Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pieklomezczyzn

Fanatyk

w Jedzenie

20piorunów

Jak tylko zobaczyłem to musialem wrzucić do koszyka. Pyszny sos, d⁎⁎ę też urywa, polecam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

xD

Osobistość2piorunów

Carribean jerk jest tez spoko 😉 ogólnie dobre maja te sosy

Ale caroliny jeszcze nie widziałem

Tytan4piorunów

Ostatnio trafiłem na ten sos w jakiejś restauracji. Najpierw ostrożnie, bo to carolina reaper. Coś słabo paliło, więc spojrzałem na skład. Potem już lałem jak normalny sos.

To nie jest homeopatia, jak u Roleskiego, ale jednak trochę mało papryczki.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Dlaczego w XXI wieku cele mężczyzn to coś osiągnąc, zbudować, stworzyć, wygrać, rozwinąć się, a cele kobiet to najczęściej wyłącznie przyjemności w postaci podróżowania, imprezowania, jedzenia w restauracjach i robienia zakupów? Poważnie pytam.

Zadałbym sobie pytanie czy "Seks misja" to nie jest film, który kiedyś okaże sie oparty na faktach, ale raczej nie, bo współczesne kobiety w większości przypadków ograniczają się do życie na pokaz na instagramie i hedonizmu, więc nie byłyby w stanie zbudować żadnej społeczności.

W jaką chorą stronę to poszło, że kiedyś definicja silnej i niezależnej kobiety to była kobieta, która ma dzieci, pracuje, rozwija się i stać ja na to, by pozwolić sobie na czas wolny na własne hobby.

A dziś definicja silnej i niezaleznej kobiety jest taka, że ma kilka tysięcy followersów na instagramie, żyje przyjemnościami z dnia na dzień i okazjonalnie znajduje sobie bankomat na swoje zachcianki i się nie musi zobowiązywac w zyciu do wszystkiego xD

To już nawet nie chodzi o rodzenie dzieci i jakieś tam tradycyjne modele czy cokolwiek w ten deseń, ale jako osoba, która wiele lat przebywała w damsko-męskim towarzystwie (dziś mam 1 przyjaciółkę, wcześniej jak związek to były pary) zastanawiam sie jak w ogóle można się z takimi próżnymi pustakami przebywać i się przyjaźnić, a ten typ to zaraz będzie absolutna większość żeńskiego gatunku xD Dosłownie wszystko jest traktowane hedonistycznie i materialnie, nawet ludzie i ich towarzystwo muszą być "po coś".

Z punktu widzenia demografii i społeczeństwa, to kiedyś jak osiedlowa karyna urodziła dzieciaka, to on dziś jest produktywny. Jeśli ktoś rodzi dziecko, to musi:

-Ubrać
-Wyżywić
-Zapłacic za edukację
-Dać dom, ciepło i miłość.

Tyle starania rodziców po to, żeby potem taka Julka odpłaciła się tym, że jest "soszal influencerką" i pcha siano do łba młodym dziewczynom, które dostały od rodziców wszystko, żeby wyjść na ludzi, ale wybrały inną drogę xD


Osobistość0piorunów

@Lopez_ coś tu nie tak z definicją "niezależny" Człowiek o takim statusie, nie ma żadnych "kotwic" również dzieci/rodziny. Może teraz będzie ci łatwiej zrozumieć świat. Dzieci nie należą do pierwszorzędnych/pierwotnych potrzeb. Natomiast bezpieczeństwo, pożywienie, seks - już tak.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Moja 35 letnia siostra ma kochającego i troskliwego męża, ogólnie dobry związek z nastoletnim stażem i są zamożni, a histeryzuje jak jej się rozchoruje pies, są bezdzietni, jest psią mamą i raczej tak zostanie (dodam, że chłop by chciał dziecko XD)

Ja mam 6 lat mniej i bardzo chciałbym założyć kiedyś rodzinę, a miałem X lat niedopasowany związek, a teraz od 1,5 roku jestem singlem i nie mogę sobie ułożyć życia, bo większość kobiet z którymi się spotykałem to chciała się tylko bawić, podróżować i r⁎⁎⁎ać XD niezależnie od pracy, wykształcenia i domu z którego pochodziły.

Ja pi⁎⁎⁎⁎le, co to są w ogóle za po⁎⁎⁎⁎ne czasy. Zabrzmię jak faszysta, ale dzisiejsze kobiety nic nie wnoszą do społeczeństwa i prowadzą nasz kraj do katastrofy demograficznej, przyszłego załamania systemu emerytalnego i jeszcze można wymieniać. W zamian dostajemy tylko pogardę i wszystko jest winą mężczyzn xD


Tytan3piorunów

Po co ktoś miałby się zmuszać do dzieci w imię demografii?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Ale mi brakuje takiej męskiej przygody w życiu, jprdl. Jestem przed 30 i czuję po prostu, że brak mi takiego ognia.

Co to może być? Sport, ale nie tylko. Ćwiczę na siłowni 4x w tyg, ale to nie to samo. Mi brak adrenaliny, męskiego wystrzału testosteronu, skoków dopaminowych. Boksowałem X lat, ale nie wiem czy chcę do tego wracać, natomiast dobrą alternatywą jest też siatkówka. Mam okazję jeździć na treningi i gierki, ale brak mi takiej męskiej rywalizacji, gdzieś gdzie po prostu ryknęlibyśmy po wygranych akcjach jak lwy i zderzyli się klatami albo zmierzyli chłdonym wzrokiem przeciwnika czy poszli za sobą w ogień. To też uwielbiam. A nie ma okazji grać meczów. Jedyna osoba, ktora może to ogarnąć to mój kumpel co czasem z nami pogra, ale co do zasady to gra w lidze i ma swój team, a ja nie jestem zawodnikiem profesjonalnym.

Poza tym, rok temu miałem z chłopakami męski wyjazd , gdzie łaziliśmy w nocy z latarkami po lesie po polach i wzniesieniach, co zakończyło się u kilku z nas totalnym zabłoceniem wszystkiego, a jeden nawet wpadł do bagna xD

Czasem żałuję, że nie poszedłem do jednostek specjalnych, bo dla gościa z ADHD to byłaby chyba praca marzeń.


Gruba ryba0piorunów

@Lopez_ Jeśli lubisz klimaty rekonstrukcji historycznych - wybierz sobie ulubioną epokę, rozejrzyj się, czy w okolicy działa jakaś grupa i próbuj. Okazji do wspólnych wyjazdów, treningów, rywalizacji i tak dalej na pewno nie zabraknie.

Tylko niektóre takie grupy są dość hermetyczne, a niektóre są zafiksowane na punkcie zgodności z realiami historycznymi do tego stopnia, że nowicjusz będzie się czuł w takim środowisku, delikatnie powiedziawszy, nieswojo. No i wyposażenie nie należy do najtańszych. Najłatwiej "wciągnąć się" przez znajomego rekonstruktora, niektóre grupy organizują też spotkania i treningi dla zainteresowanych z zewnątrz.

Fanatyk0piorunów

Spróbuj kartingu. Mi to służyło jako ujście emocji po pracy w bardzo frustrującej firmie. Generalnie szybka jazda (ale nie zabijesz się raczej), gwałtowne ruchy, progres z każdą przejechaną rundą, co może dać satysfakcję. Do tego zapach benzyny i ryk silników. Po 20-30 minutach ręce bolą. Szukaj toru z jak najdłuższym okrążeniem.

Jak nie masz z kim iść, to może poznasz kogoś na torze i wtedy razem będziecie odkrywać sekrety toru i gokartów

Minusy: drogie to cholerstwo

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

45piorunów

dzień 5.
Jest ciężko ale jakoś sobie radzę ( )

* Szynka W Promocji próbowała uciec z lodówki gdy otworzyłem drzwi. Byłem na to przygotowany, packą zepchnąłem ją do szuflady z Miks Warzyw kupionym z kontenera "Jestem Eco - Kupuję, Nie Marnuję". Może się zakolegują.

* To w ładnej butelce z napisem ACETO VINO BIANCO to nie było wino.

* W zlewie coś się rusza. Na wszelki wypadek zamknąłem drzwi od kuchni. Zamówiłem ciekły azot. Chwilowo mieszkamy na działce.

* Zapomniałem wyjąć pranie. 2 dni temu. Sprawdzam ceny nowych pralek, podobno starą (pralkę) zabierają jak przywożą nową.

4 life!

GURU9piorunów

@Opornik
Lampka wymiata, Lux Aeterna. :boom:
A może, to utensylium ślizganego autoramentu? :smiling_imp:

Lider6piorunów

@Opornik robala z arbuza już zjadłeś? Sądząc po wielości dziury to kawał mięska wpadło xD

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

FILAR
Stańmy razem, pokonajmy ciszę - Wsparcie zdrowia psychicznego mężczyzn.

Co 50 sekund jeden mężczyzna na świecie odbiera sobie życie. W Polsce – ponad 4000 każdego roku. 4000 ojców, synów, braci, przyjaciół. Kilkanaście osób dziennie. A Parlamentarny Zespół ds. Zdrowia Mężczyzn od początku swojej działalności poświęcił tematowi depresji… 3 godziny. Ten film to nasz sprzeciw wobec cichemu przyzwoleniu na męskie problemy.

@bojowonastawionaowca - czy można dodać tag filar ?

link do strony akcji: https://niewiem.pl/filar/

https://www.youtube.com/watch?v=3u1DBVWDEWI

GURU1piorunów

@Fulleks Jak dopiszesz tag to go dodasz i będzie potem w liście rozwijanej.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

2piorunów
- posprzątałam chałupę przed wyjazdem ale tobie zostawiam mycie podłogi jak wrócisz ze wsi
- ale kocie wiesz że ja nie umiem w mycie podłogi
- spoko spoko nie bój żaby wszystko ci przygotowałam

FUUUUUUCK!

Osobistość8piorunów

Nie myj, powiedz że myłeś i się znów ubrudziła.

Lider3piorunów

@Opornik na naukę nigdy nie jest za późno 😆

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Na debacie zadawali pytania z tezą, jak poprawić wskaźnik demografii, bo przecież problemem jest brak dobrowolnej aborcji i Polki się boją macierzyństwa.

Tymczasem media w Polsce srają na lewo i prawo o tym, jacy mężczyźni są beznadziejni, czego nie potrafią, jak rzekomo nienawidzą kobiet, czego im brakuje, jak słabi są na tle obcokrajowców i tak można w kółko wymieniać. Do tego Polkom obrzydza się macierzyństwo, przedstawia rodzinę jako zło wcielone i utracenie samej siebie, długotrwałe związki też powoli zaczynają być przedstawiane jako "ograniczenie wolności".

Cóż. Chłop może się nie decydować na dziecko z powodów ekonomicznych, decyzję odkłada, ale 63 % bezdzietnych młodych mężczyzn na podstawie badań CBOS chce mieć dzieci. Przeciwnie, 70 % Polek - nie chce XD

Żyjemy w kraju, w którym jako mężczyźni pracujemy więcej, jesteśmy na przegranej pozycji w sądzie rodzinnym, kobiet nie obowiązuje służba wojskowa i do tego dostały obniżkę VAT dla Beuty do 5 % xD My pracujemy na ten kraj i jeszcze nic z tego nie mamy.

Polki myślą, że mogą zjeść ciastko i mieć ciastko. Nie dość, że nie mieć żadnych zobowiązań, to jeszcze wokół nich skakać i traktować je jak księżniczki lub duże dzieci. W tej sytuacji absolutnie najlepszym rozwiązaniem dla młodych chłopów są związki z kobietami z zagranicy - Litwinki, Łotyszki, Ukrainki, Białorusinki, Mołdawianki.

Autorytet1piorunów

@Lopez_ tam to wyjątkowo Mentzen miał rację a reszta z niego bekę cisnęła. Jedyny kraj gdzie sobie z tym poradzili to Izrael i to mniej więcej w ten sposób.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w moda męska

6piorunów

Hejto jest dla starych ludzi, to stare chłopy zrozumieją. W pewnym wieku, jak nie chcesz wyglądać jak neandertalczyk, nie obejdziesz się bez tych 3 akcesoriów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk0piorunów

@jaczyliktoo ten po prawej wygląda jak mini kombajn do kukurydzy a tych dwóch pozostałych ni cholery nie znam?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gwiazdor

w Dyskusje

2piorunów

Ukryta dyktatura kobiet

Dzisiaj stalinowski, bo wprowadzony w 1950 przez Bieruta, dzień kobiet - święto polskiego kukoldystanu i matriarchatu. Oszczędźmy sobie powielanych ad nauseam cukierkowych słów o tym jakie kobietki som fspaniałe i cudowne, dzisiaj będzie o czymś innym, o czymś o kim mało kto mówi z obawy o popełnienie zbrodni wolności słowa.

Co najmniej od Oświecenia, a od XIX wieku de facto, w Europie kontynentalnej mężczyźni byli i są na równi, o ile nie bardziej dyskryminowani od kobiet. Tzw. "patriarchat", którym od X lat bombardują nas środowiska liberalno-feministyczne był nie tyle systemem supremacji mężczyzn co systemem afirmacji i hołdowania arbitralnym standardom, w które wpasowywało się może 15% mężczyzn. To nie był system premiujący mężczyzn z samej racji bycia mężczyznami, a system, gdzie mężczyzna był zasobem zbywalnym i zastępowalnym, który zarazem miał chronić, bądź co bądź paternalistycznie i patronizująco, ale nadal chronić kobietę. Można tu postawić tezę o kobietach zdanych na majątek męża, która poniekąd jest zasadna, ale nie rzutuje nam na całość obrazka - kobieta zajmująca się domem wykonywała o wiele mniejszy wysiłek psychofizyczny od mężczyzny, który często musiał wykonywać ryzykowny i niebezpieczny zawód fizyczny. Tu nie ma mowy o finansowym ubezwłasnowolnieniu, wręcz przeciwnie - to kobieta finansowo ubezwłasnowolniała mężczyznę zmuszała go do pracy na nią. Gdyby kobiety rzeczywiście były "ubezwłasnowolnione" majątkowo, to tak samo szlachcic byłby niewolnikiem chłopa, a kapitalista proletariusza - jest to analogiczna hierarchia, ale nikt nie stawia tez o dyktaturze chłopów i robotników w dobie XIX-wiecznego kapitalizmu.

Wracając do kwestii zbywalności - mężczyzna zobligowany był do służby wojskowej i ewentualnego walczenia za kraj. Sama instytucja służby wojskowej miała służyć jako swoiste rite de passage i inicjacja do "bycia mężczyzną" (pogląd ten poniekąd dalej się dziś utrzymuje w społeczeństwie) - od kobiet nigdy analogiczna inicjacja nie była wymagana, a przynajmniej nie była skodyfikowanym przymusem, którego niewypełnienie byłoby równoznaczne sanckjom karnym, albowiem macierzyństwo, które możnaby uznać za swoistą inicjację nigdy nie było prawnym przymusem kobiet. Natomiast argument o możliwości odbudowania przez kobiety populacji w realiach monogamii i małżeństw nie ma racji bytu, gdyż jest de facto negacją monogamii i wychodzeniem z założenia, że jeden mężczyzna miałby zapłodnić kilka kobiet. Ponadto utrata 25% mężczyzn w wieku produktywnym jest równoznaczna absolutnej zapaści socjoekonomicznej - szacuje się, że utrata jednego człowieka w wieku produktywnym to w skali kilku dekad strata rządu trzech milionów dolarów.

Podobnie sytuacja ma się w Polsce współcześnie, mimo molestowania nas bzdurnymi frazesami o "czekaniu stu lat" czy innym "piekle kobiet" - to kobiety, nie mężczyźni mają dodatkowe punkty przy rekrutacji na studia, stanowią procentowo większą liczbę studentów, mają lepsze osiągi w szkole, dostają granty z racji płci, mogą liczyć na instytucjonalne wsparcie i pomoc chociażby w przypadku przymusowej relacji, niższe normy dźwigania w pracy, urlopy macierzyńskie, wygrywają praktycznie WSZYSTKIE sprawy o przyznanie alimentów i opiekę nad dziećmi, a podmioty sponsorowane przez wszystkich podatników organizują dla nich dni tylko dla kobiet, które ekskluzywistycznie wykluczają mężczyzn. Nie zapominajmy też o propozycjach powoływania rad kobiet w urzędach miasta, 'walce z dniem chłopaka' przez 'ministrę' obecnego rządu jak i cały patetyczny festiwal składania życzen na ósmego marca przez rzesze rodzimych kukoldów. To, że wyskrobanie dziecka, które w połowie jest także potomkiem mężczyzny nijak ma się do wymienionych przywilejów systemicznych.

"Przywileje" mężczyzn z kolei przejawiają się w gwałceniu ich autonomii cielesnej - komisja wojskowa, zawieszone powołanie do pełnienia służby, de facto obywatelski i konstytucyjny obowiązek obrony ojczyzny czy sięganie do portfela zmuszając do płacenia alimentów niekiedy tylko na dziecko ale też i na kobietę (sprawa premiera Marcinkiewicza), co jest absolutną patologią i zepsuciem. To, że kobiety patrzą na wąską klikę rządzących, posiadaczy i kapitalistów nie zmienia tego, że 99% mężczyzn nigdy nie załapie się do takich pozycji. Historycznie opresja zawsze przebiegała według linii klasowych, nie płciowych, a idpol pt. patriarchat to dystrakcja od konfliktu klasowego. Przemalowanie kapitalizmu na różowo nie wyeliminuje jego inherentnych patologii, a to czy twój szef jest kobietą nie ma znaczenia jeżeli dalej jesteś wyzyskiwany. Współczesny feminizm nie ma za zadanie zrównywanie obowiązków mężczyzn i kobiet czy walczenie z tymi antywolnościowymi, vide pobór. On ma na celu premiować kobiety przywilejami, a zarazem utrzymywać obowiązki mężczyzn.

GURU0piorunów

Ale taguj (° ͜ʖ °)

Gruba ryba6piorunów

>Co najmniej od Oświecenia, a od XIX wieku de facto, w Europie kontynentalnej mężczyźni byli i są na równi, o ile nie bardziej dyskryminowani od kobiet.
@RobertVanPlitt

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

22piorunów
40 lat drutu

Hej @razALgul chyba przypadkiem odkryłem czemu czasami mężczyźni nienawidzą kobiet. 😛

https://streamable.com/l4aqfq

( nawiązanie do: https://www.hejto.pl/wpis/ciekawostki-sumo?commentId=f9fae550-cad4-4230-9636-78be18ff61f3 )

Tytan4piorunów

@Opornik miałem kiedyś duży gliniany kubek, z którego piłem kawę i herbatę przez całe liceum i studia i początek małżeństwa, dopóki żonie nie wyśliznął się z rąk i rozbił, na moich oczach.

Miałem to samo co ten gość w każdym razie : )

Tytan5piorunów

Smutno mi po tym filmiku. Ile takich sytuacji sie wydarza poza kamerami

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

35piorunów

kobiety to niedobre oszukistki są jednak

zostałem wczoraj zaproszony na film do niej, i nawet nie obejrzeliśmy do połowy

a później człowiek ma problemy z zaufaniem

dzisiaj mam przyjść znowu i dokończyć, i jakoś jej nie ufam że dokończymy ten film....

Fanatyk25piorunów

@Sweet_acc_pr0sa - człowiek się napala na film a ona przeszkadza, przytula się, gada a czasem nawet zasypia.
Potem nie chce jej się wracać do filmu więc człowiek musi sam dokańczać.
Nie da się normalnie filmu obejrzeć (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Osobistość1piorunów

Pamiętam temat. Ale jak film leciał w tle to przynamniej było co powiedzieć Starej żony (teraz teściowa) jak wchodziła do pokoju, menda jedna ...

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

4piorunów

Pytanie:
Jeżeli ręcznik jest brązowy, używamy go - do?

Do czego jest brązowy ręcznik:

  • Do wycierania włosów.27%
  • Do wycierania dupy.73%

56 głosów

Fanatyk3piorunów

Najgorzej w hotelu po przyjeździe idziesz do łazienki myjesz ręce i twarz po podróży i wycierasz się po omacku w ten ręcznik ze stópkami, i tak 4 razy na przestrzeni roku 😉

Tytan1piorunów

@Opornik

Ciemny do rąk.
Jasny do twarzy.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Kurcze, zwykle unikam polaryzujących tematów, ale nie lubię przechodzić obok manipulacji

Pani Ilona Kostecka prowadzi profil na ig na którym jak sama opisuje mówi "o rodzinie bez stereotypów".
Nagrała rolkę gdzie mówi o tym że często zarzuca się jej że w kwestii nierówności w rodzinie nie mówi o różnicy w wieku emerytalnym. W rolce pani Ilona przyznaje że wcześniejsza emerytura dla kobiet faktycznie jest zaprzeczeniem równości płci i jest niesprawiedliwa również dla kobiet.

Następnie w rolce p. Ilona przywołuje wyrok TK z 15.07.2010r gdzie niższy wiek emerytalny kobiet uzasadniono tym że kobiety są obciążone tak pracą zawodową jak i obowiązkami rodzinnymi i następnie cytuje premiera Morawieckiego że "kobieta oprócz tego że wykonuje normalną pracę ma większe niż mężczyźni zadania opieki nad dziećmi" i niższy wiek emerytalny jest formą docenienia tego faktu.

Następnie argumentuje że niższy wiek emerytalny kobiet to dyskryminacja kobiet bo mają one o 30% niższą emeryturę i są one finansowo zależne od mężczyzn, a także że istnieje "społeczne oczekiwanie że kobiety będą przechodzić wcześniej na emeryturę" aby kobiety opiekowały się wnukami i podrzuca tu to badanie CBOSu (https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2010/K_049_10.PDF). Pani zauważa tu też że najnowsze świadczenie ma nawet nazwę "babciowe" a nie "dziadkowe".

Pani Ilona twierdzi że wcześniejsza emerytura została wymyślona przez mężczyzn dla mężczyzn aby nie musieli się zajmować domem i dziećmi. Na koniec rzuca ironicznie że ona bardzo chętnie zrówna wiek emerytalny, ale czy mężczyźni są gotowi na konsekwncje?

I tu mam kilka zgrzytów

Pani Ilona prowadzi profil gdzie stawia na równość w związkach. Więc dlaczego w uzasadnieniu krótszego wieku emerytalnego posługuje się wyrokiem (swoją drogą od kiedy wyroki TK stanowią u nas w kraju prawo?), który jasno mówi że kobiety mają siedzieć z dziećmi bo faceci tego nie robią? Dlaczego nie promuje, tak jak np. fundacja Fathering, chodzenia przez ojców na urlopy wychowawcze, przejmowania opieki nad dzieckiem? Pani Ilona nie zauważa tu również tego, że z wcześniejszej emerytury nie skorzysta samotny ojciec, ale skorzysta już kobieta która nie ma dzieci. Pani Ilona nie oburza się że premier kraju i trybunał konstytucyjny uznają kobiety domyślnie jako te które powinny siedzieć w domu. Nope, ona jako osoba szerząca równość w związkach uznaje to za dobre wytłumaczenie różnicy w wieku emerytalnym. No to jak to jest - piętnujemy stereotypy w związkach, czy tak nie do końca?

Do tego Pani Ilona ukryła fakt, że w przytoczonym przez nią badaniu CBOS 81% kobiet stwierdziło że przechodzenie przez nie na emeryturę wcześniej jest sprawiedliwe. Jesli 81% ogółu uważa że coś jest sprawiedliwe, to gdzie tu dyskryminacja o której mówi p. Ilona? Mało tego, 39% kobiet uważa że taki system, mimo tego że oznacza niższe świadczenia później, jest w porządku (48% kobiet uważa że chciałoby mieć wybór). Rolka pani Ilony może sugerować że w badaniu brali udział tylko ci źli mężczyźni którzy chcą uciemiężyć kobiety niańczeniem wnuków, tymczasem wychodzi na to że głównym przeciwniczkami zrównania wieku emerytalnego są kobiety, a skoro pytanie dodatkowe o powody zostało zadane tylko przeciwnikom, to pretensje o stwierdzenie że kobiety są potrzebne rodzinie może p. Ilona mieć do kobiet którym, wg. badania CBOS, totalnie to pasuje.

Taką polemikę można by z p. Iloną podjąć pod rolką, gdyby nie fakt że na jej profilu, obserwowanym głównie przez kobiety, możliwości dodawania komentarzy są ograniczone.

Lider21piorunów

@Maciek nie znam tej pani, ale jeśli chodzi o wiek emerytalny... Jestem za zrównaniem go dla kobiet, które nie rodzą i nie wychowują. Chcą być jak mężczyźni, proszę bardzo. Niech ten niższy wiek będzie faktycznie dla kobiet, które rodzą, bo dla nich argumenty o "wartości rodzinnej" pozostają aktualne - wychowaj dzieci, wróć na nieprzyjazny rynek pracy, a potem jest jednak to oczekiwanie, że będzie darmowa opiekunka dla wnuków. Nie wspominając o tym, że na starość, moja rówieśnica, bezdzietna sześćdziesięciolatka z pewnością będzie w lepszej kondycji zdrowotnej ode mnie, a ja skutki 2 ciąż i porodów odczuwam już w wieku lat trzydziestukilku.
Ale tutaj też przydałby się ukłon w stronę samotnych ojców - dla nich też powinna być możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę, w końcu zastępowali swoim dzieciom oboje rodziców.

Gruba ryba13piorunów

@moll mam tu podobnie - niższy wiek w formie ulgi. Np. 2 lata za dziecko (macierzyński, wychowawczy). Zachowujesz stawkę jak przy pełnym wieku emerytalnym, ale masz chill wcześniej).

Lider8piorunów

@Maciek tak naprawdę przy składaniu wniosku do zusu co za problem dołączyć odpisy aktów urodzenia dzieci, czy ewentualnych wyroków sądowych (w przypadku panów, którzy przejmują wyłączoną pieczę)

GURU7piorunów

@moll Zupełnie się to nie wpisuje w moją rodzinę xD Przez pierwsze 4 lata to może babcie były zaangażowane, ale teraz prym wiedzie dziadek - bo tak jak mi - jemu bardziej pasują godziny.

Niektóre tygodnie matka z córką widzą się przez 5 dni z trzy godziny w sumie, podczas gdy ja zawożę dziecko, odbieram, robimy zakupy, spacerujemy z psem, karmię, kąpię, czytam i usypiam.

i chyba do tego dążymy prawda? Może kiedyś facet nie miał czasu bo pracował na dwa etaty, a matka 'tylko' na jeden, a drugi odwalała w domu, ale aktualnie skoro aktywizujemy tatusiów do udziału w domowych obowiązkach to chyba powinniśmy im również oddać nieco przywilejów?

Albo zrównanie, albo obniżenie dla dzietnych, ale niezależnie od płci.

Lider5piorunów

@zuchtomek a w moją się wpisuje. Mój mąż pracuje, pnie się w górę, bo on się może skupić na pracy - szkolenia, delegacje, nadgodziny i cała reszta.
Brewka mi nie drgnie na wiadomość o kolejnych łorkszopach w biurze na drugim końcu Polski, wyjściu integracyjnym na miejscu. I zostaję z dziećmi całkiem sama, bo nie mogę liczyć na jakąkolwiek pomoc rodziny.

Ja zajmuję się dziećmi, domem. Ja ogarniam opiekę, lekarzy, przedszkole, rehabilitację, wszystkie sprawy urzędowe.

Więc dla mnie się to wpisuje.

Szczególnie że przy opiece nad niepełnosprawną dwójką, jeśli do 10 lat uda mi się wrócić w ogóle na rynek pracy i dorobić cokolwiek do głodowej emerytury to będę z siebie dumna

Więc w Twoim przypadku zrównanie w jakimś stopniu tak, a w moim, kiedy na mojego męża rodzicielstwo rzutuje w o wiele mniejszym stopniu?

GURU2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider3piorunów

@Belzebub wiesz że nie o to mi chodziło, prawda?

Po prostu po rozmowach z dzieciatymi kolegami z pracy, czy koleżankami na różnym stopniu odchowania bombli jednak mam wrażenie że postaw typu @zuchtomek jest nadal o wiele mniej, za to model wychowawczy w którym ja funkcjonuję wydaje mi się popularniejszy.

GURU3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider6piorunów

@Belzebub ewentualnie rozwiązanie nr 3 - tak jak przy dzielonym urlopie rodzicielskim zrobić. Za każde dziecko przysługuje 2 lata mniej do emerytury, maksymalnie 5 lat na osobę. Ale, w ramach pary rodzice się dogadują kto to wykorzystuje. Przy przejściu na emeryturę przez pierwsze z nich oboje składają podpisaną deklarację:

Np. 2 dzieci - 4 lata łącznie
I tutaj albo każde może wziąć po 2 lata
Albo dzielić inaczej
Albo jedno się zrzeka na korzyść drugiego całości

Praw do ulgi nie ma osoba pozbawiona praw rodzicielskich. Rodzic samotnie wychowujący "zgarnia" wszystko

GURU8piorunów

@moll
Żeby nie było - ja nie deprecjonuje wkładu matek, żonie też bym nie powiedział, że zajmuję się czymś więcej, a ona mniej - związek to zawsze kompromisy - zarówno ogarnianie domu, jak i wychowanie dziecka, ale też zabezpieczenie finansów - Twój mąż zapewne mógłby znaleźć pracę za mniej, ale na miejscu - jednak z jego kariery wynikają chyba korzyści dla całej rodziny, a nie tylko dla niego?

Jednak to jak rodzice dzielą się obowiązkami (czy to z chęci czy czasem po prostu z przymusu) nie zależy od pozostałych obywateli - to nie moja wina w jakich ludzie żyją związkach i jak dzielą się obowiązkami. Nie da się też zmienić ogólnych postaw na pstryknięcie palcami, ale w mojej bańce (bo naturalne, że otaczam się podobnymi ludźmi) czas spędzam z dziećmi i ich ojcami - spacery, basen, wyjścia na plac zabaw czy wyjazdy na sale zabaw, lekarze czy nawet ostatnio byłem z córką uszy przekłuć xD Pierwszy raz w gabinecie kosmetycznym ( ͡° ͜ʖ ͡°)

To, że niektórzy ojcowie są poza domem bo pracują to też nie zawsze jest dla nich coś spoko, może mają łatwiej 'fizycznie', ale psychicznie takie rozstanie też mogą znosić różnie, ja np. nie wyobrażam sobie pracy w delegacjach z dala od rodziny, a gdybym musiał to traktowałbym to jako poświęcenie z mojej strony, a nie, że żona się bardziej poświęca bo została z dzieckiem.

Argumenty, które poruszasz czyli 'ryzyko zdrowotne' oraz 'ryzyko rynku pracy', które podejmują kobiety są dla mnie niezaprzeczalne - facet często ryzykuje wyłącznie 'finansowo' - dlatego w przypadku dyskusji o aborcji jestem po stronie kobiet.

Natomiast jeśli chodzi o emeryturę to powinna ona być równa bo tu jest dużo więcej zmiennych niż samo posiadanie dziecka lub nie. Jeśli patrzymy czysto 'finansowo' to nawet zrównanie wieku nie jest 'uczciwe' bo kobiety żyją dłużej i dłużej korzystają choćby.

No po prostu zawsze znajdzie się ktoś dla kogo będzie to 'niesprawiedliwe' bo system emerytalny już taki jest, natomiast obecna sytuacja już z założenia daje jednej stronie przywileje ¯\\(ツ)

Gruba ryba4piorunów

@moll jako rodzina teoretycznie gracie do jednej wspólnej bramki - mąż jeżeli scedował większość obowiązków domowych na Ciebie, tym samym ma możliwość zarabiania więcej i podnoszenia swoich składek emerytalnych.

Jako rodzina zyskujecie więcej środków finansowych nie tylko na teraz ale i na przyszłość - którą należy odpowiednio zaplanować.

W związku z tym że ustaliliście że taka jest jego "funkcja", z przewagą finansową, powinien zadbać np. na Twoje IKE czy IKZE, obligacje, cokolwiek, tak by wasze emerytury wyrównały się w pewnym stopniu.

I teraz ta równość emerytalna przydałaby się bo zarówno on jak i Ty podejmujecie się obowiązków na które się umówiliście jako małżeństwo.

Takie rzeczy przecież w małżeństwie można ustalić, nie rozumiem po co tu Państwo jest potrzebne do tego?

Osobistość6piorunów

@moll Mówisz tak, jakby posiadanie dzieci było wyłącznie kwestią wolnego wyboru. To podobnie jak z bykowym dla mężczyzn. Jest jakiś kawałek populacji, który do etapu dzieci w ogóle nie dojdzie, bo nie ma szans na związek. Z różnych powodów.
Albo nie mogą mieć dzieci.
Jak potraktować matki, którym dzieci najnormalniej umarły? Jak te, które z powodów medycznych nie donosiły żadnej ciąży?

Lider2piorunów

@zuchtomek ja nie twierdzę że deprecjonujesz 😉

Po prostu pokazuję Ci, że nie każdy ojciec, a z tego co widzę wielu, z różnych powodów nie angażuje się tak mocno w wychowanie własnych dzieci.

Dlatego jeśli miałby być bonus, to w przypadku jego zaistnienia - dla pary, nie dla matki. W ten sposób sami jesteśmy w stanie zadecydować jak to podzielić według uznania w parze.

A premiowanie rodzicielstwa, biorąc pod uwagę aktualną dzietność, celowe unikanie rodzicielstwa - bezdzietność z wyboru to spory ruch, abstrahując nawet od ruchu antynataliatycznego. I może właśnie premia w postaci tego, że za trudy wychowawcze masz bonus na emeryturę to jest coś. W ten sposób zapewniasz też bodziec kolejnemu pokoleniu do posiadania dzieci - macie rodziców do dyspozycji, żeby Wam pomóc przy Waszych maluchach

Lider2piorunów

@ciszej ja mam tego świadomość, spokojnie. Gdybyśmy nie grali do jednej bramki to nie byłoby ani dzieci, ani takiego układu.
Po prostu zyskujemy jako rodzina, ale rozpatrując to jednostkowo ja jako jednostka ponoszę "straty". Tylko te straty są obliczone na to, że ktoś inny premiuje - mąż ma wolną rękę w kierowaniu swoją karierą, dzieci są zaopiekowane w takim stopniu, żeby wyrosły na samodzielne jednostki, którym ich problemy nie będą aż tak bardzo przeszkadzały w dorosłości. Dla mnie to jest inwestycja. I to duża.

A plany emerytalne mamy ustalone, spokojnie :smiley:

Wiesz, ja na ten niższy wiek patrzyłbym jako bonus, dodatkowy motywator. Skoro nie wszyscy mają dzieci i w tym momencie czerpią wymierne korzyści z bezdzietności, dlaczego ja chociaż na starość nie mogę mieć chociaż trochę łatwiej za to, że odchowałam kolejne pokolenie?

Lider1piorunów

@Michot w momencie kiedy jesteście w związku, nie ma przeciwwskazań zdrowotnych - jest to kwestia wyboru.
Nie możesz mieć? Zostań rodzicem adopcyjnym. Niech taka forma rodzicielstwa też premiuje.

Ale w momencie kiedy system działa tak, że na emerytury pokolenia wyżej pracują młodsi, czemu moje dzieci mają pracować na ludzi, którzy całe życie dbali tylko o siebie, a na starość oczekują że społeczeństwo będzie się nimi zajmowało?

