Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szpital

GURU

w Zdrowie

7piorunów

Pacjenci wożeni tą samą windą co zakaźne odpady medyczne. Długa lista nieprawidłowości po kontroli NIK

W niemal połowie skontrolowanych przez NIK szpitali nadzór nad postępowaniem z zakaźnymi odpadami medycznymi był nieprawidłowy. Nie wskazano osoby lub komórki organizacyjnej odpowiedzialnej za nadzór nad postępowaniem z odpadami, w tym wytworzonymi w związku z przeciwdziałaniem COVID-19. Zdarzały

Osobistość

w Hydepark

198piorunów

Leżę na oddziale zakaźnym i mam zdiagnozowane kleszczowe zapalenie mózgu. Sprawdzajcie często czy nie macie gdzieś na ciele tych szkodników, rumień nie zawsze się pojawia. Im szybciej zacznie się leczenie, tym lepiej. W moim przypadku wyszło to późno, nie zauważyłem żadnego ugryzienia, a przez miesiące szukałem przyczyny złego samopoczucia nie tam, gdzie trzeba.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Pokaż więcej komentarzy (55)

GURU

w Zdrowie

3piorunów

Na dyżurze w szpitalu psychiatrycznym jest jeden lekarz na 150 pacjentów. “Ma wybierać, kogo ratować w stanie zagrożenia życia?”

Dwóch lekarzy na 300 osób, czyli jeden lekarz na 150 pacjentów. Tyloma osobami opiekuje się lekarz na dyżurze w jednospecjalistycznym szpitalu psychiatrycznym – zaalarmowała lek. Julia Pankiewicz, koordynatorka ds. Praw Kobiet i Walki z Dyskryminacją w Mazowieckim Oddziale OZZL. -Wyobraźcie sobie

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Kochani! Mam pytanie. Jakiś czas temu (niecałe 2 miesiąec) miałęm operację i rana się nie goi tak szybko, jakbym chciał. Jeszcze ciut podkrwawia, ciut wydzieliny puszcza.Okolica raczej ta wrażliwsza. Zauważyłem, że w mojej sytuacji często tak bywa, że goję się dłużej niż inni. Lekarz stwierdził, że nie ma tam nic niepokojącego i trzeba się uzbroić w cierpliwość.

Nie mniej jednak - chciałbym wspomóc trochę to gojenie i pytanie co można zastosować, jakie zabiegi?

Komora hiperbaryczna i co jeszcze?

   

Pokaż więcej komentarzy (7)

Specjalista

w Dyskusje

3piorunów

BÓL gorszy od porodowego - kamica nerkowa.

Wbrew pozorom poród bez znieczulenia nie jest największym bólem, jaki może wyobrazić sobie kobieta. Niestety istnieje coś o wiele gorszego. I jest to opinia tych co przeżyły jedno i drugie. #zdrowie #medycyna #nauka #szpital #nerki #leczenie #ciekawostki #ciekawe

Fenomen

w Spiseg

6piorunów

Sprawa szpitalu w strefie Gazy prawdopodobnie ma drugie dno. Pomimo ujawnienia zdjęć satelitarnych przez Izrael i nagrań które pozornie miały dowodzić,że za masakrę w szpitalu w Gazie (w wyniku której jest ponad 500 osób zabitych) istnieją nagrania i analizy które sugerują,że tak naprawdę użyto raczej pocisku JADM i była to celowa prowokacja lub celowy atak.

Pociski JDAM są amunicją precyzyjną posiadaną m.in. przez USA.

Ponadto niektórzy sugerują,że były usunięte jakieś izraelskie twitty odnośnie ataku na szpital "uzasadniające" to tym,że rzekomo hamas miał tam składować broń.

Czy jest to propaganda Hamasu czy może jednak Izrael kłamie i celowo zamordowano 500 cywilów ?
Będę kontynuował grzebanie w temacie.

    

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

7.11 - pierwszy raz od lat miałem spędzić urodziny w domu.

Teoretycznie dalej będę z rodziną.

W praktyce też, tylko 7.11 najmłodsza córka ma operację (czytam, że to zabieg ale w pełnej narkozie) usunięcia trzeciego migdała i podcięcia dwóch pozostałych.

Stresuje mnie to mega.

Z ciekawostek, skierowanie na CITO, termin na NFZ - grudzień 2024.

