Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zdrowiepsychiczne

Gruba ryba

w Zdrowie

29piorunów

Chciałbym napisać dłuższy post w temacie w którym opowiem o antydepresantach i największych obawach przed ich stosowaniem.

Czemu? Zauważyłem że dużo osób ostatnio na hejto pisało w temacie depresji ale też komentarze typu " nie chcę brać lekow bo..". Post będzie zawierał informacje które uzyskałem w trakcie swojego leczenia od profesor psychiatrii, a także moje przemyslenia i opnie z ktorymi sie spotkałem na roznych forach.

Jakie uważacie są największe obawy przed stosowaniem leków, a które warto by poruszyć?

Kosmonauta1piorunów

Znajomy był bardzo nerwowy, nadpobudliwy i twierdził, że ciągle śledzą go jakieś służby.Wiem to nie depresja, ale leki brał.Po lekach był „zamulony”, bełkotał i to z mojego punktu widzenia nie był ten sam człowiek.po jakimś czasie przestał brać i lepiej mi się z nim dogaduje.Byle nie wchodzić na tematy o służbach i podsłuchach.

Tego bym się najbardziej obawiał.Stania się „zombie”.

Nie wiem może miał do du.y lekarza o źle dobrane leki?

Fanatyk2piorunów

Niektórzy mówią o przybraniu masy ciała, najczęściej kobiety się tego obawiają
Miałam też znajomą, która twierdziła że od antydepresantów zaczęła olewać różne problemy, przez co zaczęły się nawarstwiać i pogłębiać

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Filmy

6piorunów

"Kopnełabym cię, gdybym mogła"

Kojarzycie, jak filmy braci Safdie dążą ku złemu? Irytujące "Nieoszlifowane diamenty", świetny i niepokojący "Goodtime"? "Wielki Marty" się trochę wyłamał z konwencji, ale to było solo Josha.
To teraz Josh jest tylko producentem, ale Mary Bronstein świetnie się wpasowała w ten klimat. Lubię takie kino, bardziej to realistyczne niż jakieś gangsterskie pierdy. Rose Byrne świetnie odgrywa ten kryzys.

Poniżej staram się nie spoilować, ale czytaj ostrożnie.

No, to poznajemy matkę, terapeutkę, osobę w przewlekłym kryzysie - w jednym. Obserwujemy, jak się powoli stacza w każdej z tych ról w zasadzie. Tyle powiem.

Oraz to, że świetnie widać tu pewną pętlę (ona i jej klientka), w sensie lustra. Zauważcie też, że włosy jej siwieją, twarz szarzeje.

Polecam. Dołącza do listy filmów, które warto polecać innym, a której to listy nie pamiętam niestety za bardzo.

Osobistość1piorunów

@RogerThat Ten film był straszny! Męczyłam się na nim strasznie, ten kryzys był w filmie przedstawiony bardzo konturowo - ostro wręcz, głowa mnie bolała gdy wyszłam z kina i prychałam jak alergik na samą myśl o perypetiach bohaterki.

Bardzo nieznośnie uczucia przyniósł mi ten film - i chociaż nie mam zamiaru powtarzać seansu albo ocenić go tak jak ty - doceniam w swoim notatniku sam fakt, że ten obraz aż tak fizycznie na mnie zadziałał. Masakra!

Inspirator

w Książki

40piorunów

295 + 1 = 296

Tytuł: Niewysłuchani. O śmierci samobójczej i tych, którzy pozostali

Autor: Halszka Witkowska, Monika Tadra

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383523835

Liczba stron: 528

Ocena: 10/10

Jedna z książek, którą przeczytałem już w styczniu tego roku, więc nadaje się do mojego prywatnego licznika oraz do wpisu na bookmeter.

Pozycja, którą niezwykle trudno oceniać w klasyczny sposób, bo nie została napisana po to, by się ją stricte "dobrze czytało". To reportażowo-psychologiczna opowieść o śmierci samobójczej widzianej z perspektywy tych, którzy zostali - rodzin, bliskich, partnerów. Od początku wiadomo, że nie chodzi tu o statystyki ani teorie, lecz o realne historie i realne konsekwencje.

