Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zafirewallem

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

31piorunów

-Puk, puk!

-Kto tam?

-Napewno nie @splash545

Ponieważ Pajonk jest aktualnie zajęty, oddelegował mnie, bym wrzuciła dzisiejsze

Dodam , że wg @pingWIN, pokój nigdy nie był opcją xD dziś rymy takie:

Temat: Czy pingwin ma kolana

Rymy: pingwina - gadzina - organa - kolana

Zapraszamy do zabawy xD

Fenomen7piorunów

Szturcha krewetka naszego pingwina

On mi oddaje – A to godzina

Sypią złośliwością, dźgają w organa

Oj chyba padnie ktoś na kolana

Fanatyk6piorunów

Jak wczoraj @pingWIN się wyzlosliwial

To nikt za biedaczką się wstawił

Teraz jak odsiecz miała nadejść msciwa

To każdy kosztem Kali się bawi

I, powiadam wam, ktoś za to beknie

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Dziś nie zmarnowałem dnia na myśleniu o pierdołach. Dziś zmarnowałem dzień na zachwycaniu się piosenką.

*

Umarł król

Miarowy stukot się młotka odzywa,

a choćbym próbował oczy odrywać,

to jednak patrzę na to jak biją.

Bo lubię patrzeć na mękę. Czyjąś.

Krew z przebitego nadgarstka spływa

tego, co sam się królem nazywał,

który doczekał na głowie korony

z cierniowych gałązek z sobą splecionych.

Na cóż ci było ze światem walczyć?

Gdzie królu stolec jest twój monarszy?

A mnie, gdy patrzę, przychodzi do głowy:

cóż, że król umarł? Znów przyjdzie nowy.

*

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Wrzucili posta z rymami, człowiek zarymował, a teraz trzeba pisać kolejne... Do czego to doszło, żeby brać odpowiedzialności za własne czyny xDD No więc:

Temat: Dlaczego ta Hrabia Kaligula mendą jest?

Rymy: krewetki - zasługa - skarpetki - maczuga


Zapraszam!

@Kaligula_Minus

Gruba ryba10piorunów

Małże, ostrygi czy krewetki

większa potencja to ich zasługa

chyba znów skończę do skarpetki

chuci ujście musi znaleźć ma maczuga

Lider14piorunów

Menda okropna o twarzy krewetki.

Pingwina drę­czy, to jest jej zasługa.

Wrzuca mu w dzioba cuchnące skarpetki,

a jemu twardnieje od tego maczuga.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

23piorunów

Zajrzałam do kawiarenki i widzę, że dziś moja kolej. Miło, bo dawno nie uczestniczyłam :slightly_smiling_face: Proponuję zatem, co następuje:

Temat: docent podrywacz

Rymy: erudycją - książek - pozycją - drążek

Gruba ryba7piorunów

Wywoływał orgazm swą erudycją

z pamięci cytował setki książek

zaś ulubioną jego pozycją

był w opcji autofellatio drążek

GURU5piorunów

Żeby błyszczeć erudycją

Przeczytałem kilka książek

Zachwyciłem się pozycją

Jak obsłużyć biegów drążek.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Dzisiaj mamy potrójny remis, ale coś się do kolegi @sireplama nie mogę dodzwonić, a czas ucieka, więc na rymy zapraszamy wspólnie z kolegą @splash545.

Temat: Niepokojąca sytuacja

Rymy: wcześnie - sromotna - we śnie - samotna

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

* Szerzysz radość z tworzenia

* Piorunujesz jak najęty

* Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

* Pamiętasz o tagach i społeczności

Powodzenia :smiley:

GURU2piorunów

@fonfi przepraszam 😒

Fanatyk12piorunów

Chyba skończył coś za wcześnie

Po czym ucieczka sromotna...

Pogrążyła się więc we śnie

Żeby nie być znów samotna

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

6piorunów

Jeśliby mnie ktoś zapytał dlaczego dzisiaj nie zrobiłem niczego pożytecznego

Popatrz!

zakwitły na wiśniach wiśnie

i gruszki na gruszach w sadach.

Mnie zaś pytanie na usta się ciśnie:

kto nazwy im ponadawał?

