Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zdrowie

Autorytet

w Internet

6piorunów

Unia i WHO uruchamiają globalny podsłuch internetu

Rusza Epidemic Intelligence from Open Sources 2.0 Platforma wykorzystuje sztuczną inteligencję do analizowania aktywności w sieci w czasie rzeczywistym, przetwarzając posty w mediach społecznościowych, wiadomości, strony internetowe i inne źródła publiczne w poszukiwaniu sygnałów o

Lider

w Zdrowie

93piorunów

No dobra, pijcie ze mną soczek! Mam wyniki MRI głowy, jest czysto poza jakąś torbielą na szyszynce. Podobno to może powodować u mnie dziwne zachowania, ale to już część z Was zapewne wie xD

A tak poważnie to wychodzi na to że moje zawroty głowy są powiązane z niskim ciśnieniem i zmianami pogody - wahania ciśnienia atmosferycznego :smiley:

( ͡o ͜ʖ ͡o)

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w Hydepark

140piorunów

:es::cn: Nanoterapia usuwa płytki Alzheimera u myszy w godzinę — odwrócona utrata pamięci

:red_circle: Sprzed chwili: zespół z Barcelony (IBEC) i Chengdu (West China Hospital, Sichuan University), z partnerami z Londynu, pokazał, że trzy zastrzyki bioaktywnych nanocząstek potrafią szybko oczyścić mózg myszy z toksycznego amyloidu beta.

:large_yellow_circle: Już po godzinie od podania stężenie amyloidu spadło o ok. 50–60%, a po serii trzech dawek odwrócono kluczowe objawy choroby — zwłaszcza deficyty pamięci przestrzennej — utrzymując poprawę przez miesiące.

:large_green_circle: Mechanizm: nanocząstki działają jak „supramolekularny lek”, który naprawia barierę krew–mózg i uruchamia naturalne szlaki usuwania toksyn (m.in. z udziałem receptora LRP1), zamiast tylko dostarczać lek do neuronów.

:large_blue_circle: To przełom na modelu zwierzęcym — nie terapia gotowa dla ludzi. Struktura ludzkiego mózgu i bezpieczeństwo długoterminowe wymagają odrębnych badań klinicznych.

:large_purple_circle: Jeśli wyniki się potwierdzą u ludzi, może to dać nową klasę leków: odbudowa naczyń i „sprzątanie” mózgu zamiast bezpośredniego atakowania płytek.

---

Źródła:

UCL — Nanoparticles reverse Alzheimer’s pathology in mice

:link: https://www.ucl.ac.uk/news/2025/oct/nanoparticles-reverse-alzheimers-pathology-mice

IBEC Barcelona — Scientists reverse Alzheimer’s in mice using nanoparticles

:link: https://ibecbarcelona.eu/consiguen-revertir-el-alzheimer-en-ratones-con-el-uso-de-nanoparticulas/

Signal Transduction and Targeted Therapy (Nature Portfolio) — Rapid amyloid-β clearance and cognitive recovery…

:link: https://www.nature.com/articles/s41392-025-02426-1

UPI — Scientists use nanoparticles to clear Alzheimer’s brain toxins in mice

:link: https://www.upi.com/Health_News/2025/10/06/scientists-use-nanoparticles-clear-Alzheimers-brain-toxins-mice/1391759759260/

ScienceAlert — New Alzheimer’s treatment clears plaques from mice within hours

:link: https://www.sciencealert.com/new-alzheimers-treatment-clears-plaques-from-brains-of-mice-within-hours

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Dieta

31piorunów

Ponieważ po raz kolejny pod moim kolejnym wpisem na temat tego, ile w rzeczywistości cukrów prostych (glukozy) zawierają pozornie normalne, zdrowe i "bez cukrów" produkty, pojawiają się komentarze:

"Ale Gazelka, ty manipulujesz, to są węglowodany zło-żo-ne! To nie to samo! Te złożone, to się długo rozkładają, to nie to samo co cukier, który wpada do krwi natychmiast! Jest indeks glikemiczny, on mówi jak szybko się te węglowodany rozkładają i wchłaniają, słodycze to jest chwila i cukier skacze, a taka bułka czy ziemniaki to dużo dłużej".

No to sprawdzamy, przygotowałam dla was wykres z zestawieniem na podstawie badania indeksu glikemicznego ponad 4 tys. produktów w USA w 2021 roku. Produkty podzielone są na grupy i podane są uśrednione wartości dla każdej z grup. Kolorem podzieliłam je na "słodkie" i "niesłodkie".

