Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#relacje

Tytan

w Hydepark

1piorunów

Co niektórzy ludzie mają w głowie? Poznałem kiedyś jednego geja na tinderze i zakolegowaliśmy się z czasem, ale potem kontakt się urwał bo mu się spodobałem. Teraz zazwyczaj pisze do mnie z rak 2 razy do roku jak go jakiś facet rzuci xD ostatnio widziałem się z nim w zeszłym roku i potem 2 razy mnie wystawił a bo to źle się czuje lub akumulator mu padł więc go olałem a on sam nic nie pisał. Jakiś czas temu robiłem czystki w social media i usuwałem ludzi, z którymi nie mam kontaktu. To wczoraj do mnie napisał, że mu przykro, że usunąłem go na fb a on był na terapii w szpitalu. Wysłał mi swoje zdjęcie i zapytał czy mi się podoba xD pisze co u mnie bo się nie odzywam a sam mnie wystawił i nic nie pisał...

Największa jazda była jak mu się podobałem wypisywał do mnie o 2 w nocy " co u ciebie" a potem klka wiadomości, że mam go w d⁎⁎ie, nie odpisuję a ja śpię o tej porze xD
   

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

30piorunów

Sympatyczna Imigrantka edukuje Polki o "Arabach". Żeby nie było - nie mam uprzedzeń do nikogo. Po prostu zdaje się, że dziewczyna ma ciekawe spostrzeżenia.

     

https://streamable.com/lkq3a0

Gruba ryba1piorunów

@Gracz_Komputerowy troche pitolenie o szopenie. Znam kilka takich par. Zyja normalnie. Jak kazdy. Jedna ciotka wyszla za Araba. Udane malzenstwo od 30 lat. Jakby wziela Polaka to by miala alkoholika :rolling_on_the_floor_laughing: a tak chlop nie pije, dobry i robotny.

Kompan15piorunów

@GtotheG Jak by wzięła Polaka to by miała alkoholika? Ciekawe spojrzenie. Bez tego zdania Twoja wypowiedź byłaby ok i stanowiłaby ciekawy kontrast do wielu niezbyt fortunnych historii małżeństw z Arabami. Ta Twoja dodatkowa wstawka wrzucająca wszystkich polskich mężczyzn do worka "alkoholik" przy okazji daje do zrozumienia, że w głowie, oprócz powietrza, to nie masz za wiele, więc cała Twoja opinia również traci na wartości. Szkoda, mogło być dobrze, ale "popłynęłaś".

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Jako trzydziestolatek, tak się złożyło (jak w przypadku wielu innych facetów) że mam przyjaciół (mężczyzn) z różnych grup wiekowych. Powiedziałbym - od 27 lat do 72.

Zdefiniujmy przyjaźń jako obupólną chęć do dzielenia się swoimi sprawami, dążenie do szczerości, wyrażanie chęci pomocy bez większej uwagi na koszty, jakie się ponosi, i coś, co można nazwać bezwarunkowym pozytywnym nastawieniem.

Coś, co ostatnio przykuwa moją uwagę to gdy siadam do buteleczki whiskey (w cudzysłowie), czy to z moim Ojcem (który jest również przyjacielem), czy z innym przyjacielem 70+, czy ostatnio z dwójką (nazwałbym ich wręcz braćmi) którzy mają 50+ to odczuwam coś w rodzaju wyłączenia czasu. Są to ludzie ze swoimi sprawami i ze swoimi metodami zarządzania czasem, jak każdy inny na świecie. Jednak kiedy się spotykamy posiedzieć i porozmawiać, czy wspólnie coś porobić to w większości spotykam się z odłożeniem wszystkich innch spraw na bok i z tym, że możemy siedzieć do 5 rano, ciesząc się swoim towarzystwem, bez tej niewidzialnej, niewymówionej presji która wisi w powietrzu "bo ktoś coś musi zaraz zrobić, więc nie może się w pełni wyluzować".