Bardzo wyraźnie widać podział ról między autorkami. Halszka Witkowska wnosi do książki solidne zaplecze merytoryczne - wiedzę suicydologiczną, kontekst psychologiczny, wyjaśnienie mechanizmów i mitów związanych z samobójstwem. Monika Tadra skupia się na oddaniu głosu bohaterom: prowadzi rozmowy, porządkuje relacje, pozwala im wybrzmieć bez ocen i bez skrótów. Dzięki temu książka jest jednocześnie rzetelna i bardzo ludzka.

Lektura poruszająca i ciężka, z wieloma momentami, w których nie umiałem poradzić sobie z emocjami i nawet teraz jak o niej piszę to nadal mam ochotę się rozpłakać, zrozumieją to szczególnie osoby, których ktoś bliski samemu odebrał sobie życie. 10/10 jako wyraz szacunku dla wagi tematu i sposobu, w jaki został przedstawiony.

APEL NA KONIEC: Jeżeli masz gorsze chwile to zawsze możesz napisać do mnie na priv, porozmawiamy o wszystkim i o niczym, pogramy na Kurniku, powymieniamy się muzyką. Pamiętaj - nie jesteś sam/a!

3/52

3/25: Książka spoza strefy komfortu

Dodatkowe tagi:

GURU4piorunów

« Your flickering is more than just a small flame
Welcome to the party, it's a ball game Pick up the stick it's time to get hit with Ayo ayo ayo ayo my bat
Suicide is never going to save you When I cried, it was because I came too You are the one I want to know right now
Ayo ayo ayo ayo kiss this »

GURU

w Psychologia

7piorunów

Prof. Wojciech Dragan: Sama ustawa nie wyleczy polskiej psychologii

Oczywiście, że psychologowie są ofiarami własnego sukcesu, ale nie wiem, czy do końca na własne życzenie. Wiele razy stawałem przed dylematem, czy przyjmować zaproszenia do programów, w których obok mnie usiądą wróżka i bioenergoterapeuta. I oczekuje się, że powiem coś

Autorytet

w Hydepark

13piorunów

**Toksyczna Męskość nie istnieje**

Toksyczna męskość. Hasło dość często używane w dzisiejszych czasach do stygmatyzacji mężczyzn. Według mnie bardzo fajny materiał, ze zdrowym podejściem do całego zagadnienia.

Fanatyk3piorunów

@LeniwaPanda - 3 godziny i tylko 6 piorunów - na portalu gdzie ponad 90% użytkowników to faceci - gdzie kiedy każdy powinien sobie ten krótki filmik obejrzeć bo go temat dotyczy :face_exhaling:

Można się z pewnymi elementami jego nawet nie zgadzać - ale z tym, że dojrzała i świadoma męskość jest wartością samą w sobie nie ma co nawet dyskutować (no chyba, że ktoś bardzo chce - to posłucham kontrargumentów).

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

54piorunów

Smutny

Ilość prób samobójczych wśród dzieci w 2025 r.

1925, z czego 161 "skutecznych" :disappointed:

Ilość prób wśród 7-12 lat: 83

GURU16piorunów

WTF. Tak młodo? Co musi się dziać z 7dmio latkiem by chciał się zabić.

Lider18piorunów

Ciekawe jakie przełożenie na próby ma sytuacja w domu, hejt w szkole i porównywania siebie z ludźmi na insta i tiktoku, zaniżona samoocena, depresja itp. i co ma największy wpływ.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Specjalista

w Chce pogadać / Luźne rozmowy

4piorunów


O odwadze graniczącej z frajerstwem. Co się dzieje gdy spotyka się dwoje ludzi z różnym tempem, rozjebanych emocjonalnie

Rozwala mnie czasem to jak odwaga stoi blisko głupoty. Ale często jest punkt gdzie po pewnym czasie odwaga znika. Będzie to kolejny chaotyczny wpis po energolu

Na wstępie.

