Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przemyslenia

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Poszedłem się na pole przewietrzyc i wyjść poza dom pierwszy raz dzisiaj, wziąłem więc papierosa zapalniczkę, telefon i poszedłem tam gdzie cień.
Okazało się jednak, że mam 3% baterii więc wróciłem prędko zaraz po tym jak padł telefon
Przykre, że jestem takim niewolnikiem smartfona i internetu.

Gruba ryba1piorunów

było wziąć książkę
a jeśli musisz trzymać coś cyfrowego w łapie, to czytnik ebooków (´・ᴗ・ ` )

GURU1piorunów

ja z tych mądrzejszych. - nie pale

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gruba ryba

w Hydepark

3piorunów

Może powinienem wziac z was przykład i mieć też żonę, syna i dom z drzewem, zamiast żyć na kredyt, pic na dzień dobry..
Chyba powinienem iść na odwyk

Autorytet3piorunów

Wymień alkohol na coś lepszego niż rodzina np. Gry wideo i tak koniecznie idź na odwyk.

GURU3piorunów

@kopytakonia nie mam żony i syna a jednak nie pije na dziej dobry xD zamiast tego poszedłem 2 i pół godziny porzucać do kosza a w międzyczasie 300 pompeczek i 50 podciągniec, teraz 15 minut hejto do lemoniadki, prysznic i trzeba się odjebać i iść na kawkę na miasto, szkoda życie na chlanie inaczej niż w dobrym towarzystwie

Pokaż więcej komentarzy (13)

Zawodowiec

w Hydepark

104piorunów

Odkąd zaczęła się wojna w Ukrainie, często tam bywam, głównie w Lwowie i okolicach. To miejsce zawsze było spokojniejsze od reszty kraju, gdzie wschód i centrum były bombardowane, a zachód pozostawał prawie nietknięty. Jednak od niedawna zaczyna się to zmieniać.
Dzisiaj wracam do Polski po tygodniowym pobycie w Ukrainie, więc pozwolę sobie napisać, jak wygląda codzienne życie tutaj.

Blackouty. Codziennie lub co drugi dzień wyłączają prąd, zazwyczaj na 4 godziny, ale zdarza się, że wyłączają dwa razy po 4 godziny w ciągu dnia. Codziennie wieczorem pojawia się harmonogram, gdzie, kiedy i na jak długo będzie brak prądu. Bywało też, że planowo miało nie być prądu przez 4 godziny, ale włączano go już po dwóch.

Ludzie. Wiele osób, zarówno starszych, jak i młodszych, a także dzieci, spędza wolny czas na zewnątrz. W ciągu dnia dzieci niemal cały czas słychać na placach zabaw. Starsi ludzie siedzą na ławkach i rozmawiają. Ludzie spędzają czas w parkach. Wieczorami starsi siedzą na ławkach przy blokach, pewnie plotkują, albo przechadzają się po mieście.

Alarmy powietrzne. Jestem w Ukrainie dokładnie od tygodnia, i w tym czasie było 6 alarmów. W porównaniu do tego, co dzieje się na wschodzie, to niewiele, ale kilka miesięcy temu alarmy zdarzały się może 2 razy w tygodniu. Obecnie alarmy mają miejsce głównie w nocy lub nad ranem. Raz zdarzył się w ciągu dnia. Jest noc, ciemno, bo wyłączono oświetlenie uliczne, i nagle słychać tylko syrenę, która wyje przez 3 minuty. Zazwyczaj wtedy budzę się, ale jak wszyscy idę spać dalej. Jednak od kiedy kilka dni temu zbombardowano Lwów, zaczynam mieć różne myśli, gdy słyszę syrenę.
Mimo że jestem jakieś 35 km od Lwowa, to czuć napięcie, kiedy w nocy zaczyna się alarm. Leżę, słucham wycia syreny, a w głowie szaleją myśli: Co jeśli rakieta spadnie tutaj? Co robić? Gdzie zostawiłem dokumenty? (Plecak zazwyczaj mam wieczorem przygotowany, ale czasem się zapomni). Co jeśli uderzy akurat w ten blok? Z drugiej strony pojawiają się takie myśli, że przecież to miasto zawsze było spokojne, nic się tutaj nie działo (choć nie znaczy to, że tak pozostanie), więc dlaczego akurat tutaj miałaby spaść rakieta lub dron?
Zazwyczaj po kilku minutach takich myśli udaje mi się zasnąć i śpię aż do odwołania alarmu, kolejnego sygnału lub do rana. Rano wszystko wygląda inaczej – ludzie idą do pracy, dzieci do szkoły, życie toczy się dalej.

