mannorothLider
110piorunów
mannorothLider
110piorunów
Yes_ManLider
110piorunówŚroda, czyli czerstwimy dalej 😉

Uuuu, tak w ludzi i rodziców jednocześnie? Spaniały!
WujekAlienLider
110piorunów
ja w lidlu w uk w czwartek juz zobaczylem produkty swiateczne
jedziesz na wschód a tam średniowiecze
tomilidzonsGURU
109piorunówDzisiaj halołinowo

TomoeGruba ryba
109piorunówSpooky Scary Hejto ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

maximiliananMistrz
109piorunówKomisja wenecka znów traci poparcie pisu :confused:

walus002Fanatyk
109piorunówNiestety to bardzo proste.
Rosja sprzedając paliwa na swoim rynku dopłaca do nich trzymając niską cenę.
Sprzedając do USA zgarnia żywą gotówkę.
Więc w rosjanie przyzwyczają się jak prawdziwy homosowietus do braków, a państwo rosyjskie zarobi aby móc wydać na wojnę.

Armo11Autorytet
109piorunówPo roku odchudzania zszedłem z 183 na 162 kg :smiley:
Może wynik nie powala, ale zawsze coś.
MikuuuusLider
109piorunów
TrypsynaLider
109piorunówZachód w Rewie.
Jest pięknie.
#raportzchwilibiezacej #zachodslonca

krisTytan
109piorunówCzy pioruny już działają? #hejto

@kris ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
kuba-brylkaKosmonauta
109piorunówNo i skończyło się rumakowanie. Cały dom wybudowałem i nic, a jak docinałem maleńki styropian nożem i k⁎⁎wa przeciąłem kciuka aż do kości, po drodze przecinając tętnicę i ścięgno. Zszywanie ścięgna było mega ch⁎⁎⁎we i trwało 2 godziny. Jeden naciągał jakimiś kleszczami ścięgno, a drugi to próbował łapać, ból w cholerę. Za miesiąc mam zacząć rehabilitację. Myślałem że za miesiąc będę sobie szczęśliwy kończył elewację...
Ale to boli, choć mam nadzieję że kciuk wróci do sprawności niezależnie od bólu... ech no to trzymajcie się 😒