Dietetyka od lat nie umie wykrztusić z siebie faktu, że pieczywo i produkty zbożowe, ryż i ziemniaki są gorsze pod względem "poziomu cukru" czy poziomu glukozy we krwi niż większość słodyczy. Indeksy glikemiczne oraz fakt, ze skrobia rozpada się ekspresowo na cukier prosty - glukozę - są znane od lat, ale nadal na "diecie cukrzycowej" na śniadanie w szpitalu dostaniesz dwie kromki suchego chlebka i margarynę, a opierdol od piguły, jak zobaczy że ktoś dowiezie ci kebaba na talerzu (surówka + mięso).

W świecie, gdzie połowa diety ludności to produkty zbożowe i skrobiowe, gdzie kromka chlebka, porcja ziemniaków czy ryżu jest tradycyjnym dodatkiem do każdego posiłku, dietetykom nie przejdzie przez gardło przyznanie faktu, że pod wględem poziomu "cukru we krwi" są szkodliwe podobnie jak słodzone napoje.

Na żadnej kolorowej grafice, przedstawiającej podział produkty pod względem indeksu glikemicznego, nie znajdziecie żadnych słodyczy (może poza gorzką czekoladą), jakby w ogóle były wywalone całkiem poza skalę. Gdyby je tam umieścić, to okazałoby się, że zaskakująco wiele z nich mieści się w "zielonym" zakresie niskiego indeksu glikemicznego, jak np. Nutella o IG=33.

Wybierając kajzerkę czy chipsy zamiast czekolady "bo nie zawierają cukru", wcale nie dokonujesz zdrowszego wyboru.

Link do pełnego badania:

https://ajcn.nutrition.org/article/S0002-9165(22)00494-4/fulltext00494-4/fulltext)


Pokaż więcej komentarzy (30)

Lider

w Hydepark

45piorunów

Szczepić się czy odpuścić? Ankieta!

Właśnie nadszedł ten czas w roku, gdy brytyjska służba zdrowia (NHS) ogłasza sezon grypowy. Ale w tym roku to podejście było wyjątkowo bezpośrednie.

Zamiast pytać, czy chcę się szczepić, dostałem po prostu list z informacją o już zabookowanym slocie na moje imię i nazwisko. Ten model "najpierw robimy, potem pytamy" mnie szczerze zaskoczył. Wiem, że w Polsce i na świecie temat szczepień budzi silne emocje i nikt nie lubi, gdy decyzja jest podejmowana za niego.

I dlatego dzisiejsza ankieta: Jesteśmy w środku sezonu infekcji, szczepionki są dostępne – ale wybór wciąż należy do nas.

Jaka jest Twoja decyzja w tym roku?

Pytanie jest proste, ale decyzja – jak zawsze – skomplikowana.

Ci za "TAK"* podkreślają ochronę przed powikłaniami, odpowiedzialność społeczną i unikanie przymusowej tygodniowej kwarantanny w łóżku.

Ci za "NIE"* zwracają uwagę na to, że skuteczność szczepionki bywa zmienna (wirus mutuje), obawiają się skutków ubocznych lub po prostu ufają swojej naturalnej odporności.

Obojętne, czy masz już termin, a może już się zaszczepiłeś – co robisz w tym roku?

Oddaj głos w ankiecie i opowiedz, co przeważyło w Twojej osobistej kalkulacji ryzyka, a ja się postaram zrobić jakieś podsumowanie na koniec tygodnia.

Zastrzeżenie do pytania w ankiecie: aby nie robić miliona opcji pytanie jest ogóle o szczepienie na grypę, tak lub nie. Nie ma znaczenia czy jesteś już zaszczepiony (tak), czy jeszcze masz w planach to zrobić (też tak), czy nie planujesz się szczepić (nie). Jeżeli się wahasz to oddaj głos na opcję, która jest Ci bliższa i napisz w komentarzach o obawach / za i przeciw. Poza tym, nie będę komentować czy Twoja decyzja jest dobra czy zła, moje podsumowanie będzie powiązane tylko ze statystyką tego "badania".

Czy będziesz się szczepić przeciwko grypie?

  • Tak27%
  • Nie73%

627 głosów

Tytan10piorunów

Nie każde przeziębienie to grypa. Ona konkretnie może się wikłać zapaleniem płuc lub zapalenie osierdzia. Dyskusja jest warta tutaj tyle, co wyszukana grafika powyżej.
Racjonalnie jest się szczepić (w oparciu o badania i zalecenia), ale można też "włączyć myślenie".