Gwiazdor20piorunów

Nie lepiej nie łamać języka i mówić po staremu - na Ukrainie? Na Łotwie, na Litwie, na Ukrainie, na Węgrzech. To żadna ujma

Tytan3piorunów

Tylko pośrednio związane z tematem, ale jak przekraczasz zwykle granicę i ile to trwa w każdą stronę?

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Tez was zastanawia, ile czasu jeszcze minie, zanim panstwa zachodnie jasno spojrza na problemy zwiazane z migracja ludnosci?
Tak serio, co musi sie wydarzyc, zeby ludzie doszli do wniosku, ze problemy zwiazane z przestepczoscia sa na tyle duze, ze trzeba ograniczyc migracje? Zapewne ograniczyc, bo nawet jesli wsrod imigrantow jest wiekszy odsetek patologii, to przyjecie niewielkiej liczby takowych ludzi nie powinno doprowadzic do katastrofy. Kompletne zamkniecie sie na obcokrajowcow nie moze byc dobrym pomyslem.

Caly problem jest tym bardziej niepokojacy, ze w Europie zachodniej do glosu dochodza prawicowi populisci, ktorzy czesto sa jedynymi, ktorzy optuja przeciw naplywowi imigrantow. Le Pen oplacana przez Kreml, AfD z rewizjonistycznymi zapedami i licznymi zarzutami o szpiegostwo na rzecz Rosji/Chin, FPO w Austrii, ktorej polityczka zapraszala Putina na swoje wesele, Reform UK, ktorego ojciec Farage wali konia do Rosji i wyprowadzil UK z UE.

Dobra, problem z Austria pojawil sie wczesniej i FPO juz dawno temu cieszyla sie znacznym poparciem. Trudno odmowic tylko wzrostu popularnosci w innych krajach, ktore wymienilem, a jednym z glownych postulatow tych ugrupowan jest surowa polityka migracyjna, a to jest cos, na czym czesci ludzi zdaje sie co raz bardziej zalezec.
Pominmy kompetencje tychze partii, bo po pierwsze - bardzo latwo jest krytykowac rzad, gdy siedzisz sobie wygodnie w opozycji. Badzmy powazni i przyznajmy, ze zarzadzanie krajem to nie jest zabawa (choc niektorzy to moga tak traktowac), a wladza nie zawsze jest w stanie wszystkich zadowolic, albo przewidziec konsekwencje swoich decyzji. Jednak gdy ludzie sa sfrustrowani, to nawet racjonalne wyjasnienia moga byc niewystarczajace.
Po drugie - takie partyjki czesto nie sa powaznie zainteresowane problemami - zbijaja na tym kapital polityczny, czesto nie musza nawet tlumaczyc swoim wyborcom, jak zazegnaliby jakikolwiek z problemow, na ktory zwracaja uwage. Pewna grupa populacji zadowolona, bo ma swojego "przedstawiciela" - jak sytuacja z Petru pytajacym wyznawcow Mentzena "chcecie konkretow?", na co tlum odkrzykuje "nie". Prawicowcy nawet palcem nie kiwna, zeby znalezc remedium na ktorykolwiek z problemow.
Takie grupki polityczne raczej nie moga sie poszczycic kwalifikacjami, bo po prostu nie musza.

Tym bardziej smuci mnie fakt, ze poglad na jedna sprawe czesto przychodzi wraz z zestawem calej reszty przekonan. Moze populisci w Niemczech nie spotkaliby sie z tak duzym poparciem, jesli socjaldemokratyczne SPD pozostaloby socjaldemokracja, ale wstrzymaloby naplyw imigrantow. Nie do konca pojmuje dlaczego "hybrydy" swiatopogladowe sa tak rzadko spotykane, ja np. bardzo popieram adopcje dzieci przez pary homoseksualne, ale jestem przeciwny naplywowi ludnosci muzulmanskiej.

Gdy sam widze, ze ktos potrafi jednoczesnie przyklasnac stanowisku formacji prawicowej, jednoczesnie pochwalic lewicowe rozwiazanie w innej kwestii jest dla mnie ogromnym green flagiem, poniewaz zakladam, ze ktos stara sie patrzec praktycznie, a nie ideologicznie.

