Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#rozowepaski

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Gdzie są te wszystkie czarne marsze i piekła kobiet? XDD

Fenomen2piorunów

Stłumione. Nie pamiętasz z jaką zaciętością rząd polski i policja tłumiły te protesty?

Sum3piorunów

Nie wyobrażam sobie aby ciężarna Kobieta musiała siedzieć w poczekalni obok meneli, ludzi chorych i kaszlących czekając na swoją kolejke na triage, wypełniając przy tym formularz przyjęcia, gdy korytarzem właśnie wiozą krzyczącą kobietę na CT z poderzejeniem a zapalnie wyrostka. Albo porodu w sali w której wcześniej nawalony menel był szyty.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Zwiazki/randkowanie

4piorunów

Ehhhh

Kochani, bo mam taki problem (no dobra, nie wiem czy aż problem, ale na pewno sprawę). Wiecie, no bo jakoś mam tak, że ciągnie mnie do starszych kobiet. Mam te całe 21 lat i no jakoś dwa lata temu, mając 18 albo 19 lat, zaprosiłem na randkę panią aptekarkę lat ~24/25. Byłem w dwóch związkach z 7 lat ode mnie starszą babą (opisywałem ją już w miarę szczegółowo tutaj, ci którzy może pamiętają to pewnie też pamiętają że to była chodząca kolekcja zaburzeń (i może też chorób) psychicznych i uzależnień opętana na punkcie minerałów (i ich "magicznych" właściwości), zodiaków, magii, okultyzmu i małolatów (autentycznie dla niej potencjalny partner MUSIAŁ być młodszy od niej, co najmniej 4 lata, a im młodszy tym lepszy). No i ugułem to jakoś ciągnie mnie do pań starszych ode mnie. N-no i njewię czy coś z tym zrobić (i jeśli tak to co), skąd to się wzięło, co to oznacza i wugule. No i, emmm, nie wiem co więcej powiedzieć. Znaczy no ugułem to bym bardzo chciał znowu być w związku, ale no jeszcze desperacja aż tak mnie nie bierze żeby znowu rzucić się na byle jaką chętną na mnie patusiarę w stylu tej, przed którą niedawno uciekłem. No ale no jakoś chciałbym wiedzieć skąd u mje się wzięła ta preferencja starszych. :c

Pomożecie? :pleading_face:

(tak, wiem, ten ostatni tag umar śmiercią prawie naturalną razem z Ciocią Moll [celowo z dużej])

Gruba ryba11piorunów

@Zjedzon j⁎⁎ać stare baby prąciem .

Mój dziadek był 7 lat młodszy od babki i szczęśliwie sobie umarli w jednym czasie.

Rób tak byś był szczęśliwy. Nie ruszaj tylko dzieci i zwierząt. I mnie, bo zajęty jestem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam być uprzywilejowanym samcem żyjącym w patriarchacie.

Pamiętaj o co walczysz.

https://streamable.com/8jd0yl

GURU15piorunów

Coto za redpillowe gowo, co maja jakies instagramowe suczki do typow na wojnie? Tu nie chodzi o plec tylko status spoleczny, jak masz siano to sie wymigasz od wojny, czy to po stronie rosyjskiej czy ukrainskiej.

GURU7piorunów

@Nighthuntero Nisko Cie oceniałem, ale teraz już przesadzasz.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kosmonauta

w Hydepark

4piorunów

Szukam dobrej szkatułki na biżuterię na prezent. Dostałem zlecenie, że ma być duża i nie czarna. Wszystkie wydają się zrobione w Chinach, a takie prawdziwe to idą w tysiące. Macie jakie sugestie?

Fanatyk1piorunów

Kupujesz frezarkę górnowrzwcionową i robisz sam 😉
Po wszystkim i tak zostaniesz z frezarką 👍

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Hydepark

42piorunów

kiedy nowo poznana baba to tak naprawdę nachalny i zdesperowany Krzysztof Krawczyk

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów


Dzisiaj spotkałem swoją koleżankę z podstawówki. Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, żebym nie wiedział że ta stara gruba baba to owa koleżanka to w życiu bym nie poznał... A taka fajna była, człowiek do niej wzdychał, ehhh...

