Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#netflix

Lider

w Seriale

15piorunów

773 + 1 = 774

Tytuł: The Crown - sezon 2

Rok produkcji: 2017

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Peter Morgan (twórca)

Czas trwania: 10x ok. 59 min.

Ocena: 7/10

Drugi sezon biograficznego serialu o Elżbiecie II obejmujący okres od 1956 do 1963 roku, ale również liczne retrospekcje z lat wcześniejszych. Główną osią sezonu zdają się być problemy w małżeństwie z księciem Filipem, ale sporo miejsca zajmują także kłopoty innych członków rodziny, przede wszystkim księżniczki Małgorzaty i jej życia uczuciowego, a w tle tego wszystkiego są losy Wielkiej Brytanii w tym okresie.

Drugi sezon trzyma poziom pierwszego i nie zawodzi, główną zasługą są tu aktorzy. Trochę tylko nie do końca trafiona jest tu obsada prezydenta Kennediego. To co rzuca się w oczy, to straszna sztuczność i teatralność monarchii brytyjskiej - nie wiadomo w zasadzie jaki cel przyświeca jej funkcjonowaniu, oprócz teatru dla ludu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #ogladajzhejto #seriale #dramat #biografia #netflix

Autorytet2piorunów

@bori Dobry to był serial chociaż niektóre sezony były słabsze. Ale to że z ostatnim trafili niemal idealnie jak Elżbieta wykorkowała to uważam za spiseg xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Seriale

34piorunów

772 + 1 = 773

Tytuł: The Crown - sezon 1

Rok produkcji: 2016

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Peter Morgan

Czas trwania: 10x ok. 58 min.

Ocena: 8/10

Serial opowiada o życiu Elżbiety Aleksandry Marii Windsor, powszechnie znanej jako Elżbieta II, Królowa Zjednoczonego Królestwa i pozostałych Królestw Wspólnoty. Sezon 1. obejmuje swym zakresem lata 1947-1956 - ślub z Filipem, księciem Danii i Grecji, początki małżeństwa, chorobę ojca, króla Jerzego VI, objęcie władzy w 1952 roku i pierwsze lata rządów.

Sporo o tym serialu słyszałem, więc zaciekawiony postanowiłem z różową w końcu go obejrzeć. I nie powiem, robi wrażenie. Historia opowiedziana jest ciekawie i z rozmachem, a aktorzy dobrze dobrani, kreujący autentyczne postaci. Mimo kilku drobnych błędów historycznych ogląda się go dobrze i wciąga.

#filmmeter #seriale #ogladajzhejto #netflix #dramat #biografia

Gruba ryba5piorunów

Bardzo fajny serial, muszę obejrzeć resztę bo tylko pierwszy sezon widziałem.

Lider

w Hydepark

14piorunów

743 + 1 = 744

Tytuł: Peaky Blinders: Nieśmiertelny

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Kryminał

Reżyseria: Tom Harper

Czas trwania: 1h 54m

Ocena: 6/10

Dla fanów rodzeństwa Shelby ten film miał być ostatecznym domknięciem sagi, która przez lata elektryzowała widzów na całym świecie. Czy Peaky Blinders: Nieśmiertelny spełnia te oczekiwania? I tak, i nie. Choć produkcja ma swoje momenty, pozostawia widza z mocno mieszanymi uczuciami.

Największym plusem filmu jest bez wątpienia kapitalna ścieżka dźwiękowa, która od lat stanowi znak rozpoznawczy całej franczyzy. Muzyka buduje klimat tam, gdzie scenariusz zaczyna łapać zadyszkę.

Warto jednak zaznaczyć, że w całym filmie była właściwie tylko jedna scena, w której można z czystym sumieniem powiedzieć: Tommy is back! Chodzi o moment, gdy Shelby wchodzi do swojego dawnego baru, ucisza grającą muzykę i prosi o rozmowę z nowym właścicielem – swoim synem. Kiedy jeden z młodych, wojaków zaczyna do niego fikać, Tommy bez mrugnięcia okiem wsadza mu granat za koszulę. Przerażony chłopak wybiega na zewnątrz i po chwili słyszymy wybuch, a na domiar złego Tommy bezwzględnie rozstrzeliwuje sam gramofon. To była bezkompromisowa sekwencja, nakręcona w stylu pierwszych sezonów Peaky Blinders, której bardzo brakowało w reszcie filmu.