Mysle, ze to jest jedna z przyczyn takiego stanu rzeczy - ludziom trudno oderwac tolerancje wobec LGBT od tolerancji wobec np. czarnych. W rzeczy samej, czesto idac do urn, gdy ktos nie patrzy jednoznacznie lewicowo/prawicowo na swiat, glosujac na kogos z mysla o rozwiazaniu jednego z problemow musi przelknac tak samo prawicowe/lewicowe stanowisko danej partii w innej kwestii.

Inna przyczyna tych problemow wg mnie wynika tez z faktu, ze badz co badz, imigrancji zadomowili sie w Europie i stali sie czescia spoleczenstwa i to oczywiste, ze nie kazdy z nich jest przestepca, czy marginesem spolecznym. Europejczycy maja swoje wielokulturowe srodowisko, maja muzulmanskich przyjaciol, czarnych wspolpracownikow, o ktorych maja dobre zdanie i gdy chca sprzeciwic sie imigracji biora to bardzo osobiscie.

Jeszcze inna przyczyna ma podloze historyczne - nie wiem, czy tak jest, ale przypuszczam, ze panstwa, ktore byly kiedys imperiami sa nieco przewrazliwione na punkcie ksenofobii/rasizmu, z uwagi na to, czym trudzili sie ich przodkowie. Byc moze niektorzy pragna zrekompensowac szkody, ktore zostaly wyrzadzone innym, a moze po prostu boja sie, ze ich spojrzenie okaze sie zbyt podobne do czasow kolonialnych.

Sum1piorunów

Brzmisz jakbyś myślał, że te "państwa" o tym nie wiedzą.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Nauka

4piorunów

Mamy początek roku szkolnego i z tej okazji... tak na poważnie i bez złośliwości.
Myślicie że długo im zajmuje wyszukanie ludzi którzy dadzą popis swojej niewiedzy w podstawowych zagadnieniach?

Czasem oglądam i naprawdę poziom głupoty jest zatrważający.
"Za moich czasów" na 30 osobową klasę zdarzała się jedna "ćwierć inteligentna" osoba z której była "beka" gdy wskazywała np na mapie Polskę w miejscu Algierii ale nadal uważam ze nie było aż tak źle.
Rozumiem też że niektórym osobom występ przed kamerą odbiera część rozumu i ciężej im poskładać myśli jednak wydaje sie że większość z tych osób jest w miarę rozluźniona.
Jestem trochę przerażony poziomem wiedzy młodej części społeczeństwa.
Ale może prowadzący kanał muszą zarzucać duże sieci i spędzić sporo czasu by móc zlepić odcinek pełen tak głupich odpowiedzi.

Jak myślicie. Z czego wynika tak mała wiedza młodych osób?

Gruba ryba1piorunów

@4pietrowydrapaczchmur tak, myślę że długo, bo dochodzi do tego selekcja - spora część osób przecież nie będzie chciała się pokazywać żeby przypadkiem siebie nie ośmieszyć.

Zaś wyrabianie sobie opinii poziomu wiedzy dużych grup społecznych na podstawie tego typu programów to też niezbyt racjonalne podejście. Raczej PISA to lepsze narzędzie do takich estymacji.

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (9)

Wirtuoz

w Dyskusje

2piorunów

Upadek polskiego inteligenta. Od Miłosza i Giedroycia do Campusu Polska i plemienia ośmiogwiazdkowców

Tłum młodzieży dyrygowanej przez ministrów Nitrasa i Szłapkę do radosnego pokrzykiwania „j...ć PiS” to jedynie finał szerszego procesu. Tzw. salon III RP od lat, właściwie od dekad, degradował się zarówno moralnie, jak i – a może przede wszystkim – intelektualnie.

Fanatyk

w Hydepark

55piorunów

Szczęście to jest tylko odpowiednia proporcja związków chemicznych w mózgu, które pewne sytuacje podwyższają, a inne obniżają. Avicii i inni artyści mieli sławę, pieniądze, fajne życie, ale trochę zbłądzili i się zajebali. Ktoś, gdzieś na świecie żyje w fatalnych warunkach, a ogarnia go niesamowite szczęście i chęć do życia jak dostanie coś ciepłego do żarcia. Dlatego nigdy nikomu w psychicznym kryzysie nie można mówić, że pierdolisz i masz za dobrze. Bo to tak nie działa. Niby oczywiste, ale warto o tym pamiętać.

