Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#jedzenie

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Miały mi wyjść drożdżówki z makiem, wyszły chyba drożdżuchy XD

Te nie upieczone to druga partia

Fanatyk2piorunów

@starebabyjebacpradem to i tak nie tak najgorzej. Np. tacy Afgańczycy od wieków próbują z maku zrobić lekarstwo na raka ale ciągle wychodzi im heroina ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

42piorunów

karkówka pieczona

grule

surówka za⁎⁎⁎⁎sta

GURU2piorunów

Zero tluszczyku na ziemniaczkach rzabson zmieniles sie

GURU1piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing przepis na surówkę, albo kasuję Ci konto.

zrobie takie fatality, że się internety przez rok nie pozbierają :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

34piorunów

Aesię objadłam, a może opiłam

GURU2piorunów

@GazelkaFarelka kurde... nie jestem w stanie gryźć trzech warzyw. Brokuła, kalafiora i buraka. Nie potrafię przełknąć konsystencji tych warzyw. Zbiera mnie na wymioty jak to gryzę. Mogę zjeść krem z tych warzyw lub wypić sok z buraka, ale samego warzywa nie potrafię ugryźć... A szkoda. bo to zdrowe.

GURU1piorunów

Kude, u mnie w domu botwinkową, to się robi z takich z ledwie zalążkami buraka. Ale odkąd mieszkam za granicą, to nie wybrzydzam.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Kosmonauta

w Gotowanie

29piorunów

Dziękuję Wam za wczorajszą aktywność naleśnikową :smiley:

Dzisiaj na obiad mam placki tarte z ziemniaków i w związku z tym, mam do Was Hejtusie pytanie.

Placki ziemniaczane

  • Na słono54%
  • Na słodko27%
  • Op to wiadomo co19%

145 głosów

Gruba ryba1piorunów

@Elvisiako i na słodko, i na wytrawnie

Pokaż więcej komentarzy (26)

Kosmonauta

w Gotowanie

32piorunów

Z dżemem w rulon.

Z serem w trójkąt.

No chyba, że z serem żółtym to wtedy w rulon Z wędliną lub parówką.

Dajcie swoje ulubione kombinacje naleśnikowe :smiley:

Wirtuoz2piorunów

na płasko tikka masala i mata zyklek

Mocarz1piorunów

Kurczak i dos czosnkowy

Pokaż więcej komentarzy (20)

Autorytet

w Hydepark

2piorunów

Z osobistych obserwacji dochodzę do wniosku, że Polacy raczej nie są narodem smakoszy. Polak chce przede wszystkim zjeść dużo i tanio i przy tym w miarę smacznie jednak wykwintne i drogie jedzenie go nie pociąga poza wyjątkowymi jednostkami. Może to częściowo wynikać z sytuacji finansowej przeciętnego Polaka, ale mam wrażenie, że problem jest głębszy. Sam koncept Fine dining czyli kuchni stawiającej na wyjątkowe doświadczenie kulinarne gdzie porcje jedzenia są często bardzo małe i bardzo drogie jest dla niego kompletnie niezrozumiały. Dla większości tego narodu absurdalna cena powinna bardziej odpowiadać ilości, a nie jakości dania. Brakuje u nas bardziej powszechnego postrzegania kuchni jako również formy sztuki. Stąd mój wniosek.

Lider2piorunów

@Al-3_x ja lubię, ale dla mnie problemem jest czas. Fine dining to "doświadczenie" trwające minimum 3 godziny. Pamiętam pierwszą wizytę w Nomie w Kopenhadze, która zajęła blisko 5h i to przy krótkim menu. Podobnie Jules Verne w Wieży Eiflla, choć tam było to zrozumiałe przez logistykę miejsca i ograniczoną przestrzeń.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fenomen

w Heheszki

30piorunów

Zajumane z FB, na dole link do źródła.

Każdy z Was na bank to czuje, ale jakoś głupio o tym powiedzieć, natomiast okazuje się, że wszyscy mamy ten sam problem.

Pizza była kiedyś dla biednych, a dziś trzeba brać kredyt, żeby zjeść przypalonego placka z garścią sera i pieczarek.

Kiedyś było to jedzenie dla biedoty.