Byłem u psychoterapeuty, jak kiedyś mówiłem. Tylko raz w październiku, bo wcześniej byłem w kwietniu i w maju. Bo dał mi do zrozumienia że nie widzi u mnie nic co wymaga terapii. Że możemy próbować jeśli chce, ale on uważa że to szkoda mojego czasu i pieniędzy. Choć teraz wiem że moje szybkie tempo i emocje które mnie zalewają mogą się nadawać na terapię

“Teraz do meritum chwil

Których nie zamienię w widmo” xd

We wigilię napisałem co mi leży na sercu do byłej która mnie zghostowała

Po c⁎⁎j? Bo o tym myślałem, chciałem odzyskać kontrolę i iść dalej. Nie powiem, pomogło

Do chwili gdy odpisała dwa dni później.

Po 2,5 miesiąca ciszy

Wkurwiła się (ojoj xD). Odpisała szczerze, o czerwonych flagach, moim ego, jej uczuciach i ogólnie co jej nie pasowało. Miałem odpisać z wkurwieniem. Uznałem jednak po kilku wersjach i godzinach że dalsza agresja nie ma sensu, więc odpisałem bardziej miękko. Popisaliśmy chwilę, i okazało się że bierze assertin i trittico (miała problemy z bezsennością, gdy byliśmy razem)

26 grudnia. Zapytałem wieczorem czy chce spróbować od nowa. Uznałem że wchodzimy na 100 lub w wcale. Dodałem że dam tyle czasu ile potrzebuje

29 grudnia pogadaliśmy ponad 40 min przez telefon. Wystartowała najpierw ze co to miała być ta pierwsza wiadomość. Żartowała że druga, miękka odpowiedź zakrawa o “borderkicie”

Gdy zacząłem gadać, zamknęła się i słuchała, nie wiedząc co powiedzieć, raz mówiąc “to nie tak”. Usłyszałem że jej się śniłem, wyciągnąłem ze tęskniła, że było jej głupio po tym co zrobiła itd. Nie usłyszałem tak lub nie. Tylko że się “zastanowi”. Później musiała iść, ja popisałem z kumpelą. Gdy wróciła i powiedziała że jest, odpowiedziałem “to bądź xd”. Zażartowałem później że za karę będzie musiała założyć koszulkę Norrisa, którego nie lubi (F1 to jedna z naszych wspólnych pasji)

Przykład co było “nie tak”? W pewnym mieście over 200.000 jest kawiarnia z psami, gdzie mówiłem jej 2-3 wcześniej że chce ją zabrać. Poszły do niej z przyjaciółką (mieszkająca 350km dalej) i wrzuciły rolkę. Mogą chodzić gdzie chcą, c⁎⁎j w to. Jednak to zdjęcie potraktowałem jako “wiadomość”, bo jeszcze nie minął miesiąc od końca kontaktu

6 stycznia napisałem po ciszy napisałem czemu się nie odzywa i nie odbiera. Odp “Zenek, powiedziałam Ci że potrzebuje przemyśleć. To co powiedziałeś, że potrzebuje chwili”

9/10 wrzuciła zdjęcia z dziadkiem w szpitalu. Pisalismy z 5 minut. Później mnie wyciszyła na mess

13 zapytałem się czy “żyje. Chcę Cię zrozumieć, ale zderzam się ze ścianą”

Żyje, wypisują dziadka następnego dnia.

W czwartek widziałem że jest zajęta cały dzień. Aaa w piątek…. xd. Miałem “mental breakdown”, I zacząłem się dobijać. Po kilka połączeń i wiadomości SMS których nie miałem jak usunąć. Później sobie przypomniałem o lekach, więc tak, będzie reagować wycofaniem. Raz już uciekła

Teraz? Wysyłam w piątek jedną wiadomość i patrzę co się dzieje.

