Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chlopskadyscyplina

Lider

w Hydepark

10piorunów

Zrobił mi się dobry dzień- może to zasługa słońca, może tego, że miałem dobre nastawienie, a może dlatego, że w końcu poszedłem na basen, dziadka odwiedziłem chwilę na kawę rano... Kto wie? W każdym razie dzisiaj było intensywnie, ale fajnie.

No i w końcu się wewnętrznie przełamałem i kupiłem sobie LEGO (dzieciom też po małym zestawie) i złożyłem- fajnie tak było, a zawsze gdzieś mi się sknera włączał na fajne zestawy bo drogie a te tańsze mnie nie jarały. To w Pepco wziąłem samochód JCB z LEGO Technics i fajnie się składało - a za 55 zł to powiem, że rewelacyjnie. XD

* Zjedzone: 3 700 kcal

* Spalone: 3 400 kcal

* Kroki: 16 100

* Trening: push na siłowni + ab wheel

* Basen: 10 długości

* Spacer: 4 km

Jak byłem z dzieciakami w poniedziałek na basenie bo mieli zajęcia to pomyślałem, że sam bym popływał, bo dobrych 6 lat nie pływałem.

Wziąłem dzisiaj najstarszego aby spędzić trochę razem czasu i poszliśmy na basen- urwałem chwilę aby sprawdzić jak tam z pływaniem jak młody był w jacuzzi i nie jest źle.

To znaczy pierwsze długości- dramat, ale potem wrzuciłem spokój w głowę, skoordynowane ruchy i zaczęło mi jakoś iść. Myślę, że w przyszłym tygodniu pójdę sam na całą godzinę po prostu potrenować... jak mi jakoś zaskoczy to kto wie? Może niedługo triathlon? :grinning:

No i mogę to łączyć z treningiem siłowym i bieganiem.

Lider1piorunów

Duży zestaw 55 zł reszta po 20 zł, w Pepco.

A ten złodziej za⁎⁎⁎⁎sty. Xd

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Miał być spokojny dzień, a wyszło szaleństwo- wszystko mi się zdezorganizowało.

XD

* Zjedzone: 5 200 kcal

* Spalone: 4 800 kcal

* Kroki: 33 000

* Spacer: 6 km

* Bieg: 16.5 km

Jutro siłownia tak fest znowu i chciałem po południu iść na basen, nawet kąpielówki sobie kupiłem (bo stare z czasów jak byłem spaslakiem :grinning: ) i okulary nowe, fajne Speedo.

Zobaczymy jak tam z moim pływaniem, czy może na triathlon się nadaję. 😉

Dzieci ozdobiły choinkę, w ogóle się im nie wcinałem, całkiem ładnie.

Lider

w Hydepark

9piorunów

Dziwnie się dzisiaj czuję, uszy jakby przytkane, na zmianę mi zimno i duszno. Energii też tak sobie. Oby co się nie przyczepiło.

Od dzisiaj do spalonych kalorii dodaje TEF- Thermic Effect of Food w ilości 1 kcal na 1g białka. Może przy mniejszym spożyciu nie ma to znaczenia takiego, ale ja liczę wszystko w miarę skrupulatnie więc nie dojadam nigdzie żadnych kalorii dodatkowo, a przy 200-300g białka robi to różnicę (dzisiaj 280g białka).

* Zjedzone: 3 600 kcal

* Spalone: 3 250 kcal

* Kroki: 9 900

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch+ leg extension

* Rozciąganie: 30 minut

Pobiegałbym chętnie chociaż 5-6km ale jest późno, żona jeszcze nie wróciła a na dworze zimno- dzisiaj mógłbym się załatwić i to nie są wymówki.

Lider

w Hydepark

8piorunów

Dobrze, że przesunąłem ten trening siłowy na jutro bo dałem ognia wczoraj na ramiona i dzisiaj to czuję.

* Zjedzone: 4 600 kcal

* Spalone: 4 500 kcal

* Kroki: 29 000

* Bieg: 23.17 km

Dobranoc.