Fanatyk3piorunów

Ja z zasady unikam szczepień, które są tymczasowe.

No może poza chorobami egzotycznymi, ale akurat nie dane mi jest podróżować.

Pokaż więcej komentarzy (76)

Lider

w Rodzicielstwo

38piorunów

Dzieciaki zdrowe poszły wesoło do przedszkola i żłobka. A tatuś walczy z uszczelnieniem systemu bo cieknie xD

Echhh...

Gruba ryba7piorunów

@Yes_Man to bardzo rzadka przypadłość, trzymaj się

Gruba ryba10piorunów

@Yes_Man to jest ten post na który można bez problemu odpisać "nie zesraj się!" 😉

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Zdrowie

32piorunów

Czym jest i jak przebiega stan zapalny organizmu? Natrafiłam niedawno na wpis prof. Szuster-Ciesielskiej, który wklejam tutaj w całości (na dole podaję link). Nie przedłużając, bez zbędnych wstępów, oddaję głos pani profesor:

Szanowni Państwo,

Dzisiaj opiszę odczyn zapalny, którego celem jest obrona/naprawa organizmu.

Odczyn zapalny jest to reakcja organizmu (lokalna lub ogólnoustrojowa) na czynnik uszkadzający struktury tkankowe lub narządowe;

- Celem tej reakcji jest eliminacja przyczyn i konsekwencji uszkodzenia (np. tkanek) lub infekcji

- Angażuje układ immunologiczny i naczyniowy

- Ostry stan zapalny - odpowiedź na aktualne uszkodzenie

- Przewlekły stan zapalny - odpowiedź na ciągłą obecność czynnika uszkadzającego (udział limfocytów T pomocniczych)

Jakie są czynniki wywołujące stan zapalny? Mogą być to:

Czynniki fizyczne:

• mechaniczne

• promieniowanie jonizujące

• pole magnetyczne

• fale ultradźwiękowe

• oparzenia słoneczne

Czynniki chemiczne (np.):

• kwasy

• zasady

Czynniki biologiczne:

• bakterie

• wirusy

• grzyby

• pierwotniaki

• egzo- i endotoksyny (np. wydzielane przez bakterie jak krztusiec)

• i oczywiście szczepionki

Wyróżnia się kilka etapów reakcji zapalnej – opiszę to na przykładzie wnikania patogenu, który najpierw musi pokonać barierę skóry lub błon śluzowych. I co dzieję się teraz?

I. Zachodzi pierwsza reakcja komórkowa: pobudzeniu ulegają komórki obecne lokalnie w skórze lub błonach śluzowych - makrofagi, komórki tuczne i komórki dendrytyczne – wszystkie one wydzielają mediatory reakcji zapalnej.

Makrofagi (pamiętamy, że to komórki fagocytujące czyli pochłaniające drobnoustroje) rozpoznają intruza i zaczynają wydzielać cytokiny (czyli białka kontaktujące się z innymi komórkami), które z jednej strony zwiększają przepuszczalność śródbłonka naczyń (po to aby leukocyty krwi miały możliwość łatwego przeniknięcia do miejsca, w którym znajdują się patogeny), produkcję białek ostrej fazy (w wątrobie), takich jak znany ogólnie CRP oraz przyciągają neutrofile z krążenia – neutrofile to też komórki fagocytujące, a dzięki zwiększonej przepuszczalności nabłonka naczyń z łatwością docierają do miejsca wtargnięcia drobnoustrojów.

Komórki tuczne – one potrafią naprawdę wiele (nie zawsze dobrego, jak np. w alergii). W ich licznych ziarnistościach znajdują się mediatory zapalne, jak histamina, prostaglandyny i leukotrieny – wszystkie one mają za zadanie stworzenia odpowiedniego środowiska do eliminacji patogenu. Jakie to środowisko?

• rozszerzenie naczyń krwionośnych (aby lokalnie zmniejszyć szybkość przepływu krwi co umożliwia dotarcie tutaj leukocyty z krążenia)

• lokalną aktywację komórek śródbłonka naczyń krwionośnych i zwiększenie przepuszczalności naczyń włosowatych (aby leukocyty łatwo pokonały barierę naczyń i dotarły do patogenów).

I wreszcie – komórki dendrytyczne. Ich zadaniem jest przechwycenie drobnoustroju i „dowiezienie” go do najbliższego węzła chłonnego. Tutaj białka patogenu prezentowane są limfocytom T pomocniczym co inicjuje rozwój odpowiedzi swoistej (czyli np. produkcję przeciwciał).

