Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pdk

Zawodowiec

w Dyskusje

109piorunów

Od zawsze miałem lekkiego świra na punkcie wszystkich możliwych map. Jak miałem 8 lat to w ramach zabawy z namiętnością czytałem atlas świata z riders dajgest, który kupili rodzice.

Ostatnio znalazłem apke która odkrywa ze mną świat i usuwa mgłę wojny z ang. fog of war

Taka drobna rzecz, ale chodząc z psem na spacery po okolicy, zaglądam do bocznych uliczek, które zawsze ignorowałem. Znowu poczułem namiastkę tej ekscytacji eksploracją jaką czułem za dzieciaka gdy oglądałem na mapie odległe miejsca.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Nie mogę się doczekać kiedy Karolina Opolska z TVP/tokfm zgrilluje te Barbarę Mróz-Gorgoń za użycie chat gpt ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba0piorunów

@RobertCalifornia ale ta książka to nie było coś za publiczne pieniądze?

Fenomen3piorunów

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz A ja widzę poważne podobieństwo. Opolska nadal pracuje w TVP. Nie może być tak, że w finansowanej z naszych podatków telewizji pracuje patologiczna oszustka, która do dzisiaj nie wzięła odpowiedzialności za oszukiwanie czytelników. Skoro wyrzucamy urzędników za oszukiwanie za pomocą AI to zdejmijmy także pracowników publicznej telewizji za ten sam wybryk, bo oni też pracują za twoje i moje pieniądze.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

114piorunów

Na kanwie ostatnich, smutnych wydarzeń, obserwując rosnący trend gdzie tępakom wydaje się, że mają mandat do bicia ludzi na podstawie innej narodowości/języka/ubioru bez konsekwencji (co szybko weryfikuje rzeczywistość), przypomniała mi się relatywnie zabawna (nie dla wszystkich) historia z bardzo dawnych lat.

W zamierzchłej prehistorii, po skończeniu studiów, mnóstwo znajomych się pobierało. Mieliśmy z różową wysyp wesel. Jednym z nich było wesele na wsi u koleżanki ze studiów mojej różowej. Najechało się tam sporo znajomych, w tym jedna dziewczyna, która zaraz po studiach złapała robotę w Warszawie, zamieszkała tam i od dłuższego czasu spotykała się z chłopakiem stamtąd - na pierwszy rzut oka ustawiony, poważny gość, bardzo spokojny i sympatyczny.

Wesele jak to wesele, kościół, teleport do domu weselnego no i jemy i pijemy. Niektórzy zaczęli wcześniej, co było widać od razu po zachowaniu, niektórzy później, niektórzy wcale - w tym warszawski kawaler, bo przyjechał autem i jego panna. Paliłem wówczas, i wychodząc na dwór widziałem, że w gronie "lepiej zrobionych" była część rodziny pana młodego, w tym jego drużba - brat albo kuzyn, w każdym razie bliska rodzina.

Siedzimy przy stole, jemy, gadamy, pijemy, widno, jeszcze się na dobre wesele nie rozkręciło, do stolika wraca jeden z gości i mówi "już się napie*dalają". Nie wiedzieliśmy o co chodzi, koniec końców później dowiedzieliśmy się, że w twarz dostał ww. chłopak z Warszawy, który poszedł się przewietrzyć z dziewczyną. Przywalił mu za nic ów drużba, nikt nie wie dlaczego, czy za to że nie chciał z nim pić, czy za fajne auto, nie wiadomo. W każdym razie ponoć chodził z siebie dumny... Do czasu.