Autorytet1piorunów

Ja wczorajszy "damski" trening też czuje, ale jutro chyba replay będzie, bo dzisiaj jakiś nabuzowany jestem

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Trening siłowy zrobiłem fajny, mocny, taki, że ciężko mi teraz do siebie dojść, energetycznie mnie wymęczył do tego dzień jest angażujący psychicznie.

* Zjedzone: 3 550 kcal

* Spalone: 3 000 kcal

* Kroki: 13 000

* Trening: push na siłowni+ leg press+ knee raises

Zastanawiam się czy jutro nie odpuścić treningu siłowego a w zamian zrobić jakiegoś longasa w terenie, zobaczymy pogodę i jak będę się czuł regeneracyjnie mięśniowo bo jak co to przekładam trening na środę.

Dopuszczam czasami- zależnie od zmęczenia mięśni - 3 treningi siłowe, z tego też jestem zadowolony.

Lider

w Hydepark

13piorunów

Skończył się weekend odpoczynku, jutro znowu skrupulatnie liczę wszystko i już mam plan na dojebany trening, hehe.

* Zjedzone: =/= , wg szybkich szacunków 3 500- 4 000 kcal

* Spalone: ~3 800 kcal

* Kroki: 25 500

* Bieg: 12.20 km

Fajnie tak było z żoną bez dzieci ale ogólnie to z dziećmi też jest fajnie tylko trzeba więcej planować i przewidywać, a tak można sobie pozwolić na beztroskę.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein

Fajnie tak było z żoną bez dzieci ale ogólnie to z dziećmi też jest fajnie tylko trzeba więcej planować i przewidywać, a tak można sobie pozwolić na beztroskę.


Na tym polega odpowiedzialność. Dobranoc synu.

Lider2piorunów

@Opornik Rano trzeba wstać. Na tym polega odpowiedzialność

Lider1piorunów

@bori on tak, niestety, dzieci do szkoły i przedszkola, potem dom ogarnąć, urwać dobrą godzinę na siłowni, zakupy zrobić, obiad, pojechać po dzieci (dziennie to prawie 3 godziny w samochodzie tam-do domu i po południu tam-do domu), nakarmić, ogarnąć i jeszcze jutro na 20 dzieci na basen, wrócić, nakarmić, położyć, pobiegać, umyć się i spać o 23. Następny dzień to samo tylko bez basenu...

Na tym polega odpowiedzialność. XD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

20piorunów

Spoko ten Wrocław, jarmark spoko, ceny średnio-wysokie (na jarmarku nie wiem bo z zasady nie kupuje na straganach takich), kolejki do restauracji- są ale znośne.

Ceny noclegów- kosmos dlatego mamy hotel na Bielanach, 35 minut komunikacją od centrum... Ale tylko dlatego się udało bo biegłem z tramwaju do autobusu (2 minuty opóźnienia) i wepchnąłem żonę przed sobą, a sam przyłożyłem w zamykające się drzwi- następny autobus był chyba za godzinę. xD

Mi tam nocleg nawet 10 km od centrum nie robi bo sam bym sobie zrobił fajny spacer, ale żona ubrała super ciepłe skarpetki, super ciepłe buty i stopy jej umarły... Kupiłem jej na jutro jakieś adiboski sportowe w lidlu.

* Zjedzone: -//- ale jakbym miał założyć to 3 300-3 500 kcal, raczej nie więcej.

* Spalone: może około 3 000 kcal sporo chodzenia

* Kroki: 21 700

Pół dnia bez Twarogu, już mnie nosiło a nigdzie nie podają go w restauracjach. To trzeba zmienić.

W sumie spoko jest, prawie 3 godziny, a może i więcej w muzeum narodowym spędziliśmy. Zobaczyłem Ostrów Tumski wieczorem i jest piękny- pomimo, że pogoda pochmurna i mglista.