Fenomen2piorunów

@evilonep mmmmm, tryptamina z dodatkiem -OH

Sum1piorunów

Och, świecie burz i gwałtów:
Dni, kiedy twoich kształtów
W swój całun szarobury
Nie otulały chmury
I mgły, kiedy w ogóle
Olśniewającą kulę
Słońca dostrzec się dało —
Tych dni było tak mało,
Że nie wiem, skąd właściwie
Wziął mi się i czym żywię
Mój zmysł ciepła i światła.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Obracając się na orbicie relacji róznorakich, w miejscu styku biznesu i spraw rodzinnych niesamowicie miło jest myśleć o własnym Tacie tyle, że nikt nigdy jemu nie dorówna.

Nie wiem, czy to szkoła biznesu późnych lat 80, czy początku lat 90, czy może siła charakteru i chęci przebicia.

Ale można być jego uczniem, można probowac go naśladować. Nikt nigdy w kontakcie z klientem nie będzie takim kozakiem i ekspertem jak mój Tato.

W sumie to sie nie dziwie, kiedy ktos z centrali dzwoni zmuszajac do wyslania kogos z placowki na szkolenia, a Tato z nonszelancją pyta, czy chcą go w roli prowadzącego, czy sluchacza.

Gruba ryba

w Hydepark

37piorunów

Przespałem nieco tą aferę z puszczeniem j⁎⁎ać pis na kampusie polska i serio nie wiem czemu się PiS nagle tak oburza i dziwi xD Przecież to już było dawno i stare, oni myśleli że ludzie tak łatwo zapomną te 8 lat, a zwłaszcza że zapomni to młodzież dla której PiS to synonim największego obciachu i partia totalnie dziaderska?

Nie żeby Koalicja była jakaś lepsza, bo oglądająć tych liderów koło 50 w neonowych bluzach i dżokejkach mam wrażenie jakbym widział ten mem z how do you do fellow kids, ale mimo wszystko, bardziej reprezentują poglądy bardziej odpowiadające młodym :grinning: Inna sprawa że kampus też inteligentny, pogratulować organizatorom którzy promują się jako apolityczna impreza a wygląda to jak zjazd młodzieżówki koalicji. Poziom Zjazdów Klubów Gazety Polskiej, tylko mniej geriatri i zamiast Abba Ojcze i Jana Pietrzaka mamy J⁎⁎ać Pis i Cypisa bo i target zauważalnie młodszy.

Ale najlepsze jest to że pisowcy nagle widzą analogie że zaraz w piosence będą śpiewać o żydach czy gejach, no nie bardzo bo ten tekst ośmiesza PiS jako całokształt i jest to raczej przekora niż rzeczywiste nawoływanie do jebania pisu, ja na przykład bym się brzydził. Ale tak to jest jak dziaderska partia nie pojmuje kultury remixu - przy okazji wychodzi dwójmyślenie bo kibolskie j⁎⁎ać policję jakoś też konfliktuje z tym ich murem za polskim mundurem czy co to oni tam mieli ale o tym cichosza :grinning:


GURU10piorunów

pisowkie mendy pogrążyły mundur. wszystko się działo przez kilka ostanich lat - to ich wina największa. a można było naprawić służby, zamiast robić swoje struktury partyjne.
policja jakoś przędła, ale mnóstwo funkcjonariuszy, doświadczonych, po prostu poszła wpiździet, widząc co się dzieje.
więc teraz macie w formacjach, drodzy obywatele, nowych. nowe pokolenie. mądre, wyuczone, odpowiedzialne... hehe. chyba każda mundurówka to zauważyła. będzie klawo, kiedy powstaną ochotnicze straże osiedlowe.

Sum0piorunów

Nie wiem o czym mówisz, ale z sensem gadasz.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Mam niecałe 1,5 miesiąca, żeby znaleźć osobę towarzyszącą na wesele do przyjaciela. Nie pójdę sam, bo on mi powiedział "weź nawet byle kogo, co sam pójdziesz?" i potwierdził obecność 2 osób. No i teraz mam wyścig z czasem XD

W sumie ma rację. Wesele jest takie, że większość to rodzina. Młodych może z 4-5 par + jego brat z żoną. Zanudzę się tam bez towarzyszki do tańca i zasiedzę przy stole. A to jest mój przyjaciel od dziecka i chciałbym się dobrze bawić i żeby on za bardzo nie martwił się, że u mnie coś nie tak. I teraz mam dwie opcje.