Z kolei w większości przypadków, gdy spotykam się z moimi znacznie młodszymi kolegami 30+ to odczuwam "presję jutra" lub pewnego rodzaju wycofanie i poczucie winy, że można cieszyć się sobą dłużej i intensywniej. Że to nie wypada, że tego nie można robić. Chodzi mi o tą właśnie presję wiszącą w powietrzu. O ciągłym "jutro coś". Nawet, jeśli wiem, że ta osoba nie ma nic do robienia przez kilka dni. Wykluczam też niechęć do mnie w tym przypadku bo często sami się kontaktują, żeby się spotkać.

W skrócie czuję, że relacje dzisiejszejszego pokolenia są znacznie bardziej powierzchowne niż pokoleń 50+. Albo to moje otoczenie. Sam już nie wiem.

A Wy jak macie?

  

Mocarz3piorunów

Przeważnie stare osoby i tak zbyt wiele nie mają do robienia więc sobie mogą posiedzieć do 5 rano. Większość młodych ludzi ma, kredyt, dzieci, pracę i multum innych rzeczy na głowie.

Zawodowiec

w Kalejdoskop

10piorunów

Kalejdoskop #93: Aktywność, zdrowe nawyki, psychika, wskazówki

Ten sam newsletter, ale za każdym razem inny :-) Cześć!  Ciekawe czy ten numer newslettera otworzy mniej czy więcej osób - w końcu jest… majówka, więc wiele osób przebywa na wyjeździe :smiley: Niezależnie czy tak będzie czy nie, zostawiam Ci jak zwykle porcję wiedzy, informacji

Specjalista

w Hydepark

1piorunów

Mam dużo koleżanek i przyjaciółek, w takim środowisku się wychowywałem. Przez to ze mocno się odizolowałem pracując ciagle zdalnie czuje się samotny wiec korzystam z każdej możliwej okazji by wyjść i spotkać się z kimś o pogadac. Moja partnerka natomiast pracuje w biurze jakis kontakt ma, ja z kolei siedzę w domu praktycznie cały tydzień.

Jak już wspomniałem, mam tez dziewczyne. I tu pojawia się pytanie do was, jak wy to oceniacie, czy wyjście i spotkanie się z koleżanka 1:1 mając dziewczyne to rzecz akceptowalna? Sam już nie wiem. Zanim poznałem moja dziewczyne przed pandemia tez widywałem się z koleżankami ale to były inne czasy, dzisiaj ciezko znaleźć kogokolwiek kto chciałby wyjść gdzieś.

   

GURU2piorunów

@Levitili oczywiście że tak. Ja nie raz spotykałem się ze starymi kumpelami i nie było problemu.

Fenomen2piorunów

@Levitili jak Twoja kobieta nie ma nasrane w deklu, to nie będzie żadnego problemu. Ale tylko Ty to wiesz 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Specjalista

w Hydepark

11piorunów

Ostatnio rozmawiałem z kumplem o kobietach i zostałem sprowadzony do podłogi za swoje staroświeckie poglądy i przyzwyczajenia, więc zadam wam proste pytanie - czy wolne związki i rozwiązłość kobiet to w dzisiejszych czasach coś zupełnie normalnego i akceptowalnego, np. w takiej Warszawie?