Dlaczego wiśnia na wiśni,

a gruszka jednak na gruszy? –

może odpowiedź jakąś wymyślisz,

jeśli byś głową chciał ruszyć?

Myślałem o tym od rana

i wyczerpany się czuję –

a sprawa nierozwiązana!

Ja jednak chyba spasuję,

bo skacze ciśnienie w aorcie

i miesza już mi się w łbie –

dzień bez wisienki na torcie,

za to z gruszkami na wierzbie.

*

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Chyba wygrałam. Ave ja 😅

Lecimy dalej, była ciąża, to będzie i poród ... Albo wydobycie

Rymy: parcie - starcie - tajemne - ciemne

Gruba ryba5piorunów

klamy na jajach a wciąż milczy uparcie

choć wysokie napięcie dostał już na starcie

wydobyć z niego chcą informacje tajemne

tłoczą się w półmroku ich sylwetki ciemne

Gruba ryba2piorunów

Na wiertło wywieram parcie,
Jestem na przodku, na starcie.
Żadne tam OZE tajemne,

Kruszę tu złoto ciemne.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

No nie moglem sobie odmówić jeszcze jednego, tak wdzięczny jest ten nick kolegi:

*

Co mówią o źródle smogu krakusi najstarsi

Na Zakrzówku ponoć można go widywać,

mówią, że się tam pod ziemią po pieczarach skrywa,

a relacje takie zdają i ci, co nie piją –

może jest w tym prawda? By mnie nie zdziwiło…

Mówią, że już dziewki nudno mu porywać,

choć podobno niezły z niego jest bon vivant

i podobno często bywa też spragniony,

zwłaszcza gdy się kładzie owcą nasycony.

Siedzi tam podobno jak w zamkach monarszych,

a twierdzą niektórzy z krakusów najstarszych,

że smog nad Krakowem nie jest spalinowy!

Poszlaką zaś jaki – aromat czosnkowy.

*

Lider2piorunów

Sam nie wiem czy to byłoby dobrze, jakby smog miał czostkowy zapach. :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Zastanawiałem się nad żywiołem z jakim mam powiązać Kraków, zastanawiałem się długo i, jak się okazało, zastanawiałem się zupełnie bez sensu. Przecież to oczywiste. A nazwa tego drugiego miasta, tego z ostatniego wersu, zawsze mi się podobała. Choć tam to akurat niczego nie ma.

*

(…) Astma zapomniana w płucach się odzywa

Astma zapomniana w płucach się odzywa

i wtedy się czujesz zupełnie jak ryba,

taka, którą z wody ktoś był nagle wyjął

i zostawił w krzakach – samotną, niczyją.

A oddychać przecież potrzebuje ryba!

Ty też potrzebujesz (tak się zdaje – chyba)

gdy zawitasz jednak w małopolskie strony

to zamiast powietrza masz pył zawieszony.

Nie dziw, że na rynku co drugi tam charczy,

i ty będziesz musiał też o oddech walczyć;

kiedy więc cię ciągnie do stron południowych

może miast Krakowa wybierz Koziegłowy?

*

Fenomen4piorunów

@George_Stark urząd miasta Koziegłowy powinien lecieć już do ciebie z czekiem za taki hit promocyjny 😁

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

23piorunów

W to poniedziałkowe przedpołudnie rozważam tematykę CXXIX edycji . Znacie mnie już trochę i wiecie, że często poruszam motywy fizjologiczne, anatomiczne, a także kwestie przemijania.

I w tej edycji nie będzie inaczej. Proponuję zatem utwór Jana Kochanowskiego "Do dziewki". Tęsknota przejrzałego mężczyzny do młodych niewiast, to częsty motyw w poezji. Wiersz ten może stanowić inspirację do podobnych tematycznie, ale Waszego autorstwa. Może też być wzorem do

Możecie dopisać kolejne wersy, wasze dzieła mogą być dłuższe. Ważne, by było ich mnogo.

Zatem czytajcie i się inspirujcie:

"Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,

Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa

Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją,

Że pospolicie sadzą przy różej leliją.

Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,

Serceć jeszcze niestare, chocia broda siwa;

Choć u mnie broda siwa, jeszczem niezganiony,

Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.