Robimy wszystko prywatnie - 5300 PLN, co ciekawe z noclegiem i wyżywieniem również dla jednego z rodziców.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

39piorunów

Hej wszystkim. Póki co u mnie jest w porządku. Wczoraj była mama, dała mi troszkę jedzenia. Już powoli lekarze przestają mi dawać bunondol, bo w lekach po kolacji go nie miałem. Dzisiaj na wieczór przyjechał ordynator i zrobił obchód z pielęgniarką. Na obiad było jakieś gówno, na śniadanie i kolację w sumie też. Teraz czekam na leki wieczorne aby można było pójść w spanking. A jak tam u Was?
i dla zasięgu

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

113piorunów

K⁎⁎wa to jak działa służba zdrowia to jest jakiś żart.

Czekam z gościem ode mnie z sali już 6h na wypis, który notabene obu nam sporządzono wczoraj.
Nikt k⁎⁎wa nie może nic powiedzieć, nikt nic nie wie, lekarze gdzieś w pizdzie... masakra.

Poprzychodzili pacjenci pozapisywani planowo na terminy, z 10 typa już siedzi i czeka aż się łóżka zwolnią tyle samo godzin co my czekamy na j⁎⁎⁎ny wypis. Wkuriweni tak samo, bo siedzą na gorszych krzesłach niż ja miałem w podstawowce. Bo nie można zaplanować najpierw szybkich wypisów a potem długich zabiegów. No bo to k⁎⁎wa oczywiscie za trudne dla ludzi z tytułami profesorów i doktorów.

Leże tu od soboty. Żadna pielęgniarka nie była mi w stanie wczoraj przez 10h powiedziec czemu zostałem na obserwacji na kolejny dzień mimo że obiecano mi wypis w niedzielę. Dowiedziałem się dopiero po 18 że tak jest zawsze. K⁎⁎wa było mi powiedzieć w sobotę a nie w niedzielę jak pół Warszawy zakorkowane i nie mam nikogo w mieście do pomocy.

Nie miałem żadnych ciuchów (przyjechałem karetka na sor) ręcznika klapkow... ogólnie tylko ciuchy z piątku założone na szybko z gniazda na ziemi jak przyjechała karetka.
Do wytarcia się pod prysznicem dostałem wczoraj k⁎⁎wa prześcieradło po godzinie proszenia.

Jedzenie to już w ogóle k⁎⁎wa kosmos. 2 kromki białego pieczywa, dwie czarnego, kostka masła, dżem na jedną kanapkę, ćwierć k⁎⁎wa liścia sałaty (dosłownie, nie przesadzam) i to jeszcze z tą grlorzka łodyga pośrodku, pół pomidora i jajko na twardo. I kompot 99% wody.
Tak wygląda śniadanie, najważniejszy posiłek dnia dla osoby która przechodzi rekonwalescencję.
Zastanawiacie się pewnie co na obiad? Garść klusek, papka że zmielonych jabłek i taka samą papka niedoprawionego niczym najtanszego twarogu.
K⁎⁎wa ludzie. Po c⁎⁎j w ogóle inwestować w takie żarcie, dla zmyłki?

Gdyby cały świat działal tak jak oddział Urologii na Lindleya bylibyśmy w średniowieczu.
A w sumie k⁎⁎wa... przecież jesteśmy.

I to nie polska służba zdrowia jest niewydolna. Tym systemem zarządzają po prostu k⁎⁎wa jacyś kompletni odklejeni idioci.
I mam na myśli również lekarzy którzy działają wg tego zjebanego systemu "bo tak". Każdy kto chociaż liznął namiastkę logistyki w robocie wie, że w szpitalach jej po prostu nie ma i każda jedna osoba zatrudniona w szpitalu ma to w d⁎⁎ie. Ten komunistyczny styl wrósł im już w mózgi. "Jest jak jest. Chodźmy na faje do basenowni drogie panie salowe."

Rano wpadł też jakiś chyba ordynator, z mnostwem ludzi. Wydarł się coś tam na lekarzy że pacjenci niepobadani, ale c⁎⁎j z tego. Dopiero teraz po jego interwencji robią to pierwsze badanie. A wpadł tu koło 7:00-8:00.

K⁎⁎wa mać ale się wkurwiłem.
A na wypis dalej czekam.

