Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#korposwiat

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

i trochę

Pojawił się ostatnio wywiad z Chrissem Avellonem, twórcom fallouta 1/2 ora Fallout: New Vegas i o Panie co on tam wrzucił.

Okazuje się że Bethesda nie jest w stanie zrobić remastera New Vegas, pomimo że oni dostarczyli silnik i assety dla Obisdianu firmy w której pracował Chriss, bo uwaga: NIE MAJĄ SOURCE CODU XDDDDD

Ale żeby było śmiesznie, to w umowie nie mieli domyślnie przekazania source kodu ale mogli je dostać za dodatkowe pieniądze. No i pewnie myślicie że to jakieś grube miliony?

NIE, CHODZIŁO O 10k $ XD

GURU5piorunów

@Czokowoko to nie było nic nadzwyczajnego w tamtych czasach. A kodu nie dostali nie dlatego, że go nie chcieli za te 10k $, tylko dlatego, że szef Obsidiana nie zgodził się na taki układ.

That's a pretty eyebrow-raising assertion, given that what the studio and Virtuos managed with Oblivion, but Avellone argues there's a unique roadblock with New Vegas: "the very last milestone" Bethesda gave Obsidian Entertainment was to "deliver all the source code and the ability to make the build" for $10,000.



"For reasons unknown to me, but I have suspicions, [Obsidian studio head] Feargus [Urquhart] decided not to cash out that milestone, and did not deliver it," says Avellone. "It's not a strange decision if you feel, which would not be out of the realms of possibility, that the New Vegas experience cheated him out of X amount of money.
Fenomen0piorunów

A z diablo 2 nie było podobnego problemu?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

31piorunów

Pytanie do bardziej doświadczonych w
Co byście zrobili: mam w obecnej (a zaraz ex) pracy takiego gościa, nazwijmy go Prostata (bo nie może się wyszczać), od początku moje relacje z nim były dość chłodne. Prostata to niespełniony prokurator któremu coś nie pyklo w życiu, trafił do korpo jako „kierownik” za 6k na rękę, pracuje tu 14 lat i zbliża się do 55 roku życia. Poprzednik na moim miejscu był uległy i Prostata zrobił sobie z niego przydupasa i „podwładnego”. Przyszedłem ja, i od początku nie dałem sobą rządzić, wykonywałem tylko polecenia bezpośredniego przełożonego, a Prostatę traktowałem jak każdego innego pracownika, na równi ze sobą - co mu się nie podobało.

Prostata kiedy mógł wyszukiwał moje najmniejsze potknięcia wyolbrzymiając je, dając w DW mojego przełożonego i rozdmuchując za każdym razem. Odkąd dowiedział się że zmieniam pracę sytuacja nasiliła się kilkukrotnie, zwykle 2-3 razy w tygodniu dostaje od niego maile z pretensjami że czegoś nie zrobiłem na czas, albo że moje tłumaczenia są słabe i nieprofesjonalne - mimo że nie mam obowiązku mu się tłumaczyć a moje zmiany w harmonogramie wynikają z otrzymania dodatkowych obowiązków od przełożonego jak tworzenie instrukcji jak prowadzić moje sprawy, porządkowanie raportów przed moim odejściem itp.

Dziś np. Napisał do mnie żebym wysłał do obiegu akceptacji dokumenty, odpisałem ok, godzinę później napisał na Teams żebym to zrobił, napisałem że jestem zajęty w wolnej chwili dziś to dodam. Nie minęła godzina dostaje maila od Prostaty z DW moim szefem i informacją że sprawa była pilna, nie mógł czekać i sam dodał, ze screenem mojej wiadomości do niego na Teams. Dodam że dodanie umowy o 13 czy o 16 niczego by nie zmieniło w czasie obiegu dokumentów w systemie.

I tak jest k⁎⁎wa co chwilę, przypierdala się o cokolwiek. Tydzień wcześniej miałem pogrzeb dziadka i miał pretensje że jakiś tam dokument nie został ogarnięty (a miałem urlop okolicznościowy o którym nie wiedział).