Dyskusja zaczęła się od tego że powiedziałem że nie wyobrażam sobie być z kobietą która miała więcej niż ~5-10 partnerów seksualnych (zależy od wieku oczywiście ale mowie o przedziale 20-28 lat). Dobrze jeśli ma jakieś doświadczenie w sprawach łóżkowych ale jeśli ma 23 lata i pruła się już z 15 to u mnie jest skreślona, nie wazne jak inteligentna jest i nie ważne czy ma doktorat z fizyki, dla mnie jej wartość spada mocno. Mam pewne zasady którymi się kieruje i uważam to za mocno prymitywne. Seks jest super, ale rozwiązłość sugeruje skłonność do skoku w bok w każdej chwili a na podstawie tego ciężko będzie zbudować trwały i solidny związek. Zostałem wyśmiany, a kumpel próbował mnie zdyskredytować i usilnie przekonać że to już przeszłość. Zareagował ze złością gdy powiedziałem mu że akurat żyje w bańce i dlatego uważa to za coś normalnego. . Dla niego seks to tylko seks i nie ocenia partnerki przez pryzmat tego ilu miala partnerów seksualnych, nawet gdyby miala 30-40 to by nie mial z tym problemow. Dodal tez ze nawet by tego tematu nie poruszal. Troche zaleciał hipokryzją gdy powiedział że gdyby zapytala go laska ile miał partnerek, to by skłamał bo miał ich zbyt wiele - więc jakieś poczucie niepokoju w sobie posiada. Dodał również że w zna wielu ludzi, ktorch znam nawet i ja, ktorzy normalnie za obopólną zgodą prują się z innymi partnerami i partnerkami już po małżeństwie, nazywając to "wolnym związkiem", bo traktują seks bardziej jako zaspokojenie potrzeb niż czułość czy miłość wobec wybranej osoby. Odebrałem to jako błąd przeżywalności - opieranie całego konstruktu w oparciu o swoje prywatne doświadczenia.

Troche mi tym namieszał w glowie. Mam swoje zasady, moralność. Osiągnałem w życiu wiele i wiązać sie z kobietą która nie potrafila ostudzić swojego popędu świadczy w moim odczuciu o jej niedojrzałości emocjonalnej. Jak to wygląda z waszej perspektywy?

   

Osobistość0piorunów

@Mikry_Mike Kogo masz na myśli? Możesz napisać na priv jak nie chcesz tutaj. Coś mi świta, ale mogę się mylić

Pokaż więcej komentarzy (17)

Specjalista

w Hydepark

0piorunów

O co chodzi z takimi kobietami?

Od jakiegoś czasu utrzymuje kontakt z jedna dziewczyna. Traktuje ja jak koleżanke. Dobrze nam się rozmawia i to w zasadzie wszystko. Jasne, jest ładna, ale po moich wcześniejszych przebojach nie spieszy mi się do niczego poważnego wiec nawet nie próbuje i nie myśle w ten sposób gdy z nią rozmawiam lub gdy raz na jakis czas gdzieś razem wyjdziemy.

Ona do mnie pisze praktycznie każdego dnia, nie 1 wiadomość ale często kilka, kilkanaście. Wysyła linki, inicjuje dyskusje. Ja nawet nie mam czasu na te wiadomości odpisywać, robie to raz na dwa dni max xD Pare dni temu miałem urodziny i zadzwoniła rano o 6:30 z życzeniami, licząc na to ze będzie pierwsza xD Tyle ze ona ma chłopaka z którym raczej jest jej dobrze wiec ja sie miedzy nimi nie wpieprzam.

Mowi o nim dosyć pozytywnie, chwali go. Na wyjścia przychodzi sama. Na wyjścia w większej grupie tez przychodzi sama bo jej chłopakowi się je chce. Raz tylko był moment kiedy trochę ponarzekala bo jej chłopak ciagle przy kompie siedzi i pracuje. Ale tak poza tym jej związek wydaje się ułożony a mimo to poświęca tyle czasu na rozmowy ze mną i daje jakieś głupie niezrozumiałe sygnały. Raz na powitanie mocno mnie przytuliła a gdy chciałem ja puścić ona dalej mnie trzymała.

O co jej chodzi? Jaki jest sens poświęcać tyle czasu osobie i to takiej która nawet nie jest partnerem? Nie lepiej ten czas poświecić swojemu partnerowi?

