Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wspomnienia

Kompan

w Dyskusje

46piorunów

Cześć 👋! Bardzo mi miło, że mogłam poznać kolejnego użytkownika Hejto! 🥰 Dziękuję również za Hejto-pakę!🎁 Śmiać mi się chciało, jak napisałeś, że masz nadzieję, że mam przekute uszy 😂 — nie, nie mam xD, ale kolczyki sobie zachowam, są urocze! 😍 Jak już jesteśmy przy lisach 🦊, to dziękuję bardzo za puzzle! 🧩 Nie wiedziałam, że coś takiego można kupić! Dodatkowo super trafiłeś, bo od jakiegoś czasu układamy puzzle! 😊
Bułeczki cynamonki 😋... zjadłam resztki, bo moje dwa głodomorki 👶👶 rzuciły się na nie i wszystkie zjadły! Milo mi, że podzieliłeś się domowymi wypiekami Twojej żony 🥰.

Co do książki – tak jak przedstawiłeś, zachęciłeś mnie do przeczytania, bo na początku byłam trochę mieszanie nastawiona 🤔. Dobra pozycja 👍 i myślę, że w dobrym momencie wpadła w moje ręce. Ostatni czas był dla mnie trochę ciężki 😔 – teraz próbuję ogarnąć siebie, a przede wszystkim swoje nastawienie do świata i sposób myślenia.

Kiedyś czytałam, że sól himalajska stosuje się do oczyszczeń energetycznych ✨ – jesteś jakimś czarodziejem? 😉

Co do akcji z przekazywaniem kartonu dla następnego odbiorcy 📦. Owszem, wchodzę w to! Będzie super zabawa! Mam nadzieję, że będzie kontynuowana. Za rok będę wspominać o tej akcji .

Jeszcze raz dziękuję za upominki🎁 – zostaną ze mną, a puzzlami jak ułożę, to pochwalę się!

Wszystkiego dobrego Ci życzę i Twojej rodzinie ❤️

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

20piorunów

Dzięki Swetru przypomniał mi się szef kumpla, właściciel niewielkiej fabryki, który najwyraźniej nie wiedział, że można sobie kupić "Symulator zamiatarki ulic", więc kupił sobie prawdziwą xD
Najpierw taką mniejszą, którą czyścił w mieście chodniki, ale później kupił sobie jeszcze dużą do czyszczenia ulic (DLC). I czasem śmigał po mieście dla relaksu. Ta duża pewnie się łapała na kat. C, ale kto kontroluje zamiatarki? Miał też bonusy, bo dość szybko straż miejska się zorientowała kto to jest i czym jeździ na co dzień i potem mu odpuszczali parkowanie i inne drobne wykroczenia :grinning:
Pozdrawiam, może dalej sobie śmiga, bo to już dobre 10 lat minęło.
[w sumie jeden z kumpli zrobił sobie C+E i czasem w ramach wolnego brał dniówki za swojego kumpla na jakichś lokalnych trasach; ale przynajmniej nie kupował swojego własnego zestawu]

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w cybulion jest inny

178piorunów

1997 rok. Rower dostałem na komunie. Jaki ja bylem z niego dumny, wszyscy jezdzili na skladakach a ja mialem przerzutki. Te piekne kolory blokowiska. Chodnik wyboisty.
Rower mi ukradziono, posluzyl chlopu jako transport do wykonania zabójstwa. Nie pamietam juz jak to sie skonczylo ze policja nam go nie oddała. Dzikie czasy. Chwile pozniej ukradli nam malucha spod bloku i go zajechali az spłonął.

Pokaż więcej komentarzy (34)

Lider

w Hydepark

19piorunów

Jak byłem skrzatem lvl 3 albo 4 to przywieźliśmy ze wsi kota, a sumie to kociaka.
Bestia była szybka, miękka i o pięknym szaro-czarno pręgowanym umaszczeniu dachowca - no cudowny no.
W telewizji musiał wtedy lecieć jakiś serial albo film o Najszybszym Superbohaterze Ever bo z tego powodu i wspaniałej dziecięcej fascynacji kocurek dostał imię
Flash.

