Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#motoryzacja

GURU

w Hydepark

20piorunów

Zakochałem się.
W tym oto miejskim samochodzie:
https://carfromjapan.com/menu/photo?carId=67539e5bbd1b6e8dbe43e5b9&index=0&p=https%3A%2F%2Fcarfromjapan.com%2Fcheap-used-toyota-tundra-2023-for-sale-67539e5bbd1b6e8dbe43e5b9

Można wysunąć sobie lusterka o jakieś 15cm aby mieć pewność, że rowerzysta się nie wywinie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Wirtuoz

w Hydepark

32piorunów

Bądź mną, oddaj ukochanego sedana do blacharki, bo jakiś dzban we mnie wjechał.

Dostaję w zastępstwie jakiegoś ulepa - wielkie, bezduszne kombi (albo co gorsza SUVa, jedno i drugie to ta sama krowa).

Kurba, wsiadam do tego czołgu...
O boże, jak wysoko, czuję się jak kierowca autobusu miejskiego, kierowca traktoru i emeryta na grzybobraniu jednocześnie, zero czucia drogi.

Gdzie ten sportowy, niski profil, gdzie ten prestiż?

To wypierdek_mamuta_i_koleby.jpg

Dobra, jedziemy. Chcę wrzucić bieg, a tu gałka wielkości i kształtu głowicy od kaloryfera, cała konsola wygląda jak skrzyżowanie meblościanki z promem kosmicznym - tragedia, ale dobra, jakoś to to toczy się do przodu.

Już pod domem -> próba parkowania.

Ojjj nie czuje dobrze człowiek. Promień skrętu jak w Titanicu, a ten tył ciągnie się za mną w nieskończoność.
Czuję się, jakbym manewrował przegubowcem, lusterka wielkie jak patelnie, a i tak nic nie widać, bo ta buda zasłania pół świata.

Pojedź na zakupy, otwieraj ten "wspaniały" bagażnik.
No tak, stodoła. Można tam wstawić lodówkę, zasiać ziemniaki, dorzucić dwie krowy + świnię i jeszcze zostanie miejsce na wesele na 50 osób. Po co to komu na co dzień?
Rzucam jedną reklamówkę biedrony z zakupami, a ta leci na sam przód, pod oparcie tylnej kanapy. No nie sięgnę tak po prostu.

Wczołguję się tam do połowy, tyłek mi wystaje na zewnątrz jak u mechanika naprawiającego kocioł albo jak u hydraulika nurkującego pod zlewem, pakuję się w tę otchłań, żeby wyłowić nieszczęsne parówki besos...
\<jeb> rozbrzmiał głuchy huk.

Jak nie przygwoździłem plecami i łbem o tę wielką, ciężką klapę, która unosi się na wysokość drugiego piętra i akurat zaczęła opadać, bo siłownik stwierdził, że ma dość.
Aż mi się ciemno przed oczami zrobiło, kręgosłup strzelił w trzech miejscach, kurba aż gwiazdy zobaczyłem.

Cholerne stodoły na kołach.

Jak widać, nie trzeba mieć małego bagażnika, żeby zostać kaleką we własnym aucie zastępczym.

i na pewno

GURU4piorunów

Mnie zastanawia ta moda mimo posiadania suva, bo muszę mieć wyższe i 4x4 bo w pewne miejsca nie wjadę lub jak ktoś woli wjadę i się zakopie lub zawiesze. Ja bym chciał jednak minivan czy coś takiego do normalnego przemieszczania się. Najlepiej w dieslu.Wyginęły lub są elektryczne.

Gruba ryba1piorunów

@meciasek wara ci od kombi. To najlepszy rodzaj nadwozia dla rodziny z 1 lub 2 dzieci. Chcesz pojechać z rodziną na wakacje - no problem. Chcesz wziąć 3 rowery i z kumplami pojechać na wypad rowerowy - no problemo. Trzeba przewieźć szafę z Ikei - spoko, wejdą dwie.

Cx gorszy od sedana o maks 10%, waga wyższa o jakieś 50 kg, więc dynamika i spalanie praktycznie takie samo. Pozycja za kierownicą tak samo niska, prowadzenie prawie takie samo, chociaż wiadomo przy belce z tyłu tył trochę taczkowaty.