I to dosłownie. Powstała w Neapolu jako tani placek dla ludzi, których nie było stać na wymyślne jedzenie. Mąka, trochę pomidorów, trochę sera, czasem coś wrzucone z litości przez los i obiad gotowy. To było coś na zasadzie tego, jak Wasza kobieta sprząta lodówkę, bo wszystkiemu kończy się ważność i mówi, że k⁎⁎wa, jutro zapiekanka. A jak zapytasz z czym, to odpowiada…

ZE WSZYSTKIM!

Chodziło o to, żeby się najeść szybko, tanio i bez filozofii.

A dziś?

Dzisiaj wchodzisz do polskiej pizzerii i czujesz się jakbyś wszedł do najdroższego Włoskiego butiku, gdzie projektantem jest gość, którego nazwiska nawet nie potrafisz wymówić.

Patrzysz w menu na ceny i okazuje się, że nigdy nie widziałeś tylu zer obok siebie, no chyba, że oglądałeś kiedyś obrady sejmu.

Zamawiasz pizzę 42 cm.

79 zł.

Okej, a co jest w tej cenie do pizzy?

Nic. Pizza.

Koniec. Nic więcej. Żadnego sosu, oliwy. Jak chcesz sos czosnkowy, to dopłać 5 zł.

Za 80 zł, rozumiesz? Za placka w tej cenie spodziewałbym się oprowadzenia po zapleczu gdzie rodowity Włoch pokazuje Ci jak kręci w powietrzu ciasto, potem przez 5 minut śpiewa Italodisco, a na końcu proponuje Ci wycieczkę do Pizy żebyś zobaczył krzywą wieżę, bo akurat musi pojechać kupić zapas mąki.

I ja rozumiem koszty. Naprawdę. Lokal, prąd, ZUS, pracownicy, składniki, włoskie produkty, prosciutto dojrzewające dłużej niż niektóre małżeństwa. Rozumiem pizzę za 60-70 zł z burratą, pistacjami i szynką, którą masował osobiście Giuseppe spod Neapolu.

Ale k⁎⁎wa… pizza z serem i pieczarkami za 80 zł? To już nie jest jedzenie dla ludzi.

Na to musi być specjalna okazja i ustalenie budżetu w rodzinie.

Przecież pieczarki nie są wydobywane przez nurków na dnie oceanu. To nie są trufle eskortowane przez ochronę BOR-u. To jebane pieczarki. Warzywo tak tanie, że kiedyś było dodatkiem „żeby coś było”.

Najlepsze są jednak te nowoczesne pizzerie, które robią z pizzy doświadczenie duchowe.

Wchodzisz do lokalu. Beton na ścianach. Żarówki zwisają jak po remoncie. Krzesła niewygodne specjalnie, żebyś przypadkiem nie odpoczął za długo po wydaniu 200 zł. W tle techno dla ludzi po ASP.

Kelner przychodzi i mówi, że ich ciasto dojrzewa 72 godziny.

Przecież ja k⁎⁎wa nie mam tyle czasu, chciałem zjeść coś na szybko.

Potem dostajesz pizzę wielkości koła zapasowego do Fiata Punto i słyszysz, że minimalizm składników pozwala wydobyć charakter wypieku.

Minimalizm? Bracie, tam są trzy kawałki sera i samotna pieczarka wyglądająca jak ocalały z katastrofy.

I oczywiście obowiązkowa oliwa.

Ale nie taka normalna. Nie. Teraz oliwa musi być infuzowana, rzemieślnicza i z nutą dymu i cytrusów.

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, czy będę wyglądał głupio jak zacznę się nią nacierać w lokalu zamiast marnować ją do pizzy?

Kiedyś oliwa stała na stole i każdy lał ile chciał. Dziś dostajesz pipetkę jak w laboratorium.

Proszę bardzo, 14 zł.

14 zł za tłuszcz do chleba. Za chwilę będą podawać ketchup z ochroniarzem.

A dowóz? To jest osobny kabaret i temat na osobny post, ale w skrócie.

Pizza kosztuje 82 zł.

Dowóz 11.99 zł.

Opłata serwisowa 4 zł.

Opakowanie ekologiczne 3 zł.

Aplikacja doliczyła coś jeszcze, bo chyba była smutna.