1.Odezwać się do koleżanki, z którą spotkałem się 3 razy i z którą od 2 tyg nie mam kontaktu i delikatnie go odnowić, po czym zaprosić.

Plusy: Będę miał z kim iść, ona się nawet prezentuje, nie zanudzę się siedząc przy stole i coś potańczę
Minusy: Muszę ją zaprosić w ciągu max 10-12 dni, co zamyka mi furtkę do innych możliwości. Ona mi się w ogóle nie podoba (z charakteru) na tyle, że nawet średnio mi się z nią gada, a nie chciałbym tym bardziej, żeby po alko doszło nie daj Boże do jakiejś dwuznacznej sytuacji lub żeby ona miała jakieś oczekiwania. No ja nawet ją średnio lubię xD

2.Poczekać jeszcze na jakiś cud i może kogoś poznam w międzyczasie

Plusy: Pójdę z laską, która mi się podoba lub chociaż taką, której dobrze nie znam i będzie tajemnicza lub będzie po prostu dobra d⁎⁎a z niej
Minusy: Mam na to bardzo mało czasu i mogę obudzić się z ręką w nocniku, a szanse zbyt duże nie są. Poza tym, c⁎⁎j wie jak się będzie zachowywać XD

Przede mną jeszcze do tego października jakieś 2-3 imprezy, na pewno będę się bawić na dożynkach i jeszcze z raz-dwa w klubie, nie wiem czy nie załączyć trybu łowcy i czegoś na siłę nie wyrwać.

Może macie jakieś inne rady? Zabieranie rodziny (siostra/kuzynka) odpada, nigdy z nimi nie tańczyłem na żadnej imprezie (nie są taneczne) i na pewno całego wesela z nimi nie spędzę.

Gwiazdor5piorunów

Byłem na 6 weselach, zawsze z inną partnerką lub sam. Nawet wziąłem laskę z tindera, z którą bawiłem się bardzo dobrze a to pewnie dlatego że była hot i na weselu się nie skończyło. To było kilka lat temu, inny świat, inny Tinder. Czasami znajomi załatwiali mi partnerkę na wesele i też było fajnie.
Dużo zależy od wesela, bo jak jest mało znajomych i mało młodych osób to pójście samemu może zakończyć się dla Ciebie słabą imprezą.
Jednak branie opcji numer 1 też odpada. W samym poście bije niechęć do niej z Twojej strony, którą czuć, szkoda jej i Twojego czasu. Już lepiej iść samemu i mieć spokojną głowę.

Masz jakiś znajomych, z którymi masz stały kontakt? Może ich spytaj czy nie mają jakiejś znajomej, która jest chętna na wesele? Żaden wstyd.

Gruba ryba1piorunów

Puść info na lokalnym spoted
odzew bywa zadziwiający ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (25)

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Lubię swoją pracę, mam fajne otoczenie. Mam w tygodniu określony rytm - 5 treningów od pon do pt, oprócz tego 2 lekcje angielskiego w międzyczasie z native spekaerem.

Doszło do sytuacji, kiedy w weekend mi się po prostu nudzi. Nie mam żadnej rutyny. Wyjścia ze znajomymi non stop, ale szczerze to nawet jestem trochę tym zmęczony. Trzymam się z przyjaciółmi kilkanaście lat, ale co 2-3 tygodnie jakaś impreza, w nieimprezowe tygodnie tu jakaś siatkówka plażowa, tu jezioro, jestem już chyba przebodźcowany tymi rozrywkami.

Jak na osobę, która była X lat w związku, tyle męskiego towarzystwa to miałem ostatni raz chyba jako 19-20 latek jak się bujałem z chłopakami po mieście xD

Miałem tak intensywne lato, że serio czekam na jesień, żeby trochę odpocząć. Wyszalałem się w cholerę. Jeszcze chcę pokorzystać z pogody i spędzać czas poza domem, ale jesienią zabieram się za 2 książki, które napocząłem wczesną wiosną i wyjścia na miasto będą bardziej okazjonalne.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Kurcze, chyba najbardziej w mediach społecznościowych i twórcach kontentu irytuje mnie brak praw autorskich.