    

Fanatyk3piorunów

@Levitili podobasz jej się i z chęcią by coś chciała ale ma pewne opory bo ma chłopaka więc jeśli Ty nie zaczniesz działać w kierunku przespania się z nią to ona sama nie zacznie i tak będzie to trwało jeszcze trochę aż jej się znudzi i znajdzie kolejnego takiego jak Ty(ale już bez oporów).
Szkoda tylko jej faceta ale cóż takie życie
¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kosmonauta0piorunów

Powiedz jej prawdę, że fajna jest i co tam czujesz, ale że ma chlopaka to d⁎⁎a . Ja bym tak zrobił.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Tytan

w Książki

15piorunów

225 + 1 = 226

Tytuł: Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi

Autor: Dale Carnegie

Kategoria: rozwój osobisty

Wydawnictwo: Studio Emka

ISBN: 978-83-67107-02-0

Liczba stron: 313

Ocena: 5/10

Daję 5 ponieważ nie wiem w jaki sposób ocenić tę pozycję. Chciałem napisać, coś w stylu: "Świetna książka, która odmieniła moje życie, zdobyłem dużo nie oczywistej wiedzy". Jednakowoż nie chcę kłamać. Temat relacji jest dla mnie praktycznie obcy i bardzo ciężki przez co przeczytałem tę książkę. Może przez moje negatywne nastawienie nie potrafię wchłonąć magii tego dzieła i czytało się dość ciężko. Utwierdziłem się w przekonaniu, że jednak ludzie to nie dla mnie i trzeba sobie odpuścić bo nawet wchłanianie wiedzy w tym temacie idzie mnie oporowo. Anegdotowy styl pierwszy raz mi nie odpowiadał, bo o ile w biografiach ludzi związanych z piłką nożną( świetnie się bawiłem czytając "Futbol na tak") pozwalał mi łatwiej chłonąć to wszystko to tutaj bym wolał po prostu konkrety i może "walenie prosto z mostu". Ilość postaci już na początku jest przytłaczająca bo może i spoko wspomnieć o kimś znanym, ale nie zdążyłem się dobrze wczuć w narrację gdyż pojawiał się ktoś inny. Jedną z rzeczy, które zapadły mi w pamięć jest podstawa związków, że należy słuchać drugiej osoby i ja sobie myślę: "Po co być z babą, której się nie słucha?". Zasady niby proste jednak mi trudno przejdą przez gardło z powodu umiarkowanego odzywania się.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

  

Koneser8piorunów

Można czytać duperele albo korzystać z odpowiednich środków.

Osobistość0piorunów

Ja polecam zwłaszcza jak spotyka się z klientami.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Hydepark

13piorunów

Byłem na spotkaniu z kolejną 30 z  i zaskoczenie, okazało się całkiem fajnie, mimo że dużo nas dzieli, np: ja ateista, ona katoliczka. Ja jeżdżę autostopem, ona kupuje zorganizowane wycieczki (xD) ja raczej cały czas coś działam, ona domatorka.

No i wszystko spoko, fajnie się siedziało, gadka się kleiła, 3 godziny zleciały raz dwa, aż powiedziałem ,że muszę lecieć i teraz ZONK, bo laska mnie olała i nie odpisuje po spotkaniu xD

Właściwie, to muszę powiedzieć, że czuję się jak frajer, bo zapłaciłem jej za ciasto i herbatę xD

Generalnie nie mam nic przeciwko temu, że jej coś nie przypasowalo - może te różnice, może jestem wg niej brzydki, a może jebalo mi z mordy xD To nieważne, mogłaby okazać resztke szacunku i napisać chociaż smsa "słuchaj nie podobasz mi się wypierdalaj, elo" , to bym się nie przejął nawet.

No zostałem zrobiony po prostu na 30 zł przez p0lke jak dzieciak xD jak będę komuś dawać rady związkowe, to mnie proszę nie brać poważnie xD

  

Osobistość9piorunów

@Randy_Robinson dobrze na tym wyszedłeś. Wejście w związek z katoliczką to duży błąd

Pokaż więcej komentarzy (16)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Powiedzcie mi proszę jak to wygląda u Was. Przy założeniu że jest to zdrowa relacja z rodzicami/rodzicem. Jak często się kontaktujecie żeby pogadać tak o? Odwiedzacie się często? Ile według Was to za mało a ile za dużo? Przy założeniu że wszyscy zdrowi oczywiście.

