Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hejtokoksy

Fenomen

w Hydepark

37piorunów

El klasyko, kurczak z ryżem i warzywami.
Te dodatkowe 4-5 dni pracy w weekendy daje w d⁎⁎e, mega się czuję zmęczony. Waga zatrzymała się na 69 kg.
Z plusów ostatnio ziomek na basenie powiedział mi, że się zmieniłem i bardzo dobrze ta siłownia działa. Pomimo ostatnich wydarzeń, morda mi się cieszy po czymś takim xDDD

Pokaż więcej komentarzy (10)

Inspirator

w Hejtokoksy

20piorunów

Obiad na tydzień. Gulasz wieprzowy + komosa ryżowa. Porcja to ok. 450g gulaszu, 100g komosy, 941kcal, 78g białka, 37g tłuszczu i 66.6g węgli.

  

Lider3piorunów

ta kolorowa ładniej wygląda. Ostatnio kupiłam białą i już takiego efektu na talerzu nie daje 😒

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hejtokoksy

129piorunów

Nie wygralem konkursu przez jakiegos ptaka z cyckami to poprawiam swoje cyce i na skosie leca hantle 50kg w ostatniej serii na 7 powtorzen. Do nastepnej edycji zgniote go swoimi cycami.

Pokaż więcej komentarzy (32)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

(KOLEJNY) DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (2 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto -

Pomimo kompletnego braku chęci do życia wybrałem się dzisiaj na siłownie, ale w niej nie byłem. Pojechałem do lasu pochodzić no bo nie chciałem iść między ludzi w ogóle, w zasadzie nie czułem się na siłach by cokolwiek na siłowni robić. Poszedłem na spacer i zleciało mi tak 1,5h na chodzeniu. Byłem też w sklepie po szlugi by sobie w lesie zakopcić no i nie zakupiłem żadnych trunków wyskokowych.

Zjazd trwa w najlepsze, no ale udało mi się załatwić jedną.. w sumie trzy rzeczy jakbym tak miał policzyć. Dwie pierwsze dotyczą samochodu - wyjebanie jakiś zbędnych pustych butelek czy kartonów, bo mam jakiś nawyk trzymania opakowań po "płynach samochodowych" i no nie są one mi potrzebne. Zrobiłem też ogólny rozrachunek z pewną usterką z pomocą ojca, bo sam bym sobie nie poradził. Trzecia rzecz to wyjście z domu na powietrze, czyli ten spierdotrip leśny.

Co planuje na jutro? Chce sobie poodkurzać auto i możliwe że jakiś rower jak psychika pozwoli. Dodatkowo muszę przygotować jedno pismo, które fajnie gdyby ojciec sprawdził i doradził. Następnie mamy poniedziałek. Jadę wysłać pismo, załatwić jedną sprawę urzędową, sprawdzić powietrze w oponach auta na stacji benzynowej no i do byłego kołchozu, z którym nie rozstałem się zbyt pokojowo. Muszę odebrać PIT no i zapytać czy mnie przyjmą znowu. Jak się uda to chciałbym już we wtorek iść do pracy na 12h (po tyle tam się pracuje tylko więcej wolnego wtedy jest w tygodniu).

No i jak przyjdzie wtorek i będę pracował to będę szczęśliwy. Jak nie będę to wybiorę się na pewno na świeże powietrze bo dobrze mi to na mój zjebany mózg działa, taka namiastka najebania się alko bo można uciec myślami od.. siebie samego chyba. No i ten PIT trzeba ogarnąć, nie wiem czy to do jakiejś księgowej dać, czy może samemu bym dał radę? Zawsze bym się czegoś nowego nauczył w sumie.

Dalsze plany to jak by się udało to nadgodziny w kołchozie. Chciałbym po prostu tam chodzić codziennie praktycznie, pracować i poświęcić się temu w pełni. Jak bym dał radę zrobić trochę nadgodzin to wiadomo - trochę grosza do kieszeni wpada. No i część kwoty jaką zarobię chciałbym przeznaczyć na jakiś kurs na wózek widłowy, no cokolwiek by robić to poza kołchozem. Najpewniej zajmie mi to z 2..3 miesiące? Ale to plus bo będę mógł to opłacić "w ratach".