Ile ja się wstydu za to najadłem. Matka, z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu, cisnęła ze mnie i to był kolejny powód do zabicia mojej pewności siebie. Teraz po latach wiem, że imię to było za⁎⁎⁎⁎ste, ale sposób krytyki, każda piękna odchyłka od rzeczywistości zawsze została bezlitośnie wyśmiana i wykpiona. Przez to wiele lat wstydziłem się swoich pomysłów, wierszy, projektów i nowych aktywności.

Do dzisiaj jak leci LOTR w telewizji to słyszę te same komentarze, jak to dorośli ludzie mogą się tak przebierać, jak debile. Chyba dlatego zostałem rycerzem. Jedyne czego się nauczyłem dzięki rodzicom to bunt- i na tym zbudowałem swoją osobowość.

Wracając do tematu kota, pomieszkał z nami niedługo. Jak zrobił się starszy to zaczął rodzicom przeszkadzać i pewnego dnia uciekł przez okno od strychu. Już wtedy jako kilkulatek nie wierzyłem w żadne ich słowo, a oni tym kłamstwem karmili mnie przez następne chyba dwadzieścia lat, aż raz wygadali się, że wywieźli mojego kota gdzieś- gdzie? Do dzisiaj nie wiem.

Gdziekolwiek jesteś Flash- najszybszy kocie z Bydgoszczy, kiedyś się spotkamy.


Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Podróże

42piorunów

Post @Vakarian uruchomił we mnie pewne wspomnienia.

Gdzie się podziała kasa z komunii?
Otóż w 2014 roku przewaliłem ostatecznie studia. Nie miałem na siebie pomysłu, pieniędzy za bardzo też nie. Pewnego dnia trafiłem na post na Facebooku z bardzo tanimi lotami do Kenii - w tym czasie w Afryce szalał wirus ebola, ale jakoś bardzo się tym nie przejąłem. Pozostała jedynie kwestia kasy. Jako słabo ogarnięty student nie mógłbym sobie pozwolić na taki wydatek, ale miałem samochód - startą mazdę 626 combi, obitą z każdej strony przez moją szwagierkę, którą szybko kupił handlarz z zagłębia handlarzy w Wiskitkach. Samochód dostałem w rozliczeniu, w zamian za pożyczone bratu (pierwszy i ostatni raz) pieniądze z komunii, które były przez lata pomnażane na lokacie(thx mama), więc nie było żalu. I tak wylądowałem w Afryce, gdzie po przylocie od razu czekali lekarze w maseczkach i wszystkich musieli sprawdzić pod kątem zdrowia. Trochę przerażający początek, ale najlepsza przygoda się dopiero zaczęła. Po pierwszych dniach w Mombasie, zaaklimatyzowaniu się do równikowych temperatur oraz otrząśnięciu z szoku kulturowego (o ile to możliwe) ruszyłem na 3 dniowe safari. Generalnie nudne, skomercjalizowane. Polega na jeżdżeniu vanem z otwartym dachem po sawannie do miejsc, gdzie zwierzęta mają swojego żerowiska i wszystko widzisz ze sporego dystansu. Na swoje nieszczęście byłem w grupie Niemców i do tej pory w uszach mam tekst przewodnika "Look, look mama und papa pawian", " Look, look mama und papa simba", a oni tylko "Ja, ja wunderbar". Po 3 dniach safari w programie była jeszcze wizyta w "wiosce Masajów". Ale tego sztucznego pokazu dla upośledzonych turystów bym sobie nie wybaczył, więc wbrew początkowych protestów przewodnika wysiadłem w najbliższym mieście i wtedy moje spotkanie z Afryką zaczęło się na dobre...