Moje pytanie brzmi: czy warto się jakoś zabezpieczyć na przyszłość, zrobić screeny wiadomości jakim jest c⁎⁎⁎em? Albo jak się inaczej zabezpieczyć po odejściu z pracy? Dodam że nikt nie wie gdzie idę do nowej pracy bo wiem że Prostata mógłby chcieć mi zaszkodzić.

I dodatkowe pytanie: Ostatni dzień pracy mam 29 kwietnia (30 mam urlop) czy moralnie akceptowalne byłoby gdybym w niedzielę nagle dostał „sraczki”, dostał L4 na teleporadzie i już się w firmie nie pojawił? Mam do oddania laptopa i telefon ale to chyba mogę zrobić później?

[#pytanie](https://www.hejto.pl/tag/pytanie) [#afera](https://www.hejto.pl/tag/afera) [#pracujzhejto](https://www.hejto.pl/tag/pracujzhejto) [#pracbaza](https://www.hejto.pl/tag/pracbaza)

Inspirator3piorunów

@dildo-vaggins Podpowiem jeszcze jedno - w bliższym kontakcie z nim chyba poleciłbym używanie metod tych samych, co w przypadku kontaktu z narcyzem. Jest tego od groma w internecie, a słów, które wytrącają z uwagi tego typu ludzi jest mnóstwo. Łap jeden filmik ode mnie, gdyż już te kilka fraz zdaje się być uniwersalna, dając niezależność i stawiając wyraźne granice, gdy ktoś się zapędza, czy to na polu prywatnym, czy pracowniczym.
https://www.instagram.com/p/DXUSeySiI98/

InstagramInstagram
Fanatyk0piorunów

Prostata nie jest tu winny. Po porstu masz chujowego szefa.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Zrobiłem assesment do pracy, boję się, że nie zdam jak każdego poprzedniego. W ogóle jest to bez sensu bo każda firma ma te same pytanie i zadania. Najlepiej zaorać całą rekrutację ujednolicając system gdzie wrzucamy nasze odpowiedzi na pytania typu:"dlaczego tu aplikowałeś?". Teraz różnica była taka, że 18 letnia julka z HR się nagrała zadając pytania zamiast dostać sam tekst.

Podczas odpowiedzi mocno podkoloryzowałem rzeczywistość by zwiększyć swoje szanse. Mówiłem, że nie mam żadnych wad, jestem liderem, ludzie mnie lubią, panuję nad stresem. Mam wyniki gier i podesłałem koleżance by oceniła czy mam szansę.

Gemini:

Twoja aplikacja na to stanowisko na ten moment wydaje się skazana na porażkę. Rozbieżność między Twoim profilem a rzeczywistymi wymaganiami jest ogromna, a argumenty, których użyłeś, działają na Twoją niekorzyść.
Twoje szanse na zdobycie tego stażu wynoszą maksymalnie 15-25%.

Czyli jak zwykle d⁎⁎a... Ja naprawdę nie wiem co mam zrobić by gdziekolwiek się dostać.

Gruba ryba0piorunów

@Dudleus w sensie nakłamałeś podczas rekrutacji że jesteś liderem, samcem alfa i masz pretensje do 18 letniej rekruterki że świat jest zły?

Myślisz że tego nie widać jak jest rozdźwięk pomiędzy tym co się słyszy a to co się widzi?

bycie sobą jest dla fajnych ludzi, no ale ze ściemniania też nic dobrego

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Heheszki

86piorunów

Osobistość27piorunów

@A_a NIgdy nie potrafiłem tego zrozumieć, nawet w czasach prosperity w IT wielu pracodawców nie chciało dawać podwyżej póki nie rzuciłeś wypowiedzeniem. A wtedy naprawdę szło coś znaleźć w tydzień czy dwa.