II. Teraz, już po aktywacji komórek, ma miejsce reakcja naczyniowa (zdjęcie). Następuje lokalne rozszerzenie naczyń, zwiększenie ich przepuszczalności (przenikanie płynnego osocza co powoduje widoczny obrzęk) oraz pojawienie się cząstek adhezyjnych (adhezyn) na komórkach śródbłonka. A do czego potrzebne są adhezyny? Aby przenikające tutaj z krążenia leukocyty mogły się „zahaczyć” na ścianie naczynie i ją pokonać docierając do miejsca bytowania drobnoustrojów. Zwracam Państwa uwagę na obrzęk – pojawia się na ramieniu po szczepieniu, prawda?

III. I przyszedł czas na drugą reakcję komórkową – teraz, gdy naczynia krwionośne są rozszerzone i krew wolniej płynie, działają czynniki wabiące (chemokiny wydzielane przez makrofagi) przybyłe z krążenia do miejsca zapalnego leukocyty (neutrofile, limfocyty, eozynofile) kontynuują likwidację czynnika inicjującego zapalenie (bakterie, wirusy, pasożyty) i rozpoczynają procesy naprawcze (usuwanie zniszczonych tkanek, tworzenie blizny).

IV. Wreszcie, gdy zagrożenie zostało zlikwidowane reakcja zapalna musi się zakończyć. Dlaczego? Po pierwsze zniknął już czynnik ją inicjujący (bakteria, wirusy, pasożyty zostały usunięte), a po drugie – nie można sobie pozwolić, aby nadmiernie „rozbrykane” leukocyty dalej hasały. Jak dochodzi do wyciszenia reakcji zapalnej? Po prostu, mediatory stanu zapalnego produkowane są tylko podczas obecności czynnika inicjującego zapalenie (czyli jego likwidacja powoduje zanik produkcji mediatorów). Ponadto, makrofagi produkują i wydzielają cytokiny przeciwzapalne - TGF-beta, IL-10 – które hamują aktywowane wcześniej leukocyty.

Prawidłowo przebiegający, krótkotrwały stan zapalny jest korzystny dla organizmu, gdyż likwiduje przyczynę, która go wywołała (drobnoustroje, zranienie). Jednak przedłużająca się reakcja zapalna już korzystna dla organizmu nie jest – mamy całą armię aktywowanych komórek szukających celu. Oby nie były nim nasze własne komórki.

Na podstawie moich wykładów z immunologii dla studentów mikrobiologii.

[https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid034ryxgkWaVQbktvWXhRwn2ufNmNCppvbiVWMPx3cX8xe6pgzwzoD4niq792c3Utnsl&id=100068095113051&cft[0]=AZUxrXnV70NM_3Afds_tKT29MOJeLGFFhuqGmL5g7LtpJR2_38RAD9AnMT_z2rtooQKS8CsvIGoauo7Be3iXqM3-MMPng_PLj0mRvZrGHiAKa8VzopwP_iIlUar-Ku8eD11GRJ_CFYfugTiyFHaNxP0b88veSZyAYy_SP2zRurQ_Ag&tn=%2CO%2CP-R](https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid034ryxgkWaVQbktvWXhRwn2ufNmNCppvbiVWMPx3cX8xe6pgzwzoD4niq792c3Utnsl&id=100068095113051&_cft_%5B0%5D=AZUxrXnV70NM_3Afds_tKT29MOJeLGFFhuqGmL5g7LtpJR2_38RAD9AnMT_z2rtooQKS8CsvIGoauo7Be3iXqM3-MMPng_PLj0mRvZrGHiAKa8VzopwP_iIlUar-Ku8eD11GRJ_CFYfugTiyFHaNxP0b88veSZyAYy_SP2zRurQ_Ag&_tn_=%2CO%2CP-R)

Lider3piorunów

@GazelkaFarelka świetny wpis, zresztą nie pierwszy i nie ostatni mam nadzieję. Ostatnio sporo czytam o stanach zapalnych także świetna pigułka. A źródło w postaci badań naukowych zawsze na plusie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Historia

1piorunów

GENDER - WSZYSTKO, CZEGO SIĘ W MEDIACH NIE DOWIESZ

Historia powstania, zmiany społeczne i polityki a nawet powiązanie z zanieczyszczeniem wód wpływające na społeczeństwo.

https://www.cda.pl/video/20101235e/vfilm

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Zdrowie

19piorunów

Winne nie tylko antybiotyki. Nowe fakty odsłaniają brutalną prawdę

Różne bardzo popularne leki, przyjmowane lata, a nawet dekady wcześniej, pozostawiają trwałe ślady. Prowadzą do negatywnych efektów zdrowotnych. To nowe ustalenia naukowców. Zespół naukowców z Uniwersytetu w Tartu w Estonii, kierowany przez dr Olivera Aasmetsa analizował próbki kału

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Sezon chorobowy się zaczyna...