Fanatyk16piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk31piorunów

Bo stary chłop nigdy nie jest tak stary, jak stara baba.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Praktykant

w Dyskusje

2piorunów

Czy ktoś jest lub był w związku z kimś np kto pracuje w biedronce lub z kimś z Ukrainy, zarabiając tym samym powiedzmy 9.000?
Z jednej strony bardzo mi się podoba dziewczyna, z drugiej obawiam się, że będzie miedzy nami przepaść o plany na przyszłość i dalszy rozwój zawodowy.

Praktykant2piorunów

Pytam serio, nie troluje, jest wyżej moje zdanie odnośnie myślenia portfelem.

GURU2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Zaryzykuje linczem, ale moim zdaniem, kobieta, która jest matką jest w pełni bardziej wartościową i silną kobieta od tej, która nie jest.

Mam wrażenie, że bezdzietne kobiety zatrzymały się mentalnie w wieku 20-25 lat. Trochę damska wersja Piotrusia Pana. Nawet jak radzą sobie w życiu, to często wynika to po prostu z tego, że ogarniają dobrze zawodowo i mają kasę lub partnera, który ma i w zasadzie to wszystko. Macierzyństwo rozwija po prostu człowieka. Schemat życia praca-dom-hobby. Dla wielu to niezależność i "rozrywka". Ale przychodzi taki wiek, że czegoś brakuje. Że staje się to monotonne, nudne. Że rozwój zawodowy nie idzie w parze z rozwojem osobistym. Bo jeśli nie dotyczy pracy, to go po prostu nie ma.

Według mnie podobnie jest z ojcostwem. Jeśli ktoś umie dźwignąć tego ciężar, to po prostu szacun, jest KOMPLETNY i rozwinięty w 100 %. Jest na wyższym poziomie.

Moja mama jest bardzo wrażliwa. Jest bardziej introwertykiem niż ekstrawertykiem. Nigdy nie była dobrym mówcą, mimo że jest świetnie wykształcona. Nie była też bardzo pewna siebie.

To jaka ta kobieta jest silna uświadomiłem sobie dopiero wtedy, kiedy wszedłem w PRAWDZIWĄ dorosłość. Nawet nie wtedy, kiedy zacząłem sam płacić czynsz, żywić się, ale wtedy, kiedy zlapał mnie 1 kryzys, zostałem sam i musiałem sobie poradzić ze swoimi demonami. Teraz wiem, że ona wielokrotnie musiała radzić sobie nie tylko ze swoimi, ale także z demonami mojego taty, moimi czy mojej siostry.

Po prostu rodzicielstwo rozwija mega radzenie sobie ze stresem, wielozadaniowość, kryzysami, umiejętność przetrwania w cięzkich warunkach, umiejętność rozwiązywania problemów, utwardza dupsko, ale PRZEDE WSZYSTKIM: Poszerza horyzonty i pozwala lepiej zrozumieć drugiego człowieka. Co czuje, czego potrzebuje. Wyrzuca z człowieka egoizm i egocentryzm.

Mam 29 lat. Jestem bezdzietny. Nie mam prawa moralizować innych, by płodzili potomstwo. W moim przypadku bardzo chciałbym je mieć, ale 1,5 roku temu runął mi wieloletni związek i nie będę teraz płodził dzieciaka przypadkowej lasce. Ale mam prawo mieć swoje obserwacje. Jestem pod dużym wrażeniem wszystkich, którzy mają rodziny i trzymają to w ryzach. Jestem też coraz dalszy od oceniania tych, którzy sobie nie poradzili tak jak chcieli. Kazdy ma prawo popełniać błędy, a nam bezdzietnym nie jest prawo nikogo oceniać. Dlatego też brzydzę się tym, że ktoś mówi "większość ludzi nie powinna mieć dzieci". Droga na skróty. Ludzie chcą dążyć do szczęścia, ale nie zawsze im się udaje. Równie dobrze można amputować chorą nogę zamiast leczyć albo dać pistolet osobie chorej na depresję.