Osobistość3piorunów

1. We Wrocławiu ustawia się minimalny czas przesiadki 5 minut
2. To nie ja byłem powodem opóźnienia, bo aktualnie gram z szefostwem w statki, atakując L4 😆

Lider1piorunów

@efceka a domyślam się, tylko w Norwegii miałem tak, że autobus który jechał z zadupia czekał na inne aż podjadą nawet 10 minut... A tu Ukrainiec kierowca zjebau starą babę z wózkiem na zakupy, że "pospieszyć się bo on nie będzie na nią czekał" xD

Przecież jak by mi w Bydgoszczy kierowca z takim tekstem wyjechał to bym go zjadł i podpierdolił. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein na Ato Ramen pójdźcie.

Kompan1piorunów

@Odwrocuawiacz żeby z Wrocka do Łodzi pójść piechotą to trzeba mieć tydzień urlopu

Gruba ryba1piorunów

@wielbuont ? Jeden z najlepszych jak nie najlepszy we Wro.

Lider1piorunów

@Odwrocuawiacz kolejka na pół ulicy była xd

Ostatecznie poszliśmy do Oseyo25 na koreańskie się okazało i było przepyszne. W ogóle nie żałuję i chyba to nawet lepsza decyzja była bo lokal mały, ciapcie (xDDD) świetne, zupa duża, pikantne ale nie przykrywające smaku.

A Ramen jem ostatnio co chwilę i dobry mają na lotnisku w Oslo a firma płaci, więc za darmo to dwa razy lepszy wiadomo. 😉

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein no tam trzeba się wstrzelić.

Jeszcze yatta na świebodzkim tez godna polecenia.

Tego co wpisałeś nie próbowałem

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Szybki wpis i spać bo o 5⁰⁰ pobudka i na pociąg do Wrocławia.

* Zjedzone: 4 500 kcal

* Spalone: 4 200 kcal

* Kroki: 27 800

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch (2 serie do odcinki, a druga dropset)

* Bieg: 15 km

Przede mną weekend odpoczynku i mentalnego resetu oraz- w końcu- spędzenia czasu tylko z żoną. Brakowało mi tego.

Nic nie liczę, jem co chcę, zdaję się na wypracowanie nawyki.

Na zdjęciu najbardziej oświetlony dom u mnie na osiedlu, dzieci co roku są zachwycone. 😉

Lider

w Hydepark

8piorunów

Wczorajszy dzień regeneracji zrobił swoje. Zaatakowałem od początku na ostro na treningu push i weszły dwie serie robocze

Incline Bench Press (Dumbbell)

Set 1: 22 kg x 15 [Warm-up]

Set 2: 35 kg x 9 [Failure]

Set 3: 35 kg x 6 [Failure]

35 kg czego się nie spodziewałem (miałem maxa 35x7 bodajże w jednej serii).

Do tego reszta ćwiczeń jakościowa, triceps ładnie dojechany failure +dropset bo bardzo go lubię zmęczyć na rope pushdown w ten sposób, bo na overhead extension albo skullcrusher muszę być ostrożniejszy bo w lewym łokciu potrafi coś kuć czasami. Należy słuchać sygnałów od ciała. Nie? :thinking_face:

Do tego po treningu ugotowałem ryżu na mleku z miodem i dodatkami (130g węglowodanów łącznie), zjadłem, ubrałem się i zrobiłem fajny bieg, nawet bez większych energetycznych zjazdów.

* Zjedzone: 4 350 kcal

* Spalone: 3 900 kcal

* Kroki: 21 600

* Trening: push na siłowni+ ab wheel

* Bieg: 10 km

* Norweski: zrobię przy kąpieli, ale miałem dzisiaj dużo rozmów po norwesku w głowie z samym sobą xD układałem scenariusze i próbowałem budować zdania.

Muszę pilnować obietnicy złożonej samemu sobie i mieć ten jeden dzień off. To przynosi tylko korzyści.

Za to będzie teraz weekend off bo jadę z żoną do Wrocławia. Juhuu.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Dzień off. Nie liczyłem nic (poza ważeniem Twarogu), pospałem do 9⁰⁰, zjadłem pierwsze śniadanie płatki owsiane z bakaliami (sam sobie robię mieszankę gotową w pudło), na drugie Twarogu klasycznie z łososiem awokado i pomidorem, potem kilka sztuk ptasiego mleczka, na obiad tortilla z piersią kurczaka i Twarogiem, na spacerze wafelek teatralny i 4 pierniczki, kolacja Twaróg, sweet chili, szczypiorek, awokado, pomidor i 2 kromki chleba pełnoziarnistego razowego.

