziecko, które samo, na klęczkach, czyści podłogę swojej klasy, odbiera lekcję, której nie da się przekazać żadną wykładową godziną etyki ani religii. Lekcja brzmi tak. To, co jest twoje, masz utrzymywać w porządku. To, co jest wspólne, masz utrzymywać w porządku razem z innymi. Świat nie jest miejscem, w którym ktoś za ciebie posprząta. Świat jest miejscem, w którym ty masz nauczyć się zostawiać po sobie czystość.
Może w epoce, w której nasze polskie szkoły coraz bardziej upodabniają się do hoteli, a dzieci uczą się, że za sprzątanie odpowiada ktoś inny, jest jakaś dyskretna mądrość w japońskiej tradycji, do której warto kiedyś spojrzeć z ciekawością, a nie z lekceważeniem. Najmniej obciążające dwadzieścia minut dnia może okazać się tymi, które najmocniej zbudują dorosłego człowieka.
Bo dziecko z mopem w ręku, sprzątające za sobą po lekcjach, jest dzieckiem, które rozumie świat lepiej niż wielu dorosłych w skrojonych garniturach.
Okihara Y., Gakko Soji, Tokio, 1992. European Cleaning Journal, 2017. BrightVibes, 2018. Japanese Ministry of Education (MEXT) materials.

, trzeba było pilnować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
oryginalny post by @elsajko https://wykop.pl/wpis/87897057/po-skonczonym-lunchu-w-japonskich-szkolach-podstaw

Gruba ryba15piorunów

Super. Za komuny też u nas musiałeś pracować po szkole w ramach "czynu społecznego". Takim tam drobny wyzysk społeczny.

Ogólnie z jednej strony lubię Japonię ale z drugiej im więcej o nich wiem tym bardziej stwierdzam. że ten kraj jest po prostu spierdolony xD

Mocarz0piorunów

@SzubiDubiDU nie jestem tego pewien, bo ich nie znam, ale znając dobrze kilka innych kultur od naszej, to mam wrażenie, że to tylko z naszej perspektywy może być czyn społeczny. Oni mogą to widzieć w ten sposób, że robią to dla siebie i traktować jako oczywistą czynność, jak mycie rąk po toalecie dla nas.

Fanatyk11piorunów

Jak daleki jestem od zmuszania do czegoś, tak to fajne. Przede wszystkim lekcja szacunku dla pracowników utrzymania, sprzątaczy i ich pracy. Lekcja szacunku dla przestrzeni wspólnej.

Niestety u nas trzebaby wymienić społeczeństwo po prostu żeby to wprowadzić, bo w tym kraju, nawet jak mieszkasz w miejscowości X, jest ona twoim domem, to nie przeszkadza ci to w tym swoim domu śmiecić butelkami, petami i oponami. Tak po prostu rzucasz peta pod nogi w miejscu, w którym żyjesz.
Niesamowite. Chciałbym to zrozumieć.

Gruba ryba2piorunów

@RogerThat This!!! ja choć jestem palaczem to nawet do lasu nosze ze sobą popielniczkę, jak gdzieś jadę na biwaczek to od małego uczyłem juniora, że najpierw trzeba posprzątać, no i na początku się boczył i mówił tato ale to nie moje śmieci!!! ja nie nabrudziłem. i wtedy go pytałem czy woli siedzieć wokół śmieci czy jednak w czystym miejscu?? teraz jak jeździmy to juz sam zbiera śmieci, nawet wokół samochodu jeśli tylko gdzieś staniemy na chwilę (mówi wtedy: żeby nie było na nas że jesteśmy syfiarze) Nic tak mnie nie wkurwia jak śmieci w lesie czy nad wodą. Ale niestety wyjebywanie śmieci to jest nasza pierdolona jakaś tradycja. Ja się nie dziwię, że jest zakaz wjazdu do lasu i wszędzie szlabany. W sobotę byłem pojezdzić i pojechalismy na pewną górkę na której był kamieniołom no i patrzę a tam szlaban, a za szlabanem w dołku po kamieniołomie wyjebane mnóstwo śmieci, no kurwa ręce opadają bo zamiast fajnej miejscówki z widokiem na okolicę jest syf, stare lodówki, gruz po remontach i chujwi co, na polach po rowach wyjebane opony, w lesie puszki po piwie. Kiedyś zapytałem ziomeczka który jest lesniczym w Kątach Wrocławskich i ma okoliczne lasy w opiece, czemu nie ma infrastruktury w naszym nadleśnictwie?? gdzie są wiaty? parkingi leśne itd. Powiedział mi ze cały budżet idzie na szlabany, fotopułapki i wywóz śmieci z okolicznych lasów + wywóz śmieci i infrastrukturę na Ślęży, bo to tez nasze nadleśnistwo. No i chuj no i cześć.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Kolej

