Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#zyciejestdobre

Osobistość

w Hydepark

25piorunów

kurde przez przypadek zamiast jak planowalem podczas urlopu grać na konsoli i jeść cziperki, to w nagłym i niespodziewanym przypływie dobrego humoru* zapisałem się na kurs jogi i medytacji i jutro tam muszę jechać

*po pierwsze primo humor był dobry bo byłem u koleżanki i ona ma DWA (!!!) nowe małe (w sensie zeszloroczne) kotki uratowane przed mrozami gdzieś z działek i przez trzy godziny miziałem kotki; po drugie pomimo mrozu wyszło słońce akurat jak wyszedłem na chwilę z kolchozu i to były fantastyczne dwie minuty, oraz po trzecie DWA TYGODNIE WOLNEGO K⁎⁎WA MAĆ

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Życie jest dobre.

22piorunów

Poszedłem na wspinanko po raz pierwszy od ponad miesiąca. Było trochę żenująco (wewnętrznie), trochę boleśnie (i poboli jutro), ale niezmiennie przyjemnie. Dobrze, że w końcu się ruszyłem.

W ciągu dnia wdrożyłem też pierwszy dzień cyfrowego detoksu, po pourlopowym rozluźnieniu obyczajów. Wewnętrzna małpa się buntuje, ale człowiek docenia zysk i spokój.

 (4/14)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Życie jest dobre.

17piorunów

Kolejny spacer, zima trwa. Pozaliczałem kwadratów i sięgnąłem moim Yardinho w głąb sąsiedniego powiatu.

Najwyraźniej udało mi się sprawić (lub "sprowokować"), żeby skarbonka Hejto stała się miejscem, gdzie zadecyduje się z kim @Dziwen napije się piwa.

Znalazłem w Didlu nowe, smaczne jogurty białkowe po tym, jak pod koniec roku zniknęły moje ulubione cytrynowo-bazyliowe.

Nadal 3/14

Fanatyk

w Życie jest dobre.

40piorunów

Poszedłem sobie na kolejny, zimowy spacer po parku. Przed kiepskim powietrzem chroni maska, 10/10.

Za chwilę zrobię pompki i deseczkę, a wcześniej jeszcze wrzuciłem do zeszytu 8 pięter z obciążeniem (bo po co jechać z dwiema zgrzewkami windą, jak można sobie wejść po schodach?).

Opędzlowałem połówkę pomelo kupionego za jedyne 2zł na promocji.

Kolejny dzień nie zdobyłem wyższej rangi na Hejto, a będąc od niej w bezpiecznej odległości jestem nadal lata świetlne od (pozdrowienia dla @sireplama )

2/14

GURU3piorunów

@Statyczny_Stefek ciągle boli ...

Ale ale... Nielot też myślał, że jest bezpieczny z grubą rybą :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Życie jest dobre.

32piorunów

W ramach @bojowonastawionaowca zaproponował, bym trzy dni z rzędu opisywał na tym tagu coś pozytywnego, za co jestem wdzięczny z bieżącego dnia. Jest pewna szansa, że żadnego z zadań więcej nie wykonam, więc żeby wyzwanie było wyzwaniem, deklaruję się dwa tygodnie z rzędu postować tutaj.

Zjadłem sobie dobry obiad, a po nim wrzuciłem (na deser) nieznaną mi zupkę instant, która miała nieco niższy stopień ostrości niż deklarowany "2xHOT", ale był to nadal satysfakcjonujący poziom (wystarczająco szczypiące, by zasłużyło na nazwę, ale i pozwalające poczuć coś więcej niż kapsaicynę).

Znalazłem w szufladzie zapomniane szt. 1 i naboje szt. wiele. I wykorzystałem je. Może nawet przyzwyczaję się do odręcznych notatek?
Udało mi się kontynuować wczorajsze rozruszanie się - do wczorajszych pompek i spaceru dołożyłem jeszcze więcej pompek, deskę, więcej spaceru i być może dołożę i wspinanko (ale i bez tego jestem usatysfakcjonowany).
Na spacerze zrobiłem sobie przyjemny spacer po torach, ludziki wydeptały przyjemną ścieżkę, więc szło się milej niż bez śniegu

Dziś

Gruba ryba0piorunów

Skąd wy wiecie o tych wyzwaniach? Nie ma na początku tagu żadnego posta założycielskiego czy coś, czy to tylko dla określonej grupy ludzi? :P

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

47piorunów

Góry, kebab, piwerko 🍺 - to jest zestaw idealny. ❤️
Jeszcze w międzyczasie załatwiłem sprawę w urzędzie, na drugim krańcu kraju, bez wychodzenia z domu i okazuje się, że

Fanatyk4piorunów

@Lubiepatrzec no i gites, dwa piwa się należą

Gruba ryba1piorunów

No I namówił! Ej , kurde, gdzie te góry tylko kurde?¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Życie jest dobre.