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Hydepark

124piorunów

Znokautowałem kiedyś dwóch żołnieży GROM

Opowiadałem komuś dzisiaj tą historię to opowiem i Wam.
Rok 2018 albo 2019. Air show w Radomiu.
Chodzę z narzeczoną pomiędzy stoiskami różnych jednostek wojskowych tam gdzie karabiny wsytawiają granatniki itp.

No i przy jednym się zatrzymaliśmy i taki mały small tolk z nimi robimy a co to, a jak się celuje itp bo akurat mało osób tam było.
No i moja pyta: A z jakiej jednostki jesteście bo jakiś inny ten sprzęt?
No to Ci klaty do przodu, prawie na baczność z uśmechem odpowiadają: Jesteśmy z GROMU!
Ja z miną bicz plis: Nie kochanie, oni nie są z gromu.
Żołnierze z miną bicz² pliss²: Jesteśmy, jesteśmy :smiley:
Ja: Prawdziwi żołnierze z gromu mają zamazane twarze! A Was widzę wyraźnie.

Goście takich spazmów ze śmiechu dostali, że jak ktoś inny podszedł to musieli się odwrócić żeby nie było widać że kisną w środku xD

Fenomen21piorunów

@entropy_ Wystroiłeś się z tą historią jakby to był reportaż do Wyborczej, a z tym clickbaitem możesz co najwyzej mieć miejsce w kolumnie "Chwili dla ciebie" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

78piorunów

Dziś mija 10 lat od śmierci Anny Przybylskiej. Była to znakomita aktorka i przepiękna kobieta. A czas... zapierdala.

Osobistość60piorunów

Bez przesady z ta znakomitoscia. Idolka wielbicielek tasmociagow telewizyjnych i spermiarzy. Miala slaba dykcje, czesto ciezko bylo zrozumiec co mowi. Po prostu jedna z wielu.
Smutna historia, jakich wiele, gdy umiera osoba w kwiecie wieku. Natomiast skala mitologizacji jej osoby przy jednoczesnej monetyzacji tej legendy, jest zwyczajnie obrzydliwa.

Gruba ryba20piorunów

Była po prostu ładna, ale znakomity to był Roman Wilhelmi, ona była raczej średnia, nie odbiegała od innych aktorów obecnego pokolenia jak Karolak czy Kożuchowska.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Osobistość

w Hydepark

62piorunów

Na początku studiów trzymaliśmy się sporą paczką kumpli. Z grubsza się znaliśmy, ale bez przesady :-). Raz jeden z kumpli poprosił o pomoc przy targaniu czegoś ciężkiego u niego na chacie (mieszkał z rodzicami jeszcze). Poszliśmy kto mógł, dzwonimy do drzwi i otwiera jego matka. W tym momencie zdaliśmy sobie sprawę, że nie wiemy jak gość ma na imię. Stoimy tak, gapimy się po sobie, a jego matka w śmiech. I zawołała go po ksywce XD. Do dziś nie mamy pojęcia jak kumpel miał na imię. Nikomu to nie przeszkadza XD.

Fenomen6piorunów

ja na drugim roku przeszedlem sie po miescie z kolezka z roku, rozmawialismy 4h, a jego imie poznalem pol roku pozniej

Autorytet3piorunów

Na sąsiada wszyscy mówili Józek, nawet jego matka. Zdziwiłem się po jakiś 15 latach jak dowiedziałem się że ma na imię Sebastian xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w RetroGry

10piorunów

Hej, szukam gierki, w ktora gralem z 20 lat temu. Moze pomozecie?

