Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rower

Autorytet

w Rowerowy Równik

32piorunów

341 787 + 61 + 19 + 13 + 12 + 23 = 341 915

Dzisiejsze kręconko i jakieś zaległe pipidówkowanie od niedzieli. Jednonogi bandyta on the road xd

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU4piorunów

Nie zebym cie wkurwial ale jak cie nie bylo @fonfi odjebal 350 na raz Xdd

Fanatyk4piorunów

@ErwinoRommelo cicho tam! Po co @npnptcna stresować?! Poza tym, w tym czasie co ja przejechałem, to on by to jebnął dwa razy - w tę i nazad, i to na tej jednej nodze. I pewnie nawet by się nie spocił. :man-shrugging:

Autorytet3piorunów

@fonfi ale glupoty wygadujesz xd żebym ja to w ogóle przejechał na dwóch nogach to już byłoby ekstra, a ty jeszcze o prędkościach jakichś opowiadasz :grinning: nie sądzę abym to lepiej przejechał o ile w ogóle xd

Autorytet3piorunów

@fonfi no powiedzmy, że tak do 300km w formie, to może faktycznie, deczko by szło lepiej, ale później są już rejony gdzie moja słaba głowa i spiochowatosc by mogły zakończyć jazdę, albo znacznie, znacznie spowolnić. Jak ja padam to już kaplica jest xd

Fanatyk3piorunów

@npnptcn proszę kolegi, ja mam tak samo. Ale tym razem postanowiłem być sprytny. Była drzemka w połowie (3x15 min = 45min), były audiobuczki, żeby myśli zagłuszyć, było pilnowanie tętna, żeby głowę czymś zając. I jakoś się doturlałem xD

Autorytet3piorunów

@fonfi pewnie bym podobnie kombinował, tylko ja nie jestem pewien tych drzemek. Sądzę, że jak już bym przysnął, to byłby koniec jazdy i zrobiło się normalne spanie kilka godzin. To jest chyba moja największa bolączka, że nie umiem się tak walnąć i potem ruszyć. Dlatego szacuneczek:D

Fanatyk3piorunów

@npnptcn ale tak poważnie, to faktycznie ciężko się było zebrać w dalszą trasę, ale grzechoczące piasty przejeżdżających co rusz uczestników działają motywująco. No i miałem taką chwilę zwątpienia, jak mnie namawiał jakiś koleś żeby z nim na nocleg jechać, bo ma załatwiony i są wolne miejsca, i nawet kawałek za nim pojechałem, ale stwierdziłem podobnie jak Ty, że jak walnę się do miękkiego wyra to nie ma bata, żebym wstał i kolejny cały dzień jechał 😉 Więc tak - to jest ciągła walka ze sobą xD

Autorytet2piorunów

@fonfi sądzę, że spotkanie twoich mocy i mojej niemocy jest paradoksem Boga wszechmogącego, czy może stworzyć taki kamień którego sam nie uniesie xd

Autorytet4piorunów

@fonfi ehh, no trzeba będzie, bo brzmi to tak okropnie, że mi się podoba xd chociaż ja po wyrku normalnym, legitnym, 8h, to bym z chęcią robił drugie 300 i tak parę dni bym chyba mógł xd po prostu drzemka resetuje mi mózg, jak kompa. Patrzy, że bateria jest na 5 procent, to nawet nie rozpatruje tego co było pół godziny wcześniej, bo wszelką mobilizacja, chęci i plany są u mnie w RAMie, dopiero pełny sen zapisuje te dane na twardy dysk xD

Osobistość2piorunów

@npnptcn to jesteście w formie czy nie jesteście...? Ja porzucam pomysł wypad nad morze na raz przynajmniej w tym roku ale myślę nad drugą w życiu 300tka taktycznie na trasie KM czyli Działdowo - Dęblin albo odwrotnie. Tak żeby było tylko z górki tylko z wiatrem i po prostym asfalcie. Czekam tylko aż się zlituje pogoda, rodzina praca i kubełek szczęścia...

Autorytet1piorunów

@mirek1512 No mnie chyba pytać nie musisz. Mam jedną nogę, a druga ma nadal zanik mięśni. Jestem w formie na babcine kręcenie wokół komina. Rozmawiamy raczej o przyszłym roku - przynajmniej jeśli chodzi o mój udział 😉

Ty to śmigaj, kręcisz tyle regularnie, młodszy już nie będziesz. Trzeba korzystać. Sam teraz zobaczyłem, jak to szybko może wszystko się "anulować" i że potem się będzie żałowało, że jakiegoś planu nie zrealizowało. Rób póki możesz.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

43piorunów

Dzień ~dobry~ się z Państwem,

xD - tyle w kwestii komentarza.

Nie to, żeby dokładnie ta sama aplikacja, tyle że z konta @Marvin, miała przyznany limit na 999 użytkowników i jakoś tam jest zgodna ze wszystkimi "agreement" i "policy"... :clown_face:

Fanatyk10piorunów

Dobra, teraz to już nic nie rozumiem. Pomimo tego maila, chyba jednak zwiększyli te limity :exploding_head:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

26piorunów

341 727 + 2 + 2 + 36 = 341 767

Dostałem od fizjo nowe ćwiczenie (przysiady ze sztangą z wysokiem) i trochę mnie to wczoraj pokonało. Zwłaszcza, że ostatnia wizyta na siłce była gdzieś w połowie czerwca.

Bardzo przyjemna jazda dzisiaj i o dziwo nawet wiatr nie dokuczał. A to ważne, bo zimny jest skurwol jak w październiku. Testuję też nową lemondkę, gdyż musiałem podwyższyć nieco pozycję. Póki co obiecująco.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fenomen

w Rowerowy Równik

29piorunów

341 491 + 17 = 341 508

Wczoraj regulowałem siodełko, ale niestety ze mnie gapa i po poluzowaniu spadło mi całkowicie w dół, więc ustawiłem na oko.

Dzisiaj na próbie dałem radę ujechać 8 km i zawróciłem, okropny nacisk na krocze.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Rowerowy Równik

39piorunów

341 467 + 3 + 4 + 3 + 5 + 9 = 341 491

Po mieście

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gwiazdor

w Rowerowy Równik

17piorunów

340 518 + 7 + 7 + 65 + 6 + 8 + 6 + 75 + 61 + 8 + 6 + 76 + 18 + 7 + 11 + 6 + 78 + 197 + 53 = 341 213

W lipcu jakoś mało jazdy, pogoda i czas nie dopisuje. Jedna perełka to udział w Orient Gravel w Krynkach na trasie 200 km. Miejsce 26/51. Piękna trasa, prawie same szuterki premium ale. plany pokrzyżował deszcz. Najpierw komórka burzowa przed którą się schowałem pod dachem spowodowała, że straciłem kilka miejsc a potem kolejne opady aż do mety.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fanatyk

w Rower

38piorunów

Czy tylko ja mam takiego pecha, że podczas jazdy na , owad potrafi mi wbić żądło w ułamku sekundy ?

Nie, że gdzieś na postoju, tylko właśnie jadąc. Nagle czuje, że się coś ode mnie odbija i ukłucie. Tym razem w udo, 2 lata temu w dłoń, a jeszcze kiedyś w bica.

Sam odczyn i opuchlizna wychodzą na 2 dzień. Pierwszego dnia tylko mała kropka.

Gruba ryba1piorunów

W piątek oganiałem się od gzów. Coś siadło mi na szyi, więc zrobiłem pac to łapą żeby od razu ubić.

Oj, błąd, bo zaraz czułem użądlenie, pieczenie. Tylko opuchlizna była średnicy 1 cm, jedynie zaczerwienienie duże.

Mocarz3piorunów

Rok temu coś mnie użądliło w wargę.