Ze wszystkich palców akurat kciuk...
Wykręca mi nogi, wracaj do zdrowia :smiley:
JaGejNiePapajZawodowiec
109piorunów
@JaGejNiePapaj o mem o mnie
Cooo? U mnie co dwa dni trzeba nowe kupować. Ale ja podgrzewam mix sałat w mikrofalówce, więc może ze mną jest coś nie tak
POMIDORESGruba ryba
109piorunów
XD
@POMIDORES nie sprzedam, będę robił.
MikuuuusLider
109piorunów
@Mikuuuus To trochę brzmi jak podkładka pod odstrzelenie następnego Mi-8 czy innego ruskiego gówna, które do Polski wleci. Będą mogli powiedzieć, że zestrzelili drona, wraku nie znaleźli. Ciekawe jak to się skończy.
Do ruskich trzeba najpierw strzelać, a później się zastanawiać.
mannorothLider
109piorunówNa podstawie zebranych doświadczeń, moich i cudzych, w ostatnich miesiącach, chciałbym się podzielić kilkoma doświadczeniami "mieszkaniowymi" i jednocześnie zapytać Was o opinię. Historii jest kilka i postaram się je rozłożyć na kilka dni. Mają różny stopień ładunku emocjonalnego, który postaram się stopniować. Dzisiaj wrzucę temat, który był chyba taką kroplą, która przepełniła czarę a wydarzył się w miniony weekend i mnie uruchomił. Ale zacznę od postawienia pytań:
Jak jest z dostępem do Waszych domów/mieszkań? W jaki sposób organizujecie odwiedzanie Was przez rodzinę lub znajomych?
Do minionego weekendu szykowaliśmy się od kilku ładnych tygodni. Zaprosili nas przyjaciele, bliscy nam ludzie, z którymi niestety widujemy się rzadko - mają nawał pracy i innych obowiązków. Kilka tygodni temu zaprosili nas na cały weekend u siebie pod miastem - sielaneczka, piękna chałupa, ogród, grill, pożegnanie lata no i jeszcze inna okazja, ale mniejsza o to. Mieliśmy taki luksus, że koleżanka zabrała nas z domu i w niedzielę miała odwieźć. Luksus. Sobota, pora obiadu, ja z kumplem delikatnie napoczynamy szkocką i wspominamy, koleżanka szykuje obiad, moja różowa jej pomaga. Dostaję telefon. Wujek:
-No cześć, będziemy u Was za jakieś pół godziny.
No tak k...a. Jak zawsze. Po co zaproszenie, po co uprzedzać. Koleś, który ma do mnie niemal 2 godziny jazdy informuje mnie łaskawie, że będzie za pół godziny w moim domu. Tyle razy prosiłem, i nie tylko jego, pół żartem pół serio - uprzedzaj, zapowiadaj się. To samo miałem z rodzicami, którzy kiedyś potrafili mi zadzwonić domofonem do mieszkania, że byli na spacerku i wpadają na kawę - np. w sobotę rano, jak leżę nieprzytomny, a mieszkanie na przyjmowanie gości średnio się nadaje. Bo moi rodzice są nauczeni, że się do nich wchodzi jak do siebie, tak samo jak do moich dziadków na wsi - tam nikt drzwi nie zamykał, sąsiad, listonosz - wchodzili jak chcieli. A dla mnie to nie jest normalne. Mi się w głowie nie mieści, że można kogoś informować, że zaraz się u niego będzie mając w poważaniu jego czas, prywatność i plany. Teściowie? To samo. Wpadli kiedyś do nas w niedzielę na obiad i byli zdziwieni, że nie bardzo mamy ich czym przyjąć - musiałem zasuwać po pizzę xD
Jakoś na przestrzeni lat udało się wypracować, że jednak rodzice do nas dzwonią, zanim do nas wpadną. Nie wiem, co Wy na to, ale według mnie, niezależnie od stopnia pokrewieństwa, tak powinno być. Ale wujo wie swoje...
Jw, będziemy u Was za jakieś pół godziny. Kręcę głową z niedowierzaniem i krótko i na temat odpowiadam:
-Nie ma nas.
-O! Słyszę wielkie zdziwienie w głosie, bo kto to widzioł, żeby w sobotę po południu nie być w domu. A gdzie jesteście?
-U znajomych pod miastem, wyjechaliśmy na weekend.
-A.... Bo wiesz, na kawę chcieliśmy wpaść, i cośtam mi w komputerze trzeba zrobić.
-Mhm, no lipa... Darowałem sobie komentarz, że jakby zadzwonił przed wyjazdem, to by sobie oszczędzili jazdy, ale wujo wie lepiej.
-To gdzieś za ile możecie być?
KURAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! No pie*ony, wiem, że żyje w innych normach społecznych i za słuszne uznaje tylko te, które wyznaje sam, ale to było przegięcie pały. Mamy wszystko rzucać, olać, że kumpela się szykuje z obiadem, tylko wracać do domu. Nope.
-Nie możemy być, bo po pierwsze nawet nie mamy samochodu, a po drugie zaraz siadamy do obiadu.
Koleżanka się przejęła, że przecież może nas zawieźć jak coś pilnego, ale zacząłem spieprzać ze słuchawką i machać ręką, byle tylko wujo tego nie usłyszał xD
-A to ja mogę po Was podjechać.
-No nie, wujek, nie. Wracamy jutro wieczorem.
-AHA!
Pretensja w głosie słyszalna, ale mam to gdzieś. Pozwoliłem sobie na delikatnego prztyczka:
-Także następnym razem tylko zadzwoń wcześniej żebyśmy w domu byli, hehe #pdk
Różowa się przejęła, że może to coś pilnego, ale nie. Rozmowa się skończyła, niesmak pozostał, ale go spłukałem 😉
Ja wiem, że kiedyś było inaczej, ale ja nie żyję kiedyś tylko teraz i mnie nie obchodzi jak mi mama opowiada że kiedyś sąsiad do sąsiada to bez pukania wchodził a teraz mi opowiada jak to do niej koleżanki wpadają bez zapowiedzi, ale co mnie to? Nie znam ludzi z mojego pokolenia, u których by to w taki sposób funkcjonowało. A jak Wy uważacie?
#przemyslenia #mieszkanie #dom #niewiemjaktootagowac #gownowpis
W jaki sposób przyjmuję gości?
495 głosów
Brakuje opcji: Niech znajomi wpadają kiedy chcą, a rodzina niech się zapowiada xD
Absolutnie nie masz prawa mieć do siebie pretensji, miałeś plany i je realizujesz, to Twoje prawo. Nie masz obowiązku siedzieć w domu i czekać na kogokolwiek niezapowiedzianego, z kim się wcześniej nie umawiałeś. Jakbyś był w Zimbabwe, to też by wujo się wkurzył? Albo podjechał po was? Czasy się zmieniły, Ty masz swój dom ze swoimi zasadami i oni mają ich przestrzegać, a nie naginać je do swoich zasad. Jesteś dorosły, Twój czas jest Twój i niczyj więcej
sadboy_seekerOsobistość
109piorunów"Zawodnicy Irlandii w meczu z Izraelem (3:0 w Lidze narodów dywizji B) wystąpili z czarnymi opaskami na ramionach. Nie doszło również do tradycyjnego uścisku dłoni pomiędzy kapitanami obu drużyn. Irlandczycy podczas odgrywania izraelskiego hymnu stali z pochylonymi głowami, patrząc na murawę i

