Podkusiło mnie i zrobiłem te wiralowe pierogi bez zagniatania.
W półtorej godziny uszykowałem ze 120 kulek farszu, z czego do formy pierdoga dotarło jakieś 30, z czego około 5 nadawało się na tyle, żeby pokazać rodzinie.
Fotki nie robiłem bo wstyd.
Farsz pyszny (własny, nie z przepisu) , wrzuciłem kulki do zamrażarki bo w lodówce brak miejsca. Spróbuję jutro jedną turę zamrożonego farszu czy idzie szybciej, jak nie to normalnie zagniatam ciasto i heja.
Ogólnie jak ktoś ma w domu wałek i blat to polecam robić klasycznie
#gotujzhejto #gownowpis