Nie uciekaj, ma rada; wszak wiesz: im kot starszy,

Tym, pospolicie mówią, ogon jego twarszy;

I dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na nim płowy,

Przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy"

Edycję zamknę w niedzielę 21 czerwca. Kryteria oceny są mi aktualnie nieznane, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa pójdę na żywioł. POWODZENIA!

Lider5piorunów

A to zbereźnik z tego Kochanowskiego. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jest niedziela, 14 dzień czerwca, za oknem zimno, mokro a nawet już ciemno. Na domiar złego jeszcze nam się CXXVIII (słownie: 128) edycja kończy. A była to edycja bardzo płodna. I ja te Państwa płody teraz muszę podsumować. No nic, biorę się do roboty.

Otwierając tę edycję, zastanawiałem się (jak zwykle zresztą) jak tu troszkę Państwa rozruszać. Uznałem, że rzucenie Wam na pożarcie kilku gotowych tematów może być całkiem dobrym pomysłem. Nie ukrywam, że wybór niektórych tematów nie był przypadkowy i miał za zadanie skusić do aktywności konkretne osoby. I muszę z dumą przyznać, że mój plan wypalił.

Utworów miało być przynajmniej siedem (słownie: 7), a zgłoszonych ich do konkursu zostało ~dwanaście~ trzynaście (słownie: ~12~ 13). Tuzin plus jeden wytworów napisanych przez pięcioro (słownie: 5) autorów. Przyjrzyjmy się zatem co też nam się uzbierało.

**Po co herbaciarzowi łyżeczka?** by @Endrevoir :zap:️11

Już na samym początku zostałem mile zaskoczony, ponieważ pierwszy do konkursu zgłosił się nie @George_Stark, tylko kolega @Endrevoir wywołany do tablicy za pomocą “łyżeczki do herbaty”. W swoim wierszu autor prowadzi nas przez meandry herbacianej filozofii - bo w jego wydaniu parzenie (herbaty, przyp. red.) nie jest już nawet sztuką, a filozofią właśnie - po czym sprytnie, za pomocą “babci”, wprowadza wątek nostalgiczny dźwięczący nam w głowie słowami “bo sobie oko wykolesz”. Całość kończy się subtelną refleksję nad przemijaniem, zawartą w słowach ostatniej tercyny “Tylko gdzie się ta moja ulubiona ukryła? No tak, przecież ją już wypiłem”. Śpieszmy się rozkoszować herbatą, tak szybko wychodzi...

**Wiersz o rozjechanym jeżu** by @splash545 :zap:️17

Zaraz po traktacie o parzeniu herbaty, dostajemy od kolegi @splash545 zaskakująco bezkompromisowe studium egzystencjalne, które zaczyna się jak raport drogówki, a kończy niczym filozoficzna groźba. Tytułowy rozjechany jeż staje się symbolem kruchości życia. Szczególnie poruszający jest kontrast między wzniosłością (duchowością?) niedzielnych dzwonów, a truchłem przechodzącym w stan kompostowy. Na końcu autor klasycznie, ze stoickim spokojem, przypomina nam, że od refleksji nad sensem istnienia do nagłego spotkania z piorunem lub kiłą, droga potrafi być zaskakująco krótka.

**Chciałbym zarabiać w euro lub w frankach** by @George_Stark :zap:️14

Nieco zaskoczony czasem rozpoczęcia edycji, kolega @George_Stark przedstawia nam przejmującą opowieść o globalizacji marzeń. Romantyczny hymn ku chwale dochodów pasywnych, w którym podmiot liryczny z czułością chciałby oddać się gorącemu uczuciu do dewiz. Jednak ewidentnie jest to miłość platoniczna, której w dodatku na drodze stanęła konieczność wykonywania pracy. No jak pech to pech.

**Wierszyk o baloniku** by @George_Stark :zap:️7

Ten utwór to epicka opowieść o starciu człowieka z siłami natury. Podmiot liryczny, o imieniu Jerzy, przygotowuje się do zadania z godnością na miarę… no z godnością. Higiena, elegancja, perfumy. Autor mistrzowsko buduje napięcie by w finale ukazać bezlitosną mistyfikację. Tak naprawdę, balonik nie Jerzemu, a czytelnikowi "strzela gumą w ryło".