59piorunów

Za piątek, bo wciąż trzymie pozitiw wajb.

Wstałem w dniu urlopowym wyjątkowo wcześnie, a to za sprawą...

Rozmowy rekrutacyjnej, na którą poszedłem z chęcią. Poszło gładko, choć trochę dziwennie (inaczej) rozmawiało się z innym podejściem, a jednocześnie widząc swoją zmianę i mając satysfakcję z niej.

Przez tę rozmowę uświadomiłem sobie, że mam jakieś portfolio, a mój zakres umiejętności jest poszukiwany na rynku, tylko dość rzadko.

Odwiedziłem rodziców (często bywam), było dość luźno, a właśnie tego luzu muszę się nauczyć.

Podpisałem aneks do umowy na działalność społeczną. Liczyłem na ten aneks, bo inaczej cała działalność mocno się komplikuje.

Pojechałem ze znajomym zdobyć podsufitkę i udało się ją przywieźć.

Pojechałem do Marcina do garażu, odebrałem mój mały biznes, który uzupełniłem wcześniej przez wciśnięcie tulei.

Zdążyłem spotkać się z jeszcze jednym znajomym i poszliśmy na basen żeby dać po plecach strumieniem gorącej wody z dżakuzi.

W nieprowadzonym rankingu ten dzień zajmuje najwyższą lub jedną z wyższych pozycji "dobry dzień przeze mnie". Widzę to jako dobry zwiastun, bo przecież nie tak dawno temu miałem całkiem dobry dzionek. Zagęści się? :crossed_fingers:

GURU5piorunów

@macgajster Jasne, że tak, ja dzisiaj też mam dobry dzień, córka już jeździ na łyżwach sama, bez pomocy a to dopiero 2 godziny jazdy

Mistrz3piorunów

@macgajster brzmi jak fenomenalny splot wydarzeń :slightly_smiling_face: Oby był to początek jakiejś serii!

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

21piorunów

Zwłaszcza jak po dwudniowym tygodniu pracy masz trzydniowy weekend 😁

Wzięłam sobie piątek wolny na załatwianie różnych spraw.

Jestem teraz na wysokich obrotach, to pcham różne tematy. Jakoś porządki wychodzą mi najlepiej po świętach, jest dużo bezproduktywnego wolnego - pogoda taka, że nie ma nic do roboty na dworze.

* Śnieg, śnieg, śnieg, jak jest śnieg to czuję że żyję. Lubię jeździć nieodśnieżonymi drogami i spacerować w śnieżnej zadymce.

* Ogarnięta szafa córki, zwolniło się dużo miejsca, plus porządki w pozostałych szafach, dwa worki szmat czekają na wywiezienie (nie udało się na PSZOK niestety)

* Zrobiony porządek w szafkach z lekami, z 2 szafek została połówka jednej. Przeterminowane leki wywiezione do apteki. Pozostała reszta skatalogowana w excelu wraz z datami przydatności. Dokupiłam zestawy plastrów i octenisept.

* Udało się opchnąć jedną rzecz na Vinted i wysłać Orlen Sraczka. Zawsze mam z tym problem bo u mnie na wsi punkt mam czynny w dni robocze do godziny 16.00 więc zawsze oznacza to urywanie się z pracy - niestety nie idzie tego wyłączyć w metodach dostaw na Vinted. No ale dzień wolny, to ogarnięte.

* Zrobione zakupy w Lidlu - odkąd wprowadzili tam samoobsługowe unikam tego sklepu. Kasy samoobsługowe są spoko, jak masz kilka rzeczy, a idealne jak tylko jedną, ale zawsze mam wkurwa jak muszę kasować cały duży wózek i kombinować jak tu upchnąć na miejscu do odkładania skasowanych towarów, żeby się to wszystko nie rozsypało. To miejsce jest objętościowo o połowę mniejsze, niż ten wózek. Normalne kasy oczywiście zamknięte. Wkurw mi przeszedł od razu za drzwiami sklepu. Ale moja noga znowu długo tam nie postanie.