To na suvy trzeba pluć. Ha tfu

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

Bądź mną, oddaj auto do blacharki (czytaj wcześniejszy wpis o stłuczce)

dostaje civica w sedanie jako zastępcze, kurde siadam

o boże jak nisko, człowiek odzwyczaił się od jeżdżenia niskimi samochodami XD

to wytak_zyjecie_mem.jpg

dobra jedziemy, jeszcze tylko telefon podłączyć, szukaj wejścia USB przez dobre 10 minut, odkryj co w tym temacie odjaniepawlili Japończycy, szanuje

już w domu> parkuje, ojj czuje dobrze człowiek, zapomniałem jak to jest mieć auto z promieniem skrętu Japończyka <3

Pojedz na zakupy, otwieraj bagażnik, o cie hui tuż to można wynajmować jako mikroapartament

jedna torba z zakupami, wsadzę tam głębiej w końcu mam gdzie, i cyk po drugą do koszyka

<jeb> rozbrzmiał głuchy huk

jak nie przyjebałem łbem o zamek klapy bagażnika

Aż mi się jasno zrobiło, kurła aż niucha po czole pociekła

yebane sedany,

jak widać, nie trzeba upadać, by sobie głupiego łba rozwalić

troche

Lider

w Hydepark

55piorunów

Fart mi nadal sprzyja.

Walnął wężyk od płynu chłodniczego ale udało mi się dojechać do mechanika bez lawety!

A dlaczego fart pomimo awarii? Bo to, że coś się zepsuje w czasie, zwłaszcza w 17 letnim samochodzie z 420k przebiegu jest pewne... Ale, że okoliczności będą sprzyjające i obędzie się bez dodatkowych problemów już nie bardzo.

Trzeba cieszyć się z pozytywnych spraw pomimo...

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Hydepark

13piorunów



Posiadając grata trzeba jeździć na spotkania z klasykami i udawać, że też się ma klasyka a nie kupkę korozji. Dlatego w ostatni weekend byłem w Mszczonowie aby terroryzować świat swoim kanciastym zgniłkiem.

W ogóle polecam się poszwędać po takich zlotach bo to ciekawe jak bardzo kultura motoryzacyjna różni się w zależności od regionu. Przykładowo jeżdżąc na imprezy powiatowe to dominują auta polskie "bo dziadek miał poloneza i też kupiliśmy" oraz niemieckie. W większych miastach pojawiają auta zbyt drogie aby na nie patrzeć. Na wschód typu Siedlce królują beemki i audi. Na zachodzie typu Śląsk mają o wiele więcej japońców.

No trzeba pojeździć, mówię ci pjoter bo różne są zloty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A teraz bezczelny link z autopromocją naszego małego bloga recenzex. Działa już ponad 3 lata i wciąż nie zainstalowaliśmy reklam na stronie xD

https://recenzex.pl/mszczonow-klasycznie-obwituje-w-klasyki-i-graty/


Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Jedna z najgłupszych rzeczy wśród kierowców: jeśli miałeś stłuczkę to zostawiasz samochód tam gdzie stłuczka była i czekasz na policję.

Nie. Jeśli miałeś stłuczkę i jest na chodzie i nie ma ofiar wśród ludzi (zresztą na tym polega definicja stłuczki czyli kolizji) to zjeżdżasz z jezdni tak by nie blokować ruchu.

Przejeżdżałem dziś przez i dokładnie trzy razy z tego powodu stałem w korkach: bo ktoś komuś uszkodził zderzak na lewym pasie więc postanowiono zostawić samochody na lewym pasie i czekać na przyjazd policji.

Mam nadzieję że policja w takim wypadku wie co robić i pierwsze co robi po przyjeździe to wystawia mandat a potem pyta o co chodzi.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Dyskusje

38piorunów

Porzucone w lesie Clio Campus. Stoi około 8-9mc. Leśniczy wie, straż miejska nic nie może. Otwarty, pełen starych szmat.

Fenomen3piorunów

Niech mi ktoś wytłumaczy. .. tablice nie odkręcone to znaczy że właściciel jest znany. I co teraz?

No chyba że właściciel nie żyje... Ale może mieć spadkobierców w sumie

Nie powinno być usunięcie na ich koszt??