Pokaż więcej komentarzy (34)

Fenomen

w Hydepark

30piorunów

Pozdrawiam, smacznego i nawzajem :3
Dzisiaj za dużo się nie działo. Dużo spałem, swędzi mnie wszystko, troszkę katarku jest, więc leciutkie odstawienie się już zaczyna. A na kolację dzisiaj, jak to pani pielęgniarka powiedziała, suszi po polsku, niezawijane. Czyli paprykarz. A jak tam Wasze dnie minęły kochani?

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fenomen

w Hydepark

52piorunów

Ciężko mi się wczoraj zasypiało pomimo tego, że wziąłem ketrel o 21, przez chrapanie współlokatora zasnąłem prawdopodobnie koło północy. Doszedł do nas nowy chłopak po próbie samobójczej. Rozmawiałem też już z psychiatrą, rozmowa przebiegła pomyślnie, zupełnie inaczej niż ostatnim razem przesłuchiwała mnie psychiatra w czerwcu. Na śniadanie był chleb, bułka, masło, wędlina i biała rzodkiew. Zjadłem wszystko. Tęsknię już za świeżym powietrzem. Była już kolacja, były leki wieczorne. Znowu przez złośliwy przypadek połknąłem wieczorny bunondol. Z nowym bardzo dobrze się rozmawia, jedna z dziewczyn (też po samobóju) rano została przeniesiona na "3 piętro" czyli na oddział psychiatryczny. Czas pomiędzy obiadem a kolacją przespałem, choć po samym obiedzie miałem nudności i poty, czyli odstawienne objawy. Dostałem coś przeciwwymiotnego na nudności i mogłem spokojnie zasnąć. Została mi już tylko paczka papierosów, bo przez nudę więcej palę. Jutro może wpadnie do mnie mama z kubkiem i, mam nadzieję, jakimiś spożywczymi rzeczami. Mam wielką ochotę na maślankę owocową. A co tam u Was misie

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Hydepark

170piorunów

No i stało się. Jestem na detoksie w szpitalu. Poznałem fajną dziewczynę, rok młodszą ode mnie, z podobnym problemem czyli (kod według ICD10) F11, a mówiąc po ludzku, uzależnieniem od opioidów. Trafiła tutaj high as a kite po morfinie, była półprzytomna i mamrotala. Po obiedzie (barszcz komunistyczny czyli czerwony) dostałem bunondol i objawy odstawienne mi przeszły. Teraz siedziałem sobie i notowałem przebieg dnia w notesiku który dostałem od mamy jako prezent urodzinowy. Na razie nie jest źle. Niestety zauważyłem, że więcej palę. Ale niestety tak wygląda szpitalna rzeczywistość, nie mam co robić, nudzę się, więc więcej palę. Trzymajcie za mnie kciuki żeby następne dni były jeszcze lepsze.
oraz nowy tag na którym planuję codziennie opowiadać co i jak:

Osobistość6piorunów

@Zjedzon Been there, done that., ale po alko. W ogóle to tylko lekko ponad połowa ludzi to jacyś typowi uzależnieni starcy, którym życie się powywracało. Reszta ludzi to zazwyczaj młodzi z dobrych rodzin którzy popłynęli.im wcześniej tym lepiej. Tak mi się wydaje.
Zostałem nawet tydzień dłużej niż musiałem. Był tam taki chłopak ok 30 co siedział tam od miesiąca mając nadzieję na przerzucenie go na terapię, bo pewnie nie miał gdzie wracać. Inny dwa i pół miesiąca czekał, bo też nie miał gdzie wrócić. Jeszcze inny spał w namiocie, bo stara dała mu ultimatum: albo nie ćpa, albo ma wypierdalać. W ogóle sporo ciekawych ludzi poznałem i ich historie. Powodzenia. I załatw sobie jakieś puzzle, karty, lub krzyżówki

Kosmonauta1piorunów

Brałeś opioidy to powiedz mi co to jest feta? (Serio pytam bo nie wiem, a muszę się dowiedzieć)

Pokaż więcej komentarzy (32)

Fenomen

w Hydepark

271piorunów

W poniedziałek idę na detoks. Mama się rozpłakała. Trzymajcie za mnie kciuki żeby się udało i żebym wyszedł z tego gówna zwanego opioidami. :(

Pokaż więcej komentarzy (68)