Byla to gra w stylu Beat em Up, z postaciami 3D. Styl byl retro gang city, noc, nie byla kreskowkowa. Chodzilo sie z lewej na prawo. Graficznie stala pomiedzy PS1 a PS2. Gralem w to na PC z Pentium III 600MHz i GPU 8 MB 😉
Na 100% mialem to z gazetki gierkowej, mozliwe, ze z CD Action. Pytalem sie googla i chatgpt, ale nie pomoglo. Takze obstawiam, ze gra byla niszowa, moze nawet zrobiona przez polakow. Zalaczona grafika jest z innej gry, ale wyglada to mniej wiecej jak gra ktorej szukam.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Tytan

w Hydepark

11piorunów

Wspomnienia
Dla mnie taki wyjazd trwał przeważnie tydzień do dwóch - wyprawa stopem lub pociągiem z plecakiem i kilkoma ciuchami ale do jednego wspomnienia dziś wróciła moja już żona. Kiedyś idąc pijany z rana w japonkach jedna mi się poślizgnęla potknąłem się i wpadłem w kałuże, tylko nie była to taka zwykła kałuża... Wyobrażacie sobie taki wielki gar z bigosem jak byście dla całej kompani wojskowej gotowali? Bingo - gościu mył taki gar i wszystko wylał na trawę a ja się w to wywróciłem. Kapusta we włosach, czuć mnie było z kilku metrów i o dziwo nikomu nic ze znajomych za bardzo nie przeszkadzało. Po wytrzeźwieniu doprowadziłem się do stanu używalności - czyli dnia następnego.

Fanatyk14piorunów

@rm-rf z upadków na Woodstocku to najlepiej wspominam ten gdy mój mąż wywrócił się na ścieżce mokrej po burzy :grinning: Wpadł obiema rękami w błoto i znalazł tam miedzianą bransoletkę, którą przyniósł mi zamiast piwa po które poszedł :grinning: Noszę tę bransoletkę od 15 lat :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

63piorunów

Kiedyś chciałem bardzo pracować w mediach. W każde wakacje na wsi angażowałem jako najstarszy z ekipy - miałem wtedy jakieś 15 czy 16 lat i brałem wszystkie wiejskie dzieciaki z sąsiedztwa, brałem młodszego o 6 lat brata ciotecznego i robiliśmy telewizję albo radio - to pierwsze za pomocą kamerki w telefonie komórkowym a to drugie za pomocą funkcji dyktafonu w tym samym telefonie. Czego myśmy tam nie kręcili, k⁎⁎wa - programy publicystyczne o np. wypadkach drogowych, programy muzyczne, teleturnieje, prognoza pogody, wiadomości sportowe, jakieś wiadomości ze wsi typu kto komu ukradł jabłka albo o menelach pod sklepem, oczywiście z materiałami filmowymi które potem montowałem cały przyszły rok i przywoziłekm w kolejne wakacje na uroczystą prezentację zainteresowanym - podejrzewam że jakby wpadło mi do głowy wrzucać to wtedy na youtube to dzisiaj byłbym bardziej rozpoznawalny niż Friz i ta cała jego ekipa :grinning:

Wiecie rozumiecie, taka fascynacja ówczesną twórczością Radia Chlew pomieszana z absurdami rodem z Za chwilę dlaszy ciąg programu, Kiepskich i nonsensopedii. Oczywiście wszystko na spontanie, pierwszego statywu dorobiłem się po chyba 3 latach kręcenia, wtedy zaczęliśmy nagrywać też osobno dźwięk na mikrofon, jechaliśmy na ''reportaż'' rowerami to ja w torbie miałem takiego ogromnego notebooka który wazył chyba z 5 kilo z wpiętym takim najtańszym mikrofonem a brat kręcił kamerką z ręki i potem to składaliśmy razem na tymże notebooku w windows movie makerze popijając hoop cole xD Na wiele ta bateria w tym notebooku to starczało, nakręciliśmy może ze 20-30 minut i trzeba było wracać do cywilizacji - czytaj miejsca z gniazdkiem elektrycznym :grinning:

Czemu nic z tego w zawodowym życiu nie wyszło - nie wiem. Brat potem wykorzystywał zdobyte doświadczenie medialne i kręcił jakieś filmiki z innymi kolegami na plebanii dla księdza, jakieś tam cytaty z bibli, różańca i takie pierdoły a ja jedynie co się realizowałem to robiąc jakieś tam wykopowe ziny typu życie w gorących, bo uznałem że moja morda nie nadaje się do mediów. Ja jak już to sprawdziłbym się jako realizator, scenarzysta - zresztą zawsze tak było że ja pisałem im teksty a oni je mówili z lepszym lub gorszym skutkiem. Ile śmiechu było jak taki Eryk z wypadającymi mleczakami próbował przeczytać ''front atmosferyczny znad Skandynawii'' w prognozie pogody, o ludzie xD Lejemy z tego na każdych rodzinnych spędach jak włączam pendrive z naszą twórczością :grinning: Potem wam moze pokaże jak wytnę imiona i nazwiska - ale np. były takie niusy w dziennikach

''Gmina dzisiaj uruchomiła program Koryto+, będą to dopłaty na modernizacje chlewni i dopłaty do każdego prosiaka liczącego mniej niż 3 miesiące. Program cieszy się dość dużą popularnością mieszkańców naszej gminy, twierdzą oni że pomoże im podnieść opłacalność produkcji''
albo
''Dziś w sklepie spożywczym koło kościoła miała miejsce zuchwała kradzież. Skradziono serek twarogowy o wartości 2 złotych. Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. Trwa wyjaśnianie okoliczności sprawy'' :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w WRC

5piorunów

Dziś wspominki z 71 Rajdu Polski, a więc roku 2014.
Polska musiała czekać 5. lat na powrót światowej imprezy na Mazury.

A był to powrót iście królewski! Niezaprzeczalnie była to dla mnie najlepsza impreza pod względem organizacyjnym - doświadczenia sprzed 5. lat nie poszły wtedy na marne, a 'strefa kibica' byla zdecydowanie najbogatsza - choć to po części zasługa ekip VW i Hyundaia, które przywlokły ze sobą masę merchu i atrakcji - jak symulatory i inne zabawy.
W strefie stały też dwa wielkie telebimy i masa ławek bo podobnie jak w tym roku odbywał się w tym samym czasie jakiś turniej piłkarski - bodaj Mistrzostwa Świata.

Wracając do organizacji przy samych odcinkach - było dużo lepiej niż 5 lat wcześniej, drogi lepiej oznaczone i wcześniej zamknięte, szczelniejsza kontrola na wejściu, ale wciąż jeszcze strefy wyznaczane blisko trasy. Stałem na górce i nawet mignąłem w jakiejś oficjalnej relacji :stuck_out_tongue_winking_eye:

Zwyciężył wtedy Sebastian Ogier - świeżo upieczony mistrz świata 2013, nabił u nas punkty które pomogły mu tytuł utrzymać po raz drugi z rzędu. Choć do samego końca skrobał mu pięty Andreas Mikkelsen i dopiero ostatniego dnia, po awarii hamulców ostatecznie poległ w walce - utrzymując jednak drugie miejsce.

A co u naszego ówczesnego ulubieńca Jarriego-Mattiego Latvali?
No cóż - piękny był to rajd w jego wykonaniu, nie zdołał jednak odrobić strat spowodowanych przez uszkodzenie zawieszenia, odwołano dwa litewskie odcinki na których mógłby powalczyć o czas i mimo, że w niedzielę był najszybszy na każdym OS - ostatecznie zajął 5. miejsce

Wielką nadzieją był nasz WIELKI RODAK Robert Kubica, który startował pełnoprawnym autem klasy WRC i nawet pojedyncze OSy kończył na podium - ale klasycznie, w międzyczasie ostro przydzwonił i ostatecznie zakończył na 20. pozycji w generalce ¯\\(ツ)/¯ I tak go kocham.

W kategorii WRC2 zwyciężył mało znany Estończyk Ott Tanak, który podobnie jak Latvala zaskarbił sobie serca polskich kibiców..