Wirtuoz28piorunów

@A_a Problem że typowy szef nigdy nie przyzna się do błędu i zatrudni nawet 2 osoby zamiast ciebie za 3 razy tyle jeśli będzie musiał.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

12piorunów

"Mamy najwyższe bezrobocie od lat.
Co ciekawe jesteśmy w dalszym ciągu w sytuacji, w której pracodawcy narzekają na brak pracowników, a pracownicy na brak ofert.
Jak to wygląda z mojej perspektywy - prowadziliśmy ostatnio dwie rekrutacje -na stanowisko office manager i samodzielny księgowy/a.
Na pierwsze otrzymaliśmy 650 CV! - na drugie - 20.
Pracodawcy i pracownicy mocno rozmijają się jeżeli chodzi o umiejętności i oczekiwania.
Jednocześnie 29,5 tys. osób straciło pracę w wyniku przeprowadzonych zwolnień grupowych w 2025 r. To wzrost o ponad 71 proc. względem 2023 r.!
Co się stanie z osobami, które straciły pracę w wyniku zanikającego rynku centrów usług? Niestety - przebranżowienie trwa, a umiejętności nabyte w danym korpo, w jednym uszytym pod klienta procesie, nie są przydane w branży małych i średnich przedsiębiorstw.
Ciepła posada nie jest już tak łatwo osiągalna.
Źródło: pan_od_podatków FB "

Ciekawy wpis i ciekawa robi się sytuacja z samodzielnymi księgowymi. Jest to jeden z niewielu biurowych zawodów faktycznie deficytowych. Wraz z napływem korpo do kraju powstało duże zapotrzebowanie na usługi księgowe. Jednak praca w korpo księgowości różni się diametralnie od pracy w biurach rachunkowych. Praca w biurach rachunkowych to mniej więcej bycie samodzielnym ksiegowym, natomiast w korpo księgowy najczęściej odpowiada za jakiś określony dział, wycinek księgowości.

Z racji kiepskich warunków pracy i wynagrodzenia przez lata biura rachunkowe były traktowane jako odbebnienie frycowego - posiedzenie trochę by podłapać doświadczenie i przeniesienie się do korpo lub średniej firmy. Rotacja w biurach rachunkowych była duża, przychodzili stażyści lub początkujący pracownicy, zaczynali od wklepywania danych sprawdzanych przez samodzielnego księgowego by po pewnym czasie samodzielnie prowadzić księgowość firmy, gdy tego się nauczyli - zmykali z biurowego kołchozu do normalnej firmy, zostawali tylko sfrustrowani, pasywni pracownicy.

Obecnie jednak okazuje się że wiele korpo tnie zatrudnienie, automatyzuje procesy lub je migruje, zaś biura rachunkowe coraz rzadziej potrzebowac będą wklepywaczy danych przez pojawienie się KSeF. Przed KSeF wprowadzanie dokumentów odbywało się z reguły przez kopiowanie z poprzedniego miesiąca zmieniając daty i kwoty - przy okazji ucząc się tego jak wprowadzać prawidłowo. Tego już nie będzie i nie będzie potrzeby by to sprawdzać, natomiast przez brak kopiowania trzeba ustawiać parametry księgowe samodzielnie ( np konta księgowe) co wymaga pewnej wiedzy w przeciwieństwie do odtwórczego kopiowania.

Wszystko to powoduje że z jednej strony wszyscy chcą "mida" lub "seniora" jednak nie ma gdzie ich szkolić bo dla juniorów nie ma zajęcia. Z zawodu który w teorii jest najbardziej zagrożony automatyzacja ( bo jest, ale nie z perspektywy małych i średnich przedsiębiorstw, tylko korpo) tworzy się zawód deficytowy z wysokim progiem wejścia.

Kompan1piorunów

@pokeminatour ja to już tracę nadzieję że się wbiję w finanse, jak zaczynałem fir to była sensowna ilość ofert pracy i właśnie niewielkie wymagania a to było niecałe 3 lata temu. Wydawało mi się to dobrym wyborem. Teraz kilka ofert na całe miasto, z dużym doświadczeniem i jak przeglądam strony z ofertami pracy od kilku miesięcy to w tym roku ilość ofert zaczęła ogólnie spadać imo. Na staż prawie nic nie ma albo setki chętnych.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Święta na finiszu...

Jestem świeżo po urlopie i mam świadmośc tego, że muszę w miarę "orać" moje tematy jako JDG.