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

48piorunów

Kilka dni temu, RZUŁTE AUDI dostało masę plusów.
Dziś w tym miejscu stała ikona motoryzacji i obiekt westchnień ludzi z mojego rocznika, gdy Kwaśniewski nas wprowadzał do NATO.
Przed państwem Golf3 w kombi, z prawilnym 1.8 w benzynie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Dyskusje

7piorunów

Aby nie było że tylko na rowerzystów narzekam, coś na kierowców też.

Dlaczego boję się kupować używane auto w Polsce. Z powodu zanikającej kultury jazdy autem. Boję się że kupię kota w worku z zajechanym silnikiem.

Przykład z teraz. Jadę A4, prawym pasem, widać z pół kilometra że się robi korek na trasie, na prawym tiry, na lewym zator. Zdejmuję nogę z gazu i zaczynam

się toczyć. I pojawia się w lusterku ona.

KIA Sportage. Jedzie na pełnej mocy ile może lewym pasem, myślałem że walnie w nich. Dopiero

jakieś 100-200 m przed zatorem

po hamulcach, znowu agresywnie.

Po co? Szkoda auta 😒

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

88piorunów

Ale wytrzymała ta hulajnoga, albo Mazda z gównolitu.

GURU8piorunów

Kolejny raz dzisiaj widzę to samo zdjęcie z tym samym komentarzem. Tak ma się zderzak zachować. Ma przyjąć uderzenie pieszego i go odbić. Tutaj debil na halajnodze się w niego wbil

Pokaż więcej komentarzy (25)

Sum

w Hydepark

62piorunów

Ostatnio wracając z urlopu znowu sobie uświadomiłem jaka zmianę w zachowaniu potrafi przynieść przekroczenie granicy.

Po tygodniu jeżdżenia po Austrii i Szwajcarii przekroczyłem granicę i wjechałem do Czech i szybko sobie przypomniałem dlaczego tak nie lubię tego stylu jazdy bo nawet chyba 2 km nie zdążyłem przejechać już mi ktoś "siedział na d⁎⁎ie" przy wyprzedzaniu bo nie robiłem tego wystarczająco szybko w jego mniemaniu. Najlepsze że ci wszyscy ludzie potrafią idealnie trzymać się ograniczeń prędkości, dystansów czy używać lewego pasa tylko do wyprzedzania kawałek wcześniej...

GURU7piorunów

@KattaK W sensie, że już pepiki tak jeżdżą?
Byłem u nich rok temu na urlopie i podobnie jak Litwinów - oceniam ich jazdę jako bardzo płynną - nawet jak jedziesz za takim to wydaje się skupiony, trzyma tempo i tak się toczymy.

Rok temu pisałem, że łażenie tydzień po górach mnie tak nie zmęczyło jak przejazd 600km przez Polskę - wariaty na zderzaku, na lewym pasie, zero wpuszczania, skakanie po pasach, rozpędzanie do 150, żeby za chwile zamulać prawy pas z nosem w telefonie.
Na krajówkach 150 na prostej żeby zwolnić do 70 w zakręcie.
Szkoda strzępić :stuck_out_tongue_winking_eye:

Kosmonauta2piorunów

W tamtym roku zrobiłem trasę do Tallina. I wspominacie to o płynnej jeździe w krajach bałtyckich i trochę jest w tym racji. Ale myślę, że decydują o tym drogi.

Jadąc przed Litwę, czy Łotwę prawie wszystkie drogi, krajówki, są jednojezdniowe, jest sporo fotoradarów. Ale jest też bardzo mało obszarów zabudowanych (są kawałek od głównej drogi), drogi nie są kręte, normalnie, jedziesz za tirem, 90 na tempomacie i odpoczywasz. Czasem jakiś baran wielkim suvem wyprzedza i tyle.

Jak tylko wjechałem do kraju to od razu, 1,5 miliona znaków, ograniczeń, drogi krajowe prowadzą przez wsie i miasta, co chwila "zwolnij", "zginiesz", "ostry zakręt"... No i więcej baranów i to nawet nie w wielkich suvach.