* Kupiłam mamie noże, bo jak zaczęłam tam kroić rzeczy na Wigilię, to szybko pożałowałam, że nie wzięłam z domu swoich noży. Jak można tak żyć? Mam ochotę ukraść jej w zamian ze dwa najgorsze i je wywalić 😆

* Ogólnie zrobione sporo zakupów zapasów - przejrzałam wszystko co jest - makarony, kasze, mąki, przyprawy, środki czystości, kosmetyki - dojechała karawana rozmaitych paczek.

* Reorganizacja jednej szafki w kuchni w trakcie - przeniosę tam rzeczy często używane, które są teraz w szafkach, których nie można otworzyć bez zamknięcia zmywarki.

* Zakupiona lampa nad lustro w przedpokoju

Dorzucam nutkę na przekazanie wam trochę mojej energii :zany_face:

https://www.youtube.com/watch?v=nU1VfYYKMDk

Twórca1piorunów

@GazelkaFarelka mi też zawsze po wolnym dobrze się robi porządki, podejrzewam, że to dlatego, że człowiek odpoczął trochę i ma chęci do działania

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

108piorunów

Znalazłem 2 złote.

Fenomen4piorunów

@RogerThat Teraz wszyscy noszą karty, ale dawniej dzięki swojej spostrzegawczości często znajdywałem zgubione monety i banknoty: 50 zł, a nawet 200 złotych. To mój rekord.

W Anglii znalazłem na ulicy starannie złożone 20 funtów, które w całości przeznaczyłem na Lotto. Pomyślałem, że gdybym wygrał milion funtów to byłaby później nośna historia o aniołach i opiece Opatrzności. Nie wygrałem nic. 😆

Tytan1piorunów

@RogerThat zgłoszone do urzedu skarbowego celem opodatkowania?

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

200piorunów

Wigilia i pierwsze święto minęły mi pod osłoną takiej ciężkiej atmosfery że głowa mała.

A potem odwiedziny u brachola po których się niczego nie spodziewałem.

Mój chrześniak, jak wielu nastolatków dziś, ma marzenie zostać youtuberem, i sobie rozkręca jakiś swój kanał z Minecraftem. Jak nazbierał 99 subskrybentów to odpalił swój pierwszy w życiu live żeby zdobyć setnego i to hucznie ogłosić. Puściłem sobie to w tle w pracy i po prawie dwóch godzinach nadal, bez zaskoczenia, licznik wskazywał mu 99. Założyłem więc na szybko jakieś konto i dałem mu tego setnego suba, pisząc na czacie że pozdro od wujasa.

I wczoraj, ten gnojek którego uczyłem skladac tory do jego pociągów tomków, którego popychałem na jego pierwszym trójkołowcu zanim ogarnął jak kręcić pedałami, który zawsze na wejściu pierwsze co mówił to WUJEK BAWIMY SIE, i kiedy pilnowałem go po nockach to złośliwie nigdy nie miał drzemek, teraz będąc już czternastoletnim turbo ogarniętym ziomem daje mi ten uroczy brelok i mówi że gdyby nie ten setny sub to by usunął konto. Chyba najfajniejszy fant jaki dostałem od bardzo dawna. ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ) Od razu jakoś się przyjemniej zrobiło

Osobistość4piorunów

Piękny brelok, takich prezentów jak ten niewiele trafia się w życiu :face_holding_back_tears:

Pokaż więcej komentarzy (43)

Gruba ryba

w Życie jest dobre.

35piorunów

Chyba nikt się nie garnie, a mnie tu jeszcze nie było. Kradnę zatem i rozpoczynam dzisiejsze

* byłem z Mame na cmentarzu z rana, akurat u dziadków dawno nie byłem, więc zgarnąłem w głowie odznakę odświeżenia,

* byłem z Mame u brata i jego rodziny, posiedzieliśmy dwie godzinki, daliśmy i otrzymaliśmy prezenty, diabeł nie taki straszny,

* po powrocie wciągnęliśmy pierogi, trochę TV, trochę rozmów, przygotowania co mam zabrać jutro na działkę (jadę sam, odpocząć),

wróciłem do siebie, dokończyłem rozbieranie drugiej lampy z [#prestizowygruz2](/tag/prestizowygruz2), poczułem FLO*, więc od razu skleiłem lekko odłupany kawałek plastiku z wlotu powietrza gruza i jutro wezmę go do malowania. FLO nie minął, więc przygotowałem atrapę do zabrania do jamy @Yes_Man na zszywanie. FLO nadal nie minął, więc próbuję zrobić tak, żeby obrotomierz do kaszlaka działał z zasilania zapalniczki, a sygnał był pobierany także z tej samej linii co zasilanie.