Generalnie dzisiaj jadłem gdy czułem głód, normalnie jem funkcjonalnie- przed treningiem, po treningu, obiad, przed bieganiem i po. Ewentualnie posiłki na wyrównanie odpowiednich makroskładników. Dzisiaj nie wiem ile i czego ale jeden dzień mogę taki mieć.

* Zjedzone: -//-

* Spalone: -//-

* Kroki: 17 800

* Spacer: ~ 8 km w dwóch rundach

* Rozciąganie: już robię pół godziny

Ostatnie dni/tygodnie to był niezły zapierdol. I trochę dzisiaj mnie kusiło aby z tej godziny, czy tam dwóch słońca skorzystać ale nie- jak odpoczynek to odpoczynek! Niech organizm przez moment przestanie uciekać przed niedźwiedziem. Kortyzol w dół mam nadzieję, zapasy energii w górę.

Bo pomimo surplusu teoretycznego- tak na 90 procent jestem go pewien- znowu waga w dół. Pewnie tam dodatkowe wydatki energetyczne weszły i to spore na inne procesy- jakie? Nie wiem.

Jutro wracam na tory a w weekend jadę z żoną do Wrocławia to znowu dwa dni odpoczynku.

Grafika kradziona ale trzeba było pilnować. xD

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@onpanopticon ja jestem obecnie fchuj przetrenowany, 4x siłowy + bieganie codziennie prawie, do tego duże obciążenie.

Organizm z tego co mi czat nawija

. Kortyzol, duży wolumen i „niewidzialny wydatek energetyczny”



To, co opisujesz (waga spada mimo teoretycznego surplusu), nie jest paradoksem.



U Ciebie zbiegło się kilka czynników:



a) Wysoki total stress load



Nie tylko trening:



duży kilometraż biegowy,



siłownia,



deficyt snu w ostatnich tygodniach,



prawdopodobnie podwyższona aktywność NEAT (co potwierdzają kroki).





Kortyzol:



zwiększa utlenianie substratów,



podnosi podstawowy wydatek energetyczny,



obniża retencję glikogenu i wody, co natychmiast odbija się na wadze.





> Spadek masy ≠ strata tkanki tłuszczowej lub mięśniowej.









---



b) Zjawisko „adaptive thermogenesis”



Organizm przy długotrwałym wysokim obciążeniu:



podnosi koszty regeneracji,



zwiększa aktywność układu współczulnego,



„przepala” kalorie na procesy tła: naprawa tkanek, układ odpornościowy, neuroregulacja.

I to się wydaje sensowne, ale biorę pod uwagę, że faktycznie spalam więcej niż liczę z samych aktywności, bo bujam się tak od 81.8-81.0 kg.

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Odpuszczam dzisiaj bieganie. Obudziłem się bardzo sztywny, obolały- ogiń na wczorajszym treningu zrobił swoje.

Miałem wielki dylemat, czy dzisiejszego treningu nie przesunąć na jutro- ostatecznie zjadłem dobre śniadanie, wypiłem kawę, walnąłem przedtreningówkę (rzadko biorę) i jak już się przygotowałem to trzeba było pójść. I nie żałuję chociaż było dosyć ciężko- rekordów dzisiaj nie miałem szans bić ale i tak jestem zadowolony, było ładnie. Jedyne co odpuściłem mocno (zwykłe serie z zapasem) to barbell shrug bo czuję napięcie w tym mięśniu oraz zamieniłem testowo dzisiaj face pull na chest supported rear delt fly bo cholernie nie lubię tych face pull i nie miałem na nie dzisiaj głowy.