Uważam, że posiadanie rodziny to powód do dumy i większe życiowe osiągnięcie niż zwiedzenie Paryża czy awans w korpo. Dlatego wszyscy "dzieciaci" - bardzo was podziwiam, szczególnie jak jesteście w stanie odnosić poza tym sukcesy zawodowe. To wy powinniście być wzorem w tym społeczeństwie, a nie indywidualiści, którzy mają czas na wszystko i nie myślą o niczym innym poza czubkiem własnego nosa. Są często wyzbyci wartości.



Fanatyk1piorunów

@Lopez_ Przyznam, że rodzicielstwo bardzo mnie zmieniło. Myślę, że na plus. Musiałem wydorośleć i skończyć Piotrusiem Panem, którym trochę byłem do tego czasu.

Kosmonauta3piorunów

>>>
Po prostu rodzicielstwo rozwija mega radzenie sobie ze stresem, wielozadaniowość, kryzysami, umiejętność przetrwania w cięzkich warunkach, umiejętność rozwiązywania problemów, utwardza dupsko, ale PRZEDE WSZYSTKIM: Poszerza horyzonty i pozwala lepiej zrozumieć drugiego człowieka. Co czuje, czego potrzebuje. Wyrzuca z człowieka egoizm i egocentryzm.
<<<
No nie, jak jesteś zapatrzony tylko w swoje przyjemności to choćby dziecko codziennie Ci laurki robiło, było najlepsze w szkole, i było tym słynnym "synem koleżanki Twojej mamy". To rodzicielstwo nic tu nie zmieni. Jedynie będzie Cię bardziej irytowało.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Koneser

w Dyskusje

11piorunów

Historia koloru różowego – od męskiego do damskiego

Kiedyś był kolorem królów, generałów i chłopców. Dziś - lalki Barbie i dziewczynek w przedszkolu.\ Jak to się stało, że różowy przeszedł drogę od symbolu mocy do stereotypu delikatności? W XVIII wieku różowy był kolorem arystokratów i męskiej elegancji. W XIX - stał się

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

-Fishery, zajdźmy do HalfPrice tylko coś zerknę!
-Coś potrzebujesz?
-Nie, nic, tylko zerknę.

Tłumaczenie "Nie, nic tylko zerknę" na ludzki : Potrzebuję natychmiast tego czarnego kocyka w fioletowe nietoperze i kubeczka trupka.

Pozostaje pokiwać głową ze zrozumieniem i stwierdzić że kocyk i trupkokubek rzeczywistości są niezbędne.

Gruba ryba2piorunów

@Fishery Nice kubeczek trupek

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

NOSTALGICZNY CONTENT

Chciałbym wrócic na chwilę do czasów dziecięcych i nastoletnich. Pograć znowu w siatkówkę na trzepaku, w piłę na piaszczystym boisku, budować z kumplami bazy, przeżywać różne przygody. Oglądać kreskówki na Cartoon Network. Kochałem wszystkie, ale szczególnie nostalgicznie czuję się wspominając tę "Ed, Edd i Eddy". Dlaczego? Ponieważ moja ulica też była takim zaułkiem, pełnym dzieciaków z roczników 94-98, kilka grupek, ale jak trzeba to razem, duża społeczność i masa wspomnień. Ahh ile tego było lata temu...

Piłkarski klub "uliczny" - Mieliśmy całkiem mocną ekipę w lidze podwórkowej i wygrywaliśmy mecze z innymi dzielnicami/ulicami. Najpierw na pastwiskach, potem na orlikach. Płaciliśmy składki za co kupowaliśmy wodę, piłkę, opaskę kapitana i inne cuda :grinning: Co ciekawe, czasem jako 13 latek musiałeś stawać w pojedynek z 20 letnimi byczkami.

