WrzooMistrz
42piorunów907 + 1 = 908
Tytuł: Shogun
Autor: James Clavell
Kategoria: Powieść historyczna
Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda
Liczba stron: 1136
Ocena: 9/10
Pierwsza książka w tym roku, która w moim prywatnym spreadsheecie otrzymała 5/5 gwiazdek.
Na początku tego roku oglądałam świetny serial na podstawie tej książki (gorąco polecam), i myśl o jej przeczytaniu towarzyszyła mi przez niemal cały rok. Odstraszała mnie jednak objętość, bo to konkretna kobyła. Ale że rok się kończy i już niemal zrealizowałam swoje tegoroczne wyzwanie książkowe, to był to dobry moment na zmierzenie się z "Shogunem".
"Shogun" to powieść pełną gębą. Śledzimy w niej losy Anglika Johna Blackthorne'a, pilota statku, który w XVI wieku po burzliwej i wielomiesięcznej podróży dopływa do wybrzeży Japonii. Nie znając języka, z resztką załogi trafiają w ręce Japończyków; pragnie tylko handlować i wrócić do Anglii, jednak zamiast tego staje się marionetką w rękach walczących o władzę nad cesarstwem.
Clavell fenomenalnie kreuje postaci i świat przedstawiony. Immersja podczas czytania tej książki jest niezwykła. Widać, że autor zrobił konkretny research podczas pisania tej książki (a została opublikowana w 1975 roku!).
Jedyne, co odejmuje jej uroku, to tragiczne formatowanie na Legimi (fuck you, Legimi) i nieco czerstwe dialogi między Blackthornem a Mariko pod koniec. Poza tym, historia wciąga i żałuję, że to już koniec, i że kolejne tomy sagi nie przedstawiają dalszych losów Blackthorne'a.
Prywatny licznik (od początku roku): 51/52
Polecam, polecam, polecam.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@Wrzoo - mi serial średnio podszedł. Specjalnie czekałem aż skończę książkę i na świeżo jak oglądałem to brakowało mi sporo. Dużo rzeczy na skróty, Pilot słabo poprowadzony - wiem że w książce też był tylko instrumentem ale tutaj to miałem wrażenie że mogłoby go wcale nie być i nie byłoby różnicy. A szkoda bo lubię tego aktora (calm with horses).
@zygfrydos może mamy z tego powodu inną perspektywę, bo ja już o wielu wątkach zapomniałam i miło bylo mi to sobie odświeżyć. Nie pamiętam już tak dobrze serialu, ale zrobił na mnie wrażenie jakością wykonania.
@Wrzoo zapewne o to chodzi. Realizacja super to fakt.
Z japońskich klimatów bardzo mi podszedł Blue Eye Samurai na netflixie - jak jeszcze nie widziałaś
@Wrzoo A który serial oglądałaś? Tegoroczny czy ten z 1980 roku z Chamberlainem?
Objętość Cię odstraszała? :face_with_raised_eyebrow: Czytam właśnie "Źródło" Ayn Rand (954 stron drobnym drukiem). :rolling_on_the_floor_laughing:




















