Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#depresja

Zawodowiec

w Hydepark

12piorunów

I było tak jak sądziłem. Wziąłem dziewczynę na urodziny mojej siostry. Niby fajnie, impreza szybko minęła i kiedy odwioziłem moją dziewczynę razem z rodzicami, w tym samym czasie kiedy opuściła auto zaczęło się napierdalanie na mnie kogo ja sobie znalazłem, jakiegoś grubasa. Już nagle to, że jest ogarnięta i sporo zarabia było bez znaczenia. Pokłóciłem się z rodzicami i jestem znowu na skraju załamania psychicznego. Jeszcze słowa mojej matki ,,tak dbasz o siebie, ćwiczysz, a jesteś z kimś takim?" Jedynie ojciec powiedział potem, że to moje życie, moje decyzje i to ja będę z nią żył, a nie oni, co nie zmienia faktu, że sam chwilę wcześniej krytykował mnie za to, z kim jestem.

Ludzie to są pierdoleni kłamcy i hipokryci. Najpierw presja i docinki, że nie mam dziewczyny, a jak mam, to nagle źle bo brzydka. Łeb mam już totalnie sprany. Tkwie w tym związku, bo nie mam nikogo innego, ale wstydzę się tego jak wygląda moja partnerka. Praktycznie mnie nie pociąga fizycznie.

Ostatnio byłem też u znajomego w domu. Jego dziewczyna także ma lekką nadwagę, ale przy mojej wygląda jak modelka. Nie rozumiem tego, że gość z dużą nadwagą i piwnym brzuchem kogoś takiego ma. Tyle się wysłuchałem od znajomych, że część ich koleżanek ma chujowym partnerów, że tylko grają w gry czy ich nie szanują, a one dalej z nimi są. Jak to zrozumieć? Dlaczego tyle kobiet związuje się z takimi odpadami?

Na tinderze mam pary, ale to już nie wiem co mi jest, ale boję się i nie chce mi się do nich pisać. Do kilku napiszę i potem znowu mam blokadę i się czegoś boję.

Już nie wiem gdzie ja mam szukać pomocy, mam dość. Może naprawdę jest mi pisana wyłącznie samotność, albo związek z grubą/dzieciatą kobietą.
  

Autorytet3piorunów

Kilogramy może zrzucić no ale jeśli z twarzy się Tobie nie podoba to już może być problem. Nie wiem jak w tym departamencie. W każdym razie z czasem będzie to męczące dla Ciebie i jej. Nie będziecie mieli ochoty na seks i będzie trudniej się rozejść też dla niej jeśli bardzo Ciebie kocha.

GURU15piorunów

@azovek jak coś to twoja samoocena i problemy ze zrozumieniem że opinia innych nie ma znaczenia tworzą z ciebie pizde w oczach każdej świadomej kobiety xD

Czego się spodziewasz, brak pewności siebie widać z 50 metrow a kobiety mają do tego 8 zmysł

A większość kobiet jednak lubi jak facet jest konkretny i pewny siebie

Pokaż więcej komentarzy (29)

Fenomen

w Hydepark

40piorunów

Wczoraj się dowiedziałem, że kolega o którego miałem się nie martwić (przed rozstaniem) to już nie kolega...
Rozjebany łeb od nowa.

ttps://youtu.be/t_Rlh_jhE34?si=8iRsUs6Ah6Aw14Z0

Specjalista4piorunów

@Szoguniasty Trzymaj sie kolego. Nie zrob czegos glupiego z tego powodu. Bedzie lepiej.

Inspirator4piorunów

Pamiętaj, że zdrada świadczy źle o niej, nie o Tobie, nie pozwól żeby to obniżyło Twoje poczucie własnej wartości. Miałeś tego pecha, że po prostu trafiłeś na durną babę - na przyszłość będziesz wiedział, jakiego typu lasek się wystrzegać. A teraz głowa do góry, zajmij się sobą, swoim hobby i przyjaciółmi i pamiętaj, że nie wszystkie laski to k*y 😉

Pokaż więcej komentarzy (27)

Praktykant

w Hydepark

2piorunów

Anony, przepraszam k*a, ale nie daję sobie rady i się boję, bo prawdopodobnie zostałem wystawiony przez osobę, której zaufałem.

Napożyczałem na przełomie ostatniego miesiąca od c⁎⁎ja kasy (1800 złociszy) swojemu znajomemu, który obiecuje od prawie 2 tygodni, że odda to, bo sprzedał mieszkanie i czeka tylko za otrzymaniem pieniędzy od notariusz. Jednak czekać dłużej naprawdę nie mogę, bo dzisiaj mam termin zapłaty czynszu (880 zł), a nie mam nawet grosza przy duszy.