Czy moje dobijanie się jest zrozumiałe i chęć częstego kontaktu po ghostingu? Jest

Czy jej cisza jest zrozumiała, gdy sama bierze SSRI i pewnie sama sobie ze sobą nie radzi? Jest

Czy dobijanie się w piątek było głupotą? No było

Czy Ona mogła odpisać, gdy pewnie widziała że mi już odpierdala? Nie ma obowiązku, ale mogła odpisać lub odebrać

Czy będziemy razem? Najprawdopodobniej nie

Czy mogę sobie spojrzeć w lustro, mówiąc że starałem się dla kogoś kogo bardzo kochałem? Zdecydowanie

Są dwie osoby które nakręcają spiralę. Więc biorę krok w tył. I mimo że będę miał znów “overthink” i stres, to najlepiej zobaczyć co się stanie. Ona sama z siebie nie napisze. Ustaliłem co zrobię, i będę się trzymał. Jeśli trzeba, odejdę. Dlatego uważam że potrzebuje terapeuty, by pracować nad tym że emocje mnie zalewają gdy chodzi o takie sprawy

Gruba ryba4piorunów
Czy moje dobijanie się jest zrozumiałe i chęć częstego kontaktu po ghostingu? Jest

Moim zdaniem nie jest. Tym bardziej, że dziadka miała w szpitalu i mogło na nią spaść więcej obowiązków. Po co się dobijać do kogoś skoro nie odbiera ani nie odpisuje? Przecież jak będzie mogła to odpisze lub oddzwoni.

Ile masz lat jeśli mogę spytać?

GURU11piorunów

:triangular_flag_on_post::triangular_flag_on_post::triangular_flag_on_post:

Znaczy... Ja jestem ostatni by dawać ludziom rady związkowe, ale myślę, że powinieneś przestać, usunąć kontakt do laski i zapomnieć.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

W telewizji sporo reklam, to widzę jakieś porównanie i widzę, że pojawiła się nowa kategoria reklam - leki na stres i zły nastrój. Depresanum, positivum i inne takie. Widać tendencję w narodzie.

Swoją drogą - tabletki na stres xdd za⁎⁎⁎⁎sty sposób.

Autorytet2piorunów

Ludzie pewnie tęsknią za wyleczoną grzybicą pochwy, stąd depresja.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Motoryzacja

92piorunów

Jakbyście się zastanawiali czy można zmieścić 6op Medikinet CR10 + 6op Symla 50mg w drzwiach Octavii IV - tak, można

Inspirator0piorunów

@radidadi Medikinet krótkotrwały jeśli chodzi o prowadzenie, bo może pojawić się nagły zjazd.

Kosmonauta0piorunów

Taktyk zeby jutro wrócić, przeczytać i skomentować bo inaczej zapomnę (ADHD).

Pokaż więcej komentarzy (46)

GURU

w Psychologia

41piorunów

Prof. Piotr Gałecki: wypalenie zawodowe częściej dotyka osób, które są bardziej zaangażowane w pracę [WYWIAD]

Wypalenie nie pojawia się nagle, jest to proces – podkreśla w rozmowie z PAP Life prof. Piotr Gałecki, jeden z ekspertów kampanii „NIE!WYPALENI”. Jak zauważa ten psychiatra, wypalenie zawodowe dotyczy istotnej części aktywnych zawodowo Polaków, a bagatelizowanie tego problemu może

Gruba ryba

w Zdrowie

100piorunów

Zapraszam na wpis o temacie: "Dlaczego nudzenie się jest dobre i w XXI wieku ludzie zapominają jak to robić"

Jeśli nie obchodzą cię przyczyny, niżej opisałem korzyści z nudzenia się i jak ćwiczyć.
W angielskiej literaturze ten stan nazywa się nudą aczkolwiek u nas bardziej pasuje stan nic-nierobienia i tak też można tutaj traktować to słowo.