Zrobisz piosenkę która zostanie wykorzystana jako podkład przez kogoś kto będzie miał 50 milionów wyświetleń, a potem setki innych ludzi skorzystają z niej do nakręcenia swojej wersji? Fajnie, nic z tego nie masz. Nawet świadomości że to ty stworzyłeś, bo któryś "twórca" zmieni nazwę podkładu na "{nazwa_profilu} - original soundrack" żeby promować swój profil.

Wpadniesz na pomysł skeczu, układu tanecznego, czy formatu który się spodoba? Fajnie, ale tysiące innych osób ukradną albo twój pomysł i wrzucą jako swój, albo wręcz ukradną twój film nagrywając "reaction video" i będą na tym podnosić sobie staty.

Dla ludzi kreatywnych którzy mogliby swój talent spieniężać to są turbo ciężkie czasy.

Z jednej strony mamy youtube, który usuwa filmiki za łamanie praw autorskich jeśli zagrasz solówkę z piosenki i jako backing track masz oryginalną piosenkę, a nie obniżoną o ćwierć tonu wersję ze zmienionym dźwiękiem w ósmym takcie, a z drugiej mamy tiktoka i instagrama gdzie wolno robić absolutnie wszystko ze wszystkim.

Sum1piorunów

@Maciek Halo? Policja? Poproszę do internetu, bo mi jakieś dzieci taniec ukradły.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Internet zalewa ogromna ilość fanpage, kanałów YT (nie mam na myśli szurów - inna bajka) oraz ruchów kręcących się mocno wokół prawicowego nurtu, od jakiegoś czasu przynajmniej. Skręt w prawo młodych będzie coraz bardziej widoczny, a poparcie takiej Konfederacji, jeśli nie zrobią X fikołków po drodze, będzie stale rosnąć. BYĆ MOŻE skorzysta na tym także PiS w takim stopniu, że nie straci dużo poparcia.

Czemu to dowodzi?

Raz - najnormalniej w świecie temu, że w Polsce naprawdę łatwo jest być opozycją i piąć się w górę. Po pierwsze - Polacy mają buntowniczy charakter, niski próg tolerancji na "głośne" błędy oraz słabe zaufanie do rządów, więc będą szukać alternatywnych dróg. Dla Polaka nie istnieje nawet coś takiego jak "zasada domniemanej niewinności" czy weryfikowanie informacji, wystarczy bum w mediach i są już ofiary i wyroki. Każda partia jak dochodzi do władzy, prędzej czy później staje się obiektem ataków i drwin. Minusik taki, że Polacy dalej mają pamięc złotej rybki i przyrównałbym ich do ojca, który zrobi awanturę stulecia, żeby za 2-3 dni normalnie rozmawiać z domownikami.

Dwa - sytuacja w zachodniej Europie i na świecie bardzo mocno odbija się na Polsce i przy demoliberalnych rządach amunicji jest aż nadto, żeby nakręcać społeczeństwo i budzić strach (co jest normalną taktyką każdej partii/ugrupowania). Polskie społeczeństwo jest dalej bardzo konserwatywne i jakiekolwiek zmiany kulturowe zachodzą tu w dużo mniejszym stopniu niż w innych krajach Europy, w dodatku przy sporym oporze zwłaszcza męskiej strony.

Trzy - polaryzacja wśród młodzieży PRZY JEDNOCZESNYM spadku zainteresowania polityką na dużą skalę, idzie tak daleko do przodu, że za 20 lat możemy mieć frekwencje 30 % w wyborach, ale prym będą wieść Prawica i Lewica. Osoby o centrowych poglądach czy liberalnym światopoglądzie mogą po prostu mieć w d⁎⁎ie wybory, bo będą tylko żyć swoim konsumpcjonistycznym stylem życia i póki mają netflixa, kolorowe drineczki w knajpach, pracę w korpo i swobodę życia, to nic ich nie zainteresuje. Nawet ekonomiczny ucisk (jak widać obecnie) im nie robi, najwyżej zbiednieją lub będą bardziej harować. Tylko autorytaryzm w formie ograniczania ludzi pod kątem "lifestyle" może ich zmotywować. A teraz każdy rząd będzie z tym ostrożny, bo po co tracić władzę?