Założyłem z tego względu   , bo niestety innej opcji nie mam. Może do wieczora jeszcze otrzymam przelew od niego, ale coś nie jestem dobrej myśli. Pytałem się nawet swojego przyszłego szefa o możliwość pożyczki, bo nie chciałem znowu żebrać. Chciałem mu to odpracować po podpisaniu umowy, ale niestety nie był w stanie pomóc.

Nie martwiłbym się o czynsz, gdybym mieszkał tu ciut dłużej niż miesiąc, bo w ostateczności odjebałbym w tym miesiącu ruch w stylu Tomka Chicka, który pewno ktoś mi tu poleci, ale nie chcę sobie psuć reputacji z właścicielką na tak wczesnym etapie mieszkania tutaj, a najlepiej to mieć je dobre na każdym etapie umowy.

Zwracam się do Was o pomoc, bo już nie raz mimo przesadnej ilości żebrackich postów pomagaliście mi, a już naprawdę nie mam kogo prosić...

Link do zbiórki: https://zrzutka.pl/s2p38z

                 

Osobistość2piorunów

jestem zdziwiony że tyle już ci wpłacili, zwykle trzeba być kobietą żeby zbierać hajs na zrzutkach

Osobistość0piorunów

@JuanPablito_Segundo a masz, mam nadzieję, że nie na mieszkanie, ale na prawdziwą najebkę lub na jakąś kartę graficzną.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Prawo

10piorunów

Muzyk z depresją kontra ZUS Toruń. Sąd: miał prawo na L4 grać na gitarze i pomóc na parafialnym festynie. "To też forma terapii"

ZUS w Toruniu zażądał, by chory na depresję pan Paweł oddał 7,5 tys. zł zasiłku chorobowego. Dlaczego? Bo przyłapał muzyka na grzechu ciężkim: będąc na L4 pomagał jako akustyk na festynie parafialnym, a wcześniej zagrał na koncercie pożegnalnym swojej kapeli. Sąd stanął po

Zawodowiec

w Hydepark

5piorunów

Tak się czuję będąc ze swoją kobietą. dosłownie 99% kobiet jakie mijam i spotykam są chudsze i zgrabniejsze. Ja już nie wiem co mam robić. Załamka totalna. Jest odrobinę chudsza od tej z video, ale nadal przy mnie wyrzeźbionym to wyglądamy razem jak krykatura pary. I znowu na noc psychika rozjebana ehhhhh. Jak widzę wszelkich skinny fatów czy grubasów z chudymi partnerkami, to mam ochotę się zapierdolić.

Czy naprawdę jest mi pisana samotność, albo związek z kobietą z poważną nadwagą? Nie wybaczę sobie jak sobie rozjebałem życie odrzucając przez X lat tyle fajnych kobiet. Byłem debilem
    

Gruba ryba11piorunów

opie, zdecydowanie cały problem leży w tobie, tylko nie umiesz się do tego przyznać przed samym sobą a co dopiero innymi

Autorytet11piorunów

Wszystkie Twoje wpisy mają ten sam schemat.

1. Ona gruba.
2. Jestem Adonisem.
3. Niech ona się zmieni.
4. Inni faceci to śmieci.
5. Nikt inny mnie nie chce.
6. Żałuję, że odrzuciłem panią X jak byłem młody.

Że Ci się jeszcze chce trollować.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Osobistość

w Hydepark

54piorunów

Nie macie czasami tak, że mimo pełnego domu czujecie się samotni? Jest żona, dwójka fajnych dzieciaków, dom prawie bez kredytu, jakaś działalność (chociaż ostatnio słabo idzie i chyba trzeba będzie ruszyć się na etat). Powinienem być szczęśliwy, a nie mam z kim pogadać, jest mi jakoś tak źle, po głowie kołatają się dziwne myśli, w nocy budzę się po koszmarach i nie śpię już do końca.

4 miechy temu zacząłem chodzić do psychiatry, biorę antydepresanty, ale nie pomagają. Poprzednie proszki odstawione, bo bym tylko spał i libido spadło do zera.

Nie mam nawet komu powiedzieć, że momentami dostaję ataków paniki, że jestem bliski utraty przytomności, coś jak u głównego bohatera z Rodziny Soprano. Klasycznie poczucie własnej wartości spadło do dna i się jeszcze w mule zakopało. Żona niby spoko, ale widzę, że zajęta głównie kosmetyczką, planowaniem wyjazdów i aferkami w robocie, jak to w biurze.W każdej wolnej chwili, ucieka do koleżanek. Nawet się nie dziwię, bo niepełnosprawne dziecko wysysa energię i trzeba jakoś odreagować.