Nie ma co wybielać kierowców za granicą, a że u nas jak w lesie. Po prostu wszędzie dostosowują się do lokalnych warunków, kar i ich nieuchronności. W Polsce można naprawdę dużo odpier.olić na drogach i nie ponieść żadnej konsekwencji.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Hydepark

38piorunów

Od kiedy zacząłem trochę bawić się w detailing przeszedłem kilka faz jeżeli chodzi o dbanie o tapicerkę:

* Faza pierwsza, kiedy odkryłem, że wnętrze można odkurzyć i dzięki temu wygląda lepiej - tekstylne fotele the best, skóra szit, nie doczyścisz tego.

* Faza druga, kiedy dowiedziałem się, że skórzane fotele można przetrzeć dedykowanym czyściwem a potem mleczkiem - tylko skóra, łatwo się czyści, szmaciane fotele gówno, od byle czego się pobrudzą.

* Faza trzecia, gdy kupiłem odkurzacz piorący - tekstylne fotele to jest jednak to, każdą plamę się wyczyści, nie to co ta skóra badziewna

No i teraz szmaciane fotele przodowały w moim osobistym rankingu, bo skórzanym - a zwłaszcza takim ze starszego auta - trudno było przywrócić dawny blask. Nawet bardzo dobrze oceniane i drogie specyfiki jak Gliptone GT13 / GT15 niby coś robiły, niby ta skóra była trochę miększa i przyjemniejsza w dotyku ale jakoś trzeba było sporo czasu i kasy a na koniec efekt był dobry, ale szybko się ulatniał. No i znalazłem niedawno coś nowego, a że mam duszę eksperymentatora uznałem, że zobaczę jak się to sprawdzi w praktyce.

Specyfik nosi nazwę Leatherique, całość składa się z dwóch produktów: oleju do skóry i środka czyszczącego. Olejek to jakaś mieszanina kolagenu i białek. Proces aplikacji jest dość nietypowy - bo najpierw nanosi się olejek, a dopiero potem czyści - oraz długi, bo w przypadku mocno wysuszonej tapicerki trwa nawet kilka dni. Mam akurat dwa auta ze skórzanymi fotelami, jedno trochę nowsze, drugie trochę starsze - na początek wziąłem to łatwiejsze, czyli merolka.

Fotele w merolku nie były w jakimś złym stanie, natomiast skóra bardzo błyszczała a na wysokości głowy zostały ślady z potu. Na jesieni fotele świeciły się jeszcze bardziej i wtedy potraktowałem je Gliptonem - skóra zrobiła się po tym trochę mniej "ceratowa" w dotyku, ale po paru tygodniach efekt zniknął. Teraz błyszczały znowu, do tego stopnia, że na zdjęciu odbija się czerwona bluza, którą miałem założoną. Sama powierzchnia foteli też w dotyku była nieprzyjemna - sucha, śliska, cienka i ceratowa. Wziąłem się do roboty.

Przy użyciu nowego specyfiku, pierwsza faza to odkurzenie foteli a potem nałożenie (aplikatorem lub nawet powierzchnią dłoni) olejków z pierwszej butelki oraz ich wtarcie - trzymając się zasady, że im więcej, tym lepiej. Następnie auto trzeba zostawić na parę godzin i po tym czasie skontrolować - w miejscach, gdzie skóra "zassała" olejek, dołożyć go więcej, miejsca w dalszym ciągu wilgotne można zostawić jak są. Należy to powtarzać co parę godzin a minimalny zalecany czas trzymania specyfiku na fotelach to 24h. Po upływie tego czasu (lub dłuższym, jak kto woli) należy nałożyć szmatką zawartość drugiej butelki, zostawić na parę minut a następnie zetrzeć wilgotnym ręcznikiem i wytrzeć do sucha.

Jaki wyszedł efekt końcowy? Niestety zdjęcia jakoś tego nie oddają i wygląda to jak z mema "They are the same picture" ale na żywo efekt jest bardzo fajny. Skóra zrobiła się satynowa a nie połyskująca (na zdjęciu w miarę dobrze widać to np na boczku fotela pasażera) i jest tez dużo bardziej miękka i przyjemna w dotyku. Mercedesowe fotele nie były jakoś wyjątkowo brudne czy zajechane, ale i tak udało im się dodać (albo bardziej - odjąć) blasku, a tylna kanapa wygląda jak nowa. Skóra w drugim aucie które będę robił jest starsza, bardziej wysuszona i w gorszym stanie, więc może tam różnica będzie wizualnie bardziej widoczna.