Ponoc imbir wzmacnia odporność, i dobrze było trochę się wzmocnić przed zimą.

Do rzeczy,

Znacie jakieś dobre piwa imbirowe?

Bo GINGER już dawno nie widziałem...

Gruba ryba3piorunów

@RACO ginger to było moje pierwsze piwo, szkoda że już nie ma w sklepach

Kosmonauta0piorunów

"Ponoć imbir wzmacnia odporność"

[potrzebe źródło]

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fenomen

w Dyskusje

61piorunów

Zgadnijcie kto przez kilka lat unikał dentysty, a gdy został już pod ścianą, to usłyszał, że sytuacja jest do bani?

Jakieś 6 lat temu zaczęła mnie boleć siódemka. Nie sposób zignorować bólu zęba, więc stramatyzowany poprzednimi wizytami u dentysty uznałem, że zacznę żuć drugą stroną.

Dało się tak życ, ale przez parę tygodni. Z drugiej strony też zaczęło boleć. Kolejnym krokiem była rezygnacja ze słodyczy, w dużym stopniu. To zmieniło sporo i już przyzwyczajony do tej jednej strony, żułem jedzenie właśnie nią.

Od tamtego czasu okazjonalnie wywoływałem sobie ból zębów, ale myślałem, że mogę to mieć pod kontrolą, więc jak przesadziłem ze słodkim i kwaśnym, to robiłem odpowiednie przerwy. Żułem cały czas tamtą jedną stroną, bo mi to pasowało.

Poważny niepokój wzbudziła sytuacja na wakacjach w UK w grudniu, ząb mnie rozbolał, kiedy utknął mi tam kawałeczek jedzenia i próbowałem go wyciągnąć językiem. Kiedy język był wtykany czułem bardzo mocny ból, ale nawet bez takich manewrów ząb mnie dotkliwie bolał. To było bardzo dołujące, bo pieniędzy dużo nie mam, a tym bardziej na latanie po dentystach na Zachodzie, którzy tak na marginesie, renomy nie mają.

Niedługo po tym przypatrzyłem się swoim zębom i oświeciło mnie; ósemka poziomo wjeżdża mi w zęba.

Wtedy podjąłem decyzję i pogodziłem się z tym, że tego zęba wyleczę. Na NFZ najbliższy termin za 2 miesiące, niestety przełożyłem, bo coś tam, ostatecznie trafiłem do gabinetu w maju. Dentysta od razu zobaczył, który ząb jest nie tak i powiedział, że mam odsłoniętego nerwa. Parę wizyt, wytruwanie zęba, udało się i czułem co najwyżej bardzo delikatny ból. Zlecono badanie röntgenowskie, kanały okazały się bardzo wąskie, a leczenia kanałowego pod mikroskopem NFZ nie refunduje. Poleciałem na wakacje, wróciłem i zapisałem się do prywaciarza. Przyszedłem, pokazał mi zdjęcie i od razu mówi, że ząb jest w opłakanym stanie. Mi to oczywiście trudno ocenić i powiedziałem, że wiem, że została może z połowa. On mówi, że połowa to byłoby super, tutaj jest z 20% pierwotnej objętości.

Zostałem postawiony przed wyborem. Albo leczenie kanałowe pod mikroskopem, potem nałożenie wypełnienia i korony, co już by kosztowało nie wiem, minimum 4k? I to zdaje się w fajnym przypadku. Mimo takiej inwestycji to wszystko może być niczym innym jak reanimacją trupa. Jest jakaś mała szansa na powodzenie, ale najprawdopodobniej gdybym w to poszedł, to czekałyby mnie w przyszłości rutynowe wizyty, bo ząb może łatwo pęknąć, może się źle trzymać. Naprawdę nie wiadomo do czego to prowadzi i dentysta przyznał, że takie rzeczy się robiło i dalej się robi jeśli komuś bardzo zależy, ale on sam nie widzi wiele sensu w tym. Alternatywą jest oczywiście wyrwanie siódemki. Oczywiście ósemki też, ona powinna była zostać wyrwana lata temu, nie wiedziałem, że mam przez nią problem, a ona przez cały czas, systematycznie demolowała mi zęba.