Lider

w Pracbaza

56piorunów

Pani Bronia: Doktorze kochany, w ogródku grzebię. Nic takiego! Mnie ten kciuk nawet nie jest bardzo potrzebny

Młodego chłopaka wysłali na własnych nogach do innego szpitala, chociaż przed chwilą stracił kawałek kończyny. Pani Bronisława z kolei utratą kciuka przejmowała się już mniej, bo nawet środków przeciwbólowych nie chciała. O różnych przypadkach na SORze pisze Mateusz Sieradzan, autor bloga Pan

Kosmonauta

w Dyskusje

1piorunów

Czy na Sorze można dostać leki na lęki albo na uspokojenie?
  

Gruba ryba1piorunów

Raczej nie ale myślę, że w psychiatryku najbliższym znajdziesz pomoc - albo w izbie przyjęć albo w rejestracji do specjalistów. Mówisz, o co chodzi i że szukasz doraźnej pomocy bo już nie dajesz sobie ze sobą rady dzisiaj.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Koneser

w Hydepark

75piorunów

Dziś pojawił się artykuł o propozycji karania pacjentów za nieodwoływanie wizyt. Sama idea wydaje się być OK. Łatwo bowiem wyobrazić sobie prosty system, w którym telefonicznie czy przez Internet możemy zarezerwować/odwołać wizytę w przychodni, badania, w którym łatwo możemy zdobyć receptę na stale przyjmowane leki. O ile sprawniej i szybciej działałby wtedy NFZ?

Jak wygląda rzeczywistość?

Tak wygląda moja sytuacja - we WRZEŚNIU ze skierowaniem na onkologię (hospitalizacja) w Gliwicach trzeba było stawić się w ciemno, bo nie dało się dodzwonić. Pomijam już fakt, że wcześniej w ogóle ciężko było o jakąkolwiek pomoc onkologiczną, bo... zamknięto szpitale. <3

Dostali skierowanie, po chwili okazało się, że w sumie to jednak najpierw trzeba odbyć wizytę w poradni, żeby dostać się do szpitala, więc w sumie to trzeba załatwić nowe skierowanie. Skierowanie załatwione na szybko telefonicznie u "prywaciarza". Termin wizyty w poradni do dwóch tygodni.... zostanie przez nich podany. :grinning: Tygodnie płynęły, dodzwonić się nie dało, a nie mam możliwości jeżdżenia codziennie z Katowic do Gliwic, żeby pytać o termin.

Zadzwonili miesiąc później, w PAŹDZIERNIKU z informacją, że.... jednak skierowanie jest złe. Tak, przanalizowanie skierowania zajęło im miesiąc. Nowe zostało załatwione tego samego dnia. Pani z rejestracji kręciła nosem, ale ostatecznie przyjęła skierowanie mailowo.

Pod koniec KWIETNIA zadzwonili z terminem w poradni na początek MAJA, idealnie wtedy, gdy wypadał mi pierwszy dzień w nowej pracy z dojazdem do innego województwa i ciężko byłoby mi to odkręcić. Pani podała termin i się rozłączyła, jakby była automatem. Dodzwonić nie dało się na żaden numer dostępny w Internecie. W końcu prośba o przeniesienie wizyty poszła do nich mailowo.

Po dwóch tygodniach odpowiedzieli, że termin przesunięty na 2 PAŹDZIERNIKA (tak, to nadal tylko termin wstępnej wizyty w poradni).

Niedawno, w LIPCU zadzwonili do mnie idealnie w trakcie spotkania w pracy. Próby oddzwonienia zakończyły się niepowodzeniem (było ich 26). Dzwonią kolejny raz, odbieram po może 3 sygnałach - rozłączono. ❤️

Zadzwonili kolejny raz kilka dni później, że jednak wizyta przesunięta na 3 PAŹDZIERNIKA (nadal w poradni).

Nie mogę doczekać się kolejnych telefonów. Hospitalizacji mogę nie doczekać. A guz rośnie.

PS: Nawet z pierdołami typu - skierowanie na stale, dożywotnio przyjmowane leki trzeba przychodzić na wizytę, bo "pandemia się skończyła, więc już nie można telefonicznie".

Do pierdół wystarczy odnowić Luxmed, ale Luxmed nie ma swojej onkologii czy SORu.

   

Pokaż więcej komentarzy (16)