**Wierszyk o prezerwatywie** by @George_Stark :zap:️8

Utwór stanowi interesującą reinterpretację wcześniejszego „Wierszyka o baloniku”. Jednak tym razem autor postanawia porzucić subtelność na rzecz brutalnej dosłowności. Czytelnik, nauczony doświadczeniem poprzedniego tekstu, spodziewa się kolejnego balonika, tymczasem poeta zrzuca maskę alegorii i nazywa rzecz po imieniu. O ile balonik był jedynie niewinnym zwiastunem katastrofy, to prezerwatywa wnosi do utworu dodatkowy wymiar grozy… ekonomicznej? Finałowa puenta „na jakości się oszczędziło” nadaje całemu dziełu charakter społecznego komentarza na temat pozornych oszczędności. O ile w poprzednim wierszu można było powiedzieć, że balonik nie Jerzemu, a czytelnikowi strzelił gumą w ryło, to tutaj autor bez skrępowania strzela obu im naraz.

**Dioda** by @Kaligula_Minus :zap:️13

W kolejnym wytworze, koleżanka @Kaligula_Minus zmusza nas do refleksji nad upływem czasu. Podmiot liryczny spogląda w lustro, spodziewając się kolejnych oznak starzenia, lecz zamiast nich odnajduje zjawisko kojarzone raczej z okresem młodzieńczym. Na pozór obleśny pryszcz staje się niespodziewanym symbolem drugiej młodości. Fakt - nie takim, o jakim marzy większość z nas, ale jednak. Czy koleżanka chce nam powiedzieć, że jest jeszcze dla nas nadzieja? :smiley:

**Dura lex** by @Kaligula_Minus :zap:️14

A to jest, proszę Państwa, majstersztyk. Jest to zaskakująco dydaktyczne dzieło z pogranicza poezji i edukacji zdrowotnej. Już sam tytuł „Dura lex” stanowi przewrotną grę słów, sugerującą, że istnieją prawa twarde i nieubłagane, a jednym z nich jest konieczność rozsądku w sprawach miłosnych. Autorka prowadzi czytelnika przez serię obrazów balansujących między rubasznym humorem a biologicznym realizmem, w roli bohatera utworu obsadzając skromną gumową “strażniczkę porządku”. To rzadki przypadek, gdy wiersz jednocześnie bawi, uczy i mógłby dostać dofinansowanie z programu profilaktyki zdrowotnej.

**Nie tylko niższe ceny** by @George_Stark :zap:️10

W kolejnym wierszu kolega @George_Stark przedstawia nam mistrzowskie studium marketingu relacyjnego. Autor zdaje się sugerować, że bitwy o serca konsumentów niekoniecznie wygrywa się promocjami ale raczej relacjami międzyludzkimi ("Kasjerki w Biedronce milsze od żony – z jedną bym nawet… Jak ogier z kobyłą!") Podmiot liryczny wprawdzie deklaruje przywiązanie do rozsądnych zakupów, lecz szybko okazuje się, że jego lojalność wobec sklepu ma podłoże znacznie bardziej emocjonalne niż ekonomiczne. Finał przypomina jednak, że nawet najlepsza obsługa może przegrać z techniką.

**Tak myślę sobie, że czas o Krakowie** :smiley: by @George_Stark :zap:️8

Tutaj rozwodził się nie będę, ponieważ jest to dla nas oczywiste, że wiersz ten jest zapowiedzią nadchodzącego, nowego cyklu Krakowskiego. Czekamy!

**Oda do prezerwatywy** by @fonfi :zap:️12

Temat prezerwatywy okazał się być najpopularniejszą propozycją. W ślad za koleżanką @Kaligula_Minus i kolegą @George_Stark , kolega @fonfi w wojej "Odzie" przedstawia nam przewrotną pochwałę niedocenianego bohatera drugiego planu. Podczas gdy główni uczestnicy wydarzeń pochłonięci są chwilą uniesienia, podmiot liryczny kieruje reflektor na tego (tę?), który (która?) wykonuje całą odpowiedzialną robotę. Autor z lekką nutą tragikomedii pokazuje, jak krótka (chociaż żona nie narzeka) bywa droga od bycia na szczycie (szczytowania?) do rynsztoka.