W poczekalni są trzy firmy nad zagadnieniami których musze w miarę panować.

Do dzisiaj był stres związany z tym, że:

* Coś tam się wyjebongo.

* Ktoś czegoś nie dopilnowywał i jest szajs do posprzątania.

* Zrobili gunwoburze o moje wymagania i kwazi kompetencje "audytora IT Sec" (norma, przyzwyczajam się, debile z IT¯\\(ツ)/¯).

* Byłem total offline przez tydzień (tak, wyłączam podłączność jak komunikuruje, że jestem urlopowiczem).

Siadłem dzisuj spokojnie acz niechętnie do konkutera i co się okazało? Że wiekszość tematów nadal czeka...bo ludzie sa tylko ludzmi i też maja prawo do "miej wyjabane i bedzie Ci dane"...

To chyba dobrze...pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.

Nie oczekuję "porad"...po prostu dzielę refluksjami z Wami bo i tak .:upside_down_face:

Koteł Maltański dla atencji - leżał odłogiem w sklepie rękodzielnika.

Kosmonauta1piorunów

@AndrzejZupa często tak jest, że to czym się strasznie przejmowaliśmy okazuje się jednak nie takie straszne na koniec

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

68piorunów

W moim korpo-januszexie przed świętami info, że rozmowy o podwyżkach, które miały się odbyć w lutym odbędą się w drugiej połowie kwietnia, ale przy okazji szef dał zielone światło, by dziś skończyć pracę o 12:00. Łaskawy pan.

Fanatyk35piorunów

Ja w pracy bo jednak AI co ma mnie zastąpić nie pojechało kabla wymienić. Poklęczałem juz sobie za kasą i o 12 się zawijam, tylko nie będę pytał o zgodę. Jak co to niech do Googla dzwoni.

Autorytet3piorunów

Rozumiem, że w przyszłą sobotę odpracowujecie ?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

39piorunów

Trzy dni temu napisał do mnie dev, że dostał zadanie żeby "jakoś podkręcić" nasze narzędzie na produkcji u klienta, który negocjuje umowę, a sprzedażowcom niezbyt dobrze te negocjacje idą. Taki, wiecie, "prezent od firmy".

Poprawił performance, coś tam jeszcze, ale pomyślał że przyjdzie do mnie żebym rzucił fachowym okiem. No wyglądało jak gówno, czytelność informacji jeszcze gorsza, częsty przypadek kiedy klient bierze stylizację UI na siebie. Spędziłem godzinkę na poprawkach, devowi się spodobało, zapomniałem o sprawie.

Wczoraj zaczynam pracę i mam dosłownie cały teams zajebany prośbami o "szybkie rzucenie okiem i takie ładne poprawki". Myślę sobie ki czort, skąd to nagle się wzięło i skąd wiedzieli do kogo mają po to przyjść?

Okazało się że ten idiota napisał na kanale z marketingowcami że to ja zrobiłem te poprawki, a wszystkim się za bardzo spodobało.

Całe szczęście że karta: "Ej, bardzo chętnie się tym zajmę, zrób mi proszę ticket w jirze i opisz co ma być i do kogo raportować" działa jak znalazł i do teraz nie mam ani jednego ticketa dotyczącego kolejnych poprawek.

Fanatyk13piorunów

@Maciek - zrobić ticket w Jirze z poprawnym opisem Definition of Done i zobaczę jak można to spriorytetyzować (a wiadomo, że to inne rzeczy mają większy priorytet) :smirk:

Lider

w Heheszki

54piorunów

Lider3piorunów

@A_a trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie płotu:)

Autorytet4piorunów

@A_a Na moim osiedlu jest nowy plac budowy. Idę do osiedlowego po ketchup (akurat skończył się ketchup a ja dziadowałem przed wypłatą i żyłem o tostach z serem i keczupem). I pomiędzy moim blokiem a osiedlowym jest właśnie ten plac budowy.

