No i dopadło mi tego S-Max a. Czarny płyn chłodniczy. Nie będę go już robił i dobrze, że to poważna sprawa bo tak znowu utopiłbym hajs.
Potrzebuje zatem porady. Duże, rodzinne, pakowne a przede wszystkim bezawaryjne auto rodzinne- głównie jazda miejska plus od czasu do czasu trasa około 300 km.
Budżet- plus minus 35 tysięcy, fajnie jakby nie miał więcej jak 10 lat.
Jakieś rozsądne propozycje? Samochód może być nudny, brzydki i wolny. Ma jeździć i się nie psuć.
@AdelbertVonBimberstein poszukaj amerykańskiego X-traila Czyli Rogue. U mnie był 7 lat, a kupiłem 5 latka. Fajnie wyposażone, wygodne, skrzynia eCVT nie wyje jak w Toyotach, awd.
U mnie przy ok. 230kkm padły czujniki abs i użyłem jako auto wymówki żeby zmienić auto.
Jedyny minus to przy LPG co jakiś czas zawody musisz regulować
Ciężko w tym budżecie ale Toyota Verso silnik benzyna 1.6 a najlepiej 1.8. bezawaryjne benzynowe jednostki Valvematic do tego lubią gaz.
Ja się bujam z 1.2 pur tech, gowno straszne, cały czas problem na silniku, w rok wymiana obu sond, rozrządu, cewek lz świec, robiona płukanka a dalej dziwne problemy z kodem i bogatej mieszance i wypadaniu zapłonów wracają. Chyba zostało wymienić wtryski.... Gowno co szarpie przy pełnym baku i na luźnym biegu. Unikać