Fanatyk1piorunów

Po części tak ale myślę że to nie jest przypadek odosobniony. To wszystko w jakiś sposob np PiS czy Duda prowadził kampanię, przyszło zachodu a głównie z Ameryki. Tam już za czasów Busha juniora robiło się takie myki i się radykalizowalo poglądy elektoratu a sama dwu partyjnosc jest od zawsze na co liczył Jarek u nas.

To nie jest nowość i Polacy nie są wyjątkiem. Takie aktualnie są media że wystarczy krzyczeć żeby zostać zauwazonym

GURU4piorunów

@Lopez_ głupi ludzie zawsze będą się radykalizowac w jedną lub druga stronę

Fenomen0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa W obecnej sytuacji na świecie, radykalizacja nie jest niczym złym, jest mechanizmem obronnym przed zmianami kulturowymi, które postępują od lat. Jeszcze chwila i nie będzie innej drogi niż dwie - nacjonalizm i globalizm.

GURU3piorunów

@Lopez_ pierdu pierdu debile łykają gowno jak pelikany i potem mamy takie dsole i lopezy

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

19piorunów

Ostatnio czytuje sobie rozkminy osób mieszkających w dużych miastach - ile im zajmuje dojazd, jak wygląda sytuacja w korpo i nic mnie tak nie cieszy, jak powrót do rodzinnego miasta. Pierwsza rzecz - ogarnąłem sobie tu pracę, którą lubię i mam w niej doświadczenie. W dodatku w sprzedaży b2b - sam sobie ustalam kalendarz, nie mam bicza nad sobą, wywiązuje się na razie ze swojej roli, kasa nawet ok (w dużym mieście miałem i tak ok 1700-1800 zł więcej kosztów stałych xD).

Teraz mam to, czego potrzebuję. Brak korków, szybkie dojazdy, bliskość klubów sportowych, siłowni, parków. Kawałek za moim powiatem są bory tucholskie. Na miejscu paczka znajomych, z którymi trzymam naście lat (większość w mundurze) i każdy weekend zajęty.

Ale do czego zmierzam - jak bardzo ludzie dusza się w dużych miastach, to przegięcie. Po co w ogóle tam jadą? Jaki jest sens pracować za 5-6k w dużym mieście i wynajmować pokój lub mieszkanie w 3-4 ze znajomymi lub dorzucanie sobie do niego obcych osób? Dojeżdżanie zbiorkomem 1h w jedną stronę do pracy?

Rozrywka? Trzeba wydać kilka stów na weekend, żeby się nie zanudzić. Ale przede wszystkim trzeba sobie wszystko dobrze planować, bo jak kolega/koleżanka mieszka 20km dalej na końcu miasta, to ustawiając się na piwo w sobotę, powodzenia w podróży zbiorkomem. Jeszcze gorzej jak musisz się przesiadać - np z SKM na autobus/tramwaj XD W drogę powrotną może uberek za 70-80 ziko XDD

Siedzą tam jak sardynki w puszce. Nigdy nie dorobią się własnego mieszkania, chyba że na totalnym wypizdowie na obrzeżach na kredyt pod korek i co najmniej 15-20 lat niewoli kredytowej. Ofert pracy dużo, często dobrze płatnej, ale jak odliczycie hajs za wynajem, paliwo (jeśli macie auto), różnice cen w usługach, to wyjdzie wam na to samo jak dobra praca zdalna lub dojazd 40-50 km do większego miasta z rodzinnego xDDDDD

Moja siostra siedzi 14 lat w Trójmieście. Tryb życia praca-->dom-->praca-->dom. Korpo atmosfera w robocie. Stres, brak zajęć w czasie wolnym poza spacerami z psem i wizytami w kawiarniach. Efekt to depresja, która zmusiła ją do długiego l4 i rozpoczęcia leczenia, bo już miała objawy somatyczne. Fajnie, co? Tak wielkomiejsko.

Najbardziej bawią mnie jednak argumenty o przewadze dużego miasta, że w mniejszym (30-100k) nic nie ma. No nic nie ma, jak się nie ma zainteresowań i rozrywki upatruje się tylko w knajpach, klubach i kawiarniach xD Inteligentny człowiek ma zainteresowania. Ja z moimi mógłbym mieszkać nawet w małym mieście. Jedyne ograniczenie to znajomi - to gdzie mieszkają.