Czemu przestajemy się nudzić?
1. Nadmierna stymulacja cyfrowa i natychmiastowy dostęp do rozrywki.
Masz chwilę dla siebie, chcesz odpocząć albo idziesz do toalety, co zrobisz? Pewnie momentalnie odpalasz hejto.pl albo ~tfu~ instagrama lub jak masz 50 lat facebooka. Zapewne pierwsza twoja myśl: "Co będę tak siedział jak mogę w tym czasie coś obadać w małym internecie". I cyk doom scrolling.

2. Zaburzenia uwagi, trudności z wyłączeniem bodźców lub „byciem samemu ze sobą”. Powiązane częściowo z pkt 1. Coś musisz robić, bo czujesz realny dyskomfort z braku bodźców. Siadasz chwilę w ciszy i pierwsza myśl "No czegoś mi brakuje"

3. Zmiana kulturowa
Współczesne społeczeństwo promuje nieustanne bycie w ruchu, wielozadaniowość i wyeliminowanie przerw - co sprawia, że stan „nic nie robienia” staje się postrzegany jako stracony czas lub słabość.

4. Podwyższony próg stymulacji i „uzależnienie” od bodźców. Odnosi się do wszystkich punktów wyżej. Czym częściej jesteśmy stymulowani, tym bardziej musimy więcej bodźców dostarczać. Najlepszym przykładem są obecne dzieci które przy oglądaniu filmu na yt muszą puścić jakiegoś subway serfera, koniecznie zwiększyć prędkość filmu żeby nie marnować czasu + jeszcze odpalenie telefonu.


Nuda i jej wpływ na mózg
Sam proces nudzenia się, jest bardzo ciekawy i efekt wejścia w ten stan jest odczuwany praktycznie natychmiastowo.
No dobra ale jakie są te korzyści:

1. Wzrost kreatywności i myślenia twórczego
Pamiętasz jeszcze stan w którym siedzisz i nic nie robisz i nagle zaczynają ci przychodzić do głowy rożne pomysły? "W sumie mógłbym napisać posta o tym", "Ten biznes mógłby być całkiem ciekawy", "Ciekawe co tam u X, w sumie nie gadałem z nim X lat" albo "Może narysuję X, bo jeszcze tego nie robiłem" itd.

2. Motywacja do zmiany i poszukiwania nowości
Powiązana z ptk 1. Nazwijmy to efektem pojawiającej się żarówki z kreskówki xD Pomysły które wytwarzają się podczas tego stanu sprawiają, że jesteśmy bardziej zmotywowani do ich realizacji, sprawiają wrażenie bardziej przemyślanych "częściowo tak jest" i dzięki temu wydają prostsze do osiągnięcia.

3. Odpoczynek dla mózgu i samo-refleksja - Pomimo tego że nasz mózg pracuje podczas nudy i poszukuje bodźców zastępczych, stan w który przechodzi jest zupełnie inny niż stan w którym znajduje się podczas rutynowego dnia. Sprawia to że ten czas sprzyja regeneracji psychicznej, odciążeniu od oczekiwania na kolejne bodźce zewnętrzne.

Nie będę rozpisywać dokładnie ale dla zainteresowanych ten tryb nazywa się DMN (Default mode network) i odpowiada min za konsolidację wspomnień, autorefleksję, tworzenie tożsamości wykorzystując inne obszary mózgu.

4. Ograniczenie stymulacji - nawet jeśli to potrwa tylko chwilę, nasz mózg przez jakiś czas będzie odczuwał efekty zmiany trybu pracy, będzie mniej nastawiony na bodźce a w konsekwencji pozwoli to wyregulować zapotrzebowanie ciągłej stymulacji i "parcie" na to żeby coś się działo.


Jak ćwiczyć nudę?
Nuda to nie medytacja, że musisz specjalnie zostać pustelnikiem na szczycie góry. Wystarczy że ograniczysz ilość bodźców których doświadczasz codziennie. Poświęć dziennie chociaż trochę czasu, żeby wejść w ten stan, a z czasem będzie ci łatwiej.