**Krótka historia o tym, że poznawanie ludzi może być fajne, jeśli się znajdzie odwagę, by wyjść spod kamienia** by @Kaligula_Minus :zap:️13

Wiersz autobiograficzny. Wiersz o człowieku, który "spod kamienia" postanawia sprawdzić, czy poza nim rzeczywiście istnieją inni ludzie. Podmiot liryczny rozpoczyna wyprawę, maskując nieśmiałość przy pomocy kremu, który – jak sam przyznaje – dokonał czegoś na granicy medycyny i nekromancji. Mimo początkowych trudności okazuje się, że spotkanie nie kończy się katastrofą społeczną ani niezręcznym milczeniem. Autorka dochodzi więc do zaskakującego wniosku, że ludzie nie tylko istnieją, ale potrafią być nawet sympatyczni. Odważna teza jak na introwertyka.

**Niespodziewanka** by @George_Stark :zap:️7

**Niespodziewanka II** by @George_Stark :zap:️7

Powyższe dwa wytwory pozwolę sobie bezczelnie podsumować razem - jako studium sabotażu. W pierwszym utworze autor niewinnie sugeruje, że to już chyba ostatni wiersz, by zaraz dać do zrozumienia, że absolutnie ostatni to on nie jest. W drugim porzuca już wszelkie pozory i otwarcie przyznaje się do działania z premedytacją. Mając na uwadze fakt, że autor jest w pełni świadomy, że jestem w trakcie pisania podsumowania, możemy przyjąć, że jest to rzadki przykład poezji interaktywnej, w której cierpienie adresata stanowi integralną część dzieła.

*

W ten sposób dobrnęliśmy do końca. A przynajmniej mam taką nadzieję, że zaraz jak sprawdzę, to nie znajdę kolejnych wytworów od kolegi @George_Stark.

Przejdźmy zatem do, dla większości z nas najmilszej i dla jednej/jednego z Was niezbyt miłej, części - czyli do wybrania zwycięzcy.

Szczęśliwie się stało, że otwierając edycję zapomniałem napisać jakimi kryteriami będę się w tym procesie kierował, co zostawia mi sporą dowolność. Korzystając zatem z tej dowolności i kierując się tylko i wyłącznie osobistymi przesłankami ogłaszam, że zwyciężczynią obecnej CXXVIII (słownie: 128) edycji w kawiarni zostaje koleżanka @Kaligula_Minus .

Gratulacje. I wyrazy współczucia.

Gruba ryba6piorunów

Ale piękne to podsumowanie! :smiley:

Fenomen6piorunów

Jestem wielką fanką dzikich żądzy @George_Stark na zakupach!

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Nikt się nie odzywa to ja się wbije

Temat: Kobieta w ciąży

Rymy: Zachcianki - Wybranki - Czekolada - Składa

GL&HF!

Fanatyk3piorunów

@Endrevoir Dziękuję, bo dopiero się odgrzebałem z podsumowania sonetów 😅

GURU3piorunów

@fonfi właśnie się wziąłem do czytania :grinning:

Fenomen9piorunów

Może się mylę lecz to chyba zachcianki

Niosę dziś śledzie dla mojej wybranki.

Po nich zaś wjeżdża zaś czekolada

A potem idzie, ubranka składa

I taka dziwna myśl w głowie krąży

Może poprostu ona jest w ciąży.

Skąd wiedzieć. Wszak nigdy kobietą nie byłem

Jak torbę pakuje spokojnie patrzyłem

Jak pieluchy dopycha miękkim bamboszem

I po co mi było życie pod kloszem?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Cokolwiek napiszesz, może zostać użyte przeciwko Tobie, aż chciałoby się napisać, ale kolega @fonfi chyba o tym wiedział. Mniemam również, że mógł się tej kolejnej niespodziewanki spodziewać. No ale trudno.

*

Niespodziewanka II

Nie wyszła, niestety, mi niespodziewanka,

lecz kolega @fonfi, dość bezrozumnie,

napisał, że siada do podsumowanka –

możesz mi mówić: „O, ty pierunie!”,

możesz być mało zadowolony,

możesz nazywać mnie cholerą zgniłą

(A! Nie zapomnij pozdrowić żony!)

ale złośliwie coś mnie podkusiło

i mam ochotę, nim edycja zgaśnie,

by jeszcze trochę się przedłużyła;

dlatego piszę na szybko właśnie

drugą już dzisiaj niespodziewankę.