Rozmawiałem z ojcem i powiedział, żebym po prostu wyrwał tę siódemkę, on sam już dwóch nie ma. W jego życiu niczego to nie zmieniło, oprócz tego że w stresujący i bolesny sposób przekonał się, że o zęby trzeba dbać.

To wszystko nie byłoby takie dołujące, gdyby nie fakt, że tak naprawdę najsensowniejszą opcją zostało mi co? Wydanie niemałych pieniędzy na pozbycie się czegoś, co jest mi potrzebne i czego nigdy nie musiałem tracić? I to dlatego, że przez lata zwlekałem i bałem się czegoś, co wiedziałem, że i tak nadejdzie?

Fenomen1piorunów

Rwij. Męczyłem się lata całe z niedokonca wyciętą ósemka i kiedy w końcu się zdecydowałem to była niesamowita ulga.
Dentyści generalnie mają zajawkę żeby leczyć, implantować i robić korony bo po pierwsze chcą zarobić a po drugie takie zboczenie zawodowe że chcieli by wszystko zrobić jak najpiękniej. Mi tam brak chyba dwóch ósemek w niczym nie przeszkada, bez siódemki też dasz radę.

Kosmonauta2piorunów

@solly-1 mi tak ząb zdechł sam z siebie, jak byłem na 4k metrów w Boliwii, chujowo zaleczony przed wyjazdem. Jak zjechałem niżej, to ból ustał, bo zwyczajnie umarł w środku. Po paru miesiącach zrobiła się przetoka, więc antybiotyk w ząb i kanałowe. Ząb sobie pękł w międzyczasie, także do wyrwania. No i do tej pory nie założyłem sobie implantu, choć chyba powinienem.

A co do dbania o zęby, to dwa tygodnie temu dostałem z pięści w twarz na przystanku, w tym na dwóch zębach odprysnelo szkliwo. NFZowski dyżur stomatologiczny wyrzeźbił mi nowe, za całe 420zł. Możesz sobie dbać, dostaniesz w mordę albo się wywalisz o krawężnik i to by było na tyle 😛

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Zdrowie

38piorunów

Galaktoza - bliźniacza siostra glukozy

Ostatnio zaczęłam sobie myśleć o galaktozie - cukrze mlecznym. Jest to jeden z trzech najpopularniejszych cukrów prostych w diecie człowieka (uzyskany z trawienia laktozy, która rozkładana jest na glukozę i galaktozę), a jednocześnie nie da się go kupić tak prosto i tanio, jak można kupić glukozę czy fruktozę.

Słowem wstępu - cząsteczki różnych węglowodanów (czyli cukrów złożonych) w pożywieniu, rozkładane są w procesie trawienia na cukry proste, które następnie zostają wchłaniane do organizmu.

Najpopularniejszymi w diecie człowieka, nadającymi jedzeniu słodki smak, są właśnie:

glukoza - Na glukozę rozpadają się węglowodany takie jak sacharoza (cukier stołowy) czy skrobia (obecna ziarnach zbóż, warzywach - czyli pieczywo, produkty mączne, ryż, ziemniaki itp). Glukoza jest cukrem, który nie może zostać ot tak sobie wchłonięty do tkanek człowieka - musi mieć wizę wjazdową w postaci insuliny (produkowanej przez trzustkę). Choroby związane z upośledzeniem tego szlaku metabolicznego (zbyt mała ilość insuliny lub jej brak, insulinooporność tkanek) nazywamy cukrzycą. Cukrzyca dotyczy tylko metabolizmu tego właśnie jednego cukru prostego.

fruktoza - Występuje w owocach, jest składnikiem sacharozy (cukru stołowego). Nie potrzebuje insuliny do metabolizmu w organizmie, stąd była przez wiele lat stosowana była jako słodzik/zamiennik cukru w cukrzycy. Jest cukrem metabolizowanym przez wątrobę, dopiero tam przekształcana w glukozę, glikogen lub tłuszcze, które następnie wędrują do tkanek. Niestety ostatnie badania wykazują nadmiar fruktozy w diecie jako przyczynę niealkoholowego stłuszczenia wątroby, dlatego też jej spożycie jest zalecane w umiarze - w postaci całych, świeżych owoców i należy unikać jej oczyszczonej formy w formie cukru czy syropu.

galaktoza - Jest cukrem prostym, który składa się z takiej samej ilości atomów węgla, wodoru i tlenu co glukoza, ma tylko nieco inną budowę cząsteczki. Jest składnikiem laktozy (cukru mlecznego), występującego w mleku matki. Tak jak fruktoza, nie potrzebuje insuliny do metabolizmu, jest metabolizowana w wątrobie.