Znajdź miejsce / moment w którym ilość bodźców będzie ograniczona. Siadasz i tak nic nie robisz. Myślisz że to proste? No to spróbuj 😁

Ćwiczyłem w podobny sposób i na początku po kilkunastu sekundach mój mózg błagał mnie o jakiś bodziec. "Może niech leci filmik na YT w tle chociaż albo inny Spotify?". Natomiast po chwili, kiedy nie dałem temu ćpunowi narkotyków, czułem się jakby mój mózg przewija film z mojego życia, wymyślał nowe pomysły które pomogą mi zrealizować cele itd. a po wszystkim nie pamiętam kiedy byłem tak zrelaksowany. Polecam!

Zapraszam do dyskusji i dzielenia się wrażeniami jeśli próbowaliście.

Nudźcie się! Cześć!

PS Pisałem wpis z palca, więc mogą pojawiać się błędy ale już zostawiam bo podobno jak zrobisz błąd w internecie to więcej osób się aktywuje żeby ci go wytknąć xD

Twórca3piorunów

Wypowiadała się na ten temat jakaś psycholog w kontekście wprowadzenia zakazu używania telefonów na przejściach dla pieszych.

Mówiła, że ludzie nie potrafią się nudzić i nawet właśnie stojąc na światłach dosłownie tą minutę lub dwie muszą wyciągnąć telefon i na nim grzebać, a potem wchodzą na pasy.

Osobistość4piorunów

Ja to u siebie zauważyłem jakiś czas temu, że zaczynam się robić przebodźcowany. I to nie tylko przeglądanie małego internetu na kiblu, albo oglądanie shortsów/tictoków, ale też np odpalanie podcastów, czy muzyki zawsze kiedy tylko się da. Więc zacząłem sobie powoli ograniczać.

Na kiblu już tylko sram (i czasami jeszcze pocieram oczy (przed podtarciem tyłka ofc)). W pracy zacząłem ograniczać muzykę, bo zauważyłem, że czasem przeszkadza mi się skupić (praca taka, że mogę słuchać sobie muzyki całe 8h, więc tak robiłem kiedyś). Ostatnio już nieraz łapię się po pracy, że w ogóle przez cały dzień nie uruchomiłem spotify nawet na chwilę.

Podcastów też słucham dużo mniej. Kiedyś miałem całą listę, a potem przeszukiwałem w poszukiwaniu nowych całego jutuba. Teraz już nie mam parcia. Najczęściej jak wychodzę na dłuższy spacer. Na krótsze często nawet już nie zabieram słuchawek. Koniec końców okazało się całkiem przyjemne pozostawanie z własnymi myślami. Okazało się, że jestem całkiem interesującą osobą xD

Pokaż więcej komentarzy (23)

GURU

w Wiadomości Polska

5piorunów

Konsultant ds. psychoterapii: prywatni pacjenci potrzebują szczególnej ochrony prawnej [WYWIAD]

W prywatnej psychoterapii relację między terapeutą a pacjentem może kształtować głównie wzajemna umowa. Dążymy do szczególnej ochrony prawnej w obszarze psychoterapii świadczonej prywatnie – powiedział PAP krajowy konsultant w dziedzinie psychoterapii dr n. med. Łukasz

Specjalista

w Chce pogadać / Luźne rozmowy

29piorunów

Kontekst: była mnie zghostowała bo chciałem “zagłaskać ją na śmierć”, byłem zbyt nachalny i miała dość

Czuje że utknąłem. Ta sytuacja pojawia się z tyłu głowy. Pisze ten wpis by pogadać z innymi ludźmi a nie z chatemGPT bo mnie to w pewnym stopniu przeraża

Szkoda mi tego że nie mogłem się zatrzymać gdy mnie o to prosiła. Myślałem że wszystko załatwię tym że pokaże jak mi zależy. Myślałem że siła swoich emocji naprawie wszystko.