Drugą, bo pierwsza nie wypaliła.

*

Fanatyk4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

@George_Stark jeszcze wrzuca to i ja wsunę pod drzwi szybki rymik na okoliczność piątkowego spotkania z @Fafalala

Krótka historia o tym, że poznawanie ludzi może być fajne, jeśli się znajdzie odwagę, by wyjść spod kamienia

Dostałam wiadomość coś koło poranka

Że pewna niewiasta jest w mieście u mnie

Więc muszę zostawić precz mego kochanka

Schować nieśmiałość w swej ciemnej trumnie

Spaćkałam kremem ryj swój spaczony

I żeby jakoś przyjemniej było

Włożyłam koszulę w kolorze zielonym

Spojrzałam w lustro - gówno ożyło!

Było zabawnie a nawet rubasznie

Bo choć niewiasta obca mi była

To jednak jej piękna dusza właśnie

Docenić życie mi pozwoliła

Gruba ryba6piorunów

Do tego dochodzi się w pewnym wieku,

że to nie wygląd jest ważny w człowieku;

ważne co wewnątrz, co w środku ma człowiek -

czy serce ma zdrowe i nerki obie?

Gruba ryba8piorunów

W wiersze nie umiem

Przyznaję pokornie

Lecz poezją wypada swoje uczucia wyrazić

Wdzięczności i radości całe wodospady

Czas miło spędzony godziny w mig zleciały

I by minutkę dłużej przegadać dalej

Swe miejsce pobytu chętnie pokazałam

I twą radosną twarz od teraz każdego dnia widuję

Gdy jak rasowy stalker w oknie mnie wypatrujesz. XD
.
.
.
Dziękuję i tym bardziej się cieszę, że zdecydowałaś się że mną spotkać. 😊

Fanatyk5piorunów

@Fafalala dupsko w krzakach poraniłam a Fafa i tak mnie wypatrzyła. Chyba muszę popracować nad maskowaniem

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Wracając do zapomnianej chyba tradycji pisania wierszy na ostatnią chwilę, pisania i publikowania właśnie wtedy, kiedy można się spodziewać, że organizator już pisze podsumowanie i pisania w zasadzie wyłącznie po to żeby mu kompozycję tego podsumowania zepsuć:

*

Niespodziewanka

Powiedzmy, że to jest niespodziewanka,

ten jeszcze jeden wierszyk ode mnie;

że „tylko jeden?” – to nie jest gwarancja,

za oknem bowiem ciut nieprzyjemnie.

Zaciągam zatem w pokoju zasłony,

i sprawiam żeby „na zewnątrz” nie było –

niech deszcz tam leje, niech wiatr dmie szalony,

zasłony skrzydło mnie przed tym skryło.

I wtedy w pokoju się robi jaśniej,

a i mnie żywiej krew krąży w żyłach;

kartka, długopis, coś tam się machnie –

edycja jeszcze się nie skończyła!

*

Fanatyk1piorunów

@George_Stark jak dobrze, że dopiero do podsumowania zasiadam 😛

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Jak zwykle na ostatnią chwilę przybywam do Państwa z utworem rymowanym, którym to utworem zgłaszam swój akces do konkursu w kawiarni . Z wielu podanych przez organizatora tematów wybrałem sobie chyba ten najpopularniejszy. Zapraszam do lektury.

Oda do prezerwatywy

Zdarzyło się w aucie, pewnego ranka,

Gdy się spotkała z nim potajemnie,

Były całusy, i były mizianka,

Rzec można - było przyjemnie.

A gdy rozszalały się feromony,

Gorąco się nagle zrobiło,

Ty bezpieczeństwa pilnujesz spoconych

Dwóch ciał, złączonych na chwilę,

I nagle już koniec, i nie jest już ciasno,

Zużyta w rynsztoku się zwijasz,

A dzieci miliony powoli gasną -

Leżysz zalana, choć nic nie piłaś.

GURU3piorunów

@fonfi

Oda do prezerwatywy

To dzisiaj tak @pingWIN a? W gumie?