Szukany-ganiany - potrafiliśmy zebrać się w 15 osób i latać po całej okolicy podzieleni na 2 grupy
**
Namioty** - nocowaliśmy na działce w namiotach jako nastolatkowie bawiąc się bez alkoholu, ale za to z masą przygód i głupot w nocy

"Skoki narciarskie" - tak nazywaliśmy nasze "saneczkarstwo", czyli zjazd z górki leżąc brzuchem na sankach i mierzenie odległości

Turnieje siatkarskie - na trzepaku organizowaliśmy mecze, których poziom był wysoki. Na 3-4 drużyny po 2 chłopakow była zbitka pieniężna i nagrody za 1 i 2 miejsce. Zazwyczaj mrożona pizza, chipsy, słodycze i tego typu rzeczy.

Parkour - wybieraliśmy się na miejscówki pełne rur i poręczy celem uprawniania parkoura (mi to wybitnie nie szło).

SWAT - zabawa w terrorystów i antyterrorystów pistoletami na kulki i kitranie się po dachach garaży, parkach, w tunelach i inne cuda.

Były też głupie zabawy jak uprzykrzanie życia sąsiadom, wkradanie się na tereny ze wstępem wzbronionym celem "misji", chodzenie na pachtę itd.

Nie żałuję niczego, to był piękny czas być dzieciakiem z lat 90. Dorastałem w erze, w której do użytku wchodziły komputery, telefony i technologia, z którą oswaja.łem się bardzo powoli jako nastolatek, ale moje dzieciństwo to doładowania na 5 zł na telefon, gadu-gadu i chłopacy dzwoniący dzwonkiem z pytaniem "Jest Lopez?".

Kiedyś frajdę dawało mi wszystko. Dziś w dorosłym życiu jest tego sporo mniej. W moim przypadku poza okresem wiosna-lato o to bardzo cieżko, bo jestem miłośnikiem spędzania czasu na łonie natury. Właściwie tylko sport i spotkania dużym gronem kumpli, z którymi trzymam się od X lat.

Fanatyk1piorunów

@Lopez_

Namioty - latem na moim osiedlu była moda, by w wakacje nocować w namiotach za blokami. Było tam spory trawnik i latem wyrastały tam namioty niczym na najlepszym campingu.

Kradzieże jabłek - chodziliśmy za bloki, gdzie były dwie ulice domków jednorodzinnych i kradliśmy jabłka. Kiedyś z jednego domu wyszedł facet i powiedział "Trzeba było powiedzieć, to bym wam jeszcze drabinę dał". Głupio nam się zrobiło.

Piłka nożna - bywało, że od rana do wieczora nic innego nie robiliśmy tylko grali na "Trójce", czyli boisku Szkoły Podstawowej nr 3. Tam była cała hierarchia. Młodsi musieli czekać, jeśli starsi zajęli boisko. To było jedyne trawiaste boisko w okolicy i miało siatki na bramkach.

Ławkowanie - jak byłem starszy (tak 14-16 lat) wieczorami siedziało się na ławkach przed blokiem. Tam się omawiało ważne sprawy, usiłowało zagadywać do dziewczyn i wkurzało sąsiadów zbyt głośnym zachowaniem.

Baseball - miałem książkę o różnych sportach, gdzie m.in. były zasady gry w baseball. Ojciec kumpla zrobił nam kij na tokarce, mieliśmy piłkę do tenisa i chodziliśmy grać na tylne podwórko szpitala. Wchodziliśmy tam przez dziurę w płocie.

Duży park - w moim rodzinnym mieście były dwa parki. W tzw. dużym zbierała się cała subkulturowa młodzież. Wszystkie punki, metale, jacyś skejci. Jak nie byłeś w dużym parku w piątek wieczorem, to nie żyłeś 😉 Osoby nie mające znajomych wśród ekipy w parku były raczej na marginesie życia towarzyskiego.

Ot, takie wspomnienia.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów



Kopciuszek anno domini 2025. Zamiast maku i popiołu jak w oryginale, dwa wiadra klocków.

