Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#anonimowehejtowyznania

Mistrz

w AnonimoweHejtoWyznania

48piorunów

Dzień dobry, dziś nietypowo, bo w zastępstwie za @anonimowehejto - przed godziną jeden z użytkowników mnie zapytał, czy mogę to opublikować jako - co niniejszym czynię:

"Chyba się zakochałem, poznałem człowieka w internecie na głupiej stronce, trochę gadaliśmy i za każdym razem mi go zaczyna brakować. Nigdy go nie widziałem, jedno zdjęcie gdzie twarzy nie widać. I tak trochę rozumiem, dlaczego się tak czuję, byłem lata tak samotny, że chwila atencji mnie po prostu zaskoczyła. I teraz czuję się rozbity, zakochany w kimś, kogo nie znam. I z uczuciem, że teraz pragnę tego, żeby ktoś na mnie zwrócił uwagę. Nie wiem, jak to opisać. Nigdy się tak nie czułem, nawet jak za małolata się spotykałem z dziewczynami. Pokoleń chyba teraz jak samotny jestem i jak mi brakuje kogoś, kogo mogę przytulić i posiedzieć razem."


<- do blokowania moich wpisów

Pokaż więcej komentarzy (23)

Zawodowiec

w Hydepark

42piorunów

Siedzę.sobie tak teraz po ciemku. Obok powoli zasypiają moje potomkiem. Żona coś tam się krząta po domu a mnie dopadają kolejny wieczór feelsy...
Już kolejny rok z rzędu sezon jesienno-zimowy nie smakuje tak jak kiedyś. A te kiedyś nie było przecież wcale tak dawno. Pamiętam początki lat nastych. Abstrsvhujac, że człowiek był jeszcze na studiach ale przyszłość malowała się w tych jasnych barwach. Sytuacja polityczny była ch⁎⁎⁎wa ale stabilna. Na świecie też względny spokój. Kończąc studia myślałem od razu o kupnie mieszkania bo niewiele trzeba było żeby dostać kredyt. Gospodarka zaczynała się rozkręcać dając fajne perspektywy. Jednak potem pisdzielcy skutecznie dojechali sobie na jej pędzie pierwszą kadencję a drugą zaczęli już skutecznie wyhamowywać. Następna stacja pandemia z której rycia bani ledwo co wyszliśmy a tu wojna u sąsiada i znowu niepokój o jutro... I właśnie ten pieprzony niepokój od kilka lat odbiera mi smak wszystkiego. Wieczorami człowiek tylko siada i rozkminia już nie o sobie ale o przyszłości tych bąbli które zasypiają obok. Co ich czeka w tym po⁎⁎⁎⁎nym aktualnie świecie? Jeszcze 10lat temu świat był całkiem fajnym miejscem (wiem może to.moaj perspektywa wtedy, ze względu na wiek). Jarałem się, że będę mógł pokazać go moim dzieciom. A teraz? Co im pokazać? Tą jedną wielką chujnie która.nas otacza?
I tutaj mam pytania do bardziej doświadczonych stażem Tomków. Czy też mieliście takie rozkminy an tym etapie życia? Jak sobie z tym poradziliście i jak na to patrzycie z perspektywy czasu?
Sorry za słowotok ale jakoś potrzebowałem to wyrzucić z siebie. Zapraszam do dyskusji o wszystkim i o niczym.ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Fanatyk18piorunów

@sprite - trzeba się odciąć od źródeł serwujących niepokój bo jest to w ich interesie (na przykład na tym zarabiają lub dzielą ludzi by nimi sterować).
Każdy normalny rodzic martwi się o swoje potomstwo - a kiedyś głód, choroby (teraz uleczalne) i wojny były na porządku dziennym - więc z tej perspektywy mamy trochę lepiej 🤷
Jak to ktoś kiedyś powiedział - najlepiej się nie martwić tym na co nie mamy wpływu (zapewne jakiś stoik 😛) - czasem nie da rady - ale z czasem można sobie wypraktykować niemartwienie się o pewne aspekty życia.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Fanatyk

w Hydepark

82piorunów

Cześć!

Mało ostatnio bywałem na hejto, bo druga połowa roku to w moim zawodzie po spory zapierdol. Luźniej będzie pewnie dopiero tuż przed świętami :smiley:

--> tag do blokowania lub śledzenia

Ale… wracamy do opowieści z pracy.

Link do części 1 (https://www.hejto.pl/wpis/czy-sa-chetni-na-historyjki-z-moich-poprzednich-firm-malej-kancelarii-oraz-firmy?commentId=57b12b3a-3267-433c-85fc-4ffb55b2065c))

Link do części 2 (https://www.hejto.pl/wpis/to-idziemy-za-ciosem-opowiastkigordona-gt-tag-do-blokowania-lub-sledzenia-link-d))

No więc – byłem sobie prawnikiem (tzw. in-housem) w małej firmie produkcyjnej.

Jednym z moich pierwszych zadań było odzyskanie 100 tysięcy zł netto od firmy, która sprzedała i zamontowała pewien produkt w domu moich szefów – dość ładna rezydencja z jakimiś 350m2 powierzchni użytkowej.

Zadanie wydawało się proste – urządzenie nie działało jak trzeba, nie spełniało oczekiwań, więc robimy wezwanie a potem jedziemy z pozwem.

Zebrałem informacje, dokumenty, przeanalizowałem, przedstawiłem opcje i lecimy dalej z tematem.

Od razu zwróciłem uwagę na takie jedno pokwitowanie na kwotę 15 tys. zł netto, które nie pasowało do niczego, bo nie miało pokrycia w wystawionych fakturach, było za serwis, podpisane przez serwisanta, ale niepotwierdzone przez szefa firmy, która sprzedała.

Nie udało mi się niestety ustalić dokładnych okoliczności oprócz tego, że ekipa przyjechała na serwis i tyle żona szefa zapłaciła za ten serwis. Dziwne. Ale nic to – wezwiemy serwisantów na świadków.

Sprawa sama w sobie nie jest interesująca, ale jej rozwój mnie i tak zaskoczył. Tak ogólnie to przegraliśmy, bo:
- okazało się, że urządzenie działa tak jak ma działać, a jest po prostu źle dobrane do domu i dlatego są pewne zastrzeżenia do wydajności (biegły potwierdził);
- obie strony wystawiały sobie puste faktury i poszło zawiadomienie do prokuratury oraz do ówcześnie istniejących izb skarbowych (była z tego inba);
- serwis urządzenia odbył się zgodnie ze wskazaniami producenta i był bezpłatny.

Chwila, co? Jak bezpłatny? A te 15 koła?
Kazali mi nie drążyć. No to nie drążyłem. Oficjalnie :smiley:

Okazało się, że szefowej oraz jej koleżance (pracowniczce firmy w której pracowałem) spodobali się serwisanci i wynajęły sobie hotel z nimi, grały w pokera i takie tam.

A na koniec – z JAKICHŚ POWODÓW – musiały ich spłacić, więc szefowa użyła firmowej karty i zażądała pokwitowania, które oni dali. Ale szef drugiej firmy tych 15 tysięcy nigdy nie widział na oczy.

Yup, tak się niektórzy bawią. Jeśli komuś szkoda jej męża to niech mu nie będzie, bo to jeszcze większy k⁎⁎as był - ciągle jeździł na dziwki i ciągle próbował mi zamówić jakąś. Również proponował wyjazdy zagraniczne, bo tam miał ogarnięte burdele.

Osobistość5piorunów

@GordonLameman Dobre pato xD Mam wrazenie, ze ludzie ktorzy mają morze pieniędzy odpoerdalają takie cyrki. Moja ostatnio sledzi afere z tym P. Diddym, srodowisko miliarderow. No i tam porywanie dzieci, jakas pedofilia. Normalnemu czlowiekowi to nawet do glowy nie przychodzi.

Lider1piorunów

Czekamy na opowiesc z tego wyjazdu ;)

Pokaż więcej komentarzy (22)

Wirtuoz

w Hydepark

25piorunów

Jako że mamy piątek postanowiłem się czymś podzielić. Od jakiegoś czasu udzielam się na tagu i zauważyłem pewien schemat. Trafiają się osoby które przejawiają cechy uzależnienia ale odsuwają od siebie potrzebę udania się na terapię. To jest pewien że schematów osoby uzależnionej od substancji. To że ktoś zrobił sobie jakąś przerwę to dobrze ale często daje to tylko poczucie złudnej kontroli nad uzależnień i bez dodatkowych umiejętności zdobywanych podczas terapii prowadzi często do powrotu do picia. Skąd to wiem? Bo sam piłem, chodzę od ponad roku na terapię i większość z uzależnionych tak działa. Samemu można ale ze wsparciem poprostu jest łatwiej. Każde większe miasto posiada ośrodki leczenia uzależnień, są za darmo, nie chodzą tam tylko "menele" do których mimo uzależnienia zawsze było mi daleko. Terapia zwykle opiera się na spotkaniach grupowych i indywidualnych. Dla osób które choć raz pomyślały że coś jest nie tak, polecam poszukać koło siebie, zadzwonić i poprostu zobaczyć. Poczucie kontroli dla uzależnionych jest poprostu bardzo mocnym złudzeniem. Niestety

Wirtuoz1piorunów

@Jarem Zgoda, ale ryzykowne picie to coś na co trzeba zwrócić już uwagę bo granica jest cienka. Jak się komuś urwał raz albo dwa film to luz. Gorzej jak uzna że to spoko i leci dalej. I warto o tym mówic bo naprawdę wiele osób myśli że pije normalnie(długo ja) a tak naprawdę rozkręca sobie nałóg. A czemu tak naprawdę to Cię denerwuje, myślałeś może o tym?

Lider4piorunów

@Jnchl ja dodam, że jeśli ktoś ma problem ze zmobilizowaniem się do pójścia na terapię to można próbować samemu ale z głową. Uczyć się tego w jaki inny sposób ogarnąć swoje stany emocjonalne niż przy pomocy ucieczki w używki. Sam się w ten sposób ogarnąłem przy pomocy technik stoickich i mogę polecić 83 odcinek podcastu 'Ze stoickim spokojem' właśnie w tym temacie. Albo poszukać sobie jakichś książek, podcastów o radzeniu sobie z emocjami bo jak ktoś przestanie pić i nic poza tym to prędzej czy później wróci do tego

Pokaż więcej komentarzy (36)

Tytan

w Hydepark

4piorunów

Co się stało z ?

miesiąc temu ktoś tu pisał że projekt znowu startuje (domyślam się że autor) ale teraz widzę że jego konto jest już skasowane a domena anonimowehejto.pl nie działa… coś ktoś?

Lider2piorunów

@mati3654 Najlepszym wyjściem byłoby stworzenie formularza, który po prostu wrzucał wyznania bez akceptacji twórcy apki a pozostałe funkcjonalności by pozostały.

Jeżeli byłoby coś niezgodne z regulaminem w opisie wyznania to wtedy moderatorzy odpowiednio by reagowali.

Obecnie sam mam teraz mniej czasu ale w okolicach nowego roku mógłbym napisać apkę jeżeli obecna do tego czasu by nie powstała z martwych.

Gruba ryba0piorunów

@mati3654 po co to komu, umarło śmiercią naturlaną

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

53piorunów

Witam! 🙋

W życiu przychodzi czasami taki czas że człowiek potrzebuje się wyłączyć na zewnętrzne bodźce, oraz skupić się na najbliższych więc ze względów prywatnych, przez pewien dłuższy okres, @anonimowehejto zeszło niestety na dalszy plan za co przepraszam tych którzy regularnie obserwowali tag. Nie jestem pewien czy jest jeszcze jakiekolwiek zainteresowanie tym tagiem oraz samą koncepcją, ale postanowiłem przywrócić projekt z zaświatów. Swoje baterie naładowałem i tak oto wracają na hejto.

Chciałem tylko na szybko poinformować tych którzy z tego korzystają oraz będą lub chcą korzystać choć jestem w pełni świadom że projekt mógł umrzeć śmiercią naturalną.

Pozdro 🖖

Fenomen0piorunów

Myślałem,że robi to ta sama osoba co na wykopie, a tam działa dalej.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

51piorunów

To idziemy za ciosem - --> tag do blokowania lub śledzenia

Link do cześci 1 (https://www.hejto.pl/wpis/czy-sa-chetni-na-historyjki-z-moich-poprzednich-firm-malej-kancelarii-oraz-firmy?commentId=57b12b3a-3267-433c-85fc-4ffb55b2065c)

Część 2

Spodobała się ta z ośrodka dla niepełnosprawnych, więc dalej będzie stamtąd.

Mieliśmy tam uczestniczkę, nazwijmy ją Basią. Basia miała wtedy jakieś 45-49 lat i dość głębokie upośledzenie umysłowe. Coś tam potrafiła robić, ale słabo się komunikowała. Umiała pojedyncze słowa i miała napady szału.

Miała też jeszcze jeden problem, ale o tym za chwilę.

Byliśmy na wyciecze w Sejmie, ośrodek cyklicznie jakieś takie wycieczki organizował, zazwyczaj dość podły nocleg i jakaś aktywność nie do końca przystająca do niepełnosprawności podopiecznych, ale ja na to wpływu nie miałem :smiley:

Jesteśmy w Sejmie, trzeba przejść przez bramki na których sprawdzają czy nie mamy broni (te standardowe). Oczywiście jest z tym gigantyczny problem, bo tam połowa podopiecznych ma coś metalowego (a było ich ok. 50) przy sobie, na sobie albo w sobie. Jeden z asów miał scyzoryk nawet, więc kazali mu wywrócić kieszenie do góry nogami, a potem przeszedł normalnie (scyzoryk do depozytu).

No i przyszła kolej Basi na przejście przez bramkę - Basia widząc, że kolega przed nią musiał zdjąć pasek od spodni i wywalić kieszenie zrobiła to co najbardziej lubiła robić w miejscach publicznych. dwoma ruchami - po jednym na każdą część garderoby - zdjęła spodnie razem z majtkami oraz podciągnęła bluzkę razem ze swoim biustonoszem. Mina straży marszałkowskiej - bezcenna. Nie wiedzieli co z tym bobrem zrobić.
Na szczęście koleżanki szybko zareagowały i ubrały dziewuchę.

Basia, jak się okazało, była prostytuowana przez swojego tatusia. To znaczy - przychodzili koledzy popić i pograć w karty, a jak się któremuś zachciało to szedł do pokoju Basi i tam robił z nią co chciał (oczywiście za opłatą uiszczaną na rzecz tatusia). Czasem kazali jej się rozbierać i siedziała z nimi nago przy kartach.

I od razu uprzedzam - nie, nikt nie poniósł za to odpowiedzialności. Nie było wiarygodnych dowodów - jedynie strzępki słów Basi, relacje sąsiadów i trochę domysłów. Za mało na to, żeby zrobić z tego sprawę.

Spędziłem tam trochę czasu, ale z przyjemnością poszedłem do małego korpo po tych doświadczeniach :smiley:

Lider7piorunów

@GordonLameman ech kurła, szkoda że życie to nie jakieś uniwersum superbohaterów, przydałby się jakiś punisher albo inny daredevil

Kosmonauta19piorunów

Mam w bliskiej rodzinie sędziego. Niestety to, co ludzie potrafią zrobić swoim dzieciom to jest horror. Głodzenie (nie dawanie żadnego!!! jedzenia przez lata, dzieci jadły resztki, które znalazły), chowanie ich ze zwierzętami, wykorzystywanie seksualne kilkulatków, płodzenie kolejnych dzieci z nastoletnimi córkami, zabijanie noworodków i grzebanie gdzieś na posesji, bicie do nieprzytomności. Polska ubolewała nad Kamilkiem, ale takich dzieci są w Polsce setki jak nie tysiące. Gwałcone, bite, głodzone codziennie, przez lata! I co? I do sądu trafia sprawa po kilkunastu latach takiego horroru, zazwyczaj gdy w środowisku znalazł się ktoś nowy, obcy, z zewnątrz i zareagował (nowy nauczyciel w szkole, nowy sąsiad, nowa pani w MOPSie), bo ci "starzy" dotknięci byli znieczulicą, zamknięci na swoje sprawy wyznawali religię "niemieszajsieizmu"

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Hydepark

200piorunów

Czy są chętni na historyjki z moich poprzednich firm - małej kancelarii oraz firmy produkcyjnej, gdzie byłem prawnikiem „in House”?

historyjki są dość po⁎⁎⁎⁎ne z perspektywy normalnych ludzi - grupy przestępcze, gwałty małżeńskie, zdrady szefowej z asystentem szefa, zdrady szefa z wszystkim co dziurę miało i na drzewo nie uciekało xd i tego typu klimaty.

niektóre miały miejsce 15 lat temu, inne 10, ale są już dość stare - moich znajomych jednak wciąż bawią.

To na zachętę historyjka z mojej pierwszej pracy - w trakcie studiów byłem terapeutą zajęciowym w ośrodku dla osób niepełnosprawnych intelektualnie. Trudna, frustrująca praca, bez perspektyw i dobrych zarobków.

rok: 2006
miejsce akcji: Śląsk
bohaterowie: grupa niepełnosprawnych chłopaków w wieku od 19 do 35 lat

Co się stało?
jedna z dziewczyn zaszła w ciążę. Trzecią w ciągu 3 lat. Każda poprzednia skończyła się aborcją, bo nie było szans na zdrowe dziecko, ani nawet na to, że donosi ciążę (miała jakiś zespół, który to wykluczał). Babcia, która się nie opiekowała to była typowa rydzykowa babcia kościelna, więc nie dopuszczała żadnej antykoncepcji. Po tym trzecim razie udało się ją namówić na spiralę, która powinna załatwić temat (na prezerwatywy i tabletki nie ma szans przy osobach o poziomie intelektualnym tej dziewczyny).

No, ale trzeba było ustalić który to chłopak jest za to odpowiedzialny.

Kandydatów było 6.
Czemu tak dużo? A bo była impreza sylwestrowa, która sobie zrobili u jednego z nich w mieszkaniu (mieszkał sam). Na tej imprezie wpadli na pomysł zrobienia orgii jak w porno i bardzo szybko przeszli do realizacji pomysłu.

Jeden z nich wyznał nam to wszystko przy okazji pokazując w ręce ok. 3 cm i mówiąc „Jo ino tyle wsadził”.

Pamietam, że miałem wtedy 19 lat i nie miałem jeszcze wtedy okazji brać udziału w orgii xddddd

Tak wygląda życie seksualne osób niepełnosprawnych w Polsce - jest zupełnie niezaopiekowane.

:smiley:

i może autorski tag:

Czy mam publikować historyjki?

  • Dawaj wincyj81%
  • Super, ale nie pisz już więcej3%
  • Usuń konto6%
  • Sprzedam Opla9%

486 głosów

Gruba ryba13piorunów

Nie każda osoba mówiąca po śląsku jest upośledzona!

Fanatyk3piorunów

Czy ja wiem, czy tak wygląda życie seksualne osób niepełnosprawnych? Nie wszystkich. Znałem gościa, który dziś (tak żyje) to już około 50ki i pomimo różnych ośrodków itp raczej wciąż prawiczek... Tym bardziej, że ostatnie 10 lat wciąż mieszka w domu na, na zadupiu przy jakiejś parafii, ksiądz częściowo opłacał bo chłop (ten niepełnosprawny) zakręcił się na radio Maryja... Różne są historie. A poczytać zawsze można 😉

