entropy_GURU
30piorunówO teorii martwego internetu pewnie słyszeliście.
Teoria martwego Hejto zaproponowana przez @GrindFaterAnona :
Wszyscy jesteśmy wytworem chorej wyobraźni @Dziwen

entropy_GURU
30piorunówO teorii martwego internetu pewnie słyszeliście.
Teoria martwego Hejto zaproponowana przez @GrindFaterAnona :
Wszyscy jesteśmy wytworem chorej wyobraźni @Dziwen

entropy_GURU
54piorunówZaczynam uważać że żadna partia polityczna w Polsce nie ma swojego światopoglądu.
Światopogląd mają taki jak badanie opinii publicznej wykaże że się bardziej opłaca.
wiatraczegAutorytet
2piorunówTak sobie myślę, że kiedyś było takie przeświadczenie, że Chińczycy gotują w Polsce psy. Teraz jak oglądałem tego Patera co tam na Kambodżę jeździ, i że jakiejś Kambodży tak faktycznie jest. To się zastanawiam, że w sumie oni serwowali swoje danie. Normalnie biega pięć psów, łapiesz i jesz.
To obrzydliwe, wiem, ale dla nich to jak u nas kurczak.
Ale tam musi być bieda. Straszna bieda.
RagnarokkGURU
91piorunówW sumie jest obecnie duży hejt na zapierdalających kierowców, na pijanych kierowców. I oczywiście słusznie, bo to potencjalni mordercy. Cicho natomiast nad jeszcze jednym cholernie niebezpiecznym typem kierowców - parkujących bezpośrednio przy przejściach dla pieszych. U mnie na osiedlu kiedyś dzieciak zginął na takim przejściu i przez tydzień służby się wzięły i zaczęły j⁎⁎ać mandatami za parkowanie przy pasach i skrzyżowaniach.
To było jakieś 5 lat temu, oczywiście 4 lata i 11 miesięcy temu problem powrócił. A czym więćej jest nowych mieszkań tym jest gorszy.
Ogólnie przepisy związane z parkowanie są traktowane przez ludzi jako takie "meh", kiedy tak parkujące auta nie tylko często utrudniają życie pieszym, rowerzystom czy innym kierowcom, ale bywają niebezpieczne. Tutaj jest taki paradoks polskich wąskich uliczek, że samochody parkujące na chodniku zmuszają pieszych by iść jezdnią.

Mi jeszcze doskwiera zatrzymywanie się ze względu na korek bezpośrednio za przejściem dla pieszych. To w jeszcze większym stopniu blokuje widoczność samochodom jadącym w przeciwną stronę. Tylko nie bardzo mam pomysł jak mógłby wyglądać przepis ograniczający takie zachowanie.
Sam byłem kilka lat temu świadkiem potrącenia na przejściu w takiej sytuacji - babcia lvl ~70 wchodziła na przejście zza zaparkowanego busa. Dziewczyna jadąca autem depnęła po hamulcach i odbiła na przeciwny pas, a babcia słysząc pisk opon wpadła w panikę i na ślepo ruszyła przed siebie, prosto w kierunku auta. Ostatecznie skończyło się na złamanej ręce u babci, ale składając zeznania podkreślałem, że cała sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby nie zjeb, który zaparkował dużego busa metr od przejścia.
austrionautaOsobistość
96piorunówPodobają mi się kulturowe, odmienne aksjomaty. W #japonia w miejscach publicznych prawie nie ma koszy na śmieci. W odróżnieniu od Europy i zwłaszcza kontynentalnej Azji, gdzie śmieć jest problemem niczyim, i oczekuje się, że miasto jakoś to uprzątnie, tu jest czymś z czym przyszedłes i powinieneś z tym odejść. Schować w kieszeń czy torebkę, zabrać ze sobą do domu i tam wyrzucić, tak jak zabierasz ze sobą inne swoje rzeczy. Ulice są czyste. Po chwilowym "ale jak to?" stwierdzam, że skoro to działa, to mi się podoba. Zdjęcie pociągu dla atencji ( tu akurat kosze są, ale tylko przy drzwiach wejściowych)#wujmatwpodrozy #przemysleniazdupy #podroze

i oczekuje się, że miasto jakoś to uprzątnie, tu jest czymś z czym przyszedłes i powinieneś z tym odejść
Nieprawda, ludzie którzy śmiecą to patusy i nigdy nie spotkałem się z postawą "rzucę śmiecia i niech ktoś sprzątający to posprząta".