No nic, idę. Idę chodnikiem wzdłuż płotu budowy. Oczywiście jak na budowie muzyka rozkręcona na maksimum. Spodziewałem się disco-polo. ALE NIE! Nic z tych rzeczy! Leci radio typu Złote przeboje. Dokładniej to leciał właśnie ten przebój amerykańsko-włoski z przełomu 90s/2000s "Time to say goodbye" - link poniżej. Piosenka ma dwie wersje: śpiewa albo sam facet, albo facet z kobietą. Tym razem leciała wersja z kobietą.

I słyszę i nie dowierzam. Robotnicy chórkiem śpiewają razem z wokalistami. Ale nie śpiewają partii męskiej. O nie, nie! ONI WYJĄ CZĘŚĆ ŻEŃSKĄ WYSOKIM SOPRANEM! Patrzę przez dziurę w płocie: połowa z nich śpiewa trzymając łopaty, druga połowa wije się ze śmiechu. Też płakałem ze śmiechu.

Fragment który śpiewali jest około 1:37 minuty
https://youtu.be/4L_yCwFD6Jo?t=97

A mówię to dlatego, że wtedy pożałowałem, że nie jestem robolem na budowie tylko smutnym korpośmieciem otoczonym przez nudne baby z biura

Andrea Bocelli, Sarah Brightman - Time To Say Goodbye (Live From Teatro Del Silenzio, Italy / 2007)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Ale miałem przejebany tydzień w kwazi-korpo:
Gunwo audyty, małpowanie do ""taking heads" i użeranie sie z debilami, ktorzy nie ogarniaja logiki pracy czarnuchów z IT.🤐

Permanentny brak czasu na cokolwiek przez tydzien mnie ro⁎⁎⁎⁎wia.

Next week will be better, hope so.

Musiakłem to wyrzucić, choćby tutaj żeby oczyścić główkę.

Z fartem w weekend mortki! Będzie tylko lepiej!
...albo i nie!¯\\(ツ)


Fanatyk6piorunów

A weź Pan nic nie mów - zeszły tydzień to delegacja pn-śr. Samo dostanie się na dworzec to już było wyzwanie. Potem po południ wymyślili kręgle, ale wcześniej wpadłem do biura. Następny dzień to jedno wielkie bla bla bla. Potem k⁎⁎wa wymyślili I jeszcze jakieś kolorowe kwadraty do skakania a na końcu knajpa z dwoma żetonami na drinki :grinning: Potem poszliśmy gdzieś indziej kawał drogi, żeby wypić jedno piwo :grinning: Ale jak droższy to dwa na raz zabierają :grinning: Dostałem hotel inny od całej reszty, więc pojechałem z flaszką nalewki i tak wróciłem. W środą znów trzeba było zapierdalać do jednego z naszych sklepów na spotkanie na koniec Krakowa. Ogólnie wróciłem taki wyjebany, że do tej pory nie mogę się pozbierać. Nienawidzę delegacji - następnym razem wracam jak najszybciej do hotelu i w kimę. Jeszcze na sam koniec jakiś mix ciapaka z ruskim chciał mnie w bolcie chyba zawieźć prosto na tamten świat. I jeszcze kibel się zepsuł na górze :confused: Obrazek w punkt.

Gruba ryba2piorunów

@AndrzejZupa ja już mam wszystko w d⁎⁎ie i czekam aż mnie wy⁎⁎⁎ie. Przyda się trochę odpocząć

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

18piorunów

Dzisiaj przypomniały mi się czasy pracy w logistyce (kompletowanie przesyłek itd.) i zacząłem porównywać do aktualnej pracy zdalnej.

Plusy pracy zdalnej:

* Brak dojazdów

* Ogólnie mówiąc ograniczony kontakt z ludźmi

* Przerwy w prawie dowolnym momencie

* Podczas zmęczenia odpoczynek w domowych warunkach

* Domowe obiadki i święty spokój

Minusy pracy zdalnej:

* Nie nabija się tak łatwo kroków XD

GURU1piorunów

@nobodys Praca zdalna ma tak wiele plusów, że jeżeli charakter wykonywanego zawodu pozwala to szkoda z tego nie korzystać.

Pokaż więcej komentarzy (3)