A w planie jeszcze dosłodzić fermentujący sok jeśli trzeba, zjeść kolację, przygotować się do jutrzejszego wyjazdu 💪

Analizuję przyczynę flo i chyba to zakończenie "atrakcji" oraz "rodzinnych". Presja znika, życie się poprawia.

Gruba ryba11piorunów

@macgajster dobrze że podtrzymujesz tag! Oby jak najwięcej wpisów. Ja ostatnimi czasy nie miałam klimatu a przed swiętami wszyscy byli zajęci 😉

Fanatyk9piorunów

pojedzone popite pograne

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

129piorunów

noo to był ciężki dzień, bardziej niż się spodziewałem... zapaliłem znicze u taty i siostry, oraz jeden pod krzyżem za mojego przyjaciela. od sąsiadki dostałem uszka i barszcz które były przepyszne!

trzymajcie się ciepło i chociaż dzisiaj - bez względu na wszystko co było i jest - odezwijcie się się do dawnych znajomych, zapomnianych przyjaciół albo też do kuzyna czy tam ciotki z którymi dawno nie mieliście kontaktu

Gruba ryba2piorunów

Ale też "życie jest dobre" bo nie chcesz odzywać sie do osób, które sieją chaos w Twoim życiu".

Dobra wrzutka!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mistrz

w Hydepark

29piorunów

Czy ? Dzisiaj dla mnie tak. Szczypiorek był dość łaskawy, zjadłem za⁎⁎⁎⁎sty obiad, miałem dobry trening i minęło mi 19 miesięcy bez alko. I zaraz zjem sobie kolację gdzie elementem będzie ocet balsamiczny i to nie byle jaki bo oryginalny z włoskiej Modeny, stolicy octu balsamicznego i Pavarottiego :smiley:

A co u was łobuziaki?

Sum2piorunów

@cebulaZrosolu ugotowalem pierwsza zupę w zyciu, ale to jaką - mój ulubiony barszcz czerwony na zakwasie, wyszedl pyszny, tylko jakos malo, bo dwa sloiki litrowe, zrobilem tez sledzie w pomidorach suszonych z orzechami z polecenia, a to aby ubarwic doznania smakowe wigilijne. Kupilem tez narzędzia - ukosownice od Dremela na promce, co by profile LED i panele przycinać samodzielnie w wykanczanym domu

Fanatyk4piorunów

Grałem w RdR i RdR 2 . Ogarnąłem sejwy w chmurze że już widzi na pc z steam deka . W południe sprawdzę czy pc będzie widział tego nowego sejww z misji co zrobiłem w robocie . I chyba tyle

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

80piorunów

Dziś jest ten wieczór w roku, na który czekam najbardziej.

23 grudnia.

Dzień w którym mam moją małą tradycję pakowania prezentów, wywodzącą się z tego, że jak miałem 14 lat to postanowiłem że nie będę dawał prezentów w torebkach, jak to było w zwyczaju u mnie w domu, tylko zrobię takie ładne pakunki jak w amerykańskich filmach świątecznych. Obejrzałem kilka tutoriali na jakichś spryciarzach.pl, czy innym joemonster.org i ludzie uznali, że w sumie ładnie i w kolejnym roku zacząłem pakować wszystkim.

I tak, przez kolejne ponad 20 lat, co roku biorę wszystkie fanty, zamykam sie gdzieś z papierami, nożyczkami, taśmami, wstążkami i sobie pakuję. Mój ulubiony moment świąt. Lubię myśleć dla kogo jaki papier, komu jaka wstążka, jakim pismem napisać etykietę. Mam takie moje 2-3 godziny dla siebie, a na koniec wiem że zrobiłem coś dobrze i że ktoś będzie miał z tego radochę.