Mam też żal do niej że zniknęła bez słowa nie zostawiając możliwości kontaktu. Wiem że dla niej tak było łatwiej. Niestety u mnie stworzyło pustkę. Odebrano mi bez słowa bliskość której potrzebowałem i możliwość po prostu przytulenia się

Jestem po rozmowie z psychologiem i ustalam sobie cele SMART. Już wcześniej napisałem do bliskich i kumpli by ożywić kontakt. W sobotę spędziłem noc u siostry. Pragnę kontaktu na teraz i muszę się hamować by nie przesadzać. To powinno minąć. Teraz potrzebuje jednak kontaktu i ze coś dla kogoś znaczę

Napisałem wczoraj ostatnią wiadomość. W głębi duszy chcę by się odezwała. Wiem że tego nie zrobi a jeśli nawet to nie będzie miało sensu. Jest mi nieco lepiej nawet jeśli wczoraj coś kuło układając to co miałem do powiedzenia

Chcę z powrotem spróbować sił w apkach randkowych. Ale muszę sobie zrobić przerwę bo wiem że nie jestem gotowy. Nie mam też dobrych zdjęć. Chciałbym również wiedzieć gdzie mogę poznać nowych ludzi i nawiązać znajomości. Chcę załatać pustkę

Muszę nauczyć się czekać bo teraz chce wszystkiego na raz. Ciężko mi się czeka. Boję się że nawet jeśli kogoś znajdę to będę znowu chciał ją zbyt blisko. Muszę o tym pogadać z psychologiem

Mocarz0piorunów

@LesnyZenek musisz jak najszybciej zastosować okład z nowych młodych piersi 😉 Nic tak nie ratuje w tej sytuacji jak powyższa "recepta"

Fenomen1piorunów

@LesnyZenek musisz sobie znaleźć taką, która będzie potrzebowała, żeby jej chłop ją pszytulił mocno i nie puścił. Pewnie trochę brakuje Ci ruchania, co?

Pokaż więcej komentarzy (29)

Specjalista

w Chce pogadać / Luźne rozmowy

4piorunów

Kontekst mam na profilu jeśli ktoś chce wiedzieć o co cho.

Z dalszej rozmowy z jej mamą mam teraz mieszane uczucia bo powiedziała mi że Ona nie chce zerwać ale też nie chce żebym był nachalny. Oraz że jest chora (jestem skłonny w to uwierzyć ponieważ chorowała już 4 razu w ciągu pół roku plus Covid). Powiedzialem że skoro by jej na mnie zależało to odezwała by się słowem. Że skoro ona stawia granicę to ja też postawię swoje bo wydaje mi się że tylko mi zależy. Powiedziałem że poczekam do piątku. A potem będę miał ostatnią prośbę

I nie powiem trochę mi głupio że powiedziałem że daje czas do piątku. :x Co prawda nie chce sobie pozwolić żeby się mną bawili a też chce dać jej wsparcia jeżeli potrzebuje. Zostawiłem wiadomość w niedziele i w poniedziałek. Próbowałem też się dodzwonić 3 razy na messengerze w poniedziałek i raz na telefon. I raczej zablokowała mój numer na telefonie

Czy ja jestem głupi że chce po tym wszystkim czekać i pogadać? Chcę to naprawić ale tylko jeśli będę widział że ona też tego będzie chcieć. I dlaczego k⁎⁎wa nic się nie odzywa. Wydaje mi się że ja mam lękowy styl przywiązania a ona unikający. Nie chce jej zostawiać na lodzie. I mam w głowie wiadomość od jej mamy że ona nie chce zerwać i może potrzebuje więcej czasu. Tyle że wydaje mi się że długie przerwy w związkach nie są normalne.

Muszę się nauczyć czekać i zająć się czymś innym. Jeśli nasza relacja się nie uda to trudno. Ale będę mógł stanąć przed lustrem i powiedzieć że próbowałem. Tyle że nie chce by zostać zranionym jeszcze raz i by bawiono się moimi uczuciami.