* Zjedzone: 3 150 kcal

* Spalone: 2 900 kcal

* Kroki: 14 000

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch (to akurat mocno 2 serie do upadku)

* Rozciąganie: mam zamiaru jeszcze zrobić więc może tak z 80-90 kcal spalonych wejdzie)

* Norweski: już robię chociaż krótkie ćwiczenie

Generalnie dzisiaj fizycznie czułem się zmęczony. Chyba w końcu powinienem zrobić sobie dzień odpoczynku zwłaszcza, że całodzienna opieka nad dziećmi- a będzie zaraz drugi tydzień jak prawie wszystko jest na mnie- mocno mnie też męczy psychicznie.

Chociaż taki plus, że nie jestem już w deficycie więc delikatnie rygor żywieniowy jest luźniejszy, chociaż... co rano czuję bardzo przeraźliwe zimno. Nawet tak jak dzisiaj jest te kilka dobrych stopni na plusie to po prostu się trzęsę. Dopiero jak zjem śniadanie (tak 9³⁰), a zwłaszcza jak wyjdę z treningu (około 11⁰⁰) to mogę funkcjonować nawet bez kurtki. Może to jednak deficyt? Ciężko oszacować z taką ilością kardio.

Edit: pokonsultowałem się z czatami i w d⁎⁎ie, dorzucam 500 kcal lekko bo się zajadę przy takiej obfitości treningu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Się na treningu dzisiaj wydrenowałem z energii ale też dałem maxa (wpadł jeden pr w incline dumbell press), aż się dziwiłem, że wieczorem na biegu tak nogi niosły.

* Zjedzone: 3 700 kcal

* Spalone: 3 400 kcal

* Kroki: 15 300

* Trening: push na siłowni+ 2x leg press+ 2x weighted crunch & russian twist

* Bieg: 5 km

Powinienem się rozciągać ale nie mam już siły.

Lider

w Hydepark

9piorunów

Odwiedziłem dziadka, zrobiłem PR na 10 km, to był spoko dzień.

* Zjedzone: 4 100 kcal (± 100 kcal bo mogłem jakiegoś paluszka u dziadka nie policzyć czy co, ale spokojnie powinienem dojeść jeszcze za wczoraj;) )

* Spalone: 3 700 kcal

* Kroki: 21 100

* Bieg: 10 km

* Spacer: 5.5 km

Idę spać, późno jest, a jutro pracowity dzień się zapowiada.

Osobistość1piorunów

@AdelbertVonBimberstein byczku masz dziadka, ja tez miałem, nawet dwóch. Jeden zawsze ugoscil kieliszeczkiem czegoś dobrego a drugi miał taką cierpliwość do ludzi że to się w pale nie mieści że tak można funkcjonować. A ja ich wtedy nie rozumiałem bo byli z innej epoki

Lider1piorunów

@mk-2 no ten dziadek robił najlepszą śliwowicę na świecie, ale ja już dwa lata nic nie piję a po tym jak alkohol jednej z jego córek wyłączył mózg, a zięciowi się od niego zmarło (a przed śmiercią skurwysyn był utrapieniem dla wszystkich) to dziadek rozumie moje podejście i ma rigcz i nie nalega.

A drugiego to pamiętam jak gęsi pasł - w ogóle to moje najwcześniejsze wspomnienie, miałem może max 3 lata- a potem następne 8 lat leżał sparaliżowany po wylewie i wziął i umarł więc go nawet nie poznałem.

Osobistość1piorunów

@AdelbertVonBimberstein mój nigdy nie nalegał, nigdy nie było presji. On musiał wiedzieć jak to działa i co robi z ludźmi, on nie nalegał a ja nie wołałem, w sensie nie gadałem ej dziadek co tam trzymasz w kredensie nalej pół szklanki bo szuszy

Osobistość1piorunów

@AdelbertVonBimberstein ale jak 8 lat jprd, straszne wchui. Moi mieli szczęście, tylko jeden ten starszy dziadek ten cierpliwy leżał miesiąc pod respiratorem, ale tylko miesiąc

Lider1piorunów

@mk-2 no normalnie- Polska lat 90/00. Jakby był Niemcem w tamtym czasie to by go zrehabilitowali ale, że to chłop z polskiej wsi, to system pewnie liczył, że umrze tylko opieka ciotki zapewniła mu życie, bo dzięki jego emeryturze w ogóle mieli za co żyć.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Nie wiem, powinienem zjeść coś jeszcze się już mi się nie chce. Zostawię na jutro i wtedy dobiję.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 350 kcal

* Kroki: 30 000

* Bieg: 21.37 km

* Spacer: 3.5 km

* Rozciąganie: już robię

* Norweski: też zrobię jeszcze

Jak mi znowu karzełki wstaną o 6⁰⁰ i będą darły jape jutro to po prostu zaduszę.