9piorunów

. źródło

Osobistość3piorunów

Zapewne dzieje się tak ponieważ powyżej 4h niedogodności z powodu lotu przestają mieć znaczenie. Na samolot trzeba się udać wcześniej, dojechać na lotnisko, przejść kontrolę itp. Po prostu powyżej tej granicy szybkość samolotu pokonuje wygodę załadowania się na pociąg lol. To jest dość logiczne i pewnie można by to było łatwo obserwować w innych krajach gdyby nie to, że mało państw na świecie ma tak dobrze rozwiniętą szybką kolej i jednocześnie tyle wewnętrznych połączeń lotniczych do już dobrze skomunikowanych miast za pomocą pociągów. Zazdroszczę bo ja mam najbliższą stację kolejową 40 minut autobusem od domu i jeszcze muszę zrobić przesiadkę po drodze xD.

GURU

w Wiadomości Świat

13piorunów

Japońskie firmy uciekają z Chin. Biznes stawia na USA

W obliczu spowolnienia gospodarczego, obaw o bezpieczeństwo oraz eskalacji napięć dyplomatycznych, rekordowa liczba japońskich firm masowo wycofuje się z Chin, czyniąc Stany Zjednoczone swoim nowym, głównym rynkiem inwestycyjnym. Rekordowa liczba japońskich przedsiębiorstw wycofuje się z rynku

GURU

w Wiadomości Świat

16piorunów

Nowy japoński szlak pieszy łączy sześć miast na dystansie 320 km

Najdłuższa pętla trekkingowa w Japonii jest już w pełni otwarta. Hitachinokuni Long Trail, liczący 320 km, prowadzi przez góry, wsie, wodospady, plaże i historyczne ruiny. Jeśli planujesz aktywne wakacje w Japonii, warto założyć buty trekkingowe i wybrać się na liczący 320 km szlak pieszy, który

GURU

w Wiadomości Świat

38piorunów

Japonia zaostrza zasady stałego pobytu. Wyższe wymagania dla cudzoziemców

Japonia zaostrza warunki uzyskania stałego pobytu przez cudzoziemców. Wymagane będą m.in. odpowiedni dochód i znajomość języka japońskiego. Japonia zaostrza warunki, jakie muszą spełnić cudzoziemcy ubiegający się o prawo stałego pobytu. Nowe przepisy są częścią zapowiadanej przez premier Sanae

Gwiazdor

w Hydepark

42piorunów

Japonia słynie z żelaznej dyscypliny, więc hazard online jest tam surowo wzbroniony. Mimo to ponad 3 miliony Japończyków i tak po cichu kręci wirtualną ruletką. Prawdziwym hitem policyjnych statystyk jest jednak 13-latek, który gdzieś pomiędzy przyrodą a matmą przepuścił w krypto równe 7 milionów jenów (prawie 200 tysięcy złotych) w zagranicznych kasynach. Podczas gdy większość z nas w jego wieku ryzykowała co najwyżej karę za nieoddaną kasetę do wypożyczalni, ten młody człowiek postanowił zostać wirtualnym Wilkiem z Wall Street. Wnioski japońskich śledczych są jednak bezlitosne: nikt z zatrzymanych graczy nie był na plusie. W nielegalnym kasynie zawsze wygrywa kasyno, a jedynym „jackpotem”, jakiego można być tam w 100% pewnym, jest darmowa podwózka na komisariat. Co ciekawe, byli też tacy, którzy poszli na policję, bo kasyno ich oszukało; wtedy dopiero odkryli, że to nielegalny proceder.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

46piorunów

W Tokio pada deszcz przez 34 dni z rzędu.