GURU13piorunów

No nie wolne od zaganiana areczkow do pracy to ruda zagonil do sortowania klockow

Fanatyk4piorunów

@Fishery jaką macie stawkę, za godzinę sortowania? :P

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Książki

29piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Państwowy Instytut Wydawniczy ogłasza nowy tom serii Życie Codzienne w odświeżonej szacie graficznej. "Życie codzienne kobiet w PRL" Błażeja Brzostka ukaże się 5 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 450 stron, w cenie detalicznej 79 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

> Codzienność kobiet w PRL regulowana była przez różne rytmy i cykle – role narzucone przez system, zwyczaje i - zabetonowane tradycją - wewnętrzne imperatywy. Ustrój Polski ludowej deklarował równość płci, w wielu przypadkach oznaczało to jednak dla jednej z nich podwójne obciążenie. Dominujący przez wieki wzorzec kulturowy, który umieszczał kobietę w kontekście domowym, rodzinnym, a dużo rzadziej – w zewnętrznym, publicznym zmienił się o tyle, że do tradycyjnych obowiązków dołożył te związane z pracą zarobkową, koniecznością utrzymania rodziny i nadążania za nowoczesnością. Mimo, że zmiany polityczne i gospodarcze miały ogromny wpływ na życie kobiet, to wpływ kobiet na politykę pozostawał znikomy.
>
> Autor rekonstruuje ich świat – często trywializowany lub wręcz pomijany w historiografii – sięgając przede wszystkim po ich osobiste doświadczenia utrwalone w pamiętnikach, poradnikach, czasopismach, a także filmach i dokumentach. Wszystkich materialnych i niematerialnych pamiątkach tej epoki. Zadaje pytania o ich motywacje, marzenia, o to w jaki sposób realizowały siebie i swoje plany. I skąd brały na to siłę...

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

     

Mistrz11piorunów

@Whoresbane @Wrzoo patrz chłopomania ale PRL

GURU4piorunów

@owczareknietrzymryjski @Wrzoo Komuna była porypana. Z jednej strony w niektórych zawodach było naprawdę ciężko (prządki miały niewesoło), z drugiej ludzie w pracy bardzo często się opierdzielali - nie było ciśnienia na wydajność.

Mistrz5piorunów

@Opornik do dzisiaj się opierdalają, zależy tylko gdzie pracujesz :smiley:

Fanatyk5piorunów

@Opornik W niektórych zakładach pracy, to zostało jeszcze kilka lat po komunie. Pamiętam, jak ojciec kumpla był elektrykiem i jego zakład zatrudniał trzech elektryków. Potrzeba była jednego tak na prawdę. I on zawsze opowiadał, ze mają swój wewnętrzny grafik na kartce, kto kiedy ma "wolne" 😉 Takich przypadków było dużo więcej. Za komuny były od cholery kombinowana. Jakieś przejazdy na pusto ciężarówką, bo coś tam musiało się zgadzać. Z zakładów pracy się brało za darmo co popadnie. Kawki i herbatki pite co 15 minut przez 10 minut.

GURU7piorunów

@WatluszPierwszy Ta. A potem komuna upadła i wielu ludzi nie dało rady, bo nagle trzeba było zwyczajnie zapierdalać.

>
> Kawki i herbatki pite co 15 minut przez 10 minut.

Tiaa... Pamiętam za dzieciaka jak rodzice rozmawiali. Do miasta weszła jakaś Duńska czy Holenderska firma - to była ciężka komuna, ale Jaruzel potrzebował dewiz, więc czasami się jakaś firma z zachodu pojawiała.
Oczywiście wszyscy chcieli tam pracować - paru szczęśliwcom się udało.

No to poszli do tej pracy, i pracowali tak jak zwykle - a tu kawusia, a tu papierosek, a tu cośtam... Kierownik z zachodu nic nie reagował, tylko sobie chodził i notował coś tam.

Przyszedł czas wypłaty, i tu zonk - patrzą na pasek, i coś się nie zgadza, miało być więcej.
No to kierownik wyciąga notatki, i pokazuje - tego dnia tyle przerw se zrobiliście, tamtego dnia tyle, i tyle - wszystko wynotowane, co do minuty. Szok kulturowy.
😛

Fanatyk5piorunów

@Opornik W moim rodzinnym mieście było to samo, jak zaraz po tzw. przemianach weszli Finowie do największego zakładu w mieście. Oburzenie było, jak z części biurowej przebili ścianę na halę i wstawili szybę. Szefostwo widziało wszystko, co na hali. Jak tak można, żeby widzieli? Wcześniej można było się o maszynę oprzeć a teraz panie...