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

39piorunów

Nieco wspomnień przed nadchodzącym 80. Rajdem Polski - pierwszym na którym mnie nie będzie podczas rozgrywania rundy WRC (z czasów 'nowożytnych' 😉 ) ;(

Niemniej - na wszystkich poprzednich byłem, poczynając od pierwszego - 66. RP w roku 2009r

Wspaniały to był rajd, nie ma co - pierwsza runda więc organizacyjny 'meksyk', dużo stewardów w postaci młodocianych lokalsów, którzy co prawda pilnowali trasy, ale biletów już niekoniecznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zwycięzcą został wtedy Fin Miko Hirvonen, a największym przegranym Jarii-Matti Latvala, który przed ostatnim OSem na Arenie Mikołajki miał 17 sekund straty do lidera i ponad minutę przewagi nad trzecim Danim Sordo.

Co zrobił Latvala? Na ostatnim odcinku na torze w Mikołajkach uderzył w balot i urwał koło - auto nie dało rady nawet dojechać do mety i ukończyć rajdu - bardzo wszystkim było smutno z tego powodu bo Polacy wyjątkowo go polubili, a najczęściej spotykaną przyśpiewką było "Jarri-Matti Latvala! Sia la la la la!" - tak wiem, bardzo kreatywne :stuck_out_tongue_winking_eye:

Rajdu nie ukończyło również dwóch najbardziej utytułowanych (obecnie) w historii Sebastianów - Loeb oraz Ogier.
(Edit: Loeb ukończył rajd, ale na zasadach Super Rally po rolce na 4. OS w wyniku której urwał koło)

W 2009 Loeb był w 'ciągu' - miał na koncie 4. mistrzostwa świata z rzędu i jechał właśnie po 5. tytuł, a
Ogier był dopiero na początku swojej kariery (to był jego pierwszy sezon WRC) i na swój pierwszy tytuł musiał poczekać jeszcze 5 lat - czyli do czasu aż swoją szaloną passę 9! tytułów z rzędu zakończył wspominany imiennik czyli Seb Loeb.

Ogólnie atmosferka rajdowa wspaniała, każdy kibicuje każdemu, wszyscy pozytywni i przyjaźni, elementy agresywne kolektywnie pacyfikowane przez innych kibiców - ehh no trzeba to poczuć, zwłaszcza ten szuter w zębach.

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Książki

12piorunów

Wspomnienia królowej nauki – Skłodowska “O swoim życiu i pracach”

Maria i Piotr. Bez wątpienia najpiękniejsza historia miłosna z nauką w tle. Współczesne społeczeństwo – opanowane cierpką żądzą zbytku i bogactwa – nie rozumie wartości nauki. Nie pojmuje, że ona jest najcenniejszą cząstką naszej moralnej spuścizny. Nie dość zdaje sobie

GURU

w Ciekawostki

46piorunów

Z okazji Międzynarodowego Dnia Deskorolki przesyłam dobrą energię w postaci numeru z soundtracka do gry Tony Hawk Pro Skater 2, kawałek który na pewno każdy grający staruszek zna - ależ to była giera!

Ależ to był soundtrack, aż ciężko coś wybrać!

https://www.youtube.com/watch?v=kl1hgXfX5-U

Osobistość1piorunów

Najlepsze w 2 był Last Resort, a w 3 Ace of Spades. Najlepsze punkty się robiło na tym.

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Ciekawostki

34piorunów

Weekend zleciał całkiem szybko, więc wracam do was z kolejnymi ulotkami/katalogami lego.

Kolejny krok w tył, a więc dziś przenosimy się do roku 1993.

Zaczniemy od najbardziej zużytej, czyli najczęściej używanej przez mnie rozkładówki - Lego Pirates - tudzież Piraci po prostu.

Wspaniała to była seria - nie zapomnę jej nigdy, mimo, że tak jak i inne - pozostawała jedynie w strefie marzeń ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale to nic! Te marzenia były bardzo rozbudowane! Godzinami toczyłem w myślach morskie bitwy, abordaże i rozróby w porcie! Przednia to była zabawa, a ta karteczka - niezwykle dla mnie cenna :3
W sumie do teraz, mimo, że ten plakat dobre 20 lat w piwnicy leżał - dokładnie tak go zapamiętałem!