Ogromny plus należy się twórcom za świetne wplecenie w fabułę prawdziwych wątków historycznych. Początkowe, widowiskowe zbombardowanie fabryki broni w Birmingham oraz motyw z niemieckim spiskiem mającym na celu zalanie Wielkiej Brytanii fałszywymi banknotami nadają całości szpiegowskiego ciężaru.

Na pochwałę zasługuje też sam finał. Tommy Shelby kończy dokładnie tak, jak powinien skończyć gangster jego pokroju – bez zbędnego hollywoodzkiego patosu, w sposób surowy i powiedzmy satysfakcjonujący. Nabój podpisany "Tommy" w końcu trafił tam, gdzie powinien.

Czy film musiał powstać? To dyskusyjne. Z jednej strony dostajemy domknięcie historii braci Shelby, które wypada zauważalnie lepiej niż nieszczęsny, powolny ostatni sezon serialu. Z drugiej – pozostaje lekki niedosyt i poczucie zmarnowanego potencjału na coś naprawdę spektakularnego.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba0piorunów

Mam wrażenie, że zamierzali zrobić z tego co najmniej jeszcze jeden sezon albo i trzy, ale potem zmienili zdanie albo budżet się skurczył i pościnali większość scenariusza tak, żeby upchać w typowym formacie półtoragodzinnego filmu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Gry

14piorunów

Macie czasami wrażenie, że polskie dubbingi do gier czy filmów są bardziej wulgarne niż w oryginale po angielsku?

Parę dni temu pokazałem potomstwu kilka odcinków #lovedeathandrobots na netfliksie, tych "bezpieczniejszych".
Na TV był włączony polski dubbing, i szczerze mówiąc, chociaż oglądałem te odcinki wiele razy bo to perełki, aż takich bluzgów po angielsku nie kojarzę.

Teraz pykam se w #battlefield 4 tak z nostalgii, mapa Pearl Market, fajna mapa.
I gra jest w polskiej wersji językowej, słyszę wrzaski "ten k⁎⁎as jest mój!" W pierwszej chwili prychłem (ten k⁎⁎as jest mój! 😛 ), ale potem zacząłem się zastanawiać...

Może po prostu bluzgi po angielsku mnie tak nie rażą bo przywykłem? No nie wiem.

Niech się Rada Rabinów wypowie. @Klamra zawołam on trochę w temacie robi.


#angielski #netflix

Autorytet1piorunów

Terefere.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

16piorunów

690 + 1 = 691

Tytuł: Kleks i wynalazek Filipa Golarza

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Baśń / Dla dzieci

Reżyseria: Maciej Kawulski

Czas trwania: 1h 56min

Ocena: 2/10

Pierwsza część nowego Pana Kleksa potrafiła jeszcze obronić się efektem świeżości. Niestety, kontynuacja brutalnie obnaża fakt, że twórcy całkowicie pogubili się we własnej bajce. Wizualny zachwyt minął, a pod warstwą różowej trawy i jaskrawych liści nie zostało absolutnie nic poza scenariuszową pustką. To filmowa tandeta, która zamiast magii serwuje widzowi potężne rozczarowanie.

To, co w jedynce cieszyło oko – jak słonie na szczudłach czy baśniowa kolorystyka – w sequelu zwyczajnie się przejadło i zaczęło nużyć. Najbardziej ucierpiała jednak sama postać Ambrożego. Zamiast charyzmatycznego, ekscentrycznego profesora dostaliśmy jakiegoś cipowatego, irytującego faceta, na którego aż przykro się patrzy. Aktorsko film leży na łopatkach, a scenariusz jest tak koszmarnie debilny, że momentami obraża inteligencję widza.