Jak oceniam sam produkt? Niestety w Polsce kupić można tylko najmniejsze butelki po ok. 250 ml. Zakup dwóch to ok. 270 zł, sporo. Zapewne cena byłaby lepsza przy zakupie większej pojemności, ale nie mogłem takich znaleźć. Olejek starczył mi na kilkukrotne pokrycie foteli, kanapy i boczków drzwi oraz kierownicy i jeszcze zostało ok 1/6 buteleczki, środek czyszczący zużyłem w połowie. Efekt oceniam na dużo lepszy niż przy użyciu Gliptone GT 13/15, Meguiar's Gold Class Leather & Vinyl Cleaner i jeszcze czegoś ci używałem, ale nazwy nie pamiętam xD

Sprawdzę wkrótce jak wyjdzie to na starym SAAB-ie, może i zdjęcia wtedy wyjdą lepsze. Na tym filmiku na jasnych mocno pobrudzonych skórach wyszło im mega:

https://www.youtube.com/watch?v=3JLr7igvCZc

Gruba ryba1piorunów

Da się ze stanów to zamówić za mniejszy hajs - jakieś 27 dolców za te małe opakowania. Zastanawiam się, ale chyba zrezygnuję, mam jakieś niemieckie specyfiki, niedawno zamówiłem

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Hydepark

27piorunów

W 2025 roku jedynym rynkiem z którego wzrósł import używanych samochodów było usa. W moim przypadku widzę to po ilości zapytań w naprawie nie mylić z samochodową stamtąd.

Ciągną te padła po "gradobiciach" jak na obrazku poniżej, aby tylko pokazać jakich umiejętności nie posiada odpierdalając na drodze we wsi.

Po niemieckich trupach które 3 Turków po drodze "modyfikowało" przesiedli na amerykański złom. W tych wypierdzianych klasach premium zza zachodniej granicy było tak, że wyciągasz radio i chcesz wsadzić takie z androidem, bo teraz jest taka moda. A tam kable pocięte, jakieś dorzucone, jakieś ekstra kostki ale radio model fabryczny. Pewnie turasy po drodze zmieniły model na 3 niższy.

Oczywiście w porównaniu do modeli z innych krajów właściciel ma taki syf w środku, że jakby się zrzygać to nie będzie różnicy.

Dlatego od dłuższego czasu nawet nie pomagam wyciągać elementu do naprawy, ma przyjść wyciągnięty a najlepiej jakby kupili drugi na podmianę bez zawracania mi d⁎⁎y. Oczywiście chcieliby naprawę za pół darmo, czyli za normalną stawkę. Kałdi czy bolid młodego wsiura to cena usługi 2x, bo nigdy nie chcą płacić. Amerykański złom nie robię, bo tego na drogach nie powinno być, więc dokładam się do tego aby tak było.

Osobistość2piorunów

@30ohm Zastanawiałem się nawet kiedyś nad sprowadzeniem auta z USA, ale jak wyliczyłem, to auta, które chciałem, i które są:
- dostępne u nas, to po naprawie wychodzą jakoś z 20-30% taniej, to już wolę dopłacić i mieć z salonu nowy samochód, który ma gwarancję i nie był pie⁎⁎⁎⁎⁎ięty, ma lepsze wyposażenie i generalnie mam pewność co do wszystkiego;
- niedostępne u nas, to byłby problem z częściami i w razie jakiejś kolizji, to szukaj drogich części z USA i potem czekaj na nie kilka miesięcy.

Naturalnie mówię o samochodach o normalnych rozmiarach, żadnych wielkich muscle carów/suvów. Jeszcze byłem się pytać o te samochody ziomeczków, którzy mieli bardzo dobre opinie i mi coś mówili, że tu się poduszki zateguje, tam się coś zregeneruje XD No po c⁎⁎ju, na bezpieczeństwie nie zamierzam oszczędzać, jak już płacę kupę kasy za samochód.

Pokaż więcej komentarzy (3)