   

Gruba ryba3piorunów

@Pimenista2 ja mam niezdrową - kontakt 2 razy do roku. Na Wielkanoc i Boże Narodzenie. Dzwonią tylko jak coś potrzebują, raz na kilka miesięcy. Ja nie dzwonie nigdy.

Pokaż więcej komentarzy (27)

Tytan

w Hydepark

8piorunów

Umówiłem się z d⁎⁎ą z tindera, która ma 30 lat, nie wiem co mi strzeliło do łba, ale nigdy więcej nie popełnię tego błędu. Pierwsze primo - na profilu miała zdjęcie zrobione chyba k⁎⁎wa w 1410, dużo młodziej wyglądała. Przyszła natomiast Grażyna xD

Drugie primo: zaproponowałem wzięcie kawy na wynos i spacer po parku. Odpowiedziała, że ona chce iść nad Wisłę, odparłem że jeśli mnie po wszystkim odprowadzi do miejsca gdzie się spotkaliśmy (miałem tam samochód), to ok. Ona, że nie, więc ja odparłem, że idziemy do parku, a jak ona mnie zaprosi na spotkanie, to pójdziemy tam, gdzie będzie chciała. Na to laska odpowiedziała "wiesz co, idę do domu, dzięki" xD odpowiedziałem tylko "cześć" i poszedłem śmiejąc się w myślach xD

Nigdy więcej lasek starszych niż 24 lata. Serio, tinder powinien banować takie dinozaury xD



Fenomen3piorunów

@Randy_Robinson ale śmiejąc się w myślach z czego?
W sumie jak bym był laską to też bym Cię olał i powtarzał w myślach "Nie ma sensu tracić czasu na prostaków".
Więc nie rozumiem z czego Ty byłeś zadowolony

Fenomen0piorunów

@Randy_Robinson Wybacz, nie miałem zamiaru Cię obrażać i nie jest to moim celem.
Ciekawi mnie dlaczego uważasz że postąpiłeś ok gdyż ja uważam inaczej. Jeżeli ubrałem to w złe słowa to sorry.

Tytan0piorunów

@michal-g-1 na jakiej podstawie piszesz, że jestem prostakiem?

Wyznaję zasadę, że jak kogoś zapraszam, to ja wybieram gdzie idziemy. W sumie to nawet przystałem na jej propozycje, jeśli wróci ze mną w miejsce, gdzie się spotkaliśmy. Zaproponowałem też, że podjedziemy nad Wisłę moim autem, ale bez nalegań, bo rozumiem że ktoś się może bać na pierwszym spotkaniu.

Dałem jej do wyboru 3 rozwiązania sprawy, ale laska nie chciała kompromisów, musiała postawić na swoim i wolała rzucić fochem i iść do domu. Jak ty byś się zachował na moim miejscu? bardzo mnie to intryguje. No i powiedz mi co było prostackiego w moim zachowaniu.

Fenomen0piorunów

@Randy_Robinson
1. Idziecie na pierwszą randkę
2. Laska zmienia zdanie co chce robić (bo fajniejsza pogoda, bo jej się odwidziało, bo sprawdza Cię, whatever), mówi: Wisła
3. "Wyznaję zasadę, że jak kogoś zapraszam, to ja wybieram gdzie idziemy. Ma być po mojemu, babe, to Ty masz siędostosować bo to ja wybieram", mówisz: ma być park!
4. Może jednak Wisła?
5. Okazujesz jej jednak wielkodusznie życzliwość: wisła ale na MOICh warunkach.
6. Alo o co Ci chodzi?
"idziemy do parku, a jak ona mnie zaprosi na spotkanie, to pójdziemy tam, gdzie będzie chciała"
7. Loszka: lol, co to za typ?

Może w twojej głowie myślisz że zachowujesz się jak macho, ale to strasznie prostackie.
Kobita w 5 sec poznała się na Tobie i nie musi tracić więcej czasu. Plus dla niej.