Mimo wszechobecnej tandety, w tym filmowym chaosie trafiają się nieliczne momenty, które ratują seans przed całkowitą katastrofą, a mowa tu porządnym (w miarę możliwości) czarnym charakterze Filipie Golarz – grany przez Janusza Rewińskiego – który pojawia się na ekranie na zaledwie 10-15 minut, ale jako jedyna postać „z krwią i kośćmi” sprawia, że ten film w ogóle da się dokończyć. Obok niego błyszczy Piotr Fronczewski, który reprezentuje klasę samą w sobie; jego głos ma taką magię, że mógłby czytać książkę telefoniczną (przy okazji – wszystkiego najlepszego z okazji niedawnych 80. urodzin!), a całość dopełniają udane, nostalgiczne mrugnięcia okiem do widza, takie jak Kasia Figura wspominająca kultowy „Pociąg do Hollywood” czy Marcin Najman paradujący w swojej legendarnej niebieskiej kurtce ze słynnego mema.

Twórcy chyba sami nie wiedzieli, do kogo kierują to "dzieło". Jeśli dla małych dzieci – chaos i głupota mogłyby jeszcze przejść jako „kolorowy szum”. Jeśli jednak dla dorosłych szukających nostalgii, to film szoruje po dnie.

Najlepszym podsumowaniem tego dramatu jest finałowa „walka o bajki”. Przesłanie było piękne i potrzebne – książki i wyobraźnia ponad smartfony. Ale wykonanie? Matko Boska... Brakowało tu jakiejkolwiek dynamiki. Zamiast nudnego dreptania, twórcy mogli pójść na całość w styl Harry'ego Pottera, podkręcić tempo i rzucić jakieś widowiskowe czary. Zamiast tego dostaliśmy bezpłciowe widowisko, które potwornie marnuje kultową opowieść Brzechwy.

Ocena: 2/10 (Wyróżnienie wyłącznie za niesłabnącą magię głosu Fronczewskiego, słonie na szczudłach i resztki różowej trawy z pierwszej części). Pozostaje tylko mieć nadzieję, że budżet państwa nie dołożył do tego ani złotówki.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmy #film #netflix

Fenomen1piorunów

@boogie

> a całość dopełniają udane, nostalgiczne mrugnięcia okiem do widza, takie jak Kasia Figura wspominająca kultowy „Pociąg do Hollywood” czy Marcin Najman paradujący w swojej legendarnej niebieskiej kurtce ze słynnego mema.

Najman w Panie Kleksie. A myślałem, że po Tryumfie Pana Kleksa, gdzie główną rolę zagrał Jakimowicz to nic mnie w tej serii już nie zdziwi. W tygodniu odpalę paździerzolot i zmierzę się z kuriozum.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Seriale

21piorunów

644 + 1 = 645

Tytuł: Zagłada domu Usherów

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Horror

Reżyseria: Mike Flanagan

Czas trwania: 8x ok. 62m

Ocena: 9/10

Rodzeństwo sierot swym uporem, ambicją i bezwzględnością zbudowało miliardowe imperium farmaceutyczne, którego fundamenty zostały oparte na kontrowersyjnym leku przeciwbólowym. Gdy w tajemniczych okolicznościach zaczynają ginąć spadkobiercy imperium, plany sukcesji stają się zagrożone.

Na serial natrafiliśmy z różową zupełnym przypadkiem przeglądając Netflix. Zaciekawiony tytułem nawiązującym do opowiadania Edgara Allana Poego, jednego z moich ulubionych w jego twórczości, postanowiłem dać mu szansę. I od dawien dawna nie zostałem tak pozytywnie zaskoczony.

Czym ten serial nie jest? Na pewno nie jest adaptacją powieści, z oryginału zachowując tylko tytuł i pewne luźne nawiązania fabularne do twórczości Poego. Poza tym to jest zupełnie samodzielny twór.