A do tego OP nie wspomniał że koszy nie ma od lat z powodu zamachów terrorystycznych. Podobnie jest np w Tajlandii. Głupie ale jest dużo przepisów na świecie które są równie głupie ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯ Nawet w Warszawskim metrze nie ma koszy bo jeszcze ktoś tam schowa bombę.
Po chwilowym "ale jak to?" stwierdzam, że skoro to działa, to mi się podoba
Działa bo japończycy to naród konfidentów, tam własna matka by zadzwoniła na policję jakby jej dziecko rzuciło śmiecia na ulicę. Nie dlatego że to jest niedobre tylko dlatego że nie wolno łamać przepisów, nie ważne jakich xD A do tego nie ma tam tak wielu chłopskich rozumów typu "hurr durr jak to zabierają mi wolność zakazując śmiecenia".
Dla mnie to nie tłumaczenie, że z tym przyszedłem, to z tym odchodzę. Czasem mogę coś kupić po drodze, loda, batona.
Po to płacę podatki, żeby miasto zadbało o czystość i ten kosz postawiło.
austrionautaOsobistość
77piorunówZa kazdym.razem kiedy tu jestem, nijak nie mogę pojąć, jak to jest że ten nasz europejski postęp cywilizacyjny nie zdołał przyswoic tych, w końcu nie tak skomplikowanych, wynalazków. Czystość tych toalet, wygoda, higiena - same zalety, zapewne poza ceną, ale w ogólnym koszcie remontu mieszkania koszty raczej niezauważalne. Potem wracam i czuje się jakbym na sławojke się przesiadał. #japonia #rozkminy #przemysleniazdupy #podroze

@austrionauta ludzie w Polsce to na własnej życzenie nie mają bidetki, nawet nie mówiąc o bidecie. Większość ludzi chodzi z brudną d⁎⁎ą, jeszcze na wykopie pamiętam, że na ten argument mówili że przecież wycierają i jest czysta, ale jak sobie wytrą rękę z kupy papierem bez użycia wodny to już nie jest czysta. Logika.
Czyszczenie różdżką? Co to za czarodziejstwo??
rithFanatyk
30piorunówPowiem tylko tyle: wróciłem z urlopu, z jednej strony fajnie bo w końcu jest normalna pogoda (w Grecji byłem, 27C i lampa przez cały czas), ale z drugiej strony nichuja mi się nie chce pracować na tego prywaciarza (w sensie na mnie).
W sumie to przydałby się jeszcze jeden urlop.
I tak kończymy wrzesień i zaczynamy Październik. Juz niedługo zima będzie, święta i znowu nowy rok.
#zalesie #przemysleniazdupy #wakacje

@rith Wygląda jakby znajomo, Kefalos? :upside_down_face:
morttTytan
93piorunówTaką ciekawostkę zauważyłem:
Jak pewnie część osób słyszała, w krajach anglojęzycznych często wita się przez "how are you?" (lub odpowiednik) na co odpowiada się tak samo albo coś w stylu "all good, you?".
Polacy sobie z tym pytaniem często nie radzą (ot różnica kulturowa, nikogo się nie czepiam) i faktycznie mówią co u nich.
Teraz ta ciekawostka - na początku sytuacja wywoływała zmieszanie po stronie "obcej". Z czasem zaczęli również dzielić się co u nich. Teraz to już oczywiste, że rozmawiamy co u nas słychać i mimo, że mamy zespół w 100% remote z ludźmi z różnych zakątków (australia, japonia, anglia, polska i parę innych) to relacje są świetne i wszystko działa o wiele lepiej na poziomie osobowym.
Fajnie, to jest prawdziwe diversity jak dla mnie i prawdziwy pozytywny wpływ.
Nie wiem jak to otagować!