To rekord pogody w tym mieście.

Brak słońca i nadmiar wilgoci już wpływają negatywnie na rolnictwo. Japońskie media donoszą o problemach z uprawą warzyw i zmniejszonych zbiorach.

Deszcze mogą ustać na początku października. Na obszarach z podmokłą glebą władze ostrzegają przed ryzykiem osuwisk.

Fenomen0piorunów

ryz to chyba lubi nie?

GURU0piorunów

@DEATH_INTJ nie za bardzo. Ryż potrzebuje światła słonecznego. Posłużę się informacjami od mądrzejszych
Ciągły opad fizycznie niszczy kwiatostany i wypłukuje pyłek, co prowadzi do bezpłodności kłosków (ryż rośnie, ale kłosy pozostają puste).
• Nadmiar wilgoci w okresie dojrzewania wywołuje gnicie korzeni oraz przedwczesne starzenie się liści rośliny.
• Wyleganie (kładzenie się) ryżu: Stale mokra gleba staje się zbyt grząska, a nasiąknięte wodą, ciężkie łodygi ryżu łatwo uginają się i kładą pod wpływem wiatru i deszczu. Leżący w wodzie ryż szybko zaczyna chorować lub gnić.
• Brak możliwości zbioru: Przed planowanymi zbiorami pole ryżowe powinno zostać osuszone (zwykle na około 2-3 tygodnie przed ścięciem). 34 dni deszczu całkowicie to uniemożliwiają, co sprawia, że ciężki sprzęt rolniczy nie jest w stanie wjechać na zalane i błotniste poletka.

https://share.google/csuUZRoaX0K2TfWg0

Crop Production :: RiceTnau
Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Japonia

16piorunów
15 sierpnia 1947 roku Japonia była jednym z pierwszych państw, które uznały suwerenność Indii po ich uzyskaniu niepodległości od Wielkiej Brytanii. Dość znanym rezultatem relacji między tymi dwoma państwami było wydarzenie z 1949 roku, kiedy Indie podarowały ogrodowi zoologicznemu w Tokio dwa słonie, aby podnieść na duchu mieszkańców pokonanej Japonii.

https://en.wikipedia.org/wiki/India%E2%80%93Japan_relations#Modern_relations

Lider

w Wojna wna Ukrainie

113piorunów

:cn::flag-tw::jp::kr:

Ochotnicy z Chin, Tajwanu, Japonii i Korei Południowej w składzie Azjatyckiego Korpusu Ochotniczego Sił Zbrojnych Ukrainy

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Ciekawostki

35piorunów

Pierwszy polski statek w Japonii

15 listopada 1955 roku w Stoczni Gdańskiej został zwodowany MS Marceli Nowotko. Statek był pierwszym zbudowanym w Polsce tzw. „dziesięciotysięcznikiem”, czyli jednostką o nośności 10 000 ton. MS Marceli Nowotko trafił do floty Polskich Linii Oceanicznych i został przeznaczony do obsługi linii

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Chciałem wam polecić kanał YT, który śledzę od dość dawna, ale jakoś nie wpadłem do tej pory na ten pomysł

Można dowiedzieć się dużo ciekawych rzeczy o społeczeństwach Korei i Japonii, a i ogólnie o ludziach

https://youtu.be/M4ftixf-Zr0?is=7pk84iJbBdoyQ94j

Z yt: Czy Japonia to wyłącznie kultura wstydu, skrajnego kolektywizmu i uległości wobec reguł? Prawda historyczna okazuje się całkiem inna: prawdziwym motorem napędowym tego kraju od zawsze były jednostki niepokorne, drapieżne i gotowe bezlitośnie łamać społeczne konwenanse. Japońskie przysłowie ostrzega, że „wystający gwóźdź zostanie wbity”. Co jednak dzieje się, gdy ten mechanizm zawodzi, a do głosu dochodzą ludzie, których nie da się nagiąć do woli grupy? W tym materiale analizuję psychobiografie kluczowych postaci, które wywołały kulturową i gospodarczą supernową XX wieku. Przyglądam się również temu, co wydarzyło się, gdy owych buntowników zabrakło. Dlaczego współczesna Japonia, mimo inżynieryjnego geniuszu, oddała pole Dolinie Krzemowej i zamieniła się w zachowawczą, paraliżowaną strachem przed błędem instytucję?