Fenomen0piorunów

@Randy_Robinson nigdzie nie napisałem że jesteś prostakiem, lecz że laska Cię za takiego pewnie uważa.
Ja bym pewnie poszedł tam, gdzie proponowała bo nie mam takiej głupiej zasady jak Ty. Chodzi o spędzenie razem fajnie czasu a nie o licytację kto komu rozkazuje gdzie ma iść.
Widzę że to Ty stawiasz sprawę tak ostro że aż potem to podsumowywujesz "Nie chciała kompromisów" zamiast po prostu olać sprawę

Tytan0piorunów

@michal-g-1 Jezu, ty chyba trolujesz mnie, to nie może być prawda... Jak ty to w ogóle pokracznie gosciu interpretujesz, to głowa mała..

Wyciągnięcie ręki w postaci kompromisu, czyli ja daję coś od siebie, ty dajesz coś od siebie, traktujesz jako narzucanie własnych zasad.. jako prostactwo xD laska zareagowała tupnieciem nóżką na chęć znalezienia rozwiązania. Właściwie wyświadczyła mi przysługę, pokazując że jest osobą nieznającą ustepstw, przecież to mega toksyczne zachowanie.

Nie wiem stary czy ty jesteś osobą bez własnego zdania? Przystajesz na wszystko co inni (kobiety?) Chcą? Ja mam swoje zasady i dlatego właśnie wracałem śmiejąc się z tej sytuacji, bo bardzo dobrze że się tak stało, szkoda mojego czasu na takie osoby.

Kosmonauta2piorunów

Co ty lalusia pierdolisz, laska 30 lat i to dla ciebie dinozaur , poproś mamusie o zmianę pieluchy i wez się za randki jak podrosniesz.

Tytan0piorunów

@Thomash80 o Jezu jaka agresja xD co cię tak zabolało w moim wpisie?

Po co mam się spotykać z 30 letnimi odpadami z rynku matrymonialnego, jak mogę umawiać się z młodymi, sympatycznymi dziewczynami? Te stare, zdesperowane zostawię tobie.

Tytan0piorunów

@Thomash80 śmieciu przejrzałem twój profil - masz żonę, a wchodzisz na tag i piszesz komentarze przy zdjęciach młodych dziewczyn, że "szarpalbys jak Reksio szynkę" xDD wiesz jaka jest miedzy nami różnica, ty żałosny zjebie? Ty walisz gruchę do zdjęć młodych loszek, a ja się z nimi spotykam. Jesteś żałosny

Pokaż więcej komentarzy (24)

Tytan

w Memy

21piorunów

Kosmonauta0piorunów

@DeadRabbit bo te wieszanie zapewne polega na tym że po prostu jakby skaczesz i ci przerywa rdzeń a nie wisisz na klamce

Gruba ryba0piorunów

@ziel0ny do podduszenia wystarczy ochota i kilkadziesiąt sekund, resztę robi grawitacja i brak świadomości.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Hydepark

6piorunów

Jak ktoś jest ciekawy jakie są uroki życia w recyklingu, to właśnie konkubenta sąsiada Policja wyniosła powykręcanego w chińskie osiem, krzyczącego "Nie uderzyłem jej, nie uderzyłem jej!", chyba się musiał dobrze szarpać, bo miałem małe trzęsienie ziemi nad głową. Najbardziej żal dzieciaków, które krzyczały, że się boją.

A wystarczy żyć, jak Bóg przykazał.