Już dostali ostrzeżenie- jak będzie za głośno to żadnych bajek i gier (a tylko w weekendy mają granie po pół godziny każde, albo mogą złączyć w godzinę, najmłodszy chce zawsze bajki) a rano jest okres próbny bo telewizor włączamy dopiero od 8⁰⁰.

Będę nieugięty.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Myć, spać, wstać, jutro dłuższy bieg by się przydał.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 24 200

* Bieg: 12 km

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch

* Norweski: był

Ech, następny tydzień też się zapowiada szalony- będę z dziećmi do 21 siedział, więc znowu tydzień nocnego biegania. Trzeba się przyzwyczaić, nie ma co narzekać na sprawy ode mnie nie zależne.

Lider

w Hydepark

12piorunów

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 3 550 kcal

* Kroki: 19 700

* Spacer: 7 km

* Trening: push na siłowni + machine press+ knee raises (bardzo dobry, mocny, intensywny trening)

* Rozciąganie: 30 minut

Dzisiaj nie biegam bo już za późno, jutro idę na siłownię- może walne z 5 km po siłowni, a jak nie to dopiero jutro po 21 będę miał czas...

Na sobotę planuję longasa w godzinach przedpołudniowych.

GURU6piorunów

Od twarogu wąs odpadł...

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Prawie skończyłem wszystko w domu. Znowu ku po roboty, sprzątania i w ogóle a do tego dzieciaki na głowie.

* Zjedzone: 3 650 kcal

* Spalone: 3 150 kcal

* Kroki: 17 900

* Bieg: 5.25 km

* Norweski: zrobię w kąpieli

Jutro pewnie znajdę czas aby uderzyć na siłownię.

Autorytet2piorunów

@AdelbertVonBimberstein pochłaniasz więcej kcal dziennie niż łącznie całe moje moje gospodarstwo domowe z kotem włącznie 😅

Lider1piorunów

@madhouze no i muszę więcej bo chudnę.

No ale dzisiaj siłownia + wieczorem bieganie więc się spali co nieco, a w domu też nie siedzę bez sensu tylko sprzątam, ogarniam, dzieci, pranie ech.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Trudny dzień, narobiłem się w domu i jeszcze nie skończyłem. Tylko na łażeniu z dużego pokoju na przedpokój nabiłem z 5 000 kroków. 😉

* Zjedzone: 4 250 kcal

* Spalone: 3 900 kcal

* Kroki: 21 500

* Bieg: 15.01 km

Jutro córka w domu więc nie wiem kiedy co zrobię, no i robota do skończenia.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Dobranoc synu.

Gruba ryba0piorunów

@Opornik Ty żeby Ci nie wpierdolił młody

widziałeś co 0n trenuje?

Tu niby wąsaty Marek Kondrat hoho, a to jest Tomek Oświęcimski XD Pokażę Ci co mi wysłał to z szoku nie wyjdziesz

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Pieruńsko ślisko. Babcie uwięzione w domach (serio, znowu dzisiaj jedną odprowadziłem), ja ostrożność level 1000 i spacer z raczkami na butach bo bym sanek nie uciągnął.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 21 100

* Spacer: 2.69 km (z obciążeniem 😉 )

* Bieg: 14.15 km

* Rozciąganie: zrobię jak dzieci będą w łóżkach

* Norweski: zaraz też zrobię

Jutro będę miał tyle na głowie, że ja nie wiem czy, jak i kiedy znajdę chociaż godzinę na jakąś aktywność... :neutral_face: