DeykunLider
4piorunówW zeszłym roku był plan poświęcać 1h dziennie, i poległem 341/366 (choć nadal postęp).
W tym roku właśnie przebiłem to 342 i jestem 54,82 przed celem. :3

DeykunLider
4piorunówW zeszłym roku był plan poświęcać 1h dziennie, i poległem 341/366 (choć nadal postęp).
W tym roku właśnie przebiłem to 342 i jestem 54,82 przed celem. :3

splash545Lider
23piorunówPodsumowanie wrzesień 2026:
Pompki - 2900 / 4000 = 72% :white_check_mark:
Plank - 101 / 150 = 67% :x:
Przysiady - 700 / 2000 = 35% :x:
Bieganie - 93,4 / 120 = 78% :white_check_mark:
Spacery - 52 / 30 = 173% :white_check_mark:
Czytanie - 954 / 800 = 119% :white_check_mark:
Medytacja - 245 / 400 = 61% :x:
Waga - 101kg / 99 :x:
BMI - 23.35
Wpisy do dziennika - 13 / 15 = 87% :white_check_mark:
*
Dużo rozjazdów, kontuzja przy pogo na początku miesiąca, remont łazienki i przeziębienie – to wszystko przyczyniło się do tego jak wygląda realizacja moich celów we wrześniu. Tak subiektywnie, to jestem z siebie zadowolony, bo wykonywałem swoją rutynę na tyle, na ile mogłem, uwzględniając przy tym moją potrzebę regeneracji i odpoczynku.
*
Cele na październik:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2000
Bieganie - 120 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 99kg
Wpisy do dziennika - 15

Dobra robota 💪🏼
splash545Lider
19piorunówPodsumowanie sierpień 2026:
Pompki - 2920 / 3000 = 97% :white_check_mark:
Plank - 116 / 150 = 77% :white_check_mark:
Przysiady - 1000 / 2000 = 50% :x:
Bieganie - 98 / 100 = 98% :white_check_mark:
Spacery - 15,5 / 30 = 52% :x:
Czytanie - 824 / 800 = 103% :white_check_mark:
Medytacja - 315 / 400 = 79% :white_check_mark:
Waga - 103kg / 99 :x:
BMI - 23.81
Wpisy do dziennika - 17 / 15 = 113% :white_check_mark:
*
Sierpień stał pod znakiem powrotu do rutyny. Nie było lekko, co mnie odrobinę zdziwiło, bo przerwa nie była wcale tak długa – jakieś 10 dni – i w tym czasie zrobiłem 1 bieg, oraz trochę popływałem na supie, więc nie było tak całkiem leniwie. Okazało się jednak, że do pompek wracałem jak po chorobie i musiałem obciąć ich ilość praktycznie o połowę. Natomiast jeśli chodzi o bieganie, to zaraz przy pierwszym biegu naciągnąłem sobie ścięgno w pachwinie i musiałem pauzować tydzień, więc plany, że po tygodniu wrócę do formy zostały brutalnie zweryfikowane przez rzeczywistość.
Jakoś się specjalnie tym wszystkim nie przejąłem i widząc jak, to słabo idzie po kilku pierwszych dniach obciąłem sobie niektóre normy na ten miesiąc. Nie ogłaszałem tego na tagu, bo i po co? Tu się rozliczam jedynie przed samym sobą.
W każdym razie to co mnie zdziwiło, to przychodzące myśli próbujące podkopać mój powrót do rutyny. Mózg podsyłał mi je hurtowo i mówił mi, że: jak byłem w formie i realizowałem rutynę, to wcale się aż tak dobrze nie czułem i w sumie, to czy to warto się z tym wszystkim tak męczyć?
No i był skurczybyk dosyć przekonywujący, ale nie ze mną te numery!
Teraz gdy już udało mi się wrócić do formy w 90% mogę stwierdzić, że czuję się za⁎⁎⁎⁎ście i ten gadzi, leniwy móżdżek wcale nie miał racji. Wiedziałem o tym, ale to zabawne, że wystarczy kilka dni gorszej formy i samopoczucia, żeby 'zapomnieć' jak to wszystko wyglądało ledwie 2 tygodnie wcześniej.
*
Cele na wrzesień:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2000
Bieganie - 120 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 99kg
Wpisy do dziennika - 15

@splash545 Po wykresie widać, że marzec/maj miałeś dużego siusiaka. Zapuściłeś się grubasie
splash545Lider
23piorunówPodsumowanie lipiec 2026:
Pompki - 2950 / 4000 = 74% :x:
Plank - 71 / 150 = 47% :x:
Przysiady - 1100 / 2500 = 44% :x:
Bieganie - 108 / 120 = 90% :white_check_mark:
Spacery - 43 / 30 = 143% :white_check_mark:
Czytanie - 340 / 800 = 42% :x:
Medytacja - 215 / 400 = 54% :x:
Waga - ?kg / 98 :x:
BMI - ?
Wpisy do dziennika - 12 / 15 = 80% :white_check_mark:
*
Pół miesiąca byłem na urlopie. Z czego pierwszy tydzień udało mi się utrzymywać względną rutynę, natomiast w kolejnym wszystko mi się posypało. W tym roku urlop miałem złożony z dwóch krótkich wyjazdów i organizacji hejtopiwa. Zaraz gdy go zaczęliśmy choroba członka rodziny pokrzyżowała nasze i tak już skromne plany, przez co wyglądał w ten sposób, że jakoś nie potrafiłem się w nim odnaleźć. Czy mogłem mimo wszystko spiąć dupsko? Mogłem, jednak tego nie zrobiłem i miesiąc wyszedł jak wyszedł. Teraz zmagam się z konsekwencjami tego wyboru i powracam do swojej rutyny jak po chorobie. Trudno, bywa i tak. Myślę, że z tydzień i się odbuduję.
*
Cele na sierpień:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Bieganie - 120 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 99kg
Wpisy do dziennika - 15

splash545Lider
35piorunówPodsumowanie czerwiec 2026:
Pompki - 3250 / 4000 = 81% :white_check_mark:
Plank - 93 / 150 = 62% :x:
Przysiady - 1350 / 2500 = 54% :x:
Bieganie - 120,8 / 120 = 100% :white_check_mark:
Spacery - 19 / 30 = 63% :x:
Czytanie - 956 / 800 = 119% :white_check_mark:
Medytacja - 165 / 400 = 41% :x:
Waga - 99kg / 97 :x:
BMI - 22,88
Wpisy do dziennika - 11 / 15 = 73% :x:
*
Bardzo zróżnicowany miesiąc. Najpierw urlop, później zapierdziel w pracy i trochę załatwiania spraw prywatnych, następnie upały. Żadna z tych rzeczy nie sprzyjała zachowaniu rutyny, co też widać po wynikach.
No ale przynajmniej bieganie udało się zachować na przyzwoitym poziomie, pompki też w miarę ok, była też codzienna praktyka stoicka, której tu nie uwzględniam. Z wagą raz udało mi się zejść do 97kg, lecz w trakcie upałów jadłem sporo lodów i na koniec miesiąca wyszło 99kg.
Urlop miałem bardzo aktywny. Sporo pływałem na supie, po jeziorach, morzu i Wiśle. Zaliczyłem spływ ze Świecia do Grudziądza – lekko ponad 21km. Uznaję to za fajną przygodę i mały czerwcowy sukces. :white_check_mark:
*
Cele na lipiec:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Bieganie - 120 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98kg
Wpisy do dziennika - 15

@splash545 urlop potrafi rozwalić cały plan, plus ja Sobie odpuszczam pilnowanie się na urlop 😛
splash545Lider
20piorunówPodsumowanie maj 2026:
Pompki - 4500 / 4000 = 112% :white_check_mark:
Plank - 171 / 150 = 114% :white_check_mark:
Przysiady - 2350 / 2500 = 94% :white_check_mark:
Bieganie - 132 / 120 = 110% :white_check_mark:
Spacery - 30 / 30 = 100% :white_check_mark:
Czytanie - 1362 / 800 = 170% :white_check_mark:
Medytacja - 420 / 400 = 105% :white_check_mark:
Waga - 99,2kg / 97 :x:
BMI - 22,88
Wpisy do dziennika - 16 / 15 = 107% :white_check_mark:
Zaliczyć spływ Wisłą :white_check_mark:
*
Miesiąc taki pół na pół. Pierwsza połowa w miarę spokojna, w trakcie której mogłem skupić się na rutynie. Druga bardziej nieobliczalna – ciągle coś wypadało, załatwianie spraw i rozjazdy. Z tego powodu nie wstrzeliłem się z wagą na koniec miesiąca, bo jakoś nie chce mi się trzymać michy w takich warunkach.
No ale ogólnie wyszło bardzo dobrze. Praktycznie wszystko pozaliczane i udało mi się ustanowić PR w pompkach (w planku chyba też). Oprócz tego zacząłem pływać na SUP-ie i zaliczyłem na nim swój pierwszy spływ Wisłą. Wziąłem też pierwszy raz udział w trailowych zawodach biegowych na dystansie 10km (52:28).
A no i 29 maja zaliczyłem delikatną kontuzję – jak spałem, to naciągnąłem sobie kark xd, przez co ostatniego dnia miesiąca odpuściłem sobie ćwiczenia.
*
Cele na czerwiec:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Bieganie - 120 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 97kg
Wpisy do dziennika - 15

splash545Lider
32piorunówPodsumowanie kwiecień 2026:
Pompki - 4200 / 4000 = 105% :white_check_mark:
Plank - 161 / 150 = 107% :white_check_mark:
Przysiady - 2500 / 2500 = 100% :white_check_mark:
Bieganie - 151,3 / 120 = 126% :white_check_mark:
Spacery - 39 / 30 = 130% :white_check_mark:
Czytanie - 875 / 800 = 109% :white_check_mark:
Medytacja - 365 / 400 = 91% :white_check_mark:
Waga - 98,5kg / 98 :white_check_mark:
BMI - 22,65
Wpisy do dziennika - 18 / 15 = 120% :white_check_mark:
*
Ależ to był spokojny miesiąc. A że niewiele się w nim działo, to mogłem skupić się na mojej rutynie. Jestem z tego powodu bardzo zadowolony i widać, to po moich wynikach. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że pobiłem swój rekord w ilości przebiegniętych kilometrów w miesiącu – lekko ponad 150km. A no i w międzyczasie złamałem barierę 100 000 pompek, które zrobiłem przez ostatnie dwa i pół roku. Czuję się wypoczęty i zadowolony i to bardzo. :slightly_smiling_face:
*
Cele na maj:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Bieganie - 120 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 97kg
Wpisy do dziennika - 15

Jest cale zielone !
Wypracowane!
@splash545 jak wygląda twój dzień w rozdzielaniu tego wszystkiego? Pompki, przysiady, plank razem w jednej sesji czy inaczej?
splash545Lider
17piorunówPodsumowanie marzec 2026:
Pompki - 3640 / 4000 = 91% :white_check_mark:
Plank - 90 / 150 = 60% :x:
Przysiady - 2250 / 2500 = 90% :white_check_mark:
Bieganie - 133 / 120 = 111% :white_check_mark:
Spacery - 47 / 30 = 157% :white_check_mark:
Czytanie - 742 / 800 = 93% :white_check_mark:
Medytacja - 310 / 400 = 77% :white_check_mark:
Waga - 99kg / 98 :x:
BMI - 22,88
Wpisy do dziennika - 15/15 = 100% :white_check_mark:
*
Miesiąc pełen ruchu. Udało mi się zwiększyć standardową długość biegu do 15km. Spacerów było zdecydowanie więcej, jak już zima odpuściła. Reszta aktywności w miarę ok. Waga zeszła symbolicznie między 0,5 a 1kg, ale nie dociągnąłem do wagi docelowej. Mam średniawą motywację do jej zrzucania. Pisałem dziś o tym z czatem, to powiedział, że jestem gupi i żebym nie schodził do 90, tylko ćwiczył pompki do upadku + podciąganie, albo żebym się znów wziął za tego kettla. No zobaczymy, może i tak zrobię. Potrzebuję tylko spokojnego miesiąca na wytworzenie nawyku. A póki co
*
Cele na kwiecień:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Bieganie - 120 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98kg
Wpisy do dziennika - 15

BjordhallenGruba ryba
4piorunów
@Bjordhallen cholerni goście, są jak choroba. :stuck_out_tongue_winking_eye: Ładnie, gratki. 😉
splash545Lider
25piorunówPodsumowanie luty 2026:
Pompki - 3200 / 4000 = 80% :white_check_mark:
Plank - 110 / 150 = 73% :x:
Przysiady - 2300 / 2500 = 92%:white_check_mark:
Bieganie - 84,3 / 100 = 84%:white_check_mark:
Spacery - 12 / 30 = 40% :x:
Czytanie - 739 / 800 = 90%:white_check_mark:
Medytacja - 280 / 400 = 70% :x:
Waga - 100kg / 99 = 99% :x:
BMI - 23,11
Wpisy do dziennika - 17/15 = 113%:white_check_mark:
*
Zacznę od tego, że kilogram poszedł mi nie w tę stronę co trzeba. Było to spowodowane remontem, śmieciowym żarciem w jego trakcie i tym, że pozwalałem sobie na wieczorne lody, żeby trochę wynagrodzić sobie niedogodności z nim związane. Poza tym prawie na tydzień wypadłem z obiegu z powodu przeziębienia i lekkiego bólu pleców. Mimo to dużo nie brakło, żeby udało mi się pozaliczać cele. Trzeba też pamiętać, że miesiąc był krótki, a więc w sumie spoko. Jestem zadowolony. 😎
Pierwszy tydzień marca, to w dalszym ciągu remont, więc okaże się jak mocno ten fakt wpłynie na moje cele na ten miesiąc. W każdym razie, zwiększam kilometraż przy bieganiu na docelowe 120km.
*
Cele na marzec:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Bieganie - 120 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98kg

splash545Lider
33piorunów*Nowe postanowienie - prowadzić regularnie dziennik, min. 15 wpisów w miesiącu.
*
Podsumowanie styczeń 2026:
Pompki - 4040 / 4000 = 101% :white_check_mark:
Plank - 140 / 150 = 93% :white_check_mark:
Przysiady - 2650 / 2500 = 106% :white_check_mark:
Bieganie - 100 / 100 = 100% :white_check_mark:
Spacery - 37,5 / 30 = 125% :white_check_mark:
Czytanie - 733 / 800 = 92% :white_check_mark:
Medytacja - 320 / 400 = 80% :white_check_mark:
Waga - 99kg / 99 = 100% :white_check_mark:
BMI - 22,88
Wpisy do dziennika - 15/15 = 100% :white_check_mark:
Zaliczyć przynajmniej 1 bieg na wczasach :x:
*
Byłem na wczasach i nie pobiegałem, cóż, tak wyszło. Całymi dniami zwiedzaliśmy, a tam gdzie mieszkaliśmy nie było pobocza a ja nie miałem czołówki, żeby po zmroku biegać po bezdrożach. Owszem, mógłbym pobiegać jakoś na siłę, ale bez sensu. Niczego nie żałuję. :upside_down_face: Poza tym jestem bardzo zadowolony z moich wyników, bo zazwyczaj z wczasami wiązały się spadki w różnych aspektach mojej rutyny, tym razem niczego takiego nie doświadczyłem. Ładnie pompowałem, robiłem przysiady i wykonywałem stoickie ćwiczenia mentalne. Udało mi się też zachować względny umiar w jedzeniu i nie przytyłem jakoś mocno. A dosłownie kilka dni po powrocie osiągnąłem docelową wagę na ten miesiąc, co też nigdy mi się nie udawało przy wyjazdach.
*
Cele na luty:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Bieganie - 100 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98kg

Bardzo dobry miesiąc, gratulacje :grinning:
@splash545 widzę ruszyłeś z grubej rury - wszystko zielone. Ten jeden bieg na wczasach zastąpiłeś pewnie kilometrami na nogach przy zwiedzaniu 😁gratki, tak trzymaj!
LaryngoskopTytan
23piorunówDobra, czas i na mnie. Czekałem prawie miesiąc, ale warto.
Zeszłoroczny wpis: https://www.hejto.pl/wpis/na-2025-lista-postanowien-bedzie-krotka-regularnie-uczeszczac-na-silownie-i-base
Zrealizowane 2/4:
- Na siłownię chodziłem, ale nieregularnie. Na basen wcale. Serio, null. Gdyby nie wyjazd i kąpiel w zbiorniku wodnym to nawet st00pek bym nie zamoczył. Najważniejsze z tego wpisu - w zeszłym roku przestałem traktować siłownię jak zło konieczne, wreszcie polubiłem tam chodzić;
- Przeczytane książki - 30/30 - nie wszystkie tu wrzuciłem, bo w ostatnim okresie roku odpuściłem wiele social mediów (gorąco polecam), końcowo jednak wrzucałem wszystkie na lubimyczytac. Teraz będę częściej wrzucać je tutaj, ale tam pewnie zostanę;
- …w tym jedna w języku obcym, poza angielskim.
Nope, poddałem się po paru rozdziałach, a takie książeczki dla dzieci to raczej ciężkie do zaliczenia. Teraz szlifuję francuski, żeby sobie lepiej z tym radzić, bo nadal idzie średnio.
- Częściej rozmawiać z rodziną i znajomymi.
Uwierzcie lub nie, ale nawet pomimo wielkiej kłótni z mamą przed świętami, niemal codziennie rozmawiałem z najbliższą rodziną przez telefon (parę lat temu nie do pomyślenia), dwa razy w tygodniu z dziadkami, a z przyjaciółmi i znajomymi co najmniej raz w miesiącu. Coś pięknego, dzięki temu zaraz jadę na narty ze znajomymi, większą grupą.
Czy mogło być lepiej? Pewnie tak. Czy jestem zadowolony? Pewnie, to był bardzo dobry rok.
W tym samym wpisie, na 2026 podejmuję się:
- prowadzić dziennik (co robię z opuszczeniem dwóch dni jak dotąd),
- popracować nad charakterem pisma,
- dalej czytać, w kwestii liczby książek wolna amerykanka,
- przeczytać tę cegłę do astrofizyki, którą kupiłem w zeszłym roku,
- wycisnąć 100kg na klacie w 3 seriach po 10 powtórzeń,
- nauczyć się grać na czymkolwiek,
- wrócić do edc i idei minimalizmu w pakowaniu się na wyjazdy.
#postanowienia2026 #postanowienia #nowyrok #ksiazki #bookmeter #silownia #chlopskadyscyplina #edc #muzyka #pisanie

Komentarz usunięty przez moderatora
Loginus07Gruba ryba
11piorunówPo wczorajszym, nieoczekiwanym (kto was podpuścił by to aż tak piorunować?!) sukcesie podsumowania roku 2025 przyszedł czas na postanowienia 2026. Nauczony niepowodzeniem, ale też ucząc się na błędach i od innych (przede wszystkim @splash545) w tym roku podejdę do tego tematu inaczej i wykorzystam to co mój mózg lubi najbardziej - achievmenty ^^
Także w tym roku mam przygotowane w każdej kategorii cele minimum (brązowe trofea), cele pośrednie (srebro) i maksymalne (złote), a jak uda się "wyplatynować" rok (na trochę innych zasadach niż to ma miejsce na PS) to biorę sobie tydzień wolnego i kupuje jakieś ogromne lego w nagrodę 😛
Nim przejdziemy do cyferek to jeszcze słówko komentarza - poprzedni rok url="[https://www.hejto.pl/wpis/ja-wiem-ze-juz-polowa-stycznia-ale-ten-rok-zaczal-sie-dla-mnie-dosc-ciezko-zarow"]"nie wypalił" [/url], także ten rok będzie rokiem naprawczym i trochę "clean upowym".
Nie będę udostępniał swojego excela do trakowania postępów, także na potrzeby tego wpisu przyjmujemy następującą legende:
Aktywność: Cel minimum | cel pośredni | cel "złoty" jednostka
Waga: 85 | 82 | 80 kg
Bieganie: 300 | 500 | 700 km
Rower: 2500 | 3000 | 3500 km
Kajaki: 3 | 4 | 5 razy
Treningi siłowe: 50 | 75 | 100 h
Książki: 5 | 8 | 10 sztuk
Kursy Udemy: 1 | 3 | 5 sztuk
Spacery wyjazdowe/kwadratowe z psem: 20 | 30 | 40
Dokończenie rozpoczętych projektów*: 8 | 12 | 15
Challenge: 5 | 8 | 10
*w poprzednim roku zacząłem wiele gier, mało którą skończyłem, większość mam rozgrzebaną w połowie. Chciałbym to dokończyć, poniżej lista, która jest dłuższa niż cel maksymalny, ale nie chce doprowadzić do sytuacji, że będę coś kontynuował na siłę:
* Silent Hill 2,
* Hades,
* Age of Empires 1,
* Commandos,
* Max Payne 3,
* Skyrim,
* Titan Quest,
* Fallout New Vegas + DLC,
* Settlers 3,
* Settlers 3: Amazonki,
* Dungeon Keeper,
* Neverwinter Nights: SoU,
* Neverwinter Nights: HotU,
* Książe i Tchórz,
* Starcraft,
* Wojny Klonów (serial),
* GTA 4
wisi mi też kilka rzeczy, o których dużo mówię od dłuższego czasu, a nic przy nich nie robiłem i podobnie jak z projektami, tak i tutaj lista jest dłuższa niż cel maksymalny z tych samych powodów:
* Ścianka wspinaczkowa,
* Półmaraton,
* Bieg ultra 20+,
* Jakieś ultra rowerowe,
* Badania profilaktyczne odpowiednie do wieku,
* Pomalować brudne ściany,
* Naprawić meble w kuchni,
* Park linowy,
* Kurs Excel,
* Kurs Python,
* Max Yardinho 2137+ LUB Max ubersquadratinho 32x32
* Max Yard 500+ LUB Max ubersquadrat 16x16
Także trzymajcie kciuki ^^ a ja liczę, że metodą małych kroczków, regularności i prostych strzałów dopaminowych z grupy projektowej uda mi się dowieźć jak najwięcej 😛

Bieg ultra 20+,
20+ to półmaraton, ultra teoretycznie zaczynają się powyżej maratonu:stuck_out_tongue_winking_eye:.
Lista solidna rozpisana życzę dużego samozaparcia w dążeniu do celu 😁.
@Loginus07 dawaj ze mną na wiosnę będę biegł z Torunia do Bydgoszczy
Loginus07Gruba ryba
40piorunówJa wiem, że już połowa stycznia, ale ten rok zaczął się dla mnie dość ciężko (zarówno w życiu prywatnym, jak i w pracy) i dopiero wczoraj chyba wszystko puściło i dzisiaj już wreszcie mam więcej czasu, także dzisiaj dam podsumowanie zeszłorocznych postanowień, a jeszcze w tym tygodniu wrzucę to co mam postanowione na ten rok.
Ogólnie po raz kolejny udowodniłem, że mam mocny słomiany zapał ^^ NIC nie dojechało xD ale wiem, gdzie popełniłem błędy i chyba mam pomysł, jak je ograniczyć.
Dla przypomnienia: <url="https://www.hejto.pl/wpis/dobra-chyba-nadszedl-ten-czas-by-uporzadkowac-i-spisac-mysli-z-ostatnich-dni-zeb"> cele 2025 </url>
Ciało:
* :x: schudnąć do 80kg - 93.2/80 - nawet szło, aż do listopada. Wtedy dopadło mnie JoJo i to takie, że grudzien konczyłem grubszy niż zaczynałem w styczniu
* :x: przebiec 500km w tym roku - 186,99/500 - praktycznie nie biegałem w Q2 i Q3, kiedy pogoda była najlepsza
* :x: przejechać 3000km na rowerze -2550,4/3000 - zacząłem porządnie jeździć w maju i zabrakło mi trochę czasu
* :x: co najmniej 5 razy pójść na kajaki - 2/5 - nie pojechaliśmy ze znajomymi na żaden spływ i kilka wycieczek kajakowych przepadło, ale za to pływałem kajakiem po morzu, więc coś nowego
* :x: 12500 pompek - 7280/12500 - zacząłem na poważnie w Q2 i gdyby nie covid i to, że się długo nie mogłem po nim podnieść dosłownie i w przenośni to to i przysiady to mogły być moje jedyne plusy 😛
* :x: 12500 przysiadów - 7120/12500 - jw.
Umysł:
* :x: przeczytać 10 książek - 4/10 - zaczeło się mocno, ale każdy kolejny tom Pana Lodowego Ogrodu zaczynał się coraz bardziej ciągnąć, aż w sumie zrobiłem dłuuuuuugą przerwę. Na pocieszenie dorzuciłem kilka komiksów i mang, no ale to nie ksiażki
* :white_check_mark: wrócić do rysowania - może nie jakoś szczególnie dużo, skonczyłem tylko 1, ale kilka szkiców mam rozpoczętych i chęci by je ukończyć
* :x: odświeżyć sobie Pythona i SQL - nic sobie nie odświeżyłem, ale za to byłem głównym Excel Masterem w pracy, więc też taki połowiczny sukces. W Pythonie bym tą robotę robił szybciej, ale wtedy nikt by nie mógł po mnie weryfikować wyników
* :x: obejrzeć 25 filmów z listy "Chcę obejrzeć", którą mam na filmwebie - 17/25 - ale za to kilka nowości obejrzałem i kilka seriali, no ale lista się wydłużyła, a nie skurczyła xD
* :x::heavy_check_mark: odwiedzę 2 kraje, w których jeszcze nie byłem - 1/2 - niby tylko 1 nowy kraj, ale z drugiej strony w Austrii kiedyś byłem w Wiedniu, a w tym roku pojechaliśmy na narty w Alpy, a to trochę inne przeżycia 😛
Jak widać znowu w życiu mi nie wyszło, ale nie przejmuje się i idę dalej. To nie był zły rok, był całkiem dobry, tylko za dużo rozpraszaczy było. Na dniach pokaże plan na ten rok, który już się realizuje :smiley:

@Loginus07 zrób jak @splash545 i daj sobie realne minimum np 70% z tego co zakładasz żeby uznać za zrealizowane. Strategia wszystko albo nic zrobi więcej złego niż dobrego. Niemniej jednak życzę powodzenia w postanowieniach, sam staram się dobić do 80kg i wiem jakie to jest trudne.
@Loginus07
Najważniejsze, że podjąłeś próbę i coś zrobiłeś. A moim zdaniem bardzo dużo, bo kurczę, 7280 pompek to ja nie zrobiłem przez całe swoje życie, a Ty wykonałeś tyle przez rok. Powinieneś być z siebie dumny. : )
Również zachęcę do podejścia przejawianego przez @splash545. Podejście zero-jedynkowe jest demotywujące, bo co, zabrakłoby Ci jednej pompki i nagle masz niezaliczone zadanie, mimo że wykonałeś je w 99,99%? ; )
hatti-vattiOsobistość
28piorunówOficjalnie dołączam do klubu #chudnijzhejto bo przytyłam 6kg Po lekach I czas najwyższy coś z tym zrobić. Nie tylko dlatego, że styczeń, ale też kończę za 2 dni magiczne 36lat i za półmetkiem 40 chcialabym zrobic dla siebie coś dobrego i żyć znacznie zdrowiej niz dotychczas.
Jest: 66
Cel: 58
Czas do osiągnięcia celu: do końca maja.
Jak macie jakieś tipy z własnych doświadczeń to biorę po 1000 i słucham Państwa :)
Wg AI Pocałunek spala od kilku do 20 kalorii na minutę (nawet 12 w intensywnym), a seks spala średnio około 100 kcal na 30 minut (mężczyźni) / 69 kcal (kobiety)
, choć intensywny stosunek może osiągnąć 360 kcal/20 min, dużo zależy od zaangażowania, pozycji i czasu trwania. Seks jest bardziej intensywny, ale całowanie, szczególnie namiętne, również aktywnie spala kalorie i angażuje mięśnie.
@peposlav a samogwałt ile spala?
@Gustawff mam dla Ciebie złe wieści -Samogwałt spala
niewielką liczbę kalorii, zazwyczajod kilku do kilkunastu, a nawet do 25 kalorii w przypadku mężczyzn przy intensywniejszej sesji, choć niektóre źródła podają wyższe szacunki (do 100 kcal), szczególnie wliczając orgazm. Dokładna ilość zależy odczasu, intensywności i zaangażowania mięśni, przy czym badania wskazują, że jest to znacznie mniej niż podczas stosunku płciowego.
@hatti-vatti zapraszam do team #lowcarb 😛
Trochę o mojej diecie, na której - jak pisałam tutaj, schudłam 9.2 kg w 4 miesiące. Może kogoś zainspiruje i - GazelkaFarelka - Hejto.plTrochę o mojej diecie, na której - jak pisałam tutaj, schudłam 9.2 kg w 4 miesiące. Może kogoś zainspiruje i pomoże. Nie jest to jakaś mocno wymagająca dieta, jak może się wydawać. Rzadko byłam na niej głodna, w zasadzie tylko późno wieczorami, ale to motywowało mnie żebyHejto.pl@GazelkaFarelka a sie wproszę no lowcarb to moj najlepszy sposób na życie \<3
BjordhallenGruba ryba
9piorunówpodsumowanie #postanowienia2025 #postanowienia
% Relizacji: 63 %
% Poniedziałek: 74%
% Wtorek: 91%
% Środa: 62%
% Czwartek: 77%
% Piątek: 55%
% Sobota: 30%
% Niedziela: 49%
nowy rok zamieniam sobotę z druku 3D na hobby - gdyż druk 3d wchodzi w jej skład ale w jakis 10% wiec nie będzie blokować rozwoju
Zadowolony jestem z ćwiczeń fizycznych,
Języki słabo,
Publikacje czytałem prawie codziennie w czasie pracy, ale nie ma co oszukiwać siebie - wolałem książkę fabularną od metalurgii
Rozpocząć czas #postanowienia2026