Nie pamiętam ram czasowych, ja się połapałem o co i o kogo chodzi jak wyszedłem zapalić, że na miejscu pojawiła się karetka i opatrują chłopaka - nie wiem ile razy dostał, ale krwawił porządnie. I nagle ktoś z "wesołej rodziny", na tyle trzeźwy żeby połączyć łączki zauważył słusznie, że karetka która przyjeżdża do pobicia jest forpocztą innych służb :grinning: Dzicz, zwłaszcza jakieś stare baby, pewnie matki młodych, rzuciła się do ambulansu i zaczynają tłumaczyć ratownikom i chłopakowi że nic się nie stało (xD), nie ma co robić afery, chłopaki sobie wszystko wyjaśnią i jest dobrze. Chłopak nie chciał w ogóle rozmawiać a ratownicy zaczęli krzykiem odganiać hołotę od ambulansu że mają się nie zbliżać. Nie wiem ile trwała ta chryja, winowajca się ulotnił na salę, dźwięki weselnej muzyki przyćmił jednostajny, zbliżający się dźwięk, zapach francuskiego pieczywa unosił się w powietrzu i na miejsce przyjechała policja. Dziewczyna pobitego, mimo, że stare prukwy próbowały ją powstrzymać od razu powiedziała policji o co chodzi i ona zgłasza pobicie xDDD Chłopak na tyle na ile mógł potwierdził, obydwoje trzeźwi jak niemowlęta. Szybkie zeznania, poprosili gościa o identyfikację, poradzili dziczy żeby sprawca wyszedł po dobroci albo go wyprowadzą przy wszystkich gościach, po czym chłopak pojechał do szpitala, a dziewczyna wpadła na salę, szybko się pożegnała ze łzami w oczach, zabrała klamoty i pojechała samochodem za chłopakiem i tyle ich widziano.

Inba jak na promocji karpia, patusy wrzeszczą że nic się nie stało, że policja ma się nie wtrącać xD, ta powiedziała sztywno i krótko, że jak się nie uspokoją to się to nie skończy dobrze, gówno ich obchodzi że to wesele, patus nad wyraz grzecznie w kajdanki i na izbę. Zerknąłem na niego, przez sekundę było mi go żal, bo widać było po twarzy że dotarło co zrobił (ale szybko mi przeszło) xD

No i teraz clou... Na tym się skończyło? Skądże. Oczywiście, wesele zjeane, na pannę młodą aż smutno było patrzeć, uśmiechnięta dziewczyna przez przygłupa szwagra się poryczała i wyglądała jak na stypie. Część rodziny za to, a jakże, pana młodego, nie robiła nic innego tylko chodziła i piedoliła że to wszystko wina... Warszawiaka xDDD Że tak się rzeczy nie załatwia xD, zepsuł wesele, i co on w ogóle. Jakaś stara flądra łaziła po ludziach i pytała o numery telefonów do poszkodowanych, skądś wzięła do dziewczyny ale tamta nie odbierała. Siadła między nami tłumacząc dlaczego nic się nie stało xDD, mówiła zawianym głosem do dziewczyn żeby coś zrobiły i wpłynęły na swoją koleżankę żeby ta przekonała chłopaka, żeby nic nie składał, odwołał zgłoszenie itp. Czujecie? Do tej pory mnie skręca z żenady jak to sobie przypomnę.

Niestety nie wiem jak się to skończyło i jakie były konsekwencje, moja różowa chyba się już nie słyszała z panną młodą, zresztą sądzę, że temat wesela byłby w rozmowach raczej tabu, i nie była w jakichś bliskich relacjach z dziewczyną z Wawy żeby ją ciągnąć za język.

Reasumując u podstaw tego wszystkiego leżał taki kretynizm o jakim pisałem na początku - pijany idiota uznał, że ma prawo uderzyć człowieka, który mu się nie spodobał. Z tą różnicą, że zapomniał że nie jest u siebie w zoo, tylko ma do czynienia z cywilizowaną osobą, która skorzystała z pełni swoich praw. I choć wolałbym, żeby tamto wesele potoczyło się inaczej, to cieszę się jak sobie przypomnę postawę ratowników i bagiet. I oby tak było zawsze i wszędzie.