Paru bliskich kumpli mam, ale oni też zalatani, a kiedy już nawet z nimi mam kontakt, to jakoś nie umiem się otworzyć. Spotykamy się żeby pożartować, a nie odstawiać jakieś dramy.

I to ciśnienie. Wydaje mi się, że kłopot się zaczął, kiedy mój mały biznesik przestał być dochodowy. Faceta, tym bardziej wychowanego w tradycji, że to on ma utrzymać rodzinę, taka sytuacja bardzo rozwala.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Fenomen1piorunów

@anonimowehejto czyli masz spoko żonę i bliskich przyjaciół, ale Twoje zjebanie nie pozwala Ci z nimi rozmawiać. Naucz się otwierać gębę do ludzi, to nie boli, a pomaga.

Osobistość0piorunów

Zacznij ćwiczyć siłowo/ fchuj się zmęcz 2-3 razy w tygodniu
Ewentualnie jakieś hobby gdzie się możesz bać/adrenalina

Been there, done that

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

TLDR: Czy to co ja przeżywam, muszą przeżywać inni?

27.
Jako że druga część wpisu o moim stanie psychotycznym rodzi się w bólach, a serce wyrywa się do pisania to zaimprowizuje coś spontanicznego bez ładu i składu. Głównie pod wpływem ostatnich wydarzeń.

Rozmawiam z wieloma ludźmi, lecz przede wszystkim ich słucham. O zaniedbaniach, o alkoholizmie, miłości, bólu, strachu, rozpaczy. Cenię wysoko to, że ktoś uważa mnie za osobę godną zaufania by móc podzielić się swoim kawałkiem rzeczywistości. Może jestem, może nie jestem, nie mi to oceniać. Problem w tym, że czuję się niejednokrotnie jakbym dostawała cegłowką w łeb po takiej serii wyznań. Żyje w dysonansie, bo wiem, że muszą istnieć osoby wysłuchujące, przynoszące ulgę, ściągające na ziemię. Rozumiem swoją rolę w społeczeństwie i staram się ją spełniać na tyle dobrze ile się da w stosunku do bliskich, ale niejednokrotnie przygniata mnie to, że jak ja zaczynam się wyrażać, mówić o sobie to kończy się zazwyczaj poczuciem winy, że tak pozwalam sobie zalewać swoimi emocjami innych.

Przeczytałam siostrze jeden wpis, w ramach próby ujawnienia się, wpuszczenia do swojego świata. Ten który wybrałam był o przemocy w domu, temat bliski tak samo mi, jak i mojej siostrze. Skończyło się histerią z jej strony i powtarzaniem jak w mantrze: Ja nie wiedziałam, Ty zawsze byłaś takim szczęśliwym dzieckiem, ja nie wiedziałam....
Ja w tamtym momencie też nie wiedziałam co zrobić. Przytuliłam ją, tak trochę bo czułam że powinnam, a trochę bo nie wiedziałam jak mogę jej ulżyć. Czułam się winna, że tak uderzyłam. Ale czy powinnam? Już sama nie wiem. Czy to znak budowania nowego, prawdziwszego obrazu siebie, czy jednak oznaka że nadal powinnam kryć się ze sobą tak jak do tej pory i zostać wciąż tym mityczny "Szczęśliwym Dziecieckiem"?

Zresztą z Wami też tak mam moi dzielni czytelnicy, jeżeli to co pisze to za dużo, zbyt otwarcie, to proszę, dajcie mi o tym znać. Czasem nie umiem wypośrodkować.

GURU6piorunów

Musisz o tym rozmawiac, bedzie bolec. Reakcja siostry tylko pokazoje ze cie kocha, i tez ze zamykanie sie w sobie nigdy nie jest dobra odpowiedzia. Niech sie wyplacze, wykrzyczy, moze nawet w sciane zajbeac jesli jej to pomoze. Nie chodzi o to zeby ja co week-end zalewac negatywnymi i smutnymi wyznaniami lecz po prostu nie udawac kogos kim nie jestes.

“Poza trudnością komunikowania się jako my sami, istnieje jeszcze wyzwanie w postaci bycia sobą”. Virginia Woolf.