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

nie działają, to się tu wypowiem, jak moderacja ogarnie to możecie to usunąć i dać jako anonim. Laska którą kiedyś poznałem i nawet mimo wszystko się do mnie lepiła jak pszczoła do miodu olałem, bo byłem debilem wciągniętym bardziej w niż z kimś kto tego ze mną nie dzieli, a teraz po kilku latach jak ona wychodzi za mąż czyje się jak ostatni śmieć, że to wszystko straciłem na używki. taką cudowną dziewczynę która chyba jak jedyna jakoś poruszyła moje zgorzkniałe serce. A mnie przepala teraz gorycz i wściekłość na samego siebie że byłem takim frajerem i się bardziej do tego nie przyłożyłem. A teraz mam sny jak byliśmy młodzi i siedzieliśmy we własnych objęciach a ja nie miałem odwagi jakoś iść dalej. A po pary miesięcy takich dziwnych podchodów dała sobie spokój a ja mogłem się w uzależnieniu pogrążyć że mi nikt nie przeszkadzał. Teraz wie ze się starała a jak olałem ją centralnie, jak ostatni frajer, najlepszą kobietę jaką w życiu poznałem. I te myśli chcę tylko zapić bo to daje jakieś westchnienie od tego wszystkiego.

Gruba ryba8piorunów

@Hoszin to ja ci powiem że się ciesz, że przynajmniej na jakieś prawdziwe czułości byłeś otwarty, bo ja nawet w półzwiązku nigdy nie byłem. I to nie przez używki, przez siebie samego i taką postawę że jak jestem z patologicznej rodziny to przecież nie powinienem kogoś innego sobą obciążać jak chcę dla takiej osoby jak najlepiej...

Nie zrzucaj wszystkiego na alkohol, masz swoje problemy i się na nie otwórz. Jak czujesz rozpacz to ją czuj zamiast swoje emocje tamować, bo z własnego doświadczenia wiem, że to do nikąd nie prowadzi.

Jak myślisz żeby zachlać smutek to właśnie nie, czuj ten smutek całym sobą aż się rozpłaczesz, bo tak zdrowy umysł na pewne rzeczy reaguje żeby później wyciągnąć naprawdę wnioski z sytuacji i naukę na przyłość.

GURU4piorunów

@Hoszin Cokolwiek tam ćpisz rzuć to gówno, przepracuj stratę, wyciągnij wnioski i do przodu. The show must go on. 😉 💪

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

171piorunów


Muszę Wam się przyznać do wstydliwego uczynku :(
Przed chwilą uratowałem pedalarza :/
Nie, nie w ten sposób że go nie rozjechałem... Zatrzymałem się jak siedział na przystanku, w sumie nie zwróciłbym na niego uwagi ale pierdołnął swój rowerek z nanorurek weglowych wzbogacanych tytanem na beton. Zatrzymałem się żeby sprawdzić takie zjawisko i kolo okazał się blady jak papier, mało responsywny, na pytania odpowiadał bełkotem. Zatargalem go do samochodu, klima i telefon na służby. Polizei zjawilo się w 10 minut, chwilę później dotarła karetka.
No i teraz mam mieszane uczucia: Niby pomogłem człowiekowi ale to pedalarza ;/
Ps: Co trzeba mieć w głowie żeby w taką pogodę jeździć wyczynowo?

Sum0piorunów

Z takim hejtem to chyba na wykop?

Osobistość0piorunów

@Fishery Ale to bardzo proste.
Gardź pedalarzami, ratuj człowieka.

Pokaż więcej komentarzy (49)

Specjalista

w Hydepark

12piorunów

Kiedys rok to bylo dwa semestry, 2 tygodnie ferii zimowych i ponad 2 dlugie miesiace wakacji.
Dzisiaj rok to 12 wyplat.

Osobistość1piorunów

@Knur dzeiki bogu ja mam 14 :smiley:

ale wakacje to bylo cos - tyle czasu - tyle mozliwosci. Traz wakacje to 8 weekendow

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

29piorunów

Macie czasami tak, że wracacie do domu, padacie na pysk, macie za sobą ze sto mikro problemów które musieliście rozwiązać, sto mikro wojenek, które musieliście stoczyć, i wszystko jest ok, wszystko jest wygrane, ale pod koniec dnia, patrząc na efekt końcowy, to trochę wygląda jak byście się opieprzali, nikt nie zrozumie, nikt nie doceni, może poza ludźmi z branży?

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

Nie, kładę człona na czyjeś uznanie, chyba że przekłada się ono wprost na pieniądze jakie mam otrzymać za swoją pracę

Pokaż więcej komentarzy (10)