Lubię następnego dnia patrzeć na ten uśmiech gdy ci co jeszcze wierzą w świętego Mikołaja, ci co już dumnie obwieszczają że nie wierzą, ci co dawno temu wierzyli w gwiazdora, czy dziadka mroza, który nie był grubasem z butelką coli, tylko biskupem z laską, widzą te paczki i je odpakowują. Mam takie wrażenie że nawet jeśli wiedzą dobrze co jest w środku, to ta forma zapakowania dodaje jakiegoś takiego czegoś do tego całego wydarzenia.

Te już opakowane. Wstążki zostawiam sobie na koniec, bo lubię wymyślać jakieś fikuśne kokardki.

Spokojnych i zdrowych, hejtomki

Gruba ryba5piorunów

Jaki ciepły i taki mindfulnessowy wpis. ❤️

Tytan1piorunów

@Maciek też tak pakuje :smiley: muszę kiedyś zobaczyć czy da się zapakować bez użycia taśmy, tylko sznurkiem

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

53piorunów

Chyba jestem przepracowany. I różowa też.

Jutro wigilia i ciężko było się z przygotowaniami ogarnąć, więc stwierdziliśmy, że w tym roku święta i sylwestra robimy na czystych przyjemnościach, bez przymusu i stresu.
Jutro jedziemy w góry (pewnie będzie z tego jakieś zdjęcie Bajki dla was)
1 dzień świąt do mojej rodziny
2 dzień świąt zrobimy sobie barszcz i uszka.
Była pewna chęć, żeby jednak coś zrobić na sylwestra, żeby wyjść do ludzi, ale jednak nam się nie chce.

I wiecie co? I jestem szczęśliwy. Właściwie to fiasko przygotowań zrobiło mi magię świąt. Górnolotnie powiem - jak skupiliśmy się na tym, że najważniejsze, to zrobić coś razem, pobyć ze sobą z dala od codziennego życia, to zrobiliśmy się weselsi. Bo w końcu będzie na to dłuższy czas. Bo w końcu odpoczniemy.

I wam wszystkim tego życze - żeby ten czas był dla was, żeby przyjemność była wykręcona do granic możliwości (uwaga, to nie jest zachęta do spróbowania heroiny).

Gruba ryba5piorunów

Bardzo zdrowe podejście. Dobrze że wsłuchujesz się w swoje potrzeby, zamiast podążać za ścieżką konwenansów i utartych struktur. Miłego wypoczynku.
Ja od 2 lat sylwester w domu i jest gitowo. Wychodzę sobie na fajerwerki i hyc powrotem do domu pod kocyk. 😄

Tytan3piorunów
(uwaga, to nie jest zachęta do spróbowania heroiny).

No i zepsuł taki dobry post

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Życie jest dobre.

23piorunów

Dawno nie było

Co tam u was dobrego?

Ja dzisiaj odkryłam wspaniały sklep rybny, najadłam się wędzonego halibuta aż uszy się trzęsły. Pewnie dla mieszkańców północy to żadne cuda ale w górach trudniej o takie frykasy 😉

Udało mi się też złapać dużo słońca, nawdychać świeżego leśnego powietrza i jeszcze poprzerzucać trochę ciężarów.

Dom posprzątany, zaświeciłam lampki choinkowe więc klimat jest, kot leży na kolanach - zero potrzeb!

*

Zasady:

Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.

Fanatyk3piorunów

Zero potrzeb? Koń zwalony?

GURU3piorunów

@ciszej

Ja dzisiaj jestem "choćby skały srały" bo miałem do wykonania pracę bez odwrotu, jak zaczniesz to musisz skonczyć "choćby skaly srały", no i kuwa zrobilem zgodnie z planem💪 klienci zadowoleni, a to jest najważniejsze:grinning:

Pokaż więcej komentarzy (20)

Kompan

w Hydepark

25piorunów

Wiecie co tak zostałem sam w domu, bo moja różowa pojechała na 2 dni służbowo. Minęł dopiero dzień, a ja już tak za nią tęsknię. No i naszły mnie takie życiowe refleksje o tym, ze gowno wiem o życiu, a mimo to jednak dostałem kolejna szanse.

Mam 30 lat, całkiem dobra pracę, ktora pozwala mi prowadzić normalne życie i odkładać jakieś pieniadze miesięcznie, jestem po całkiem niezłych studiach i mam nie najgorsze doświadczenie zawodowe. No nie jest źle.