A wcześniej nie narzekał

Fanatyk5piorunów

@fonfi powiedziałabym, że wyszedł ci z tego nawet erotyk. A obsadzenie gumy w roli strażnika to świetny zabieg poetycki

Fanatyk3piorunów

@Kaligula_Minus A dziękuję, no skoro tematem jest prezerwatywa, to ciężko było uciec od erotyki 😉

Fanatyk5piorunów

@fonfi mogłeś napisać o jej wytwarzaniu i nie byłoby w tym nic erotycznego xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Drodzy mili,

Uprzejmie dziękuję za docenienie.

Przybywam więc z dziejszym zadaniem,

A zatem:

Temat: szukam jaśminu

Rymy: wiośnie - rośnie - trochę - wiochę

Zasady:

* Masz podany temat i rymy

* Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

* Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

* Szerzysz radość z tworzenia

* Et voilà

Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

Fanatyk5piorunów

A kiedy lato przychodzi po wiośnie,

To jaśminowiec w ogrodzie mi rośnie,

I do jaśminu podobny jest trochę,

Bo capi tak samo - na całą wiochę.

Gruba ryba4piorunów

Marzanna

Wychodzi z ukrycia gdy jest już po wiośnie

choć strach dalej w słomianym sercu rośnie jeszcze rok aż uzbiera kasy jeszcze trochę

wtedy ucieknie, opuści nikczemną wiochę

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Sztafeta

29piorunów

20 615,84 + 13,00 = 20 628,84

Tuż po deszczu bieg po lesie

Biegnę nago bo nie w dresie

Moszna uda mi obija

Ból jaj rozkosz przypomina

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fenomen4piorunów

Ktoś tu chciał poczuć wiatr we włosach

Fanatyk2piorunów

@Evivalarte chyba na mosznie… 🤔

Fenomen2piorunów

@fonfi nikt nie mówił których włosach xd

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

31piorunów

Dobranoc.

*

Temat: spanie

Rymy: nocą - pocą - sen - mem

*

GL&HF😴

Fenomen7piorunów

Znów scrollujesz późną nocą

Z wrażeń Ci się ręce pocą

Chyba pora już na sen

Ale wleciał znowu mem

Gruba ryba2piorunów

Letnią, parną nocą

wszyscy się pocą

to męczarnia nie sen

nie opisze tego mem

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

To nie moje auto. Po prostu zauważyłem je po drodze, kiedy wracałem dziś z pracy i jakoś mi się tak sama ta historyjka do tego widoku ułożyła. A dzień miałem, dziękuję, całkiem udany.

*

Codziennie od rana melodia ta sama

Jeszcze nie całkiem się obudziłeś,

a już kawę w kuchni rozlać zdążyłeś,

i kiedy poszedłeś się później wysiurać

w łazience zastała cię pęknięta rura.

Lecz nie masz czasu – zakręcasz zawór,

ciuchy zakładasz, wybiegasz na dwór

i chociaż wcale nie masz ochoty,

to musisz pędzić znów do roboty

jakoś zarobić tę marną pensję

choć znowu mieć będą pretensje

bo znowu zdarzy ci się spóźnienie –

bo w aucie pękło ci ogumienie.

Nie miałeś czasu by założyć zapas –

na autobus musiałeś człapać,

a biletomat znowu nie działał!

I miałeś pecha! – trafiłeś kanara,

który na żaden nie kupił się bajer

więc dziś – per saldo – pracujesz za frajer.

W robocie znowu to samo to wczoraj –

robota, wiadomo: człowieka zmora

więc nie ma się nad nią co tu rozwodzić,

tak że: piętnasta! Czas już wychodzić!

I humor nagle jakby masz lepszy

i myślisz sobie – „Wszystko to pieprzyć!”,

i nawet spaceru ci się zachciewa

i wtedy się właśnie zaczyna ulewa.

Wracasz do domu więc mocno zmęczony,

w podłym humorze i przemoczony,

lecz odpoczynek ci nie przeznaczony

bo zabrać się musisz za zmianę opony,

a nie dość, że już to bardzo cię wkurza

to jeszcze patrzysz – w aucie kałuża!

Bo kiedy wszystko i tak jest nie tak,

to jeszcze zepsuł ci się szyberach.

*