GURU4piorunów

@moll
Tak asekuracyjnie napisałem, żebym nie został źle zrozumiany xD

Ja sobie zdaję sprawę, że zapewne jestem w mniejszości, ale jeszcze 20 lat temu byłbym całkiem marginesem - zdecydowanie to się zmienia na plus i jest już na takim poziomie, że czasem się naprawdę głupio czuję jak np., w ośrodku zdrowia pielęgniarka pytała - czy mama też przyjdzie i czekamy czy chcemy wejść xD
To nie jest tak, że faceci sobie kobiety podporządkowali i chcą to utrzymać - one sobie świetnie same radzą w podtrzymywaniu 'patriarchatu' ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tu jest niestety podobna sytuacja jak z 'uprzedmiotowianiem kobiet' - jedna się oburzy, że skomentujesz (pozytywnie) jej wygląd, a druga jednocześnie sama świeci tyłkiem w internecie i sama szuka atencji. Trudne czasy żeby was wszystkie wyczuć, choć to pewnie nie zależy od czasów :stuck_out_tongue_winking_eye:
Grid girls na wyścigach - dziewczyny dobrowolnie w tym uczestniczyły - kobiety zniewolone, zakazać!
OnlyFans w internecie - dziewczyny dobrowolnie 'się sprzedają' - kobiety wyzwolone, nie krytykować!

"Dlatego jeśli miałby być bonus, to w przypadku jego zaistnienia - dla pary, nie dla matki. W ten sposób sami jesteśmy w stanie zadecydować jak to podzielić według uznania w parze."
Tak, ten komentarz już po wszystkim doczytałem :stuck_out_tongue_winking_eye:

Dla mnie spoko, u nas to też ja wykorzystuję dni opieki na dziecko 😉

Osobistość1piorunów

@moll Z całym szacunkiem i ciepłymi uczuciami dla rodziców adopcyjnych - to nie jest panaceum. Nie będę rozwijał.
W sumie to racja, nie ma co wchodzić w zakamarki tematu i się antagonizować. Czas płynie, standardy społeczne się zmieniają, model z tradycyjnym podziałem ról pomału ewoluuje. W perspektywie kilkunastu lat postulat zrównania wieku emerytalnego trafi w inną rzeczywistość.

Lider2piorunów

@zuchtomek piertolenie o patriarchacie to też trochę przegnika, momentami. Wiesz, z drugiej strony, biologii nie oszukasz, a ona warunkuje nasze motywacje, działania, zachowania, mimo nakładki w postaci kultury... I obojętnie, czy będziemy mówić o rodzicielstwie, czy aspektach seksualizacji 😛

GURU13piorunów

@Maciek xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

I weź się potem dziw, że nawet przychylni faceci hejtują feminazistki..

No, spoko, może to kiedyś chłop pracował na dwa etaty, a kobieta 'tylko' na jeden i opiekowała się domem, ale to też się zmienia, przecież dążymy do tego żeby faceci też ogarniali dom (swoją drogą odkurzanie to ogarnianie domu, ale że raz w miesiącu opał trzeba do piwnicy zanieść i co trzy dni piec sprzątać to już nie istotne dla nich pewnie xD)

Moja żona pracuje w trybie zmianowym więc są tygodnie, że córkę widzi przez 30 minut dziennie jak ją rano do przedszkola ogarnia, a kiedy wraca to młoda już śpi.

W tym czasie ja zawożę ją do żłobka na 8:00, jak do 15:00 nikt z rodziny nie może mi jej odebrać to wypisuję się pracy.
Jadę ją odebrać, czasem jeszcze zakupy, wychodzimy razem z psem, robię coś świeżego do zjedzenia idę się "zająć domem" (zmywarka i piec to moje zadania) i tak robi się godzina 18.
Więc mam teraz godzinę - albo żeby odpocząć, albo pobawić się z dzieckiem.
O 19:00 kontynuujemy rytuał, a więc kolacja, spacer z psem, wieczorna higiena, kąpiel, wygłupy, książka i tak nam schodzi do 20:30 kiedy gaszę światło.
Posiedzę jeszcze z 30 minut aż na pewno zaśnie i już mam cały dzień wolny i dla siebie xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Na zebrania chodzę ja, urlop albo zdalne jak dzieciak choruje biorę też ja, nawet w weekend daje żonie pospać, a ja wstaję z dzieckiem rano.

I żeby nie było - nie czuję się tym obciążony, wręcz odwrotnie bardzo się spełniam w tej roli i cieszę, że mam taką pracę, która mi na to pozwala.

Ale takiego pierdolenia to zdzierżyć nie mogę.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gruba ryba

w Hydepark

0piorunów

Degradacja mężczyzn
https://youtu.be/VPde6vda9y4?si=M7lu8nbzynSbCpKf

Lider3piorunów

@Semicolon naszym wielkim kryzysem jest akcentowanie słów na ostatnią sylabę.
I to jest poważny męski problem w tych YouTubowych czasach.
Przypomnę zatem wszystkim uciskanym youtuberom. Akcent w języku polskim pada- w znakomitej większości- na przedostatnią sylabę w wyrazie.
mę-SKO-ści
A nie
mę-sko-ŚCI