Jeżeli chodzi o lata wcześniejsze to w nazewnictwo wykopowym bylem dynamiczniakiem. Zawsze miałem mnóstwo znajomych i duzo dziewczyn, ale zawsze czułem sie samotnie. Moich znajomych nigdy nie traktowałem poważnie, bo byłem przekonany, ze to jest chwilowe i przez to nie nawiązywałem trwałych znajomości.
Jeżeli chodzi o kobiety to po tygodniu związku zawsze sie oglądałem z innymi. Nie wiem dlaczego, nie rozumiałem tego, nie lubiłem tego, ale cały czas tak robiłem.

Po wielu latach tego beztroskiego życia, kilku przeprowadzkach i innych różnych niepowodzenia okazało sie, ze świat mnie postrzega trochę inaczej niż myślałem i okazało sie ze nie jestem taki super.
Przez 2 lata byłem zupełnie sam w całkowitej rozsypce. Moja jedyna interakcja ze światem to było 8 godzin w pracy, a resztę doby leżałem na kanapie wgapiajac sie w sufit lub telewizor narkotyzujac sie lub pijąc alkohol. Przez te dwa lata nienawidziłem zycia, ale jeszcze bardziej siebie. Nie chciałem sie zabić, ale pragnąłem zebym umarł i żeby moje cierpienie sie skończyło

I poznałem kobietę. Z perspektywy czasu nie mogę tego pojąć jak my mogliśmy stworzyć parę. Ja człowiek wyprany z emocji i chęci do zycia, który nienawidzi świata. Ona dobry duszek na ziemi, który nie nosi w sobie ani grama złości czy gniewu. No nie dodaje sie to.
Ona jest 4 lata młodsza, ale nauczyła mnie znowu pokochać zycie. Nauczyła mnie zyc bez złości w wewnątrz. Pokazała mi świat w takich kolorach jakich nigdy wcześniej nie znałem. Ja od jakiegoś roku codziennie po przebudzeniu jestem w ekstazie bo witam świat jakiego wcześniej nie znałem i to dzięki niej. Bo ona jest najważniejszym elementem tego nowego świata.

No i po tym cholernie długim wstępem (nie przypuszczałem ze aż tak dlugim) przechodzę do meritum. Dochodzę do jakże głębokiego i filozoficznego wniosku, ze wszystko przez co przeszliśmy w życiu to jest ogromna nauka, bo gdybym nie przeżył tego ciężkiego dla mnie okresu, nie dostalbym tej nauczki od zycia to dalej bym myślał ze wszystkim mi wolno i kara mnie nigdy nie dosięgnie.

Moj morał z tego pierdolenia jest taki - po każdej burzy wychodzi słońce.
Dziękuję życiu za kolejna szanse.

No i w 2026 będę się chciał oświadczyć wiec pewnie w 2027 będę szczesliwym mężem. Trzymajcie kciuki.

* nie wiem jak to otagowac żeby to ktoś przeczytał. Nie wiem tez jak to wszystko opisać, bo w mojej głowie jest o wiele więcej niż te kilka znaków, ale chciałem to gdzieś z siebie wyrzucić.

Fanatyk3piorunów

Miałem w życiu okresy bardzo złe i bardzo dobre, można powiedzieć że poznałem piekło i niebo tu na ziemi. Po tych doświadczeniach wiem że jeśli jesteś szczęśliwy głównie z powodu tego że jesteś z kimś w związku to nie jest stabilny fundament i przy jakimś potknięciu możesz łatwo wrócić do dawnego stanu.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Życie jest dobre.

18piorunów

? Jak nie jak tak!

* Przyszły książki zamówione na czarny piątek z Prześwitów i MTBiznes - cieszę się

* Trafiłam na mandarynki które łatwo się obiera i nie mają pestek, nareszcie!

* Trening zrobiony 💪

* Pomogłam starszej pani w sklepie bo nie mogła ogarnąć etykiet, chciała wcisnąć mi czekoladę na koniec ale udało się ją przekonać że sama powinna ją zjeść, jakoś tak miło się zrobiło :grinning:

Już środa! Jak wasz dzień?

*

Zasady:

Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.

Fenomen2piorunów

Uwielbiam Prześwity! Co wpadło?

Pokaż więcej komentarzy (6)