Warga tak mi spuchła, że pani doktor zasugerowała start w jakichś konkursach piękności.

Potem przepisała steryd w zastrzyku i wszystko było w porządku.

To już chyba starość, bo nigdy dotychczas takich sensacji nie miałem.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

50piorunów

340 468 + 4 + 7 + 27 = 340 506

W sobotę trafiłam na policyjną kontrolę legalności posiadania roweru. xD A w niedzielę przejechaliśmy się z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) po .

Gruba ryba5piorunów

@vvitch i co? Miałaś fakturę zakupową roweru? 😉

GURU4piorunów

@vvitch

policyjną kontrolę legalności posiadania roweru

Łot?

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

42piorunów

340 336 + 17 + 115 = 340 468

W niedzielę ruszyłem w góry i podobało mi się na tyle, że chciałbym pokazać Wam jedną z ciekawszych tras gravelowych w Norwegii – Mjølkevegen. Trasa, w zależności od wariantu, liczy ponad 240 km i niemal 5000 metrów przewyższeń. Jest więc co robić.

Samą nazwę można przetłumaczyć jako "drogę/ulicę mleczną" i nie jest to przypadkowe. Trasa prowadzi wzdłuż górskich farm, gdzie od pokoleń hoduje się bydło i produkuje mleko. Zdecydowana większość odcinków to szuter, a duża część wiedzie przez rejon Jotunheimen – jedno z najpiękniejszych pasm górskich w Norwegii.

Szlak zaczyna się w Vinstra, w dolinie Gudbrandsdalen a konczy w Gol. Część z Was może kojarzyć tą pierwszą nazwę z marki świetnego brązowego sera - Gudbrandsdalost.

Nie ukrywam, że przejechanie całej trasy naraz to za dużo jak na moje możliwości, ale udało się zrobić solidne 115 km. I powiem uczciwie, wymęczyłem się jak zwierzę ale co to był za dzień! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jechało się naprawdę dobrze. Przez pierwsze 90km noga podawała, choć podjazdy momentami dawały w kość. Najtrudniejszy miał około 600 metrów przewyższenia i trochę mnie przeczołgał, ale ogólnie wszystko było do zrobienia. Do tego pogoda dopisała – było zimno i trochę wiało, ale słońce robiło swoje i dodawało energii.

Na trasie spotkałem mnóstwo rowerzystów, głównie bikepackerów, choć było też kilka osób na lekko jak ja. Zaskoczyła mnie świetna atmosfera, na każdym postoju "cześć, cześć", dużo machajem i pozdrowień przy mijaniu się na trasie.

Po drodze były też oczywiśnie obowiązkowe na tej drodze akcenty – owce, krowy i widoki, które naprawdę robią wrażenie.

Jeśli planujecie rowerową przygodę w Norwegii, zdecydowanie polecam Mjølkevegen. W wersji bikepackingowej spokojnie da się ją zrobić w 2-3 dni a hardkory to i na raz strzelą, szczególnie że w lecie widno jest przez 18-20h 😉

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Kompan2piorunów

Czym śmigałeś przed gravelem? Sam mam rower crossowy kupiony przed pandemią i się zastanawiam czy gravel to tylko moda czy serio dużo łatwiej robi się na nim kilometry. Ja jeżdżę głównie wokół komina wypady, 20-40 kilometrów jeżdżąc głównie ścieżkami rowerowymi i polnymi drogami. I się zastanawiam czy jest sens zmieniać rower.

Fanatyk4piorunów

@Unkown2047 śmigalem hardtailem. Czy gravele to moda i rżnięcie na kasę? Na pewno. Czy "tylko moda", no tu się nie zgodzę. Mi na pewno pasuje do moich tras i niech świadczy o tym fakt, że od kiedy kupiłem gravela to jeżdzę ze 2-3x więcej a na hardtaila wsiadłem może ze dwa razy.

Pokaż więcej komentarzy (11)