alaMAkotaGURU
108piorunówEkonomiczny paradoks Donalda Trumpa! Pomimo szeroko reklamowanego porozumienia z Putinem, ceny ropy naftowej znów gwałtownie rosną.
Cena ropy Brent przekroczyła 111 dolarów za baryłkę – najwięcej od około pięciu miesięcy – podczas gdy amerykańska WTI przekroczyła 100 dolarów.
dziad_saksonskiFenomen
108piorunówHistoria tygodnia.
Ktoś ukradl telefon niech bedzie, ze koledze. Patrze na historie kart SIM, jakies trzy karty z roznych operatorów. No to napisalem, ze jestem z ogloszenia i czy aktualne. Telefon Samsung ma takie fajne zabezpieczenia, mozna sobie sprawdzic co tam ktos gadał. Okazalo sie, ze Alladin i po głosie słychać cygański "bagno bagno yyyykkurva" i styl rozmowy. No to puszczam podsłuch na tłumacz. Cyganie mowią cos doslownie o zabraniu czegośtam na "przerobienie" i ze trzeba skonsultować ze starym transport. Bo costam Serafin popsuł. Koniec nagrania.
Telefon jest w Czechach. Złodziej nie jest rozgarnięty, oczywiście telefon został przyblokowany. Zadzwonił sobie do mnie i wysłał mi SMSa.
Halo, dobry den, kdy vratis moj telefon?
A to je tvoj?
A moj
Rozłączył sie.
Potem poszedl sobie na drinczka do baru z nową kartą SIM. Potem zadzwoniłem do tego baru ja i sie spytalem jak tam czy mój "kolega" dotarł, bo sie dodzwonić nie mogę. Pani spytala, jak wygląda kolega. Powiedziałem, ze jest Romem. Dala mi kogos do telefonu. "Kdy mi vrátíš telefon?". Jakies skrzek coś tam. Znowu pani mowi cienkim głosem, ze co sie dzieje cośtam nie rozumiem dalej, chyba wyszedł szybko.
Zadzwoniłem na policję, zgłoszona została kradzież i podalem numer sprawy policji czeskiej na service line. Stwierdzili, ze nie moga za wiele, ale jesli podam numer IMEI to sprawdzą jesli notatkę im wyślę.
Telefon jest w tym momencie na 80% bateri bo ten kiep go do naładował w barze i nie moze wyłączyć. Teraz poszedl gdzies na Dworzec céske drahy.
Udało mi sie ustalić, że pracuje w skupie złomu gdzie są kamery. Zrobil zdjecie telefonem po blokadzie i wgrało się na konto Google.
Ciag dalszy nastąpi.
bartek555Lider
108piorunówW zwiazku z podsmiechujkami przez @bojowonastawionaowca pragne sprostowac:
WLASNIE PODPISALEM UMOWE Z ENEA FRAJERZY.
I co, glupio wam teraz, ze ogarnalem to w zaledwie 3 miesiace?!
@bartek555 błędy ortograficzne poprawił i się chwali dyslektyk jeden ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@bartek555 Jutro będzie anulowanie umowy mailem i nawet na niego nie odpiszesz, bo autoresponder zwróci, bo wysłałeś maila z Kirgistanu