Na temat galaktozy w diecie nie ma zbyt wiele informacji i jest ona pomijana jako słodzik (zapewne z powodu ceny ~300 zł za kilogram). Jest to jednak bardzo ciekawy cukier, który ma bardzo szeroką rolę biologiczną, wychodzącą mocno poza tylko zaspokajanie potrzeb energetycznych organizmu. Najciekawsze jest jej powiązanie z funkcjonowaniem układu nerwowego i mózgu. Znana jest jej rola związana z rozwojem i dojrzewaniem mózgu noworodków. Jest niezbędna m.in. do wytwarzania mieliny - osłonki izolacyjnej nerwów. (Mielina jest z kolei niszczona w chorobach neurodegeneracyjnych, takich jak stwardnienie rozsiane czy Alzheimer.) Z tego powodu galaktoza jest "na celowniku" badań nad lekami na nieuleczalne dzisiaj choroby związane z układem nerwowym, chociaż nie ma jeszcze żadnych konkretnych rezultatów.

Jako, że jest też wytwarzana endogennie (czyli przez organizm, tak samo zresztą jak glukoza), nie jest to składnik diety, który jest konieczny do dostarczania z zewnątrz. Co ciekawe, nie ma też praktycznie żadnych badań i informacji, jaka ilość galaktozy jest bezpieczna do spożycia - na ten moment wytyczne żywieniowe nie określają żadnego górnego limitu ani nie wiążą z jej spożyciem żadnych chorób (poza nielicznymi przypadkami genetycznej mutacji upośledzenia szklaku metabolicznego galaktozy, które ujawniają się już niedługo po urodzeniu).

Prawdopodobnie wynika to z tego, że galaktoza nie jest też stosowana na szeroką skalę w żywieniu ludności (ze względu na cenę), zatem brak jakichkolwiek badań na temat jej wpływu w diecie. Być może - tak samo jak w przypadku glukozy czy fruktozy - nie znany był jej szkodliwy wpływ na zdrowie, dopóki nie opracowano tanich i powszechnych sposobów ich pozyskiwania w niemal czystej formie (cukier stołowy = fruktoza + glukoza), co pozwoliło szerokim rzeszom ludzi na jej nadmiar w diecie, a w następstwie poznanie jego konsekwencji.

Znalazłam jedynie badania na myszach, z których w sumie niewiele wynika.

Być może okazjonalne słodzenie galaktozą ciast czy deserów może być dobrą alternatywą dla innych słodzików przy cukrzycy (czyli problemie z metabolizmem glukozy), niemniej jednak zawsze należy mieć na uwadze, że - w zasadzie tak jak przy każdym rodzaju pożywienia - wszystko w nadmiernych dawkach jest szkodliwe, nawet zwykła woda.

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1002/mnfr.202001133

Gruba ryba

w Hydepark

59piorunów

Minęło już sporo czasu od zakończenia misji Slawosza Uznanskiego, jednak to on był niejako ogniskiem zapalnym wszystkich mych perypeti, które chce wam przybliżyć, wiec pasuje o nim wspomnieć. Dlaczego dopiero teraz o tym piszę tez wyjaśnie na końcu, mam nadzieje, ze post nie będzie dzie zbyt długi.

Otóż, przy materiałach o nim, o jego misji w kosmosie niejednokrotnie spotkałem się z twierdzeniem, ze "astronauci skarżą się na dziwne błyski w oczach". Początkowo olalem temat, bo takie błyski towarzyszą mi odkąd pamiętam, od najmłodszych lat, wybuchające, białe światło. Przeważnie przy zasypianiu, po zamknięciu pewiek, ale niekiedy i w ciągu dnia. Wiesz, jak z czymś żyjesz całe życie, uznajesz to za normalne, ze tak po prostu jest i każdy tak ma, wiec nawet do głowy mi nie przyszło drążyć, a oni opisywali je, jak cos niezwykłego. Zacząłem zgłębiać temat i okazało się, ze widocznie to nie do końca taka pospolita przypadłość jak sądziłem, nie każdy tego doświadcza, gdyż po rozpytaniu rodziny i znajomych okazało się, ze nikt na nic podobnego się nie skarży.