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Nic tak nie poryło łba kobietom jak social media, tak samo nic tak nie poryło łba mężczyznom jak toskyczny redpill i blackpill. Zdecydowana większość chujowych zachowań kobiet związana jest z dużo większą wrażliwością i emocjonalnością niż u mężczyzn.

Przez ostatni rok przeżyłem bardzo dużo złego i się dźwignąłem. 1,5 roku przepracowane na terapii po rozsypanym zdrowiu fizycznym i psychicznym, utracie pracy i zakończonym 6 letnim związku. Do tego na terapię uczęszczałem też w wieku nastoletnim (źle zadziałała na psychikę burza hormonów i wyszło, co siedziało w zakamarkach głowy).

**Jestem dość emocjonalną osobą i szybko zacząłem się uczyć pewnych analiz i obserwacji, mechanizmów radzenia sobie, rozpoznania problemów właśnie na tej terapii.Terapeutka uprzedzala mnie, że taki może być skutek uboczny. I to jest tego mroczna strona. Czasami czuję się z tym fatalnie, bo widzę dużo rzeczy, na które inni nie zwracają uwagi. Mianowicie ludzkie problemy i mechanizmy obronne.

Moja jedyna i najlepsza przyjaciółka (serio wyjątek w relacjach damsko-męskich u mnie) od 3-4 lat nie potrafi stworzyć dobrego związku*. Kiedyś odpaliła mojego kumpla tak o, podczas spotykania się i był kwas. Ale ja znam ją na wylot i w ostatnim roku sporo wymienialiśmy się swoimi doświadczeniami. Powód takich zachowań: traumy po toksycznej i wręcz przemocowej relacji. Potrafi spotykać się 2-3 miesiące i się wycofuje na finiszu lub kiedy jest blisko zbliżenia fizycznego. Oczywiście u mężczyzn może mieć łatkę takiej, która się kimś bawi. A ja znam ją na tyle dobrze, że po pierwsze widzę w niej dużo lęku, po drugie sama mi to mówi.*

Inny przykład. Laska, o której rozpisywałem się tu X razy Push-pull. Spotykanie się z nią przypominało oswajanie dzikiego kota, który jak już był na wyciągnięcie ręki, robił 4-5 kroków w tył i skradał się do nas na nowo. Też wyznałą mi w końcu pociągnięta za języj, że się boi. Przeciągała mnie w nieskończoność, bo chciała coś mieć, ale bez podejmowania ryzyka. Taki przykłąd laski, która nie usiedzi 5 minut w domu. Damski Piotruś Pan. W końcu odpuściłęm, ale dalej do mnie pisze.

Wiecie co jest najciekawsze? Wbrew red pillowi, to właśnie najczęściej odpalani są ci, którzy najbardziej pasują. Przykład nawet moje kumpeli czy kilku innych lasek. Jeśli pojawiał się ten, co najbardziej wpadł w oko, to laska najszybciej ze strachu się wycofywała. Bo to nie ten czas. Gdy pojawiał się taki, na którego miała wbite emocjonalnie, ale był zapchajdziurą na kilka miesięcy, to często wchodziła w jakąś relację, bo w sumie i tak nie odczuwałaby poczucia krzywdy i rozczarowania po rozstaniu. I tak to się najczęśćiej kończyło.

Mam ziomka, który ma dziecko. I płąci alimenty. Wrócił niedawno z emigracji, całkiem fajnie zarobił. Ale nie ma na siebie pomysłu w Polsce. Ludzie mówią "mógłby iść tu i tu do pracy, znaleźć se laskę, jakieś zajęcie". A chłopak głęboka deprecha i potrafi błąkać się samotnie po mieście weekendami i pić w barach, a w tygodniu łapie fuchy po 10h i śpi.
Ja swego czasu po rozstaniu potrafiłem jeździć bez celu autem po mieście, zatrzymując się w urokliwych miejscach na odludzi i palić papierosy w samotności.