To, co muszę przyznać - serial nas po prostu zachwycił. Dawno nie widziałem już tak dobrego serialu w klimacie grozy. Wszystko tutaj zagrało - klimat, scenografia, aktorzy i fabuła. Najmocniejszym atutem jest tu rola Marka Hamilla - jego trzecioplanowa postać tajemniczego adwokata rodziny została w mojej ocenie fantastycznie wykreowana. Aż chciałoby się rzec, że z byciem złodupcem wyjątkowo mu tutaj do twarzy. Twórcy umiejętnie snują historię, jednocześnie sprawnie i umiejętnie kierując uwagą widza tak, by za chwilę go zaskoczyć lub wystraszyć. Do końca też nie wiemy co jest prawdą, a co wytworem wyobraźni głównego bohatera. Wisienką na torcie są tutaj recytowane przez Rodericka fragmenty wiersza "Annabelle Lee", nadające całości sznytu klasycznej powieści grozy spod pióra Poego, elegancko spinając całość fabuły klamrą.

Czemu nie dałem 10? Końcowy efekt i finalny odbiór serialu troszkę zepsuł mi ostatni odcinek, który był jak dla mnie zbyt rozciągnięty i przegadany. Twórcy postanowili za dużo wątków rozwiązać i wyjaśnić widzom, przez co zatracono fantastyczną atmosferę wcześniejszych odcinków. Czasem jednak lepiej zostawić pewne niedopowiedzenia.

Dla fanów Poego czy Lovecrafta ten serial to pozycja obowiązkowa.

#filmmeter #ogladajzhejto #seriale #horror #poe #netflix

Osobistość1piorunów

@bori

> Mike Flanagan

Obczajcie sobie inne jego seriale, szczególnie polecam:

Nocna Msza

Nawiedzony dwór w Bry

Nawiedzony dom na wzgórzu

Wirtuoz

w Hydepark

3piorunów

Tylko ja nie zauważyłem że żeby anulować Członkostwo w #netflix po kliknięciu anuluj trzeba jeszcze rozwinąć dodatkową zakładkę i potwierdzić przyciskiem w niej schowanym? Na szczęście na czacie udało się anulować z datą wczorajszą. Jakby się nie udało zawsze można by było odpalić procedure charge back W banku. Ktoś miał podobne doświadczenia?

Napis na górze sugeruje potwierdzenie anulowania. Screen zrobiony dzisiaj przed rozmową na czacie

Fanatyk0piorunów

@Elite u mnie Amazon po rezygnacji z Prime automatycznie mnie zapisał do "darmowej, miesięcznej subskrypcji", która oczywiście przechodzi potem w pełną. Im bardziej kombinują tym mniejsze mają szanse, że coś od nich kupię. Oczywiście to wyrzuciłem i na wszelki wypadek zablokowałem w Revolucie Amazona. Gdyby jeszcze te chciwe chujki coś kombinowały.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Streamingi stały się telewizją

To, że jeden odcinek na tydzień to kij, ale dziś włączając ricka i mortiego przed ,,seansem" odpaliła się reklama xd

gdzie do luja, co do urwy

#hbomax #rickandmorty #netflix

btw, pic rel chyba jedyny serial, przy którym naprawdę czekałem tydzień na kolejne odcinki i nie mogłem się doczekać następnych :D. Moim zdaniem niedoceniany

Gruba ryba1piorunów

No są reklamyxD mało tego win7 mi nie obsługują i musiałem się wpiąć przez xboxa.

GURU2piorunów

@Airbag Widzę nieco się ten Rick and Morty zmienili...

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Seriale

20piorunów

616 + 1 = 617

Tytuł: Kasztanowy ludzik - sezon 2: Zabawa w chowanego

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Kryminał / Thriller

Reżyseria: Mikkel Serup, Kasper Barfoed, Roni Ezra

Czas trwania: 6x ok. 48m

Ocena: 8/10

Drugi sezon serialu. Znana z pierwszej części para detektywów poszukuje sprawcy zabójstw, który najpierw śledzi i prześladuje ofiary, następnie je porywa, a martwe ciała zostawia ucharakteryzowane w specyficzny sposób. Do tego niewyjaśnione zaginięcia z okresu kilku lat.