Najdalszy plan to przepracować z uprawnieniem na wózek w kołchozie, bo mają tam wózek i bym nabrał wprawy. Może wtedy sobie zrobić jakieś jeszcze uprawnienia albo iść pracować gdzieś do kołchozu v2 (lepsza kasa i umowa o pracę wtedy). W sobotę idę na psychoterapię, to będzie trzecia wizyta, znaczy zależy od ewentualnego grafiku w kołchozie jak mnie zatrudnią, jeśli w sobotę będę pracował to przełożę na najbliższy dzień wolny terapię.

Oczywiście mnóstwo głosów pod poprzednim postem sugerowało mi jakąś terapię "w zamknięciu", czyli zapomniałem nazwy ale to takie jedno słowo jest. Oczywiście wiele osób mi doradzało też kluby AA, kilka osób odezwało się na PW. Dziękuję wszystkim za komentarze, zarówno przychylne jak i nieprzychylne, wiem, że wiele osób zawiodłem (w tym siebie). Jestem w trakcie poważnego rozważania o jakimś oddziale zamkniętym, cały czas myślę o klubie AA by z kimś pogadać, no i psychoterapia, z której oczywiście nie chcę rezygnować. Muszę do końca wytrzeźwieć i podejmę poważniejszą decyzję, bo teraz jestem w zbyt wielkiej rozsypce.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w Hejtokoksy

7piorunów

Dziennik pokładowy z dnia 15.02.2024. Trening przełożony na dziś bo wczoraj obchodziłem walentynki xD Jestem dość zadowolony! Nie ma rekordów ale jest lekko ponad tona więcej niż w zeszłym tygodniu dzięki temu, że lecę dalej w powtórzenia. Jeszcze rok temu jak próbowałem sobie wrzucać unoszenia nóg przy wiszeniu to ledwo podnosiłem je żeby był kąt 90 stopni xD Dziś robiłem wszystkie serie dotykając stopami górnej poprzeczki bramy na której wisiałem i jest to dla mnie mega achievement :grinning: Kalorie na dziś to 2544, 160g białka, 98.9g tłuszczy i 244.8 węglowodany.

  

GURU

w Hejtokoksy

3piorunów

Eeee... ok...

https://streamable.com/07xf1n

     

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Siłownia

27piorunów

Słoik ogórków.

     

Gruba ryba0piorunów

a sie dupna zrobiła (´・ᴗ・ ` )

wiadomo, najpierw masa
tylko z czego, skoro słoja nie mogła najpierw otworzyć

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

20piorunów

Wczorajsza kolacja i śniadanie do pracy. Znowu chilli con carne bo mięso było na promce xD w quesadilli chilli con carne.
Zacząłem wciskać w siebie żarcie, zobaczymy co to będzie i czy uda się powiększyć.
Miłego tygodnia 💪

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

No siema.

Dzisiaj podsumowanie pierwszego tygodnia redukcji.

Treningowo bylo bardzo dobrze, 6 razy silownia, cardio kilkukrotnie dodane. Tydzien ten byl zdecydowanie latwiejszy od tygodnia zero, gdzie glod byl uporczywy, teraz sie przyzwyczailem i moge powiedziec, ze bylo ok, nawet dobrze.

Jak juz wspominalem kolejny tydzien bedzie trudny, celem jest nieprzytyc, a jak juz, to wazyc mniej niz tydzien temu, gdy startowalem, ze wzgledu na wyjazd sluzbowy. Nie bede mial mozliwosci liczenia, wazenia sie i beda pewnie jakies wyjscia wspolne. No nic, wazne, zeby w skali miesiaca zejsc w dol😉 
Zwiazku z tym kolejny post za tydzien, zobaczymy jak sie roztylem i bedziemy dalej kontynuowac scinanie😉

Teraz jednak przejdzmy do..