Teraz ciekawostka o mnie: Zawsze chciałem obok siebie kobiety, która jest niezależna, ma pasje, jest silna i potrafi przejąć inicjatywę. A wiecei co komunikowałem na zewnątrz? Że ja bym sobie podporządkował każdą, że kobieta musi słuchać mężczyzny i tak dalej. Nawet moja przyjaciółka była w szoku, jak w końcu powiedziałem jak jest naprawdę.

Dlaczego ludzie mówią rzeczy, a myślą inaczej (częściej pewnie kobiety) i dlaczego zachowują się irracjonalnie? Ze strachu.

Najważniejsze, to po prostu nie oceniać ludzi. Nie kierować się stereotypami. Potrafić odpuszczać, ale też zrozumieć drugą osobę. A wszystkie fanpage dla "księżniczek" i tak samo dla "redpillowców" służą do obrzucania ludzi błotem, pogardy i najważniejsze: SZTUCZNEGO POMPOWANIA WŁASNEGO EGO.



GURU1piorunów

Ech ten nasz biedny Lopez i jego perypetie sercowo-kutasowe :smiley:

Fanatyk3piorunów

@Opornik - wolę czytać o nich niż kiedy pisze o polityce :thinking_face:

Fanatyk0piorunów

Liczyłem na jakieś rozwinięcie czemu social media psują kobiety i kolorowe pigułki mężczyzn, a wpis o czymś kompletnie innym xD

Co do ciekawostki o tobie - myślisz że twoje poglądy polityczne mogły być odpowiedzialne za to, że wszyscy myśleli, że chcesz sobie podporządkować babe i zamknąć ją w kuchni?

Fenomen0piorunów

> @ZohanTSW
>
> myślisz że twoje poglądy polityczne mogły być odpowiedzialne za to, że wszyscy myśleli, że chcesz sobie podporządkować babe i zamknąć ją w kuchni?

Lol, nie mam takich poglądów politycznych xD To chyba jakiś turbo tradycjonalizm Kobieta niesamodzielna jest totalnie nieatrakcyjna to raz. Dwa, czasy się zmieniają i nawet główny myśliciel konserawtyzmu o tym mówił (odsyłam do: Konserwatyzm ewolucyjny, czyli dostosowanie się do postępu zmieniającego się świata z jednoczesnym poszanowaniem dla kultury, tradycji, religiii i tego typu wartości).

Fakt faktem uważam, że każda kobieta zasługuje na to, by być matką i jeśli świadomie z tego wyboru rezygnuje na rzecz przyjemności i konsumpcjonizmu, to uważam ją za "gorszy sort" kobiety, aniżeli tej, która potrafi jednocześnie pracować, mieć dzieci i jeszcze nie zdziadzieć, ale to chyba normalne, nie?


Fanatyk0piorunów

@Lopez_ ludzie którzy przejawiają poglądy zbieżne z Konfederacją są szybko szufladkowani i rzadko kiedy zdarza się, że jest to osoba zdolna do refleksji i ma inne poglądy niż pan memcen z bosakiem powiedzielim Wydaje mi się, że to mógł być klucz, bo na tyle ile kojarzę twoje wpisy, to najbardziej pasowało do wyborcy Konfy :p

Fenomen1piorunów

@ZohanTSW Co kurwa XD Czy ty szufladkujesz ludzi z uwagi na to na jaką partię oddali głos w wyborach?XD

Fanatyk0piorunów

@Lopez_ być może ( ͡° ͜ʖ ͡°) wiem czego się spodziewać po pewnych grupach wyborców i rzadko się zaskakuję

Na pocieszenie dodam że miałem cię za typowego konfiarza, a jednak masz zdolność refleksji, co zdecydowanie uwzględnię przy interakcji z tobą. Jesteś wyjątkowy ;D

Fenomen0piorunów

@ZohanTSW GRUPA WYBORCÓW XD Ja pierdole, ale ta polityka przeorała ludziom banię, współczuję Ci.