Zdecydowanie dobry sezon, utrzymujący poziom pierwszego. Fabuła ciekawa, rozwiązanie zagadki niebanalne, wyraziste i nieszablonowi bohaterowie. Do tego odważne zagrania fabularne. Polecam.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #seriale #ogladajzhejto #kryminalne #thriller #netflix

Fanatyk

w szalone wpisy zielonego żelka

16piorunów

Netflix znowu w górę, 67 na 75 zł.
A jeszcze chwilę temu był 49.
4 lata temu w Turcji płaciłem 18zl miesięcznie.
#netflix #ehhhhhhhhhhhhhhhhhh

GURU0piorunów

@Acrivec Stremio ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Twórca0piorunów

Przyzwyczaić do braku posiadania własności, wszystko na abonament itp. Ja tam lubię mieć swoje książki, płyty audio i inne rzeczy które jakąś wartość dla potomnych mieć będą nie tylko sentymentalną

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Seriale

20piorunów

539 + 1 = 540

Tytuł: Wednesday - sezon 1

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Czarna komedia / Fantasy

Reżyseria: Tim Burton

Czas trwania: 8x ok. 58m

Ocena: 7/10

Drugi sezon utrzymuje poziom pierwszego, dalej fantastyczny klimat, ale postać Wednesday staje się zdecydowanie przeszarżowana.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #seriale #ogladajzhejto #netflix #wednesday

Gruba ryba3piorunów

pierwszy sezon oglądałem i mi się podobał, no i tak blondynka jest śliczna.

Lider

w Hydepark

18piorunów

488 + 1 = 489

Tytuł: Miłość, śmierć i roboty (sezon 4)

Kategoria: Animacja

Czas trwania: 10-15 min na odcinek.

Ocena: 7/10

4 sezon już nie zaskakuje tak jak poprzednie, pewnie dlatego, że się przyzwyczaiłem do tego formatu, ale te krótkie historie nadal się fajnie ogląda. Cały sezon można oglądnąć w max 2 godziny. Wszystkie historie, jak to było w poprzednich sezonach, raczej mroczne, pesymistyczne i nie napawające optymizmem :slightly_smiling_face: Odcinek 7 to chyba pierwszy, w którym wystąpili prawdziwi aktorzy (nie przypominam sobie, aby coś takiego zrobili wcześniej).

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#netflix

Tytan2piorunów

@boogie nie potrafię tego oglądać. niby jest wszystko co powinno trafiać w mój gust, a z jakiegoś powodu nie dalem rady obejrzec żadnego odcinka w calosci

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Seriale

27piorunów

487 + 1 = 488

Tytuł: Problem trzech ciał

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Minkie Spiro / Derek Tsang / Jeremy Podesta / Andrew Stanton

Czas trwania: 8x ok. 56m

Ocena: 3/10

Grupa genialnych naukowców zauważa, że znane im prawa fizyki zaczynają wariować, a ich koledzy zaczynają ginąć w nie do końca jasnych okolicznościach. W retrospekcyjnym tle rewolucja w Chinach i brzemienna w skutkach decyzja pewnej kobiety.

Serial oparty na książce o tym samym tytule. Mimo ciekawego pomysłu w mojej opinii nieudany - historia nie porywa, a cała naukowa problematyka staje się strasznie płytka. Do tego historia wydaje się miejscami dziurawa. W drugiej połowie sezonu serial staje się lekko nużący. Stąd taka słaba ocena.

#filmmeter #ogladajzhejto #seriale #scifi #netflix

Kosmonauta4piorunów

Za to książka jest świetna, lekką ręką daję subiektywne 9,5/10 bardzo mi siadła

Fenomen3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Filmy

13piorunów

Netflix z niespodzianką dla Polaków. Największe skarby naszego kina już dostępne

Netflix świętuje 10 lat obecności w Polsce. Z tej okazji serwis przygotował niespodziankę dla widzów. Od dzisiaj w bazie znajdziemy kilkadziesiąt najważniejszych dla polskiej kinematografii filmów — w tym największe dzieła Andrzeja Wajdy, Jerzego Kawalerowicza, Krzysztofa Kieślowskiego

Lider

w Hydepark

81piorunów

Choć era serwisów streamingowych miała być końcem piractwa, zjawisko to przeżywa obecnie renesans. Rozdrobnienie rynku na kilkanaście różnych subskrypcji sprawiło, że użytkownicy coraz częściej wracają do nieoficjalnych źródeł, aby uzyskać dostęp do ulubionych treści w jednym miejscu. Dyskusja o piractwie nie jest już tylko czarno-biała i dotyka kwestii dostępności, cen oraz praw własności cyfrowej.