Fanatyk5piorunów

Parę lat temu byłem na weselu, gdzie chrzestny panny młodej się awanturował, jak miał to w swoim zwyczaju po alkoholu i była szarpaninka z rodzinką. Pech chciał, że panna młoda chciała interweniować, a dostała przypadkiem piąchą od chrzestnego. Policja nie chciała przyjechać, a dopiero ostrzeżenie o szykowanym linczu na pijanym chrzestnym poskutkowało przyjazdem bagiet, które zawinęły pijaka na dołek.

Gruba ryba1piorunów

@mannoroth znajomy na swojej imprezie urodzinowej przywalił swojemu ojcu. Od tamtej pory nie było już u nich imprez a i kolega jakoś tak nie pijący sie zrobił.

Znałem innego, taki uroczy grubasek, do rany przyłóż. Tylko jak się napił to mu sie odmienialo i no wyzywał ludzi na ulicy, co kończyło sie bojkami. Strach z nim było gdzieś wyjść.

Nie wiem jak to jest, może in vino veritas...

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

49piorunów

Gracior vol. 2.5 podczas służby.

Dlaczego 2.5, a nie 3.0?

Gdyż kilka części zostało przełożonych z niebieskiego. Jakie?

-Znaczek Fiat

-Silnik wycieraczek

-Wentylator (te dwie części padły wcześniej również w niebieskim, widać coś jest na rzeczy)

- No i tak nieznacząca rzecz jak silnik spalinowy (bez alternatora)

Teraz idzie jak złe. Brat się dwa dni na kluczach wieszał podczas swapu xd.

Nie da się ukryć, jest to taczka. Przyzwyczaiłem się do sportinga i teraz tragicznie mi się czerwonym jeździ. Najgorsze są fotele, nawet myślałem, by kupić z sportinga i wstawić, ale strasznie drogie są.

A, nie napisałem jaka to wersja. Jest to wersja FUN. Zapytacie czym się wersja FUN różni od zwykłej S, która była reklamowana pasami bezwładnościowymi z przodu i uchylnymi szybami pasażera?

Trzymajcie się mocno. Otóż zabawna wersja posiada bezwładnościowe pasy również z tyłu oraz zderzak w kolorze nadwozia. Koniec.

E tam, ślepy był od urodzenia

Mam nadzieję, że trochę pojeździ, że trzy lata minimum. Buda o dziwo jest zdrowa.

.

Sum10piorunów
Sum0piorunów

@Airbag byłem tam, przeżyłem to xd Jeśli masz w miarę lekki teren (a zakładam że tak, bo katujesz się kolejnymi fiacikami i takie wozidełko wystarcza aby obskoczyć teren) to serio polecam zainteresować się używanym springiem, znajdziesz takiego do 30k. do silnika nie zaglądasz, smigasz cały rok bez porannych modlitw czy odpali czy jednak wymaga najpierw puszczenia wiązanki słownej, w domu se zatankujesz, zostaje zawieszenie i hamulce, ale to masz wszędzie. w 3lata Ci się zwróci i będziesz spał spokojniej xd No chyba że jesteś dużym człowiekiem, to nie polecam, bo miejsca niedużo w środku, ale w sumie jeździsz fiacikiem więc gabaryty te same xd Z innych wad to może spać liczba wpisów na hejto odnośnie przygód z autami, więc minusy mogą wygrać 😅

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

99piorunów

Moje równouprawnienie jest lepsze niż Twoje

Czy jesteś za ustawowym równouprawnieniem?

  • Tak70% (203 głosy)
  • Nie30% (88 głosów)

291 głosów

Mocarz20piorunów

Dopiero po zamieszkaniu za granicą zacząłem widywać kobiety jako śmieciarzy czy opiekunów zieleni miejskiej (nie mówię o skazanych). Na tym mitycznym zachodzie kobiety są normalna częścią społeczeństwa, a nie metafizyką.

Tytan0piorunów

Jestem za równouprawnieniem jeżeli w każdej kwestii ją stosujemy, natomiast dzisiejsze równouprawnienie to rak z przerzutami i jeżeli ktoś tam szuka logiki to szybko wywali error.

Zaczynając od płac, gdzie trąbią ile to kobiety mniej zarabiają. Jak spojrzymy na te same stanowiska przy tej samej wydajności pracy, to nie istnieje różnica w płacy. Pojawia się ona, gdy inny pracownik robi więcej niż podstawa/średnia, robi dodatkowe nadgodziny, albo ma ponadpodstawową wiedzę, której strata byłaby ciężarem dla zespołu, ale stanowisko ma te samo jak reszta osób.

Potem jest kolejny logiczny fikołek typu mamy zarabiać tyle samo, ale to facet powinien zarabiać więcej :upside_down_face: tych klocków nie jestem w stanie poskładać.

Następnie jest jeszcze część takich kobiet co mają jakieś alimenty, 800+, jakieś pasywa, itd, ale jak chodzi o ustalanie wspólnego budzetu, to jest to pomijane 😅

Gdzie jest też równouprawnienie w kwestii rozpoczęcia relacji ? Prawie zawsze to facet zagaduje, stawia drinki, zabiera na kolację, robi fikołki aby przypodobać się kobiecie.

Redystrybucja dóbr od mężczyzn do kobiet, emerytura, wojsko, wyroki sądowe, ocena złych czynów przez społeczeństwo, można tak się rozpisywać długo. A jest jeszcze problem ze zmianą statusu społecznego gdzie kobiety przeskakują wyżej przez zdobytego mężczyznę i mężczyźni z niższym statusem mają coraz mniej kobiet w swojej warstwie społecznej (jest to widoczne w emigracji czy w dużych miastach).

To nie jest równouprawnienie i czas aby ktoś w końcu zaczął zauważać te problemy społeczne.

Nie musi być system równouprawnienia, ale wtedy nie narzekajmy na patriarchat

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Książki

18piorunów

1136 + 1 = 1137

Tytuł: Piekło jest puste

Autor: Remigiusz Mróz

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Format: audiobook

ISBN: 9788368479911

Ocena: 6/10

Pan Mróz znalazł nowego ghostwritera i zaczął nową serię

Teraz świat dziennikarstwa (śledczego), działania telewizji, itp. Wszystko oczywiście przy zagadce kryminalnej. Jak to u Mroza trochę humoru, trochę akcji, charakterystyczne postacie. Może być.

Licznik prywatny: 42/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Inspirator

w Księżycowy spacer

30piorunów

304 791,37 - 2,65 = 304 788,72

Rozmyślałem dzisiaj o tym, że gdzieś na świecie, na portalu ze śmiesznymi twarogami i kebabami jest typ który sprzedaje na odległość.

Przypomniała mi się historia z dzieciństwa. Kiedy miałem może z 10 lat to w miejscowości, z której pochodzę raz w tygodniu był targ/jarmark. Wtedy co tydzień jakaś wiejska baba zostawiała w reklamówce na naszej furtce wielki klin białego sera. Nigdy nie widziałem jak mama jej za to płaciła. Na początku nawet nie wiedziałem jak ta baba wygląda. Dopiero po kilku tygodniach udało mi się ją wyczaić z okna.

Jeszcze dzisiaj po południu byłem pewien, że nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z dilerami twarogu, a okazuje się, że jednak tak.

W dzieciństwie mój wtedy dziecięcy rozum tego nie pojmował i dlatego pewnie prawie o tym zapomniałem. Teraz te wspomnienia wróciły. Uważajcie na siebie, każdy wokół Was może dilować twarogiem. Oni niczym nie wyróżniają się z tłumu. 😉

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Jeśli ktoś chciałby sprawdzić operatora Mobile Vikings to jest możliwość przetestowania przez tydzień.
Wymagane jest tylko posiadanie mObywatel oraz eSIM w telefonie.
Bez limitu SMSy, MMSy i Internet. Można, więc w Rumuna Ricardo się pobawić ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ).

Nie ma opłat za użytkowanie, jedynie prośba o feedback z używania.

Kod do skanowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)