#przemyslenia #przemysleniazdupy
edit: żeby było jasne, ludzie rozmawiali ze sobą o życiu tak jak to tworzą się naturalne relacje. Po prostu teraz robią to otwarcie i wszyscy ze wszystkimi. A jak wchodzi ktoś nowy i trafia na naszą firmową "kulturę" to jest mu o wiele łatwiej znaleźć się w zespole.
@mortt
uff
dobrze (w tym przypadku XDD), że u mnie szwaby mają większość i nie narzucają tego bullshitu tylko od razu przechodzą do sedna sprawy :upside_down_face:
@mortt u nas też tak się mówi, siema, to literalnie skrót od "jak się masz".
LubiepatrzecGURU
10piorunów#pracbaza #przemysleniazdupy #gownowpis
Czasem myślę, że chciałbym mieć pracę o zerowym poziomie odpowiedzialności i skomplikowania. Na przykład roznoszenie ulotek po skrzynkach na listy czy coś podobnego - przychodzę, biorę plecak ulotek i sobie idę na luzie, zero zmartwień. Problem jest taki, że za taką pracę płacą bardzo mało, więc jak chcę mieć na cokolwiek kasę to muszę się trochę bardziej postarać. Przydałoby mi się ze 2-3 tysiące netto jakiegoś dochodu gwarantowanego (renta, dywidendy, wynajem lokalu itp.), czyli taki "chlebek" a na "szyneczkę" to bym sobie dorobił właśnie w takiej gównopracy.
@Lubiepatrzec
chcieć to móc
czas to pieniądz
btw mnie np proste prace wkurzają i nudzą
wiatraczegAutorytet
52piorunówAle dostałem pytanie od siostrzenicy:
"Czy jak w paczkomacie ktoś wyśle sobie sam do siebie paczkę to może odebrać od razu czy musi czekać?"
No zgięło mnie to, teraz mi chodzi po głowie te pytanie, bo sam w sumie nie wiem xD
Edit: już znalazłem, jednak jest w sortowni xD
@wiatraczeg Kurczę, kiedyś oferowali to jako usługę "przechowalnia" i można było taniej "wysłać" do siebie paczkę do tego samego paczkomatu... Nie szła przez sortownię, tylko czekała grzecznie na odbiór. Korzystałam z tego. Ale to było w zamierzchłych czasach, gdy były jeszcze 3-4 dni na odbiór.
@wiatraczeg Nie, powiedz jej, że tak narkotyków nie sprzeda, inpost rozkminił ten system już dawno i przez sortownie to pójdzie.
wiatraczegAutorytet
2piorunówTak się zastanawiam. Każdy pewnie widzi reklamy w internecie, często jest to YouTube, Twitter, Facebook etc.
Każdy z nas też płaci za dostęp do internetu w określonej ilości na urządzeniach mobilnych ( gdy używa się sieci komórkowej ). Często takie serwisy mają w głębokiej d⁎⁎ie to, że ogromna ilość danych jakie my zużywamy w pakietach to tak naprawdę reklamy, bądź też ukryte reklamy, nie mówiąc już o oszustwach.
Jeśliby zająć się tym i znaleźć sposób na odpowiednie monitorowanie takich danych możnaby dojść do wniosku, że jakaś (być może niewielka) część naszych pakietów internetowych to śmieci, które i tak reklamodawca, jak i odbiorca musi umieścić w swoim kosztorysie.
A gdyby tak po odpowiedniej analizie zjawiska samych kosztów reklamy, czy to wideo/audio/obrazka, zużycia prądu wykazać reklamodawcom, że oni niezarabiaja na tym i odwrócić koszt za reklamę na stronę agencji marketingowej produkującej tego typu rzecz? Wiem, że to brzmi jak ten słynny deal z filmu The Office z groszami odcinanymi od przelewów, ale ludzi na świecie jest 8 miliardów.
W zamian za to, reklamy generowałby przychody nie tylko reklamodawcom ale i nam odbiorcom.
Aktualny model zakłada jedynie kosztorys ROI od reklamy, nie kosztorys zużycia prądu czy przesyłu danych.
Ublock, pihole i nie ma tematu. Ale masz rację, transfer zużywamy też na śmieci.
@wiatraczeg Hasło adblock i transferu jakby wiecej :].
w0jmarTytan
4piorunówW Kotlinie jest ciężko.
Ale z nad Śląska idzie rozpogodzenie i dojdzie również tam.
Natomiast warto popatrzeć jak sobie poradzi sąsiad bo test dopiero przed nimi.
I nie mam na myśli Czechów)*.
A serwis IMGW to sztos - nie wiem czy to za PISu czy PO(tfu na s.....) ale szacun za dobre kadry akurat w ich serwisie zatrudnione.
No i Ryży Woj dowiózł - tego mu nikt nie zapomni.
https://x.com/IMGW_CMM/status/1835219718996623749?t=ekFTb3QeZAHEhzyVEIajTQ&s=19
https://twitter.com/IMGW_CMM/status/1835219718996623749/video/1
)* - tu można wrzucić mem z nosaczem i tekstem (jak tam sąsiedzie").
Ale każdego szkoda (naszych rzecz jasna bardziej - zwłaszcza że my mieliśmy komunę a oni plan Marszała... .
PukpuktratatabencSpecjalista
0piorunówTaka myśl mi przyszła. Czy samobójcy sprawdzają to jak chcieliby umrzeć? Np. jak ktoś wymyślił że chce skoczyć z 10 piętra to najpierw idzie na bungee sprawdzić czy mu taka śmierć pasuje? W końcu to będzie jego ostatnie doświadczenie w życiu.
Są dwa rodzaje samobójców: Ci którzy o tym marzą i impulsywni. 20% to impulsywni.
Reszta dochodzi do momentu, w którym marzy żeby się zabić, szuka sposobów, planuje, nabiera odwagi. Nie chodzi o to, czy pasuje, a czy się uda.
A ci, którzy rzucają się pod pociąg najpierw sprawdzają z kolejką PIKO.
Ja miesiąc temu robiłem próbę na tabletce ibuprofenu, ale mi nie smakowała, więc umrę z przedawkowania czekolady.
Szuuz_EkleerFenomen
7piorunówMoże mi się wydaje, ale mam wrażenie że w biedronce stworzyli iluzję wyboru pochodzenia jajek. Ludzie najpierw wykupują te z wolnego wybiegu, ale nie są one uzupełniane na półce tak długo, że klatkowe też znikną, bo jeśli ktoś przyszedł specjalnie po jajka do sklepu, to z wygody kupi już jakiekolwiek. Interes zawsze się opłaci.
za to w Lidlu gdzie regularnie kupowałem te wolnowybiegowe, ostatnio mam wrażenie jakby mocno zmniejszyły objętość.
Zawsze tak stało że są "różne rozmiary" ale takich małych jajek co ostatnio tam wkładają, to jeszcze nie widziałem.
Ciężko na tym zrobić coś wg przepisu:(
@Szuuz_Ekleer na jajkach są super hasła jak u politykóww trakcie kampanii, tylko jak zajżysz do środka, to niby z wolnego wybiegu a klasa 3. Także, warto pomyśleć czy nie lepiej wybrać klasę 0 lub 1 niż rozmiarowo
W Polsce, wszystko, każda regulacja i każda nowa funkcjonalność musi być na maxa upierdliwa i skomplikowana.
Weźmy taki obowiązek rejestracji numeru telefonu. Musisz zapieprzać z dokumentem do salonu albo innego punktu prasowego, odczekać swoje w kolejce, odczekać aż sprzedawca wprowadzi twoje dane i modlić się aby akurat system działał (tak było). Generalnie dodatkowo pół godziny w d⁎⁎ie.
W Norwegii, kupujesz starter gdzie akurat się da, a z racji, że również trzeba zarejestrować numer na siebie, to wystarczy wysłać z nowo otrzymanej karty smsa do operatora (numer podany na starterze) ze swoim imieniem, nazwiskiem i ichniejszym odpowiednikiem PESEL.
Niby niewiele, ale prościej i z jakimś zaufaniem, a to wszystko w państwie opiekuńczym, które ma wgląd w większość sfer życia obywatela.

@AdelbertVonBimberstein ja jakiś miesiąc temu kupiłam starter i rejestrowałam go w żabce - nie stałam w kolejce, całość zajęła może 2 min. Nie piszę, że to jest super świetne rozwiązanie, ale nie było też jakieś upierdliwe czy karkołomne.
@AdelbertVonBimberstein W ogóle to jest dla mnie niepoważne podawać w jakimś kiosku moje dane xD
W T-Mobile/Heyah można przez internet - potwierdzając tożsamość przez mojeID - logowaniem w banku.
Orange pozwala jak wyżej bankiem, a nawet przesyłając skan dokumentu (co pewnie trochę dłużej trwa nim zweryfikują).
W Plusie też możesz online.
W Play i powyższych zawsze możesz dodać numer np. przez SMS - jeśli posiadasz już jakiś inny zarejestrowany numer.
https://zarejestrujplus.pl
https://www.t-mobile.pl/zarejestruj
https://www.orange.pl/view/zarejestruj-numer
jarezzGruba ryba
73piorunówDzisiaj jadę na kolejną rotację. W busie na lotnisko odbieram dwa telefony:
- dzwoni kobieta, z Energa Operator. Przyjedź Pan, zrób szkolenie dla jednej osoby i to wtedy, kiedy nam pasuję. Rzuciłem 300PLN bo osoba, która by to dla mnie zrobiłaby je jest blisko. Oczywiscie dla pani z EO za drogo, no bo jak to dojazd do klienta śmiem sobie liczyć. I w ogóle drogo. Spoko, podatek, kilka godzin pracy, paliwo. Tak, na pewno 50PLN powiem.
- dzwoni facet, że jego ojciec miał w pracy zatrzymanie akcji serca i podpytywał jak to ugryźć od strony prawnej. Pogadałem z nim, , wyjaśniłem co i jak. Czy powinni się czegoś spodziewać itd., itp. Na koniec życzyłem powodzenia.
Pierwsza sytuacja, trwała 3 minuty i mnie mocno zirytowała, druga rozmowa trwała jakieś 20 minut i dała poczucie jakiejś satysfakcji.
Pierwsza sytuacja powtarza się często i w sumie powinna mnie już tylko śmieszyć.
Druga to taki "uczynek Samarytanina" i w jakimś promilu raczej, niż w procencie szansa na klienta w przyszłości.
@jarezz Może też intuicyjnie czujesz, że Energę było stać na więcej i tylko marudzą, że 300 zł to za dużo, z czystej biurokratycznej chciwości. A pan z punktu 2. pewnie naprawdę potrzebował pomocy.
- dzwoni kobieta
OpornikGURU
6piorunówEj a co jeśli ten cały wywiad muska i narzekanie na lewaków i transów, to zagranie pod prawaków żeby kupowali więcej Tesli, która boryka się z delikatnie mówiąc, sporymi problemami?
Elektryki do tej pory były raczej pod lewactwo/"liberałów", ale lewactwo z definicji mam mniej hajsu, a konserwatyści raczej wolą spalinowce.
Taka poranna opinia z d⁎⁎y/teoria spiskowa. 😛
#niepopularnaopinia #przemysleniazdupy #elonmusk #samochody #samochodyelektryczne

@Opornik myślę, że jeśli ktoś decyzję o wydaniu 200k pln wiąże z poglądami ceo marki to ma nasrane w bani i trzeba go doić.
@Opornik Ale to całkiem logiczne. Swoją drogą ta Tesla to musi być straszne gówno, skoro nawet Apple Type lewactwo tego nie chce.
wiatraczegAutorytet
3piorunówPrzeraża mnie samotność. Nie miałem tak wcześniej, wręcz przeciwnie, zawsze dążyłem do ciepłego kakauko, łóżeczka i książki.
Coś muszę robić nie tak.
#przemysleniazdupy #przemyslenia
@wiatraczeg
Zmienia się człowiek z czasem. Mi się już zdążyło kilka razy zmienić natężenie potrzeby przebywania wśród ludzi.
GabrielKoneser
38piorunówPo 20 latach dochodzę do wniosku że #Matrix jednak był idyllą, niedoścignioną. Subiektywna rzeczywistość pozwalająca każdemu być najlepszą wersję siebie w świecie, który istnieje tylko i wyłącznie w świadomości danej jednostki z punktu widzenia obserwatora, bez odczuwania rzeczywistego głodu, chorób, cierpienia, wojen i kataklizmów.