@Bjordhallen gratki. :smiley: Przesuń ciężkie rzeczy na wtorek bo ewidentnie wtedy dobrze Ci idzie. :stuck_out_tongue_winking_eye:
splash545Lider
44piorunów#postanowienia #postanowienia2026
Każdy cel uważam za zaliczony przy realizacji w min. 75%
Cele 2026:
Pompki - 50 000
Plank - 2000 min
Przysiady - 30 000
Bieganie - 1500 km
Spacery - 400 km
Utrzymać wagę poniżej 100 kg
*
Czytanie - 10 000 stron (min. 24 książki)
Medytacja - 5000 min
Codzienna praktyka stoicka - 365 dni
*
Wyzwania 2026:
* Wystartować w zawodach biegowych na dystansie półmaratonu - domyślnie Bieg Bronisława Malinowskiego.
* Przebiec maraton treningowo. (minimum: złamać barierę 30km)
* Zejść z wagą do 90kg - chcę zobaczyć czy uda mi się pozbyć resztek tłuszczu z brzucha i klaty.
* Wybrać się na co najmniej jedną wyprawę z noclegiem na łonie natury.
* Doszlifować umiejętność pływania supem na tyle, żebym mógł swobodnie pływać po Wiśle.
* Zaliczyć dłuższy spływ supem.
*
* wziąć udział w rocznych wyzwaniach HejtoStats: #sztafeta #pompujwpoprzekziemi #rokmedytacji
A jakie to będą wyzwania? Nie powiem, żeby nie narobić Wam tu spoilerów. Wiedzcie tyle, że będą i będą fajne! 😉
Ambitnie, powodzenia 👍
@splash545 trzymam kciuki i jak zawsze czekam na comiesięczne podsumowanie :smiley:
splash545Lider
60piorunówRozliczenie celów 2025:
Pompki - 47290 / 50 000 = 95% :white_check_mark:
Przysiady - 25 710 / 35 000 = 73% :white_check_mark:
Obwody (trening z kettlem) - 317 / 1000 = 32% :x:
Plank - 1584 / 2000 min = 79% :white_check_mark:
Bieganie - 1194 / 1000 km = 119% :white_check_mark:!
Wziąć udział w parkrun :white_check_mark:
Wystartować w biegu na 10 km :white_check_mark:
Zaliczyć bieg na dystansie półmaratonu :white_check_mark:
Utrzymać wagę 95 - 100 kg = 99kg :white_check_mark:
Przeczytać i zrecenzować 30 / 30 książek :white_check_mark:
(10 696 / 10 000 stron) = 101% :white_check_mark:
Napisać 0 / 10 opowiadań = 0% :x:
Praktyka stoicka - 317 / 350 dni = 91% :white_check_mark:
Medytacja - 4420 / 5000 min = 88% :white_check_mark:
*
Ogólnie jestem zadowolony i pomimo tego, że pierwotnie zakładałem zaliczenie celów na 100% to zaliczam sobie wszystko co zbliżyło się do 75%.
W przypadku pompek i przysiadów spodziewałem się progresu w postaci zwiększenia ilości powtórzeń. I progres przyszedł jednak jako polepszenie jakości ćwiczeń. Pompki robię wolniej, głębiej i bardziej kontroluję ruch, a przysiady robię pełne i głębokie, bez przytrzymywania się. Bo w pierwszym kwartale moje przysiady wyglądały tak, że musiałem się czegoś lekko przytrzymać i nie robiłem ich do końca, ze względu na ból kolan. Na chwilę obecną czasem dalej coś zatrzeszczy w kolanach, ale ból zniknął całkowicie. Plank to po prostu stagnacja.
Za to w bieganiu zaliczyłem największy progres, większy niż się spodziewałem i zaliczyłem wszystkie wyzwania biegowe. Cieszy mnie to, bo jeśli chodzi o sport to bieganie jest moją główną aktywnością, która przynosi mi najwięcej radości. :smiley:
Jedyna aktywność fizyczna, która mi nie poszła to trening z kettlem. Była to nowa aktywność i początkowo szło dobrze, zaliczyłem progres, dołożyłem parę kilo, co przyniosło drobną kontuzję, po której doszedłem do siebie i wróciłem do ćwiczeń. Jednak z biegiem czasu przez natłok obowiązków domowych i osobistych po prostu zaczynałem zapominać o tym, żeby pomachać kettlem. Wybiłem się z regularności i straciłem zapał. Mniej więcej w połowie roku stwierdziłem, że to bez sensu i porzuciłem te ćwiczenia. Zabrakło mi uwagi, żeby wytworzyć nowy nawyk, utrzymując przy tym dotychczasową rutynę i godząc to wszystko z innymi obowiązkami. No trudno, tak wyszło i nie uważam tego za jakąś porażkę.
Książek przeczytałem dokładnie tyle ile zamierzałem i wrzuciłem recenzję każdej z nich na bookmeter. Z planowanych 10 opowiadań nie napisałem żadnego. Nie potrafiłem się zmobilizować i nie mam na to żadnego wytłumaczenia. Za to od połowy maja wróciłem do regularnego pisania dziennika.
W medytacji zaliczyłem stagnację, a było to spowodowane tym, że ulepszyłem swoją praktykę stoicką. Codzienny przegląd siebie, który wykonywałem najczęściej raz dziennie, w tym momencie robię dwukrotnie: rano i wieczorem. Kosztuje mnie to trochę więcej czasu, ale efekty są zauważalnie lepsze. Mam przez to mniej czasu na medytację, ale jakby nie patrzeć to te codzienne stoickie ćwiczenia mentalne również są formą medytacji. Nie będę ich jednak wliczał do licznika medytacji, bo w dalszym ciągu chce kontrolować czas tradycyjnej medytacji, w trakcie której po prostu czyszczę głowę z myśli.
*
No a poza tym wszystkim to:
- W trakcie zliczanych spacerów zrobiłem 329,7km. A na pewno było tego więcej.
- Kupiłem sobie supa i jako tako nauczyłem się na nim pływać. Mam z tego fun.
- Jeździłem po całej Polsce na hejtopiwa, głównie z kawiarenki #zafirewallem + 1 w Gdańsku.
- Byłem dwukrotnie na zagramanicznych wczasach i cieszy mnie to, bo przez długi czas w swoim życiu nie miałem takich możliwości. A od kiedy pamiętam to zwiedzanie krajów cieplejszych niż Polska było moim małym marzeniem, które teraz mam sposobność realizować.
*
Podsumowując, jestem zadowolony z siebie i z tego co robiłem w roku minionym. A czego sobie życzę w bieżącym? Otóż niczego sobie nie życzę, bo życie to nie koncert życzeń. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jednak czego by mi nie zesłał los dam sobie z tym radę i postaram się wykorzystać to w najlepszy możliwy sposób. #stoicyzm
Lista celów i wyzwań tutaj.