Lider7piorunów

Wyrzuć z siebie ile tylko potrzebujesz, to pomaga, wiem po sobie. Idziesz w dobrą stronę, oby tak dalej. A niektórzy uciekają od swoich emocji, ale nic dobrego z tego nie wyniknie.
Reakcja Twojej siostry jest normalna. Nie każdy jest akurat w takim momencie w życiu, że chce i potrafi rozliczać się ze swoją przeszłością. Pisałem Ci już kiedyś jakie sam miałem reakcje na próbę rozmowy na cięższe tematy.
Ale właśnie po to masz nas, my wytrzymamy nic się nie bój. 😉
W tym momencie masz stałe grono czytelników, którzy są tu bo wiedzą co dostaną w Twoich wpisach. Chcemy Cię wesprzeć, czasem też siebie nawzajem w komentarzach, bo większość z nas tu przeszła mniej lub więcej. I cóż, jeśli choć trochę możemy Ci ulżyć tym, że ma kto przeczytać o tym co przechodzisz lub przeszłaś, lub możemy wesprzeć Cię dobrym słowem to też jest to dla nas dobre 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Ciekawostki

14piorunów

Reportaż z Korei Południowej - kraju o jednym z najwyższych współczynników samobójstw na świecie

Wiedzieliście, że popularność Starcrafta w Korei wzięła się z ich nienawiści do Japonii i braku konsol w tym kraju? Bardzo cenię materiały Marka, ale nie trzeba go znać, żeby mieć przyjemność z tego materiału. Jest też dobre tłumaczenie na polski (napisy). #koreapoludniowa

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Ostatnio mam jakieś stany obnizonego samopoczucia.

Co robic? Pytam serio

co najlepsze na depresje?

  • pobiegac43%
  • zaczac brac jakies leki15%
  • isc na dziwki23%
  • alkohol/narkotyki13%
  • przeczekac7%

88 głosów

Gruba ryba0piorunów

Depresja to u specjalisty. Na obniżony nastrój to już od ciebie zależy. Dla jednych to będzie spędzenie czasu z innymi ludźmi, aktywność fizyczna, narkotyki albo jeszcze coś innego.

Hmm, zawsze można wszystko na raz :)

PS. Z tymi narkotykami to żart. Narkotyki powinno się brać tylko przy dobrym nastroju.

Osobistość0piorunów

Dobre witaminki z minerałami, kakałko i magnez i witamina D jeszcze dodatkowo więcej

Pokaż więcej komentarzy (26)

Osobistość

w Pytania

16piorunów

Macie jakiś cel w życiu? Często zastanawiam się jaki jest cel życia.. szczególnie kiedy wpadam w taki okres gdzie po pracy wracam do domu, ogarniam rzeczy na jutro by znów iść do pracy. Pierwsze moje myśli to - nie ma żadnego celu.

Fanatyk1piorunów

Aktualnie? Moim celem jest Defqon1. W tym roku chyba się nie uda bo wydatki pewne. Ale jeszcze nie wiem. Planuję na czterdziestkę na 100% być więc mam jeszcze trochę (36 wkrótce) czasu.
Byle do wolnego - pogoda będzie, jeszcze tylko jutro i mam nadzieję na fajną górkę. Od pandemii zacząłem bardziej po górkach chodzić i być na szczycie to jest tak za⁎⁎⁎⁎ste uczucie, że cały ten okres pracy, sprzątania, gotowania, rutyny - nie ma znaczenia.
Mam też cel by kupić sobie stare, kanciaste Volvo. Ale najpierw by trzeba zrobić garaż. A jak garaż to od razu dach może... Życia mi nie starczy 😉
Cele są większe i mniejsze, bliższe i dalsze. Interesuje się astronomią, te wszystkie odległości, pustka, ilość galaktyk - przerażające to jest. A jednocześnie nie wierzę w Boga. Mimo to uważam, że życie jest za⁎⁎⁎⁎ste.
Zaraz sobie włączę coś do gotowania, zrobię burgery i szczęście samo przyjdzie. Ciesz się małymi rzeczami 😉

PS Lema warto przeczytać jak @DiscoKhan wspomniał. Wczoraj mi przyszedł Niezwyciężony w twardej okładce. Zabiorę się w weekend za to. Czytałem kilka razy, ale to w końcu mój egzemplarz w moim domu. Za⁎⁎⁎⁎ste uczucie - mieć coś swojego. Dla mnie to taka nostalgia za dzieciństwem. Może coś z dawnych lat wspomnij? Ale to chyba po 30ce takie myśli 😉

GURU2piorunów

To ja tak:
-przejść po raz kolejny Wiedźmina
-wygrzać jak najwięcej d⁎⁎e w Tajlandi/Portugalii/Sycylii (ale jestem otwarty na inne propozycje)
-wino! Dużo wina!
-odwiedzić Japonię
-napisać ten j⁎⁎⁎ny skrypt do Excela, żeby można było zautomatyzować proces wysyłania faktur.
Aaaa no i dzieci.
Tak jeszcze zaraz dojdą gówniaki.

Pokaż więcej komentarzy (26)