Usuwanie niewłaściwych emocji jednostki, żyjącej w tej symulacji, stymulacja elektryczna i chemiczna mózgu w celu osiągnięcia jak najlepszych efektów i przede wszystkim ciągły rozwój cywilizacji, z minimalnym marnotrawieniem energii produkowanej przez człowieka są dla mnie argumentami całkowicie słusznymi do poparcia mojej tezy.
Cywilizacja człowieka (wówczas ziemian) dzieliłaby się na 3 kolejne etapy:
• Okres dominacji człowieka: trwający do momentu wyrównania poziomu intelektualnego człowieka i sztucznej inteligencji
• Okres dominacji przejściowej : trwający do momentu przekształcenia człowieka w formę baterii
• Okres dominacji maszyn.
Samorealizujący się kod, zdolny do replikacji owocował by optymalizacją struktury każdego procesu do granic możliwości, a te ograniczałyby jedynie prawa fizyki.
Może jedynie tymczasowo oddana kontrola nad planetą maszynom byłaby złotym środkiem? Wszak przyjmując założenie, że nie odebralibyśmy słońca, energia słoneczna mogłaby pozwolić nam na zrównoważoną koegzystencję. Pytanie tylko po co? Co byłoby jej celem? To maszyny przejęłyby prym w kwestii rozwoju i osiągnięć.
Czy konie dalej chodzą po ulicach patrząc na samoloty, które efektywniej i efektowniej transportują wszystko? No i też taniej.
Zastanawiam się czy byłby sens uświadamiać ludzi, że żyją w komputerowej rzeczywistości stworzonej przez sztuczny gatunek, który z kolei został stworzony przez człowieka. Wszakże podatnik pracuje wydajniej nie wiedząc ile pieniędzy z kosztów pracodawcy przechodzi na koszt państwa, czy to w podatkach, składkach czy kosztach.
Mając świadomość, że około 1/3 pieniędzy pracodawcy znika po drodze zwykliśmy mówić, że nam [ partie w rządzie ] zabierają nasze pieniądze. Jednak o ile było przyjemniejsze życie za czasów młodzieńczych, gdy myśląc, że przy zarobkach rzędu 10 tysięcy miesięcznie po roku będziemy mieć 120 tysięcy.
Do tej pory żyją ludzie, którzy nie wiedzą, czy płacą podatki i są szczęśliwi. A ludzie, którzy wiedzą, że nie płacą podatków też żyją i są jeszcze szczęśliwsi. Emeryci płacą podatek podwójnie, ale wielu, już nie żyje za życia. Nie wiem czy są szczęśliwi.
#przemyslenia #przemysleniazdupy #matrix #filmy #technologia
Ps. Za najlepszą część Matrixa uważam 9 animowanych historii opatrzonych tytułem Animatrix.
https://m.youtube.com/watch?v=v9Ev_yC_cf0&pp=ygUJYW5pbWF0cml4
Co sądzę o filmowej sadze Matrix.
215 głosów

@Gabriel ale mi tą ankieta namieszałeś w głowie. Lubię całą trylogię ale gra Enter the Matrix była za⁎⁎⁎⁎sta. Uwielbiałem. Coś jak Tony Hawk, tylko z bronią.
@Gabriel podobno w pierwotnej wersji człowiek wcale nie miał być bateria w matriksie.
DziwenGURU
10piorunówTo nie jest tak, że dobre intro przesądzi o tym, że serial będzie dobry, ale jak jest tak zrobione, że po 2 sezonach nadal go nie przewijasz, to wiesz, że robi robotę. ( Doom Patrol )

@Dziwen - mi się to otwarcie bardzo podobało: https://youtu.be/VebUs2Q4u_A - świetny serial BTW i do tego mistrzowsko zagrany.
The Staircase | 2022 | OpeningAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@Dziwen - no i oczywiście nie może zabraknąć animowanego klasyka już: https://youtu.be/8OkpRK2\\_gVs - za każdym razem oglądałem ten opening :star-struck:
- YouTubeAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.Youtube