Bardzo polecam też odcinek o tym Dlaczego japońscy żołnierze byli tak niebywale okrutni:

https://youtu.be/eUGChA1L7ek?is=hkJGa5EDOleU1HIk

W drugim filmie pan dość obrazowo przedstawia zbrodnie Japończyków, co może wzdrygnąć bardziej wrażliwych, więc ostrzegam

Gruba ryba

w Hydepark

63piorunów

Japonia testuje lek, który regeneruje ludzkie zęby poprzez blokowanie USAG-1 białka, które wyłącza uśpione zawiązki zębów. Faza I jest zakończona. Faza Ila u dzieci z wrodzonym brakiem zębów jest następna. Jeśli się uda, protezy i implanty mogą stać się zbędne.

W Japonii trwają testy nowego leku, który regeneruje ludzkie zęby, co może na zawsze położyć kres protezom i implantom.

Ludzie wyrastają dwie serie zębów w ciągu życia. Ale w szczęce ukryte są małe, pozostałe zawiązki zębów, które nigdy się nie rozwijają, ponieważ białko o nazwie USAG-1 działa jak molekularny wyłącznik wzrostu zębów. Zablokuj USAG-1, a ciało może samodzielnie reaktywować te uśpione zawiązki.

Naukowcy z Uniwersytetu w Kioto, pod kierunkiem dr Katsu Takahashiego, pracują nad tym od lat. Najpierw odkryli, że myszy zaprojektowane bez genu USAG-1 rosły dodatkowe zęby. Później badania na zwierzętach wykazały, że pojedyncza injekcja przeciwciał mogła wyhodować w pełni funkcjonalne zęby bez poważnych problemów z bezpieczeństwem.

Eksperymentalny lek nosi nazwę TRG-035, to zhumanizowane przeciwciało anty-USAG-1 opracowane przez Toregem BioPharma. Pierwsza próba kliniczna u ludzi rozpoczęła się w październiku 2024 roku i uczestniczyło w niej 30 mężczyzn w wieku od 30 do 64 lat, z których każdy miał co najmniej jednego brakującego zęba trzonowego. Badanie fazy I było głównie próbą bezpieczeństwa - losowo przydzielonym, podwójnie ślepym, kontrolowanym placebo badaniem dawkowania. Według Toregemu, faza I potwierdziła bezpieczeństwo leku, chociaż szczegółowe wyniki nie zostały jeszcze ujawnione. Naukowcy zauważyli, że rzeczywisty odrost zębów u tych dorosłych uczestników był mało prawdopodobny, ponieważ wolontariusze głównie ustalali profil bezpieczeństwa przed rozszerzeniem testów.

Kolejny etap jest bardziej interesujący. Planowana jest próba fazy Ila dla 24 dzieci w wieku od 2 do 7 lat z ciężką wrodzoną agenezją zębów - stanem, w którym zęby nigdy się w pełni nie rozwijają. Brak sześciu lub więcej zębów od urodzenia dotyczy około jednego na tysiąc ludzi, powodując poważne trudności w żuciu i znaczny stygmat społeczny. Próba będzie otwarta i nieporównawcza, przenosząc testy z zdrowych dorosłych na pacjentów, których lek ma rzeczywiście leczyć.

Pozostały jeszcze otwarte pytania. Eksperci podnieśli obawy związane z tym, czy odrośnięte zęby będą odpowiednio się układały i prawidłowo łączyły z nerwami i naczyniami krwionośnymi. Jeśli próby zakończą się sukcesem, Toregem planuje dostęp komercyjny w okolicach 2030 roku, a wczesne szacunki przewidują koszty na poziomie około 11 000 dolarów za ząb.

To jest eksperymentalne. To wczesny etap. Ale pomysł, że ludzkie szczęki mogą mieć uśpioną trzecią serię zębów czekających na chemiczne obudzenie, brzmi jak scenariusz science fiction, dopóki ktoś naprawdę tego nie wypróbuje.

Pokaż więcej komentarzy (13)