Argumenty „za” lub przyczyny zjawiska:

Dostępność treści:* Piractwo często pozwala na obejrzenie produkcji, które nie są dostępne w danym regionie ze względu na licencje geograficzne.

Ochrona dziedzictwa:* Wiele starych filmów i seriali znika z oficjalnych platform (tzw. _content purge_). Nieoficjalne archiwa bywają jedynym miejscem, gdzie można je jeszcze znaleźć.

Aspekt ekonomiczny:* Przy rosnących cenach wielu subskrypcji (Netflix, Disney+, HBO itp.), piractwo staje się darmową alternatywą dla osób o niższych dochodach.

Zagrożenia i straty:

Straty dla twórców:* Brak wpływów z biletów czy subskrypcji uderza nie tylko w wielkie studia, ale też w niszowych twórców i ekipy techniczne.

Bezpieczeństwo cyfrowe:* Korzystanie z serwisów z torrentami lub nielegalnym streamingiem naraża użytkowników na złośliwe oprogramowanie (wirusy, ransomware).

Jakość i stabilność:* Nieoficjalne źródła często oferują gorszą jakość obrazu, błędne napisy lub nagłe przerwy w działaniu serwisu.

#piractwo #torrenty #netflix #hbomax #disneyplus

Jaki jest Twój stosunek do piractwa filmów i seriali?

  • Piracę bez wyrzutów sumienia (bo streaming jest za drogi/rozproszony).48%
  • Piracę tylko wtedy, gdy filmu nie ma w legalnej ofercie.25%
  • Kiedyś piraciłem, teraz korzystam tylko z VOD/kina.14%
  • Nigdy nie piracę, to dla mnie kradzież.2%
  • Chcę tylko zobaczyć wyniki.11%

540 głosów

Koneser0piorunów

Dam wam protip:

mubi.com i karta wirtualna na konto

Potem 30 trial dla kolegi i ta sama karta i macie na 30 dni darmowe mubi.

Mozna powtarzać w nieskończoność.

Pozdrawiam.

GURU3piorunów

@boogie Kiedyś wyłącznie piraciłem, ale było to w latach dziewięćdziesiątych, gdy jedynym źródłem oprogramowania była giełda na Grzybowskiej. Później coraz mniej. Teraz już wcale.
Nie wynika to jednak z żadnej zmiany moralnej względem piracenia, a z faktu, że nie potrzebuję - mało oglądam filmów, na jakiś streaming mnie stać. Niewiele gram i jak zachcę, to też sobie kupię.
Ale nie mam do piractwa stosunku negatywnego.
Nie przepadam również, za rozważaniami w tym temacie odnoszącymi się do regulacji prawnych - te bowiem są zwykle odzwierciedleniem tego, jak świat normików próbuje okiełznać nieznane, zwykle z żałosnym skutkiem.
Problemów z tym jak interpretować piractwo jest bowiem cała masa - i prawo dotyczące własności intelektualnej jest miernym odbiciem bardzo zróżnicowanych stosunków zależności.
Prywatnie uważam, że cokolwiek jest dostępne publicznie, za wiedzą i zgodą twórcy, przestaje być tego twórcy wyłączną własnością. I o ile powinien on mieć prawo dochodzenia pożytków tam, gdzie z jego twórczości ktoś odniósł korzyść, to penalizacja jest kwestią dyskusyjną. Polskie prawo jest tutaj dosyć rozsądne (szokujące), choć oczywiście przepisy penalizujące są rozpieprzone normalnym zwyczajem polskiego prawodawcy na dwa akty. Ale samo prawo podchodzi stopniująco do tego zjawiska i penalizuje przede wszystkim uzyskiwanie dochodu z czyjejś własności, szczególnie na masową skalę. I to ma jakiś sens. Dalej to proteza i niuanse umykają, ale zasada nie jest zła.
Własność intelektualna nie jest absolutną z samej swojej istoty - i tak powinno pozostać.

Pokaż więcej komentarzy (106)