Gruba ryba9piorunów

@LesnyZenek
Dobra, doczytałem trochę więcej i jednak pocieszenie na nic się zda.

Long story short - tego związku nie ma, a ty masz do przepracowania wiele rzeczy. Przykro mi, ale taka jest prawda.

Dlaczego rozmawiałeś z jej mamą o waszym związku? Tego się nie robi, bo wywlekasz wasze problemy na osoby postronne. No kurde, wyobrażasz sobie, żeby ona gadała z twoją mamą, bez twojej obecności, nie wiem, że za dużo w gry grasz? Albo za mało śpisz? Albo cokolwiek innego?

Martwienie się jest czymś okej i poniekąd masz prawo oczekiwać odpowiedzi. Jeśli ona nie nadchodzi, a wiesz, że druga osoba gdzieś wychodziła - to jak masz kontakt do rodzica to spoko, możesz zapytać czy wróciła do domu. I na tym koniec. Jeżeli ona ma gdzieś to, że ty się martwisz, no to chyba nie świadczy o niej zbyt dobrze. W kontekście waszej relacji, ofc, nie znam kobiety.

Nie postawiłeś granicy. Postawiłeś ultimatum. To podobne kwestie, ale zasadniczo różne. Granicy nie stawia się jako riposta. Granicę po prostu stawiasz. I do osoby zainteresowanej, nie do Bogu ducha winnej kobiecie.

Nie baw się w określanie stylów przywiązania. To przydatne narzędzie, ale nie korzystaj z niego samowolnie. Jak nie umiesz z niego dobrze korzystać, to tylko zaśmiecisz sobie głowę pseudopsychologią i utrudnisz relacje międzyludzkie.

I tak, nie świadczy to o tobie dobrze, że jeszcze nie skreśliłes tej relacji w swojej głowie. Bo ona już na 99% tak. Im szybciej ty to zrobisz, tym szybciej przeżyjesz żałobę i to przepracujesz.

Przepraszam Cię za te ciężkie słowa, uważam, że ich potrzebujesz. Ja też ich kiedyś potrzebowałem, nie nadeszły i długo żałowałem, że otrzeźwienie przyszło z dużo gorszej strony.

Czuje, że jesteś w mocnym kryzysie emocjonalnym. Polecam wizytę u specjalisty. To naprawdę potrafi zdziałać cuda, wiem po sobie.

Z fartem mordo. Życie się na tym nie kończy, to tylko epizod.

Specjalista0piorunów

@Jarem dzięki za te słowa. Kontakt z matką był bo chciałem wiedzieć czy ona w w ogóle żyje, i o co chodzi. Dostałem ciepło które wcześniej zostało zabrane bez słowa i czułem że chce pomóc. Później niestety pozwoliłem z siebie wylać frustrację. To była pierwsza moja relacja gdzie tak kliknęło i chciałem postarać się naprawić i zawalczyć bo czyny mówią więcej niż słowa a nie unieść się dumą w szczególności gdy ona przymykała oko na moje natręctwo i inne wady. Nie chce zostawiać jej w potrzebie choć mam w głowie że to raczej koniec. Do tego popełniłem błędy które chciałem naprawić, problem w tym że zrobiłem następne. Ta relacja mnie dużo nauczyła o samym sobie. I tak mam kryzys emocjonalny bo mierzyłem się z przytłaczającą samotnością a Ona nadała sens mojemu życiu. Dodatkowy powód dlaczego zdecydowałem się walczyć

Specjalista0piorunów

Edit W sumie nie wiem czy zablokowała numer co prawda włącza się poczta ale na mess tez wyskakuje komunikat że rozmawia z kimś innym.telefon miała ZAWSZE wyciszony. Moim problemem jest to że nie umiem czekać i widocznie zbyt dobre serce

Pokaż więcej komentarzy (6)