Drugi z plakatów, to ponownie - Lego serii Town - ponownie dynamiczna grafika, sama w sobie sugerująca przebieg wydarzeń i 'fabułę', a w połączeniu z z katalogiem 'przyszłorocznym' tworząca już całkiem rozbudowaną historię.

Na koniec oczywiście rewers i pomniejsze zestawy z różnych serii.

Gwiazdor2piorunów

Miałem okazje w weekend obejrzeć te cudeńka na żywo podczas Pyrkonu. Robią kurcze wrażenie. Co prawda za dzieciaka wydawały się nieco większe ale i tak robią niesamowite wrażenie na żywo.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

36piorunów

Dziś, katalogi 'jubileuszowe' można chyba powiedzieć bo skończyły w tym roku 30 lat.

No więc co tam było na topie w Lego a.d. 1994?

Przede wszystkim zaczęła wtedy na dobre dominować osadzona w kosmosie seria Space. która miała w tym czasie swoje podserie: Ice Planet 2002 (biało niebieskie), Spyrius (czarno czerwone), Unitron (baza z kolejką) oraz 'różne' (które po prawdzie było jednym zestawem z figurkami każdej 'frakcji') - były oczywiście wcześniejsze zestawy osadzone w kosmosie, ale dopiero te miały powiązane historie i wprowadzały szerszą gamę zestawów - od najmniejszych, przez średnie po na prawdę widowiskowe bazy.

Kolejna rozkładówka to Lego Town, przy której znów warto docenić 'głębię' sceny, gdzie na kolejnych planach poutykane są różne zestawy, których ulotka bezpośrednio nie reklamuje, ale pokazuje spójność różnych podserii Town, o czym wspominałem wczoraj - City już tego czegoś nie ma (albo to ja się zestarzałem).

Numer trzy, co zapewne widać po zagnieceniach i przetarciach, był jednym z moich ulubionych 'plakatów', a rycerskie serie czyli Castle, dzielące się na czarnych rycerzy, lwich oraz wilczych. Zamek 6086 (de facto z 1992 roku) jest przez wielu do teraz uważany za najlepszy zamek w historii.

           

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Ciekawostki

37piorunów

Dziś wracamy do roku 1995, z którego mam dwa katalogi:

-jeden z rozkładówką z serii Lego TOWN (nie mylić z City)
-drugi z rozkładówką podwodnej serii Aquazone

Powiem wam - te stare katalogi miały w sobie to coś, widać minimalną ingerencję programów graficznych podczas składania do druku, ale same konstrukcje są 'real images', a nie generowane z renderów.

Same serie również wydają mi się 'bardziej przemyślane' tj. cała seria tworzyła jakiś koncept, który można było rozbudowywać kolejnymi zestawami - obecnie mimo, że same zestawy wydają się coraz ciekawsze, a konstrukcje 'doszlifowane' to tworzą one raczej takie samodzielne konstrukcje, a nie serie tematyczne jako takie - aczkolwiek, może to wrażenie wywołuje po prostu nostalgia, oraz to, że teraz jednak mnie stać żeby kupić zestaw z 300 klocków, podczas gdy dawniej pozostawało się cieszyć tymi najmniejszymi zestawami - co na pewno wymagało nieco więcej kreatywności ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Rewers na obu taki sam.

Bonus: Udało je się wczoraj trochę umyć (∩^o^)⊃━☆

Gruba ryba1piorunów

@zuchtomek ach, katalogi... Miałem ze 4, a że rodziców stać było tylko na chińskie podróbki lego, to brałem z nich inspirację tonami, dorabiałem własne nalepki, przerabiałem klocki, kreatywność wyniesiona na inny level. Ale orginalny 6649 też kiedyś wleciał :V

Pokaż więcej komentarzy (7)