DANE 12.02.2023

Wiek: 38
Wzrost: 175
Waga: obecna (z dania 5.02) zmiana
Wymiar: obecny (z dnia 05.02) zmiana

Waga: 67,6 kg (68,2) -0,6 kg
Klata: 101 cm (102) -1 cm
Biceps: 36,5 cm (37) -0,5cm
Talia: 76 cm (76) 
Brzuch: 80 cm (80) 
Biodra: 80,5 cm (80,5)
Uda: 54 cm (53) +1 cm
Lydki: 36 cm (36)

Ciekawe, ze nie zmienilo sie nic w okolicy brzucha i talii, chociaz wizualnie widze roznice, pewnie spompowanie swoje zrobilo, regularnym treningiem. Rozpoczęcie cwiczenia ud przynosi rezultaty juz 54 cm, przed swietami bylo 52 cm. Z tego jestem mega zadowolony.

Elegancko, cisniemyyy.

   

Dodam jeszcze, ze naprawde jestem zadowolony z wynikow, patrzac, ze w ogole nie biegalem. Jak wroce do tego, to bedzie lecialo jak szalone :))))))

Fanatyk

w Hydepark

0piorunów

 czy dużo strace jak wypije piwo po siłowni?
Nie wpłynie to na przyrosty?
Bo już raz słyszałem że jedno piwo to tydzień treningów w d⁎⁎e

GURU2piorunów

Xd no a ja czesto pisze w komentach ze nie trzeba robic dolnych parti ciala bo nogi sie robia same pasywnie jak odnosisz ciezar na stojak. Tyle samo warte jest to rownanie z tygodniem w plecy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w Hejtokoksy

6piorunów

Dziennik pokładowy z dnia 12.02.2024. Kolano trochę jeszcze czuję dziś po wyjebaniu się w piątek, ale jest już dużo lepiej. Nadal głównie celuję w zwiększoną liczbę powtórzeń jeśli mam siły. Czuję większe spadki siły przy wyciskaniu na płaskiej. Niby zero rekordów ale jednak 2.5 tony więcej podniesione niż w zeszłym tygodniu. Kalorie dziś to coś w okolicach 2500 w tym 143g białka. Miłego tygodnia piękni ludzie!

Appka - Strong

  

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Trening taki sam jak poprzednim razem, choć dziś miałam większe problemy z podciągnięciami - w 2 i 3 serii ostatnie 3-4 były takimi "pół podciągnięciami", bo nie dałam rady więcej. Do tego pół godziny na orbitreku, wczoraj też, choć wczoraj nie robiłam nic siłowego. Po prostu chcę zmusić wagę, żeby wreszcie drgnęła w dół, więc zamierzam codziennie (w miarę możliwości) robić cardio na siłowni. Oprócz tego dużo chodzić. Nie powiem, że dodatkowe 10k kroków, bo nie mam na tak długie spacery niestety teraz czasu. 😒
Zastanawiałam się nad zmianą treningów na FBW od Sakera dla średniozaawansowanych, ale nie bardzo rozumiem o co w nich chodzi, bo nie spotkałam się z żadną rozpiską z konkretnymi ćwiczeniami, a szyfr pt. "push obunóż" albo "pull obunóż" niewiele mi mówi. 😒


Sum1piorunów

@rain o jeju, orbitrek to jest przecież maszyna śmierci. Przy każdej próbie walczę o utrzymanie równowagi - totalnie nie potrafię w synchronizację xD

Niestety jeżeli chodzi o plan treningowy to nie pomogę 😒 Ja jestem wolnym strzelcem. Robię na co mam ochotę. Najczęściej pośladki, klatę i plecy. W totalnie chaotycznym układzie.

Gruba ryba1piorunów

@tyci_koks no jak w "chaotycznym układzie"? Przecież klatę robi się z tricem, a plecy z bicem. A dołu ciała nie robi się wcale. 😛

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Hejtokoksy

54piorunów

Meal prep do czwartku. Fasolka po bretońsku - porcja to ok. 460g, 586kcal, 30g białka, 36.7 tłuszcz i 28.8 węgiel.

Gruba ryba1piorunów

Myślałem, że tylko ja jestem taki po⁎⁎⁎⁎ny i robię jedzenie do pracy do czwartku włącznie

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

No siema.