Finalnie płacisz 109 zł i zastanawiasz się, czy Ty aby na pewno zamówiłeś Włoską Margherita pizzę, czy Włoską Małgośkę na godzinę.

A ty jesz tę pizzę za stówę i próbujesz sobie wmówić, że czuć jakość, że nie żałujesz…

Nie, k⁎⁎wa.

Czuć desperację i ratę za leasing pieca.

I dajcie znać serio.

Ile kosztuje u Was pizza?

Wejdźcie teraz na aplikację, sprawdźcie i napiszcie w komentarzach.

Źródło: https://www.facebook.com/SerafinPeziol/posts/pfbid02DLSkT6TiDTNLBzczS3Jg3ohQ5eQ2ZiV7KWbrGmrGNC2eukbnFVUSp5dffCxt3VaGl

Fenomen1piorunów

Pasta, jak to pasta - wiadomo, że trochę przesadzona, ale tylko trochę. Ceny pizzy czy nomen omen - pasty czyli po naszemu, makaronu w restauracjach to jakaś totalna odklejka.

Ok, zrobienie pizzy to jednak więcej roboty, piec, trzeba ciasto zrobić, przygotować to wszystko itd. - ceny są popieprzone, ale bardzo naciągając można jakoś próbować ich bronić.

Ale ceny makaronów w knajpach to już jakiś scam - trochę makaronu (najczęściej kupowanego w pobliskim sklepie) z sosem pomidorowym i listkiem bazylii potrafi kosztować więcej niż schaboszczak z ziemniakami i surówką. A jak tam jeszcze jakiś ser jest starty czy inne fanaberie, to warto sprawdzić limit karty przed zamówieniem.

O kawie już pisano wiele razy - i tutaj żadne tłumaczenia do mnie nie przemawiają, skoro taka sama kawa we Włoszech czy Austrii potrafi kostować mniej niż u nas. Ciężko mnie przekonać, że koszty pracownika w Polsce są wyższe niż we Włoszech czy Austrii.

Do tego, w sklepach kawa ziarnista jest tam sporo droższa niż u nas, więc to chyba jakiś cud, że kawa jest tam w knajpie tańsza. A może to nie kawa, tylko jakieś śmieci, a tylko u nas jest PRAWDZIWA kawa i dlatego kosztuje miliony monet?

Pokaż więcej komentarzy (24)

Autorytet

w Hydepark

46piorunów

Pamiętacie budki z których dawniej przy dworcach sprzedawali zapiekanki? Zazwyczaj to były stare przyczepy kempingowe przerobione pod gastronomię. Te przyczepy to w 90% przypadków były "Niewiadówki".

No właśnie. My tu pierdu pierdu a tymczasem wszędzie gdzie nie spojrzę to stoi coś co nazywam "Niewiadówką XXI wieku". Nie wiem jak się nazywa ten model gastroprzyczepy ale jest dosłownie wszędzie. Sprzedają z tego kebaba, lody, gofry, makarony, hamburgery.

Nawet nie wiem czy to jest jeden model czy kilka ale wszystkie składają się z tego samego: na linii oczu szare płyty, dół i góra z "drewnianych" paneli. Krańce zazwyczaj białe ale bywają czarne. Pewnie nigdy tego nie zauważyliście ale od dzisiaj będziecie je widzieć wszędzie.

Gruba ryba3piorunów

@SzubiDubiDU w UFG wpisałem numer rejestracyjny jednej z przyczep, a tam, że to Niewiadów. Wszedłem na stronę internetową Niewiadowa, a tam brak przyczep i takim wyglądzie. Tak więc najprawdopodobniej ktoś buduje je na podstawie jednej z przyczep od Niewiadowa, dzięki której ma VIN. Skoro nie Niewiadów to w Google wpisałem "przyczepy gastronomiczne" i jednym z wyników było TO . Proszę i pozdrawiam.

Dostępne od ręki - Gotowa przyczepaDostępne od rękiGotowa przyczepa
Fanatyk4piorunów

@SzubiDubiDU te przyczepy to sprzedaje firma od BAFRA KEBAB. Generalnie firma straszny rak.

Są nawet już z nią afery i i ich przekręty. Przyczepa warta 50k a sprzedają je za 200k w leasingu...