Przyszedł czas na wizyte u rodzinnego lekarza, dokładny opis, skierowanie do okulisty, nic więcej. Miejscowy okulista tez nic nie powiedział, zrobił konkret badań, wyniki po tygodniu, wszystko w normie jednak, te błyski nie dawały im spokoju. Powtórka, bardzo dokładne badania, skan 3d, rozłożone na czynniki pierwsze całe oczy, rogówka, siatkówka, kantówka, no wszystko, jakiś wycinek pobrany z dna oka, wszystko rozesłane do analizy na całą europe. Były konsultacje on line ze specjalistami z Niemiec i Hiszpanii, nie było jednak cały czas odpowiedzi:/

Sprawa trochę zaczęła żyć swoim życiem, sam już nie widziałem gdzie moje wyniki krążą, ja wróciłem do życia, jak wcześniej, zapomnialem lekko o niej. Jednak finalnie okazało się, ze moim przypadkiem zainteresowal się Bascom Palmer Eye Institute (część University of Miami Health System), a później już w linii prostej sprawa trafila do o NASA, jako chyba ekspertow najczęściej obcujacych i najbardziej obeznanych w takich błyskach ocznych. Jestem właśnie po kolejnej rozmowie z jakimś ich doktorem i wydaje się, ze ostatecznie rozwiązali zagadkę. Po przeanalizowaniu mojego przypadku, całej dokumentacji, sprawa dla nich była jasna i oczywista, całe te błyski w oczach i w ogóle zamieszania przez to, ze...

Jestem wyjebany w kosmos!!

P.S. tak, sam wymyśliłem te brednie, jako potwierdzenie powyższej tezy

Osobistość1piorunów

@nxo przyjemnie się to czytało, pisz dalej :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Wiadomości Polska

8piorunów

Auchan pilnie wycofuje produkt ze sprzedaży. Poważnie zagraża zdrowiu. Klienci proszeni o natychmiastowe wyrzucenie lub zwrot do marketu

Sieć sklepów Auchan informuje na swojej stronie internetowej o wycofaniu ze sprzedaży partii wody niegazowanej Primavera. Komunikat dotyczy butelek PET o pojemności 1,5 litra. Woda mineralna została wyprodukowana przez firmę San Benedetto Polska Sp. z o.o. Powodem wycofania partii ze

GURU

w Zdrowie

10piorunów

Naukowcy: nasiona dyni mogą obniżać poziom cholesterolu, chronić układ krążenia

Nasiona dyni pozostają cennym źródłem składników wspierających zdrowie. Mogą obniżać poziom cholesterolu, chronić układ krążenia, działać przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie, a także wspierać zdrowie prostaty – powiedziała ekspert dr Magdalena Grajzer z Uniwersytetu Medycznego we

GURU

w Wiadomości Świat

4piorunów

Psychodeliki i zdrowie psychiczne: Nieuregulowani 'szamani' z Kapsztadu

Choć substancje psychodeliczne są w Republice Południowej Afryki nielegalne, wielu samozwańczych uzdrowicieli i szamanów z Kapsztadu otwarcie reklamuje ich stosowanie w swoich terapiach. Każdemu skazanemu za ich komercyjne użycie grozi grzywna, kara pozbawienia wolności do 25 lat lub obie te

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

czemu, skoro są pochodzące z roślin lub śluzu żab neurotoksyny umożliwiające zabicie dowolnego organizmu w jakichś absolutnie wariacko krótkich minutach, ludzie nie wierzą, że może być roślinny odpowiednik takiej currary czy jadu kiełbasianego, które nas uzdrowią skutecznie zamiast farmaceutyków?

czemu nie propaguje się już ziołoznawstwa i nie traktuje na równi z farmakologią?

Czemu na każdym kroku neguje się i wręcz zabrania sprzedawania skutecznych i udowodnionych już wcześniej preparatów roślinnych (przynajmniej w UE) np ashwagandha czy lukrecji nie wspominając o psylocybach?

Ja rozumiem że ludzie nie powinni sami na sobie testować wywarów z muchomora (co i tak robią i nawet dowożę takiemu znajomemy muchomory :)) lecz całkowite praktycznie sprowadzenie ziołolecznictwa do szamaństwa jakoś mi nie pasuje

Mocarz1piorunów

Ashwagandha zabroniona? U panie, srogie piguły...

Gruba ryba0piorunów

Podoba mi się zwierzęca furia obrońców nauki :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (50)