Podsumowanie mojej redukcji za sobote 11.04.2024

Trening

Zaczalem od cardio na trenazerze, okolo 40 minut. Wieczorem byly uda i brzuch. Lekki progres wciaz, wiec ciekawie. Testowalem "Dzien dobry" na maszynie Smitha, musze jednak troche wiecej porobic, zeby sie przyzwyczaic do ruchu,. Mocno trzeba biodrami pracowac, jednak komfort wiekszy, ze sztanga nie jezdzi po kregoslupie jak w przypadku klasycznej wersji.

Dieta

Dzisiaj na wadze bylo 67,4 kg, czyli tyle ile dnia poprzedniego. Kalorycznosc wyniosla okolo 1948 kcal (B:170,8 Tl: 52,5 W:197,1). Ponownie jeden posilek mierzony na czuja.

Jeden z moich patentow na glod to napoje 0. Dziennie potrafie wypic od 1 do 3 litrow. Dobrze, ze mieszkam na biednym zachodzie, bo w Polsce na tyle butelek fanty i coli 0 nie byloby mnie stac XD A tutaj duzo taniej, tak ponad polowe taniej.

Inne

Jutro poniedzialek i dzien podsumowania plus mierzenie. Jestem niezmiernie ciekawy jakie beda wymiary, czy i gdzie cos sie ruszylo.

Elegancko i cisniemy dalej.

   

Twórca0piorunów

@rain, @e5aar napój zero? A jak one wypadają w konfrontacji ze zwykłą wodą?

Gruba ryba0piorunów

@rain woda też ma smak. Sam kranówę piję non stop, jaka jest różnica jak się butelkowaną kupi która jej nie ma. Ale trzeba mieć tą wysoką klasę wody w systemie u siebie.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

15piorunów

2 trening po półrocznej przerwie. Zrobiłem pełną serie leg press 12 powtórzeń 100kg :3
194cm 75kg (próbuje przytyć)


Dodaje jeszcze raz, bo zapomniałem schować kursor przy zamazywaniu twarzy, przepraszam za kilkukrotne wołanie jak ktoś obserwuje

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Hydepark

1piorunów

 co jest waszym zdaniem trudniejsze? Zbudowanie masy, czy jej redukcja?

GURU4piorunów

@redve zależy, jezeli jesteś 130 kilowym prosiakiem samie mięcho, to łatwiej redukować, ale jeżeli jesteś 85 kilowym normalnym gościem to łatwiej masować xD

Lider4piorunów

Dla kazdego trudniejsze jest to co jest przeciwne do jego punktu wyjscia ;) dla mnie jedno i drugie jest tak samo proste, ale mam czlowieka, ktory o to dba.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

No siema.

Podsumowanie mojej redukcji za piatek 10.04.2024

Trening

Dzisiaj byl Pull, cardio musialem spasowac, ze wzgledu na duza ilosc pracy. Brzucha nie robilem, bo robie go za duzo :grinning: Co ciekawe, doszlo do progresu, dziwne, nie powinno dojsc do progresu 😉 Domyslam, sie, ze to wynika z ilosci treningow wykonanych, a deficyt jest na tyle niski, ze nie przeszkadza jeszcze. Sytuacja sie zmieni jak juz mocno obnizy sie poziom glikogenu zebranego w ciele. Nic, cieszyc sie, korzystac.

Dieta

Dzisiaj na wadze bylo 67,4 kg, a kalorycznosc wyniosla w piatek okolo 1727 kcal (B: 142g, Tl: 48 W: 181). W tym mialem kotleta mielonego, wiec nie wiedzialem ile dokladnie bylo, w taki dzien, gdy jem rzeczy, ktore niekoniecznie mi umowzliwaja dokladnie liczenie wole zejsc nizej zamiast planowanych 2000-21000kcal. Na wszelki wypadek.

Inne

Ponowna proba zamrozenia mojej kolacji, wyszlo super. I nie wydalalo mi sie, samo zamrozenie powoduje, ze jestem pozniej jeszcze bardziej najedzony tym samym jedzeniem niz jak siedzi tylko w lodowce i ma mniejsza strukture. Hit, pysznie i pozytecznie.

Elegancko i cisniemy dalej.

[#hejtokoksy](/tag/hejtokoksy) [#dyscyplinacezara](/tag/dyscyplinacezara)  

Pokaż więcej komentarzy (3)