Pokaż więcej komentarzy (24)

Praktykant

w Dyskusje

8piorunów

To co obecnie dzieje się z produktami wielkich marek to jest jakieś kurva nieporozumienie stonoga.mp4 ヽ( ͠°෴ °)ノ

Hejto, powiedzcie że też wkurvia was to jak popsuły się na przestrzeni dekady chipsy lays.

W różnych dyskontach różna jakość (lepszy bądź gorszy smak)

Co kupuje laysy w intermarche, są zawsze troche lepsze niż te z biedry czy dino, choć ostatnio ze dwa miesiące temu może, kupiłem dla porównania paczke z tychże dyskontów i odziwo były dobre, 60% zawartości paczki miało jako tako przyprawy niepożałowane, były chrupkie i przypominały jakkolwiek ten legendarny smak sprzed dekady ale miesiąc później (tj. niedawno) znowu kupuje po paczce w stonce i dino, tym razem jakaś edycja sponorowana z twarzą sportowca i co? Twarde, nasączone olejem, cienkie jak pół kartki papieru, totalnie niesmaczne i ten chemiczny, nieprzyjemny intensywny zapach który nie towarzyszy temu w laysach z intermarche... no musiałem wyjepać do kosza, NIE WARTO BYŁO KURVA.mp4 ヽ( ͠°෴ °)ノ

Ja obstawiam że część winy jest po stronie sposobu przechowywania i/lub transportu, bo nie wiem jak inaczej wytłumaczyć to że w zdecydowanej większości przypadków gdy jem chipsy kupione w interze to są one jakkolwiek smaczne przez większość paczki, dopiero od 1/3 paczki chipsy są niedoprawione i mają wady wymienione wyżej, no ale chociaż nie ma tego chemicznego zapachu... być może jakbym w interze kupił też te nowe sponosorowane to bym się zawiódł ale takowych tam nie widziałem, tylko w standardowym opakowaniu.

Aha i jem tylko cebulowe lub solone, paprykowe mają kompletnie inną recepture od jakiegoś czasu a jeszcze zanim to nastąpiło cierpiały tylko na te samą chorobe bylejakości co opisałem wyżej.

Pomijam kwestie oczywiste jak zawyżona, skandalicznie nieproporcjonalny stosunek ceny do jakości...

Macie jakieś dobre alternatywy poza tymi z lidla, chodzi o szeroką dostępność, bo lidlów jak wiadomo nie ma tyle w cebulandii co dino, biedr czy żab np.

Dajcie znać, w jakich sieciach trafiają wam sie często lepsze, a w jakich gorsze paczki.

Obecnie od dekady pewniej jest kupić jako suchą przegryche do piwa paluszki juniorki od Lajkonika, bo człowiek wie że będą zawsze smakować tak samo, czyli wspaniale ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zdjęcia recenzowanego produktu w odpowiedziach, w tym wypadku paczka kupiona w dino, leżały zawinięte od tygodnia ale jakkolwiek zjadliwe sie trafiły ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Inspirator1piorunów

Kiedyś dobre były DJ Chips, dostępne na Orlenie i w Delikatesach Centrum. A stare chipsy Tesco Value, będę wspominał chyba do końca życia :smiling_face_with_tear:

Dla mnie smak chipsów skopał sie na tyle, że obecnie mam grilla kontaktowego, i ziemniaki w plasterkach pieczone w nim > chipsy ze sklepu. Pomijam zupełnie kwestię ceny, bo tu producenci markowych czipsów odjechali już dawno temu.

Praktykant1piorunów

@Mateo7 Spróbuj tych z Aldi i daj znać. Dla mnie lepsze niż laysy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

35piorunów

Trochę mnie poniosło z liczbą obranych ziemniaków. Ze dwa dni bede jadł placki ziemniaczane

Sum5piorunów

Zjesz do wieczora

Fanatyk2piorunów

@starebabyjebacpradem Jeśli masz jakąś patelnię żeliwną z grubym dnem, to spróbuj sobie ją super mocno rozgrzać, i dać tylko odrobinę tłuszczu (najlepiej smalcu). Nie będzie zapachu smażonej cebuli, placki będą mniej tłuste i smaczniejsze.

Trochę zakopci kuchnię, ale warto.

Pokaż więcej komentarzy (7)