U mnie w mieście mam: kino, kręgielnie, kawiarnie, restauracje, parki, korty do tenisa, boisko do squasha, parki, teatr, 3 kluby, jeziora nieopodal i tak dalej. Do 3 dużych miastach przy świetnej infrastrukturze (autostrada+droga szybkiego ruchu) - 70,80 i 100 km. A ludzie i tak pchają dupsko do korpocity, żeby tam wegetować na jakimś kwadracie z hindusami, gdzie CZĘSTO zawodowo i tak nie dojdą wyżej niż do pułapu 10k (jak jesteś kumaty i wiesz co chcesz robić, to w mniejszym mieście też znajdziesz rozwiązanie na zarabianie dobrze, ale zajmie ci to dłużej). Natomiast będą żyć od 1 do 1 i życie stracą na picie kolorowych drineczków w knajpach i nieustannym wyścigu jak chomik na kółku XD

Tytan2piorunów

@Lopez_ a te pracę zdalną to ogarnales bo przecież mieszkałeś w tym małym mieście i leżała sobie tak o na ziemi, co nie? Czy to jednak dzięki temu, że parę lat spędziłeś w dużym mieście? xD

Do tego to wszystko są dowody anegdotyczne, każdy mój znajomy w Warszawie po 10 latach licząc studia ma już swoje mieszkanie i nie mieszka z hindusami. Małe miasta są super, sam jestem zmęczony powoli Warszawą, ale to nie zmienia, że to jest miasto możliwości, ale nie każdy je wykorzysta i na tym skorzysta.

Osobistość6piorunów

@Lopez_ nie chce urazić, ale czytając takie wyśmiejące posty na temat innych ludzi, coraz bardziej skłaniam się do przekonania, że coraz więcej wykopu na tym hejto się robi. Wyśmiewanie się z innych, że ktoś chce dorobić w dużym mieście, Ty masz lepiej i jak tak być może skoro w mniejszym mieście lepiej. Są różne sytuacje rodzinne, finansowe. Jest pełno czynników dla których ludzie mieszkają w dużym mieście zamiast w mniejszym. Sprowadzasz to wszystko do spraw prozaicznych jak drineczki w klubie. Bardziej infantylnego wpisu dawno tutaj nie przeczytałem.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Hydepark

0piorunów

dlaczego mrówka nie była w szkole wie co ma robić w swoim życiu, nigdy się nie zastanawia i się nie buntuje? co na to madka evolucja ?

Gruba ryba0piorunów

mrówki są tak proste, że ewolucyjnie je byle grzyb potrafi wychujać

Osobistość0piorunów

@voy.Wu mrówka to małe stworzenie a to że jakiś inny patogen coś im zrobi to inna sprawa , i faktycznie ciekawe spostrzeżenie gdyby też atakuje nas i praktycznie to jest jeden z patogenów które powodują większość chorób u człowieka

Osobistość0piorunów

nie gdyby tylko grzyby

Osobistość0piorunów

@voy.Wu i warto wspomnieć że grzyby i roztocza mają podobny pancerz chitynowy - toksyczny dla człowieka , brudne otoczenie powoduje wszystkie choroby stąd taka śmiertelność noworodków w domach gdzie nie ma odpowiedniej higieny

Osobistość0piorunów

wszystkie inne stworzenia nie siedzą w brudnych domach dlatego nie chorują tak jak ludzie

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

>In my next life I want to live my life backwards. You start out dead and get that out of the way. Then you wake up in an old people's home feeling better every day. You get kicked out for being too healthy, go collect your pension, and then when you start work, you get a gold watch and a party on your first day. You work for 40 years until you're young enough to enjoy your retirement. You party, drink alcohol, and are generally promiscuous, then you are ready for high school. You then go to primary school, you become a kid, you play. You have no responsibilities, you become a baby until you are born. And then you spend your last 9 months floating in luxurious spa-like conditions with central heating and room service on tap, larger quarters every day and then Voila! You finish off as an orgasm!
-Woody Allen, George Carlin, Andy Rooney albo Sean Morey. Nie wiem czyje to slowa.

Fanatyk0piorunów

@solly jestem przekonany, że czytałem coś takiego dawno temu ale ni cholery nie wiem gdzie

Fenomen1piorunów

@CzosnkowySmok Ja znalazlem to czytajac "The Human Predicament"

Pokaż więcej komentarzy (5)