Tytan2piorunów

@spawaczatomowy Karyna konkubina ma już z nim jazdy od wielu miesięcy, natomiast najwidoczniej łobuż kocha najbardziej, bo ciągle z nim siedzi. Natomiast jeżeli chodzi o dzieci, to po takim tyraniu w dzieciństwie, jest to gotowa recepta na powielenie patologii lub wylądowanie w psychiatryku w życiu dorosłym.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Tytan

w Hydepark

2piorunów

Jako pobocznego obserwatora upadku wartości, zasad, wiary i innych cnót, pewne zjawisko w sposób szczególlny wzbudza we mnie niezły ubaw przemieszany z politowaniem. Mianowicie: narzekanie, rozpacz, użalanie się nad sobą, gniew, zazdrość, załamanie nerwowe, i inne pochodne tychże, z powodu rzekomych zdrad osób pozostających w relacjach nieformalnych.

Otóż, jeżeli ktoś bierze udział w recyklingu, takim jak konkubinat, czy inne spotykanie się i udawanie małżeństwa, nie może być mowy o jakiejkolwiek zdradzie, wszak ktokolwiek nie przysięga komukolwiek wierności przed Bogiem, a jeżeli jest poganinem, to przed urzędnikiem Stanu Cywilnego, lub nie zawiera jakiejkolwiek innej tego typu umowy na piśmie w okolicznościach nadającym temu aktowi krzty powagi.

Recykling rządzi się swoimi prawami i nie istnieje w nim pojęcie jakiejkolwiek zdrady, skoku w bok, doprawiania rogów. Po prostu, twój mężczyzna, lub twoja kobieta nie jest twoja. To tylko twoja kolej, a to, że w takich okolicznościach ktoś szykuje się do popełnienia rytualnego seppuku jakoby rzekomo zdradzająca osoba miała być jego/jej pierwszą, i ostatnią, jest karykaturalizacją pojęcia miłości i nie jest godne nawet zakwalifikowania jako coś godnego pożałowania, a jest pospolitą żenadą i brakiem jakiegokolwiek szacunku do samego siebie i godności.

Takie oto okoliczności funkcjonowania funduje nam, a raczej ludziom padającym jej ofiarą, Seksualna Rewolucja.

Tytan1piorunów

@MauveVn Ale symbol czego? Wierności? I jak ludzie mają na palcu ten symbol, to się nie zdradzają? Aleś naiwny. Przecież ludzie z krążkiem na palcu też robią wyłącznie to, co chcą.

Tytan0piorunów

@lavinka Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Unikasz clue dyskusji i robisz uniki, podręcznikowy syndrom wyparcia, w tym przypadku, recyklingu. Dalsza rozmowa z tobą jest całkowicie bezcelowa, bo jesteś wtórnym analfabetą. Polecam swoje dalsze wątpliwości przedstawić koniowi w formie meldunku. Ma duży łeb, to cię może zrozumie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Hydepark

1piorunów

Polki, nie dawajcie Polakom, nie dawajcie Polakom. Co taki Polak może wam zaoferować oprócz swojego obwisłego kiebzdona i podartej bielizny? Murzyni i Arabowie przyjeźdżają do Polski zazwyczaj z zamożnych rodzin. Taki Murzyn, czy Arab, to nawet jak się spoci, to pachnie takim piżmem. Samo mięso na nich, skóra napięta, wyrzeźbieni jak dzieła Fidiasza, są Apollinami. A Polak? Polak to śmierdzi nawet zaraz po umyciu. Dawajcie tylko Murzynom i Arabom, to dla was awans cywilizacyjny.

Twórca4piorunów

@MauveVn ja ostatnio się umyłem przed pracą w poniedziałek rano. Chciałem zaskoczyć kolegów murzynów w pracy i jak tylko wszedłem to rzucili po angielsku "co tu tak j⁎⁎ie?" myślałem że po myciu będę pachniał ale p0lskosci się nie zmyje.

Tytan

w Hydepark

0piorunów
W przyjaźni godne uwagi jest to, że prawie w tym samym stopniu co miłość stanowi nie wyczerpane źródło rozczarowań i wściekłości, a przez to płodnych zaskoczeń, których wyrzekać się byłoby rzeczą nieroztropną.

Emil Cioran

   

Inspirator1piorunów

Żyć, nie kochać i nie być kochanym? Po co?

Pokaż więcej komentarzy (2)