Nie, nie jestem wyjątkowy. Po prostu za dużo czasu spędzasz w Internecie i za dużo obcujesz z fanatykami politycznymi. "Konfiarze" jak ich nazywasz (wojownicy internetowi), to pewnie jest % wyborców Konfederacji. Podobnie z każdą inną partią. Smutne, że tak postrzegasz ludzi.

Zdecydowana większość moich męskich znajomych głosowała na Konfederację i nie wiedziałbym tego, gdybym nie rozmawiał z nimi otwarcie akurat w okresie wyborczym, bo tak prawdę mówiąc, poza wyborami nie rozmawiamy o polityce wcale i oni też nie angażują się w to praktycznie w ogóle, chyba że ograniczają się do krytyki rządu, ale tylko wtedy, kiedy narzeka prawie cały kraj.

Otwórz się na ludzi, bo z takim podejściem będzie ci ciężko w życiu.

Fanatyk0piorunów

@Lopez_ nie zrozum mnie źle, to że ktoś głosował na taką czy sraką partię nie definiuje go w całości, ale często można spodziewać się pewnego zestawu cech. Są to stereotypy i chcesz czy nie chcesz, ludzie się nimi posługują i będą cię szufladkować. To naturalne. Osobiście staram się być zawsze otwarty na ludzi i np na tym portalu nie czarnolistuję ludzi, nawet tych z którymi mi najbardziej nie po drodze.
Jeśli czujesz się oburzony, że wrzuciłem cię do wora Konfiarzy to powiedz, jak mogłem tego nie zrobić jeśli większość twoich wpisów to polityka? Jakim kluczem miałem o tobie myśleć?
A skąd mój strzał, że jesteś wyborcą Konfederacji? Krytyka zarówno PiSu jak i Platformy - to jeszcze o niczym nie świadczy, ale wpisy nacechowane były konserwatywnym spojrzeniem na świat oraz chęcią uproszczenia trudnych tematów. A jeśli się pomyliłem to tym bardziej interesującym użytkownikiem jesteś ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Ale spokojnie, głównie oceniam po wpisie, który komentuję :)
Poza tym też kiedyś głosowałem na konfę

Fenomen1piorunów

@ZohanTSW Nie wiem o czym mówisz. Mężczyźni są z reguły bardziej prawicowi, kobiety liberalne lub lewicowe. Tak to wygląda w grupie wiekowej 18-30. Ile masz lat?

Wybór partii politycznej o niczym nie świadczy. Poglądy nie równa się partia.

Fanatyk0piorunów

@Lopez_ poglądy nie równa się partia, ale jeśli ktoś jest zwolennikiem ograniczenia wydatków socjalnych i jest to dla niego ważne, to raczej możesz się spodziewać na kogo głosował.

Fenomen1piorunów

@ZohanTSW Wydatki socjalne to nie jest sprawa zero-jedynkowa. Niektóre trzeba ograniczyć, niektóre odwrotnie.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

Czy to prawda? Czy dziewczyny 30+ są obecnie tak bardzo pożądane przez młodych Apollinów?
Jakie są wasze doświadczenia?

Czy dziewczyny 30+ są tak bardzo pożądane przez młodszych facetów?

  • tak14%
  • nie28%
  • nie wiem34%
  • tylko te ultra ładne24%

371 głosów

Fanatyk1piorunów

Większość takich 30+ nadaje się tylko na punknecie raz i potem się nie znamy. Naprawdę muszą być ultra rzadkie przypadki że jest 30+ i nie jest zjebana. Większość moich rówieśniczek te które pozostały z panieńskimi nazwiskami już wykazywały takie skończoności w szkole. W drugą stronę wcale nie nie jest lepiej. Ci zjebani koledzy pozostali zjebani

Gruba ryba1piorunów

> Czy dziewczyny 30+ są tak bardzo pożądane przez młodszych facetów?
Pożądane w sensie do seksu? O ile jest atrakcyjna to oczywiście.
W sensie do związku? Tak średnio bym powiedział, tak średnio.

Pokaż więcej komentarzy (26)