Ty jesteś normalny, człowieku...? A tak serio to gratuluję, mega to wygląda w liczbach :grinning:
@Peter_Mountain dzięki! 😁
Ty jesteś normalny, człowieku...?
pierwotnie zakładałem zaliczenie celów na 100% to zaliczam sobie wszystko co zbliżyło się do 75%.
@splash545 przy taki swobodnym podejściu do celów, to każdy swoje zrealizował 😉 A na serio to gratuluję!
@sebie_juki a co tam sobie będę żałował! Dzięki. 😉
paulusllFanatyk
27piorunówRozpiska na ten nowy rok zrobiona! Będzie ciężko ale mam nadzieje, że mi się uda. 💪
* Budowa nowego kurnika wraz z blank nowym wybiegiem dla kur i @Dziwen 'a.
* Zagospodarowanie starego wybiegu dla kur.
* Fotowoltaika, tu będzie trudno bo i koszty potężne ale w planach jest.
* Pokój dla młodej lvl 4 i eksmisja wrzoda z sypialni.
* Zadbanie o swoje zdrowie i skontrolowanie gizda kostniaka w głowie. Tutaj aż cierpnę na samą myśl, boję się. :pensive:
* Nauczyć młodego lvl 7 pływać. Tutaj też przejebane bo od wiosny ma w tygodniu 6h treningów piłki nożnej i nie mam pojęcia gdzie wcisnę pływanie, do tego liga i turnieje. :face_with_rolling_eyes:
* Młoda lvl 4 moja "kochanka" i ulubienica chce tańczyć, tutaj luz szwagierki tancerki biorą ją w obroty. Na basen również chciałbym ją zabierać ale najpierw lvl 7 muszę opanować.
* Rower i bieganie, zawsze lubiłem i do teraz w starym gimnazjum wiszą moje rekordy których nikt nie był wstanie pobić. :face_with_hand_over_mouth:
* Randka z żoną i to nie jedna :smiling_face_with_3_hearts:
* Organizacja #hejtoogniskoslask ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
A gdzie "nie pić alkoholu"? :thinking_face:
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
26piorunówLista celów do zrealizowania w 2026 roku.
:white_square_button:Chcę napisać 2 opowiadania.
Jasne, w planach mam znacznie więcej, ale nie chcę narzucać na siebie presji. Tym bardziej, że piszę dość wolnym tempem.
:white_square_button:Napisać 12 tekstów na bloga.
Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów, prawda? Chcę w końcu rozkręcić swojego blogaska. Dużo o nim myślę i chyba w końcu zdecydowałem, jak chcę, żeby wyglądał.
:white_square_button:Przeczytać 36 książek.
W tamtym roku przeczytałem 24, to w tym podnoszę trochę poprzeczkę.
:white_square_button:Przeczytać 35 numerów Nowej Fantastyki.
Mam 25 zaległych, więc wypadałoby to nadrobić. Do tego chcę przeczytać wszystkie, które ukażą się w tym roku, ale nie wiem, czy zdążę z kolejnym styczniowym (który ukaże się na koniec grudnia), stąd 35 numerów. :' )
:white_square_button:Przejść 12 gier.
Jedna gra miesięcznie to sensowny cel. Tym bardziej, że lubię grać ze znajomymi w „Counter Strike'a 2”, a to też pożera trochę czasu.
:white_square_button:Przebiec 450 km.
Lubię biegać. Często jak spaceruję, to odczuwam ogromną chęć, żeby pobiec. W grudniu zacząłem - kupiłem odpowiednie ciuchy i buty, po czym zrealizowałem swój skromny cel przebiegnięcia łącznie 5 km. I chcę co miesiąc podnosić poprzeczkę o 5 km.
:white_square_button:Znacząco ograniczyć słodycze i niezdrowe przekąski.
To moje jedyne uzależnienie i główny mechanizm radzenia sobie ze stresem oraz negatywnymi emocjami.
:white_square_button:Nie kupić żadnej nowej książki ani gry.
Uwielbiam wydawać pieniądze na książki i gry, ale mam zdecydowanie zbyt dużo nieprzeczytanych i nieukończonych gier, że nie ma sensu kupować nowych. xD
:white_square_button:Nauczyć się języka niemieckiego.
Odkryłem, że lubię się uczyć i nauka języka niemieckiego sprawia mi przyjemność. Na urodziny otrzymałem od dziewczyny fiszki z niemieckiego i staram się codziennie nauczyć dziesięciu nowych zwrotów. Różnie mi to wychodzi. xD Do tego przygotowuje dla mnie lekcje z najważniejszych rzeczy, no i podkradłem jej książkę do gramatyki.
:white_square_button:Zrobić prawo jazdy.
Do tej pory nie było mi potrzebne, ale stwierdziłem, że dobrze byłoby je mieć. Głupio mi, że moja dziewczyna zawsze prowadzi, kiedy gdzieś jeździmy i chcę mieć możliwość ją zastąpić. Szczególnie, jak ponownie pojedziemy w dalszą trasę.
:white_square_button:Pojechać na zlot z kumplami.
Rzadko się widujemy i nie chcę przegapić okazji do kolejnego spotkania.
:white_square_button:Najważniejsze: osiągnąć minimum 60% w każdym z moich dodatkowych celów.
Mam ich kilka, na przykład codzienne pisanie tekstów czy czytanie książki. Ma to służyć bardziej pilnowaniu się, czy przypadkiem czegoś nie zaniedbuję. Prokrastynacja sprawia, że często odkładam coś na jutro. A jutro odkładam to na następny dzień. I okazuje się, że minął miesiąc, a ja wciąż tego nie ruszyłem.
Dlatego zrobiłem sobie takie cele i będę je codziennie odhaczał, gdy zostaną przeze mnie zrobione. Nie oszukuję się, że zawsze będzie mi się chciało, dlatego ustaliłem 60%. To i tak będzie znacznie więcej niż do tej pory - 219 razy to całkiem sporo.
#postanowienia #postanowienianoworoczne #postanowienia2026
Zapraszamy na #sztafeta 😁
Może z jakimiś podsumowaniami miesięcznymi, bo trochę głupio wrzucać wpis po przebiegnięciu kilometra. xD
@cyberpunkowy_neuromantyk Z grami zapraszamy na #gamesmeter :slightly_smiling_face:
Pamiętam, pamiętam. : )